Autor Wątek: Królik bałaganiarz: rozrzucanie siana, żwirku, sikanie w nieodpowiednie miejsca  (Przeczytany 88089 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tajemnicza98

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 28, 2012, 21:21:15 pm »
 1. Moja królica gryzie ściany i kable. Kiedy ją adoptowałam, mówiono mi, ze tego nie robi, ale jednak. Jest ze mną od 06.03.12r.  Niecały miesiąc. Zaczęła obgryzać ściany. Przegryzła mi 3 kable, z czego 2 są do wyrzucenia. Kiedy ją wypuszczam muszę ciągle ją obserwować, żeby nic nie narobiła. Zasłaniam wszystkie szpary, gdzie znajdują się kable. Ale ona i tak się tam dostaje. Macie jakąś radę? Co robić, żeby przestała? Nie chcę, żeby mama musiała co kilka dni kupować nowe kable, bo Bershka wszystkie obgryza. Także ciągłe pilnowanie jej kiedy jest poza klatką nie jest dobrym rozwiązaniem- dalej będzie robiła swoje. Poza tym ona poza klatką jest często i długo. Niemal cały dzień. Teraz kiedy jestem w domu, biega od 10:00, aż do godziny kiedy idę spać (ponad 10h). Więc jaki w tym sens? Proszę o radę.

 2. Bershunia robi także poza kuwetkę. Również mówiono, że tego nie robi, a jednak. Mimo, że ma kuwetkę tam, gdzie pierwszy raz się załatwiła- robi wszędzie. Rzadko poza klatką (czasami kilka bobków), ale w klatce- owszem. Rozwala sianko i załatwia się na nie. Depta po tym. Robi bobki gdzie popadnie. Cała klatka jest po prostu kuwetą. Utrudnia to też sprzątanie, bo trzeba wyciągać to sianko, które się marnuje. Proszę o radę. Co robić?   :( :(

Offline zgaga14

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2977
  • Płeć: Kobieta
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 28, 2012, 21:25:01 pm »
Na sianko kup paśnik. Na kable osłonki. Królik żywe zwierze - jak je to bobcz.......



Zdumiewają mnie ludzie.
"Pomogłam -działaczowi SPK z innego miasta- ponieważ zgłosiłam mu umierającego królika! Sam musiał tam pojechać, odebrać królika, zajmować się zdychającym/ciężko chorym zwierzęciem, ale co tam! Jak ten działacz SPK śmie nie doceniać mojej ciężkiej roboty???????!".I tracę wiarę w ludzkość, serio.

Offline tajemnicza98

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 28, 2012, 21:25:54 pm »
Ona właśnie ma paśnik i wiszącą kulę. Ale siano z tego rozwala i załatwia się na nie.

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 28, 2012, 21:29:07 pm »
A masz listwy przy podłodze? Bo jeśli tak, to w nie można schować kable. Można też zastawić deseczką, lub podwiesić wyżej, tak aby nie dosięgała nawet jak stanie na tylnich łapkach.
« Ostatnia zmiana: Marzec 28, 2012, 21:33:12 pm wysłana przez MartaP »
WO AMIGO

sonia

  • Gość
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 28, 2012, 21:32:22 pm »
Wszystkie kroliki lubia obgryzac kable,zdzierac tapety,rozwalac sianko.siusiac i bobczyc gdzie sie tylko da. Podobny problem jak z Klementynka z Wroclawia.

Offline tajemnicza98

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #65 dnia: Marzec 28, 2012, 21:42:41 pm »
A masz listwy przy podłodze? Bo jeśli tak, to w nie można schować kable. Można też zastawić deseczką, lub podwiesić wyżej, tak aby nie dosięgała nawet jak stanie na tylnich łapkach.
Tak mam, ale nie da się, bo one są przymocowane jakoś dziwnie. Muszę ograniczyć królikowi przestrzeń, tak żeby nie miał dostępu do salonu. :(

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5045
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #66 dnia: Marzec 28, 2012, 21:51:41 pm »
Odgina się środkową część listwy i tam się wciska kable. Poproś rodziców to Ci pomogą. A w ogóle, to może porozmawiaj z rodzicami i wspólnie pomyślcie, jak schować te kable?
WO AMIGO

