Autor Wątek: dwie samiczki  (Przeczytany 27975 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #100 dnia: Czerwiec 01, 2012, 13:56:44 pm »
Niestety nie radziłabym ryzykować... Sterylizacja to bardzo poważny zabieg, którego weterynarz psio-koci raczej dobrze nie wykona. Musisz znaleźć dobrego, króliczego weta, a wtedy będziesz mieć 100% pewności, że wszystko pójdzie dobrze.
Bo kastracja jest łatwiejszym zabiegiem niż sterylizacja, także tu raczej nie ma co porównywać.


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline Paula_16

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #101 dnia: Czerwiec 01, 2012, 14:20:11 pm »
ale on też się zna na tym.. no w końcu wykonywał operację oka i uszak był pod narkozą

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #102 dnia: Czerwiec 01, 2012, 14:28:32 pm »
Mam takie samo zdanie,jak Sremogirl.Operacja oka to też nie sterylizacja.Dobrzy specjaliści od królików mają o wiele większe doświadczenie,wiedzą,jak postępować w razie komplikacji.Ale jeśli Twój wet wykonał już setki sterylek u królików,to możesz mu zaufać.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #103 dnia: Czerwiec 01, 2012, 14:35:54 pm »
Dokładnie. Operacji oka nie ma co porównywać ze sterylizacją. Oczywiście zrobisz jak będziesz chciała, ale ja osobiście bym nie ryzykowała. Tym bardziej, że widzę ogromną różnicę między weterynarzem w pobliżu, taki psio-kociego (u którego byłam w błahych sprawach, ale jednak byłam mocno niezadowolona), a prawdziwego króliczego weta, który zna się na tym co robi. Czasami trzeba dać więcej pieniędzy i gdzieś dojechać, żeby mieć pewność, że się uda.


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline Paula_16

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #104 dnia: Czerwiec 01, 2012, 17:30:10 pm »
wiecie ja tylko pytam bo chcę się was poradzić.. co będzie lepsze

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #105 dnia: Czerwiec 01, 2012, 22:53:36 pm »
Najlepsze bedzie znalezc kroliczego weta co przeprowadzil setki sterylizacji zwienczonych sukcesem. nie ma co się sugerowac na podstawie pojedynczych uszakow. Bo że jeden przezyl- nie znaczy że z drugim bedzie tak samo. Tym bardziej jeśli jeden wet zrobil dobrze kastracje. Sterylizacja to zdecydowanie powazniejszy zabieg (przy kastracji rozcina się jedynie jaderka, a przy sterylce rozcina powloki brzuszne, usuwa narzady wewnetrze- macice z przydatkami. I tu moga wystawic znacznie gorsze powiklania tj krwawienia do jamy brzusznej itp.).
Wiec nie ma co tu ryzykowac i szukac na prawde dobrego weta.

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #106 dnia: Czerwiec 01, 2012, 23:02:24 pm »
setki sterylizacji zwienczonych sukcesem

Madziu... sorki... ale .. uściślaj, okay?
Setki sterylizacji czego? Kotów, psów? Bo chyba nie królików? Ilu znasz wetów, którzy przeprowadzili setki sterylizacji królików? Poza Krawczykiem? I może z dwoma wetami z Wawy? Chociaż nie wiem- czy oni też wykonali ponad 200 sterylizacji- nie kastracji!- królików?
Bo twoje kryterium eliminuje większość wetów z Polski- w tym chyba wszystkich ze Szczecina :]
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #107 dnia: Czerwiec 01, 2012, 23:10:25 pm »
Prooooosze bardzo, niech ci bedzie- dziesiatki- kilka? Wybierz, co lepiej :)

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #108 dnia: Czerwiec 01, 2012, 23:13:23 pm »
Poza tym logiczne że o kroliki chodzi, bo nie jestesmy na forum psow czy kotow.

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #109 dnia: Czerwiec 03, 2012, 14:35:40 pm »
Nie ma weterynarza, który ma 100% dobrze wykonanych zabiegów, bo każdy organizm jest inny. Nigdy 100% populacji nie będzie dobrze znosiło narkozy etc. Jeden królik będzie miał alergię na nitkę i martwicę, inny alergię na znieczulenie. Ludzie po zabiegach też nie wracają do domów. Powinnaś znaleźć lekarza, który założy królikowi wenflon do zabiegu. Będzie miał na sali operacyjnej tlen i ma pojęcie jak zaszyć skórę, (bo zaszywa się inaczej niż psią i kocią) aby nie spowodować martwicy.  Nikt nigdy niestety nie jest i nie będzie bogiem. Jeśli chcesz mieć pewność, że wszystko będzie dobrze to możesz jeszcze wykonać profesjonalne badania krwi. (Do Idexxa za około 150 zł - licząc kuriera)
lek. wet. Sowa

Offline Paula_16

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #110 dnia: Czerwiec 05, 2012, 16:29:14 pm »
A powiedzcie mi czy większe jest prawdopodobieństwo że moje uszaki by przeżyły jak by jechały do Poznania ? do polecanych wetów z strony SPK.. czy ja bym zaniosła do weta w moim mieście który nie za bardzo ma doświadczenie ??

