Autor Wątek: Zachowania seksualne i terytorializm czyli dojrzewanie płciowe uszaka  (Przeczytany 80958 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline makareska

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 61
Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #140 dnia: Kwiecień 17, 2012, 08:42:12 am »
Mam problem z samczykiem.Nie wiem o co chodzi, może ktoś się już spotkał z takim problemem.  :hmmm :hmmm

Mam samiczkę wysterylizowana w 2010r. i samca wykastrowanego też w 2010r. Po tych zabiegach w domu był spokój. :icon_biggrin Aż do marca tego roku! Samczyk zaczął bzyczec i napastować samiczkę.  :icon_frownCzasami gania ją cały dzień i całą noc. A czasami tylko trochę wieczorem. Jak to możliwe? Weterynarz powiedział, że raczej tak nie powinno być.

Czy ktoś może mi pomóc?? :blaga: :blaga: :blaga:



Offline SiM:)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1839
  • Płeć: Kobieta
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #141 dnia: Kwiecień 17, 2012, 09:41:46 am »
Ja mam to samo. U nas byly zabiegi w sierpniu, a moj Sysek codziennie rzuca sie na Mango i tez sie ganiaja w kulko bo biedna Mango ucieka :) Mi sie wydawalo ze to normalne, na poczatku sie przerazilam ale jak zobaczylam ze jajec nie ma, to uznalam ze nie ma sie czym przejmowac raczej :P

Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #142 dnia: Kwiecień 17, 2012, 11:34:22 am »
U nas krole tez po kastracji i to Jozka czesciej sie dobiera do Ignasia :diabelek ja mysle, ze to jednak silny instynkt. Wiosna, te sprawy. Albo przypominaja sobie miejsce w hierarchii. Wiem, ze Ignas czasem tez probuje wlazic na Jozke, ale ona szybko go ustawia do pionu ;)

Offline makareska

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 61
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #143 dnia: Kwiecień 18, 2012, 07:08:21 am »
A już się bałam, że Dżony zwariował!  :dookola:

Tylko szkoda mi Cykorii. Ciągle musi uciekać od niego! A ten biega za nią i bzyczy!  :piesek:



Offline Tocha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5626
  • Płeć: Kobieta
  • Tam dom Twój gdzie królik Twój... I bobki jego ;)
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #144 dnia: Kwiecień 18, 2012, 09:03:24 am »
U nas to Ignas jest molestowany. Jozka nawet wlazi mu na glowe. Czasem juz zwiewa, gdy ta sie do niego zblizy ;) Jak widze co sie dzieje, to je uspokajam, siadam z nimi i zaczynam glaskac. Wtedy ona sie na troche wycisza i 'zapomina' co chciala zrobic.

Offline kasiagio

  • Global Moderator
  • ****
  • Wiadomości: 1861
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Maki
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #145 dnia: Kwiecień 18, 2012, 09:41:32 am »
Jak najbardziej wiosna idzie , Maki jest kastratem już dobre 1,5 roku a na wiosnę bzyczy i robi ósemki dookoła moich stóp ( no i chyba chce pokazać ,że tu rządzi bo Tidze też nie daje spokoju :P   ) 



Nie ma Zwycięzców ani Wygranych są tylko cierpiące  potrzebujące pomocy zwierzęta !!

Offline makareska

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 61
Odp: Gwałty po kastracji!!
« Odpowiedź #146 dnia: Kwiecień 20, 2012, 13:21:08 pm »
To znaczy mam się nie martwić, tylko zaakceptować  :>  :oh:  hehehhehe  :]

Dzięki za pomoc :przytul: :przytul:



Offline Catanzaro

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Bieganie koło mnie i "chrumkanie","bzyczenie"
« Odpowiedź #147 dnia: Maj 27, 2012, 15:50:41 pm »
A w zwiazku z tym jakie np "niespodzianki" mnie czekaja ?
wyłacznie wesołe :)
Bzyczenie i chrumkanie to dopiero wstep, pojawia sie gwałty (samice też to robią), wyjątkowe znaczenie terenu, powietrzne skraplanie moczem wszystkiego, bobki wszędzie i to bardzo aromatyczne, gniazdo w miejscu niespodziewanym...  Opisywałam już kiedys w któryms z wątków jak to rano troche zaspana szłam sobie do króliczego pokoju ze świeżuteńką kawulą pachnącą i taka jak lubie i nagle bęc, sik uszaty z półobrotu i kropelki ląduja prosto w kubku z moim pobudzaczem :) Otrzeźwiałam bez kosztowania napoju

