Autor Wątek: E.cuniculi  (Przeczytany 161613 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pycia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Maja
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #620 dnia: Maj 25, 2018, 01:03:42 am »
Błagam o pomoc  :icon_frown
W niedzielę w nocy Król wywrócił się wchodząc do kuwety, rano ciężko było mu utrzymać równowagę, pojechałam do weta (niewiele lecznic było otwartych ze względu na święto), niestety po komentarzu "ale masz grubą skórę" zorientowałam się, że pani nie ma pojęcia o królikach, niestety zdążyła już podać mu zastrzyk - Rapidexon 0,2% 0,5 ml. W innej klinice, Pani Doktor nie podała już nic innego, ale wykluczyła uraz i zapalenie ucha. W razie gdyby nie przeszło kazała przyjechać w poniedziałek, bo będzie inna Pani, która bardziej zajmuje się królikami.
W poniedziałek diagnoza - EC i dostał leki - dexasone, catosal, enrobioflox i oczywiście fenbendazol + bio lapis pół saszetki dziennie. Z badania kału nie wyszły żadne pasożyty. Pani doktor napomknęła o ewentualnych badaniach krwi, na które od razu pozwoliłam, jednak po dłuższej rozmowie wspólnie zdecydowałyśmy, że na razie lepiej ich nie robić, bo tylko dodatkowo go zestresują. Wieczorem miał atak, pół godziny go trzymałam w klatce bo kręcił się w kółko, we wtorek rano znowu na zastrzyki i już było wszystko super. W środę kolejne zastrzyki i już wieczorem widziałam, że jest gorzej (potrząsał głową co 5 minut, tak jak przed poniedziałkowym atakiem), dzisiaj rano już ledwo chodził, chociaż główkę trzyma prawie prosto cały czas. Pani doktor podała inny steryd (mocniejszy), zwiększyła dawkę fenbendazolu i kazała przyjechać rano, bo ten steryd działa krócej. Dopiero około po około 3 godzinach się podniósł i próbował coś zjeść, ale główka i tak mu latała.
Przeczytałam początkowe odpowiedzi w wątku, na temat sterydów i jestem przerażona, nie wiem co mam robić. Pytałam też dwa razy, czy nie ma możliwości, żebym zastrzyki mogła mu robić w domu (już pomijam codzienne dojazdy taksówkami, bo boję się, że jazdy tramwajem Uszak nie przetrwa), ale po każdej wizycie i serii zastrzyku Majek dochodzi do siebie około godzinę, tak go wszystko stresuje. A jak wiadomo, stres nasila objawy neurologiczne. Zaproponować Pani doktor kurację bactrimem?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #621 dnia: Maj 25, 2018, 09:30:52 am »
Pyciu, gdzie leczysz królika? W Zwierzętarni? Podobno w Łodzi głównie tam należy chodzić z królikiem. Wetem nie jestem, ale nie podoba mi się ciągłe podawanie sterydu, który jest takim zastrzykiem energii, ale jeśli się tego nadużywa, to nie wiem, czy to dobrze (oczywiście dużo zależy też od dawki sterydu). Nie podoba mi się też, że królik ciągle musi jeździć do weta, bo jak sama słusznie zauważasz, to tylko osłabia odporność.
Poprosiłabym wetkę o zmianę na bactrim (albo np. metronidazol, który też się stosuje w leczeniu pierwotniaków), włączenie na stałe witamin z gruby B do stosowania w domu oraz preparatu wzmacniającego odporność do pysia. A dla uszaczka dużo spokoju. Trzymam kciuki, pisz!
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #622 dnia: Maj 27, 2018, 16:41:08 pm »
Pyciu, proszę, napisz, co u Was?
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Pycia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Maja
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #623 dnia: Maj 27, 2018, 17:00:16 pm »
Zwierzętarnia odrzuciła mnie jakimś nowym komentarzem w googlach i dlatego poszłam do Asa. Od piątku jest dużo lepiej, ale podejrzewam, że tylko przez sterydy. Wczoraj i dzisiaj na szczęście już zastrzyk i leki podałam sama, dlatego Król się dodatkowo nie denerwował transportem. I od piątku rzeczywiście jest jakiś bardziej żywotny, dlatego zobaczymy w poniedziałek, bo ma dostać sterydy po raz ostatni. Mam nadzieję, że będzie dalej dzielnie walczył  :icon_cry  Porozmawiam jeszcze z wetem w poniedziałek właśnie o czymś na zwiększenie odporności i witaminach, które mogłabym podawać w domu. I dziękujęmy razem z Mają bardzo za rady  :icon_smile

