Autor Wątek: Świerzbowiec  (Przeczytany 44109 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Świerzbowiec
« dnia: Czerwiec 01, 2008, 22:20:29 pm »
Powiedzcie mi prosze, czy świerzbowiec może się przenieść z króliczego ucha na człowieka?

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4399
  • Płeć: Kobieta
Świerzbowiec
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 01, 2008, 22:40:18 pm »
Martuu, wydaje mi się że tylko i wyłącznie jak masz jakieś rany i będzie kontakt krwi króliczka z ranami.

Offline Iras

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
  • Płeć: Kobieta
Świerzbowiec
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2008, 08:07:52 am »
Niet - swierzb atakujacy zwierzeta jest calkowicie niegrozny dla czlowieka.
Jesli nie widzisz nic złego w rozmnażaniu zwierząt bez rodowodu - obejrzyj

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Świerzbowiec
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 02, 2008, 09:51:33 am »
Dziękować za info :)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 22, 2008, 13:48:16 pm »
Nie chce zakladac nowego watku i sie dolaczam do tego co jest.

Wiec,u Funiola na "przegladzie" u weta przed szczepieniem na Mykso zostal stwierdzony swierzb w uchu.Dostal zastrzyk(nie znam nazwy),za 10 dni powtorka.Funiek nie wykazywal rzadnych obj. drapal sie jak zawsze ale  uznalam to jako norm obj. bo myl i lizal sie tak jak zawsze,nie bylo to wielkie jakies tam drapanie,czy trzepanie uchem,norm, jadl,pij.No wlasnie ale przed, pij duzo,teraz mnie sie tak wydaje,dwie miseczki przez dobe,apetyt zawsze mial duzy,na granulat budzil mnie o 4.00 rano,mimo,ze zielonki,suszkow ma zawsze duzo.Teraz je i pije ale nie ma budzenia w nocy,chodz jak mu dam o 8.00 rano to rzuca sie na granulat jak zawsze,pije zdecydowanie mniej,jedna miseczka i to nie zawsze cala.Stad moje pytanie,czy swierzb mogl u niego powodowac zwiekszony apety,czy wieksze pragnienie?Juz zwariowalam bo brak apetytu,czy zmniej pragnienie jest obj. choroby ale u mojego Funiola byl apety za duzy i tak samo pragnienie bylo duze,teraz to zauwazylam bo zmiana jest po zastrzyku.Czy ktos sie z czymas takim spotkal i lecz. uchola w ten sposob??


teraz sobie tak mysle,ze napewno swierzb powoduje jakis dyskomfort i Funiol w nocy nie spal,a jak nie spal to chcialo mu sie jesc i o 4.00 rano jak byl po granualcie to chcialo mu sie pic i jadl w nocy duzo siana,stad to pragnienie w nocy,moze dobrze mysle,teraz spi w nocy i jest spokojniejszy
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 22, 2008, 18:35:34 pm »
Reniaw - nie trzeba było biedaka kuć, są inne srodki ;)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 22, 2008, 19:06:29 pm »
Linka kochana wiedzialam,ze sie odezwiesz :P ale zawiodlam sie troszku Twoja odp. :> ,no wiesz tak malo mi odp.liczylam na obszerna wypowiedz fachowca :*

nasz wet. kluje swietnie i "bez bolu" :P ale co to takiego,ta szczepionka?
czy Funiol teraz moze zmienic swoje upodobania wzgledem picia i jedzenia?
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 22, 2008, 20:35:53 pm »
Bardzo mocno przepraszam, spieszyłam się. Teraz troche mam czasu więc więcej coś opowiem o tej paskudzie.
Podejrzewam, że Funiek dostał biomectin - od 0,3 do 0,5 ml w zależnosci od krolika (pewnie liczy się tu waga) i znów stosuje się to samo w odstępie 14 dni.

W aptekach dostępny jest także preparat o nazwie "Novoscabin"(14 zł za 150 ml preparatu). Polecam smarowanie uszu pędzelkiem lub zakraplanie ostrożnie strzykawką. Istotne jest jednak to aby zabieg powtórzyć dokładnie 10 dnia po pierwszym smarowaniu, ponieważ larwy świerzbowca właśnie wtedy się "klują". Czyli pierwsze smarowanie-zabijamy świerzbowca. Drugie-po 10 dniach, zabijamy jego larwy wykluwające się ze złożonych wcześniej jaj.
Pamiętam też o leku Biodylon (mitius, tylko nie jestem do końca przekonana czy tak się pisze), ja stosowałam dobrych kilka lat temu i pomogło.
Swierzb przenoszą myszki lub małe gryzonie, koty (a nawet kozy tak abstrachując). Inni natomiast twierdzą, że to przez nieodpowiednią higienę. U baranów nie powinno tego być (raczej się nie zdarza; zostały po to wyhodowane z takimi uszami w XIX w(?) żeby nie łapać tego choróbska[a wtedy wiadomo jak było z higieną] - ale na ile to jest prawdą...).

Biodylon i novoscabin są podobne - mają związki siarki, na ulotkach pisze chyba, żeby smarowanie co 3 dni powtorzyć.
Podobno "preparat w zastrzykach" niszczy wątrobe i może doprowadzić do zejścia - ale tym bym się nie martwiła ;) ( ile zapłaciłaś za "szczepienie" ?)

Za co mnie może ktoś zlinczować - nafta lub olej roślinny - zatykają "dziurki" i larwy zdychają. Podobno działa ale lepiej rozwiązać problem jakimś lekiem  :>

Po takiej szczepionce Funiek nie powinien zmienić swoich upodobań kulinarnych, wiadomo może być jakiś bardziej ospały - jak to przy chorobie :). Lepiej zapytaj weta o novoscabin lub biodylon.
ps. ma duży też świerzb czy coś się dopiero zaczyna dziać? możesz kliknąć dobre zdjęcie (dobrze jest popatrzyć na to ;))

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 22, 2008, 20:53:07 pm »
Linka ja zartowalam z moimi uwagami na poczatku postu :*
dostal dawke zastrzyku wedlug wagi,powtorka po 10 dniach,tak ma byc dokl, bo tak jak Ty m.in. piszesz wykluwaja sie larwy,nie musze nic z tym robic,smarowac i takie tam,..
placilam 10 zl(tak jak kiedys u swiniakow,tez mialay lecz. swierzbowca,tak samo i to bylo prawie rok temu)swiniaki wyzdrowialy tylko musialy dostac 6 dawek,na forach czytalam,ze tak jest w ich przypadku

wyglada to na poczatek choroby,jest tego na szer. jakis 1 cm juz prawie w glebi ucha,na krawedziach,prawie juz w srodku,zoltawy nalot,
Funiol zachow. sie norm. tylko te upodobania mu sie zmienily
zdj. nie zrobie,nawet by tego chyba nie bylo widac

ale zes mnie wystraszyla z tym uszkodzeniem watroby :(
ten lek jest podobno "amerykanski


zagladalam mu w ucho, juz tam prawie nic nie ma :wow ale mial tego naprawde malo,we wrzesniu jak bylimy sie szczepic na pomor to nic nie mial,

czytam o tych lekach co napisalas i rozumiem,ze i swiniaki,szczury i krole moga dostawac te leki??? i dzial to tez m.in. na robaki wewn.?

o kurcze :hmmm ,gdzie moj avatar???
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 24, 2008, 16:31:08 pm »
Cytuj
czytam o tych lekach co napisalas i rozumiem,ze i swiniaki,szczury i krole moga dostawac te leki??? i dzial to tez m.in. na robaki wewn.?

O to chyba musisz zapytać weta.
Smarowanie też zabija larwy które są wenątrz jeszcze zdrowej tkanki. Świerzb leczy się bardzo szybko (nie tak, jak np. z grzybicą)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 24, 2008, 19:01:18 pm »
spytam przy wizycie,moze juz mu nie da zastrzyku tylko posmaruje,tylko czy starczy jedno smarowanie?
z jednej strony chcialabym to juz miec z glowy bo z smarowaniem byloby gorzej,trzeba uwazac aby w wkapnac do srodka ucha,no i Funiol to kawal chlopa,nic mu nie jest, to i bym miala problem aby mu tam wysmarowac,a zastrzyk jeden i po kopocie,z kolei bije sie tych zastrzykow :( w uchu mial tylko w jednym i juz tego nie ma
Linka pisalas,ze slyszalas o zastrzyku?

dzwonilam,dostal lek podobny do Biomectinu,"kuzyn"tego tego leku(przez tel naz.nie zrozumialam),jak poda sie go w odp. dawce to lek nie szkodzi,tzn nie dochodzi do uszkodzenia watroby,lek lepszy od Biomectinu i moga go uchole,uspokoilam sie troche,a..i dziala na wszystkie insekty,nawet te wewn.wiec mozliwe.ze Funiol mial jakies wewn robactwo i stad jego wilczy apetyt,teraz je noramlnie,tak jak do mnie trafil,zje,zostawi troche i potem konczy,ach...
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 24, 2008, 20:59:11 pm »
Reniaw tak, coś tam czytałam gdzieś o takim zastrzyku ale nie wiem jak się nazywa i jak  się go  powinno stosować. Profilaktycznie co pół roku można stosować Iverminę 1%, ale po co kłuć 3 razy królika (pomór, myks i jeszcze na świerzb, można jeszcze[podobno] zaszczepić na pastereloze i kokcydioze...) :zaczepia:
Jest jeszcze parch, dlatego zrobiłabym jakieś badania na świerzb (pobrała tą chorą skórę) i zobaczyła co 'to' jest w środku.

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 24, 2008, 22:02:22 pm »
Byc moze chodzi o Vetamectrin, jest slabszy. Inny lek z tej grupy to Ivermektyna.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 24, 2008, 22:09:22 pm »
Ivermektyna to chyba to samo co Biomectin,tak czytalam

Linka,przeciez ja go ie kluje trzy razy,zastrzyki dostaje w tylek
w uchu teraz nic nie ma,zoltawy nalot znikl
Nuna byc moze to Vetamectrim,spytam jak bede na wizycie
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 25, 2008, 16:02:52 pm »
Reniaw - nie zrozumiałaś mnie ale to mało ważne :)

Dobrze, że już się goi.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 25, 2008, 16:20:34 pm »
wiem,ze nie mialas na mysli tego,ze trzy razy beda go kluc tylko to,ze to jest niepotrzebne bo sa inne metody lecz,akurat w tym wypadku, a klucie musi byc w przyp. szczepien,to ja zle sformulowalam odp. :oh:

[ Dodano: Sob Lis 01, 2008 5:19 pm ]
kurcze,juz pisalam do Linki,Nuny na PW,Linka jeszcze nie odp.mysle,ze dzis sie odezwie
kurcze :( z Funiolem po drugim zastrzyku nie jest dobrze :( je malo tylko suszki,najbardziej liscie malin,truskawek i suszony mlecz,rano zjadl mlecz,natke pietruchy
ja zwariuje,teraz lezy,lapki wyciagniete ma do tylu,kilka razy w ciagu dnia wywrocil sie tak jak zawsze na pleci
wczoraj w nocy(pozno szlam spac) zrobil miekka kupke,nie wodnista i nie ceko,dzis malutkie bobki,mokre,tyleczek troche mial nimi popol.obklejony
brzuch miekki
w uszach troche tego swinstwa jeszcze bylo,zastrzyk dostal w czwartek
kurcze niby nie jest osowialy ale jest cos nie tak bo to nie ten Funiol
im dluzej po zastrzyku tym jest gorzej
ost. po pierwszym tez sie czul podobnie ale az tak zle nie bylo bo teraz rano to nawet nie zjadl swojego granulatu,nie tknal
od 6 rana nie spie,cos mnie obudzilo,wydawalo mi sie,ze to pisk ale nie wiem,siedzialam z nim i mizialam
lek dostal podobny do Biomectinu tylko nie polskeij prod.
czytala,ze moga to uchole,kurcze moglam nie brac go na drugi zastrzyk i wetowi dokl. opow. co zauwazylam po pierwszym,ale myslalam,ze ta rea. to wynik tego,ze to cos w uchu zostalo wytepione i Funiol zaczal w nocy spac,a tym samym mniej jesc bo jesc,jadl
sparzylam mu miety,ruminku,podam do pysia,kurcze i jeszcze dzis swieto,nawet nie mam Lakcidu
sama nie wiem,teraz siedzi i myje sie
co sie z nim dzieje ??  :(
ost ,po zastrzyku z dnia na dzien zaczynal norm. jesc
zadzw. do weta jak sie nic nie poprawi
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline Karo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 127
Świerzbowiec
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 01, 2008, 17:47:01 pm »
Odświeżam.

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 01, 2008, 18:07:13 pm »
Ja już odpowiedziałam :)
(przepraszam, że to tak długo trwało.. gdybym wiedziała..)

Cytuj
lek dostal podobny do Biomectinu tylko nie polskeij prod.

To coś z iwermektyną? Bo jej nie można dostać w Polsce (tzn kupic, nie wiem jakie weci maja uklady).
A zastrzyki mogą powodować problemy z wątrobą (jak pisałam wcześniej). Może lek dopiero teraz zadziałał (w czw. podany.)


Nuna - jak myślisz?
Też jestem ciekawa.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 01, 2008, 18:12:25 pm »
tak dlugo uchol czul by sie zle po leku?
ost .tez tak bylo z cztery dni ale nie bylo tak,ze np.odmowil granualtu i az tak duzo nie spal
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 01, 2008, 19:11:44 pm »
Mysle, ze albo troche za duza dawka byla albo krolik poprostu zle znosi to lekarstwo.  A teraz jak sie czuje ?

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 01, 2008, 19:28:15 pm »
w sumie bez zmian,zjadl troch natki marchwi,suszkow,wcina tylko liscie,a przed chwilka dalam mu herbatki miety i rumianku,b.chetnie wypil,ok 4 ml,teraz juz sie wyrywa i nie che.potem znow mu wcisne,teraz lezy pod moimi nogami z wyciagnietymi lapkami
ja zwariuje,caly czas mam przed oczmi posty Domy,jak jej uchol gina od Frontline :(
no nie da sie ukryc,ze Funiolowi cos jest i oby mu przeszlo,ja nie moge spac,jesc,myslec,zwariuje
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9531
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Świerzbowiec
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 01, 2008, 19:37:16 pm »
Reniaw, spokojnie. Daj mu trochę czasu. Nie ma tragedii: rusza się, nie ma skrajnie nienormalnych objawów, je mało, ale jednak je. Lek się wchłania jakiś czas. Obserwuj go, ale bez paniki :)
Przytulam ciepło  :przytul
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 01, 2008, 19:46:49 pm »
w zatruciach wszystko toczy sie powoli,a nie trach i nie ma krolika,dlatego tak sie boje,nie dzwonilam jeszcze do weta wlasnie dlatego,ze je,poczekam conajmniej do jutra,w poniedzialek mnie nie ma caly dzien,jade na te cholerna komisje z corka
no je,malo ale je, bobki byly tylko rano :( mam nadzieje,ze beda bo je malo, wiec pewnie dlatego

[ Dodano: Sob Lis 01, 2008 8:05 pm ]
teraz wyszedl w koncu z pokoiku,gdzie lezal pod kompem i moimi nogami i pokical do pokoju,wylozylam mu caaaly worek siana,niech robi co chce,zaczal skubac ale b.malutko,kilka zdzbel,mam kilka rodzai siana ale nie jego ulubione(Pac pol)powykladam to ca mam,moze zacznie skubac,dobrze ze chodz suszki wcina

teraz zrobil duzo bobkow,malutkich ale zrobil i widze,ze zglodnial :lol ozywil sie,ach...mysle,ze bedzie coraz lepiej
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #23 dnia: Listopad 01, 2008, 23:38:47 pm »
Najwazniejsze, ze je i wydala :) bedzie dobrze. Wtedy tez go cztery dni trzymalo.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #24 dnia: Listopad 02, 2008, 10:33:25 am »
je ale "jednym zebem" to co uwielbial suszona konczyne czy chodzby granulat nie tyka

dziewczyny co myslicie,czy moge z dzialke jeszcze zrywac cykorie i inne ...u nas mrozu nie bylo,dzis mgla,caly czas jeszcze zrywam tylko wczoraj wieczorem mial znow miekkie bobki,tak czesto tez miewa po koperku,chodz pod. mutylko galazke dwie,cos mu nie sluzy,daje mu wszystko zielone co juz jadal aby cos w ogole jadl
dzis w nocy spal norm wyciagniety i rano zjadl suszkow,potem z dzialki dostanie cykorii,jak bedzie dobra


Nuna,ale Ty pamietasz ile go ost. trzymalo  :lol ja sie musialam zastanawiac i itak do tego nie doszlam

