Autor Wątek: Bolące guzki pod brzuchem co to może być? pomocy  (Przeczytany 20833 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Integra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2604
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Będzin
  • Moje króliki: Niutosław Niutorkiewicz, dla znajomych Niutek
Odp: guz
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 20, 2014, 19:59:46 pm »
Trudny wybór. Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu. Chyba opcję pierwszą, nie wiem.

Wiem za to jedno, że ropnia nie nakłuwamy i nie wyciskamy, bo to nie pryszcz. Raczej nacięcie i czyszczenie.

EDIT: kiedy pisałaś do Sicci??
« Ostatnia zmiana: Marzec 20, 2014, 20:10:08 pm wysłana przez Integra »

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #81 dnia: Marzec 20, 2014, 20:22:00 pm »
wczoraj wieczorem na PW....
ale własnie nacięcie i oczyszczenie przy brodzie jest szalenie ryzykowne... i też nawet nie ma gwarancji że uda się całego usunąc
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2758
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: guz
« Odpowiedź #82 dnia: Marzec 20, 2014, 20:23:55 pm »
ropnia nacina weterynarz i oczyszcza....nie slyszałam o żadnym wyciskaniu.....
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !

Offline Integra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2604
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Będzin
  • Moje króliki: Niutosław Niutorkiewicz, dla znajomych Niutek
Odp: guz
« Odpowiedź #83 dnia: Marzec 20, 2014, 20:30:17 pm »
Inaczej niż przez nacięcie go nie wyczyszczą. Dlaczego zdaniem weterynarza jest to ryzykowne?

Co do Sicci - dużo pracuje, ale na pewno odpisze.

Offline Sensej

  • Użytkownik
  • *
  • Banned!
  • Wiadomości: 3788
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lubań
  • Moje króliki: Mania
  • Pozostałe zwierzaki: ... mole
Odp: guz
« Odpowiedź #84 dnia: Marzec 20, 2014, 20:39:01 pm »
Dlaczego zdaniem weterynarza jest to ryzykowne?

Ropień jest rodzajem torbieli ,teoretycznie jak zaczyna się to ruszać to zakażenie może się szybciej rozprzestrzenić, jakoś innego zagrożenia nie kojarzę.

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #85 dnia: Marzec 20, 2014, 20:47:52 pm »
Chociażby na jego umiejscowienie ale to sprawa drugorzędna. Chodzi o jego ogólny stan zdrowia i wiek! dlatego cała ta operacja to wielkie ryzyko... wyciskać też go nie będziemy bo tego się nie robi, dzwoniłam przed chwilą do wet. i źle ją zrozumiałam :) dzisiaj zrobili punkcje i dlatego spuścili troche ropy :)
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #86 dnia: Marzec 20, 2014, 21:20:15 pm »
Już jestem i przyznam - nieco zaskoczona.

