Autor Wątek: Królik nie je, jest osowiały, apatyczny - co oznacza ten stan?  (Przeczytany 73895 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #200 dnia: Wrzesień 08, 2013, 15:21:17 pm »
ok, dzięki, ale obiektywnie spojrzeć, jakie masz kwalifikacje do takich porad i że one są jedyne słuszne, Ty nie badałaś królika, nie widziałaś go, lekarz tak.  Ja rozumiem doświadczenie własne ale nie wiadomo na co chorowały Twoje króliki a na co mój choruje. Dzisiaj wyniki badań moczu - perfekt. Tak samo macanie brzucha.

Tak samo lekarz może powiedzieć, że na forach to piszą różne rzeczy i często od czapy bo potrzeba kontaktu żywego, namacalnego z królem a nie wirtualne diagnozy.

Dzięki za pomysł z poidłem, to może być bardzo dobre rozwiązanie! dzięki!  


a jaką tą no-spę i jak dawkować?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 16:04:04 pm wysłana przez Leonidas »
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #201 dnia: Wrzesień 09, 2013, 03:41:47 am »
niestety z wielkim smutkiem i żalem informuję, że temat jest nieaktualny :( moja kochana Basia umarła dzisiaj o 3:13 :(
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #202 dnia: Wrzesień 09, 2013, 06:09:29 am »
Przykro mi bardzo :przytul:
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #203 dnia: Wrzesień 09, 2013, 06:52:02 am »
najgorzej wkurza ta niemoc, w niedziele brak dyżurów nocnych w lecznicach, a tam gdzie jest to nie znali się na małych zwierzakach i człowieku radź sobie sam. o godz. 23 zaczęła mi się słaniać i pomrukiwać słabym dźwiękiem, próbowała się na chwile podnosić i załatwić, kuper do góry i nic :( całą noc spędziła na moim łóżku, głaskana i lekko masowana, widać było i czuć że ma wielką wolę życia, błagałem żeby wytrzymała do rana i uderzymy do lecznicy, widać było że przeciągała ale niestety nie udało się :( leżała na mnie na klacie a ja masowałem jej delikatnie brzuszek, serce biło ale coraz słabiej a Basia leżała już na mnie bokiem, ułożyła mi się centralnie na klacie główką przy moim sercu i nagle zakrztusiła się 2 razy i opadła, oczy w moje oczy, serce stanęło :( jakie to cholernie ciężkie :( jestem zupełnie sparaliżowany i zrezygnowany :( zdążyłem podziękować jej za to że była i będzie w moim życiu i jaka jest kochana. ech... :(

zastanawiam się nad sekcją. z jednej strony chciałbym poznać w końcu diagnozę (szkoda że po fakcie) a z drugiej nie chce poświęcać dla doświadczeń mojej Baśki i może jeszcze za to zapłacić?!?

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2013, 07:00:04 am wysłana przez Leonidas »
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline triss.k

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kotlina Kłodzka/Praga
  • Moje króliki: Franek vel Franca [*]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #204 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:15:57 am »
Leonidas, strasznie mi przykro smutny_krolik Naprawdę, w takiej chwili ciężko napisać coś sensownego... Małe to pocieszenie, ale byłeś z nią do końca i ona na pewno to czuła, że robiłeś co mogłeś i odeszła kochana...:(
Trzymaj się jakoś  :przytul:

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #205 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:19:24 am »
Leonidas, strasznie mi przykro smutny_krolik Naprawdę, w takiej chwili ciężko napisać coś sensownego... Małe to pocieszenie, ale byłeś z nią do końca i ona na pewno to czuła, że robiłeś co mogłeś i odeszła kochana...:(
Trzymaj się jakoś  :przytul:

dziękuję! pociesza mnie fakt, że miała piękne życie, miała tzn. ma 5 pięknych córek, które mają szczęśliwe domy, była zakochana w ich ojcu na maxa, jak odszedł przeżywała to bardzo. straszna pustka nastała a to dopiero kilka godzin minęło odkąd się pożegnaliśmy :(
zaraz jedziemy na cmentarz dla zwierząt do Konika Nowego i zostanie pochowana do Kuby, swojego życiowego partnera. Ciężko jak cholera :(
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline triss.k

