Autor Wątek: Królik nie je, jest osowiały, apatyczny - co oznacza ten stan?  (Przeczytany 80519 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #180 dnia: Wrzesień 07, 2013, 17:11:11 pm »
dzięki! tak, insulinówka (1ml). ona nawet nie walczy tylko zaciska zęby i wypluwa i zaczyna szukać ucieczki, skakać na lustro, gdziekolwiek byle uciec i mruczy i dyszy strasznie i zwija się w kłębek w kącie blatu w łazience :( szkoda mi jej strasznie :(

ps. kolacja gotowa i teraz najgorsze zaaplikować to wszystko z sukcesem Barbarze  :/

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 18:13:59 pm wysłana przez Leonidas »
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline triss.k

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 563
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kotlina Kłodzka/Praga
  • Moje króliki: Franek vel Franca [*]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #181 dnia: Wrzesień 07, 2013, 18:33:54 pm »
Wiesz co, ja dawałam jedzenie z takiej większej strzykawki, 5 ml chyba i wtedy mój Franek zjadał wszystko na raz albo na dwa razy - jak mi się go udało już spacyfikować, to połykał bez marudzenia bo nie miał wyjścia. Musisz dość głęboko włożyć strzykawkę do pysia, żeby nie mogła wypluć albo ugryźć - jak zacznie tak mocno "memłać" języczkiem, to znaczy, że jest dość głęboko. To trudne, wiem, serce się kraje, ale tak trzeba dla dobra króliczka :(

Żeby się nie wyrywała, spróbuj owinąć ją w kokon z kocyka albo ręcznika - jak niemowlaka w beciku, żeby nie mogła się za bardzo ruszać i żeby łapki były unieruchomione. Powinna być wtedy spokojniejsza.

Tabsy radzę dobrze rozgnieść, na proszek wręcz, bo niektóre się w wodzie bardzo ciężko rozpuszczają. Tłok wyciągnij całkowicie, wsyp proszek, dolej odrobinę wody i wstrząśnij mocno.

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #182 dnia: Wrzesień 07, 2013, 19:05:58 pm »
dzięki, już po kolacji. łazienka jak pobojowisko, wszędzie zielona papka Herbi , siemię, na kafelkach, na lustrze, na podłodze i ja w papce i ona w papce.
Jest tak uparta, że masakra! Jak się zaciśnie to nawet po wpompowaniu nie miele językiem.
Jutro u wete przy okazji kroplówek poproszę o dokarmienie i niestety ja sam nie dam rady tyle razy walczyć z nią żeby cokolwiek zjadła!
Najgorsze, że mam wrażenie, że jak zaciska się to po prostu odczuwa ból podczas jedzenia i dlatego nie chce pokarmu, nie dosyć, że i tak osłabiona to jeszcze walka i na siłę. Po wpompowaniu mruży oczy i sapie jakby miała zaraz paść. To jest nienormalne!

Z dnia na dzień z królika skaczącego po meblach, wywijającego w locie piruety zrobiła się dętka. Na widok koperku robiła słupka i trzęsła się żeby go dostać.
Teraz koperek leży obok nosa i nic. Zacisnęła się na wszystko na amen !! !!
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #183 dnia: Wrzesień 07, 2013, 19:08:53 pm »
Jak dla mnie to ogromną dawkę tego Metoclopramidu dostaje na raz - nie wygląda mi na 5 -cio kilogramowego królika...
A poza tym, może nie jeść, jeśli ją coś boli i wmuszanie jedzenia może ten ból potęgować, stąd taka reakcja. Coś dostaje przeciwbólowo albo choć rozkurczowego?

Może spróbuj czy nie zjadłaby zmiksowanej tartej marchewki, ew. jakiegoś Hippa marchewkowego czy marchew z ryżem - jakby lepiej smakowało, to może by chętniej jadła, a tym samym szybciej przepchała ew. ciało obce z brzuszka. Królik dostaje leki na zobojętnienie kwasów żołądkowych, to też może wpływać na apetyt oraz jakość trawienia.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2013, 19:14:34 pm wysłana przez Eni »
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #184 dnia: Wrzesień 07, 2013, 19:15:51 pm »
wszystko to co widać na fotce na rozpisce + kroplówki codziennie w przychodni i co 12 h antybiotyk w zastrzyku sul-tridin. najgorsze że co z tego, że ja ją faszeruję jedzeniem jak ona nie robi bobków ?!? no ale lekarze specjaliści widzieli, badali kilkukrotnie i wiedzą co robią. mam nadzieję.
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline anetkas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2634
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Bazyl
  • Za TM: kot Kajtek, chomiczki Bruno i Muffinka, ukochana Klementyna 25.01.18 ❤
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #185 dnia: Wrzesień 07, 2013, 19:25:00 pm »
Hej, też ostatnio przerabiałam zatkanie u króliczka, ciągnęło się tydzień. Teraz daję mojej Klemci Gasprid, rozgniatam tabletkę, dzielę na cztery i podaję na kawałeczku banana - bardzo chętnie zjada. Oprócz tego dawałam jej Espumisan. A od czwartku nie zrobiła ani jednego bobka?

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #186 dnia: Wrzesień 07, 2013, 19:29:24 pm »
najgorsze że co z tego, że ja ją faszeruję jedzeniem jak ona nie robi bobków ?!
Bobków nie będzie, bo nie ma z czego - królik wydala włókno i strawione resztki, a ona resztek nie ma. No to nie ma nic przeciwbólowego ani rozkurczowego, a przydałoby się (zwykle dają no-spę, buscopan lub metacam) i dam głowę, że faktycznie cierpi. A dawka metoclopramidu na 5-cio kilowego zwierzaka.
Będąc w przychodni poproś o coś przeciwbólowego dla niej, bo widzisz, że ją boli. A w domu możesz podać ~ 1/8 no-spy - jak w ciągu godziny zauważysz zmianę w zachowaniu uszaka, to znak, że go coś boli i trzeba nospę czy buscopan wprowadzić.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #187 dnia: Wrzesień 07, 2013, 20:03:28 pm »
ok, dzięki! ja mam sugerować lekarzowi-specjaliście co ma przepisać do leczenia ?!? słabo. wszystko opowiedziałem podczas wizyt, z dokładnością maksymalną, każdy szczegół zachowania. a podawanie jej tabletek rozgniatanych w strzykawce w takich dawkach przy takim uporze chorego wg mnie nic nie da, znikome ilości trafiają do środka zwierzaka. dzisiaj podczas karmienia wieczornego zrobiła kupę w siemieniu i sika na potęgę jak jest karmiona i przy kroplówkach. mam nadzieję, że w poniedziałek usg coś ujawni. jedziemy do ponoć wybitnego specjalisty w tym zakresie - dr Piotr Marciński, ale obawiam się, że bez operacji i tak się nie obejdzie :(
ja miałem już kiedyś zapchanie królika i na 1 wizycie się skończyło bo po podawaniu parafiny, soku z ananasa i antybiotyku dożylnie wszystko minęło. Tym razem moja najsilniejsza jak do tej pory przyjaciółka zaniemogła :(
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33967
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #188 dnia: Wrzesień 07, 2013, 20:09:43 pm »
Leonidas, nic tu mądrego nie wymyślę, ale wygląda na to, ze Basia jest w dobrych rękach; ja wierzę, że Twój wet wie, co robi - w końcu to wet króliczy.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #189 dnia: Wrzesień 07, 2013, 20:14:44 pm »
ja mam sugerować lekarzowi-specjaliście co ma przepisać do leczenia ?!? słabo. wszystko opowiedziałem podczas wizyt, z dokładnością maksymalną, każdy szczegół zachowania.
Całkowite i bezmyślne zaufanie do specjalistów może się źle skończyć - to tacy sami ludzie, jak inni - mogą mieć gorszy dzień, zamyślić się wypisując kartkę czy nie uwzględnić specyfiki zwierzaka. Coś Ci zaszkodzi zapytać, czy nie warto królikowi dać coś przeciwbólowego czy rozkurczowego? Dla Przyjaciela też byś nie poprosił o coś na ból, widząc, że cierpi? najwyżej powiedzą, że z jakiś przyczyn nie można podać.

Zapchanie byłoby widać na RTG, stan zapalny w żołądku to nie typowe zatkanie.

A dawki się ustala do podawania, a nie wypluwania przez zwierzaka - wg mojej wiedzy podanie zbyt dużej dawki metoclopramidu może doprowadzić nawet do rozerwania jelita :/ Ale po co zadawać wetowi pytania?
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Elzbieta1950

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2910
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa/Izdebki
  • Moje króliki: Misia i Bodzio
  • Za TM: Franulka 04.03-03.01.13-żył 9 lat, Puszek 28.02.13-żył ok 8 l.dwa moje kochania i Kakuś 25.05.14
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #190 dnia: Wrzesień 07, 2013, 20:30:23 pm »
może coś jej utkwiło w przełyku? Taki przypadek zapadł mi w pamięci.
Komplikują nasze życie ale bez nich ciężko żyć.

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #191 dnia: Wrzesień 07, 2013, 21:03:21 pm »
Na zdjęciu rentgenowskim widać (ujęcie na dole po lewo), że coś zalega w części żołądka (plama u góry w kształcie leja opadająca w dół):



Ponadto zęby ma i zawsze miała wzorcowe, jakie każdy zdrowy królik powinien mieć.

a to wyniki z krwi, wszystko w granicach normy :



ENI, moje rozmowy z lekarzami trwały kilka godzin, 100 tysięcy pytań, odpowiedzi, to nie jest tak że nie pytam, wręcz przeciwnie, zamęczam pytaniami zawsze.
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #192 dnia: Wrzesień 07, 2013, 22:00:09 pm »
W pierwszym roku życia Chili miała kilka groźnych zatorów,raz groziła jej interwencja chirurgiczna,ale wszystko dobrze się skończyło.
Nasza wetka podawała:Metoclopramid,czasem Gasprid,Catosal(B12)-na osłabienie,wyczerpanie,niedożywienie,kroplówki(woda i elektrolity),żeby się nie odwodniła i Metacam,który niwelował ból,dzięki czemu sama zaczynała niemrawo jeść.No i Espumisan co 6h,żeby nie było wzdęć.

Wasza wetka podaje Basi Ranitydynę,a to też prokinetyk,podobne działanie do Gaspridu.
Gasprid ma szersze prokinetyczne działanie,niż Metoclopramid,a co więcej,nie daje skutków ubocznych neurolog.(Metoclopramid szybko przekracza barierę krew mózg).
U ludzi Gasprid powodował zaburzenia rytmu serca,nawet prowadzące do zgonu i obecnie jego podawanie jest kontrowersyjne.U zwierząt nie odnotowano takich zaburzeń(Mannual Mercka),świetnie się sprawdza przy zakłaczeniu.Chili bardzo ten lek pomógł.
Dawkowanie Metoclopramidu u króli:0,5mg/kg masy ciała co4-8h przy zatorach;
Ranitydyna:2-5mg co 12-24h;
Metacam:0.1-0.6mg/kg co 24h-Chili dostawała minimalną dawkę

Trzymam kciuki za Basię.


Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #193 dnia: Wrzesień 07, 2013, 23:01:48 pm »
Leonidas, ja Ci tylko podpowiadam, że weterynarz nie widzi Twojej Basi, nie zna jej tak jak Ty i masz prawo prosić o uwzględnienie jej reakcji na karmienie i cierpienia ew. o wyjaśnienie, dlaczego środek przeciwbólowy czy rozkurczowy nie jest wskazany.

Samego leczenia też się nie czepiam, ale zauważam - biorąc pod uwagę zdjęcie opakowania i dawkowanie z karteczki, że jeśli chodzi o Metoclopramid to nie jest to dawkowanie typowe dla królika - masz prawo o to dopytać weta (mój zawsze ustala dawkę i podaje mi numer telefonu, żeby w razie czego korygować lub dopytywać).
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Tuberoza

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 516
  • Płeć: Kobieta
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #194 dnia: Wrzesień 07, 2013, 23:11:00 pm »
Eni ma rację,warto pytać w razie wątpliwości.A ostrożność też jest ważna.
Podejście weta króliczków Eni jest godne podziwu,widocznie ten lekarz nie jest nadwrażliwy na punkcie własnego ego.

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #195 dnia: Wrzesień 08, 2013, 00:15:18 am »
Leonidas, ja Ci tylko podpowiadam, że weterynarz nie widzi Twojej Basi, nie zna jej tak jak Ty i masz prawo prosić o uwzględnienie jej reakcji na karmienie i cierpienia ew. o wyjaśnienie, dlaczego środek przeciwbólowy czy rozkurczowy nie jest wskazany.

Samego leczenia też się nie czepiam, ale zauważam - biorąc pod uwagę zdjęcie opakowania i dawkowanie z karteczki, że jeśli chodzi o Metoclopramid to nie jest to dawkowanie typowe dla królika - masz prawo o to dopytać weta (mój zawsze ustala dawkę i podaje mi numer telefonu, żeby w razie czego korygować lub dopytywać).

spokojnie, ona i tak wypluwa to co jej podaję a dawka jest rozpuszczona w takiej ilości papki że na pewno całej nie wchłania, bo nie zjada całej papki jaką jej przygotowuję. dzisiaj już jej nie męczę, bo jest tak spłoszona jak tylko zabieram ją w miejsce karmienia że sama nie wie gdzie uciekać i dyszy strasznie i zacisk na amen pyszczka. udało mi się zrobić tylko zastrzyk antybiotyk i wodę podać.

co mnie cały czas zastanawia, ona nie stroni od wody w misce, próbuje podpijać ale jakby coś ją ograniczało. kilka mlaśnięć językiem i od razu jakby się chciała myć pod pyszczkiem. albo wylewa wodę z miski i zlizuje z koca ... a ze 2 razy nakryłem ją, jak centralnie leżała oparta pyszczkiem o miskę, z pyszczkiem w środku wody i tak sobie leżała ...

ja nawet już śpię przy niej i masuję, głaszczę całe noce, żeby ulżyć jej w cierpieniu :(
chciałbym żeby już był poniedziałek i żebyśmy byli po usg, może ono coś więcej w szczegółach wykaże.

dzięki za odzew Wszystkim i za Wasze zdanie w temacie.
jutro podpytam o espumisan itd.

3majcie kciuki!

Dobrej nocy.

p.s. co ważne: jak ją karmiłem o 18 zauważyłem sporą kupę w siemieniu, kolor jasno brązowy a wieczorem odkryłem bobki, zielone (po papce Herbi), w tym niektóre połączone ze sobą włóknem.   
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline Elzbieta1950

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2910
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa/Izdebki
  • Moje króliki: Misia i Bodzio
  • Za TM: Franulka 04.03-03.01.13-żył 9 lat, Puszek 28.02.13-żył ok 8 l.dwa moje kochania i Kakuś 25.05.14
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #196 dnia: Wrzesień 08, 2013, 08:40:41 am »
Jak minęła noc?
Komplikują nasze życie ale bez nich ciężko żyć.

Offline chlup

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 557
  • Lokalizacja: wielkopolska
  • Moje króliki: Pimpol
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #197 dnia: Wrzesień 08, 2013, 10:00:30 am »
Trzymam kciuki. Jak minęła noc?
Z tym mówieniem lekarzowi co chcesz żeby dał, a co nie to niestety dobrze się tego nauczyć. Ja musiałam przy chorobie Pimpola i myślę, że na dobre mu to wyszło. A nie jestem nawet typem osoby, która zawsze myśli, że "wie lepiej". Nie chodzi o to żeby bezczelnie mówić, że coś wg Ciebie robią źle. Powinno wystarczyć zasugerowanie i podanie przyczyny. Chociażby powiedz, że wiesz, że inny królik był leczony jakoś tam inaczej i co o tym myśli. Jak jest lekarz mądry i niezakompleksiony to moim zdaniem powinien się zastanowić chociaż. Ja raz musiałam wręcz wybrać: dać steryd czy nie. Takie pytanie mi zadał wet i bez złośliwości powiedziała, że to po prostu mój królik i moja decyzja ostatecznie. Ale te ja uważam, że mam mądrego weta i trudno powiedzieć co by inny zrobił. Łatwo nie było. Spróbuj chociaż. Dla jej dobra i żebyś później sobie nie wyrzucał czegoś.
Ja tabletki rozgniatam łyżką na łyżce, dodaję wody i wciągam insulinówką.Prawie zawsze po wciągnięciu zostaje "pyłek" jeszcze, bo się nie rozpuszcza za bardzo więc znów dodaję wody i z kolejną porcją już wszystko wybrane.
Faktycznie dziwne z tym piciem wody, ale nie wiem jak się do tego odnieść. A może być znaczące.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 10:04:07 am wysłana przez chlup »

Offline Leonidas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 91
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #198 dnia: Wrzesień 08, 2013, 12:39:15 pm »
po nocy bez zmian. wlasnie siedzimy w gabinecie na kroplowce. wczesniej dokarmilismy Basie, oczywiscie w gabinecie sprawnie poszlo. po kroplowce zawsze odzywa naladowana elektrolitami. o nospe i przeciwbolowe pytalem, nie ma potrzeby bo gazow nie ma i z jelitami jest super. wetka zasugerowala, ze moze byc tez owrzodzenie przewodu pokarmowego w przelyku dlatego stroni od przyjmowania pokarmu i przelykania. jutro usg pokaze co i jak i bedziemy dzialac dalej. wlasnie zerwalem jej mlecz i wciagnela ze smakiem!             pozdrawiamy i dziekujemy wszystkim za zainteresowanie.
„Zawsze kiedyś przychodzi taki dzień, w którym Twój przyjaciel spogląda Ci w oczy po raz ostatni i nawet Twoja miłość, chociaż była najsilniejsza nie jest w stanie tego zmienić… (ku pamięci BASI, LEOSI, KUBY )

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: nie je, nie pije, zupełna apatia :(
« Odpowiedź #199 dnia: Wrzesień 08, 2013, 15:10:04 pm »
o nospe i przeciwbolowe pytalem, nie ma potrzeby bo gazow nie ma i z jelitami jest super.

Wiesz, ja bym się uparła, żeby podali albo dała sama - no-spa nie działa tylko na bóle jelit, ale na każde skurcze mięśni gładkich. A króliki są bardzo wrażliwe na ból i każdy stan zapalny, zaleganie treści czy cokolwiek powoduje ból i automatycznie apatię, brak apetytu. Na owrzodzenie, bolesną przypadłość, też nie widzi powodu zwierzęcia poratować?

Najbardziej mnie wnerwia takie podejście - jak TYLKO boli, to nie widzą powodu podać leku.

A co do picia - mój Jasiek, jak chorował, to miał silne przykurcze mięśni pyszczka i z miski było mi ciężko pić, wolał lizać poidło (choć nigdy nie miał z poidłem do czynienia).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 08, 2013, 15:13:17 pm wysłana przez Eni »
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...