Autor Wątek: 2 baranki z zoologika  (Przeczytany 8711 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
Baranki juz nie ma
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:00:02 pm »
Własnie wrociłam ze sklepu zoologicznego. Zapytałam babke o kroliczke, powiedziała, ze juz ja ktos wział, ze za pozno. Nic wiecej sie nie dowiedziałam. Nie wiem co dokładnie sie z nia stało, ale mam nadzieje, ze ta kobieta jest odpowiedzialna i ze to co powiedziała jest prawda. Nie chce byc podejrzliwa, ale troche dziwnie mowiła o barance. Zwykle gdy miała kroliczki do oddania i zanazły juz dom, a ja sie o nie pytałam mowiła mi od razu kto je przygarnał i gdzie, czy trafiły w dobre rece. A teraz tylko jednym słowem ujeła, ze "juz ja ktos wział"... Jeju, martwie sie troche, bo tak sie w nia zaangazowałam :(. Nie wypada mi pytac co , gdzie, jak, bo w koncu to nie moja sprawa, ale... Eh, moze przesadzam :/ .
                  TEMAT JUZ NIE AKTUALNY
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:05:20 pm »
Mysiu, wlasnie ja czuje to samo :( . To jest niemozliwe, zeby oddała tyle zwierzat !!  Co ona mogłaby z nimi zrobic w tak krotkim czasie ??  Obawiam sie najgorszego :(
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

mycha_85

  • Gość
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:15:09 pm »
Kurde ...... ja też wyczułam coś niedobrego w jej słowach..Była nieprzyjemna i w ogóle jakby kręciła coś.. :(  Już byłam zdecydowana ją kupić, no trudno...ale obawiam się tego gdzie tak na prawdę się znalazła. myślisz że ta kobieta mogłaby zrobić coś "nie tak"?...wiesz co mam na myśli.....

Ps. Ale poza tym chciałam Ci podziękować za wszystko. Muszę przyznać że Twoja wiadomość apropo baranki wzbudziła we mnie chęć posiadania nowego kroliczka na którego jak pisałaś mogłabym przelać swoje uczucia :heart  Pojechałam prosto do drugiego sklepu i kupiłam ... nowego Ucholka// i jest mi jakoś lżej.. :jupi

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:21:37 pm »
Mysiu  :jupi. Bardzo sie ciesze ze mogłam Ci pomoc! Widzisz, zwierzaki naprawde maja swoje moc :P , teraz bedziecie razem szczesliwi :jupi . Gdzie kupiłas kroliczka ?? Maluszek, czy starszy ??  Jak wyglada ?? Nie moge sie doczekac na zdjecia :P .
Eh, jesli chodzi o ta babke z zoologicznego to spodziewałabym sie nawet tego najgorszego :( . Napisalam Ci na gg. :buu
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

mycha_85

  • Gość
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:30:12 pm »
Na prawdę mi pomogłaś bo zaangażowałam się w kupno tej baranki... Tylko że teraz zadręczam się myślami co mogło się z nią stać...

A nowego Ucholka kupiłam w Wola Parku. Baranek z umaszczeniem takim jak Twój, tzn bardzo podobny!! Ale ma więcej ciapek na tułowiu. Biało- beżowo- czarny. Uroczy :DD  Na pewno lada moment jak wróce z pracy dziś bądź jutro wstawie jego fotki.

Miałam wątpliwości czy wziąć chłopca...różne cuda słyszałam. Jak będziesz miała chwilkę to napisz mi czy Panowie króliczki charakteryzują się czymś szczególnym..Może jakieś rady? Bo ja miałam króliczkę wcześniej i to na pewno inne doświadczenie.

mycha_85

  • Gość
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:31:15 pm »
A i króliczke ma 10 tygodni. tak powiedzieli mi w sklepie. I jest na 99% chłopcem. Siedzi ze mną w pracy :DD

Rafał_0.o

  • Gość
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:42:35 pm »
:jupi  bardzo fajnie że zdecydowałaś się na nowego ucholka  :przytul  czy znalazłaś juz dla niego imię  ?? no i oczywiście czekamy na fotki ;D

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:49:03 pm »
W Sara-zoo maja czesto super kroliczki :P , jak tam jestem zawsze nie moge sie oderwac od klatek :P. Ostatnio jak byłam siedziały tam dwa rude kroliczki obok siebie w takiej samej pozycji, były identyczne jak blizniaki :lol .
Super ze chłopiec :jupi , ja tez zastanawiałam sie czy nie bede miała z moim problemow, ale lepiej nie mogłam wybrac :P . Naczytałam sie ze znacza teren, gwałca wszystko co sie da itp, pewnie tak jak i Ty. No i ze w koncu trzeba je kastrowac, bo w przeciwnym razie kroliczek stanie sie nie do zniesienia :/ . Uwazam ze to bzdura, chociaz zdarzaja sie takie przypadki, nie chce Cie srtaszyc oczywiscie :PP . Moj Szarus jest raczej okazem mało terytorialnym, nigdy nie znaczył terenu i co najlepsze sam tydzien po przybyciu do mnie nauczył sie czystosci !! Wcale mu w tym nie pomagałam. Zsamiczka miałam za to problemy w tej sprawie :/ . Rzeczywiscie kiedy samczyk dojrzewa zaczyna "gwałcic" nogi, rece ( w przypływie najwiekszej chetki nie ma znaczenia co :P ), troche to uciazliwe,bo przyczepia sie wtydy zebami w skore... Swego czasu musiałam nosic grube skarpetki, bo maly by nnie pokasał do krwi. Ale to było w pierwszym roku jego zycia, teraz jest juz spokojny i napady ma juz bardzo zadko... Wykorzystałam ta samcza zdolnosc do nauki Szarusia wchodzenia do klatki, to naprawde działa !! Mały był tak oszołomiony bieganiem za mna, ze nie wiedział kiedy i znalazł sie w klatce :lol . Codziennie wieczorem bawilismy sie w berka, to było cudowne. Dla mnie samce sa o wiele bardziej rozkoszne. Rozrabiaki jak kazde chłopaki :P , ale ile zabawy jest...
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

Offline Karusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 701
  • Płeć: Kobieta
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 27, 2007, 15:57:51 pm »
Mysiu, pewnie to brat mojego Szarusia ;) . Czekamy na zdjatka! Zycze duuuuzo usmiechu  dla Ciebie i szczesliwego kroliczego pysia! Jesli sie mały nie przestraszy to go wyglaskaj od nas! Zobaczysz ze samczyk to super wybor ;) :heart
Trunia ['] na zawsze w moim :heart

mycha_85

  • Gość
2 baranki z zoologika
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 27, 2007, 16:43:26 pm »
Dziękuje. I mam nadzieje że się oboje polubimy:) jak narazie troszkę sie boi i kiepsko idzie głaskanie. jest chyba wystraszony..(jazda samochodem, nowe miejsce, nowe dźwięki..). Ale juz trzy razy zdążył się umyć i zjeść parę kulek karmy. Widzę też że ma problem z piciem z poidełka, woli z miseczki, więc ma to i to. Niedługo wracam do domu więc tam poczynię więcej kroków ku oswajaniu.

Imienia jeszcze nie ma..zastanawiam się nad dwoma. Nie wiem które by wolał:)

Jak go kupowałam to siedział razem z drugim chłopczykiem. Wtuleni w siebie, jeden drugiego lizał..Gdybym mogł wzięła bym dwa, ale mama jest przeciwna. Widzę że sam bardziej się boi. tam z kolegą było mu raźniej.