[ Dodano: Pon Lis 03, 2008 9:59 am ]
juz wczoraj wieczorem Funiol sie ozywil,nasikal na corki koldre i zabobkowal,mimo,ze bylo zabarykadowane :bejzbol ,je znacznie wiecej suszkow i zieleniny
dzwonilam tez wiczorkiem do weta,pow. ze nic mu nie bedzie,dawka byal napewno odp.lek dzial troche na ukl. pokar. stad jego problemy i brak apetytu,jeszcze 4-5 dni i powinno byc ok,mam nadzieje ,ze nie zapesze

dziekuje wszystkim za wsparcie,szczegolnie Lince :bukiet  :bukiet ,no gdybym jej posluchala  i nie pozwolila na kolejana dawke leku, to by nic sie nie stalo
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 06, 2009, 19:59:54 pm »
Odświeże ten temat, bo chciałam zapyta jak to konkretnie wygląda??
 mój uchol drapie się za uszkiem i często je myje, nie zauważyłam, żeby jakoś wybitnie potrząsał główką, ale się często drapie, chciałam mu zajrzec do ucholek (to baranek), ale on się tak za bardzo nie daje, podgłaskac dwa razy i adiu, ale dzisiaj go dorwalam, w uszach nic nie widze (ale tez znam się na tym jak wcale), za to jak mu rozgarnęłam sierśc to zobaczyłam, że za uszami juz sobie wydrapał placki (nie za duże ale jednak), do weterynarza oczywiście pojde, ale dopiero we wtorek, bo wcześniej, mimo, że bardzo bym chciała nie dam rady, a oczywiście w międzyczasie umrę z niepokoju jak się nie dowiem co to jest.....
Dodam tylko, że uchol zachowuje się zupełnie normalnie, ale obawiam się, że mógł jakiegos pasożyta jeszcze ze sklepu przytachac.... ;(

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 07, 2009, 23:25:09 pm »
małe baranki często coś przynoszą ze sobą ..  moje obydwa mialy łupież ... nie wiem co to moze byc, ale u mojego od pewnego czasu tez zaobserwowalam nagminne drapanie za uszkami i potrzasanie.. zajrzalam tam i w środku ma troszkę takich jakby płatków jakby łupież taki płaski .. nie mam pojęcia co to moglo by być ..
SylwiaG

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #27 dnia: Marzec 07, 2009, 23:29:18 pm »
No wlasnie Sylwia, to moze byc swierzbowiec uszny lub grzybica, lepiej wyjasnij to u weterynarza.

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #28 dnia: Marzec 08, 2009, 10:02:55 am »
No ja ide do weterynarza pojutrze rano, zobaczymy co za lokatora w uszkach ma moje maleństwo. Wczoraj troche mniej się drapał i te miejsca jakby miał troszkę mniej podrażnione, ale tak czy inaczej lepiej dmuchać na zimne, nie chcę żeby moje maleństwo sie męczyło.... Szkoda, że nie mogą nam powiedzieć co im jest....

film_lady

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #29 dnia: Marzec 08, 2009, 11:19:50 am »
Moja Matysia jak była maleństwem też strasznie zaczęła się drapać. Moja pierwsza myśl to, że ma jakieś robaczki, ale przecież nie miała kontaktu z innymi zwierzątkami. Pojechaliśmy do weterynarza i okazało się, że jest uczulona na trociny z drzewa iglastego. Gdy zmieniłam jej wyściółkę w kuwecie po paru dniach króliczek nareszcie przestał się drapać. :)

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 08, 2009, 11:44:24 am »
Kurcze, może coś w tym jest, bo jak mój Frotek miał sino w kąciku na dnie połozone to strasznie kichał, a odkąd ma w paśniku to juz znacznie mniej, z rzadka sobie kichnie "na zdrowie" :) No, zobacze co mi we wtorek powie pani weterynarz. Gdyby on się tylko drapał to jeszcze nie tak żle, tylko, że on sobie aż sierść za uszami wydrapał i jak się ją rozgarnie to ma łyse placki.... więc muszę to zgłosić służbą specjalnym i odroczyć nieco szczepienie....
A, że on sie drapie od początku to wydaje mi się, że mogliśmy z zoologicznego przytaszczyc jakiegoś pasażera na gapę.......

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 08, 2009, 13:11:49 pm »
też tak myślę... ja do weterynarza będę mogla iść w środę dopiero ,bo dziś wyjezdzam a jutro jedziemy wykastrować bobka .. moj maly bedzie musial wytrwać chyba ze sa jakies domowe sposoby zeby mu ulżyć.
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 08, 2009, 13:17:06 pm »
To może suska do transporterka i w czasie jak Bobek pójdzie pod nóż mógłby go zobaczyc jakiś weterynarz??

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 08, 2009, 14:44:01 pm »
No własnie jakby się dało to bym tak zrobila ale to niemozliwe, bo mój chlopak ktory ma Bobka mieszka 30 km ode mnie..więc Susek musiałby zemną jechać,być tam do wtorku a niema tam gdzie być .. później jedziemy godzinę do |Katowic na te kastrację więc suska by to kosztowało duzo strachu i zdrowia bo sie bardzo boi podróży... nie wezmę go ,musi czekać do wtorku lub środy.Postaram się wrócić we wtorek i odrazu go wziąć. Tymczasem moja mma moglaby u przesmarować uszka jakąś domową miksturą ,ale chyba nima nic takiego?..
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 08, 2009, 15:05:16 pm »
Cytat: "sylwiaG"
Tymczasem moja mma moglaby u przesmarować uszka jakąś domową miksturą ,ale chyba nima nic takiego?..

no, raczej nie, zwłaszcza, że nie wiadomo co mu jest...

Faktycznie pisałaś, że bedziecie jechać do Katowic na tą kastrację, więc z Jastrzębia przynajmniej godzinke pojedziecie. Wyleciało mi to jakos z głowy, przepraszam :bukiet

Aurinko

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 08, 2009, 15:12:37 pm »
Ja bym zadzwonila do weterynarza i zapytala sie czy mozna to miejsce posmarowac clotrimazolem.To jest masc p/grzybicza,stosowana tez w leczeniu zakazen drozdzakowych i  lupiezy pstrym, lagodzi objawy swedzenia.Kosztuje grosze,ale nie wiem czy mozna stoswac ja u zwierzat.

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 08, 2009, 17:05:39 pm »
No, tylko to nie koniecznie musi być spowodowane grzybica czy pasozytami. A poza tym niektórych pasozytów nie można zasmarować, bo to po prostu lubią i lepiej się w tym rozmnazaja, dlatego bym nie ryzykowała z maściami

Aurinko

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 08, 2009, 17:15:13 pm »
Dlatego napisalam,zeby  zadzwonic do weta.Jezeli mialo by to przyniesc ulge zwierzakowi to nie wahalabym sie.A pasozyty lubia witaminy, a grzyby weglowodany.Ani jednego ani drugiego nie ma w skladzie masci.

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 08, 2009, 17:21:53 pm »
Aurinko, masz rację, dzieki :bukiet

Niemniej, dzisiaj ani za bardzo nie mam jak sie z wetem skontaktowac, ani gdzie kupic maści. Jutro pracuje 13h, a we wtorek rano juz bede u weta, więc chyba i tak nic z tego....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 10, 2009, 20:36:07 pm »
Ja Jutro pójdę do weta i dam znać co z tymi przybłędami
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 10, 2009, 20:38:51 pm »
Ja już wiem co u mnie... Cheyletiella (wątek niżej)

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 10, 2009, 22:50:31 pm »
ups to powodzenia w leczeniu-dał weterynarz pod mikroskop?obawiam się ze bede musiala sie o to upomnieć bo bedzie chcial leczyc w ciemno napewno..
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 10, 2009, 23:05:17 pm »
u mnie nie dawała, ale to doś charkterystyczna choroba, od razu powiedziała, że to pewnie to, więc wiedziała czego szuka, bo to bardzo powszechnie wynoszony z zoologów pasożyt. Więc najpierw zajrzała do uszek, czy to nie świerzb,a  potem wystarczyło rozchylic sierśc w odpowiednim miejscu i "wędrujący łupież" ukazał się jak na dłoni
Poza tym większośc pasozytów leczy się tym samym, więc tutaj akurat można sobie było mikroskop podarowac, bo to widoczne gołym okiem

