Autor Wątek: E.cuniculi  (Przeczytany 152636 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #240 dnia: Sierpień 28, 2013, 21:35:20 pm »
Po tym co opisujesz ja bym raczej skupiła sie na objawach związanych z przewodem pokarmowym - brak bobków, brak apetytu, osowiałość. Jaki ma brzuch? Miękki czy twardy - wzdęty? E.cuniculi nie zagraża życiu bezpośrednio (tzn. nie wywołuje raczej nagłej zapaści), zator jak najbardziej  :/


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline Tedziunia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #241 dnia: Sierpień 28, 2013, 21:41:54 pm »
Zrobiła kilka bobków właśnie  :doping:  wodę pije jedynie jak jej podaję do pyszczka, wówczas pije dość sporo. Sama nie wykazuje inicjatywy do picia i jedzenia.
Właśnie wskoczyła do klatki i nie chce jej wyciągać z niej. Wsadziłam ręke do klatki i pogłaskałam ją sprawdzają brzuszek. Ma miękki brzuszek, weterynarz podczas badania tez jej sprawdzał brzuch i nic nie mówił.

Co mogę zrobić aby jej pomóc ? Widzę, że się męczy strasznie i nie przejawia radosci życia. Jutro dopiero idę na kontrolę, ale jeszcze noc przed nami...

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #242 dnia: Wrzesień 12, 2013, 19:32:50 pm »
Witam, mam pytanie do osób doświadczonych w boju z tym paskudnym e.cunculi. Pół roku temu, po szczepieniu, u mojego Jaspera ujawniło się wspomniane e.cuniculi. Zaczęło się od tego, że był przestraszony, cały czas w gotowości do ucieczki. Ni z tego ni z owego zaczynał nagle uciekać w popłochu, cudem nie rozbijając się o meble i ściany. Kolejnym etapem były objawy neurologiczne, kręcenie główką i kręcenie się w kółko. Błyskawicznie dostał leki miał zrobione badania i wydawało się, że wszystko wróciło do normy i byłam przekonana, że pokonaliśmy to dziadostwo. Minęło pół roku i wypadałoby go znowu zaszczepić. Tylko pojawił się problem. Mam wrażenie, że on znowu chwilami ma takie "napady strachu". Zamiera, a potem nagle zaczyna uciekać w popłochu, chociaż absolutnie nic się nie dzieje (jest cicho). Nie ma jednak żadnych innych objawów. Apetyt ma, generalnie nastrój do rozrabiania też.
Moje pytanie brzmi: czy może to być zapowiedź powrotu tego choróbska ??
Nie wiem co zrobić z tym szczepieniem, bo najchętniej bym go nie robiła. 

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #243 dnia: Wrzesień 12, 2013, 21:08:24 pm »
Zgłoś się do lekarza, niech pobierze krew na surowicę, wyśle do laboratorium (Idexx lub VetLab, nie wiem czy jakieś inne też badają) i z miana przeciwciał będziesz miała wynik - jest aktualnie E.c. czy go nie ma.
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34018
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #244 dnia: Wrzesień 13, 2013, 08:42:42 am »
Annie, powiem Ci tylko, że u mojej Trusi e.c. pojawiło się właśnie po szczepieniu, dokładnie jak u Jaspera. Więcej jej nie szczepiłam, choć w sumie nie przez e.c., które ładnie zwalczyła, póki co (sic!), ale przez to, że po drodze zapadła na pasterellozę.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #245 dnia: Wrzesień 13, 2013, 09:26:11 am »
Nie wiem co zrobić z tym szczepieniem, bo najchętniej bym go nie robiła.
Sprawdzenie  na e.c. swoją drogą, ale myślę, ze na zimę, to szczepienie można sobie spokojne odpóścić i odpiero, jeśli już, zrobić je na wiosnę, przed pojawienem komarów. Powodzenia!

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #246 dnia: Wrzesień 13, 2013, 09:35:06 am »
Sprawdzenie  na e.c. swoją drogą, ale myślę, ze na zimę, to szczepienie można sobie spokojne odpóścić i odpiero, jeśli już, zrobić je na wiosnę, przed pojawienem komarów. Powodzenia!
Też tak myślę, o ile tylko jesień będzie taka, na jaką się zapowiada (czyli syfiasta), to komarów powinno nie przybywać ;)
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #247 dnia: Październik 12, 2013, 23:06:32 pm »
Tak jak czułam badanie krwi wykazało nawrót dziadostwa. Dziwi mnie trochę, że tym razem wynik badania jest identyczny z tym pierwszym, a objawy były zdecydowanie łagodniejsze. Teraz Ucholek jest na lekach i odpukać, jak na razie nic się nie dzieje.
 

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #248 dnia: Październik 13, 2013, 07:58:25 am »
Przeciwciała typu IgG utrzymują się na w miarę stałym poziomie przez dobrych kilka miesięcy (do pół roku), także badania kontrolne zalecane są dopiero po około 6 miesiącach od zakończenia terapii.
Czy we wrześniu też je robiłaś, czy dopiero teraz?
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #249 dnia: Październik 13, 2013, 09:50:09 am »
Badania miał robione dopiero 4 października. Co ciekawe chodzę z nim do kliniki dość często, a weterynarz słowem się nie zająknęła żeby te badania powtórzyć. Tym razem powiedziała żeby je wykonać kontrolnie trzy tygodnie po zakończeniu leczenia. W takim razie nie będą wiarygodne?

