Autor Wątek: Królik i króliczka  (Przeczytany 58455 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4091
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Niuchenek vel Heniek, Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Dunia, Zgodzia
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #120 dnia: Październik 08, 2011, 17:08:15 pm »
To wszystko nie jest chyba na moje nerwy - nie umiem spokojnie patrzec jak sie biją, leci sierśc - boje się, że któremuś może się stac krzywda :( :( Dałam ich jeszcze raz teraz do kuchni, pobiły się a teraz siedzą w dwóch różnych rogach i patrzą się na siebie. Strasznie są zestresowane, bo widze, jak im boczki chodzą - szczególnie Zgodzi. Niuch strasznie ją goni i gryzie. Jak długo mam ich tak trzymac?
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni


Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6562
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbile: Zulek & Gulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #121 dnia: Październik 08, 2011, 17:16:58 pm »
Jak długo mam ich tak trzymac?

tak długo aż się zaprzyjaźnią, może 3 dni, może tydzień, może 2 tygodnie :)
Nie rozłączaj ich póki nie ma krwi, a czy Zgodzia może nie prowokuje go swoim perfumem, w końcu jest niesterylizowana.


Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4091
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Niuchenek vel Heniek, Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Dunia, Zgodzia
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #122 dnia: Październik 08, 2011, 18:24:31 pm »
Kitty, na noc też mam ich zostawic?? Bo wtedy nie bede ich obserwowac i boję się, że zrobią sobie krzywdę... Na noc ich chyba rozdzielę, prawda?
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni


Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6562
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbile: Zulek & Gulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #123 dnia: Październik 08, 2011, 18:28:59 pm »
Na noc ich chyba rozdzielę, prawda?

Lepiej nie rozdzielaj na noc, inaczej od nowa zaczynasz zaprzyjaźnianie ;] Przecież jakby mocno tłukli albo byłyby piski to byś usłyszała prawda?


Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4091
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Niuchenek vel Heniek, Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Dunia, Zgodzia
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #124 dnia: Październik 08, 2011, 18:49:38 pm »
Boże, jakbym miała świadomośc, że to może tak wyglądac to bym wykupiła zapas środków uspokajających... dla siebie oczywiście. Na razie nie zapowiada się aby któreś miało ustąpic. To nie jest chyba na moje nerwy jak widze, że moja ukochana Zgodzinka lata po podłodze, ma wyrywane futro i gryziony kuperek :(
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni


Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

Offline Lita

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #125 dnia: Grudzień 15, 2011, 16:23:17 pm »
Jeśli bywasz na forum, daj proszę znać jak to się skończyło? Mam nadzieję że sukcesem :) Ja mam straszny dylemat - chciałabym wziąć uszaka, na razie na DT, żeby zobaczyć czy się zaaklimatyzuje u nas (trzy koty i uchata Pinezka), ale najbardziej boję się własnie oswajania i co będzie jak się nie polubią.

Offline Kamulka84

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4091
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Koszalin
  • Moje króliki: Niuchenek vel Heniek, Natka
  • Za TM: Niuguś, Chrumek, Dunia, Zgodzia
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #126 dnia: Grudzień 16, 2011, 15:38:26 pm »
U nas zakończyło się sukcesem po 10 dniach :)
Zgodzia była z nami 5 lat 8 miesięcy 2 tygodnie i 6 dni


Zapraszamy http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11135.new#new

kateryna

  • Gość
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #127 dnia: Styczeń 04, 2012, 10:59:42 am »
Ale masakra z tym zaprzyjaźnianiem! :D...

Na neutralnym terenie Hibiskus (który jest u nas na dt) zaczepiał Henie i zlał ją moczem, natomiast po przeniesieniu do wanny to Henia zaczęła ujeżdżać Hibiskusa i wgryzać mu się w kark, ten oczywiście leżał plackiem (chyba nie bardzo jest przekonany do śliskich powierzchni :) ) Teraz Henia jest zamknięta w klatce a Hibiskus wypuszczony w jej pokoju żeby mogli poznać swoje zapachy. No i od czasu do czasu się wzajemnie obtupują... Żal mi tylko Hibiskusa bo taki zestresowany jest nową sytuacją :(

W sumie sama nie wiem czy dobrze robię, może powinnam dać czas Hibiskusowi na zaaklimatyzowanie... Dodam że Henia nie jest wysterylizowana a Hibiskus jest kastratem.

