Autor Wątek: Wychowanie bezklatkowe  (Przeczytany 59046 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lukrecja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #200 dnia: Grudzień 11, 2011, 21:39:53 pm »
Poszłam na kompromis. Przesunęłam "domek" jakieś 30cm od klatki a uszak sam do niej wskoczył po chwili namysłu. Zostawiłam go w polu widzenia. Jak zechce może do niego wskoczyć.

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #201 dnia: Grudzień 11, 2011, 22:47:33 pm »
Ja miałam podobny problem z Dorą, którą wiozłam dla Iskry i była u mnie jeden dzień. Po wypuszczeniu z transportera kicała za łóżko i siedziała tam aż do wieczora, niemal nie jedząc i nie pijąc. Ożywała dopiero wieczorem, ale na krótko. Wiesz, myślę, że była zestresowana, po pierwsze. A po drugie- w moim pokoju są niemal same panele i Dora zwyczajnie bała się po nich chodzić. Może to też jest problem u Ciebie?
Poza tym- daj mu czas. Są króliki, które od razu czują się jak w domu, a są takie, które potrzebują czasu do oswojenia się z nowymi warunkami. Nie doczytałam, czy on sam wyskakuje z klatki- jak nie, to może nie umie (chociaż to byłoby dziwne w przypadku dorosłego królika, ale nie wiem, jakie miał wcześniej warunki, może w ogóle nie był wypuszczany)? Spróbuj mu podłożyć jakiś kocyk/ poduszkę pod klatkę, żeby miał jakieś "miejsce oparcia". I głaszcz go dużo, niech się nie boi :)

Offline Lukrecja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #202 dnia: Grudzień 11, 2011, 23:26:28 pm »
Na prawie całej powierzchni podłogi jest dywan. Przed samą klatką ma dywanik. Z tego co widzę radzi sobie z wskakiwaniem, ale nie wyskakuje. Oczywiście, nie będę nic na siłę. Jednak co jakiś czas muszę go wywalać z klatki w celu gruntownego sprzątania. Mam alergię i to niestety na uszaki, więc muszę ją dokładnie myć. On z kolei musi biegać, głównie dla własnego zdrowia.

Offline ewer

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 179
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #203 dnia: Grudzień 11, 2011, 23:46:11 pm »
Lukrecja, czy ten królik je? wydala ?

Offline Lukrecja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #204 dnia: Grudzień 12, 2011, 00:16:58 am »
Tak. Oczywiście że je i wydala. Jeśli jest w klatce, zachowuje się prawie normalnie. Zjada papu, pije wodę, korzysta z kuwety (no powiedzmy), bardzo szybko załapał o co biega z kuwetą. Na samym początku musiałam jedynie uważać z ilością, bo był bardzo głodny i pochłaniał wszystko. Ja z kolei miałam doświadczenie z nieco większym uszakiem jedzącym o wiele więcej od takiej kruszyny. Powoli udało mi się ustalić ile jest to wystarczająco dużo. Staram się urozmaicić mu dietę i wprowadzać niewielkie ilości wszystkiego.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2011, 00:21:06 am wysłana przez Lukrecja »

Offline Lukrecja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #205 dnia: Grudzień 14, 2011, 20:07:56 pm »
Nie wiem czemu nie mogę edytować. Chciałam się z Wami podzielić wspaniałą nowiną. Uszak nie śpi już w klatce. Nagle sam postanowił o swojej przyszłości. W tej chwili klatka to tylko jadalnia i toaleta, do spania służy transporter wyłożony sianem. Jest to znaczny przełom. Teraz juz tylko oczekiwanie na rozbrykanie  :jupi

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #206 dnia: Grudzień 14, 2011, 22:41:10 pm »
Super  :brawo: widzisz, chyba jednak musiał się przyzwyczaić do nowego otoczenia :)

