Autor Wątek: Świerzbowiec  (Przeczytany 41967 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Świerzbowiec
« dnia: Czerwiec 01, 2008, 22:20:29 pm »
Powiedzcie mi prosze, czy świerzbowiec może się przenieść z króliczego ucha na człowieka?

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4375
  • Płeć: Kobieta
Świerzbowiec
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 01, 2008, 22:40:18 pm »
Martuu, wydaje mi się że tylko i wyłącznie jak masz jakieś rany i będzie kontakt krwi króliczka z ranami.

Offline Iras

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
  • Płeć: Kobieta
Świerzbowiec
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2008, 08:07:52 am »
Niet - swierzb atakujacy zwierzeta jest calkowicie niegrozny dla czlowieka.
Jesli nie widzisz nic złego w rozmnażaniu zwierząt bez rodowodu - obejrzyj

Offline Martuu

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 192
Świerzbowiec
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 02, 2008, 09:51:33 am »
Dziękować za info :)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 22, 2008, 13:48:16 pm »
Nie chce zakladac nowego watku i sie dolaczam do tego co jest.

Wiec,u Funiola na "przegladzie" u weta przed szczepieniem na Mykso zostal stwierdzony swierzb w uchu.Dostal zastrzyk(nie znam nazwy),za 10 dni powtorka.Funiek nie wykazywal rzadnych obj. drapal sie jak zawsze ale  uznalam to jako norm obj. bo myl i lizal sie tak jak zawsze,nie bylo to wielkie jakies tam drapanie,czy trzepanie uchem,norm, jadl,pij.No wlasnie ale przed, pij duzo,teraz mnie sie tak wydaje,dwie miseczki przez dobe,apetyt zawsze mial duzy,na granulat budzil mnie o 4.00 rano,mimo,ze zielonki,suszkow ma zawsze duzo.Teraz je i pije ale nie ma budzenia w nocy,chodz jak mu dam o 8.00 rano to rzuca sie na granulat jak zawsze,pije zdecydowanie mniej,jedna miseczka i to nie zawsze cala.Stad moje pytanie,czy swierzb mogl u niego powodowac zwiekszony apety,czy wieksze pragnienie?Juz zwariowalam bo brak apetytu,czy zmniej pragnienie jest obj. choroby ale u mojego Funiola byl apety za duzy i tak samo pragnienie bylo duze,teraz to zauwazylam bo zmiana jest po zastrzyku.Czy ktos sie z czymas takim spotkal i lecz. uchola w ten sposob??


teraz sobie tak mysle,ze napewno swierzb powoduje jakis dyskomfort i Funiol w nocy nie spal,a jak nie spal to chcialo mu sie jesc i o 4.00 rano jak byl po granualcie to chcialo mu sie pic i jadl w nocy duzo siana,stad to pragnienie w nocy,moze dobrze mysle,teraz spi w nocy i jest spokojniejszy
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 22, 2008, 18:35:34 pm »
Reniaw - nie trzeba było biedaka kuć, są inne srodki ;)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 22, 2008, 19:06:29 pm »
Linka kochana wiedzialam,ze sie odezwiesz :P ale zawiodlam sie troszku Twoja odp. :> ,no wiesz tak malo mi odp.liczylam na obszerna wypowiedz fachowca :*

nasz wet. kluje swietnie i "bez bolu" :P ale co to takiego,ta szczepionka?
czy Funiol teraz moze zmienic swoje upodobania wzgledem picia i jedzenia?
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 22, 2008, 20:35:53 pm »
Bardzo mocno przepraszam, spieszyłam się. Teraz troche mam czasu więc więcej coś opowiem o tej paskudzie.
Podejrzewam, że Funiek dostał biomectin - od 0,3 do 0,5 ml w zależnosci od krolika (pewnie liczy się tu waga) i znów stosuje się to samo w odstępie 14 dni.

W aptekach dostępny jest także preparat o nazwie "Novoscabin"(14 zł za 150 ml preparatu). Polecam smarowanie uszu pędzelkiem lub zakraplanie ostrożnie strzykawką. Istotne jest jednak to aby zabieg powtórzyć dokładnie 10 dnia po pierwszym smarowaniu, ponieważ larwy świerzbowca właśnie wtedy się "klują". Czyli pierwsze smarowanie-zabijamy świerzbowca. Drugie-po 10 dniach, zabijamy jego larwy wykluwające się ze złożonych wcześniej jaj.
Pamiętam też o leku Biodylon (mitius, tylko nie jestem do końca przekonana czy tak się pisze), ja stosowałam dobrych kilka lat temu i pomogło.
Swierzb przenoszą myszki lub małe gryzonie, koty (a nawet kozy tak abstrachując). Inni natomiast twierdzą, że to przez nieodpowiednią higienę. U baranów nie powinno tego być (raczej się nie zdarza; zostały po to wyhodowane z takimi uszami w XIX w(?) żeby nie łapać tego choróbska[a wtedy wiadomo jak było z higieną] - ale na ile to jest prawdą...).