Tak czy siak zaprzyjaźnianie jest ciężkie ale oby się udało :)

Offline Lita

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #128 dnia: Styczeń 04, 2012, 11:04:43 am »
U nas spotkanie zaplanowane jest na 13 stycznia (moze 14 bo to sobota) ... Na razie zagroda i klatka stoją obok siebie, króliki biegają na zmianę, obwachujac sie przez kratki. Nie tupią na siebie, Pinezka przez kratki leżała lepek Rufusa (to chyba dobrze, nie?). Zobaczymy co sie bedzie działo 13/14

kateryna

  • Gość
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #129 dnia: Styczeń 04, 2012, 21:17:57 pm »
A wasza króliczka jest wysterylizowana? Tak się zastanawiam czy najpierw wysterylizować a później zaprzyjaźniać bo Henia to niezła złośnica a po sterylce może spokornieje troszkę i przekona do siebie nowego towarzysza, który jest teraz nieco wystraszony :/

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #130 dnia: Styczeń 05, 2012, 22:00:28 pm »
Najpierw zdecydowanie polecana jest sterylka, później zaprzyjaźnianie :)

Offline kasika-k

  • Moderator forum
  • ***
  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 744
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Chrup, Ruda, Okej, Malina, Mimiusz <3
  • Za TM: Kubuś (świnka), Chaber (psiak), Myszka (kotka)
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #131 dnia: Styczeń 16, 2012, 19:50:46 pm »
a do tych którym się udało zaprzyjaźnić parkę, po jakim czasie pozwoliłyście im na stałe razem mieszkać? moje dwa bąble w nocy chyba się zaprzyjaźniły trochę, piszę chyba bo zupełnie się tolerują, Baśka czasem fuknie na Okeya przy misce ale na mnie też fuka i na fukaniu się kończy, w ogóle nie było między nimi walk, ale wielkiej wielkiej miłości też nie widzę... zastanawiam się czy to się jeszcze zmieni...
jak są razem wypuszczone to każdy biega sobie, czasem się spotkają przy sianie a czasem do siebie podejdą i wtedy Okey Baśke wymizia po pyszczku dopóki mu się nie znudzi, w nocy są zamknięte razem w dzień jak jestem w pracy to Okey wędruje do swojej klatki bo jednak z powodu braku "gorącej miłości" ciągle się boję że podczas mojej nieobecności zrobią sobie krzywdę jak się zdenerwują
nie wiem kiedy je już swobodnie zostawiać razem non stop... jakieś sugestie?:)

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #132 dnia: Styczeń 17, 2012, 19:25:50 pm »
a do tych którym się udało zaprzyjaźnić parkę, po jakim czasie pozwoliłyście im na stałe razem mieszkać? moje dwa bąble w nocy chyba się zaprzyjaźniły trochę, piszę chyba bo zupełnie się tolerują, Baśka czasem fuknie na Okeya przy misce ale na mnie też fuka i na fukaniu się kończy, w ogóle nie było między nimi walk, ale wielkiej wielkiej miłości też nie widzę... zastanawiam się czy to się jeszcze zmieni...

Jak nie wszczynają walk, to nawet jedynie przy tolerancji poleca się zostawiać króliki razem - inaczej przy każdym rozdzieleniu trzeba zaczynać od nowa. To normalne, że jeden drugiego ofuknie czy nawet, że ugryzie w dupsko - jak każdy związek, są lepsze i gorsze dni, a jak partner się nie skapnie, że gorsze, jego wina :P A tak na poważnie, tak jak w małżeństwie, tak w związku króliczym mogą być sprzeczki - co do lepszego miejsca, smakołyków czy miski. Ja zostawiłam razem, jak zaczęły się akceptować, a jak się goniły, to tylko zatrzymywałam albo uspokajałam wodą, nie oddzielałam. Tylko musiały mieć na początku osobne miski i z dala od siebie, żeby dominujący nie odpychał drugiego przy jedzeniu.

