Autor Wątek: Królik w szkole  (Przeczytany 47500 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #80 dnia: Październik 14, 2011, 14:20:41 pm »
Co do klatki i braku kasy, to nawet jakby zostal w tej klatce na razie, a mial DT z wybiegiem i dobra opieka, a takie jest zaoferowane, to juz duzy plus na korzysc bytu tego uszaka.

Ruszyc d.. tyczylo konkretnie GA w tamtym rejonie - nie orientuje sie kto tam dziala, wiec nie uzylam imienia. Ja do SPK nic nie mam, akurat popieram dzialalnosc i wrecz sie wkurzam, jak najezdzaja na Was, ze kasy nie dajecie itp, bo wiem jakie sa realia.
W tej sytacji napisalam ostro, bo widze, ze zamiast rozwiazac sprawe od reki wysylajac tam kogos z SPK, kto od razu by zabral uszaka i przekazal na DT, to sprawa jest zalatwiana tak, ze moze potem byc wszystkim pod gorke.
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2011, 14:24:44 pm wysłana przez charme »

Offline Iskra

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 3622
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • Lokalizacja: Szczecin/NDG
  • Moje króliki: Zając,Schab
  • Na DT: Pastylka, Kurkuma, Gorczyca, Bochenek +5
  • Pozostałe zwierzaki: Norgiś, Astra, Maruda + dwa potwory
  • Za TM: Axel, Sota, Dora, Mop, RyO, Golonka
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #81 dnia: Październik 14, 2011, 14:48:14 pm »
Ja bym bardzo prosiła o spokój :icon_rolleyes Wszystkich.
Co wy tacy nerwowi ostatnio?
Tak- można nie znaleźć czasu nawet na godzinę w tygodniu, żeby gdzieś wyskoczyć. Może ta szkoła jest za daleko od Julity, żeby mogła podjechać, jak ma czas? Wrocław to duże miasto.
Naprawdę, nie zawsze ma się czas na wszystko. Ja ostatnio nie mam czasu dosłownie na nic. Kursuję między uczelnią, pracą a weterynarzem, bo moje zwierzaki chorują. I będę kursować nadal, bo Dorze znowu zaczęła się zbierać ropa. Wychodzę o 7 rano, wracam o 21 czasami o 22. Obrabiam e-maila adopcyjnego, zjadam kolację i idę spać. Prowadzę interwencję chomiczą co wiąże się z rozwożeniem chomików po domach tymczasowych w Szczecinie, szukaniem DT, żarcia chomiczego, trocin.... A poza tym chcę mieć chociaż troszkę, troszkę własnego życia. Spotkać się ze znajomymi, poczytać książkę czy pospać trochę dłużej....
Owszem, w zasadzie mogę odejść z GA bo aktualnie nie mam czasu na wszystko. Ale czy oto w tym chodzi?
Ja uważam że nie, bo jednak-kurde- przynajmniej mój świat nie kręci się dookoła królików, ja też chcę mieć coś z życia.

Blacky- akurat charme dosyć sporo pomaga, tymczasuje uszaki, jest czasami "bazą przejściową" do innych DT, rozwozi króliki ( vide dostarczenie Cyngla do "punktu zrzutu'), pomaga w utrzymaniu domów tymczasowych.... Więc co jak co, ale pomaga.

edit: literówki
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2011, 14:58:29 pm wysłana przez Iskra »
Dogs have owners, cats have staff and bunnies... bunnies have slaves.
. . . . . . . .. . . . . . . . . . . .

"Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość- ona jedna."

Offline Kania

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 268
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #82 dnia: Październik 14, 2011, 14:57:09 pm »
Z jednym musze się z charme zgodzić bo sama się uczę i wiem jak to w szkole wygląda i jestem pewna że na minusie by się nie skończyło a zabranie królika bez zgody nauczycielki szkoła potraktowałaby jak kradzież bo faktem jest że nic ze szkoły wynieść nie wolno. Sądzę natomiast że SPK robi naprawdę dużo i czasami nie starcza już doby, która ma  tylko 24 godziny i mimo szczerych chęci więcej mieć nie będzie. Tak jak Iskra sądze że trzeba zachować spokój bo złość piękności szkodzi.
 A co do sprawy to myśle że pomysł z udaniem się do biolożki z pismem podpisanym przez SPK to najlepsze wyjście bo jest szansa że trochę się przestraszy i sprawa zgody tego chłopaka przestanie mieć znaczenie w obliczu dokumentu od stowarzyszenia.
Kochanie tak bardzo mi Ciebie brak..
''Cover my eyes
 Cover my ears
 Tell me these words are a lie
 It can't be true
 That I'm losing you
 The sun cannot fall from the sky
 Can you hear heaven cry
 Tears of an angel''