Biodylon i novoscabin są podobne - mają związki siarki, na ulotkach pisze chyba, żeby smarowanie co 3 dni powtorzyć.
Podobno "preparat w zastrzykach" niszczy wątrobe i może doprowadzić do zejścia - ale tym bym się nie martwiła ;) ( ile zapłaciłaś za "szczepienie" ?)

Za co mnie może ktoś zlinczować - nafta lub olej roślinny - zatykają "dziurki" i larwy zdychają. Podobno działa ale lepiej rozwiązać problem jakimś lekiem  :>

Po takiej szczepionce Funiek nie powinien zmienić swoich upodobań kulinarnych, wiadomo może być jakiś bardziej ospały - jak to przy chorobie :). Lepiej zapytaj weta o novoscabin lub biodylon.
ps. ma duży też świerzb czy coś się dopiero zaczyna dziać? możesz kliknąć dobre zdjęcie (dobrze jest popatrzyć na to ;))

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 22, 2008, 20:53:07 pm »
Linka ja zartowalam z moimi uwagami na poczatku postu :*
dostal dawke zastrzyku wedlug wagi,powtorka po 10 dniach,tak ma byc dokl, bo tak jak Ty m.in. piszesz wykluwaja sie larwy,nie musze nic z tym robic,smarowac i takie tam,..
placilam 10 zl(tak jak kiedys u swiniakow,tez mialay lecz. swierzbowca,tak samo i to bylo prawie rok temu)swiniaki wyzdrowialy tylko musialy dostac 6 dawek,na forach czytalam,ze tak jest w ich przypadku

wyglada to na poczatek choroby,jest tego na szer. jakis 1 cm juz prawie w glebi ucha,na krawedziach,prawie juz w srodku,zoltawy nalot,
Funiol zachow. sie norm. tylko te upodobania mu sie zmienily
zdj. nie zrobie,nawet by tego chyba nie bylo widac

ale zes mnie wystraszyla z tym uszkodzeniem watroby :(
ten lek jest podobno "amerykanski


zagladalam mu w ucho, juz tam prawie nic nie ma :wow ale mial tego naprawde malo,we wrzesniu jak bylimy sie szczepic na pomor to nic nie mial,

czytam o tych lekach co napisalas i rozumiem,ze i swiniaki,szczury i krole moga dostawac te leki??? i dzial to tez m.in. na robaki wewn.?

o kurcze :hmmm ,gdzie moj avatar???
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 24, 2008, 16:31:08 pm »
Cytuj
czytam o tych lekach co napisalas i rozumiem,ze i swiniaki,szczury i krole moga dostawac te leki??? i dzial to tez m.in. na robaki wewn.?

O to chyba musisz zapytać weta.
Smarowanie też zabija larwy które są wenątrz jeszcze zdrowej tkanki. Świerzb leczy się bardzo szybko (nie tak, jak np. z grzybicą)

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 24, 2008, 19:01:18 pm »
spytam przy wizycie,moze juz mu nie da zastrzyku tylko posmaruje,tylko czy starczy jedno smarowanie?
z jednej strony chcialabym to juz miec z glowy bo z smarowaniem byloby gorzej,trzeba uwazac aby w wkapnac do srodka ucha,no i Funiol to kawal chlopa,nic mu nie jest, to i bym miala problem aby mu tam wysmarowac,a zastrzyk jeden i po kopocie,z kolei bije sie tych zastrzykow :( w uchu mial tylko w jednym i juz tego nie ma
Linka pisalas,ze slyszalas o zastrzyku?

dzwonilam,dostal lek podobny do Biomectinu,"kuzyn"tego tego leku(przez tel naz.nie zrozumialam),jak poda sie go w odp. dawce to lek nie szkodzi,tzn nie dochodzi do uszkodzenia watroby,lek lepszy od Biomectinu i moga go uchole,uspokoilam sie troche,a..i dziala na wszystkie insekty,nawet te wewn.wiec mozliwe.ze Funiol mial jakies wewn robactwo i stad jego wilczy apetyt,teraz je noramlnie,tak jak do mnie trafil,zje,zostawi troche i potem konczy,ach...
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 24, 2008, 20:59:11 pm »
Reniaw tak, coś tam czytałam gdzieś o takim zastrzyku ale nie wiem jak się nazywa i jak  się go  powinno stosować. Profilaktycznie co pół roku można stosować Iverminę 1%, ale po co kłuć 3 razy królika (pomór, myks i jeszcze na świerzb, można jeszcze[podobno] zaszczepić na pastereloze i kokcydioze...) :zaczepia:
Jest jeszcze parch, dlatego zrobiłabym jakieś badania na świerzb (pobrała tą chorą skórę) i zobaczyła co 'to' jest w środku.