Jeśli się wylizują, to już jest bliskość - a czy są typami wylewnymi, czy nie - to już sama wiesz. Moje się do siebie przyzwyczajały, a teraz tulą się do siebie na jednym fotelu (ale w zagrodzie samczyk musi znać swoje miejsce i prosić o pozwolenie na wejście da posłanie :) ).
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Lita

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 172
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #133 dnia: Styczeń 17, 2012, 19:34:38 pm »
u nas zaprzyjaźnianie trwało... w sumie chyba dwa dni... pierwszego dnia kilka godzin i było ok, ale Pinezka nie chciała wpuszczać Rufusa do swojej zagrody. Drugiego dnia cały dzień poza zagroda - wieczorem oddzielnie - znowu problem z zagrodą i na następny dzień rano Pinezka wpuściła Rufusa do siebie do zagrody i od tamtej pory są razem.

Offline kasika-k

  • Moderator forum
  • ***
  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 744
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Chrup, Ruda, Okej, Malina, Mimiusz <3
  • Za TM: Kubuś (świnka), Chaber (psiak), Myszka (kotka)
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #134 dnia: Styczeń 17, 2012, 20:00:27 pm »
eni własnie u mnie podobnie to wygląda:) zagroda była baski, teraz toleruje okeya ale potrafi mu fuknąć jak jej sie cos nie podoba to własnie głównie przy jedzeniu, albo jak jej nie chce lizac, wtedy go potrafi dziabnac w tyłek i dalej łeb podtykac :oh: panna z charakkterkiem a on biedny sie jej słucha :bunny: jutro je zostawię już na dzien razem, pewnie macie racje, w kazdym małżeńśtwie są kłótnie, mam nadzieje że jak wróce z pracy będą w całości dwie pary uszu, po 4 łapy i po omyku  :D

Offline __Lara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 570
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #135 dnia: Styczeń 19, 2012, 21:20:15 pm »
Mnie też strasznie kusi drugi królik, ale boję się procesu zaprzyjaźniania :( Mój Bolsik jest wykastrowany, więc o tyle dobrze. Ale nie potrafię sobie nawet wyobrazić latającego futra, itd.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #136 dnia: Styczeń 19, 2012, 21:58:10 pm »
Lara to nie wygląda tak tragicznie :) Większość zaprzyjaźnień obchodzi się bez walk :)

Offline __Lara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 570
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #137 dnia: Styczeń 20, 2012, 08:41:01 am »
Mówisz, że i bez rozlewu krwi może się obyć  :DD

Offline kasika-k

  • Moderator forum
  • ***
  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 744
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Chrup, Ruda, Okej, Malina, Mimiusz <3
  • Za TM: Kubuś (świnka), Chaber (psiak), Myszka (kotka)
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #138 dnia: Styczeń 20, 2012, 09:58:39 am »
potwierdzam u mnie było tylko podszczypywanie w tyłeczek  :bunny: ale rozlewu krwi i większych walk nie było;) najlepiej jak oba już są wykastrowane/wysterylizowane wtedy jest o wiele łatwiej, bo króliczki nie są już takie "charakterne":)
ale widok dwóch zakochanych uszaków - bezcenny :D :heart :heart :heart

Offline __Lara

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 570
Odp: Królik i króliczka
« Odpowiedź #139 dnia: Styczeń 20, 2012, 12:03:50 pm »
potwierdzam u mnie było tylko podszczypywanie w tyłeczek  :bunny: ale rozlewu krwi i większych walk nie było;) najlepiej jak oba już są wykastrowane/wysterylizowane wtedy jest o wiele łatwiej, bo króliczki nie są już takie "charakterne":)
ale widok dwóch zakochanych uszaków - bezcenny :D :heart :heart :heart

No właśnie nie mogę się napatrzeć na dwa królase przytulone do siebie, pielęgnujące się nawzajem :D ciągle mam wrażenie, że mojemu królasowi czegoś brakuje, a raczej kogoś.