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 11, 2009, 16:31:28 pm »
jestem oburzona!! i zdenerowana ze szok. wróciłam teraz z suskiem.Bylam pierwsze u naszego weta - powiedzial ze niemaja mikroskopu,ale mam jechać gdzieś to zbadać.Więc jechalam do innego na internecie znalazłam stronę-nieźle się reprezentowali.Kiedy tam weszłam wzbudziły się moje wątpliwości jakaś pani fleja brudna... stół jakiś tai deska zwykła ale ok mówię ze chce to zobaczyć pod mikroskop-zgarnęła troszkę-zobaczyla-nic tam niewidzę tylko przesuszona skóra.. A suskowi juz to na pysio leci ten łupieżyk...stwierdzuiła ze niema sensu nic podawać ani nawilzać jak tam nic niema,po chwili jednak chyba się kapla ze za malo zaplace,chwycila coś-mówi tu mamy takie nawilżajce psiknę na uszka-ja zaprotestowalam i mówię ze dziekuje nie trzeba-a ta babka jakby to był jej krolik chciała go chwycic i powiedziala czemu nie to nawilży !! Powiedzialam że niechcę porwałam krolika i uciekłam z tamtąd... wkurzona jak 150...   a na koniec dodam ta wykwalifikowana weterynarz(tak pisało na stronie) powiedziała ze kastracja kosztuje u nich 30 zł :oh:  :rotfl2  (samiczek nie umią)  ze króliki to gryzonie :bejzbol  i co mam teraz zrobic ,iść do jeszcze jednego?  Boję się ze tak coś moze byc .. :chory
SylwiaG

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9531
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Świerzbowiec
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 11, 2009, 16:54:57 pm »
Pozostaje Ci chyba wobec tego wycieczka do Katowic...
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #45 dnia: Marzec 11, 2009, 16:59:07 pm »
bosniak,  2 godziny drogi  z uszkami? Nie.. musi być jakiś weterynarz który się zna na rzeczy!. Ponoc w boguszowicach ... juz niewiem teraz co robic uhhh ...
SylwiaG

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9531
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Świerzbowiec
« Odpowiedź #46 dnia: Marzec 11, 2009, 17:05:50 pm »
Cytat: "sylwiaG"
musi być jakiś weterynarz który się zna na rzeczy

O ile mi wiadomo, w Katowicach jest.
Cytat: "sylwiaG"
2 godziny drogi z uszkami? Nie..

Wolałabym jechać 2h niż iść do patałacha, co mi nie wiadomo czym królika natrze.

Ponieważ nie wiem, gdzie bliżej jest ktoś sensowny, pomyślałam o Katowicach. Ale - rzecz jasna - zrobisz wg uznania. Życzę dużo zdrowia, no i powodzenia w szukaniu weta.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #47 dnia: Marzec 11, 2009, 17:20:49 pm »
poczytaj sobie watek o cheyletielli (wątek niżej), bo to może być to, ta chorobę nazywa się "wędrującym łupieżem", a Bosniak dobrze Ci radzi, bez weta sie nie obejdzie

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #48 dnia: Marzec 11, 2009, 17:21:48 pm »
Rozumiem Cię ja tez bym wolała ale wydałam wczoraj 1160na kastracje w Kato...drugi raz niezamierzam tam jechać,tym bardziej ze tu mus byc ktoś sensowny .. pojadę najwyżej jutro do rybnika znam tam jednego pana Łukasza...
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #49 dnia: Marzec 11, 2009, 17:25:06 pm »
1160 złotych :wow ??

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #50 dnia: Marzec 11, 2009, 19:26:36 pm »
jedną jedynkę za dużo...hehe
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #51 dnia: Marzec 11, 2009, 19:32:00 pm »
ufff, no to ok, juz sie przeraziłam....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #52 dnia: Marzec 11, 2009, 20:26:57 pm »
ja sie przerazilam bardziej niekompetentną panią :bejzbol

[ Dodano: Pią Mar 13, 2009 8:18 pm ]
Łooo.. bylam dzisiaj wresszcie u PORZADNEJ pani wet,  nie znalazła ch...costamAneczka,  to co wy macie ....  ale powiedziala,ze da kurację(3 zastrzyki)(po 1 bedzie go bardzoo swedziec)przeiw pasożytniczą,ponieważ pasożyty mogą siedzieć pod skórą-czego nawet skrobanka moze nie wykazać bo one zyją w skupiskach... i co ciekawe- kupiłam nizoral(z zalecenia pani w) i kazala mi rozpienić,pozmaować uszka Suska na 15 mint i zmyć-to samo na łepku)  .. nie wiedzialam ze tak można. Spotkaliście się z tym?
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #53 dnia: Marzec 15, 2009, 09:49:49 am »
Ja nie, ja dostałam zastrzyk z Invermektyną, o żadnej maści nie było mowy,małolata dostał jeszcze jakiś płyn an wyłysienia, tylko że Twoja wetka nawet nie wie na co leczy królika....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #54 dnia: Marzec 15, 2009, 15:40:52 pm »
no włąsnie leczy na pasozyty tak jak wspomnialam bo na uszkach nic nie było,ale pasozyty siedza pod skóra niektóre-tak mowila.
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #55 dnia: Marzec 15, 2009, 19:27:06 pm »
ale jednak nie wszystkie pasożyty leczy się tak samo.. A ona nie wie co konkretnie.
Słyszałam o pasożytach, które żyją we wnętrznościach,. takich jak np tasiemiec. O takich które wchodzą przez różne "otwory" jak owsiki...
Ale o pasożytach skórnych, które są pod skóra - nie...
Są pasożyty, które w skórze drożą tunele, ale wtedy widac te tunele i można też stwierdzic co to jest - więc może chodziło jej o coś takiego (a robi tak np świerzb)
Ale lekarz musi stwierdzi na co zwierze choruje, jak pasożyt może by pod skóra?? Może by w skórze, ale skoro jest skórze, to musiał wydrążyc tunel - tunele są widoczne, można pasożyty te, dzięki temu badać
Ja bym nie zaufała takiemu lekarzowi....
Jak szłam z Frotkiem, to nawet bez weterynarza wiedziałam, że to pasożyty, poszłam po to, żeby mi powiedział jakie i do nich dobrał lekarstwo....

[ Dodano: Nie Mar 15, 2009 7:29 pm ]
Poza tym co z tego, że nic nie było na uszkach?? Mój Frot też drapie uszy i tam ma wyłysienia, a pasożyty znalazła na grzbiecie....Uszka mogły byc podrażnione np przez ich enzymy trawienne, a wcale nie musiało byc tam dorosłych osobników... A mogły być jajka itd....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #56 dnia: Marzec 15, 2009, 22:28:07 pm »
Aneczka,  Nie dołuj mnie nawet juz  :chory  Ta pani ma własne uszy w domu i jest taka jedyna chyba tutaj a i tak muszę dojezrzać do niej... okaże się co będzie.. Ona jest najbardziej wiarygodną wet.
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 16, 2009, 09:30:11 am »
No, nie wiem, nei znam jej, ale jak ja idę do weterynarza, to po to żeby mi powiedział co jest królikowi... A wykluczyła zapalenie ucha?? Bo jak niczego nie ma na skórze, a królik drapie uszka i potrząsa głową, to może byc zapalenie....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #58 dnia: Marzec 16, 2009, 11:25:05 am »
jadę w srode na nastepny zastrzyk wiec sie popytam. Słuchaj Susek mial tylko parę takich bialych płateczków na uszkach na zewnatrz w srodku nic. Skórę mu oglądala ona ma grzbiet skórę i sierść ladną.pod mikroskopem nic niema. Więc na co ma leczyć,mówiła ze zrobi terapię antypasożytniczą i tyle wiem. Zapytam się jej co i jak dokladniej w środę a pojechałam do Boguszowic,juz ktoś na forum polecał tę panią.
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #59 dnia: Marzec 16, 2009, 11:42:59 am »
Ja nie mówię, że źle leczy, bo ja weterynarzem nie jestem, tylko socjologiem. Mój tez ma tam gdzie ona znalazła pasozyty ładną sierść, wyłysienia ma przy uszach,a  tam nic nie było widać, więc nie wiem.... Ale ja się nie znam, po prostu ja bym wolała żeby weterynarz mi powiedział co jest. Weim, ze Ty też bys wolała i nic nie poradzisz....

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 16, 2009, 12:57:11 pm »
Kurcze Aneczka,  wystraszylaś mnie zaczęłąm oglądać sierściucha. Gdzieniegdzie ma ten łupieżyk, ale na nóżce tzn jakby to powiedziec.. no nie na łapce tylko tam z tyłu przy grzbiecie zaówazylam takie dwa białe paseczki. Niewiem co to jest ale mam nadzieje ze nic z tego  czym pisałaś mianowicie jakieś tunele :bejzbol
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 16, 2009, 13:38:05 pm »
to raczej nie to, zwłaszcza, że świerzbowiec zwykle atakuje uszy.
Łupież jest właśnie charakterystyczny dla cheyltielli, zwanej "wędrującym łupieżem", ale czasem żeby ją znależć trzeba porządnie przejrzeć sierść, a właściwie skórę uszaka, ja czasem mam problem ze znalezieniem, a dokładnie wiem czego szukam i w jakich "rejonach". Zasugeruj lekarce tą chorobę, jest bardzo popularna u królików.

