Autor Wątek: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(  (Przeczytany 76104 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34601
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Gacek, Tosia, Eryk, Wróżka, Miluś, Balbina
  • Pozostałe zwierzaki: ZA TM: Pandzia, Rubens, Kapirek (11.04.17), Szarunia (19.02.19),
  • Za TM: Trusia (8.04.19), Frycuś (30.04.19), Baron (27.07.2019), Baksio (30.09.2019), Pandora (16.01.2020)
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #220 dnia: Wrzesień 20, 2012, 18:00:17 pm »
No tak, ja też źle przeczytałam  - znaczy zgodnie z intencją Jusstyny. Ciekawa jestem wyników jutrzejszych...
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #221 dnia: Wrzesień 20, 2012, 18:05:53 pm »
Chciałabym już wiedzieć,a i tak wynik trzeba będzie podobno potraktować trochę z przymrużeniem oka.Robił takie badanie już ktoś? najlepiej by było wyciąć kawałek...Spotkał się ktoś z pęcherzykiem u królika?

Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1429
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Edzio "Dziulek"
  • Za TM: Skampusia "Cika" moje słońce
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #222 dnia: Wrzesień 20, 2012, 19:52:10 pm »
Ja widziałam pobieranie "pustej strzykawki" z guza. Jeśli czegoś nie widzimy, to wcale nie znaczy, że niczego nie ma. Na tej podstwie można zbadać właściwosci guza. Bądź dobrej myśli.

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #223 dnia: Wrzesień 21, 2012, 11:48:41 am »
Ja widziałam pobieranie "pustej strzykawki" z guza. Jeśli czegoś nie widzimy, to wcale nie znaczy, że niczego nie ma. Na tej podstwie można zbadać właściwosci guza. Bądź dobrej myśli.

Mam nadzieje :)

Nie chcę zapeszać,ale jakoś tak od wczorajszego rana jest lepiej-mniej śpi,gazety przeszkadzają mu na posłaniu,jakby tak trochę więcej chodził...zastanawiam się dlaczego.Zrobiłam fotki tego pęcherza,w środku jest jakiś biały płyn,dodam potem.Może ktoś rozpozna co to może być.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #224 dnia: Wrzesień 21, 2012, 12:15:07 pm »
Słuchaj szukałam trochę na temat tej choroby Twojego uszka, ale jedyne co znalazłam to coś takiego: http://forum.gazeta.pl/forum/w,525,61732375,61732375,chory_krolik_co_dalej_.html
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #225 dnia: Wrzesień 21, 2012, 13:12:51 pm »
Słuchaj szukałam trochę na temat tej choroby Twojego uszka, ale jedyne co znalazłam to coś takiego: http://forum.gazeta.pl/forum/w,525,61732375,61732375,chory_krolik_co_dalej_.html
On ma 2 guzy na brzuszku,a na jednym jest jakaś zmiana, martwica? ona tak jakby wbija się do środka.Nie wiem czy coś wspólnego ma ten pęcherz  z bialym płynem,jest od wewn. strony tylnej łapy.Z sikaniem to nie ejst tak,że on nie czuje...mam pewność,że czuje,bo jak wysika sie,to idzie kawałek dalej.Nie akceptuje kuwety.Ma jakoś więcej siły,już dzisiaj nie było tak łatwo podać fenbendazolu,ani bactrimu.Wyrywał się...wiem,że to pewnie chwilowe.

Dziwne jest to,że każdy mówi,że jeśli to złośliwy rak,to byłaby to już końcowa faza ,a to tak szybko poszło,praktycznie z dnia na dzień...wg mnie jego apetyt jest objawem choroby.On z taką pasją,zawziętością zjada,który królik tabletke kwasu foliowego traktuje jak przysmak...

Poczekam na telef. z lecznicy,a potem przedzwonie do Dr Barana

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #226 dnia: Wrzesień 21, 2012, 13:30:04 pm »











Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #227 dnia: Wrzesień 21, 2012, 13:50:14 pm »
Kurczę co to za dzidostwo jest:/
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #228 dnia: Wrzesień 23, 2012, 23:28:25 pm »
Wyniki mają być jutro,ale ja już chyba znam je :(
Była chwilowa poprawa,teraz jest gorzej.Nie ma już wilczego apetytu.Jedzenie może stać,a tak jeszcze nigdy nie było.Je nawet sporo,ale to nie to samo,co kiedyś.3 tyg. będzie w czw. od podania sterydu.Nie będę go męczyć następnym,jak myślcie? Tak się ucieszyłam,bo kładzie sie rozwalony,a nie tak jak wcześniej skulony.

Dużo się myje,sika,
ale ało obków jest, są malutkie.

Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1429
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Edzio "Dziulek"
  • Za TM: Skampusia "Cika" moje słońce
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #229 dnia: Wrzesień 24, 2012, 07:00:55 am »
Jusstynko, poczekaj na wyniki i daj znać koniecznie. Nie zamartwiaj sie teraz. Czy Kubus lnieje teraz?

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #230 dnia: Wrzesień 24, 2012, 14:27:27 pm »
Jusstynko, poczekaj na wyniki i daj znać koniecznie. Nie zamartwiaj sie teraz. Czy Kubus lnieje teraz?

Nie linieje tak na 1. rzut oka...

Ja już nie mam siły, niepewność mnie wykańcza,chyba wolałabym usłyszeć ,że to złośliwy rak,niż dalej trwać w niepewności.

Mam przedzwonić wieczorem,teraz na szybko powiedzieli tylko tyle,że to zmiany martwicze, są tam pojedyncze komórki nowotworowe,ale to nie rak.Albo to stary ropień,albo martwica ogólna.Wet to dokładnie nazwał,ale dopiero wieczorem pogadam na spokojnie i napisze Wam to.

I co ja teraz mam robić? To jest jakaś paranoja,ile ja pieniędzy na niego wydałam i po co to wszystko.Mam po prostu patrzeć jak umiera,bo nikt nie wie co to jest

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34601
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Gacek, Tosia, Eryk, Wróżka, Miluś, Balbina
  • Pozostałe zwierzaki: ZA TM: Pandzia, Rubens, Kapirek (11.04.17), Szarunia (19.02.19),
  • Za TM: Trusia (8.04.19), Frycuś (30.04.19), Baron (27.07.2019), Baksio (30.09.2019), Pandora (16.01.2020)
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #231 dnia: Wrzesień 24, 2012, 14:38:05 pm »
Jusstyna, ale to chyba dobrze, że nie rak? Może zaproponują leczenie i się te bąble wchłoną?
A czy robiłaś wycinki tych guzów Kuby?
Scampi pewnie pytała Cię o linienie Kubusia, bo od zlizywanych kłaczków królik może się przytkać i robić małe bobki.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #232 dnia: Wrzesień 24, 2012, 15:52:56 pm »
No nareszcie mnie olśniło, jak przeczytałam słowo martwica. Jestem tu od 2007 i dlatego czasami mam amnezję....

Były tu już dwa króliki z taką chorobą

http://forum.kroliki.net/index.php/topic,8841.0.html tu jest pierwszy link a drugiego szukam nadal.....może Ci co są na forum tak długo jak ja, znajdą tego drugiego królika. Na zdjęciu z 1 czerwca widać tego czarnego strupa.



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #233 dnia: Wrzesień 24, 2012, 16:06:32 pm »
zgaga w końcu kogoś olśniło co to może być! super! widzę,że królinek został wyleczony, więc i dla Kubusia jest szansa, cieszę się:)
Czekam na info co wet powie!
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #234 dnia: Wrzesień 24, 2012, 16:10:07 pm »
zgaga ale by było jakbyś trafiła :) forumowy dr House :D
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #235 dnia: Wrzesień 24, 2012, 16:46:00 pm »
Justyna,zajrzyj do odebranych wiadomości,pisałam właśnie o takich przypadkach,to pw z 10-tego września.Tam jest to wytłumaczone szerzej.I nie zamartwiaj się,to nie najgorsza diagnoza.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #236 dnia: Wrzesień 24, 2012, 17:10:00 pm »



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline jusstyna85

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 244
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #237 dnia: Wrzesień 24, 2012, 20:15:36 pm »
oooo to jest to :)
Ta dziwna zmiana wyglada tak samo,jak tutaj:


Widziałaś zdj.,które wklejałam?

W innym miejscu raczej na pewno tego nie ma.Tylko nawet jeśli to tylko martwica,to co tjest poniżej, to wygląda jak podłużny guz,widać na fotkach,które dodałam? i skąd jeszcze dziwny płyn na tylnej łapie.
Myślicie,że to wszystko ma związek?

Zobaczcie jeszcze,on nie ma praktycznie włosów na tej tylnej łapie i nie zostało wygolone,po prostu jest łysa skóra.

Jak dobrze zobaczyć jakieś światełko w tunelu...

W 2. wątku są prawie dientyczne objawy, jest nawet z kreatyniną problem

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #238 dnia: Wrzesień 24, 2012, 20:35:00 pm »
Justyna85 dobrze będzie , trzymaj się i Kubek takze  :przytul

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Choroba królika-zagadka,nikt nie wie co mu jest :(
« Odpowiedź #239 dnia: Wrzesień 24, 2012, 20:37:57 pm »
Widziałam zdjęcia i cały czas śledzę wątek. Mam nadzieję, że teraz Kubusiowi się uda. Tolka widziałam "w realu" jak był leczony, bo mieszkał u nasz Pani doktor, zresztą są zdjęcia od Pani doktor z domu. Widać na nich rekonwalescencję malucha http://www.wet.moroz.net.pl/Galerie/Czerwiec2010/Tolek/album/



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.