Autor Wątek: Żywienie królika młodego  (Przeczytany 68230 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #140 dnia: Grudzień 08, 2012, 13:55:30 pm »
a czy w tym wieku nie powinna byc jakas specjalna karma a nie taka ze sklepu ?
ostatnio widzialem cos takiego w postaci czarnej pasty podawanej w strzykawce ..... taka jak dla chorych i w ciezkim stanie zwierzakow
rozgryzanie jakiejkolwiek karmy IMHO jest bez sensu bo uklad pokarmowy nie jest jeszcze wystarczajaco wyksztalcony

drosera, dziekuje ....
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #141 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:16:00 pm »
Nie rozumiem za co mi Andy dziękujesz? Czy to może taka ironia, że niby nie powinnam się pytać na forum o rady?
Z tego co się dowiedziałam, taka specjalna karma nie jest wskazana jeśli maluch jest w stanie sam gryźć granulat, a ten mój sobie z tym radzi. Jako że już jadł go u hodowcy, to jest do niego przyzwyczajony i nic się nie powinno dziać. A wszelkie zmiany będę wprowadzać powoli -  nowy granulat najpierw podam ze dwa chrupki, będę obserwować czy wszystko ok, a poźniej powoli będę wycofywać stary wprowadzając nowy.
No i kupię mu jeszcze jakieś inne suszone ziółka, tak jak radzicie.
Jeszcze raz, dzięki za rady i pomoc!
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2012, 14:21:03 pm wysłana przez drosera »

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33894
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #142 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:19:12 pm »
Suszki, jak pisały Zgaga i Eni, są bezpieczne dla malucha, potrafi ich mnóstwo wciągnąć. Dobrze, że masz babkę, to i tak najulubieńsze ziółko uszatych. Cuni pro jest twarde, ale może zechce zjeść.
A bobków nie musi być dużo, ważne, zeby pozbierane z 2-3 dni.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #143 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:47:01 pm »
Nie rozumiem za co mi Andy dziękujesz? Czy to może taka ironia, że niby nie powinnam się pytać na forum o rady?
Z tego co się dowiedziałam, taka specjalna karma nie jest wskazana jeśli maluch jest w stanie sam gryźć granulat, a ten mój sobie z tym radzi. Jako że już jadł go u hodowcy, to jest do niego przyzwyczajony i nic się nie powinno dziać. A wszelkie zmiany będę wprowadzać powoli -  nowy granulat najpierw podam ze dwa chrupki, będę obserwować czy wszystko ok, a poźniej powoli będę wycofywać stary wprowadzając nowy.
No i kupię mu jeszcze jakieś inne suszone ziółka, tak jak radzicie.
Jeszcze raz, dzięki za rady i pomoc!

ironia ? lol ... a po co ?  :icon_lol
dziekuje za to ze sie interesujesz i pytasz .... na kazdym mozliwym froncie bo maly musi miec inne traktowanie
duzo osob by temat olało  

a co do karmy, no coz, ja sie az tak nie znam aby rady takie dawac ale IMHO jesli ktos ma niewyksztalcony uklad pokarmowy tzn ze nie moze czegos takiego jeszcze jesc, tego czy innego ... wlasnie z powodu slowa "niewykszałcony" stad tez bardziej zamienniki karmy, i jednocześnie to co sie latwo lub duzo latwiej przyswaja niz w przypadku normalnej karmy

to co jest napisane na worku w sklepie lub to czym karmil hodowca ma sie czesto jak piesc do nosa .... w sklepie zalecenia sa dla wiekszych lub duzo wiekszych (=starszych) maluchow, a hodowca .... to nie wymaga komentarza nawet ....  
« Ostatnia zmiana: Grudzień 08, 2012, 14:52:13 pm wysłana przez andy_wawa »
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline Branwen

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1681
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #144 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:51:28 pm »
Drosera mój uszak jest od tego samego hodowcy. Po tej karmie z ziarnami dostawała rozwolnienia więc powolutku zmieniłam na CP. CP ma duże pałeczki więc rozcinałam je nożem wzdłuż i wtedy mała dawała sobie z nimi lepiej radę. Ale miała 7 tygodni więc była nieco starsza. Dziwię się że Pan K. sprzedał takiego maluszka :(
Potworki zapraszają do swojej galerii: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13287.0.html

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #145 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:54:52 pm »
no i wlasnie, to jest sposob dla wiekszosci na "biznes jest biznes" ... a co go obchodza zwierzaki
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #146 dnia: Grudzień 08, 2012, 14:58:43 pm »
a co do karmy, no coz, ja sie az tak nie znam aby rady takie dawac ale IMHO jesli ktos ma niewyksztalcony uklad pokarmowy tzn ze nie moze czegos takiego jeszcze jesc, tego czy innego ... w;lasnie z powodu slowa "niewykszałcony"
stad tez bardziej zamienniki karmy, i to co sie latwo lub duzo latwiej przyswaja

Andy, króliczątka tak od 2 tygodnia uczą się jeść stałe pokarmy i takie 4-ro tygodniowe już jedzą sporo sianka i czego im tam dawał, dlatego wielu hodowców je oddziela od matek. Ten ma prawie 6 tygodni,  w tym wieku matka już zwykle nie dokarmia mlekiem, maluch pałaszuje wszystko sam, a królik się przy mamie socjalizuje, uczy się myć, zachowań, języka króliczego, etc. Ma wykształcony układ pokarmowy, tylko jest delikatny - dlatego nie powinien jeść nic świeżego (taki mieszkający przy mamie i we właściwych warunkach jadłby to, co mama, wiec i świeże wcześniej), nie powinien mieć zmienianej gwałtownie diety i trzeba uważać na wszelkie infekcje, stres i pasożyty - bo to niebezpieczne w tym wieku.

Wprowadzanie teraz karm ratunkowych czy z powrotem mleka mija się z celem - którym jest usamodzielnianie oraz uodparnianie malucha i poszerzanie mu jadłospisu o zdrową żywność.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #147 dnia: Grudzień 08, 2012, 15:03:08 pm »
Eni, dziekuje bardzo ..... za odpowiedz
bylem przekonany iz w wieku 5-6 tyg uklad pokarmowy futrzaka jest jeszcze "w drodze"
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #148 dnia: Grudzień 08, 2012, 15:05:32 pm »
Andy OK, spoko, przez internet czasem trudno wyczuć intencje piszącego... :) Wiem, że to co dawał hodowca to wcale nie musi być i zapewne nie jest zdrowe dla królisia, ale zazwyczaj już od maleńkości króliczki skubią to co je ich mama. Więc jeśli w hodowli dawali tę karmę, to maluch już ją zna i pewnie jego brzuch jest w miarę do niej przystosowany. Wiadomo, jest jeszcze mały, ma delikatny brzusio, ale jednak już jest w stanie trawić pokarmy inne niż mleko. Na szczęście głównie chrupie sianko, a to akurat bez wątpienia mu nie zaszkodzi.
A pytam na wszystkich możliwych frontach, bo im więcej informacji dostanę od różnych osob, tym więcej będę wiedzieć. Wolę się 100 razy upewnić żeby nie porobić jakichś błędów. Napisałam też do Ogonka i pani doktor mi przed chwilą odpisała. Nie wiem czy wypada wklejać prywatny list, ale chyba nic się nie stanie jeśli to zrobię, a może ktoś z tych informacji jeszcze kiedyś skorzysta.

Witam,
 Wiek w którym odsadza sie króliki to 4-6 tyg, więc teoretycznie Pani królik nie jest za młody, jeżeli faktycznie ma 5 tygodni. Zdecydowanie podstawą jego diety powinno byc sianko i suszone liscie więc powinien ich mieśc pod dostatkiem (suszone liscie proszę pomału wprowadzać do jadłospisu, na początek kilka listkó i z każdym dniem coraz więcej). Jeżeli chodzi o granulat, to dobrze żeby przez jakis czas po przeprowadzce do Pani dostawał ten sam co u hodowcy, żeby zmiana karmy nie była dodatlkowym stresem. Po około 2 tygodniach, może Pani stopniowo dosypywać do starego granulatu lepszy i po mału królika na nową karme przestawiać. Od około 2 m-ca życia może Pani też zacząć pomału wprowadzać zieleninę (natkę pietruszki, koperku itp) i warzywa i owoce. Na początku w bardzo małych ilosciach i stopniowo coraz więcej.
Probiotyk może Pani dodać do wody, ale lepiej jest nawet podać królikczowi od razu do pyszczka np. za pomocą małej strzykawki. Może to być Lakcid lub inny ludzki probiotyk, na początek po 1/3 dawki dla ludzi co 1-2 dni przez tydzień.
Jeżlei królik czuje sie dobrze, ma apetyt, robi ładne kupy i przybiera na wadze, to może Pani poczekać z pierwszą wizytą, aż królik się u Pani zaaklimatyzuje i może jak będzie trochę cieplej na dworze.

Pozdrawiam,
lek. wet. Agnieszka Wdowiarska
 /jeśli ktoś uważa że powinnam ten list  usunąć, bo to naruszenie prywatności, to dajcie znać, to wyedytuję posta/


Branwen, w końcu nie kupiłam u Pana K. Rodzice znaleźli hodowlę baranków karzełków koło wawy i się na nią uparli. Hodowca jest zrzeszony w ogólnopolskim związku hodowców królików rasowych i drobiu ozdobnego, twierdził że maluchy mają 7-8 tyg. A jak mi go przywiezli to zajrzałam w rodowód, a tam data ur 30.10 :/ Taki to fajny "hodowca" :/

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #149 dnia: Grudzień 08, 2012, 15:09:54 pm »
to wlasnie byl "wyklad" o ktorym pisalem niedawno .... i bardzo dobrze jest to napisane (przez lekarza)
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #150 dnia: Grudzień 08, 2012, 17:26:26 pm »
Słuchajcie, jak już Was tak męczę, to powiedzcie mi jeszcze proszę - po czym rozróżnić czy uszak zgrzyta zębami z przyjemności czy z bólu? Jak go głaszczę, to słyszę takie delikatne zgrzytu zgrzytu, a teraz jak leżał i przysypiał, a ja podeszłam i zaczęłam do niego mówić, to też usłyszałam że tak cichutko zazgrzytał. Chciałabym wierzyć, że tak mnie lubi, że zgrzyta na dźwięk mojego głosu, ale wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne :/

I jeszcze jedno pytanie -  czy uważacie że poidełko ma na dobrej wysokości, czy trochę mu podwyższyć?


Uploaded with ImageShack.us

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33894
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #151 dnia: Grudzień 08, 2012, 17:32:40 pm »
Wg mnie poidło może być o szczebel wyżej.
A co do zgrzytania, to może mamłać pyszczkiem czy zgrzytać przy różnych okazjach, ale miłych, Takie delikatne pozgrzytywanie różni się diametralnie od zgrzytania z bólu, które jest znacznie silniejsze i głośniejsze. Słyszałam od moich uszu oba typy, niestety, i uwierz, że od razu będziesz wiedziała, kiedy zazgrzyta z bólu (życzę Ci oczywiście, żebyś nigdy tego nie usłyszała!)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #152 dnia: Grudzień 08, 2012, 17:49:34 pm »
Dzięki, to podniosę mu poidełko.

Mój poprzedni królik właściwie nigdy nie zgrzytał, dlatego tak się dziwię. ;)
W ogóle -  ten zachowuje się zupełnie inaczej niż poprzedni, jest spokojniejszy,więcej śpi, ale za to dużo rzadziej się myje :D Tamtego wystarczyło dotknąć do nosa, to musiał się później wyszorować cały od czubków uszu do końca ogona :D A ten jakoś sporadycznie trochę się podmyje, jakoś tak od niechcenia...

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4779
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #153 dnia: Grudzień 08, 2012, 18:04:50 pm »
Królik zgrzyta zębami z przyjemności , także  zachęca w ten sposob ciebie do głaskania .Właśnie skojarzył tę przyjemność ( głaskanie)  z twoja osobą . Natomiast z bólu to jest to raczej takie szybkie postukiwanie górnych i dolnych zębów , takie szczękanie .

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #154 dnia: Grudzień 08, 2012, 22:51:14 pm »
Rany, co chwila mam nowy problem... Ratunku!
Dziś po raz pierwszy maluch odważył się wyjść z klatki. Zwiedził całe mieszkanie, poczuł się pewnie, pogryzł mi dywanik, zasikał łóżko,chodził za mną jak piesek. Ale teraz przyszła pora kiedy stwór musi zostać zamknięty w klatce (boję się go wypuścić na noc, mógłby zrobić sobie jakąś krzywdę). I jest wielki protest, szarpanie zębami klatki, skakanie, różne kreatywne pomysy "jak by tu się wydostać", czyli włażenie na swój domek i spadanie z hukiem, wywalanie paśnika do góry dnem i włażenie na niego, rozkopywanie żwirku z kuwety...
Czy tak będzie już zawsze? Czy on się przyzwyczai do tego, że na noc jest zamykany, a w dzień może sobie biegać?

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #155 dnia: Grudzień 08, 2012, 23:04:15 pm »
Może poszperaj trochę na forum - jest wyszukiwarka. Bo to nie jedyny królik na świecie, który tak reaguje.

