Porady > Pozostałe

prosze o porade:)mam 2 problemiki:(

(1/8) > >>

chrupcio:
mam kroliczka od nie calych 2 tygodni,powoli chyba?sie oswaja ze mna,gdy siedze lasi sie zeby go glaskac ale gdy go nie widze gryzie zeby zauwazyc go,jak wstaje robi koleczka wokol mnie az mu sie w glowce kreci:)rano jak wypuszcze z klatki kladzie sie do mnie na lozko,jak za dlugo sie nim nie zajmuje(godzinke)zaczepiaa:)moje pierwsze pytanko jak wziac go na rece???????????????????dodam ze moge go przewracac na brzuszek itd jak go glaszcze jest calkowicie pokorny,ale gdy prubuje podniesc ucieka i skacze..............a drugie bardziej trudne:)a wiec ;caly dzien jest wypuszczony z klatki mniej wiecej od 8 rano do 23,niestety codzien od tej 23 przez 2 godziny mecze sie z wlozeniem go do klatki,probowalam przekupic go smakolykiem-odpada bo musialabym tak stac i czekac godzinami,probowalam tez zagrodzic mu droge w kacie klatka zeby nie mial wyjscia tylko do klatki-wczoraj od 22 do 12 w nocy czekalam az tam wejdzie-nieudana proba,jedynym sposobem(robi to moj chlopak bo ja nie mam serca)wziecie go przez recznik (tez meczarnia dla niego i zwierzaczka bo gonia sie po pokoju pol godziny a mi jest szkoda kroliczka wtedy)i wlozenie do klatki,pozniej oczywiscie slecze obok klatki i glaszcze bo mi go zal:(mimo ze jestem zla ze nie wchodzi sam.Czytalam wiele na temat zwabiania do klatki,ale to chyba nie wykonalne w naszym przypadku....prosze o jakakolwiek porade,dziekuje

Madzia7:
Króliki na ogół nie lubią brania na ręce, więc lepiej przyjąć to do siebie i nie męczyć uszaka :) To dla niego duży strach i stres. Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła.

Eni:

--- Cytat: Madzia7 w Luty 24, 2012, 23:22:25 pm ---Króliki na ogół nie lubią brania na ręce, więc lepiej przyjąć to do siebie i nie męczyć uszaka usmiech2 To dla niego duży strach i stres. Używanie klatki to zły pomysł, bo będzie się królikowi źle kojarzyła.
--- Koniec cytatu ---

Nie zgodzę się. Królik może nie lubić brania na ręce, ale musi być do niego przyzwyczajany - inaczej padnie na zawał, gdy go weźmiesz np. do weta. A skoro królik ma być klatkowy, to niestety do klatki też się musi przyzwyczaić i już. Krzywda mu się nie stanie, jak przez noc w niej posiedzi.

Królika można brać na ręce pod brzuszek i druga ręką pod tylne łapki, ale od razu trzeba go unieść i najlepiej przytulic do siebie, to się uspokoi, bo jemu unoszenie się kojarzy ze złapaniem przez drapieżnika. Drugim sposobem jest chwycenie za skórę poniżej karku. Trzeba chwycić stanowczo i nie za samo futerko. Królik tak uniesiony się powinien uspokoić - matki tak noszą młode. I też trzeba zwierzaka przytulić do siebie. Jedne wolą pozycje horyzontalną (wyciągnięte na ramieniu) inne wertykalną (dupcia na ręku, łepek oparty pod broda albo o ramię). Trzeba trzymać stanowczo, przytulać i nie wykonywać gwałtownych ruchów, żeby go nie spłoszyć.

A do klatki jak zagnać? Zrób mu z klatki dom - czyli tam powinien mieć jedzenie podawane, stamtąd go nie wyjmuj na siłę - przyzwyczai się i sam będzie chodził o określonej porze spać, tak jak moje i tymczasy :P Z początku trzeba go będzie łapać i wkładać do klatki siłą, niech ma za takie zamknięcie jakąś nagrodę - podawaj mu smakołyk (rodzynkę, suszony owocek), jak już zamkniesz drzwiczki.
Powodzenia.

tola83:
ja biorę małego pod brzszek, ale druga ręka pod sam tyłek, właśnie tak żeby go unieść ale żeby nie miał oparcia tylnymi łapkami na ręce bo jak złapie grunt pod skokami to momentalnie się odbija i wtedy może być dla niego niebezpiecznie. zgodzę się z Eni, co do domku. jeżeli będzie miał tam jedzonko będzie sam wchodził, a z czasem może traktowac go jako azyl.Bolek sam biegnie do klatki gdy się czegos boi lub gdy walczył o zycie:) (uciekanie mi podczas psikania i smarowania kiedy miał grzybicę:)

nellciaa:
Jesli krolik ucieka i sie rzuca przy braniu na rece to nie ma sensu fundowac mu stresu, zwlaszcza dla wlasnej przyjemnosci. Ja takich krolikow staram sie nie brac na rece nawet jak ide do weta. Po prostu otwieram transporter i delikatnie kieruje uszka do srodka zeby sam wszedl.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej