Autor Wątek: pierwotniak-to straszne!!!  (Przeczytany 41967 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

nuka

  • Gość
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #100 dnia: Październik 06, 2009, 13:15:38 pm »
asigo, nie wszystko od razu, już jest dużo lepiej a z każdym dniem choróbsko będzie ustępować.
Trzymam kciuki za chore uszaki i dla wszystkich przesyłam smyranko.  :przytul

Offline jpuasz

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 2034
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Pusiek i Kulka
  • Za TM: Liska
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #101 dnia: Październik 07, 2009, 01:05:30 am »
byliśmy, wróciliśmy i nigdy więcej własną ręką. Nie pojedziemy już do Warszawy samochodem. Tylko pociąg, metro i autobus. Nie dość że szybciej to chyba jednak lepiej dla uszatych. Ale do rzeczy.
Z Liską jest dobrze, leki mamy podawać przez tydzień i właściwie można powiedzieć, że jest tak, jakby Liska nie chorowała. Niestety pojawiła się niewielka ilość ropy przy zębie i trzeba będzie to kontrolować żeby nie zrobił się ropień.
Co do probiotyków. Pro Kolin podaje się przy poważnych zaburzeniach ukł. pokarmowego, czyli np. biegunka. Bio Lapis i Lakcid są raczej osłonowe przy antybiotykach i można stosować zamiennie.



Liska była z nami 4 lata, 6 miesięcy, 3 tygodnie i 5 dni (od 01.09.2009 do 27.03.2014)

Offline Jadwinia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3127
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #102 dnia: Październik 07, 2009, 10:57:41 am »
cieszę się, że Liseczka wraca do zdrowia  :jupi
dzięki za info o probiotykach :>
"Przestań się oszukiwać, Ty też jesteś królikiem (...) Wszyscy tu jesteśmy królikami, w różnym wieku, w różnym stopniu, i kicamy sobie po świecie (...)"Lot nad kukułczym gniazdem, Ken Kesey

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #103 dnia: Październik 07, 2009, 16:51:08 pm »
Cieszę się, że wasze króle wracają do zdrowia. U Bezika może minimalna poprawa... Oko mu nie lata, tylko w stresowych sytuacjach;/ Już się zaczyna babrać to oczko na które się czasami kładzie :/ Dostaliśmy sztuczne łzy. Dzisiaj jak wróciłam do domu i podeszłam do klatki i "zacykałam" to Bezik się od razu zerwał do biegu, oczywiście się wywrócił. Szybko się podniósł i chciał zrobić stójkę no i poleciał do tyłu:/ Cieszy mnie to, że ma apetyt i że ogólnie nie jest osowiały.
 
Chciałabym Wam pokazać filmik jak to wygląda u Bezkitka w najgorszych momentach, żebyśmy mogły to jakoś porównać u naszych królików. Za bardzo nie wiem jak mam to zrobić, ma ktoś pomysł? Na youtube przez 45 nie chciało się załadować, a nigdzie indziej nie mam konta

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #104 dnia: Październik 07, 2009, 17:45:30 pm »
Gunia dobrze ze cokoliwiek sie zmienia. U nas tez nie ma rewelacji, jedynie prawie ustapil oczoplas i glowa malej nie lata, tylko jest skrzywiona na stale.

Co do filmikow niestety nie pomoge, bo nigdy nie wstawialam.

[ Dodano: Pon Paź 12, 2009 3:42 pm ]
Gunia Jak sie czuje Bezkitek? U nas calkiem dobrze, Krolica wraca do zdrowia. W czwartek idziemy do ogonkowego okulisty, bo niestety tu nie ma poprawy :(

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #105 dnia: Październik 18, 2009, 12:50:55 pm »
U mnie powiem szczerze, że jestem zachwycona ;) Bo główka już momentami jest zupełnie w pionie ;) Tylko jedno mnie bardzo martwi - on jest straaaaaasznie chudy ;//
A i jeszcze jedno. Psotka przestała dbać o higienę swojej pupy  :hmmm  Doktor Kuba od razu powiedział, że prawdopodobnie ma zwyrodnienia kręgosłupa ;/ Później zauważyłam, że np chciała się podrapać nogą (tylną) w ucho i nie dawała rady. ;/
Bezkitkowi robiłam też próbę nerkową (?) ale nie wiem jaki wynik, bo jeszcze nie byłam tego skontrolować.

Ja gdzieś czytałam, że te zmiany na oczkach to się cofają samoistnie... Najważniejsze jest to żeby ten pasożyt  nie siał większego spustoszenia. Trzymam kciuki za uszatka  :przytul

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 18, 2009, 15:36:45 pm »
Gunia ciesze sie ze u was sa efekty leczenia. Moze Bezkitek jest taki chudy bo mu miesnie opadly, po takim dlugim okresie bezruchu to chyba moze sie zdarzyc? Co do Psotki to polecam RTG na Powstancow Sl. zeby wykluczyc/potwierdzic zwyrodnienia. Dr Kuba pol roku kombinowal dlaczego moja krolica zostawia ceko i ma brudny zadek, no i w koncu na zdjeciu wyszlo ze ma skrzywienie kregoslupa i stad nasze problemy.

