Autor Wątek: Przed kastracją/sterylizacją, czyli co trzeba wiedzieć przed zabiegiem, jak się przygotować  (Przeczytany 233627 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline nika73

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1211
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #40 dnia: Styczeń 26, 2007, 14:55:14 pm »
reniaw, no zaczynam się o Was niepokoić  :co_jest
Mam nadzieję, że wszystko jest o.k.
Życie jest piękne... pomimo wszystko

basia.dc

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #41 dnia: Styczeń 26, 2007, 15:49:38 pm »
reniaw - fajnie, że macie kastrację już za sobą - tylko pozazdrościć. Napisz później jak czują się twoje uchole.
Pozdrawiamy !  :przytul

Renata

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #42 dnia: Styczeń 26, 2007, 15:58:15 pm »
Rozmawiałam z Reniaw na gg, była zaniepokojona bo króliki jeszcze nie robiły bobków, są osowiałe i osłabione. Z tego wszystkiego jeździła jeszcze raz do Wet-a a ma naprawdę daleko.
Jednak podjadały trochę sianka więc moim zdaniem wszystko będzie ok.
Jeszcze nie minęła nawet doba od kastracji.

basia.dc

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #43 dnia: Styczeń 26, 2007, 17:00:50 pm »
Mam nadzieję, że z króliczkami wszystko będzie OK. Z Kubusiem trzymamy za nich kciuki (pazurki).

Renata

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #44 dnia: Styczeń 26, 2007, 17:25:20 pm »
U Fuńka i Pyśka już jest lepiej, bobki były podjadanie sianka też się odbywa a osowiałe to mają prawo być...

Offline nika73

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1211
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #45 dnia: Styczeń 26, 2007, 18:16:35 pm »
dokładnie, mają prawo i to nawet długo.
Nawet kiedy nic już nie boli, to przecież jest szok hormonalny i mogą stracić nawet na kilka tygodni ten błysk w oku i radosność  :(
U Tośka to trwało prawie 3 miesiące- niby wszystko o.k. jadł, pił, lizał, miział się ale był "smutny"- odzyskał jednak TO COś  :jupi prawdopodobnie gospodarka hormonalna mu się "wyrównała".
Życie jest piękne... pomimo wszystko

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #46 dnia: Styczeń 26, 2007, 18:30:28 pm »
Dzieki dziewczyny :bukiet  :bukiet Nawet nie wiecie jak takie wsparcie dobrze robi.
Najbardziej dziwila mnie ich osowialosc ale skoro moze tak byc to sie mniej martwie.
Teraz wieczorem bobkow juz nie bylo ale troszke skubna sianka raz po raz i pija wiec zle chyba nie jest.Jestem strasznie zmeczona.Szlam o 3.00 w nocy spac,a dzis na nogach o 7.00,a o 9.00jechalam z nimi do weta po leki p/bolowe.Teraz spia  albo czuwaja.
Jeszcze raz dziekujemy dziewczynki :przytul
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

slodkie_uszy

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #47 dnia: Styczeń 26, 2007, 19:40:19 pm »
u nas pasztecik przez kilka dni byl nieswoj, mi go bylo tak zal i przez kilka dni zalowalam, ze mu to zrobilam...a potem wrocil do siebie.a przynajmniej moze biegac z tamarka i teraz jest super :) trzymajcie sie, dopiero reniaw jak napisalas, ze jestes zmeczona przypomnialam sobie, ze faktycznie ja tez mialam wtedy troche dosc-stres, pilnowanie, jak sie patrzy na bidulke, ktora boli to serce boli nas...a ty masz taka podwojna porcje :) ...moj byl taki obolaly chyba trzy dni, bo potem przyjechala do nas tamarka i w tego biednego, chorego kroliczka szatan wstapil i zaczal szalec-wtedy z kolei balam sie o szwy :)
jutro tez jedziesz na przeciwbolowe czy juz jeden zastrzyk wystarczyl?

Offline nika73

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1211
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #48 dnia: Styczeń 27, 2007, 14:27:43 pm »
;( nie wiem czy to ja powinnam o tym pisać, ale nie jestem w stanie powstrzymać emocji  :(
a wiem, że dużo osób trzymało kciuki i "było z nimi"  i czekają na kolejne informacje ( a nie wiem kogo jeszcze reniaw powiadomiła o swoim nieszczęściu )
Funiek też nie ma się najlepiej ale ma szanse  :heart
Prawdopodobnie przyczyną śmierci był wielki stres i spowodowane tym problemy z trawieniem (???)
Nie wiem jaką rolę ( i czy w ogóle odegrały leki przeciwbólowe ) kiedy reniaw pojaw się na forum , sama najlepiej opowie co się stało.... :oh:
Funiek jest w tej chwili na sterydach... i trzymam za niego kciuki ( i za reniaw, której jest bardzo ciężko ) :(  ;(  ;(  ;(
Życie jest piękne... pomimo wszystko

Offline nika73

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 1211
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #49 dnia: Styczeń 27, 2007, 14:33:39 pm »
reniaw, mam nadzieję, że nie będziesz na mnie zła, że to napisałam na forum ...  :przytul  :*  :(  ;(
Życie jest piękne... pomimo wszystko

basia.dc

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 27, 2007, 18:35:09 pm »
Mam nadzieję, że króliczek się z tego wyliże ! Tak mi przykro reniaw !!!  ;(  Pamiętaj, że wszyscy jesteśmy teraz z Tobą !  :przytul

Offline mika2680

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4431
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 27, 2007, 19:07:25 pm »
;(  :buu  Wiem co teraz przeżywasz!!!! Ja staciłam nie dawno mojego ukochanego Bonusia (w prawdzie był psem ale był członkiem mojej rodziny) Jestem z Tobą!!! Mam nadzieje ze drugi króliczek przeżyje!!!!! :przytul  :(

slodkie_uszy

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 27, 2007, 19:44:56 pm »
reniaw, nawet nie wiesz jak strasznie, strasznie jest mi przykro.trzymamy kciuki za funka i za ciebie.naprawde calymi serduchami jestesmy z Toba i krolaskiem.

Offline azi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2247
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • http://www.przygarnijkrolika.pl
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #53 dnia: Styczeń 28, 2007, 08:18:32 am »
reniaw bardzo mi przykro trzymaj sie jakoś  :przytul trzymamy kciuki za drugiego uszatka

Agga

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #54 dnia: Styczeń 28, 2007, 13:16:27 pm »
Przykro mi :( Mam nadzieję, ze Funiek szybko dojdze do siebie

Renata

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #55 dnia: Styczeń 29, 2007, 09:07:12 am »
Dopiero dzisiaj przeczytałam wiadomość od Nika 73.
Reniaw strasznie mi przykro :( . Byłam pewna że wszystko dobrze się ułoży :(
Gdybanie dlaczego nic tu nie pomoże.
Pamiętaj tylko o jednym: TO NAPRAWDĘ NIE TWOJA WINA widocznie tak miało być. :(
Wszyscy jesteśmy z Tobą.

Offline tusiatko_1987

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11581
  • Płeć: Kobieta
    • Pepparkaka
  • Za TM: Pepparkaka 22.02.2017
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #56 dnia: Styczeń 29, 2007, 20:01:55 pm »
zrobilas wszystko co moglas!

Franciszek100

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #57 dnia: Czerwiec 10, 2007, 10:59:07 am »
A jekiego weta polecacie w Poznaniu ??

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #58 dnia: Czerwiec 10, 2007, 13:02:13 pm »
W Poznaniu na Wawrzyniaka dr Czerwinski.Niektore dziewczyny kastrowaly u niego kroliki.Placily jak pamiec mnie nie myli 60 zl.
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Franciszek100

  • Gość
Odp: Kastracja królika
« Odpowiedź #59 dnia: Czerwiec 10, 2007, 15:08:11 pm »
Dzięki:),a znasz może dokładny adres? I  królik powinien mieć 8 miesięcy, żeby go wykastrować?