Autor Wątek: E.cuniculi  (Przeczytany 161743 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #640 dnia: Marzec 30, 2019, 20:00:51 pm »
Tak,jest w Sowie.Jestem pełna podziwu do tego jaka jest tam opieka.Mimo tych złych wyników mówią,że stan Tusi poprawia się z dnia na dzień.No dla mnie to,że po 10 dniach zaczęła kicać to rewelacja.Jeśli nic się nie wydarzy to we wtorek oddadzą ją nam do domu z całym arsenałem leków.Będziemy walczyć! Nie spodziewałam się,że mały królik może takie uczucia wzbudzać   :icon_razz

Online joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34331
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #641 dnia: Marzec 31, 2019, 18:05:05 pm »
AsiaK, no to jesteś we wspaniałych rękach, a Tusi się uda :)
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline rybula

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Zuzia (2013) Bastek (2014)
  • Za TM: Pajda (X - 2013)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #642 dnia: Kwiecień 02, 2019, 18:54:15 pm »
Witam wszystkich króliczych rodziców. Ja także od jakiegoś czasu zmagam się z kunikulozą moich uszaków - sześcioletniej Zuzy i pięcioletniego Bastka  smutny_krolik Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie i nietypowo - Zuza zaczęła sporo pić, sikać i siedzieć z wyprostowaną tylną łapką. Początkowo leczyliśmy się u weta, który do tej pory je serwisował, niestety stan Zuzy wcale się nie poprawiał. Trafiliśmy do kolejnej lecznicy no i tam padł wyrok - Kunikuloza. Zuzia szybko poleciała z wagi a łapki rozjechały się na boki. Obecnie walczymy... Spędziła kilka dni w szpitalu a teraz kontynuujemy leczenie w domu, intensywnie dokarmiamy karmą ratunkową oraz warzywami. Podajemy jej fenbendazol, nootropil oraz enterol (zamiast bio-lapisu, tak poleciła nam weterynarz ze względu na słabą dostępność bio-lapisu) bo nie udało nam się go nigdzie dorwać od ręki. Pęka mi serce jak patrzę, że Zuzia gaśnie w moich oczach ale walczymy dalej... :(

Online joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34331
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #643 dnia: Kwiecień 02, 2019, 22:51:33 pm »
Rybula, witaj! Przykro czytać o Waszych zmaganiach z tym wstrętnym choróbskiem :( Leczycie się w lecznicy dra Ziętka? On jest znawcą od kunikulozy.
Nie poddawaj się,  od jak dawna walczycie? u nas trwało to bardzo długo i trzeba było włączyć całą baterię leków (widzę, ze Zuzia dostaje takie absolutne minimum).
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline rybula

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Zuzia (2013) Bastek (2014)
  • Za TM: Pajda (X - 2013)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #644 dnia: Kwiecień 03, 2019, 18:09:02 pm »
Leczymy dziewczynkę u doktor Manueli Wazelin, od dwóch tygodni. Ale zastanawiam się w którym momencie ta kunikuloza tak faktycznie się odezwała, bo kłopoty ze zdrowiem zaczęły się Jakoś na przełomie grudnia i stycznia. Zuzia była źle diagnozowana. Przerabialiśmy zapalenie pęcherza, zapalenie nerek, zapalenie uszu, zapalenie ucha środkowego, zwyrodnienie kręgosłupa i nie pamiętam co jeszcze... Tak na marginesie to Zuzanna nie ma wykręconej główki. Jedynie tylne łapki się rozjechały i jest w nich zanik mięśni, aczkolwiek po dywanie jakoś pokracznie na nich kica, rozjeżdżają się na śliskim podłożu. No i apetyt niestety nie dopisuje :( Jedynie sianko, troszkę ziółek i warzywa cieszą się zainteresowaniem. Dokarmiamy codzienne rano, jak wrócę z pracy i przed snem, w ciągu dnia babcia karmi ją warzywami bo nie umie podać jej karmy. Codziennie mobilizujemy ją do kicania i robimy masaże nóżek. Nie wiem jak jeszcze jej pomóc, robię co mogę :(

Zrobiliśmy także badania drugiemu królikowi - Bastkowi. Oczywiście  także jest zarażony. Podajemy mu fenbendazol chociaż nie wykazuje żadnych objawów. A tak na marginesie, podejrzewamy, że Bastuszek ma autyzm.