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #250 dnia: Październik 13, 2013, 10:34:56 am »
Najlepiej, żeby wetka powiedziała Ci, jakie przeciwciała chce w takim razie oznaczyć. Jeżeli IgM to najwcześniej po 2 miesiącach (a wynik negatywny nie oznacza, że zakażenia nie ma, gdyż one są przeciwciałami tzw. wczesnymi i potem, gdy organizm produkuje długo utrzymujące IgG, to te znikają, czyli ich kontrolne oznaczanie nie ma sensu, robi się je po to, by wykryć początek zakażenia). Gdy IgG to osobiście nie widzę większego sensu przy bardzo wysokim mianie dodatnim na tak wczesne badanie. Chyba, że takie są zalecenia laboratoryjne (czyli jakaś inna metoda oznaczania), nie spotkałam się z taką jeszcze, ale nauka idzie do przodu..

Jaki wynik otrzymałaś?
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #251 dnia: Październik 13, 2013, 11:43:11 am »
Wynik to:    >1:1280 +  wartość referencyjna: <1:80
Te oznaczone przeciwciała to IgG

Jan nic z tego nie rozumiem, wetka mi to tłumaczyła, ale równie dobrze mogłaby im po chińsku mówić... :icon_redface

Offline Sicca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1423
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Bytom
  • Moje króliki: Hermiona, Ghandi, Honkirion.
  • Na DT: Kłopot, Malina, Pestka, Niutonka, Krysia, Texas, Alaska, Atlanta, Nevada, Oklahoma, Salem, Denver.
  • Pozostałe zwierzaki: owczarek szkocki Miszka, kundelek Blanche.. I reszta DT: Alabama i Haszysz :)
  • Za TM: Zuzia, Tuptuś, Inka, Ahmed [*]
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #252 dnia: Październik 13, 2013, 12:02:21 pm »
No to bardzo wysokie miano (prawdopodobnie wyższe od maksymalnego rozcieńczenia stosowanego w laboratorium). IgG bardzo długo się utrzymują, nie wiem czy jest sens tak szybko robić badania (czyli czy wynik jest dowodem na dalsze zakażenie).

Zobacz tutaj:
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.sounddiagnosticsllc.com%2Ffaq.html&anno=2
Tam się kończy Twoje dobro, gdzie zaczyna się krzywda innych istot.
-
Siccolisko: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16117.new.html#new

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #253 dnia: Październik 13, 2013, 12:20:13 pm »
prawdopodobnie wyższe od maksymalnego rozcieńczenia stosowanego w laboratorium

Coś takiego wetka mówiła, tyle że ja nie wiedziałam o co chodzi. Dzięki za pomoc, teraz zaczynam rozumieć cokolwiek :)
Po 2-ch tygodniach brania leków mamy się zgłosić na kontrolne badanie krwi w celu sprawdzenia czy leki nie szkodzą za bardzo i wątroba prawidłowo funkcjonuje. Oby przez ten antybiotyk nie przyplątały się i inne problemy.

Jeszcze jedno nie daje mi spokoju, skoro ma takie wysokie miano tych przeciwciał to dlaczego nie miał praktycznie objawów? Czy to normalne? Gdybym nie była przewrażliwiona i go nie obserwowała to można by nie zauważyć, że coś się dzieje.
« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2013, 12:24:24 pm wysłana przez Annie »

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #254 dnia: Październik 27, 2013, 17:33:15 pm »
Przepraszam, że tak post pod postem, ale nie mam wyjścia  :icon_sad

Już się cieszyłam, że w środę kończymy podawanie antybiotyku, a tu młody znowu zaczął mieć ataki paniki i to wydaje mi się, że częściej niż poprzednio :( 
Czy to możliwe żeby po ponad 2 tygodniach stosowania leków było gorzej niż przed ich podaniem ???
Poczekam do tej nieszczęsnej środy i skontaktuję się z wetką oczywiście, ale chciałabym poznać też inne opinie. Tak strasznie mi żal tego mojego Ucholka  :(

Offline badgirl86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 56
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #255 dnia: Październik 28, 2013, 23:14:20 pm »
Może antybiotyk okazał się nietrafiony... A czy dostawał fenbendazol? I jak długo? My podawaliśmy jeszcze przez 10 dni po całkowitym ustaniu objawów. Ta choroba niestety nie jest łatwa do wyleczenia i często leczenie trwa długo. No i niestety są nawroty, bo pasożyt przy osłabieniu organizmu znowu może się odezwać.

U nas pierwsze leczenie trwało ponad miesiąc. Po dwóch latach był nawrót (ale dużo bardziej łagodny) i leczenie trwało 2 tygodnie antybiotykiem i fenbendazolem i jeszcze zapobiegawczo przez tydzień fenbendazol.

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #256 dnia: Październik 29, 2013, 07:56:46 am »
Badgirl86 , z ciekawości pytam jaki antybiotyk był podawany...

Offline badgirl86

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 56
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #257 dnia: Październik 29, 2013, 09:02:25 am »
Niestety nie pamiętam

Offline Annie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 678
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Dakota & Peanut
  • Za TM: Jasperek, Astra i Amorek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #258 dnia: Październik 29, 2013, 17:22:29 pm »
Jasper dostaje: Bactrim (0,6ml), panacur (1/10 tabl), scanomune - na odporność (1/3 kapsułki), vit B comp (1/2 tabl), essentiale - ochronnie na wątrobę (1/2 kaps) i lakcid (1/3).
Fenbendazolu nie dostawał.
Jutro miał być ostatni dzień podawania leków. Skontaktuję się z naszą Panią doc i zobaczymy co powie.
Jedyne co mnie cieszy, to że kontrolne badania krwi wyszły bardzo ładnie. Wątroba i nerki pracują bez zarzutu. Oby tak dalej i oby dalsze leczenie tego nie popsuło. 

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #259 dnia: Październik 30, 2013, 11:43:50 am »
Fenbendazolu nie dostawał.   
Panacur = fenbendazol


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.