Autor Wątek: Królicza depresja?  (Przeczytany 212 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rdzawoku

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Mysia
  • Za TM: Kuba i Murzyn
Królicza depresja?
« dnia: Wrzesień 29, 2017, 20:50:30 pm »
Nie wiem co się dzieje, może przesadzam.... Miesiąc temu pojechałam na praktyki, zostawiłam króla z mężem (btw to on jest króliczka ulubionym człowiekiem). Przez dwa tygodnie mojej nieobecności prawie nie jadła, schudła 1 kg i prawie nie wychodziła spod łóżka. Przyjechałam, zaczęła jeść i wesoło skakać aż nie zauważyłam, że je za dużo, dopomina się agresywnie (wygryzła mi dziurę w nogawce). Przybrała 1,5 kg w krótkim czasie (dostawała koperek, natkę, siano i karmę o niskiej zawartości białka i tłuszczu), skończyło się skakanie, jest pełno cekotrofów i cały czas śpi. Ucieka od głaskania (z drobnymi wyjątkami), woli być sama i ciągle chce obserwować wszystko. Łatwo ja wystraszyć, często tupie, a była strasznym cwaniaczkiem. Nie bulgocze jej nic w brzuchu, picie w normie, je baaaardzo dużo, choćby samo siano. Czy to może być depresja?

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9429
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 29, 2017, 22:36:24 pm »
Wątpię. Z pewnością przy takich wahaniach wagi skonsultowałabym królika ze specjalistą od futerkowych - w Krakowie jest kilku do wyboru, i zrobiła co najmniej badania krwi.
Swoją drogą, przy następnym epizodzie niejedzenia raczej sugerowałabym niezwłoczną konsultację u weta, a nie pozostawienie sprawy na 2 tygodnie aż samo przejdzie.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline ZawiejaA

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: JG
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 30, 2017, 10:14:45 am »
Wyjazd opiekuna może aktywować np. utajoną kokcydiozę w wyniku stresu czy zmiany diety a choroba może przebiegać  z zaostrzeniami i polepszeniami, badanie bobków pod kątem kokcydiozy i pasożytów jest w tym wypadku wskazane do kompletu z morfologią.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2017, 10:19:06 am wysłana przez ZawiejaA »

Offline misia01

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2306
  • Płeć: Kobieta
  • Król siedzenia na kurkę ;D
    • Namaluję obrazy
  • Lokalizacja: Minsk Maz.
  • Moje króliki: Misia
  • Pozostałe zwierzaki: koty,psy,konie
  • Za TM: Jupii,Criss
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 30, 2017, 16:48:08 pm »
Nie wiem czy kroliki maja depresje, ale ja bym z nia poszla do weta i porobila badania . Bo zachowanie Twojego uszaka jest dziwne. Moze cos ja boli ? Trzeba to sprawdzic.
Suwaczek z babyboom.pl" border="0


http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11774.msg328867#msg328867
suszone królicze przysmaki

POLUB MNIE NA FACEBOOK

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32383
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 01, 2017, 14:34:41 pm »
Nie sądzę, że wyjazd opiekuna spowodował depresję, tym bardziej, że jak piszesz, Mysia jest przywiązana do Twojego męża. Za to taki spadek wagi w krótkim czasie jest naprawdę niepokojący, więc co prędzej poszłabym do króliczego weta, coś jest niehalo.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  PAPILOTKA I DINA (TORUŃ) BRAWURKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline anetkas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2621
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Bazyl i Klementyna
  • Za TM: kot Kajtek, chomiczki Bruno i Muffinka
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 02, 2017, 00:45:47 am »
Takie wahania wagi przy tak maleńkim króliczym ciałku są bardzo niebezpieczne - to tak jakby człowiek schudł przez 2 tygodnie 20 kg albo i więcej.... Wet od razu i to taki od królików koniecznie.

Offline Miśka_

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 58
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Zalesie Górne
  • Moje króliki: Judy vel Bryś
Odp: Królicza depresja?
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 11, 2017, 16:47:03 pm »
Mega groźna utrata wagi - 1 kg w 2 tygodnie???
Prawie nic nie jadła przez 2 tygodnie i nic z tym nikt nie zrobił? Już dwa dni niejedzenia u wcześniej niewybrzydzającego królika to alarm...
Jeśli po 2 tygodniach niedożywienia odpaliłaś bogatą dietę to nic dziwnego, że jest mnóstwo cekotrofów - takie wahania ilości i jakości jedzenia to szok dla organizmu.
Zostaw ją przede wszystkim na samym sianie, jeśli zjada je chętnie - zero warzyw i owoców. Niech chociaż sam układ pokarmowy się unormuje.
Jeśli wstrzymujesz się jeszcze z wizytą u weta to oddaj chociaż bobki do badania - głodówka i stres mogły spowodować rozkręcenie jakiejś ukrytej choroby.