Autor Wątek: Wychowanie bezklatkowe  (Przeczytany 59036 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Wychowanie bezklatkowe
« dnia: Czerwiec 18, 2008, 20:34:22 pm »
Ostatnio zauważyłam, że sporo osób opiekuje sie swoimi pociechami bez użycia klatki. Ja chciałam zastosować podobny trik u Melci, ale nie wiem jak to się sprawdza w praktyce . Macie jakieś uwagi i spostrzeżenia?

Offline Danae

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 614
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 18, 2008, 20:37:18 pm »
Ja mam uwagi, mój Groszek jest szczęśliwszy odkąd w nocy biega. Mogę go później zamknąć w dzień w klatce i się nie burzy tylko śpi. Jak widać, chyba racja, że to zwierzę nocne. Groszek biega w nocy i w dzień, zamykamy go tylko jak wychodzimy z domu.

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9453
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 18, 2008, 21:28:54 pm »
Cytat: "Martuu"
nie wiem jak to się sprawdza w praktyce

Sprawdza się w zależności od królika. Moje smrody nie są zamykane: wcześniej miały górę od klatki założoną, ale zawsze z otwartym całym przodem, teraz w ogóle nie ma góry. Jest sama kuweta. I się sprawdza. Nie wiem co w sytuacji, jak ktoś jest bardzo przywiązany do swoich rzeczy i ma królika niszczyciela - wtedy może mieć opory. Ja polecam "chów otwarty"  :lol
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Sen

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 18, 2008, 21:54:48 pm »
A mi Śnieżka zasikałaby wykładzinę. Niestety bieganie cały czas odpada.  
Bo ona jak siedzi w klatce to raczej robi już do kuwety, ale jak biega to czasem w transporterze albo pod drzwiami, ostatnio spodobało jej sie robic obok łóżka  :oh:
Ale gdyby robiła tylko do kuwety bym jej nie zamykała. Jest bardzo grzeczna :)

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 18, 2008, 22:43:21 pm »
U mnie sprawdza się super ;)  ale to sam Szaruś mnie do tego zmusił, nie było innej rady, ponieważ on... nie załatwi się w klatce, nawet gdyby miał tam siedziec przez cały dzien nie zrobiłby tego :oh:  Tak więc jego toaleta w postaci ceraty i recznika stale widnieje na kanapie ( w dzien), albo na krzesłach od stołu (w nocy). Na początku zamykałam go na noc bo bałam się ze w nocy moze cos spsocic, ale za to przez cała noc nie załatwiał się, wiec zaryzykowałam i udało się :P  Nie ma grzeczniejszego uszaka :jupi , no moze poza ta wygryziona ostatniej nocy dziura w chodniczku pod jego klatką :zdenerwowany , ale kto by o tym pożniej pamiętał ;)
Nie ma to jak budzący rano słodki cięzar kroliczy siedzący na brzuchu i te wąsy miziające po twarzy:). Zupełnie jak kot czy pies :lol . Nie wyobrażam sobie zeby zamykac kroliki w klatce.
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

Offline Danae

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 614
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 18, 2008, 23:01:09 pm »
Mój też nie sika w klatce  :/  w kuwecie w klatce nie mam nawet żwirku, bo on tam tylko leży  :lol  Najlepiej jest jak tak o 4 nad ranem, kiedy Groszek dostaje "wariata" skacze w miejscu, podskakuje bokiem, biega po pokoju. Tylko mój pokój nie wygląda normalnie - cały jest w pleksi, żeby Groszek nic nie nabroił  :oh:

Dominikfue

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 18, 2008, 23:46:16 pm »
: ) Może macie jakiś pomysł na bezpieczne dla królików urządzenie mieszkania? Niedługo będę mieszkać sama i chciałabym wiedzieć jak je urządzić tak, żeby królik nie musiał żyć w klatce. Niebawem zapewne czeka mnie gruntowny remont i mogłabym różne cuda wytworzyć ^^. Jak zabezpieczyliście mieszkania? Doradzicie coś?

Offline azi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2247
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • http://www.przygarnijkrolika.pl
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 19, 2008, 09:27:28 am »
Moje uszate są chowane bezstresowo. Cały dzień i noc bez klatki. Z klatki zostało tylko denko.
Jak wracam do domu z pracy uszate zawsze leżą na fotelu przd kompem albo na łózku  :lol . Nie wyobrażam sobie zamykania ich. Najfajniej jest rano i wieczorem oba wskakuja na łózko i sie domagaja głaskania. Jednak w sobote i niedziele uszate tak długo po mnie lub mężu skacza az ktos wstanie i da im jeść. (tak to jest jak sie nauczy króle regularnie jeść)  :diabelek

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 19, 2008, 09:44:08 am »
Fajnie...
Ja chyba swoich królików w życiu nie zaprzyjaźnię tak żeby chociaż dwa mogły biegać luzem...