Offline Luna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #207 dnia: Grudzień 18, 2011, 20:26:52 pm »
Aktualnie, przygotowuję pokój na pierwszą noc z otwartymi drzwiczkami do zagrody :) Kable pochowane, kocyk (poza zagrodą, w ramach drugiej kuwety, bo nie mam dwóch), dwa paśniki no i królik :D  widać, że Pinezka zadowolona, ale raczej noc spędzi w klatce (znając ją), a o szóstej rano zacznie tupać w panele :D Teraz tylko lecę z nią pogadać żeby nie mieć rano jeziora na środku pokoju... ;>

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #208 dnia: Grudzień 20, 2011, 20:25:04 pm »
Jak jeżdżę do domu (co od października zdarzyło się jakieś trzy razy), to zabieram Gucisławę ze sobą. A ponieważ w domu nie ma klatki, to Gunia mieszka sobie ze mną w pokoju. Na początku było tak, że spałam z siostrą w jej pokoju, a królik miał drugi pokój dla siebie. Potem jednak przeniosłam się do siebie ;) mam o tyle komfortową sytuację, że Gunia nic nie obgryza, choć i tak kabelki są pochowane na wszelki wypadek. Ale poza tym jest dość grzeczna - tylko ostatnio jak byłam, królina była przed sterylką i sikała mi na panele, ciekawe, jak będzie teraz. No i od rana burczała mi nad uchem, że chce jeść :D

Poza tym... Gunia chyba raczej woli zagródkę. Mam takie wrażenie, że jej brakuje takiego swojego miejsca w moim pokoju, mimo, że ma dwa domki z kartonu (do których i tak się nie chowa).

miss_suzi

  • Gość
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #209 dnia: Styczeń 26, 2012, 22:37:36 pm »
Moj Buzka od malego zyje sobie poza klatka ;) do klatki wchodzi wtedy kiedy on ma na to ochote bo caly czas jest otwarta i w srodku ma sianko jedzonko wode i swoje smakołyki.. klatka jest wylozona kocykiem zeby mial miekko i pod klatka tak samo ma swoje podusie i kolderke.Jak ja przywiozlam go ze sklepu to odrazu go wypuscilam nie wsadzilam go do klatki nawet na chwile ;p troche zaluje bo byl upiornym brudasem szczal i walil bobki wszedzie nawet na nas!No ale wkoncu sie sam nauczyl pokazal gdzie chce zeby byla jego toaletka no i tam teraz sie zlatwia ;) te ataki furii byly w okresie dojzewania zjad nam cala skorzana kanape(i tak jej nie lubilam bo nie lubie skory!ale ona nie byla nasza przygarnieta na chwile ;p) pelno kabli butow szafki i ogolnei szafba!Ale to tylko rzeczy nic niewarte ;) trzeba uwazac poprostu dla mnie najwazniejsze jest szczescie Buzki.. najbardziej lubie jak kolo mnie spi i mnie noskiem traca w nocy zebym sie zbudzila i go glaskala az zasnie <3

Offline tomeh

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 74
  • Płeć: Mężczyzna
    • Jak chronić owoce przed szpakami
Odp: Królik poza klatką - dobry pomysł. Czy na pewno?
« Odpowiedź #210 dnia: Luty 16, 2012, 12:07:41 pm »
zależy od domu. U mojej dziewczyny chodzi po za klatką i nie ma problemu. Tylko nie cały czas. Lepsze są wybiegi dla królika niż klatki.
Przepraszam za błędy - od wielu lat mieszkam już bardzo daleko od PL
Dopiero sam przymierzam się powoli od opieki nad uszatymi przyjaciółmi

Offline fokida

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 159
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #211 dnia: Lipiec 31, 2012, 07:32:59 am »
Powiedzcie mi proszę, kiedy można zlikwidować górę od klatki??? Albo klatkę zamienić na kocią kuwetę?
Moje uszy od paru dni zostawały otwarte na noc i było ok myślę że mogą z powodzeniem żyć bezklatkowo. Są o wiele szczęśliwsze takie wybiegane :). Jednak nie chce zdezorientować króliki zabierając im od razu górę klatki czy całą klatkę. Kiedy lub jak najlepiej to zrobić???