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #111 dnia: Czerwiec 06, 2012, 17:46:08 pm »
Lepiej jechać do Poznania :) twój wet jest psio koci czy terenowo - mało zwierzakowy ?
lek. wet. Sowa

Offline Rockyy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 39
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #112 dnia: Wrzesień 01, 2012, 16:15:52 pm »
Witam. Ja moje dziewczyny próbuję zaprzyjaźnić dopiero co prawda drugi dzień, ale zauważyłam że Villemo (młodsza i dłużej jest ze mną) jest strasznie agresywna w stosunku do Sol.
Villemo jest już prawie 4 tygodnie po zabiegu sterylizacji, Sol sterylizowana nie była, ale co ciekawe to właśnie Villemo rzuca się na Sol żeby ją zdominować, wyrywa jej futro, fuka na nią. Sol nawet nie podejmuje żadnych prób zdominowania, jest spokojna, jedyne co to ucieka przed zębami Villemo.
Mam zatem pytanie czy jest sens próbować dalej je zaprzyjaźniać. Widzę że w pewnych momentach Sol po prostu nieruchomieje ze strachu, a chciałabym jej oszczędzić tego ogromnego stresu jeśli ich zaprzyjaźnienie okaże się niemożliwe. Przypuszczam że wysterylizowanie jej nic by tu nie dało, ponieważ to nie ona jest tutaj agresorem i dominantem.  :(
Zapraszam na nowy portal informacyjny, www.czytamiwiem.pl. Znajdziecie tam newsy, recenzje, ciekawe reportaże. :)

"Musisz być odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"

Offline enia1973

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Maciejka i Kropka :) moje cudowne łobuziary :)
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #113 dnia: Wrzesień 02, 2012, 00:39:40 am »
Cześć :) Możesz nadal próbować je zaprzyjaźniać ,ale bardzo powoli stopniowo. Na razie je odseparuj niech widza się np: przez kojec.Szczególnie jest to ważne ,bo jedna z nich przeszła poważny zabieg jakim jest sterylizacja. Powodzenia :)

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #114 dnia: Wrzesień 02, 2012, 00:54:29 am »
Moje zaprzyjaźniały się pół roku i teraz od wczoraj mieszkają już w jednej klatce i jedzą sobie z dzióbków.
lek. wet. Sowa

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #115 dnia: Wrzesień 02, 2012, 07:42:02 am »
Bianka i Brandy zaprzyjaźniły się w ciągu kilku dni ale pomogła w tym długa podróż przez ponad pół Polski ;)

Teraz trwa zaprzyjaźnianie dziewczyn z Elenką i tu znowu z pomocą przyszła nam podróż na wspólne wakacje (ponad 800 km) w jednym transporterze.

Trzymam kciuki bo wiem, że to ciężka praca ale warto. Podstawa to wierzyć w to, że się uda ;)

Pozdrawiam

Offline Sowa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 297
  • Płeć: Kobieta
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #116 dnia: Wrzesień 02, 2012, 11:11:08 am »
Mi transporty nie pomagały, kąpiele nie pomagały, bo Inka lubi się kąpać i zero stresu. Pomogła mi zmiana mieszkania.
lek. wet. Sowa

Offline enia1973

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Maciejka i Kropka :) moje cudowne łobuziary :)
Odp: dwie samiczki
« Odpowiedź #117 dnia: Wrzesień 02, 2012, 14:49:16 pm »
Moje zaprzyjaźniały się pół roku i teraz od wczoraj mieszkają już w jednej klatce i jedzą sobie z dzióbków.

Zgadzam się nie raz to trwa dużej. Musisz je pilnować i mieć wszystko pod kontrolą . Musisz być zawsze obecna gdy je puszczasz i je obserwować. To jak z tym przysłowiem:  co nagli to pod diabli.
Nie wiem czy czytałaś polecam : http://www.miniaturkabeztajemnic.com/towarzystwo.html

 Powodzenia :)