Mam nadzieję, ze królik Twojego chłopaka nie mieszka jeszcze u Ciebie, bo wszystkie choroby pasożytnicze są BARDZO zaraźliwe, a żeby sie zarazić nie jest potrzebny kontakt miedzy zwierzakami.
Jeżeli dochodzi do zarażenia innych zwierząt chorobe bardzo trudno wyleczyć, bo przenosi się z jednego na drugiego tworząc błędne koło...

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 16, 2009, 21:08:12 pm »
Nie on ptrzyjedzie do mnie za miesiąc ze wzgląd na kastrację. A lekarka własnie mówiła o tej chorobie i jej szukala na uszkach. Sierść przejrzała ale nie szczegółowo,ale poproszę ją o to w srodę.
SylwiaG

Aneczka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 16, 2009, 22:30:01 pm »
no mój ma te "robaczki" tak kilka centymetrów poniżej głowy, mniej więcej na linii kręgosłupa, a też drapie właśnie uszka...

Offline sylwiaG

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2440
Świerzbowiec
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 16, 2009, 22:46:09 pm »
dobrze ze powiedzialaś :bukiet  powiem jej zeby zbadala pod  mikroskopem tez te z grzbietka.

[ Dodano: Sro Mar 18, 2009 12:30 pm ]
Bylismy na 2gim zastrzyku,pani pobrała trochę futerka do zbadania, mam go wykąpa całego w nizoralu :o ale niewiem czy to  bedzie mozliwe..
SylwiaG

Offline zosiaa1

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 588
  • Płeć: Kobieta
Świerzbowiec
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 21, 2009, 11:25:36 am »
mam pytanie co do uszu.:
u Józi zauważyłam jakieś 4 dni temu na uszkach przy że tak powiem otworze, na samym dole w tych boczkach, przy skórze z której wychodzi sierść takie biało żółte kropki, wygląda jak proszek. Ma trochę tego tam, na obu uszkach. Na się troszkę zdarapać, czy odczepić, ale ciężko. Co to może być?
Józiek, moja miłości <3

Galeria z nowymi zdjęciami :)

Offline roxi7659

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2412
  • Płeć: Kobieta
  • króliki :)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 01, 2010, 07:13:58 am »
Nie wiedziałam gdzie to napisać więc podłącze się do tego wątku ;)  
Od wczoraj mam na dwa tygodnie królika na DT. Gdy wyszedł z klatki pozwiedzać zauważyłam że się ciągle drapie,podgryza, po prostu męczy . Do tego kicha . Gdy dokładniej go obejrzałam zauważyłam że ma dwa placki: na skoku po zewnętrznej i wewnętrznej stronie.
Będę z tym dzisiaj dzwonić do właściciela bo to nie jest przecież zdrowy królik .
Jak myślicie to jakiś świerzbowiec ?
Widać też że męcz to ciągłe swędzenie , można mu jakoś ulżyć?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2010, 08:08:47 am wysłana przez roxi7659 »

Inga

  • Gość
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 01, 2010, 07:54:00 am »
Podbijam :)
I jeszcze poproszę o objawy, zmiany skórne u królika przy świerzbie, bo tak czytam czytam, a Karmel przecież z zoologika :nie_powiem No i czy świerzb może przejść na człowieka? Może ktoś dysponuje foto, jak wyglądają zmiany skórne u króla przy świerzbie? :)

Inga

  • Gość
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 01, 2010, 07:54:47 am »
Aha i jak król był 2 razy odrobaczany to mógł się pozbyć świerzba? Mówię o odrobaczaniu dopyszcznym ;)

Edit:
O ile go w ogóle mógł mieć ;)

Offline Amy

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 2205
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 01, 2010, 18:54:02 pm »
Nie wiedziałam gdzie to napisać więc podłącze się do tego wątku ;)  
Od wczoraj mam na dwa tygodnie królika na DT. Gdy wyszedł z klatki pozwiedzać zauważyłam że się ciągle drapie,podgryza, po prostu męczy . Do tego kicha . Gdy dokładniej go obejrzałam zauważyłam że ma dwa placki: na skoku po zewnętrznej i wewnętrznej stronie.
Będę z tym dzisiaj dzwonić do właściciela bo to nie jest przecież zdrowy królik .
Jak myślicie to jakiś świerzbowiec ?
Widać też że męcz to ciągłe swędzenie , można mu jakoś ulżyć?

A moze ma pchly? ogladalas siersc i skorke? Zobacz na brzuchu i w pachwinach.

Jedyna stycznosc ze swiezbem jaka mialam to nasz stary kot, ale on na skorze mial strupki - prawie na calym grzbiecie. Pomogly zastrzyki. Ale jednak co jakis czas wraca mu to chorobsko (bo to kot typowo podworkowy)
Jesli chodzi o skoki to brak tam siersci moze byc spowodowany roznymi czynnikami np podlozem po ktorym skacze. Nasz pierwszy krolik nigdy nie mial ani pchiel ani swierzbu a mimo wzystko mial dwa placki na podeszwach skokow chociaz zyl bezklatkowo.

Pinuś ['] , Fluffy ['] , Pysio ['] & Flip [']

Offline andźka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 26, 2010, 16:08:15 pm »
Witam
Jestem tu nowa ale zacznę od tego wątku bo z tematem świerzbowca jestem bardzo na bierząco. Tytułem wstępu powiem że pod koniec września zdecydowałam się przygarnąć króliczka którego musieli oddać znajomi mojej przyjaciółki (powód: narodziny dziecka). Na początku listopada wylądowaliśm u weterynarza ponieważ zauwazyłam że Orzeszek ma pozatykane uszy jakąś białą wyschniętą wydzieliną. Na miejscu okazało się że to świerzbowiec (miałam szansę osobiście obejrzeć "gada" pod mikroskopem). Pan weterynarz fachowo oczyścił uszka, przepisał leki (płyn do płykania uszek i maść do wsmarowywania) i dał nam kartę choroby (tak, też byłam w szoku). Generalnie leczenie Orzeszek zniósł bardzo dobrze, jego zachowanie w zasadzie nie uległo zmianie. Dziś uszka są czyściutkie a nam zostało jeszcze dużo tych środków leczniczych (możemy je oddac jak ktos będzie w potrzebie).

Cytuj
czy świerzb może przejść na człowieka
Pan weterynarz powiedział że na ten rodzaj świerzba, na ktory choruja króliczki człowiek jest uodporniony, my ludzie mamy swój własny rodzaj tego pasożyta ;|

Cytuj
jak król był 2 razy odrobaczany to mógł się pozbyć świerzba?
szczerze w to wątpie takie odrobaczanie ma na celu pozbycie się pasożytów bytujących w układnie pokarmowym, lek podawany do pyszczka raczej nie usunie świerzba "siedzącego" w tkance skórnej.


Offline agu_gu88

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 04, 2011, 10:35:17 am »
pomóżcie!
od 10 dni mam króliczki. Po paru dniach widziałam,że Tosia ma coś na uchu, ale myślałam,że sie zadrapała, bo strasznie szaleją z Bercikiem po pokoju- dosłownie jak na speed'zie!! ale wczoraj wieczorem zauważyłam,że na grzbiecie nie ma sierści ale skóra była czysta. Dzisiaj ma już takie malutkie żółte bąbelki na tej "łysej" plamce i na obu uszkach. Tośka jest dosyć płochliwa i nie dałam radu obejrzeć jej całej skóry. Nie zauważyłam,żeby się drapała, ale słyszałam w nocy jak telepie uszkami. Myśle,że to świerzbowiec...a może coś innego? Królik normalnie się zachowuje.

Drugi problem jest taki,że mam 2 króliki, u drugiego nic nie widać, ale pewnie też ma, bo są razem.

Dodam,że u wcześniejszych właścicieli króliki przebywały z kotem-może od niego coś złapały?

Wybiore się do weta-jeśli się uda to dziś wieczorem a jak nie to w poniedziałek.

edit:

jeszcze jedno pytanko, czy tym "chyba świerzbem" może zarazić się pies,kot?

czy człowiek może przenieść te pasożyty na inne zwierzęta?

mieliśmy zamiar jechać na weekend na wieś(pierwszy raz z nowymi uszakami) a tam są psy, koty, króliki hodowlane.

EDIT:

od tego myslenia o świerzbie wszystko mnie swędzi..