Offline bunny_wrrr

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
  • Za TM: Owca
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 19, 2008, 12:59:40 pm »
taaak! a juz sobie po cichu planuje zmiany w zyciu owczaka
po cichu bo luby co i raz protestuje (ale go jeszcze urobie :lol  )
teraz zmieniamy mieszkanie wiec mam nadzieje ze ta chwila wkrotce nadejdzie :)
poki co wybieg bedziemy testowac
choc znajac owce to nie bedzie to co kroliczki lubia najbardziej  :P
galeria owcy --->oisforowca

Gina

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 20, 2008, 20:42:24 pm »
Cytat: "Dominikfue"
: ) Może macie jakiś pomysł na bezpieczne dla królików urządzenie mieszkania? Niedługo będę mieszkać sama i chciałabym wiedzieć jak je urządzić tak, żeby królik nie musiał żyć w klatce. Niebawem zapewne czeka mnie gruntowny remont i mogłabym różne cuda wytworzyć ^^. Jak zabezpieczyliście mieszkania? Doradzicie coś?

Ja mam kilka takich przemyśleń ;)
Po 1 zastanów się nad ustawieniem mebli i rozlokowaniem urządzeń tak by większość kabli była pochowana za szafami. Jest to najlepszy sposób zabezpieczenia przed kicajkiem :P
Drugi dość dobry to korytka puszczane przy krawędzi ściany. Są mocniejsze niż osłonki na kable.
Po 2 jeśli nie jesteś jakimś wielkim zwolennikiem tapety pomaluj ściany farbą. Teraz są na rynku dostępne łatwo zmywalne farby. I nie będziesz mieć problemu z pozrywanymi przez kicka tapetami.
Po 3 przyzwyczajenie kicka do załatwiania się tylko i wyłącznie w kuwecie. Nie ma nic przyjemniejszego niż usiąść na kanapie w miejscu gdzie nasikał królik :bejzbol

Tyle przychodzi mi w tej chwili do głowy :icon_8P

justis

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 24, 2008, 00:07:00 am »
No nie! Pisalam posta pol godziny i mi go wcielo  :bejzbol

W kazdym razie - nasz kicol jest bezklatkowy i od poczatku byl wylacznie kuwetkowy. Byl, bo gdy w pewnym momencie zabezpieczylam barierka schody i krolas zyskal staly dostep do drugiego pokoju, spedzil noc spiac w nogach lozka, a rano wstal i grzecznie narobil na poduszki. I niestety tak mu zostalo - trzeba go pilnowac, a i tak czasem uda mu sie pokonac zabezpieczenia i zalatwia mi kolejne pranie poscieli  :zdenerwowany To jest najbardziej uciazliwa strona 'wolnosci' krolika.

Poza tym moj ma dziwna sklonnosc do gryzienia rzeczy potencjalnie niebezpiecznych - na przyklad drewniany naturalny stolek zostawi w spokoju, a bedzie skubal pomalowana lakierem listwe. Albo wykladzina - gryzl tylko taka z gumowym spodem, a po zamianie na inna, z ktorej co najwyzej sznurki powyciaga, przestal sie interesowac tym co lezy na podlodze.

I jak jest sam to jest odwazniejszy - wyzej wlezie i na przyklad zje sluchawki lezace na szafce tak wysoko, ze nigdy w naszej obecnosci na ta wysokosc sie nie wdrapal.

I jeszcze ma calkowity zakaz wstepu do lazienki - drzwi sa zawsze zamkniete (na klamke, bo przymkniete otowrzy) a w poblizu parapetow nie ma kompletnie nic czego moglby uzyc by znalezc sie na oknie.

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 24, 2008, 13:04:50 pm »
A ja swojego to chyba uduszę, wczoraj pod moją nieobecnosć zjadł mi cały brzeg od japonka, który sechł w pokoju :bejzbol . Moje nowe butyyyyy :buu
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

AZI1983

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 24, 2008, 14:13:33 pm »
Mój Bugsio biega po pokoju cały czas. Klatka służy mu tylko jako miejsce do pozywienia się. Kuwetę ma poza klatką (bo sam tak zbój zadecydował :> ) i jest mu jak sądzę z tym dobrze. Czasem musze tylko wstawac w nocy by mu uzmysłowic, że listwy wykończeniowe paneli  :wow nie są jadalne. Czasem wskakuje nam w nocy na łóżko, ale nauczyłam się juz "zestawiac" go delikatnie na podłogę (wcześniej potrafił nasikac mi na podusię, a potem na prześcieradło leżące po stronie męża :hahaha ). Myślę, że lepiej mu bez klatki. Tymbardziej, że przegryzł mi już 3 ładowarki do  telefonu. He. Ale nie wypuszczam go z pokoju do innych pomieszczeń, bo to już by było trudno go upilnowac  :icon_lol

Offline bunny_wrrr

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
  • Za TM: Owca
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 24, 2008, 14:17:05 pm »
ja chyba faktycznie zaczne zostawiac owce na wolnosci
ostatnio miala okres 'buntu' tzn notorycznie wywalala miske z woda (jest blaszana) a od niedawna rzuca nia po klatce az do momentu gdy miska lezy do gory dnem
wczesniej zdarzalo sie jej do niej sikac i to nie przez przypadek  :bejzbol
a teraz zauwazylam ze przestala sikac w klatce! zwirek klatkowy zalewa woda z miski a mocz wstrzymuje i dopiero jak wypuszczam ja to biegnie jak oszalala do nowej kuwety
inne juz dla niej nie istnieja tylko czasem kuchennej uzywa jak drzwi do pokoju zamkniete
o dziwo przestala tez sikac na lozko co kiedys bylo jej glownym celem  :jupi
galeria owcy --->oisforowca

Dominikfue

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 24, 2008, 20:22:48 pm »
: ) Dziękuję wam bardzo za rady. Z pewnością się przydadzą. Już nie mogę się doczekać urządzania domu dla mnie i uszatków!

Kalimerek

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 25, 2008, 13:06:32 pm »
Moim ideałem byłoby pozbycie się metalowych prętów z pokoju, ale przy Maluchu to niemożliwe.
Przede wszystkim świnka ostatnio załatwia się gdzie popadnie, a sika zawsze na łóżku w jednym miejscu (znaczy teren?), więc na pewno obudzilibyśmy się z "niespodzianką". Poza tym w nocy dotaje małpiego rozumu i zachowuje się mniej wiecej tak na łóżku----->>  :piesek:  no i na koniec- "artysta" uwielbia wchodzić pod kołdrę i spać z nami, więc boję się żeby go w nocy nie przydusić.
Aaaa nie wspomnę, że gryzie, gryzie, gryzie aaaaaaa!!!tzn. nie mnie :P tylko rzeczy, kable, ciuchy, pościel.....

Poprzedni mój króliczek był grzeczniejszy, więc pozwoliliśmy mu spać "na pokoju". Pierwszej nocy ułożył się do spania nad głową narzeczonego i zasnąl, kiedy Piotr w nocy się obudził to nie dość że siebie wystarszył, to jeszcze królika, który w zamian.... go obsikał :oh:

AZI1983

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 05, 2008, 16:02:54 pm »
Ja mam natomiast inne pytanie. Bugsio praktycznie od momentu gdy go kupiliśmy wychowywany był bezklatkowo ( jedynie jedzonko, wodę i sianko miał w klatce). Ogólnie o mógł sobie robic i chodzic gdzie tylko chciał. Pominę już straty jakie "dzięki" temu mielośmy ale nie w tym rzecz. Otóż musimy przeprowadzic się do mniejszego mieszkania (praktycznie do klitki), w którym nie będzie już tyle miejsca by królis mógł sobie "latac"cały dzień. Stąd zastanawiam się, jak przyzwyczaic go do pobytu w klatce, nie tylko wtedy gdy chce jeśc ( musze również wspomniec, że Bugsio załatwia się w kuwecie na zewnątrz klatki, w klatce nie zrobi nic). Doradźcie proszę co zrobic, bo chce by nam wszytskim w tej ciężkiej sytuacji było w miarę dobrze

Offline Jadwinia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3129
  • Płeć: Kobieta
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 05, 2008, 16:27:25 pm »
Podejrzewam, że nie będzie rozumiał dlaczego nagle po przeprowadzce nie ma tyle swobody co teraz. Ja szczerze mówiąc też tego nie rozumiem ... napisz co wpłynęło na Twoją decyzję, ile pokoi będzie miało to przyszłe mieszkanie, itp. Bez tego nie wiem, co Ci doradzić..
"Przestań się oszukiwać, Ty też jesteś królikiem (...) Wszyscy tu jesteśmy królikami, w różnym wieku, w różnym stopniu, i kicamy sobie po świecie (...)"Lot nad kukułczym gniazdem, Ken Kesey

AZI1983

  • Gość
Wychowanie bezklatkowe
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 05, 2008, 16:31:44 pm »
Jadwinia, niestety mieszkanie to jednopokojowa kawalerka (niby tylko na jakiś czas) ale jednak ja z mężem i dziecko to już full w 1 pokoju a króliczek nie może zostac w obecnym miejscu, bo właśnie ze względu na niego wypowiedziano nam mieszkanie. Jak stwierdziła właścicielka zbyt dużo szkód narobił a ona sie na takie coś nie pisała od początku  :(