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #83 dnia: Październik 14, 2011, 15:04:46 pm »
O To mi dokladnie chodzilo, ze inaczej wyglada ktos z SPk, a inaczej cos tam sugerujaca uczennica. Mysle, ze nawet telefon by wystarczyl, skoro czasu na dojazd nie ma. Tylko, ze teraz to juz tylko do nauczycielki, bo jak sprawa pojdzie przez dyrekcje, to bedzie miala problemy babka i moze miec potem Gala ciezko.

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #84 dnia: Październik 14, 2011, 15:08:50 pm »
Dziewczyny ja wypowiem się jako nauczycielka - tak po prawdzie to akurat biologii też uczę.....

U mnie w pracowni nie ma żadnych zwierząt, ale gdyby była jakaś interwencja i nie miała bym DT, to zabrała bym zwierzaka do pracy. Klatka i jedzenie oraz hałas w zamian za jedzenie i opiekę weterynaryjną. Coś za coś.
Myślę, że część z Was nie wie ile zarabia nauczyciel poza dużymi miastami, ale koszt utrzymania i opieki weterynaryjnej, patrząc na nasze pensje jest spory.... Każdy robi co może, niestety jest ograniczony finansami.

Ja pomysł z interwencją SPK uważam za bezsensowny. Nie interwencja tylko prelekcja, nie żądania a prośba. Gdyby do mnie ktoś przyszedł do pracowni biologicznej  i zaczął od wytykania mi błędów - w ogóle bym z nim nie rozmawiała. Problem hodowli dotyczy podstawy programowej z biologii i jej interpretacji przez nauczyciela...

Odnośnie Chrame - Chrame ma swój sposób bycia i swój sposób wyrażania opinii. Nie można zarzucić jej jednak, że nic nie robi..... Przyjęła matkę z młodymi, w dodatku jeszcze ciężarną. W szczytowej fazie rozmarzania miała 18 królików, kursuje na śląskich drogach jak taksówka z SPKowskimi królikami, wspierając nas często finansowo, prowadzi DT. Proszę jej tu nie obrażać, bo sobie tego nie życzę, i nie tylko ja ale wszystkie osoby ze śląska.

Teraz to wszystko odbije się na dziewczynach, więc ważcie słowa w rozmowie z nauczycielką..... bo my nauczyciele też mamy uczucia i dodatkowo jesteśmy zależni od dyrektorów, rodziców, kuratorium.......



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #85 dnia: Październik 14, 2011, 15:38:59 pm »
Chrame ma swój sposób bycia i swój sposób wyrażania opinii
Dzieki Zgaga za obrone, naprawde nikogo nie chcialam urazic.

Opanowana napisze jasno jeszcze raz, co mnie zirytowało.
Nie można wysyłać uczennic, żeby cokolwiek załatwiały, bo:
1. jesli nauczycielka potraktuje to jako przytyk, to beda mialy problemy w szkole z nia i jej kolezankami. Wiekszosc osob zdaje sobie sprawe, jak to w praktyce wyglada.
2. pierwsza odpowiedzia SPK  powinna byc odpowiedz w stylu: kogos tam wyslemy z prosba, a jesli nie to czy macie kogos doroslego, kto poszedlby tam z naszym pismem, bo my teraz nie mozemy/nie mamy czasu/nie mamy jak tam dojechac
3. rady, zeby dziewczyny cos same zalatwialy sa ponizej krytyki - na adopcje potrzebuja zgody rodzicow, a to moga zalatwic? Nie wspomne juz o zabieraniu krolika i klamaniu.


Ja pomysł z interwencją SPK uważam za bezsensowny.

Gala pytala o wsparcie w przypadku braku zgody, wlasnie o pismo z prosba, a nie o policje, kamery i sad :D

Teraz to wszystko odbije się na dziewczynach, więc ważcie słowa w rozmowie z nauczycielką..... bo my nauczyciele też mamy uczucia i dodatkowo jesteśmy zależni od dyrektorów, rodziców, kuratorium.......

Teraz sprawa  musi byc zalatwiona z nauczycielka i pod zadnym pozorem nie mozna w to mieszac innych osob (np dyrekcji), bo sie bardzo zle skonczy.

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #86 dnia: Październik 14, 2011, 16:16:26 pm »
ale najważniejszym punktem tego wszystkiego jest fakt, że nauczycielka już się zgodziła. wydaje się być osobą odpowiedzialną i trzeźwo myślącą. jedynym problemem jest były właściciel królika. to z nim trzeba wszystko załatwiać. a akurat w jego przypadku bez mrugnięcia okiem mogłabym nakłamać, że królik jest u weta. tak kochał swojego królika, że przyniósł go do szkoły, do hałaśliwego miejsca pełnego rozwrzeszczanych dzieci. jemu się nic nie należy odnośnie królika, dlatego w nosie miałabym wersję, jaką on usłyszy.
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

Offline Kitty27

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6582
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Kinia
  • Pozostałe zwierzaki: Kocurek Filemon Filosławski
  • Za TM: Zorruś (5.X.2009), Brandon (2.XII.2009), Igiełka (24.III.2012), Marlonek (30.VI.2019)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #87 dnia: Październik 14, 2011, 16:24:00 pm »
Nie można zarzucić jej jednak, że nic nie robi..... Przyjęła matkę z młodymi, w dodatku jeszcze ciężarną. W szczytowej fazie rozmarzania miała 18 królików, kursuje na śląskich drogach jak taksówka z SPKowskimi królikami, wspierając nas często finansowo, prowadzi DT. Proszę jej tu nie obrażać, bo sobie tego nie życzę, i nie tylko ja ale wszystkie osoby ze śląska.

zgadza się, czapa z głowy i niski pokłon dla charme, za to co robi dla naszych królików, nie tylko SPKowskich, ale także z Przygarnij Królika.  :bukiet

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #88 dnia: Październik 14, 2011, 18:29:33 pm »
Bla bla bla dyskusja jest zbędna. Wszyscy ale to wszyscy zapominacie, że to są dzieci które proszą o pomoc i dobrą rade. A tu masa wywodów w stylu a to tak a to siak. Po co? Odpowidajcie na ich pytania i służcie pomocą ale pamiętajcie, że wy jesteście dorosłe a one nie.
Moja rada jest taka: dziewczyny poproście mame czy tate aby poszedł z wami do szkoły i porozmawiał z waszą wychowawczynią o nurtującym was problemie. Wychowawczyni powina wtedy pójść i porozmawiać z Panią od biologii co jest grane? (byc może jest nawet tak że nikt nie ma pojęcia że jest jakiś problem). Wychowawczyni będzie musiała podać waszym rodzicom konkretną odpowiedź oczywiście po wyjasnieniu sytuacji. Wtedy dopiero będziemy wiedzieć w czym tak naprawdę jest problem. Dziewczyny widzę że bardzo chcecie pomóc ale nie wiecie jak sie za to zabrać. Jeżeli jest tak jak naprawdę piszecie to nie sądzę aby rodzice odmówili Wam pomocy widząc Wasze zaangażowanie.

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #89 dnia: Październik 14, 2011, 18:32:59 pm »
Zaangażowana jest w to też nasza forumowa Magda, która jest tylko rok młodsza ode mnie. A jeśli dobrze pamiętam, to Gala jest w jej wieku. Więc nie takie dzieci. :P
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #90 dnia: Październik 14, 2011, 18:56:27 pm »
Więc nie takie dzieci. jezyk1
Tu nie chodzi o to czy dzieci czy nie, ale sa niepelnoletnie - i glownie chodzi o relacje miedzy nimi a nauczycielka.
Mama czy tata dobra sprawa - ale najpierw nauczecielka biologii, pozniej ewentualnie wychowaczyni.