Online joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34331
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #645 dnia: Kwiecień 03, 2019, 19:31:23 pm »
Rybula, nie znam tej pani doktor, wiem tylko, że dr Ziętek jest specjalistą od kunikulozy i mieszkając w Lublinie, wybrałabym się do niego. Ale nie chcę być niesprawiedliwa wobec lekarki, u której leczycie, być może też ma doświadczenie.
Leczenie Bastka fenbendazolem jest jak najbardziej wskazane, u mnie też leczyłam stado.
Niedowłady po porażeniach wskutek e.c potrafią się długo cofać, warto wzmacniać jeszcze układ nerwowy witaminami z grupy B. Rozumiem, że Zuzia nie dostaje antybiotyku oprócz tego fenbendazolu?
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #646 dnia: Kwiecień 06, 2019, 22:26:44 pm »
Rybula witam i ja.My tą nierówną walkę toczymy od 3 tygodni.We wtorek,po 9 dniach pobytu oddano nam Tusię do domu.Podaję 2 razy dziennie Bactrim,Daraprim i RodiCare Pulmo.Raz dziennie Panacur (Fenbendazol),Hepatiale,VetoMune,Tolfedine i BioProtect.Do tego pól tabletki Karsivan,1/4 Mydocalm i dopajanie Bio Lapis.Mydocalm dostaje dlatego,że po lekach zwiotczających do rtg wyprostowała się całkowicie więc na próbę podali,może pomoże na skręt główki.Powiedzieli mi,że mam nie oczekiwać spektakularnych efektów z dnia na dzień.Je bardzo dużo,pięknie przybiera.Sama pije.Powolutku chodzi.Mogę spokojnie wziąć na ręce bez uczucia wykręcenia calutkiego ciałka.Ale dziś pojawił się wg mnie problem z siusianiem.Pije sporo,a nie siusia prawie wcale więc jeśli będzie się to utrzymywać to w poniedziałek rano telefon do Sowy. Kontrolę mamy mieć za ponad tydzień,ale nie ma co czekać.

Offline rybula

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Zuzia (2013) Bastek (2014)
  • Za TM: Pajda (X - 2013)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #647 dnia: Kwiecień 07, 2019, 19:37:19 pm »
Nie podajemy żadnego antybiotyku ale wspomnę pani doktor o tym przy najbliższej wizycie. Miała początkowo podawany steryd w innej lecznicy, był on kontynuowany jednak wet nie jest zwolennikiem podawania ich przy E.C. Przy ostatniej kontroli wyczuła powiększoną nerkę, z marszu miała zrobione USG a 10.04 będzie miała robione dokładniejsze USG przez radiologa specjalizującego się w maluszkach. Ogólnie to będzie dla nas sądny dzień. Udało nam się przybrać na wadze ok 200g w przeciągu tygodnia. Przeczytałam dzisiaj całe forum od A do Z i trochę nabrałam wiary w przyszłość. Przez cały okres walki z chorobą były dwa ataki i to na samym początku, kiedy jeszcze nie znałyśmy wyników badań. Od tamtej pory nie zdarzyło jej się więcej kręcić w kółko, główka też pozostała na swoim miejscu. W tej chwili tak w zasadzie walczymy głównie z wagą i zanikiem mięśni w skokach i pupie.

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #648 dnia: Kwiecień 08, 2019, 11:43:50 am »
Wczoraj już byłam z królasem w Bydgoszczy, bo nie siusiał wcale. Po ogoleniu brzuszka do USG okazało się ,że Tusia jest Tuśkiem  :icon_razz ma dużo piasku w pęcherzu, na szczęście nie zrobił się kamień. Dostaliśmy zapas zastrzyków na tydzień , zobaczymy co dalej.

Offline rybula

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Zuzia (2013) Bastek (2014)
  • Za TM: Pajda (X - 2013)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #649 dnia: Kwiecień 09, 2019, 18:20:50 pm »
Ja również byłam wczoraj na USG (przełożone z 10.04) ale u nas wygląda to dużo gorzej :( Kamica układu moczowego z obustronną niedrożnością /ograniczeniem drożności. A tak się cieszyłam, że przybrała na wadze, w nóżkach pojawiły się mięśnie i zaczęła sprawniej kicać. Robiliśmy USG na początku roku i wtedy był jedynie osad.

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #650 dnia: Kwiecień 10, 2019, 08:24:27 am »
Podstępna ta choroba i walka taka nierówna.Tak patrzę na tego mojego królasa i myślę kiedy zacznie się polepszać.W klatce sobie radzi,chodzi powoli,przewraca się to podniesie tyłek.A jak chcę puścić poza klatką to ma kręćka.Zaczął stawiać się przy podawaniu leków,nabrał masy to fika.

Online joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34331
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Tosia, Baks, Baron, Frycek
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017), Szarunia (19.02.2019), Trusia (8.04.2019)
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #651 dnia: Kwiecień 20, 2019, 21:23:42 pm »
Asiu, poza klatką załapuje stresa i przez to się kręci. Objawy nasilają się wraz ze stresem, więc frustrujące to jest. Niemniej ja wiem na pewno, że może się udać, bo naprawdę często się udaje!
Wirtualny opiekun


Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline AsiaK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 13
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kruszwica
  • Moje króliki: Tusiek
Odp: E.cuniculi
« Odpowiedź #652 dnia: Kwiecień 20, 2019, 21:37:12 pm »
Musi się udać! Robię wszystko,żeby tak było.Chociaż czasami łapie mnie ta myśl,że może nie ma sensu.Ale jak po podaniu leków wchodzi mi na nogi i się podkłada do głaskania to wiem,że warto.