Proszę zapoznać się z regulaminem forum. Do edytowania postów słuzy opcja "modyfikuj". Zakazy (..) 11. 11.   pisania dwóch lub więcej postów po sobie w jednym wątku w okresie krótszym niż 6h; Posty scalam. mysza
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2011, 21:10:31 pm wysłana przez mysza »

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 04, 2011, 12:00:05 pm »
A uszy są czyste? Głownem objawem świerzbu są bardzo brudne- brązowo-czarne wnętrza uszu( czyli po prostu świerzbowiec), królik trzepie głową i drapie się. Oczywiście może się przenieść i na zewnątrz uszu przy zaawansowanym świerzbie.
Tak na ślepo stawiała bym, ze te plamki to jednak grzybek, ale bardzo trudno cokolwiek radzić- i to przez forum  :) Powinien zobaczyć to weterynarz, do czasu wizyty nie smaruj niczym tych plamek.

Co do pytania- świerzbem mógł się zarazić od innego zwierzaka, może również zarazić drugiego królika.
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline agu_gu88

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 04, 2011, 12:24:45 pm »
dziękuje za szybką odpowiedz:)
uszy króliki mają czyściutkie, więc może to nie świerzbowiec.
zauważyłam,że drugi-Bercik ma taką suchą skóre na wewnętrznej powierzchni ucha.
Ciekawe czy sierść u Tosi sama wypadła czy to ona sobie wyskubała.

Offline Arezja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
  • Mój kochany króliś
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 22, 2011, 20:56:03 pm »
Temat widzę odległy po datach. Niestety i mnie dotknął. Mam baranka który jak się okazało ma świeżb przeciera_oczy. Najgorsze jest to że drapał sie już od kilku tygodni i wet nic nie wykrył. Wykastrowałam go i kilka dni po zabiegu patrze a tam pełno sierści. Kajtuś miał problemy nie dość że sięciągle drapał to jeszcze sierść mu wypadała. Jeden nieudolny lekarz no i poszłam do następnego który podał mu zastrzyk. Ma 3 dawki mam nadzieje ze sie wyleczył. Pytałam się skąd mógł złapać świeżba :placze a on mi na to ze od siana. No i tak sobie pomyślałam że faktycznie kajtek nie ruszył sianka od kilku tygodni co mnie zdziwiło rano przed wizyta osunęłam stare siano do jedzenia i dałam mu sianko od zuzali :D:D. Według niego jak siano ma kontakt z ziemia to może przenieść świerzba. Nie wiem na ile mam w to wierzyć no ale siano usunięte, klatka wysprzątana. Szkoda mi tylko mojego uszolka bo tak biednie wygląda z wyłysiałymi uszkami. :wiking:za dwa tygodnie mam nadzieje że będzie zdrowy.  :brawo:a teraz w ramach chorobowego dostaje same swoje przysmaki :P

EDIT:

A uszy są czyste? Głownem objawem świerzbu są bardzo brudne- brązowo-czarne wnętrza uszu( czyli po prostu świerzbowiec), królik trzepie głową i drapie się. Oczywiście może się przenieść i na zewnątrz uszu przy zaawansowanym świerzbie.


Kurcze a mój króliś nie miał w środku uszków nic czarnego nie_wiem miał śliczne, czyściutkie uszka. Jedyną oznaką było drapanie ale wet nic nie stwierdził. A niedawno dopiero na zewnątrz uszków wyszło mu coś takiego jak hmm łupież. Po smarowaniu jakimś lekiem od weta rozeszło sie na całe uszy . Uszko jest zaczerwienione jakby podrażnione a "łupieżu" mnóstwo a przy okazji pełni sierści w klatce bo uszka mu łysieją

Proszę zapoznać się z regulaminem forum. Do edytowania postów słuzy opcja "modyfikuj". Zakazy (..) 11. 11.   pisania dwóch lub więcej postów po sobie w jednym wątku w okresie krótszym niż 6h; Posty scalam. mysza
« Ostatnia zmiana: Luty 22, 2011, 21:08:38 pm wysłana przez mysza »

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6573
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Marlon & Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #75 dnia: Luty 22, 2011, 21:08:56 pm »
Arezja, a u jakiego weta bylas?


Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #76 dnia: Luty 23, 2011, 12:04:38 pm »
moj Franek tez mial swiezbowca w uszach.W srodku mial moze nie ciemna zupelnie ale koloru ciemnegy zolty wydzieline.Dostal zastrzyk po 10 dniach drugi i minelo.Wet. tez powiedzial ze od siana
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline Arezja

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Płeć: Kobieta
  • Mój kochany króliś
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #77 dnia: Kwiecień 29, 2011, 13:12:24 pm »
Kitty 27 ze wstydem się przyznam że u lekarza do którego nie chciałam iść. Ale się bałam o Kajtka więc wyjścia nie miałam. Weterynarz któremu ufam jest na l-4 Pani Moroz jest w ciąży :placze wiec poszłam do weta na 1 maja w Jastrzębiu ale po pierwszej wizycie wyszłam. Owszem diagnoze postawiła ale w książece zdrowia nie dałą żadnej wzmianki na co królik choruje i czym go leczy. Na proste postawione pytania nie umiała odpowiedzieć mi tylko coś burczała żeby mnie spławić. Więc poszła do Vetki w swoim mieście . Ona mi Kajtusia wyleczyła. Chociaż wolała bym Panią Moroz  :placze. W moijej okolicy nie ma innych polecanych weterynarzy niż pani Magdalena Moroz zresztą po wizytach u niej naprawdę nabrałam do niej zaufania widząc jak zajeła się moja Kofinką :pokoj:

Offline klara88

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #78 dnia: Listopad 05, 2011, 11:40:10 am »
PILNE!
hej to i ja sie dołacze do tematu...
kolezanka ma krolika od 1,5 miesiaca ma juz ona ok 4-5 lat jest znajda. dziaisj dostalam od niej taka wiadomosc
"część Aniu, mam problem ze swoim uszolkiem.  Dzisiaj zauważyłam w okolicy jej uszu jakiś biały nalot przypominający łupież coś takiego. Nie wiem czy to normalne czy nie, więc pisze by się zapytać czy wszystko gra
po przyjrzeniu się dostrzegłam takie białe strupki na uszach"

czy to moze bys ten swierzbowiec?

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #79 dnia: Listopad 05, 2011, 14:21:52 pm »
Albo to grzybica albo cheyetiella albo świeżbowiec. Zeskrobiny warto zrobić i obejrzeć pod mikroskopem.

Offline butterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #80 dnia: Listopad 12, 2011, 13:52:57 pm »
Cześć,

Przyłączę się też do tematu. U mojej Gryzi (baranek) zauważyłam dwa takie zgrubienia na uszku zaraz jak ją kupiłam, przez jakiś czas nic z tym nie robiliśmy, nie wydawało się że to jej przeszkadza, nie drapala się ani nie machala główką,  gdy bardziej zaczęła sie drapać, poszłam do weta, która stwierdziła świerzbowiec ( bez badania, nawet dobrze uszu nie oglądneła ) zalecila trzy zastrzyki co 10 dni, po których było lepiej, to znaczy Gryźka mniej się drapała. Za jakiś czas znowu było gorzej, poszłam do innej wet., która zbadała pod mikroskopem wydzielinę z ucha ( kolor jasnożółty ) ale nie stwierdziła tam świerzbowca jednak podejrzewała, że to to ( być może dlatego że mówiłam iż poprzednim razem to stwierdzono) i znowu dostała Gryzia te zastrzyki. Poza tym Gryzia ma dość łyse te uszka, więc chyba nie jest wszystko w porządku i wciąż ma tą wydzielinę w uszkach, jest ona sucha, jasnożółta i nie jest jej dużo jednak przeszkadza Gryzi. Z tego co czytałam wynika, że świerzbowiec dość łatwo się leczy u królików, więc nie wiem czy szukać kolejnego weta żeby dokładniejsze badania zrobił czy co. Póki co kupiłam taki preparat Novoscabin i co jakis czas smaruję jej te uszka, jednak jeden strupek ciągle jest na tym uszku raz mniejszy raz większy. Może ktoś się spotakał z czymś takim? Może to jednak inna choroba? Czy to jednak świerzbowiec który uparcie powraca? Sama już nie wiem, nie chce żeby kolejny raz zastrzyki dostawała bo to też przecież szkodzi, tym bardziej że pewności nie ma co to za choroba.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2011, 13:56:26 pm wysłana przez butterfly »

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #81 dnia: Listopad 12, 2011, 14:31:57 pm »
Skoro nie ma pewności to bym osobiście tych zastrzyków nie podawała. Powiedz skąd jesteś, doradzimy Ci dobrego weta.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #82 dnia: Listopad 12, 2011, 16:06:29 pm »
obecna wydzielina w uszku to zapewne woskowina,ktorej szczegolnie baranki maja pod dostatkiem :/wyglada podobnie do swierzbowca
udalabym bym sie do innego weta,wystrczy wziasc pod mikroskop i juz bedzie wiadomo co to...
bydz moze to grzybica a nie swierzbowiec
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline butterfly

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 51
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #83 dnia: Listopad 19, 2011, 16:48:10 pm »
Dzięki za odpowiedzi,

Jestem z Dąbrowy Górniczej (woj.śląskie), właśnie już raz miała badaną tą wydzielinę pod mikroskopem i pani wet. nie widziała tam świerzbowca mimo to zaleciła zastrzyki. Wczoraj natomiast wyczułam na główce Gryźki małą krostkę, nie wiem czy to coś wspólnego ma z uszkami, nigdy wczesniej nic nie miala na głowie.

