Autor Wątek: Agresja u Puszka  (Przeczytany 3234 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Libra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Kobieta
Agresja u Puszka
« dnia: Luty 12, 2011, 11:31:07 am »
Witam. Mój królik Puszek ( jak imie wskazuje samiec ) ma już 4 latka i jest agresywny, szczególnie kiedy go karmię.Ostatnio ugryzł mnie w palec, a dziś znowu urwał pół mojego paznokcia. Słyszałam, że trzeba lekko przyciskac główkę do ziemi, ale on stawia opór i tutaj 'lekko' raczej lekkim nie byłoby. Kilka razy wyprowadził mnie z równowagi i 'troszkę' mu się dostało, a podobno króliki są pamiętliwe i czuję się winna, chciałabym to zmienic. Myślę też, że to w większosci wina taty ponieważ bawi się z nim bardzo niedelikatnie, straszy go. Kiedyś wychodził z klatki cały dzien, ale kiedy miał chorą łapkę musial siedziec cały czas wklatce, aby nie pogorszyc infekcji. Teraz wychodzi codziennie po godzinę lub pół, czy to też może byc problem agresji? Na końcu chciałabym jeszcze dodac iż uszatek jest nie kastrowany. Bardzo proszę o radę, chciałabym, aby czuł się szczęśliwy i bezpieczny, a ja nie musiała bac się o palce :icon_razz Dziękuję z góry za wszystkie rady  :heart
Pusio żyje już:

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 12, 2011, 11:46:12 am »
'troszkę' mu się dostało
Myślę też, że to w większosci wina taty ponieważ bawi się z nim bardzo niedelikatnie, straszy go.
Przeczytaj to co napisalas jeszcze raz i bedziesz miala odpowiedz. Jesli stosujesz wobec niego kary cielesne, inny domownik go straszy, to jak mozesz oczekiwac od krolika tego, ze bedzie przyjacielski i wyluzowany? krolik to z natury plochliwe zwierze. Wiec jesli jeszcze ktos dodatkowo funduje mu takie 'atrakcje' to ja sie nie dziwie, ze on gryzie. Tez bym gryzla.
Czy z lapka jest juz ok? czy mozesz go wypuszczac na dluzej, bo pol godziny i godzina to zbyt krotko jest.

Offline Libra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 12, 2011, 11:52:53 am »
Tak wiem, że nie najlepiej miał, po prostu to była chwila, dlatego teraz próbuję to naprawic, mam nadzieję, ze nie jest za późno. A z łapką już bardzo dobrze, będę go wypuszczac na dłużej :)
Pusio żyje już:

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 12, 2011, 11:59:21 am »
Zadnego zwierzecia nie mozna bic, szarpac, ani nic z tych rzeczy. Przemoc w niczym nie pomoze, wrecz zaszkodzi. Zreszta nie traktujmy zwierzat tak jakbysmy sami nie chcieli byc traktowani.
Musisz stanowczo powiedziec tacie, zeby nie straszyl krolika, ze to tez jest znecanie sie nad zwierzeciem, bo krolik nie czuje sie bezpieczny we wlasnym domu.
U krolikow nie ma ograniczenia, jesli chodzi o wypuszczanie z klatki. Musi biegac poza klatka najdluzej jak sie da. Sa kroliki, ktore mieszkaja bezklatkowo.
Jesli podgryza cie podczas karmienia, to moze dlatego, ze mysli, ze nie dostanie, albo nie moze sie doczekac. jesli wkladasz miseczke do klatki, to poczekaj az krolik z niej wyjdzie. Ja zawsze stawialam miseczke obobk klatki i potem otwieralam klatke. Wiec krolik nawet rozochocony nic nie mogl mi zrobic. Wiele krolikow nie lubi jak sie cos robi w klatce, sprzata itd. Dlatego trzeba ograniczac czynnosci, ktore go moga draznic. Np. sprzatac jak krolik jest na wybiegu, zeby sie nie stresowal.

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Agresja u Salsy
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 12, 2011, 12:30:20 pm »
Przepraszam, że tak się wtrynie do tematu, ale ostatnio też mam problem z agresją mojego królika  :bejzbol Nie chcę tu wylewać swoich żali, ale ostatnio mam sporo problemów zdrowotnych moich świnek, poza tym jestem zabiegana i ciągle chodzę zmęczona, przez to też trochę poddenerwowana. A moja Salsa bezczelnie zaczęła mnie gryźć. Nie mocno - nie przecina skóry, ale łapie zębmi co jest bardzo nieprzyjemne jak się domyślacie. Dziwi mnie to bo zawsze była bardzo łagodna, za to druga królica Shila była agresywna - Shila nigdy mnie nie ugryzła, a Salsie się zdaża jak np biorę ją na ręce by wróciła do klatki :( Może nie powinnam tego robić, ale Shila sama wraca do klatki jak widzi, że zaczynam ścielić łóżko, a Salsa nie. . . I ni mam jak ją zachęcić do powrotu. Inna sytuacja jak zaczynam obcinać pazury. . . Gdy tylko biorę ją na ręce nie tylko łapie zębami, ale też straszliwie się rzuca, a wcześniej tak nie było. . . Pomóżcie  placzek

Offline Misokyaa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3206
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Don Pedro Karramba i Pan Śledź
  • Za TM: Truffel, Fizia-Makrela
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 12, 2011, 12:39:48 pm »
Shoti agresja u królików nie bierze się z niczego, zwykle jest to problem hormonalny lub zdrowotny więc wizyta u weta byłaby wskazana i ewentualna sterylizacja.
W innym temacie pisałaś, że nie poświęcasz królikom tyle czasu co dawniej, może to jest problem? Salsa mogła zwyczajnie zdziczeć.

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 12, 2011, 12:41:59 pm »
No ona ma problem z nosem. Niestety niewiele da się zrobić bo bakterie które ma w nosie "nabrały" pewnego rodzaju pancerzyka i nie reagują na żaden antybiotyk, a sterylka miała być jak nosek będzie zdrowy. Może i racja, że to przez to, że mało czasu jej poświęcam, ale gdy siadam na łóżku obok niej to daje się normalnie głaskać  :hm:
Chyba nigdy nie będzie mi dane zrozumieć te uszaste istoty
A jak jej się nie da wyleczyć to już zawsze będzie taka? A jeśli zdziczała, to Shila nie zdziczała by przy okazji? Kurczę ja już nie wiem :(
Pomóżcie, co mam zrobić? Chciałabym, żeby była szczęśliwa.
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2011, 13:12:40 pm wysłana przez shoti1910 »

Offline Libra

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 103
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresja u Puszka
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 12, 2011, 20:02:58 pm »
Shoti1910 ciebie przynajmniej nie gryzie tak mocno, jak mój Puszek mnie ugryzie to mam bardzo mocno krwiawiącą ranę, która potem ropieje i na końcu się dopiero leczy. Dzisiaj jak już mówiłam odgryzł mi pół paznokcia, a kiedyś przedarł się przez gruby materiał...
Tocha dziękuję za rady, na pewno z nich skorzystam :)
Pusio żyje już: