Autor Wątek: Odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków  (Przeczytany 80524 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

skorpion81

  • Gość
Odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« dnia: Październik 01, 2007, 08:20:52 am »
Przycinałam ostatnio Tygrysowi sierść na skokach, bo poprzyklejały mu się tam różne rzeczy i zobaczyłam, że na piętach ma łyse zaczerwienione placki z wyraźnym odgnieceniem. Dodatkowo od pięty (w kierunku palców i pazurów) ma też trochę łysego i zaczerwienionego ak z 1-1.5 cm) ale już bez odgniecenia.
Bardzo mnie to zaniepokoiło i poszłam z nim do mojej wetki. Obejrzała łapki i zaleciła smarowanie maścią witaminową, aby natłuścić i zagoić zaczerwienienie, i nie dopouścić do powstania pęcherzy, odleżyn i ropni. Jej zdaniem na razie maść wit wystarczy. W razie gdyby nie bylo efektów to powiedziała że da mi receptę na robione leki i trzeba będzie założyć prowizoryczne butki na łapki.
Jetem podłamana, że nie zauważyłam tego wcześniej. Wetka stwierdziła, że zauważyłam to bardzo wcześnie, ale ja i tak mam do siebie żal. Wg niej przyczyną może być to, że on ostatnio więcej śpi, leży i mniej biega. Nie wiem czy już dopadł go wiek (ma prawie 6 lat) i dlatego nie chce mu się tak szaleć. Miał już wcześniej wyłożoną klatkę prześcieradłem. W pokoju jest też wykładzina - czyli miękko. Ale teraz dodatkowo pocięłam kocyki polarowe i wyłożyłam mu jego ulubione miejsca w pokoju i dodatkowo jeszcze klatkę, żeby wszędzie miał mega miękko (3 koce zniszczyłam  :oh: )
Biedny dziurkacz jest zestresowany. Smaruje mu łapki 2 razy dziennie. Żeby go złapać to muszę się porządnie namęczyć. On wyczuwa kiedy go chcę pogłaskać, ą kiedy wziąć na smarowanie i wtedy skubaniec daje mi popalić. Po 3 dniach mam dość i on też  :(  A przecież to musi trwać dłużej.
Na razie nie widzę różnicy. Mam nadzieję, że mu się poprawi, bo mi go strasznie żal i bardzo boję się żeby mu się nie pogorszyło.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2015, 13:25:58 pm wysłana przez Aguleks »

skorpion81

  • Gość
c.d
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 03, 2007, 11:13:00 am »
Efektów smarowania nie widać. Widać tylko złość Tygrysa na całą akcję łapania i smarowania. Ja też mam już dość wstawania 40 minut wcześniej (czyli o 4 rano!!!!) żeby zdążyć złapać, posmarować i odczekać aż się trochę wchłonie (zanim on to wszystko wytrze w dywan  :oh: ) i zdążyć do pracy. Chodzę niewyspana i zła. Ale do rzeczy.
Wczoraj po konsultacji z wetką smaruje także Sebocremem, który poleciła mi babka w aptece. Sebocrem jest na odparzenia, odgniecenia i odleżyny. Zobaczymy czy zadziała.
3majcie mocno kciuki za mnie i za Tygrysa, bo to wszystko daje nam nieźle popalić. Modlę się żeby nie pojawiły się pęcherze, bo wtedy będzie jeszcze gorzej  ;(

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 03, 2007, 14:39:12 pm »
skorpion81, skad ja znam ta nerwowke :/ . Nie martw sie, robisz to przeciez dla dobra Tygryska, jemu sie to nie podoba-normalne. Wiesz ile ja sie nawalczyłam z Szarusiem kiedy co kilka godzin przez 3 tygodnie musiałam mu wciskac wode strzykawka, gdy leczylismy kamice :(  :bejzbol . To był koszmar, całe lipcowe plany legły w gruzach... Ale zrobiłam to dla niego. On sam dostał nerwicy, uciekał na moj widok ze szklanka wody, raz nawet ja potłukł, z taka złoscia przesuwał po podłodze :zdenerwowany... Teraz jak miał wzdecia tez musiałam wstawac duzo wczesniej rano zeby sie z nim szarpac podajac leki, rozpuscic granulat i nakarmic, dac wody bo nic sam nie ruszał przez 3 dni, oczywiscie cały czas patrzyłam na zegarek zeby sie nie spoznic do szkoły :/ ...
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

Linka

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 03, 2007, 14:42:48 pm »
Dużo biegania, musi miec miękko pod stopami.
Dobrze jest kupic skarpetki i grubo posmarowac lekiem - tylko z drugiej strony czy nie będzie ich ściągał? :/ .
Jesli sebocrem nie pomoze(tylko musisz długo smarować aby zauważyć efekty, odciski trudne są do wyleczenia) to mozesz stosowac fiolet co drugi dzien lub codziennie (2,5zl buteleczka), z tym, że on farbuje i dość trudno go zmyć. Nie masz zagródki aby tam był i mieć go na uwadze dopóki się to nie zagoi? Jedyne pocieszenie, że pęcherzy nie będzie miał, bo to wczesne stadium, poza tym nie piszesz o krwi ze skoków etc. więc wątpie aby kolejne dziadostwo mu się przyplątało.

skorpion81

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 03, 2007, 15:18:36 pm »
Linka, tak jak wcześniej pisałam pocięłam 3 kocyki polarowe i wyłożyłam trasy i miejsca gdzie najchętniej leży i biega. Klatka też jest wyłożona żeby miał miękko. W kuwecie żwirek przykrywam ligniną, żeby nie podrażniać łapek. Sama lignina nie może być bo czasem ją wywala i wtedy by sikał do pustej kuwety i deptał by siki skokami. dlatego ma żwirek przykryty ligniną.
Nie mam zagródki, mam dla niego klatkę 100. Gdy jestem w domu to biega po pokoju, gdzie jest wykładzina i te pocięte koce.
skarpetki chyba by się nie sprawdziły. Może spróbuje, ale mam przeczucie że je będzie gryzł i je ściągnie.
Wetka stwierdziła, ze jak w przeciągu tygodnia nic się nie zmieni na lepsze to da receptę na maść robioną w aptece. A gdyby zmieniło się na gorsze to mam szybko przyjeżdzać.
"Fioletu" nie mogę stosować z dwóch powodów: trochę wysusza i boję się, że wtedy skóra mu może zacząć pękać - a wetka kazała natłuszczać; i drugi mam beżową wykładzinę w mieszkaniu - to byłaby masakra.

Oprócz chwil gdy Tygrys wkurza się na mnie za smarowanie to zachowuje się normalnie. Je, pije normalnie. Podaje mu też siemię lniane na sierściuchę. Nawet się nie spodziewałam, że on będzie się tak rzucał na to siemię - normalnie jakby to był nie wiadomo jaki przysmak  :oh:

Martwi mnie jedynie fakt, że istnieje zagrożenie pojawienia się ropnych wycieków, ran i pęcherzy. Na razie jest samo odgniecenie, wyłysienie i zaczerwienienie. Szkoda że moja pysia się tak męczy tym smarowaniem. Ale mam nadzieję, że gdy/jeśli się uda to wyleczyć to on mi wybaczy to "maltretowanie".

józwa

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 03, 2007, 18:43:19 pm »
mnie wet polecila Linomag
jakby te twoje nie pomogly to mozesz sprobowac

nie martw sie nie znienawidzi cie :)
ja moim duzo gorsze rzeczy robilam i zawsze czulam ze mimo wszystko jakos tam po swojemu wiedza ze niechce im nogi reki zebow wyrwac lub okaleczyc ;)
niektore tortury nawet nas zblizaly

Linka

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 03, 2007, 19:10:29 pm »
Nie słyszałam o tym linomag-u :)
Skorpion - tak mi teraz przyszło teraz do głowy, a jakieś witaminy czy coś wet dawał? Cz tylko smarowanie?

józwa

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 03, 2007, 19:35:58 pm »
Cytat: "Linka"
Nie słyszałam o tym linomag-u

wojtys mi go polecila :)

Linka

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 03, 2007, 19:43:00 pm »
Sebocrem to nie czasem subocrem?
Linomag ciekawy, i skład i działanie, i plam nie robi większych (typu fiolet:P), a jak wojtyś poleciła to musi być ok  :lol

Joźwa - może Ty więcej wiesz gdzie może być witamina f (owoce, warzywa)? Wyczytałam, że linomag ma głownie witamine f ktora u zwierząt pobudza wzrost, też na skórę i sierść.

józwa

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 03, 2007, 19:57:27 pm »
Cytat: "Linka"
Joźwa - może Ty więcej wiesz gdzie może być witamina f

oleje roslinne glownie
czyli prawie na 100% rowniez siemieniu i innych tlustych ziarnach
tylko trzeba uwazac bo wit f jest rozpuszczalna w tluszczach co oznacza ze mozna przedawkowac a szczegolnie u uszatych co maja diete uboga w tluszcz :)

Linka

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 03, 2007, 20:07:03 pm »
Wyczytałam też, że rokitnik ma w sobie witaminę F..
Tłuste ziarna - tzn? np. kukurydza tez?

józwa

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 03, 2007, 20:28:15 pm »
Cytat: "Linka"
Tłuste ziarna - tzn? np. kukurydza tez?

nie
np.rzepak ,slonecznik i wlasnie len
na pewno tez jest(wit f) w kielkach pszenicy a mysle ze i w kielkach tych roslin oleistych

skorpion81

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 04, 2007, 08:12:44 am »
Linka,
masz racje pomyliłam nazwę. Rzeczywiście chodziło mi o sudo-, a napisałam sebo-. Oczywiście stosuję ten sudocrem.