Offline niusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Kobieta
  • "...Być może każde życie egzystuje wiecznie ..."
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #67 dnia: Marzec 28, 2012, 22:08:18 pm »
Co do siusiania i bobkowania - spróbuj zachęcić królinkę do załatwiania się w 1 kąciku w kuwecie - smakołykiem - np. rodzynką i jak się załatwi pogłaszcz ją i pochwal, daj smakołyka - wtedy jej się to utrwali. Moja Florence też na początku siusiała na panele mimo kuwety w kojcu. Ale teraz robi po moich zachętach zawsze do kuwety. Poza nocą i czasem kiedy jestem w pracy (3 x w tyg. cały dzień) - Florence ma do dyspozycji cały pokój. Ale poza pokój już nie wychodzi - choć początkowo zainteresowała ją kuchnia ;) Ogranicz jej teren do 1 pokoju, zabezpiecz kable - może jesli nie w listwach to jakieś małe przestawienie mebli, by zasłonić strategiczne miejsca z kablami? Florci też się zdarza po nocy narobić bobków obok kuwety na chodniku, ale wystarczy pozamiatać :) A rozrzucone siano to normalka :)

Offline miedzynarodowa92

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 28, 2012, 22:30:07 pm »
polecam właśnie upchnięcie kabli w te listwy przypodłogowe. ja mam tak całe piętro zabezpieczone i ani kawałek kabla nie wystaje;) te które idą np do telewizora i muszą iść pionowo do góry mam przybite w rogu na całej wysokości takimi specjalnymi "zaczepkami". U swojej zauważyłam że jak kabel nie wisi ani nie leży na podłodze to nie zwraca uwagi więc te w rogach są w ogóle nie ruszone.

Offline tajemnicza98

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #69 dnia: Marzec 28, 2012, 23:00:41 pm »
Jutro postaram się jakoś ogarnąć kable, ale za te trzy to będę miała nauczkę pewnie. Może nie szlaban, ale jakieś "kazanie". Hehe..
Zobaczymy jutro.

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 28, 2012, 23:04:57 pm »
Masz wiele opcji pochowania kabli- począwszy od giętkich peszeli, poprzez listwy przypodłogowe kończąc na listwach ściennych- takich jak te: http://www.meditronik.com.pl/el-komp/o5045.htm

To jest królik. Tak bada teren, tak się bawi. Jedynie co mozesz robic to dobrze chować kable :)

Offline Biszkopcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #71 dnia: Marzec 28, 2012, 23:56:55 pm »
Muszę ograniczyć królikowi przestrzeń, tak żeby nie miał dostępu do salonu. :(

W moim przypadku był to najskuteczniejszy sposób - mam na myśl wydzielenie królikowi konkretnej przestrzeni.
Nie muszę się martwić kablami w całym mieszkaniu, bo mój królik ma wyznaczony teren w takim miejscu gdzie nie ma kabli. Napisałam o tym w wątku pt.: "Jak "wytresować" królika czyli jak go nauczyć dobrych zachowań".

Wiele osób we wspomnianym przeze mnie wątku wypowiedziało się, że nie chcą blokować spontaniczności królika i pomysł "wychowania go" nie podobał im się.
Tylko że ja - z moimi metodami korygowania zachowania królika - żyję sobie całkowicie bezstresowo w ogóle nie martwiąc się o żadne kable i inne rzeczy. Natomiast ci, którzy uważają, że królik wychowa się sam, później dopisują tylko kolejne zniszczone przedmioty do wątku pt. "bilans strat".