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #91 dnia: Październik 14, 2011, 18:59:51 pm »
Dzieci dzieci, które własnie zetknęly się ze światem dorosłych, który nie jest wcale fajny i własnie sie o tym przekonały, że nie każdy kto ma w metryce dużo więcej zachowuje się jak dorosły. Na dorosłość składa się wiele elementów, ale póki co dziewczyny są od dorosłych zależne.
Zrozumiesz moje słowa za parę lat.
Dziewczyny mam nadzieję, że nie odpuścicie i udowodnicie nam tu wszystkim, rodzicom i nauczycielom że jesteście rozważne, stanowcze, zaangażowane, że działacie w słusznej sprawie i że los tego zwierzaka nie jest Wam obcy - tego i każdego innego.


Offline Tynuta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2179
  • Płeć: Kobieta
    • Facebook
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #92 dnia: Październik 14, 2011, 19:15:08 pm »
Nie chciałam się wtrącać ale jak tak to czytam to...:/
Nie chodzi o to czy to dzieci czy nie a o to, że w szkole są jak dzieci traktowane.
Nie porozmawiają z nauczycielką jak równy z równym, bo nauczyciel ma zawsze rację a jeśli nie ma to to i tak ma.
Namawiacie je tu do odwagi i działania a nie myślicie jak to się może skończyć. Zabierając królika podważają autorytet nauczyciela i szkoły ogólnie, jeśli zrobią to źle będą miały przekichane do końca szkoły. Może faktycznie powinne wziąć rodziców, bo tylko z rodzicami szkoła się liczy albo kogoś z SPK z kim szkoła/nauczycielka będzie rozmawiać i będzie go traktować jak RÓWNEGO.
Trochę zrozumienia...Takie zgrywanie bohatera bez myślenia może się źle w szkole skończyć...

A to, że nauczycielka powiedziała, że potrzebna jest zgoda tego chłopaka znaczy tyle, że ona też nie chce mieć przez to problemów. Więc one mają kłamać i zabierać królika kiedy nauczycielka nawet się boi, że będzie problem? Ktoś konkretny powinien chyba przyjść do nauczycielki, która powinna sprowadzić tego chłopaka i zrobić w trójkę (+dziewczyny) rozmowę o tym co dalej z królikiem. Konkretny człowiek, konkretne argumenty, konkretna rozmowa. Najlepiej ktoś z SPK, kto zna się na takich interwencjach i zna się na królikach i będzie traktowany poważnie.

Ja mam 23 lata więc jestem trochę chyba bardziej "dorosła" niż licealistki a mimo to jestem nieasertywna i do rozmowy ze sklepem zoologicznym o za małych królikach też wysłałam kogoś z SPK, bo zdaję sobię sprawę z braku swojej stanowczości i umiejętności załatwiania takich spraw. To też może być powodem braku postępów w sprawie..
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2011, 19:27:02 pm wysłana przez Tynuta »

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #93 dnia: Październik 14, 2011, 19:30:56 pm »
Tynuta o to mi dokładnie chodziło, więc w czym problem?. Wszyscy jesteśmy zgodni, że muszą tu pomóc dorośli. Zadaniem dziewczyn jest przkonać np. mamę do pomocy i słuszności swoich racji, a zadaniem mamy jest pomóc i chociażby poprzeć córkę w jej staraniach i wyrazić zgodę na zabrania króliczka do domu.
Za takie postępowanie należy się nagroda a nie kara chyba że dla tego chlopaka który pozbyl się tego krolaska.

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #94 dnia: Październik 14, 2011, 19:33:55 pm »
Dobrze, niech będzie 'dzieci'. To nie miało zabrzmieć tak, że ja się za dorosłą uważam, ale mówicie o nich jak o przedszkolakach. Ja też chodzę do szkoły i wiem, że z nauczycielem można się dogadać, to też są ludzie. Młodzież w liceum właśnie już się nie traktuje jak dzieci, co- przynajmniej u mnie- jest na każdym kroku podkreślane.
Miki- Twoje słowa zrozumiałam, wielkiej filozofii w nich nie było.
Do domu królika ma zabrać magda=), która nie raz już miała tymczasowiczów, więc jestem pewna, że jej rodzice już o tym wiedzą.