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kotlina Kłodzka/Praga
  • Moje króliki: Franek vel Franca [*]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #206 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:40:41 am »
Wiesz, na tym forum bardzo wielu z nas przeżyło stratę zwierzaka - królika, psa, kota - i wiemy jak jest ciężko. Mogę tylko od siebie powiedzieć, że z czasem będzie łatwiej, ból minie, zostaną piękne wspomnienia - tym bardziej, że jak piszesz, miała piękne życie. Wiem, że nie bardzo masz teraz chęć o tym myśleć, ale to prawda.
Teraz musisz się z nią pożegnać i pozwolić jej odejść. Chociaż tak naprawdę nasi przyjaciele nigdy nie odchodzą naprawdę, zawsze żyją w naszych sercach - to banalne, ale prawdziwe.

p.s. Jak ci to pomoże, to może napisz coś więcej o Basi, chętnie poczytam - i myślę, że nie tylko ja.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23400
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #207 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:43:14 am »
mamy taki dział "Tęczowy most" w całosci poświęcony przyjaciołom, którzy nas opuścili. Jeśli chcesz, załóż tam wątek Basi, wstaw zdjęcia, napisz coś o niej  :przytul
http://forum.kroliki.net/index.php/board,30.0.html
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Elzbieta1950

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2909
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa/Izdebki
  • Moje króliki: Misia i Bodzio
  • Za TM: Franulka 04.03-03.01.13-żył 9 lat, Puszek 28.02.13-żył ok 8 l.dwa moje kochania i Kakuś 25.05.14
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #208 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:47:53 am »
Bardzo smutna wiadomość. Niestety jesteśmy bezsilni wobec losu i wetów. :(Trzymaj się a ty Basiu kicaj szczęśliwie za Tęczowym Mostem
Komplikują nasze życie ale bez nich ciężko żyć.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #209 dnia: Wrzesień 09, 2013, 08:58:15 am »
Leonidas, strasznie mi przykro... Nie potrafiłam pomóc, nie mam takiej wiedzy, ale miałam ogromną nadzieję, że królinka da radę, że leki pomogą :( Nie zawsze się udaje pomóc... Trzymaj się, zrobiłeś co mogłeś... Czasem nasze zwierzaki toczą choróbska, a my się o tym dowiadujemy za późno, bo nie ma objawów. Pewnie tak było z Basią..
Ja bym na Twoim miejscu zrobiła sekcję, by dowiedzieć się, co ją zabiło. Ale widzę, że podjąłeś inną decyzję - i też to rozumiem, bo sekcja w bólu nie pomoże, tylko coś wyjaśni...
Trzymaj się :przytul
Basieńko   :swieca:
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4771
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #210 dnia: Wrzesień 09, 2013, 10:04:40 am »
Dla Basi  :swieca:  na drogę. Nie pisałam w wątku ,ale kibicowałam jej .

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #211 dnia: Wrzesień 09, 2013, 12:41:48 pm »
Bardzo mi przykro.

Zrobiłeś wszystko,co możliwe,żeby ją ratować w tej sytuacji.Wiesz,zapchanie żołądka to z reguły sprawa beznadziejna,bardzo niewiele królików przeżywa operację,a te,którym to się uda,często umierają z powodu powikłań.Nawet dla najlepszych wetów to niezwykle trudna sprawa.
Ważne,że Basia miała dobre,królicze życie,że była zadbana i kochana.


Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #212 dnia: Wrzesień 09, 2013, 17:38:12 pm »
Wiesz, na tym forum bardzo wielu z nas przeżyło stratę zwierzaka - królika, psa, kota - i wiemy jak jest ciężko. Mogę tylko od siebie powiedzieć, że z czasem będzie łatwiej, ból minie, zostaną piękne wspomnienia - tym bardziej, że jak piszesz, miała piękne życie. Wiem, że nie bardzo masz teraz chęć o tym myśleć, ale to prawda.
Teraz musisz się z nią pożegnać i pozwolić jej odejść. Chociaż tak naprawdę nasi przyjaciele nigdy nie odchodzą naprawdę, zawsze żyją w naszych sercach - to banalne, ale prawdziwe.

p.s. Jak ci to pomoże, to może napisz coś więcej o Basi, chętnie poczytam - i myślę, że nie tylko ja.

Dziękuję, piękne powiedziane i od zawsze zgadzam się z tym że tak naprawdę nasi przyjaciele nigdy nie odchodzą naprawdę, zawsze żyją w naszych sercach i wcale to nie jest banał. To wszystko zależy od nas samych, od naszych emocji, przywiązania.

Ona była naprawdę moim najwierniejszym najcudowniejszym przyjacielem! 

Basia już spoczęła w grobku ze swoim narzeczonym i ojcem małych na cmentarzu dla zwierząt w Koniku Nowym.

Ciężko wrócić do domu pustego, gdzie zagroda, jej zapach i przed oczami moja biedna Basiulka cierpiąca i walcząca :( a zawsze witała mnie przeciągając się w zagrodzie i wybiegała do mnie do drzwi na powitanie :( ona była tak rozumna, że szok! W dzień jak byłem w pracy siedziała w zagrodzie, choć zagroda otwarta cały czas, jak wracałem od razu chyba czuła się bezpieczniejsza i wyskakiwała i kładła się niedaleko mnie :(

Byłem w Lecznicy po drodze na cmentarz, żeby poinformować o sytuacji. Dr była zszokowana, załamana, bo dziś mieliśmy działać dalej, usg i podjąć decyzję o ewentualnej operacji. Za późno. Dużo za późno, o całe jej cierpienie za późno! :( Sama stwierdziła że ma wyrzuty, że od razu przy drugiej wizycie nie wzięła jej na stół operacyjny ale kto wiedział co i jak. Operacja, ingerencja to ostateczność a jej wyniki na taką potrzebę aż nie wskazywały.

Po moim opisie dr stwierdziła że prawdopodobnie po kroplówce płyn wylał się do żołądka i zalał ją od środka a jeszcze kazali mi na noc ją na siłę nakarmić żeby nie miała pustego żołądka bo wrzody! Mam straszne wyrzuty, że dodatkowo pewnie zalałem ją i ja tą papką, siemieniem i lekami :( moja kochana biedna Basia :( przepraszam nie wiedziałem, chciałem dobrze !!!!!!!

Nigdy nie zapomnę tych chwili kiedy całe 4 noce leżała ze mną na łóżku i spała obok mnie na łóżku a ja całe 4 noce głaskałem ją , pocieszałem w bólu. Zbliżyliśmy się do siebie na maxa w te dni jej choroby.

Pocieszam się, choć co to za pocieszenie, jak jej nie ma, że odeszła leżąc i wtulając się w moją klatę i główką na moim sercu, dałem jej 200% ciepła i swoich emocji, że jest kochana!  Zdążyłem jeszcze jej przekazać, że była moim jedynym szczęściem i radością, podziękować za to że była i na zawsze zostanie w mojej pamięci i że ma piękne córki, po mistrzowsku je odchowała i że może być z nich i z siebie przede wszystkim dumna i że Kuba, jej narzeczony czeka na nią gdzieś tam za TM.

najgorsze posprzątać teraz zagrodę, wszystkie jej miejsca, siedlisko pod ratanowym fotelem i wiele innych zakamarków :(

po mału jakoś to ogarnę, na razie ciężko tak usunąć wszystko co z nią związane i wyczyścić z pola widzenia.

Dziękuję / dziękujemy wszystkim za ciepłe słowa! Dla Was i Waszych uszatych przyjaciół wszystkiego najlepszego!



„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #213 dnia: Wrzesień 09, 2013, 17:58:19 pm »
Kurczę, Leonidas, ryczę jak wół, czytając Twoje słowa :( Nie wyrzucaj sobie nic, nie mogłeś wiedzieć, jak jest źle, skoro nawet lekarz nie wiedział...
Wiem, jak jest Ci ciężko, choć jak ja traciłam królika, to zawsze był w domu jeszcze jeden, przynajmniej jeden, więc nie wiem, jak to jest - musieć sprzątnąć po zwierzątku na zawsze..
Ściskam Cię serdecznie.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #214 dnia: Wrzesień 09, 2013, 18:20:55 pm »
Kurczę, Leonidas, ryczę jak wół, czytając Twoje słowa :( Nie wyrzucaj sobie nic, nie mogłeś wiedzieć, jak jest źle, skoro nawet lekarz nie wiedział...
Wiem, jak jest Ci ciężko, choć jak ja traciłam królika, to zawsze był w domu jeszcze jeden, przynajmniej jeden, więc nie wiem, jak to jest - musieć sprzątnąć po zwierzątku na zawsze..
Ściskam Cię serdecznie.

Ja też tak miałem, że jak traciłem, zawsze jeden pozostawał a dziś ... zostałem sam :(
Basia była dla mnie wszystkim! Po prostu oddychałem, śmiałem się, cieszyłem dzięki niej.
Miałem do kogo wracać.