Moja dziewczyna wyglada prawie jak przed atakiem pierwotniaka, tylko te oczy... wczoraj okulistka powiedziala ze to nieuleczalne  :( . Kroliczka ma uszkodzony nerw wzrokowy i "zwyrodnienia" (nie znam prawidlowej nazwy) siatkowki... jestem zalamana, bo mam krolika z lekkim niedowladem tylnych lap i do tego jeszcze jest slepa  :buu Dlaczego tyle chorob na jedno male cialko...

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 18, 2009, 18:20:04 pm »
RTG będziemy robić, jak moje fundusze trochę odżyją... Jak u Ciebie wygląda życie z tym zwyrodnieniem? Cały czas leki przeciwbólowe?
Myślę, że królik sobie poradzi niewidomy... Bo węch, słuch no i wąsy. Mam nadzieję, że to nie wygląda w ten sposób, że on po prostu wpada na ścianę :/
Bezik chyba tak schudł przez te lekarstwa...Przecież on wcześniej jeszcze był na zator leczony... czyli w sumie gdzieś od miesiąca jest na mocnych lekarstwach.. Mam nadzieję, że będzie dobrze i nie będzie nawrotów tego paskudztwa...

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 18, 2009, 18:49:10 pm »
Cytat: "Gunia"
RTG będziemy robić, jak moje fundusze trochę odżyją...

Skad ja to znam  :>

Cytat: "Gunia"
Jak u Ciebie wygląda życie z tym zwyrodnieniem? Cały czas leki przeciwbólowe?

Na razie eksperymentujemy z dr Kuba (tylko pierwotniak troche pokrzyzowal nam plany): metacam (przeciwbolowy) doraznie jak widze ze krolinka wyciaga z bolu tylne lapy, codzienne smarowania zelem z diclofenakiem (przeciwzapalny) ale do tego musimy regularnie golic plecy  :zdenerwowany . Bylismy zapisani do rehabilitanta na Powstancow Sl., czekalam na ta wizyte 3 tygodnie.... no i dziweczynka 3 dni przed wizyta zaczela miec oczoplas, wiec rehabilitacja chwilowo odlozona w czasie  :(.  Widze znaczna porawe w jej ruchliwosci po 3 sterydach, ale na tym nie mozemy jechac do konca zycia. Kroliczka tak malo korzysta z tylnych lap, ze na pupie wystaja jej kosci z braku miesni (mimo ze chuda specjalnie nie jest).

Cytat: "Gunia"
Myślę, że królik sobie poradzi niewidomy... Bo węch, słuch no i wąsy. Mam nadzieję, że to nie wygląda w ten sposób, że on po prostu wpada na ścianę :/

Pare razy wpadla na moja reke, dzis zawadzila o moja noge (na szczescie delikatnie), nie moze trafic za pierwszym razem do jedzenia (krazy kilka razy zanim zwacha ze to cos do zarcia), ma jeden "ulubiony" bok klatki o ktory sie opiera i nie za bardzo z niego sie rusza, strasznie sie denerwuje gdy ja biore na rece (wiec gadam do niej jak nakrecona zeby choc troche ja uspokoic). Generalnie paskudne zycie zgotowal jej los...
Moj 2 letni synek rozczulil mnie dzis do lez. Gdy mu zaczelam tlumaczyc zeby nie halasowal obok kroliczki bo ona ma popsute oczki i jest jej ciemno przed oczkami, to on pobiegl i zapalil swiatlo zeby bylo jej lepiej  :lol ... gdyby to bylo takie proste do naprawienia...

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 18, 2009, 19:47:48 pm »
no niestety... na Powstańców królika traktują jak zwierzę egzotyczne przez co RTG jest droższy... raz tylko pani doktor się zlitowała i policzyła Bezkitka jako psa :P
Trzeba być dobrej myśli, zwierzęta się łatwo przystosowują do tego typu 'trudności' także myślę, że królinka sobie poradzi ;))
Psotka od czasu do czasu tak nóżki do tyłu wyciągnie i tak jakby długo nimi wraca do normalnej pozycji.. Chociaż może to jest kwestia paneli - nie mają luksusu biegania po dywanie;) W każdym razie kica i nawet cekotrofów ostatnio nie widziałam a to fakt ich nie zjadania mnie tak na prawdę zaniepokoił... Trudno. Będziemy się leczyć.
A Synek widać, że kocha zwierzaki ;) To prawda czasami taka niewinność dziecka potrafi strasznie wzruszyć ;)
ppozdrawiam i ucałowania dla Królinki!

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #110 dnia: Październik 21, 2009, 20:16:46 pm »
Gunia jak proby nerkowe Bezkitka? Nas tez czeka przeglad nerek, tylko za jakis tydzien.