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #624 dnia: Maj 27, 2018, 17:08:37 pm »
Wysłałam PW.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #625 dnia: Marzec 21, 2019, 11:27:46 am »
Witam,jestem tu nowa potrzebuję rady.Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #626 dnia: Marzec 21, 2019, 18:01:51 pm »
Zagląda, pisz!
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #627 dnia: Marzec 21, 2019, 19:50:33 pm »
Super!Przeczytałam cały ten wątek i widzę,że wychodzą z tego króliki w beznadziejnym stanie.Czyli jakim?Od niespełna 2 miesięcy posiadamy mini lopka.W sobotę zauważyłam,że nasza Tusia ma przekrzywioną główkę.Ze względu,że mieszkamy w małym mieście,daleko od jakiegokolwiek weterynarza specjalizującego się w królikach pojechałam do jedynego,który był na miejscu.Stwierdził,że to na pewno coś z błędnikiem,podał 2 zastrzyki mówiąc,że to antybiotyki.Nie pomogło,zaczęła się przewracać.Napisałam do hodowli z której mamy króliczka odpisali,że to najprawdopodobniej e cuniculi,podali jakie leki podawać.W niedzielę pojechałam z Tusią na kolejne zastrzyki,podałam weterynarzowi niemal na tacy co to za choroba i jak ją leczyć,podał coś innego w zastrzykach po czym była kilku godzinna poprawa.W poniedziałek stan taki jak 2 dni wcześniej.Poprosiłam,żeby podał jej fenbendazol na co stwierdził,że nie ma i sprowadzi na wtorek.I że koniec zastrzyków,fenbendazol poda jej 1 raz,że hodowla ma nie wymyślać,że minimum 2 tygodnie.Żaden z weterynarzy na naszym terenie nie wykonuje badań z krwi,ale znalazłam takiego,który we wtorek miał pobrać jej krew i wysłać do Warszawy-oczekiwanie na wynik minimum tydzień.Jednak we wtorek stan Tusi gwałtownie się pogorszył-okropny oczopląs,nie chodzi tylko koziołkuje,głowa bardzo skręcona.We łzach znalazłam innego weterynarza,20 km od domu i tam również,że wszystkie objawy-w oczkach białe zmiany wskazują na to paskudztwo.Wprowadzono takie leczenie o jakim była mowa od początku.Jednak stan królika poprawia się baaaardzo powoli.Dziś po 3 dawce zdecydowanie zmniejszył się oczopląs,potrafi poruszać się minimalnie do tyłu,ale nadal koziołkuje,główka wygięta.Mimo tego je,pije,załatwia się.Powiedzcie mi czy jest nadzieja,że z tego wyjdzie.Serce pęka jak na nią patrzę,nie mówiąc już o mojej 6 letniej córce,która tak czekała na królika,a w tej chwili nie może jej nawet wziąć na ręce.

Offline misia01

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2337
  • Płeć: Kobieta
  • Król siedzenia na kurkę ;D
    • Namaluję obrazy
  • Lokalizacja: Minsk Maz.
  • Moje króliki: Misia
  • Pozostałe zwierzaki: koty,psy,konie
  • Za TM: Jupii,Criss
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #628 dnia: Marzec 21, 2019, 20:35:11 pm »
Z tego co wiem kroliki roznie przechodza E . Cuniculi i roznie reaguja na leczenie. Moja Misia kiedyś jak miala pierwszy atak krecila sie w kolko i miala oczoplas, strasznie wyglądała, naprawde . Wtedy pamietam, ze miala steryd w zastrzykach przez kilka dni i brala fenbendazol ok.2 miesięcy chyba. Po E.cuniculi nie zostało sladu. Ostatnio tez to miala, ale poza apatia nie bylo żadnych objawow, dlatego dostaje fenbendazol przez 9 dni, poprawa byla z dnia na dzien.
Takze Twoj uszak moze z tego wyjsc jak najbardziej .:)
Suwaczek z babyboom.pl" border="0


http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11774.msg328867#msg328867
suszone królicze przysmaki

POLUB MNIE NA FACEBOOK

Offline Suzy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2030
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #629 dnia: Marzec 21, 2019, 20:37:27 pm »
Ile król ma miesięcy? I w jakim wieku został odłączony od matki?

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #630 dnia: Marzec 21, 2019, 20:39:11 pm »
Tusia w poniedziałek skończyła 4 miesiące.Hodowla pozwoliła odebrać ją (podobno po oględzinach weterynarza) jak miała 10 tygodni.

Offline Suzy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2030
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #631 dnia: Marzec 21, 2019, 20:53:04 pm »
O e.c za wiele nie wiem, tu dziewczyny będą bardziej pomocne, ale wiem, że króle potrafią z tego wyjść. Kluczem do sukcesu jest dobry wet i odpowiednio dobrane leczenie.

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #632 dnia: Marzec 21, 2019, 21:01:33 pm »
Boję się tylko,że jej stan jest już tak zaawansowany,że nic nie pomoże  :icon_sad  ten poprzedni konował zmarnował 3 dni,a myślałam,że wie chociaż trochę co robi.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #633 dnia: Marzec 21, 2019, 22:54:37 pm »
AsiuK, jestem na świeżo po leczeniu mojego uszaka, który był w fatalnym stanie przez bardzo długo i leczenie nie przynosiło rezultatów przez tygodnie! Jeżeli Twoja Tusia zareagowała na leczenie po paru dniach, to jestem pełna nadziei. Koniecznie podawaj fenbendazol, jak pisała Misia, można go podawać nawet 2 miesiące, ale przy takiej poprawie może wystarczyć 3-4 tygodnie. Sterydu już lepiej nie, skoro jest poprawa. Do tego króliczka powinna dostać sulfonamidy (np. Bactrim) i witaminy z grupy B. Ale kluczowy jest fenbendazol.
To młody uszak, one się szybciej regenerują.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #634 dnia: Marzec 22, 2019, 08:24:38 am »
Od wtorku kiedy trafiliśmy do wspaniałej Pani weterynarz dostaje Fenbendazol, Rapidexon,wit B i jakiś jeszcze lek tylko nazwy nie mogę się doczytać,coś na C.Póki co to tylko ten oczopląs się zmniejszył.Bardzo koziołkuje,klatkę tak jej zabezpieczyłam,żeby krzywdy sobie nie zrobiła.Próbuje chodzić,ale z reguły się przewraca.Mówicie,że jest nadzieja?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #635 dnia: Marzec 22, 2019, 09:22:22 am »
Asiu, jest nadzieja, i to duża! Wprawdzie rapidexon może zaburzać trochę obraz, bo to steryd i potrafi mocno pobudzić organizm (działa chwilowo, ale jego działanie jest często spektakularne), ale sam fakt, że oczopląs się zmniejszył oznacza, że leki działają. U nas oczopląs trwał chyba z miesiąc, nie widziałam żadnej poprawy. A i tak się udało :) Także bądź dobrej myśli, e.cuniculi leczy się długo, ale leczenie bardzo często jest skuteczne. To jest zakażenie pierwotniakiem i w tej chorobie jesteśmy uzależnieni od cyklu rozwoju pierwotniaka, którego trzeba zwalczyć (choć nie zwalczysz nigdy do końca, królik do końca będzie nosicielem), więc efekty nie następują z dnia na dzień. Bądź dobrej myśli i pamiętaj, że fenbendazol podaje się długo.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #636 dnia: Marzec 22, 2019, 10:31:12 am »
To już wiem,że są zawsze nosicielami.A powiedz mi czy Twój królik był bardzo wygięty?Mnie przeraża najbardziej to,że Tusia praktycznie nie chodzi.Łapie równowagę,ale często koziołkuje.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #637 dnia: Marzec 22, 2019, 14:25:46 pm »
Mój królik był wygięty przez parę tygodni, przez pierwsze bodajże trzy nawet nie wstawał. Do tego stopnia, że zrobiły mu się odleżyny na powieczce :( To, że Twoja Tusia w ogóle łapie równowagę to bardzo dużo.
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #638 dnia: Marzec 29, 2019, 15:57:25 pm »
Stan Tusi pogorszył się tydzień temu,w weekend.Od poniedziałku jest w szpitalu weterynaryjnym w Bydgoszczy.Zrobili jej wszystkie badania.Ma złe wyniki wątrobowe-możliwe,że od leków,anemię.Do tego dziś wykonali rtg ma zajęte płuca.Mimo tego ogólnie jej stan nieco się poprawił,bo zaczęła chodzić,jeść i samodzielnie pić.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34323
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #639 dnia: Marzec 30, 2019, 10:39:23 am »
AsiaK, to niestety jest zdradliwa choroba, czy malutka jest w lecznicy Sowa? Bo jeśli tak, możesz być pewna, że zrobią dla niej wszystko, co można. Jestem dobrej myśli, a Ty się trzymaj!
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html