Autor Wątek: Mój króliś atakuje  (Przeczytany 2561 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

aggnez

  • Gość
Mój króliś atakuje
« dnia: Luty 01, 2006, 10:30:52 am »
Od jakis 3 dni mój królaś oszalał Zaczał mnie atakowac Wiem ze to normalne u królików Tylko że mój królaś jest bardzo milusi. Lubi przyjsc sie połasic poprzytulac jest spokojny. Natomiast od trzech dni kiedy probuje zebrac jego bobki które zostawi gdzies poza kuweta atakuje mnie NIe wiem czemu to robi.. Byc moze znaczy teren Ale bobkami a nie moczem?? Czy to mozliwe?? I jak temu zapobiec?? Czy kastracja jest jedynym rozwiązaniem Królas ma dopiero niecałe 5 miesięcy...

ulpu

  • Gość
Mój króliś atakuje
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 01, 2006, 10:54:28 am »
Skoro ma 5 miesięcy, to dojrzewa i przez to może zrobił się bardziej terytorialny i agresywny. Czasem ta agresja przechodzi razem z okresem dojrzewania, więc kastracja nie musi być jedynym rozwiązaniem.

Pytanie jeszcze, czy mówiąc o bobkach i kuwecie masz na myśli, że są w klatce, czy poza nią? Jeśli w klatce i próbujesz sprzątnąć bobki to po prostu może go drażnić, że ingerujesz w jego najbliższe otoczenie. Jeśli poza klatką, to przyczyna może być podobna. Króliki czasem znaczą teren bobkami. Może Wincenty uznał, że całe pomieszczenie to jego teren?

Myślę, że takie zachowanie nie powinno być długie, pewnie za parę/kilka dni mu przejdzie :)

lavirien

  • Gość
Mój króliś atakuje
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2006, 14:36:13 pm »
mój króliczek też się złościł, jak sprzątałam jego bobki, potrafił pod sam koniec zamiatania wziąć szufelkę w zęby i wywalić wszystko z powrotem na podłogę ;-) nie lubił chyba też szczotki do zamiatania - atakował ją, gryzł i podrzucał ;-) po jakimś czasie mu przeszło, potem robił to sporadycznie, nie był wykastrowany

aggnez

  • Gość
Mój króliś atakuje
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 01, 2006, 21:30:17 pm »
Mam na mysli bobki ktore zostawial w pokoju poza kuweta i klatka Przypuszczam ze to faktycznie dojrzewanie

spacefrog

  • Gość
a moja Łucja...
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 07, 2006, 16:28:29 pm »
moja Łucja tez rzuca szufelka i atakuje zmiotke!Strasznie nerwowe stworzenie... Wogole to zauwazylam pewna prawidlowosc w jej zachowaniu.Nazywam to przyjaznymi i nieprzyjaznymi dniami,nawet w miare regularnie sie powtarzaja.W przyjazne dni jest jak aniolek - sama idzie do klatki spac,jest w miare cicha,nie gryzie,umie sie zajac sama soba,nie sika gdzie popadnie,ciagle chce sie misiac i glaskac.natomiast w nieprzyjazne dni - fuka,atakuje,rzuca wszystkim,trzeba miec przy niej cztery pary rak i oczy dookola glowy,sika,gubi bobki,ucieka,chowa sie,atakuje i ogolnie nic jej sie nie podoba. POwoli zaczynam sie rpzyzwyczajac!Wy tez zacznijcie,hihi

Betka

  • Gość
Mój króliś atakuje
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 18, 2006, 22:45:20 pm »
A u mnie są objawy zazdrości:)
Moja królica zaczyna być miła, jak lata po pokoju - nawet podchodzi do nogi, a to prawdziwy dzikus:) Fukanie zaczyna się dopiero, jak do zabawy dołącza pan królik:) Wtedy panienka robi się kapryśna i już nie ma podchodzenia, a tylko fukanie i ataken:)

kaatka79

  • Gość
Mój króliś atakuje
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 03, 2006, 12:56:17 pm »
Mój Baksiu atakuje mojego męża kiedy ten wraca z pracy i próbuje sie ze mną przywitać. To jest czasami nie do wytrzymania, bo nawet potrafi ugryść męża w piętę.Po całym ataku podchodzi do mnie i znaczy mnie swoją brodą, tak jak bym była tylko jego. :D