1) Twój królik ma chore serce - na podstawie jakich badań? Jaka to choroba? I jaki był wynik UKG ewentualnie EKG? Przy salwie z karabinu maszynowego, jakim jest bicie serce królika są nikłe szansę na jakąkolwiek diagnozę poprzez osłuchiwanie..
2) Poprzez USG lekarz NIE ma prawa nazwać guza nowotworem, a na pewno nie złośliwym. Ono służy do oceny tkanek, stopnia ich ukrwienia, funkcji narządu. Jasne, znajdziesz na nim kamień, niedrożność, wgłobienie etc. - ale na pewno nie nowotwór! Do tego służy badanie histopatologiczne, na wynik którego czeka się o wiele dłużej niż parę minut. A cechy złośliwości to: zazwyczaj szybki wzrost, brak torebki, nacieczenie tkanek, wrastanie doń naczyń, obecność przerzutów i wznowy po usunięciu oraz odmienna budowa histologiczna.
3) Ropni się nie nacina, nie nakłuwa, nie robi punkcji i nie wyciska.  (to nie jest potrzebne do diagnozy). Ropnie się oczyszcza (podczas zabiegu i codziennie w domu), torebkę ropnia wyszywa oraz wdraża się odpowiednie leczenie farmakologiczne. Do tego usuwa się przyczynę = ząb/zęby. Takie czynności wykonuje się w narkozie, po uprzednim badaniu krwi, konsultacji kardiologicznej (gdy uszak tego wymaga) oraz RTG (minimum 4 płaszczyzny). 75% ropni jest pod brodą. Są tam naczynia, nerwy, ślinianki, węzły chłonne.. tylko, że jak dotąd nie spotkałam się z tym, żeby któryś mój pacjent przeżył to jako "szalenie ryzykowne". Nic nikt nie uszkodził. Są gorsze miejsca ;)
4) Wiek nie oznacza, że nie można mu pomóc, wymusza niejako jednak odpowiednie badania, które określą, czy uszak kwalifikuje się do zabiegu/leczenia czy też nie ;)
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #87 dnia: Marzec 20, 2014, 21:28:44 pm »
SICCA dziekuje za odpowiedź, jednak chcę zrobić wszystko co w moich siłach, ale po tym co piszesz pokazują mi się dolary w oczach... wiem to straszne określenie ale jestem uzależniona od rodziców i wiem że to o czym piszesz musiałabym już wykonać albo u Pani albo w wyżej wymienionych lecznicach :)
co zatem mogę zrobić Pani zdaniem tutaj na miejscu? może to chore co napisze i wykracza to poza Pani obowiązki ale czy jest możliwość telefonicznej konsultacji z moim weterynarzem?
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7379
  • Płeć: Kobieta
Odp: guz
« Odpowiedź #88 dnia: Marzec 20, 2014, 22:16:42 pm »
Zaufaj Marcie i zgodz się na to co ci proponuje a zedrzec z ciebie nie zedrze tej cechy businesswoman wciaz nie rozwinęła...
Dużo wiecej placisz za te badania u siebie
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #89 dnia: Marzec 20, 2014, 22:21:17 pm »
Tak na prawdę uszak potrzebuje konkretnej diagnozy. Najważniejsze są dwie rzeczy: badanie krwi  (około 60-80 zł i teorie typu: "królikowi jest bardzo trudno pobrać krew" są nieprawdziwe, to zajmuje średnio 30-60 sekund) oraz wynik histopatologii guza (nie wiem jak w Twojej okolicy, u mnie, tj. na Śląsku u histopatologa 25 zł). Jeżeli faktycznie okaże się złośliwy - to rzeczywiście warto zastanowić się nad zapewnieniem opieki paliatywnej królikowi. To taka baza do dalszego postępowania.

Co do konsultacji - trudno mi dyskutować z lekarzem, którego nie znam. Inaczej, gdy rozmawiam z innym "zakróliczonym" wetem, np. dr Dziwakiem czy dr Ziętkiem i wspólnie przedstawiamy swoje punkty widzenia czy wymieniamy wnioski.
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #90 dnia: Marzec 23, 2014, 19:40:06 pm »
Gdyby to był mój królik, wybrałabym opcję nr 2. Król póki co czuje się nieźle, a przecież o to chodzi. Nie czarujmy się, nie będzie długo żył, ale to silna bestia, skoro przeżył już tyle lat i praktycznie nie chorował, więc ma szansę jeszcze trochę wytrwać w miarę dobrym samopoczuciu. Wg mnie opcja nr 1 byłaby niepotrzebnym maltretowaniem zwierzęcia na ostatnim odcinku jego życia. Nie sądzę, żeby ktoś z nas chciał takiego losu dla swego zwierzaka czy siebie.

