Autor Wątek: Lizanie :)  (Przeczytany 20424 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Harribel

  • Gość
Lizanie :)
« dnia: Sierpień 22, 2011, 21:18:41 pm »
Chciałam zapytać o wasze doświadczenia z całusami od króliczków. Mój Tof bardzo często nas liże szczególnie po nosie i policzkach i tak się zastanawiam że w sumie nie jest to w jakiś sposób... niechigieniczne? :nie_wiem Powinam się wymyć po 'całowaniu'? W sumie wiecie jak to króle lubią wszamać bobka, polizać siuśki, zjeść jakieś dziadostwo z ziemi itp Może pytanie wydaje się głupie jednak moja koleżanka dostała okropnych zmian na skórze od śliny swojego psa więc wole się zapytać ;)

Offline otka_a

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 828
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 22, 2011, 21:31:44 pm »
Hmm... a to dobre pytanie. Jednak wydaje mi się, że króliki mają dość czyste pysie. Przynajmniej w porównaniu o psów kotów i ludzi. Jedzą w końcu tylko zieleninkę a ich bobki tez się z tego składają:]
Ja bym sie nie martwiła za bardzo :)

Offline _Maja_

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 90
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Igor
  • Pozostałe zwierzaki: papużki Rysiu i Agnes
  • Za TM: Igor
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 22, 2011, 21:40:01 pm »
To ja powiem inaczej - a jeśli króliś złapie zarazka ludzkiego? To mnie zawsze bardziej martwiło :-) Nawet z lekkim przeziębieniem chodziłam w domu w masce jak chirurg :-)
Pozdro dla zakróliczonych!

Harribel

  • Gość
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 22, 2011, 21:42:23 pm »
nie no nie chodzi mi o jakąś mega chorobę tylko o jakieś uczulenia itp koleżanka miała jakąś mega zmianę na brodzie, jakby nie gojącą się ranę wyglądającą na otarcie, ona ma istny zwierzyniec w domu więc nie wiadomo od czego ale myślałam że może ktoś zna odpowiedź z własnego doświadczenia :)

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 22, 2011, 21:52:43 pm »
Psia ślina jest dość groźna, zwłaszcza gdy zetknie się z żywą tkanką. W psim pysku jest cała masa potencjalnie groźnych bakterii. Dlatego ludziom po ugryzieniu przez psa podaje się antybiotyki. Jeśli chodzi o króliki, to tutaj raczej nie ma się czego obawiać. Tym bardziej jeśli jesteśmy pewni, ze królik nie ma np. nicieni, świerzbu czy grzybicy.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 22, 2011, 21:58:53 pm »
Ja tam zwróciłam uwagę bardziej na to, że Hektor mnie liże po twarzy, a ja mam nałożony puder. Więc wtedy mu nie pozwalam, a nuż mu zaszkodzi? Nie sądzę, żeby pudry były jadalne dla królików. :D
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

sonia

  • Gość
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 22, 2011, 22:01:57 pm »
Wedlug mnie to krole sa o wiele czysciejsze od bardzo wielu ludzi. i to od nich mozna sie zarazic chorobami.
Ja tam moge z krolikiem jesc z jednej miski.

Harribel

  • Gość
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 22, 2011, 22:03:25 pm »
a wasze króle też was potrafią zalizać na śmierć? :)

Offline monik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 732
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Merlin
  • Za TM: Kubanek
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 22, 2011, 22:57:42 pm »
Kiedy tylko kładę się na łóżku z książką albo żeby zwyczajnie poleżeć/posiedzieć, to Merlin w sekundę jest obok i liże mnie non stop i wszędzie! To jest niewiarygodne. Czasem aż go już proszę, żeby sobie pobiegał, bo przecież ruch nikomu jeszcze nie zaszkodził, ale nie dociera, on dalej swoje, musiałabym wyjść chyba z pokoju :P Często się zastanawiałam, co jest tego powodem. W każdym razie już mnie to wcale nie dziwi, przyzwyczaiłam się. Zresztą... no... to w końcu przyjemne bardzo :D

Offline Jltt

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 749
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 22, 2011, 23:53:36 pm »
a wasze króle też was potrafią zalizać na śmierć? :)

no ja mam ostatnio pare nieprzespanych nocy, już sie robi miło, sennie, a tu włazi taka Kizia i zaczyna mnie lizać, oczywiście tam gdzie mnie najbardziej łaskocze, zaraz potem leci Fizia i robi sobie wybieg na moich plecach.. eh.. ruszyć się nie mogę, bo zaraz zaczynają się fochy i tupanie :P a zganianie nie pomaga.. czasami ot tak przyleci i liźnie po stopie, a innym razem siedzi dosłownie godzinami i mnie obślinia :P

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 23, 2011, 00:30:56 am »
mi też się podoba. :D ten języczek taki cieplutki :zakochany:
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek

Offline aga.s

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1079
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 23, 2011, 06:59:57 am »
Taaaaa, moja Zuza tez tak ma. Ona chyba mysli, ze posiadanie czlowieka to lizanie bez przerwy gdzie sie da. Lize godzinami gdzie dopadnie a szczegolnie uwielbia stopy. I na dokladke bez roznicy czyje, a nawet chyba preferuje takie po kilkugodzinnym bieganiu po sklepach :oh:
Jak mam spodnie od pizamy lub dres to drapie lapkami i odsuwa zeby sie do smakolyku dostac wariatka. Tez raczej nie pozwalam sie oblizywac jak posmaruje sie balsamem albo kremem ale malej nie przeszkadza a wrecz chyba preferuje samoopalacz dove. Jak do tej pory nic nigdy mi nie "wylazlo" po robieniu za lizaka dla malej i raczej tez jestem zdania, ze szybciej moze jej zaszkodzic jakis kosmetyk na skorze mojej. Ciekawe, ze ta cholera sobie jezyka nie zwichnie albo nie dostanie zakwasow w pyszczku :nie_powiem Moze tak godzinami machac na mnie jezorem ale juz przesadza jak sie przymierza do nosa czy ucha i foch jak pogonie lobuza, wtedy potulnie tupta do stopek :wow
« Ostatnia zmiana: Sierpień 23, 2011, 07:06:50 am wysłana przez aga.s »

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 23, 2011, 08:31:07 am »
U mnie tylko jeden mój były tymczasowicz, Fredro, miał taką skłonność do lizania. Bosa stopa w jego zasięgu i już stawałeś się krowią, solną lizawką. Ale nie zawsze było tak różowo,  mały przewrotny skurczybyk raz mnie lizał po ręku, lizał i ciach, nagle mam piękny ślad siekaczy na paluchu plus krwotok :zonka:


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline monika.k

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 746
  • Płeć: Kobieta
  • żyj tak jakby każdy dzień miał być ostatnim
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 23, 2011, 14:29:20 pm »
już nie porównujcie psa do królika, ja np mam alergie na ślinę zwierząt w tym najbardziej na psią dlatego nie daje się lizać po twarzy dlatego najczęściej właśnie ludzie mają uczulenie na ślinę po prostu także niech twoja koleżanka zrobi po prostu testy alergiczne bo ta rana którą opisujesz to jest zwykłe uczulenie to się jakoś tam nawet fachowo nazywa.
Dziunia-baranek podrzutek , Pusia-o.belg znaleziona na ulicy. ; Dukat adoptowany z spk , Zebek i Misia adoptowane. Koty - Behemot vel Cynamon, Szaruś, Kubuś, Anielka, Chmurek.Za TM- Tuptuś, Dżekuś , Sisi  (31 październik 2010) , Trusia (9 maj 2011), Lucy - lewek ( 2012 ).



Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 23, 2011, 18:18:05 pm »
Ja powiem tak.

Pasztecik nas lizał na potęgę szczególnie męża.
Mój maż ma łuszczyce i Pasztecik lizał go tylko po śladach łuszczycy i najlepsze jest to, że ślady wygladały rewelacyjnie.
Aż trudno uwierzyć ale wyglądały lepiej niż po lekach.

Teraz dziewczynki (szczególnie Brandy) też nas już powoli liżą i znowu w przypadku męża liżą go po zmianach skórnych z łuszczycy. Tak jakby instynktownie czuły, że mu coś jest i to mu pomaga.

Zastanawiam się ile w tym jest prawdy.

Harribel

  • Gość
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 23, 2011, 20:24:22 pm »
Taaaaa, moja Zuza tez tak ma. Ona chyba mysli, ze posiadanie czlowieka to lizanie bez przerwy gdzie sie da.

Posiadanie człowieka - ha dokładnie! lepiej tego określić nie mogłaś :D

Mój Tof dzis wskoczył mi na kolana jak wróciłam z pracy, dał buzi w nosek jakby wyczuł że miałam zły dzień. Kochany szkrab

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15290
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 04, 2011, 13:05:02 pm »
Kata_strofa nie zgodzę się z Tobą, ze psia ślina jest groźna, fakt faktem, że po ugryzieniu szczepimy się przeciwko tężcowi, ale pies ma w ślinie lizozym, który jest bakteriobójczym enzymem, dlatego psy liżą swoje rany stąd tez powiedzenie "wyliże się". A poza tym mój zwierzak tez mnie czasem liże ale nigdy po twarzy w sumie to może lepiej jeszcze  by się zatruł pudrem hehe, tak w ogóle to Buńczek woli lizać poduszki, kołdrę, swojego "przyjaciela" pluszowego kwiatka. 
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline kasia72w

  • Członek SPK
  • ****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 891
  • Płeć: Kobieta
    • Stowarzyszenie Nasze Ujeścisko
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Moje króliki: Miśka
  • Pozostałe zwierzaki: pies- Kropek,
  • Za TM: Zuzia, Zygmuś, Kulek, Pinio
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 04, 2011, 21:45:46 pm »
Z tym lizaniem zmian skórnych to coś jest. Gdy Zuza miała małą rankę to Kulek ciągle jej to miejsce lizał. Goiło się pięknie :) Więc z ludźmi też tak może być :)
Robię dużo za dużo, ale tak się rozpędziłam, że nie mogę przestać.:)

Harribel

  • Gość
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 04, 2011, 23:50:59 pm »
to może Tof zacznie mi lizać miejsca które podrapał bezel jeden :P

Offline gumijagodowysok

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3137
  • Płeć: Kobieta
Odp: Liżący problem
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 05, 2011, 07:18:57 am »
haha, tak dobrze to nie ma, widocznie zasłużyłaś. :D
Na moje i królicze potrzeby: http://gumijagodowysok.blogspot.com/

Nasz wątek