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #72 dnia: Marzec 29, 2012, 03:01:53 am »
Nie muszę się martwić kablami w całym mieszkaniu, bo mój królik ma wyznaczony teren w takim miejscu gdzie nie ma kabli. Napisałam o tym w wątku pt.: "Jak "wytresować" królika czyli jak go nauczyć dobrych zachowań".
Kto ma warunki moze wstawic duza zagrode lub wrecz przeznaczyc caly pokoj dla zwierzakow. Ale nie kazdy moze sobie pozwolic na wydzielenie takiego terenu w mieszkaniu, bo niektorzy zwyczajnie maja male mieszkania lub mieszkaja z krolikiem w jednym pokoju ;) I wtedy trzeba chowac cenne dla nas rzeczy, kable itp. Nie ma innej rady. Nigdy nie wiadomo co przyjdzie do glowy krolikowi i co bedzie chcial podgryzc. Trzeba by chyba trzymac go w wykafelkowanym pomieszczeniu, zeby miec pewnosc, ze nic a nic nie zniszczy. Niestety, jest to takie zwierzatko, ze bedzie podgryzac, kopac.
Ja z autopsji wiem, ze kroliki maja swoje spokojniejsze okresy, kiedy nie niszcza nic, a nagle cos im wpadnie do glowy i udziabia kabel, ktorym sie nie interesowaly od miesiecy, wydziabia dziure w wkladzinie, ktora nie interesowaly sie wczesniej w ogole. To nie jest tak, ze atakuja wykladzine codziennie i jest szansa, aby dac im do zrozumienia, ze zle robia...
Moja Jozka jest teraz w niszczycielskim nastroju i wygryzala dziury w dywaniku. Dywanik mialysmy od dwoch lat, bylo ok. Dzisiaj poszedl do kosza ;) Moze poczula wiosne i postanowila zabrac sie za porzadki? :diabelek
Co do tresury, hmm, na pewno jest to wygodne, jesli krolik boi sie nieprzyjemnych dzwiekow, reaguje na nie i przestaje psocic. Co wiecej, juz po kilku, kilkunastu dniach jest aniolkiem. Widac sa tez takie ktore lubia adrenaline i probuja swoich psot do skutku ;)
Chcialabym tylko dodac, ze jest tez pewna roznica w wychowywaniu zwierzaka, ktory jest u nas w domu 'od szczeniecia' i takiego, ktory jest po przejsciach, zmienial domy (schroniska) i tak naprawde nie wiadomo co wczesniej przezyl. Moze warto czasem pomyslec o tym, co sie dzieje w tej malej glowce, ile przezyc w tak krotkim czasie, ile stawianych wymagan...

Co do korzystania z kuwety, wiele osob by wszystko oddalo, zeby sprzatac tylko klatke, a nie myc podloge lub prac dywan. Ja mysle, ze krolik sie zdezorientowal, bo jest w nowym miejscu, otaczaja ja nowe zapachy. Moje kroliki zalatwiaja potrzeby w klatce. Maja kuwete, ale czasem zdarzy sie, ze cos wyladuje poza. Pasnik maja obok kuwety, tak, zeby siedzac w niej mogly skubac siano, bo zauwazylam, ze najwieksza 'produkcje' maja wlasnie wtedy ;) Lubia wyciagac siano w poszukiwaniu smacznych kaskow. Pod koniec dnia kuweta wyglada jak stajenka i praktycznie nie widac zwirku. Sprzatam raz dziennie i po klopocie.
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2012, 03:13:24 am wysłana przez Tocha »

Offline niusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Kobieta
  • "...Być może każde życie egzystuje wiecznie ..."
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 29, 2012, 03:15:52 am »
Nasza Florence jest także z adopcji - o nieznanej przeszłości - znaleziona w klatce pod śmietnikiem w XI.ub.r. - jest u nas od 24.3.- więc lekko ponad miesiąc :) Akurat mamy tylko 2 pokoje 13 i 8 m2- Florcia ma zagrodę 6 * 60 cm w tym mniejszym, gdzie śpimy z mężem i akurat -  kabel 1 od przedłużacza (do lampki nocnej i laptopa) jest ułozony za kanapą  i komodą - więc nie ma możliwości pogryzienia go. A korzystania z kuwetki musiała się Florcia uczyć od nowa :)  Jednak kiedy kroliczek ma ograniczenie terenu można bardziej zapanować nad jego zachowaniem nie ograniczając jego potrzeby biegania :)

Offline heaven-way

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 367
  • Płeć: Kobieta
    • Dwójka
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #74 dnia: Marzec 29, 2012, 10:17:01 am »
Ja z autopsji wiem, ze kroliki maja swoje spokojniejsze okresy, kiedy nie niszcza nic, a nagle cos im wpadnie do glowy i udziabia kabel, ktorym sie nie interesowaly od miesiecy, wydziabia dziure w wkladzinie, ktora nie interesowaly sie wczesniej w ogole. To nie jest tak, ze atakuja wykladzine codziennie i jest szansa, aby dac im do zrozumienia, ze zle robia...

