Autor Wątek: Drażni go moja ręka?  (Przeczytany 2207 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Szmiddtt

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« dnia: Wrzesień 29, 2006, 22:07:52 pm »
Tuptuś nie wiadomo czy chce polizać czy ugryźć (a raczej ugryźć) gania za moją ręką i łapami próbuję się na nią wspiąć? potem mnie dziubie. czego?

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 29, 2006, 23:33:20 pm »
Rozpoczal sie u kroliczka wiek dojrzewania,u kazdego przebiega i objawia sie w inny sposob.Moze konieczna bedzie kastracja.
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

slodkie_uszy

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 30, 2006, 01:35:10 am »
zaczyna sie molestowanie :) ...u nas ma takie ataki,ale dorywa tylko osoby,ktore mu na to pozwalaja i to rzadko.

Szmiddtt

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 01, 2006, 07:31:11 am »
Cytat: "reniaw"
Rozpoczal sie u kroliczka wiek dojrzewania,u kazdego przebiega i objawia sie w inny sposob.Moze konieczna bedzie kastracja.

A co trzeba zrobić, żeby zrozumiał, że tak nie wolno? Jak klaszczę na niego to raczej się nie słucha. A ta katastracja podobno jest niebezpieczna i wiele królików podczas niej umiera...

Renata

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 02, 2006, 08:55:44 am »
Obawiam się że jeżli w grę wchodzą chormony to trudno bedzie go oduczyć, możesz mu najwyżej nie dawać tej ręki ale jak będziesz go głaskać? :(
Niestety króliczek nie rozumie że robi coś złego, niedługo może zacząć znaczyć ściany moczem (to też nie będzie jego wina tylko chormonów) tak jak było u mojego króliczka.

Jeżeli chodzi o niebezpieczeństwo kastracji to wynika ono z tąd że jest to operacja pod narkozą i tak jak u ludzi może dojść do powikłań z powodu narkozy lub później po operacji np. z powiodu krwiaka.
Nie wygląda to jednak tak że połowa króliczków umiera. Większość operacji przechodzi bez kłopotu jednak trzeba liczyć się z ryzykiem że królik może mieć zbyt słabe serce. Przede wszystkim należy znaleźć weterynarza który już przeprowadzał takie operacje u królików i zna się na na królikach.

Ja miesiąc temu oddałam do kastacji Solana. Wcześniej obdzwoniłam kilka lecznic i wybrałam tą która wzbudziła moje zaufanie. Dzięki temu że Solan jest zdrowym, szczupłym króliczkiem a weterynarz która się nim zajęła zna sie na króliczkach wszystko poszło ok.

Szmiddtt

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 08, 2006, 16:54:57 pm »
A gdzie go wykastrowałaś i kto robił mu zabieg? Czy to może "Oaza" na Belottiego?

Renata

  • Gość
Drażni go moja ręka?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 09, 2006, 09:12:18 am »
Mieszkam w Lublinie nie w Warszawie.
Solanem zajęła się dr Aneta Jurczyk w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt na ul. Stefczyka 11