Niestety ale tak już chyba jest, że zawsze wrzuca się najpierw i najwięcej sobie, że można było zrobić coś więcej, lepiej albo, że może zrobiło się coś nie tak. Dla wete to jeden z kilku które pewnie odchodzą chorują ciężko w miesiącu, tygodniu, ich zawód leczyć , my ich opiekunowie to wyższe stadium odczuwania, związku, odpowiedzialności. 

Ech!!!
Ale to nic nie zmieni, nie wróci mi jej :(
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2756
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #215 dnia: Wrzesień 09, 2013, 18:57:19 pm »
Jesteśmy w podobnej sytuacji,kilka dni temu straciliśmy Daisy,odeszła w ciągu jednego dnia...,rano przestała jeść,ciężej oddychała...odeszła u weterynarza - prawdopodobnie ze stresu..... co tak naprawde jej dolegało nie wiemy...nie zdążyliśmy powalczyć....tez obwiniam siebie...dr.Krawczyka nie było...musieliśmy z instrukcjami co i jak ma zrobic iść do zwykłego...weta.
Ty miałeś w odpowiednim momencie swoją królinke w cudownych rekach...walczyliście  :icon_rolleyes

Nasza Daisy wcześniej chorowała,pokonała nowotwór...a tu nagle....

Adoptuj króliczka cały ból przelejesz na niego,dasz mu miłość,zapełni on  chociaż w części pustke po Basi  :przytul
Jest tyle potrzebujących biedotek....
uwierz mi będzie Ci łatwiej  :glaszcze: wypłaczesz się w futerko króliczka któremu będziesz mógł pomuc...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2013, 19:00:42 pm wysłana przez emilia »
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !

Offline anetkas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2631
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Bazyl i Klementyna (*)
  • Za TM: kot Kajtek, chomiczki Bruno i Muffinka, ukochana Klementyna 25.01.18
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #216 dnia: Wrzesień 09, 2013, 19:13:50 pm »
Leonidas..... przeczytałam to, co napisałeś i popłakałam się okrutnie..... Bardzo Ci współczuję, Twoja więź z Basią była wyjątkowa, jedno jest pewne - umierała z spokoju, przy Twoim kochającym sercu.... Bardzo dużo jej dałeś... Dla Basi  :swieca:

Offline reniaw

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2697
  • Płeć: Kobieta
  • Franuś
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #217 dnia: Wrzesień 09, 2013, 20:41:23 pm »
przykro mi bardzo..ja mojego Rudzelca stracilam w piatek...umarla w ciagu jednego dnia, podobno medycyna nie raz jest bezsilna
umierala wtulona w moja corke..mnie nie bylo dane sie nawet z nia pozegnac  :icon_cry
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
- Albert Einstein

Offline pat88

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1466
  • Płeć: Kobieta
  • Bunnies have slaves- 100% PRAWDY
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #218 dnia: Wrzesień 09, 2013, 21:09:11 pm »
 :( :( :( :( :( :(
Wczoraj beczałam na innym wątku dziś u Ciebie...ja tego jeszcze nie przeżyłam, ale na samą myśl o odejściu mojej Kiki odchodzę od zmysłów;( Ostatnio w nocy musiałam zjeść 4 tabletki na uspokojenie bo myślałam,że się wykończę, u mnie już wszyscy wiedzą,że oszalałabym jakby Kiki umarła. Ale zgadzam się z emilią,że chyba najlepszym rozwiązaniem jest adopcja, danie kolejnemu uszakowi szansy na nowe lepsze życie i zapewnienie mu ciepłego i rodzinnego domu. Wiem, że nie dziś ani nie jutro, bo to za wcześnie. Przypuszczam,że teraz nawet nie wyobrażasz sobie byś mógł pokochać tak bardzo innego królinka, ale uwierz mi,że nie jedno królicze serduszko zasługuje by mieć tak kochanego i oddanego jak Ty człoweika przy sobie i móc wtulać się w Twoje ramiona. Zakróliczeni tak już mają, napewno każdy kto odwiedzi twój wątek poryczy się jak bóbr inaczej się nie da....

Kochana Basieńko kicaj za TM :swieca:
Jesteśmy odpowiedzialni za to co oswoiliśmy. Obojętność na krzywdę to bierne zwyrodnialstwo. Moje banusie http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16104.new.html#new

[/url]



Offline chrupcio

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 300
  • Płeć: Kobieta
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #219 dnia: Wrzesień 10, 2013, 18:17:14 pm »
nie wierze :( :( :( :(