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 24, 2008, 22:02:22 pm »
Byc moze chodzi o Vetamectrin, jest slabszy. Inny lek z tej grupy to Ivermektyna.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 24, 2008, 22:09:22 pm »
Ivermektyna to chyba to samo co Biomectin,tak czytalam

Linka,przeciez ja go ie kluje trzy razy,zastrzyki dostaje w tylek
w uchu teraz nic nie ma,zoltawy nalot znikl
Nuna byc moze to Vetamectrim,spytam jak bede na wizycie
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 25, 2008, 16:02:52 pm »
Reniaw - nie zrozumiałaś mnie ale to mało ważne :)

Dobrze, że już się goi.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 25, 2008, 16:20:34 pm »
wiem,ze nie mialas na mysli tego,ze trzy razy beda go kluc tylko to,ze to jest niepotrzebne bo sa inne metody lecz,akurat w tym wypadku, a klucie musi byc w przyp. szczepien,to ja zle sformulowalam odp. :oh:

[ Dodano: Sob Lis 01, 2008 5:19 pm ]
kurcze,juz pisalam do Linki,Nuny na PW,Linka jeszcze nie odp.mysle,ze dzis sie odezwie
kurcze :( z Funiolem po drugim zastrzyku nie jest dobrze :( je malo tylko suszki,najbardziej liscie malin,truskawek i suszony mlecz,rano zjadl mlecz,natke pietruchy
ja zwariuje,teraz lezy,lapki wyciagniete ma do tylu,kilka razy w ciagu dnia wywrocil sie tak jak zawsze na pleci
wczoraj w nocy(pozno szlam spac) zrobil miekka kupke,nie wodnista i nie ceko,dzis malutkie bobki,mokre,tyleczek troche mial nimi popol.obklejony
brzuch miekki
w uszach troche tego swinstwa jeszcze bylo,zastrzyk dostal w czwartek
kurcze niby nie jest osowialy ale jest cos nie tak bo to nie ten Funiol
im dluzej po zastrzyku tym jest gorzej
ost. po pierwszym tez sie czul podobnie ale az tak zle nie bylo bo teraz rano to nawet nie zjadl swojego granulatu,nie tknal
od 6 rana nie spie,cos mnie obudzilo,wydawalo mi sie,ze to pisk ale nie wiem,siedzialam z nim i mizialam
lek dostal podobny do Biomectinu tylko nie polskeij prod.
czytala,ze moga to uchole,kurcze moglam nie brac go na drugi zastrzyk i wetowi dokl. opow. co zauwazylam po pierwszym,ale myslalam,ze ta rea. to wynik tego,ze to cos w uchu zostalo wytepione i Funiol zaczal w nocy spac,a tym samym mniej jesc bo jesc,jadl
sparzylam mu miety,ruminku,podam do pysia,kurcze i jeszcze dzis swieto,nawet nie mam Lakcidu
sama nie wiem,teraz siedzi i myje sie
co sie z nim dzieje ??  :(
ost ,po zastrzyku z dnia na dzien zaczynal norm. jesc
zadzw. do weta jak sie nic nie poprawi
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline Karo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 127
Świerzbowiec
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 01, 2008, 17:47:01 pm »
Odświeżam.

Linka

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 01, 2008, 18:07:13 pm »
Ja już odpowiedziałam :)
(przepraszam, że to tak długo trwało.. gdybym wiedziała..)

Cytuj
lek dostal podobny do Biomectinu tylko nie polskeij prod.

To coś z iwermektyną? Bo jej nie można dostać w Polsce (tzn kupic, nie wiem jakie weci maja uklady).
A zastrzyki mogą powodować problemy z wątrobą (jak pisałam wcześniej). Może lek dopiero teraz zadziałał (w czw. podany.)


Nuna - jak myślisz?
Też jestem ciekawa.

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Świerzbowiec
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 01, 2008, 18:12:25 pm »
tak dlugo uchol czul by sie zle po leku?
ost .tez tak bylo z cztery dni ale nie bylo tak,ze np.odmowil granualtu i az tak duzo nie spal
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Nuna

  • Gość
Świerzbowiec
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 01, 2008, 19:11:44 pm »
Mysle, ze albo troche za duza dawka byla albo krolik poprostu zle znosi to lekarstwo.  A teraz jak sie czuje ?