Wetka nie zaleciła żadnych witamin. Tylko smarowanie. Ja ze swojej strony podaje mu siemię lniane. No i czywiście ziółka zuzali.

Tego rokitnika nie mam gdzie wsadzic. Nie mam ogrodka, a przed blokiem w ktorym wynajmuje mieszkanie to troche bez sensu, bo jeśli będę się musiała wyprowadzić to krzaka nie wezmę ze sobą :)

skorpion81

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 04, 2007, 08:17:40 am »
na razie zastosuje ten sudocrem. Jak nie będzie rezultatu to przerzucę się na ten Linomag. Jak myślicie po jakim czasie powinna być widoczna zmiana?

Linka

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 04, 2007, 15:20:52 pm »
U mnie było to 2-3 miesiące  i jeszcze jest ryzyko

skorpion81

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 04, 2007, 15:35:17 pm »
ło matko. Nie wyobrażam sobie smarowania 2 razy dziennie przez 3 miesiące. Toż my się oboje wykończymy - on ze stresu, a ja od wstawania o 4 rano  :/

skorpion81

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 02, 2007, 14:00:39 pm »
C.d

smarujemy łapki raz dziennie mieszaniną linomagu i sudocremu. Wetka mówi, że widzi efekty. Piętki nie sa tak podbiegnięte krwią jak wcześniej.
Ale do pełnego wyleczenia jeszcze daleko - o ile to wogole możliwe.

anka1388

  • Gość
odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 02, 2007, 14:17:48 pm »
Moj tez mial takie lyse plamki na tynich lapkach. Najpierw smarowalam to Detreomycyna2%, ale jak to nie pomagalo to polecil mi weterynarz smarowac maścią tranowa ... Smarowalam mu jakies raz czy 2 razy dziennie, teraz jest juz o wiele lepiej, ale tez czasem mu jeszcze smaruje tym... Chce zaznaczyc, ze rany u krolika sie dlugo goja, zwlaszcza na konczynach ktorych musi urzywac do poruszania sie...
Powodzenia zycze...

Offline bunny_wrrr

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 143
  • Płeć: Kobieta
  • Za TM: Owca
Odp: odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 04, 2010, 22:21:07 pm »
owca ma chyba taka odgniecenie/odlezyne na jednej lapce
czy to naprawde tak trudno sie leczy?
na wizycie wet nie wydawala sie zbyt przejeta - nie uznala tego za cos powaznego i braku apetytu (owca je nienormalnie malo) dopatruje sie w jakichs problemach z pecherzem/nerkami
(wczoraj nie dostalismy zadnej masci na to a dzis jak zabytalam o nia to zasugerowala ozonelle ktorej w koncu nie kupilam z powodow finansowych :( )
fakt z moczem jest cos nie tak (mala ilosc troche dziwna barwa?) ale widze ze nozka jej dokucza
wylozylam jej klatke lignina i takim specjalnym przescieradlem z apteki ale nie wiem czy robic cos z kuweta? gdzies wyczytalam ze te z siatka/kratka moga podrazniac stopki - czyli ze powinnam ja wyjac? i w ogole jej nie stosowac juz?
no i ostatnie - od czego sie takie cholerstwo robi? owca nigdy czegos takiego nie miala a ta obecna ranka zbiegla sie z jej wiekszym pozaklatkowym egzystowaniem - czy to mozliwe ze zawinila gola podloga (nie mam prawie w ogole dywanow dla owcy rozkladalam koc zeby miala strefe bez slizgania ale i tak lazila wszedzie)?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2010, 23:01:47 pm wysłana przez bunny_wrrr »
galeria owcy --->oisforowca

Offline MAS

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2469
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Tymon,Dudek
  • Pozostałe zwierzaki: świniaki Zorro&Garcia,
  • Za TM: szkoda pisać
Odp: odgniecenia, zaczerwienienie na piętach skoków
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 05, 2010, 00:03:16 am »
Z kuwety raczej kratki nie wyjmować,żwirek bardziej podrażnia łapki.Podobno chodzenie po twardej powierzchni powoduje te odparzenia,mówią,że króliki więcej ważące są podatniejsze,chociaż ja skłaniam się raczej do przyczyn genetycznych.Moja piątka biega po tej samej powierzchni(kafelki,panele,dywan) i jednym tworzą się takie odgniecenia,a innym nie.