To częste, szczególnie, gdy klatka jest za mała a zwierzę nie wyszalało się w dzień - maluchy trudno zmęczyć. Ale niektórym akurat walenie w pręty i kopanie zostaje na całe życie, nawet jak klatka otwarta :/ W zagrodzie u mnie już nie męczą prętów, za to skupiają się na zjadaniu wszystkiego, z naciskiem na niejadalne :(

Królik uczy się szybko rozkładu dnia opiekuna. Można go też eksmitować z klatką do innego pomieszczenia na noc. Gałązki, rolki od papieru i inne akcesoria zajmujące, spacer przed snem oraz lekkostrawne jedzonko na noc. Niewiele więcej da się zrobić - taki urok zwierząt aktywnych o zmierzchu i świcie.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline Pan_Krolik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Moje króliki: Carbonita, Chawa
  • Pozostałe zwierzaki: scury scury ... muczo scury
  • Za TM: Andy
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #156 dnia: Grudzień 08, 2012, 23:05:54 pm »
IMHO daje znac ze jego zdaniem byl za krotko poza klatka, z tego co ja obserwuje to na tym forum wiekszosc ludzi stara sie dac mozliwosc wybiegania sie zwierzakom, lub nie zamyka ich w klatce na noc .....

przyzwyczai ? kazdego mozna na sile przyzwyczaic ... ale wtedy bedzie i smutny i nieszczesliwy, wiec jaki jest sens przyzwyczajania ?!

ale widac ze jest szansa ze krolik bedzie charakterny .... i, dla jasnosci, moim zdaniem nie mozna odmowic krolikowi podstawowych wygod, jak swoiste "wyjscie na dwor"
mozna go uczyc, czy raczej starac sie uczyc od malego ale to jest zmudna praca  
"wake (call) me when u need me" HALO 4

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #157 dnia: Grudzień 08, 2012, 23:13:47 pm »
ech... spróbuję przez kilka dni go przyzwyczajać, może skojarzy że jak światło gaśnie to klatka jest zamknięta...
Bardzo bym nie chciała żeby był nieszczęśliwy, ale na razie za bardzo się o niego boję żeby go wypuścić na noc.
A charakterek to chyba on faktycznie ma... Od momentu kiedy odważył się wyjść z klatki kompletnie przestał się czegokolwiek bać -  taki maluch, a nic nie jest w stanie go przestraszyć. Moja mama włączyła odkurzacz, a on tylko zastrzygł uchem i nawet nie przerwał skubania dywanu (btw, chyba muszę ten dywan zlikwidować, bo gotów się zatkać tymi kłakami!). Coś czuję, że jeszcze nieźle mi ten łobuz da w kość :D

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33894
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #158 dnia: Grudzień 09, 2012, 10:24:06 am »
Moje doświadczenie jest takie (z czasów, kiedy moje dwie króliczki były zamykane na noc w klatkach - tylko na noc. Teraz towarzystwo jest bezklatkowe, nie licząc 4 miesięcznego Gacka, który docelowo też nie będzie trzymany w klatce): na początku są protesty, ale jak królik odkryje, że na nic się nie zdają, to daje sobie spokój z szarpaniem klatki. Wznawia działalność o świcie - i tego moich dziewuszek nie oduczyłam, po prostu trzeba je było wypuścić.
Nie uważam, żeby zamykanie królika do klatki było jakimś przestępstwem (choć zagródka o niebo lepsza i to też Ci polecam, o ile chcesz/musisz króla odgrodzić od reszty mieszkania) - byle zapewnić mu za dnia/pod naszą nieobecność dużo ruchu i bodźców.
Małe króliczki są straszliwie aktywne i mają niespożytą energię - później im mija i się uspokajają, szczególnei po sterylce/kastracji. Ale czas szaleństw przed Tobą :) Byle tylko maluch był zdrów!
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline drosera

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 174
Odp: Dieta dla malucha- pomocy
« Odpowiedź #159 dnia: Grudzień 09, 2012, 10:40:33 am »
Chyba rozważę zakup zagródki faktycznie. Będzie mieć więcej miejsca w nocy do kicania. Protesty ustały w końcu, ale jak rano zajrzałam go klatki to złapałam się za głowę. Zrobił tam istny armagedon, widać się biedak nudził... A co najgorsze, posiekał ząbkami  żwirek z kuwety, mam nadzieję, że mu to nie zaszkodzi! W ogóle on wszystko gryzie i jestem mocno niespokojna, że mu się coś od tego stanie. Nie ma dla niego znaczenia -  czy to gumowy klapek, czy prześcieradło, czy noga od stołu, czy futrzasty dywan -  wszystko znaczy tymi małymi ząbkami. Wszystkie króliki tak robią i nic im się od tego nie dzieje...?