Ale dobrze, może to tylko kwestia mojego charakteru, przez który samodzielnie zawsze robię to, co uważam za stosowne bez przejmowania się konsekwencjami i przez to wymagam tego od innych. Może faktycznie dziewczyny potrzebują pomocy dorosłych. Ale niech stanie się to w miarę szybko.
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

Offline Gala

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 26
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #95 dnia: Październik 14, 2011, 19:34:14 pm »
Dzieci dzieci, które własnie zetknęly się ze światem dorosłych, który nie jest wcale fajny i własnie sie o tym przekonały, że nie każdy kto ma w metryce dużo więcej zachowuje się jak dorosły. Na dorosłość składa się wiele elementów, ale póki co dziewczyny są od dorosłych zależne.
Zrozumiesz moje słowa za parę lat.
Miki, ja się już o tym przekonałam parę miesięcy temu i to bardzo boleśnie...
Dziewczyny mam nadzieję, że nie odpuścicie i udowodnicie nam tu wszystkim, rodzicom i nauczycielom że jesteście rozważne, stanowcze, zaangażowane, że działacie w słusznej sprawie i że los tego zwierzaka nie jest Wam obcy - tego i każdego innego.
Nie zamierzam odpuścić dopóki nie doprowadzę tej sprawy do końca.

Offline Miki

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #96 dnia: Październik 14, 2011, 19:37:58 pm »
Skoro juz się wszystko wyjasniło to trzymam kciuki za udane negocjacje z rodzicami i nauczycielką.

Offline charme

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 341
  • Płeć: Kobieta
    • Moje króliczki :)
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #97 dnia: Październik 14, 2011, 19:40:02 pm »
Poczekajmy zatem na stanowisko SPK, czy ktoś z GA (we Wrocku to chyba tylko Julita) ma czas tam podjechać i to załatwić. W miedzy czasie Gala da znać, czy coś w poniedziałek się wyjaśniło.

Offline Tynuta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2179
  • Płeć: Kobieta
    • Facebook
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #98 dnia: Październik 14, 2011, 19:42:43 pm »
Miki moja wypowiedź nie odnosiła się bezpośrednio do Ciebie więc w niczym problem ;p Napisałam jakie wrażenie odnosi się po przeczytaniu ogółu wpisów.

Gumi ja też jeszcze pamiętam jak jest. Wszystko zależy od nauczyciela. Jedni są w porządku i da się dogadać a drudzy uważają się za alfę i omegę i każde "podważenie autorytetu" kończy się kiepsko ;P Lepiej nie mieć dziewczyn potem na sumieniu, bo się okaże że wkurzą akurat nie tego co trzeba;)

Z tego co widzę jest chęć pomocy i jest myślenie żeby nie mieć problemów w szkole więc... powiedziałam już co chciałam i czekam na pozytywne wiadomości, że króliczek jest już bezpieczny. Powodzenia, trzymam kciuki. Niestety pomóc nie potrafię..

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3342
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Królik w szkole
« Odpowiedź #99 dnia: Październik 14, 2011, 19:58:21 pm »
Proszę jej tu nie obrażać, bo sobie tego nie życzę, i nie tylko ja ale wszystkie osoby ze śląska.

Absolutnie mnie nie interesuje czego sobie życzysz, a czego nie. Nie wiem czy zauważyłaś, ale nikt nie obrażał charme, a charme rzuciła się na członków SPK, że mają ruszyć d... . I nie ma najmniejszego znaczenia jaki ma sposób wypowiadania się - następnym razem może pomyśli zanim zacznie rzucać oskarżenia i żądać od kogoś działań. Jej wypowiedź była szalenie krzywdząca dla wszystkich członków SPK. Nasza sytuacja jest bardzo trudna, zresztą pewnie doskonale o tym wiesz. Wszyscy kombinują na prawo i lewo skąd wziąć kasę na leczenie i sterylki, gdzie umieszczać ciągle przybywające króliki i jak ułożyć współpracę, żeby było jak najlepiej. Kolejne osoby cały czas odchodzą ze Stowarzyszenia, a królików jest coraz więcej. A teksty "ruszcie d..." i "trzeba się było nie zapisywać do SPK" mają jednoznaczny przekaz.

Ciągle nie dostałam danych szkoły i nauczycielki. A chciałam się tym zająć zanim przestanę zaglądać na króliczego meila.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog