Autor Wątek: E.cuniculi  (Przeczytany 152704 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pycia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Maja
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #620 dnia: Maj 25, 2018, 01:03:42 am »
Błagam o pomoc  :icon_frown
W niedzielę w nocy Król wywrócił się wchodząc do kuwety, rano ciężko było mu utrzymać równowagę, pojechałam do weta (niewiele lecznic było otwartych ze względu na święto), niestety po komentarzu "ale masz grubą skórę" zorientowałam się, że pani nie ma pojęcia o królikach, niestety zdążyła już podać mu zastrzyk - Rapidexon 0,2% 0,5 ml. W innej klinice, Pani Doktor nie podała już nic innego, ale wykluczyła uraz i zapalenie ucha. W razie gdyby nie przeszło kazała przyjechać w poniedziałek, bo będzie inna Pani, która bardziej zajmuje się królikami.
W poniedziałek diagnoza - EC i dostał leki - dexasone, catosal, enrobioflox i oczywiście fenbendazol + bio lapis pół saszetki dziennie. Z badania kału nie wyszły żadne pasożyty. Pani doktor napomknęła o ewentualnych badaniach krwi, na które od razu pozwoliłam, jednak po dłuższej rozmowie wspólnie zdecydowałyśmy, że na razie lepiej ich nie robić, bo tylko dodatkowo go zestresują. Wieczorem miał atak, pół godziny go trzymałam w klatce bo kręcił się w kółko, we wtorek rano znowu na zastrzyki i już było wszystko super. W środę kolejne zastrzyki i już wieczorem widziałam, że jest gorzej (potrząsał głową co 5 minut, tak jak przed poniedziałkowym atakiem), dzisiaj rano już ledwo chodził, chociaż główkę trzyma prawie prosto cały czas. Pani doktor podała inny steryd (mocniejszy), zwiększyła dawkę fenbendazolu i kazała przyjechać rano, bo ten steryd działa krócej. Dopiero około po około 3 godzinach się podniósł i próbował coś zjeść, ale główka i tak mu latała.
Przeczytałam początkowe odpowiedzi w wątku, na temat sterydów i jestem przerażona, nie wiem co mam robić. Pytałam też dwa razy, czy nie ma możliwości, żebym zastrzyki mogła mu robić w domu (już pomijam codzienne dojazdy taksówkami, bo boję się, że jazdy tramwajem Uszak nie przetrwa), ale po każdej wizycie i serii zastrzyku Majek dochodzi do siebie około godzinę, tak go wszystko stresuje. A jak wiadomo, stres nasila objawy neurologiczne. Zaproponować Pani doktor kurację bactrimem?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34018
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #621 dnia: Maj 25, 2018, 09:30:52 am »
Pyciu, gdzie leczysz królika? W Zwierzętarni? Podobno w Łodzi głównie tam należy chodzić z królikiem. Wetem nie jestem, ale nie podoba mi się ciągłe podawanie sterydu, który jest takim zastrzykiem energii, ale jeśli się tego nadużywa, to nie wiem, czy to dobrze (oczywiście dużo zależy też od dawki sterydu). Nie podoba mi się też, że królik ciągle musi jeździć do weta, bo jak sama słusznie zauważasz, to tylko osłabia odporność.
Poprosiłabym wetkę o zmianę na bactrim (albo np. metronidazol, który też się stosuje w leczeniu pierwotniaków), włączenie na stałe witamin z gruby B do stosowania w domu oraz preparatu wzmacniającego odporność do pysia. A dla uszaczka dużo spokoju. Trzymam kciuki, pisz!
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34018
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #622 dnia: Maj 27, 2018, 16:41:08 pm »
Pyciu, proszę, napisz, co u Was?
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Pycia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Maja
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #623 dnia: Maj 27, 2018, 17:00:16 pm »
Zwierzętarnia odrzuciła mnie jakimś nowym komentarzem w googlach i dlatego poszłam do Asa. Od piątku jest dużo lepiej, ale podejrzewam, że tylko przez sterydy. Wczoraj i dzisiaj na szczęście już zastrzyk i leki podałam sama, dlatego Król się dodatkowo nie denerwował transportem. I od piątku rzeczywiście jest jakiś bardziej żywotny, dlatego zobaczymy w poniedziałek, bo ma dostać sterydy po raz ostatni. Mam nadzieję, że będzie dalej dzielnie walczył  :icon_cry  Porozmawiam jeszcze z wetem w poniedziałek właśnie o czymś na zwiększenie odporności i witaminach, które mogłabym podawać w domu. I dziękujęmy razem z Mają bardzo za rady  :icon_smile

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34018
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #624 dnia: Maj 27, 2018, 17:08:37 pm »
Wysłałam PW.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html