i podjęliśmy decyzje, nie operujemy.... post wyżej jest dobrym wytłumaczeniem dlaczego tak postąpiliśmy ...
możecie mnie potępić że nie walcze o Elze... walcze! jeżeli je bryka i nic go nie boli (tak jest teraz) to cieszymy się każdą chwilą z nim, nie jest powiedziane że uda się przez zabieg usunąć całego ropnia a lat mu niestety nie odejmiemy....
pozostają nam co tygodniowe wizyty w lecznicy, kontrola i zastrzyki... 
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: guz
« Odpowiedź #91 dnia: Marzec 23, 2014, 19:54:20 pm »
To chociaz sprobujcie odciagnac rope... plukac antybiotykiem..
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #92 dnia: Marzec 23, 2014, 20:07:47 pm »
tak miał to w piątek robione, ale tutaj ktoś mi napisał że tak się nie powinno robić. jednak mu to pomogło, ropniak jest o wiele mniejszy :) ale sama mu tego robić nie będę jeżeli już do tylko nasza Pani dr :)  wiem że będzie się powiększał, ale mam nadzieję że "skamienieje" tak jak ten pierwszy... wiem że to nie jest rozwiązanie na lata ale cieszymy się każdym dniem z nim spędzonym bo widać że się starzeje.... pyszczek ma cały siwy, daje się na ręce brać i jak się zdenerwuje nie tupie już skokami... ahhh jak ten czas nieubłaganie leci :(
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #93 dnia: Marzec 23, 2014, 20:09:01 pm »
a on przypomina mi jeszcze o moim pierwszym króliku Kubusiu którego już od 10 lat nie ma... a kiedyś razem kicali po dywanie ... niesamowite
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 32770
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: guz
« Odpowiedź #94 dnia: Marzec 23, 2014, 20:20:17 pm »
Ja Cię absolutnie nie potępiam; rozumiem. Myślę, że uszak może jeszcze pożyć przy takiej opiece paliatywnej.
Wirtualny opiekun:
PERŁA (WROCŁAW)  SKOL I HERSE (TORUŃ) MALINKA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #95 dnia: Marzec 23, 2014, 20:48:37 pm »
Dziękuję.... ale chcemy walczyć o jego zdrowie i życie.
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #96 dnia: Marzec 23, 2014, 20:50:56 pm »
Dziękuję.... ale chcemy walczyć o jego zdrowie i życie.
Oprzyj ja zatem proszę na wynikach badań, o których pisałam. Jeżeli podejmujesz się opieki doraźnej nad swoim uszakiem, to musisz wiedzieć jak ona ma wyglądać..
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #97 dnia: Marzec 23, 2014, 21:00:29 pm »
Sicca, nie będę Ciebie cytowała ani podawała Twoich danych, ale w czwartek to wszystko co napisałaś zasugeruje wetowi... bez urazy oczywiście :)) może coś więcej zrobimy wtedy a nie tylko biedne zastrzyki z jadu :)
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline Orlosia12

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • 2 kg szczęścia :)
  • Lokalizacja: Sulechów
  • Moje króliki: Tosia
  • Pozostałe zwierzaki: Ruben
  • Za TM: Skrabek, Odysek, Fryga, Kuba, Elza, Rex i 4 żółwie [*]
Odp: guz
« Odpowiedź #98 dnia: Marzec 23, 2014, 21:03:07 pm »
tylko że to nie jest żaden nowotwór z przerzutami jak myślałam wcześniej a ropniaki (to tak apropo co pisałaś wyżej :) ))
Tosia- bestia z reklamy Duracella'a
Elza- czarny charakterek, o wilczym głodzie i siwym pyszczku
  • 2002-2014 :(

Ruben- wiecznie machający ogon i wielkie pokłady miłości
Labrador end Król's company

Offline marta1984

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7379
  • Płeć: Kobieta
Odp: guz
« Odpowiedź #99 dnia: Marzec 23, 2014, 21:16:01 pm »
Orlosia jak ropnie to lepsza opcja przeciez
A to przy ogonie skostniale to. Guz czy co?
[/URL]http://imageshack.us/photo/my-images/191/picola.png/
AS!!!!!