Offline Laurkaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Okolice Katowic
Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #84 dnia: Czerwiec 14, 2014, 12:23:03 pm »
 Witam, mam pewien problem, gdyż nie wiem co dolega mojemu króliczkowi , bądź z czego wynika jego stan. Mój maluch ma 4 miesiące jest króliczkiem miniaturką długowłosym. U mnie w domku jest już ponad miesiąc jednak niepokoi mnie jego sierść. Byłam z nim już w dwóch klinikach, mały często się drapał i zaniepokoiło mnie futerko zmierzwione w okolicach bioderek i zadka, więc zdecydowałam się udać do veta jak najprędzej. Po pobraniu zeskrobin z uszu, znaleziono jaja świerzbowca , lecz nie było żadnego żywego osobnika, dodam tylko że na skórze pojawił się delikatny łupież ale tylko w okolicy bioderek, ogonka. Maluch dostał maść na grzbiet Ivermektyne. Po kolejną dawkę zgłosiliśmy się po 10 dniach, i teraz mamy jechać ponownie, już po trzecią dawkę. Objawy nie nasiliły się , maluch nie miał żadnych zadrapań, strupków, łysych placków. Sierść wypada, jednak przy tak długim włosie jest to naturalne . Jednak martwi mnie ta tylna część ciałka malucha, wydaje się być tak jakby tłusta, zmierzwiona , ciągle mokra, nigdzie więcej tylko tam, i tak już od 2.5 tygodnia. Nie wiem czy jest to normalne przy tym leku, czy może jednak jest to coś innego. Zamieszczam zdjęcie. Czy spotkał się kiedyś ktoś z czymś podobnym ?

Maluch nie dostaje nic innego oprócz swojej karmy Versele laga Cuni junior (dwa razy dziennie) oraz ma stały dostęp do sianka.
Dodatkowo niepokoi mnie troszeczkę jego mocz i kupki , mały w ciągu dnia pije niezbyt wiele, jak tylko mogę podaje mu też wodę strzykawką. Jego siuśki mają barwę pomarańczową i często pojawia się biały osad. A co do kupek, zdarza się , że oprócz zwykłych bobków robi nieuformowane, jednak ceko bym ich nie nazwała... Moi drodzy nie znalazłam do tej pory dobrego specjalisty z którym mogłabym o takich szczegółach porozmawiać jeśli chodzi o króliczki... dlatego też piszę tutaj.

http://speedy.sh/eJzyY/IMG-3643.JPG - futerko górna warstwa
http://speedy.sh/UMT2K/IMG-3642.JPG - futerko pod górną warstwą
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 14, 2014, 12:43:18 pm wysłana przez Solvieg »

Offline Ewel@

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #85 dnia: Czerwiec 14, 2014, 20:24:05 pm »
Witam, jedyne co mogę Ci doradzic pewnie jak i inni by to zrobili to wizyta u KROLICZEGO weterynarza, wiem z doswiadczenia ze to jest podstawa, ja chodzilam ze swoja kroliczka do weterynarza "zwyklego" i niby cos dawali ale nawet wole tego nie komentowac. Dopiero wszystkiego dowiedzialam sie u odpowiedniej osoby. Jezeli nie znasz zadnego specjalisty to posprawdzaj na forum tu sa polecani weterynarze i znajdziesz tego do ktorego masz najblizej i sie do niego udaj, bo wydaje mi sie ze ciezko przez forum cos poradzic.

Offline ellessa

  • Moderator
  • **
  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 1831
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Moje króliki: Francisz & Niusia
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #86 dnia: Czerwiec 14, 2014, 23:05:45 pm »
Bytom, przychodnia  synergia, dr Białasik-jeden z lepszych kroliczych wetow. Na pewno dokładnie obejrzy królika i odpowie na wszystkie pytania.

Offline Laurkaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Okolice Katowic
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #87 dnia: Czerwiec 14, 2014, 23:10:25 pm »
Dziękuję za namiary, bedę dzwonić, choć w poniedziałek miałam zamiar udać się do przychodni w Katowice - Brynów na wizytę z maluszkiem do Pana Rybickiego.

Offline Patek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1585
  • Płeć: Kobieta
  • Liwek , Jezynka , Sisi
  • Moje króliki: Liwek , Jezynka , Sisi
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #88 dnia: Czerwiec 14, 2014, 23:14:35 pm »
Jedz lepiej prosto do Bytomia,  tak fachowej opieki nie znajdziesz nigdzie



Offline ellessa

  • Moderator
  • **
  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 1831
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Moje króliki: Francisz & Niusia
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #89 dnia: Czerwiec 15, 2014, 10:43:48 am »
Tak jak pisze Patek- jedz od razu do Bytomia. Nie ma sensu tracić czasu i pieniędzy skoro masz tak dobrego weta blisko, który pomoże na 100% 

Offline Ewel@

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #90 dnia: Czerwiec 16, 2014, 21:26:29 pm »
I jak tam z małym ??

Offline miniaturowaem

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7089
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Żory
  • Moje króliki: Perła , Szariczka, Promyk,Lila , Szyszunia,Murzynka , Fru
  • Pozostałe zwierzaki: kanarek -Kuba
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #91 dnia: Czerwiec 16, 2014, 22:02:17 pm »
Dostalam info ze Laura byla i jest zadowolona z wizyty ;)

Offline Ewel@

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #92 dnia: Czerwiec 16, 2014, 22:06:04 pm »
No to super, dzieki za informacje :)

Offline Laurkaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Okolice Katowic
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #93 dnia: Czerwiec 16, 2014, 22:46:05 pm »
Byłam, byłam Moje Drogie, Pani Marta poświęciła nam naprawdę dużo czasu i odpowiedziała na wszystkie moje pytania, które jej zadałam. w przeciwieństwie do innych lekarzy u których już byłam , dodatkowo maluch został szczegółowo przebadany :) Mam nadzieję , że wszystko będzie dobrze i mały przestanie się drapać... będziemy stosować się do zaleceń i cierpliwie czekać na efekty.  Dam znać jak będą widoczne. Pozdrawiam

Offline Laurkaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Okolice Katowic
Odp: Dziwne futerko - świerzbowiec ?
« Odpowiedź #94 dnia: Lipiec 01, 2014, 11:04:29 am »
Moje drogie...Z futerkiem bez zmian :( Mój maluch został ponownie odrobaczony, tym razem porządnie , gdyż prawdopodobnie hodowca nie dopilnował tego by króliczek przyjął wszystkie dawki zanim trafił do mnie...myślałam, że to faktycznie były jakieś pasożyty, jednak nie widzę zmian w jego futerku...w dalszym ciągu liże i  wygryza sobie włoski :( sama nie wiem co to może być :/ czy jest to jakiś objaw stresu...rozłąki z innymi króliczkami. Mały cały dzień spędza poza klatką...Przebywa w niej dłużej jedynie jeśli gdzieś wychodzę, ewentualnie jeśli muszę wyjechać na jeden dzień i opiekuje się nim ktoś z rodzinki...najdziwniejsze jest to, że pomimo, iż ma kuwetę w klatce jak zostaje sam to nigdy się do niej nie załatwia, potrafi trzymać mocz do momentu, aż zostanie wypuszczony z klatki...