Cytuj
Psotka od czasu do czasu tak nóżki do tyłu wyciągnie i tak jakby długo nimi wraca do normalnej pozycji..


U nas zaczelo sie od leku przed panelami (dziewczyna biega tylko po dywanie), potem zostawiala okresowo cekotrofy i zaczelismy szukac czy nie ma klopotow z brzuszkiem. Potem doszly problemy z tylnymi lapami, wyginanie kregoslupa no i RTG dal nam odpowiedz. Generalnie kroliczka od zawsze malo sie ruszala, nigdy sie nie kladla wyciagnieta i tez widzialam u niej takie dziwne kicanie, jakby nogi tylne nie nadazaly wracac na miejsce.

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #111 dnia: Październik 22, 2009, 22:25:31 pm »
Nie wiem jak te próby... może uciekam przed tą informacją (i tak teraz byśmy nic nie robili). Jestem zakręcona jak świński ogonek. Rzadko jestem w domu przed 20 więc do weta ciężko. Ale pewnie w sobotę się przejdę.
Dzisiaj Bezkitek ma jakby kryzys, widzę że gorzej się czuję. Muszę napisać, że mój pies zachowuje się niesamowicie. Bezkitek siedzi na ręczniku na podłodze, w ogóle się nie rusza ;/ a Rocky (pies) cały czas przy nim leży i dosłownie wylizuje go całego!! Jak to skomentował mój tata - "Bezkitek wygląda jakby właśnie się urodził, taki jest mokry" ;) On często zaczepia króliki jak chce się bawić, ale tutaj widać, że on się opiekuje! To jest na prawdę niesamowite.
Mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys i znowu będzie się dalej poprawiać...
Dam znać co i jak z tymi próbami.
A Psotka biega normalnie i nawet cekotrofow jakoś nie widać.. zobaczymy jak zrobię rtg..
pozdrawiam

[ Dodano: Nie Paź 25, 2009 11:40 am ]
Z Bezkitkiem źle. Nie chce jeść. Dokarmiam go strzykawką. Jutro idę do dr Wojtyś najprawdopodobniej na kroplówkę.
Próby nerkowe wyszły dobrze. A Psotka ma niewielkie zmiany, więc tragedii u niej nie ma.
Jestem już załamana:(

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #112 dnia: Październik 25, 2009, 17:11:05 pm »
Gunia jest jakis powod ze Bezkitek nie je? Jak pozostale wyniki badan, robiliscie cos poza nerkami? Moze znowu sie przytkal.... Kurcze myslalam ze juz jest u was dobrze... :(

U nas tez nieciekawie, krolinka bez sterydow ma duze trudnosci z poruszaniem sie. Niestety po tym pierwotniaku z jej plecami jest 2x gorzej.

Nuna

  • Gość
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #113 dnia: Październik 25, 2009, 17:59:08 pm »
asigo,  czy ona dostawala panacur lub inny lek z Fenbendazolem ?

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #114 dnia: Październik 25, 2009, 18:44:05 pm »
Ma miękki brzuszek... Sam z siebie je banana. A tak to zmiksowałam mu granulat z wodą i jeszcze bobofruta mu dałam. Dostał dzisiaj myślę, że w sumie z 60-80ml bo karmię go co jakiś czas.
A Psota zamiast być dla niego oparciem to go dominuje;/ on się do niej podsuwa żeby się przytulić a ona sobie idzie... Nie wiem czy to przez tego pierwotniaka, ale nie wydaje mi się bo on już prosto główkę utrzymuje... tylko, że leży na niej do przodu... tzn tak jakby ona mu opada i kładzie się na czole... Wygląda na tak wymordowanego.. Masakra. A jest tak chudy.......... nie mam mu już gdzie robić zastrzyków.... :(( nie wspominając o ilości siniaków........
 :buu

Offline asigo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 318
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #115 dnia: Październik 25, 2009, 20:06:08 pm »
Gunia juz nie wiem co powiedziec...  :(  trzymajcie sie, idzcie jutro do Ogonka, moze cos poradza...

Cytuj
nie mam mu już gdzie robić zastrzyków....

mam ten sam problem, wiec metacam daje w tabletkach. Krolisia ma tyle dziur po moich niewprawnych zastrzykach ze wole jej teraz nie kluc.

Nuna dostawala Zentel (albendazol).

Offline Gunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 108
  • Płeć: Kobieta
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #116 dnia: Październik 26, 2009, 09:13:59 am »
Bezik umarł w nocy.

Nuna

  • Gość
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #117 dnia: Październik 26, 2009, 09:27:32 am »
Gunia, tak mi przykro :( mocno przytulam  :przytul

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #118 dnia: Październik 26, 2009, 09:51:04 am »
Ech, tak mi przykro :(
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6579
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski, gerbil Zulek
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012), Marlonek (30.VI.2019)
pierwotniak-to straszne!!!
« Odpowiedź #119 dnia: Październik 26, 2009, 10:24:14 am »
Gunia, przykro mi, trzymaj się jakoś... :(