Offline katja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #212 dnia: Wrzesień 24, 2012, 15:16:10 pm »
hm, ja swojemu nigdy nie zabierałam góry, bo o ile bezklatkowy jest, kiedy my jesteśmy w domu, to maszeruje do klatki podczas naszej nieobecności. wolę go mieć jak zamknąć.
w nocy baraszkuje po pokoju, czasami urządza nocne gonitwy, ale wolę, żeby siedział w klatce, kiedy nie ma go kto przypilnować. nie bardzo mam pomysł, jak mógłby się skrzywdzić sprzętami domowymi, ale wolę dmuchać na zimne :P.
poza tym na górze klatki stawiamy mu taki stolik z ikei 'do góry dnem' i śmiejemy się, że ma zamek z czterema wieżami. tak mu się ten stolik podoba, że w ciągu dnia najchętniej wyciąga się na swoich włościach i przysypia w swojej klatko-norze ;)

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #213 dnia: Wrzesień 24, 2012, 16:21:01 pm »
Ja moje urwisy od wczoraj wypuscilam na wolnosc po pokoju. efekt byl taki ze sie bardziej zaprzyjaznily i blizej siebie leza :D ale klatke i kojec mam caly czas rozstawione na wypadek potrzeby robienia czegos w pokoju co uszy moglyby utrudniać :) [np suszenia zimowych zapasow :P]
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline Kani

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #214 dnia: Październik 03, 2012, 19:14:32 pm »
Ja mam zamiar króla od początku trzymać bez klatki, takowej nawet nie kupiłam. Ma przyszykowany za to niebieski dywanik, niebieską kuwetkę, niebieskie miski i koszyczek. Takie niebieskie królestwo + prowizoryczny domek (patrząc po rozmiarach raczej dom) z kartonu żeby na początku mógł się gdzieś schować. Od osłonek na kable też mam niebiesko pod stołem :D

Offline katja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #215 dnia: Październik 08, 2012, 21:15:49 pm »
ten domek z kartonu u mnie był zasikany po paru godzinach i było go trzeba wywalić, bo straszliwe capił :p

a kable w moim przypadku wystarczyło unieść/zawiesić 15-20 cm nad podłogę, żeby królik przestał się nimi interesować ;)

Offline Kani

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #216 dnia: Październik 09, 2012, 08:19:41 am »
Wyszło na to, że schowałam od razu bo król przyjechał w drewnianej skrzyni, która po stuningowaniu [starcie ew. drzazg, ściągnięcie góry, wyrwanie boku żeby powstało wejście, zabezpieczenie gwoździ itp.] okazała się świetnym domkiem dla króla :D
Kable 20 cm nad ziemią by nie pomogły bo adoptowałam barana francuskiego, wysokości mu nie straszne :P
I bardzo polecam takie trzymanie królika [przynajmniej tych gabarytów], szaleje, umie już korzystać z kuwety, kładzie się na nogach albo obok i chce się ciągle miziać... a jest u mnie dopiero 2 dni :)
Zapraszamy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14739.0.html

Offline katja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #217 dnia: Październik 09, 2012, 11:57:08 am »
mój też baran (tylko miniaturka, ale miniaturowe to one nie są) :)
teoretycznie sięga do tych kabli, ale niewygodnie mu je podgryzać na wysokościach ;)

Offline zombie88

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #218 dnia: Kwiecień 11, 2013, 08:26:05 am »
Czy wasze króliki w nocy 2/3 wyskakują wam na łóżka i ścigają się po was nie dając wam spać? Jest jakiś sposób zebu oduczyc ze wskakiwania na łóżko w nocy? Siadają tez przy głowie i skubia mi w nocy włosy ;)

Offline Kani

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 249
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #219 dnia: Kwiecień 11, 2013, 10:29:06 am »
Mój Kuba z czasem przestał to robić. Ja go próbowałam uspokajać i ugłaskiwać i z czasem dał nam spać. :)