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #95 dnia: Maj 24, 2015, 22:22:35 pm »
SOS!!!!!!!!
Może ktoś doradzi. Na wsi u  rodziny  męża jest królica hodowlana .Została jedna , reszta zjedzona , ona już  dożyje starości, tak powiedzieli. Problem w tym ,że ma świerzb w uchu , jednym bo jedno ma tylko. Powiedzieli że taka się urodziła. Do weta nie pojadą , także weta  nie wezwą. Chciałam jechać z nią  odmówili . Jedynym sposobem pomocy jest zakupienie przeze mnie  czegoś do smarowania , bo zastrzyków robić  . Czy może mi ktoś podpowiedzieć co mam kupić. Żal mi tej królicy tym bardziej że usłyszałam ,,,ciocia ona ma tak od dawna".Poprosiłam syna właściciela to młody chłopak nastolatek żeby się zajął leczeniem , ja dostarczę lek.Zastrzyki jak mowie m odpadają , tabletki także , on nie da rady podawać tabletek. Jedynie tylko jakaś maść i czyszczenie uszu.Polecają NOVOSCABIN  lub  BIODYLON. Gdzie to mogę kupić ? Moze jakieś inne sposoby są
« Ostatnia zmiana: Maj 24, 2015, 22:26:51 pm wysłana przez dori »

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9531
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #96 dnia: Maj 24, 2015, 22:58:41 pm »
Skąd wiadomo, że to świerzb, skoro nie chodza do weta?
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #97 dnia: Maj 24, 2015, 23:01:08 pm »
Bośniaku , pewności w 100 % nie mam  . Ale w  85 % tak .Mogę  zebrać zeskrobiny na wymazówkę. To 30 km ode mnie na wsi. Ale chciałabym zawieźć już coś do posmarowania. Oni mówią na to ,,parch"

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #98 dnia: Sierpień 23, 2016, 22:06:47 pm »
Witam , kochani byłam dziś z naszą Zuzią na pierwszym przeglądzie , nie podobały mi się jej uszka , niestety miałam racje  ;( Pani weterynarz  rozpoznała zmiany świerzbowcopodobne u podstawy małżowin usznych po zewnętrznej stornie , w wypisie mam że podany został Advocate  , do domu mamy  Panaceur i Procox  :icon_confused czy ktoś z Was leczył na to swoje króliczki ? z tego wszystkiego zapomniałam zapytać czy trzeba w jakiś sposób odkazić klatkę ?

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15494
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #99 dnia: Sierpień 24, 2016, 08:25:15 am »
Owszem leczyliśmy, powiem szczerze, że dziwią mnie te leki, które dostał Twój uszak. Zazwyczaj króliczy delikwent dostaje ivermektynę w zastrzyku i czasem selamektynę do zakraplania na karczku. U nas tak było i wiele relacji potwierdzało takie same zalecenia.
Nie wypowiadam się o właściwym postępowaniu weta, ale ja nigdy nie stosowałam takich leków.
Co do klatki to tak, trzeba zdezynfekować, może być wrzątek. Zabawki, legowiska trzeba wyprać w co najmniej 90 stopniach.
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33956
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #100 dnia: Sierpień 24, 2016, 15:42:15 pm »
Hm,  mnie też dziwi dobór tych leków. Też słyszałam o iwermektynie przede wszystkim.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #101 dnia: Sierpień 24, 2016, 16:00:52 pm »
Co do Pani weterynarz nie mam żadnych zastrzeżeń, kobieta zrobiła na mnie mega wrażenie  , jest rewelacyjna (klinika w Bytomiu Synergia ), zastanawia mnie klatka  ;) umylam ja gorącą  wodą z octem , mam nadzieje ze wystarczy.
 

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33956
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #102 dnia: Sierpień 24, 2016, 16:03:22 pm »
A, skoro lek. wet. Marta Białasik leczy małą, to nie mam pytań - wie, co robi :)
Myślę, że mycie klatki takie, jak to zrobiłaś, powinno wystarczyć :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #103 dnia: Sierpień 24, 2016, 16:10:25 pm »
Dzięki wielkie ;)  kamień z serca  :icon_smile

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15494
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #104 dnia: Sierpień 24, 2016, 18:29:30 pm »
Ach, to spoko.
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #105 dnia: Sierpień 29, 2016, 22:15:56 pm »
Hmmm sama już nie wiem co myśleć , jutro minie tydzień od podania leku Zuzi a ona biedna straciła sierść w tym miejscu ;/ może ten lek jej jednak nie pomógł,  może to za wcześnie na poprawę?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33956
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #106 dnia: Sierpień 29, 2016, 22:17:40 pm »
Nie umiem Ci powiedzieć, nigdy tymi lekami świerzbowca nie leczyłam :/ Najlepiej wybierz się do Marty jeszcze raz i skonsultuj :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #107 dnia: Sierpień 29, 2016, 22:19:19 pm »
Jutro zadzwonię , zapytam ;/ może to normalna reakcja na ten lek a ja niepotrzebnie panikuje

Offline Amy777

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Polska
  • Moje króliki: Monster (karzełek)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #108 dnia: Sierpień 30, 2016, 14:25:39 pm »
Raczej nie powinno być żadnych "efektów ubocznych"   Ale nie denerwuj się na zapas :protest:
Trzymam kciuki :bukiet  (daj znać)
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2016, 14:41:49 pm wysłana przez Amy777 »

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #109 dnia: Sierpień 31, 2016, 18:53:26 pm »
Dzwoniłam juz do P. Marty , jutro mamy wizytę  :turla: niestety uszka coraz gorzej wyglądają

Offline Amy777

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Polska
  • Moje króliki: Monster (karzełek)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #110 dnia: Sierpień 31, 2016, 18:55:57 pm »
Szkoda że się żle czują takie ładne uszaki :placze
Byle jak najszybciej do weta :spacerek:
Tylko mi porządnie wygłaskać po wizycie :P :icon_mrgreen

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #111 dnia: Sierpień 31, 2016, 19:00:13 pm »
Niestety mam wrażenie,  że chorych miejsc przybywa , straciła całkiem sierść w tych miejscach  placzek  chce to skontrolować,  pomóc jej i boję się , że moje psy mogą się zarazić  ;(   

Offline Amy777

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Polska
  • Moje króliki: Monster (karzełek)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #112 dnia: Sierpień 31, 2016, 19:04:54 pm »
Tala wiem, że trudno być spokojnym gdy widzisz, że twój podopieczny nie ma sierści. Moje chomiczki ( wyzional_ducha) też straciły sierść, i w dodatku świszczały im płuca (było słychać jak oddychają). Ale nie nakręcaj się myśląc o najgorszym
BĘDZIE  DOBRZE :przytul :bunny:

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #113 dnia: Sierpień 31, 2016, 19:10:22 pm »
Dzięki  ;)

Offline Amy777

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Polska
  • Moje króliki: Monster (karzełek)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #114 dnia: Sierpień 31, 2016, 19:32:07 pm »
A kiedy kicuś zaczął chorować? :/
(koniecznie daj znać jutro jak poszło)

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #115 dnia: Sierpień 31, 2016, 20:35:52 pm »
Jest z nami od 13, w zasadzie od początku miała dziwne te uszy  ;(  23 byłyśmy na pierwszej wizycie i pani weterynarz potwierdziła moje przypuszczenia , dała leki  ;( niestety żadnej poprawy nie widzę,  stan się pogarsza i dlatego jutro wracamy do pani weterynarz

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33956
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #116 dnia: Sierpień 31, 2016, 20:38:20 pm »
Tala, ze spokojem, będzie dobrze. Marta zajmie się uszakiem, może coś dodatkowego się przyplątało. Dobrze, że jutro wizyta :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #117 dnia: Sierpień 31, 2016, 20:42:05 pm »
Ufam pani Marcie , musi być dobrze tylko tak strasznie mi żal  Zuzi ;(  widać na uchu czerwone ranki , musi ją to strasznie swedziec,  mam nadzieję że nie sprawia jej to bólu

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33956
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #118 dnia: Sierpień 31, 2016, 20:44:24 pm »
Pewnie tylko swędzi - ale przy odpowiednio dobranym leku można naprawdę szybko ulżyć zwierzakowi :)
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #119 dnia: Sierpień 31, 2016, 20:47:04 pm »
Mam nadzieje , ze tym razem leki pomogą  :]

Offline moniawis95

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Kobieta
    • wypadanie włosów
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: 3
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #120 dnia: Wrzesień 01, 2016, 17:59:33 pm »
Cześć,

Zauważyłam u swojego pupila niewielkie ubytki sierści w okolicach uszu (pod nimi).
Czy to mogą być oznaki świerzbu?
Męczy Cię wypadanie włosów <- kilknij

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #121 dnia: Wrzesień 01, 2016, 19:26:10 pm »
My juz po kontroli , Zuzia dostała Vetamectin w zastrzyku i masz Oridemyl :turla: 9 września kolejna wizyta i mam nadzieje , ze teraz już będzie ok  :]

Offline tala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 21
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Zuzia
Odp: Świerzbowiec
« Odpowiedź #122 dnia: Wrzesień 01, 2016, 19:34:46 pm »
Moniawis95 jeśli masz jakiś obawy o zdrowie swojego króliczka  przejdź się do weterynarza , ja jestem przewrazliwiona na punkcie zdrowia moich zwierzaków  ;)