Dokładnie tak jest! Dwa dni temu moja diablica pogryzła mi nowy kabel od komputera mimo to, że się nim nie interesowała. Ja nauczyłam swoją królicę, że krzyknę i ona wie , że źle robi.A kiedy zrobi coś dobrze głaskam, dam smakołyka mówię do niej normalnie. Chociaż jeszcze nie doszłam do perfekcji w jej wychowaniu , bo jest młodym i na dodatek dość rozbrykanym królikiem. Z bobczeniem u mnie jest tak, że Dwójeczka upatrzyła sobie miękkie powierzchnie tj. kanapy, fotele, dywanik pod buty, na razie z tym walczę , chociaż już czasami widzę , że biegnie z końca pokoju do kuwetki w klatce :) Chyba na wszystko trzeba czasu i cierpliwości.

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 29, 2012, 10:29:22 am »
Tak, miekkie powierzchnie sa atrakcyjne dla wielu krolikow :lol Dlatego tez (wg mnie) tak chetnie siuraja na porozrzucane siano. Tosia miala kiedys pudlo z sianem, w ktorym spala. A Jozia z Ignasiem nie moga miec takiego pudla, bo robia sobie z niego kuwete :diabelek Kazdy jest inny.

Offline tajemnicza98

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 50
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #76 dnia: Marzec 29, 2012, 11:27:03 am »
Od dzisiaj Bershunia ma ograniczenie tylko do 1 pokoju. Zobaczymy jak dalej. Wszystkie kable pochowałam (za kanapę, meble i szafę) i został tylko jeden mały kawałek kabla od internetu, który idzie do pokoju brata (nie da się go schować). Zobaczymy jak będzie się zachowywała. Co do kuwety to załatwia w niej tylko potrzeby związane z sikaniem, a bobki leżą wszędzie. Popracujemy nad tym. :)

Offline Olinka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 328
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #77 dnia: Marzec 29, 2012, 12:03:42 pm »
Najważniejsze, to się nie poddawać i próbować wszystkich sposobów na naukę kuwetkowania, aż do skutku. Tylko dużo cierpliwości, a na pewno się opłaci :)
A z kablami to jest tak, że trzeba dmuchać na zimno, pochować, żeby nie kusiło.. Ja jestem uboższa o kilka kabelków, budzik, 2 bluzy, ale kocham mimo to te potwory. Z doświadczenia wiem, że należy schować, co może być ewentualnie zniszczone i zostawić tylko zabawki, gałązki itp. ;)

Offline miedzynarodowa92

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #78 dnia: Marzec 29, 2012, 12:25:50 pm »
może spróbuj na spokojnie porozmawiać z rodzicami. wiem z własnego doświadczenia że ojcowie mają dobre pomysły w wielu sprawach :) spokojnie bez nerwów. Bershunia jest u Ciebie od niedawna może po prostu bada teren a jak go pozna to się uspokoi:) dla uszaka zmiana domu to spory stres trzeba wziąć to pod uwagę;)

Offline digoxyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 735
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gryzienie kabli/ścian. Robienie poza kuwetę. Proszę o poradę.
« Odpowiedź #79 dnia: Marzec 29, 2012, 16:10:50 pm »
Te bobki, które robi w klatce/ zagródce, warto od razu wkładać do kuwety, a nie wyrzucać, po pewnym momencie zorientuje się, o co chodzi ;)
A co do siuśków (czytam, że robi tylko do kuwety, ale w razie czego napiszę...)- Gucia np. nie lubi żwirku. Długo walczyłam, żeby robiła do kuwety i znalazłam sposób- podkłady higieniczne. Kupuję największe, tnę je na części tak, żeby jeden mały fragment zajmował pół kuwety (żeby nie stała w sikach jak coś zrobi) i wymieniam jak jest mokry (dwa- trzy razy dziennie). Cenowo wychodzi mi ok. 10-15 zł na miesiąc, a Gucia robi bobki i siuśki tylko tam (a był ogromny problem).
I sterylka pomogła- naprawdę. Przedtem bobki były wszędzie, nie tylko w zagródce, panele były obsikane, w domu śmierdziało, bo Gucia znaczyła teren jak miała rujkę... Po sterylce wszystko się odmieniło o 180 stopni :)
Co do kabli to Ci nie pomogę, bo żaden z moich królików nie był smakoszem plastiku i elektryczności ;)