chyba dzięki powyższej wiadomości znalazłam odpowiedź na moje pytania  :hura: Chciałam założyć nowy wątek, bo do tej pory żaden inny nie pasował, ale widzę, że dla pewności mogę się tu podłączyć :)
Moja królica ma ok. 6 miesięcy (6-7, nie wiadomo dokładnie). Jak ją kupiłam (miała ok. 2 miesięcy) mieliśmy małe problemy zdrowotne - uszak miał świerzb z zoologika (na tyle mocny, że ucho rozdrapała sobie do krwi, zdarła futerko i skórę) + przeziębienie i skończyło się serią zastrzyków, myciem w specjalnym szamponie, oczyszczaniem uszu i łebka płynem od weta, smarowaniem, podawaniem wit. C i jakimiś tam kapsułkami z witaminami.  Na szczęście udało nam się z tego wyjść :) Później wszystko było ok. Nauczyliśmy małą załatwiać się w kuwecie, przez wiele miesięcy dosłownie chyba tylko 3 razy załatwiła się gdzieś indziej (na łóżko :/). Niestety futrzak jest humorzasty i ma poprzestawiane pory czuwania, tj. w nocy chce biegać, a w dzień spać, więc jak wypuszczałam ją w dzień, to potrafiła od 12 do 18 spać pod łóżkiem, później panna wychodziła, siku w klatce i dopiero zaczynała skakać. Jak o 23 lądowała w klatce to zaczynało się tupanie, gryzienie prętów itd.   :icon_evil Bywało, że klatka stała w drugim pokoju, a ona o 2 czy 3 w nocy przez godzinę tupała tak głośno, że nie dało się spać (dobrych parę razy mało zawału nie dostałam jak mnie wybudziła w ten sposób). Jestem na nią zła za to i tego w niej nie lubię.
No ale do rzeczy...
Tydzień temu byliśmy u weta na szczepieniu i odrobaczaniu (profilaktycznym). Wszystko poszło ok. Później wypuściliśmy małą po raz pierwszy na dwór - kicała jak szalona, skakała z pół metra do góry, jak nie więcej. Innego dnia znowu byliśmy na dworze, ale była już mniej zadowolona. Codziennie dostaje trawkę, przez co nie rusza już siana. W każdym razie mniej więcej właśnie od tygodnia cały czas plącze się wokół nóg, skacze, robi koła - wszystko było ok, gdyby nie to, że ona jest strasznie natrętna i jak idę do kuchni, to ona za mną, a boję się, że będę szła z gorącą herbata i niechcący ją obleję czy coś takiego... Raz delikatnie ją kopnęłam (właściwie puknęłam), bo ona przemieszcza się tak szybko, że nie sposób zawsze ją dostrzec - obracasz się, stawiasz nogę na ziemi a pod tobą królik. Nic jej się nie stało, ale kurcze boję się, że ją zdepczę. Jest tak natrętna, że nie da się przy niej chodzić. Do tego oczywiście dołączyło te całe - jak Wy to nazywacie - bzyczenie/chrumkanie (w jej przypadku raczej nazwałabym to grzechotaniem). Odgłos jest śmieszny, nie przeszkadza mi. Tyle, że także od tygodnia strasznie od niej śmierdzi  :icon_curve No nie idzie wytrzymać jak jest w pobliżu... Kuwetę zmieniam jej codziennie, co parę dni przemywam. W klatce ma czysto (żwirek tylko w kuwecie), wszystko jak trzeba. Kolejna sprawa - nie ma apetytu. Jedyne co chce jeść to trawa a od wczoraj nie mam jak jej zerwać, ponieważ WSZYSTKO skosili. Za tydzień przenosimy się do innego miasta, mam tam dom z ogródkiem to sobie polata, a trawę zerwę jej z pola. Jednak teraz je bardzo mało - skubnie trochę karmy (versale Laga czy jakoś tak, jest dobra), marchewki nawet nie ruszyła, dostała pół małego jabłka - jadła to całą noc  ??? podobnie jest z innymi warzywami i gałązkami (które zawsze znikały w przeciągu paru godzin). Aa i do tego wszędzie robi bobki (takie bardziej mokre niż zawsze), co doprowadza mnie do szału z tego względu, że wynajmuję pokój w mieszkaniu, którego właścicielka nie życzy sobie żeby królik biegał poza klatką (oczywiście biega, tylko jak przychodzi to ją chowam), a nie nadążam nad zbieraniem tych bobków i obawiam się, że czegoś nie zauważę przez co babka dowie się, że królica biega. Kolejna sprawa - niby to samiczka, ale ona intensywnie kopuluje mojego pluszowego miśka!  :wow Nie mówiąc już o tym, że zdaje mi się, iż czai się na mnie. Tak trochę nie jest sobą.
Zapewne poradzicie sterylkę - od razu mówię, że jeszcze się nie zdecydowałam, a zanim to nastąpi muszę znaleźć nowego weta, który będzie się znał na królikach. Wyprowadzamy się z tego miasta (tutaj mamy fajną panią wet., zna się na królach, ale ona akurat jest raczej przeciwko sterylce), a nie chcę dać królika pod nóż komuś, kto nie potrafi wykonać zabiegu.
Moje pytanie - co zrobić? Jak załagodzić ruję (bo to jest ruja, tak? czy coś innego?) Co zrobić żeby była mniej natrętna? Co z tym smrodkiem który wydaje? Kiedy jej przejdzie?

edit: dodam jeszcze, że dziś 2 razy zrobiła złączone ze sobą malutkie bobki, takie jakby miała rozwolnienie - co gorsza umazała tym klatkę (nigdy wcześniej jej to się nie zdarzyło) i siebie przez co 2 razy myłam jej nogi i brzuszek bo miała w gówienkach :/
« Ostatnia zmiana: Maj 27, 2012, 16:22:40 pm wysłana przez Catanzaro »

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Bieganie koło mnie i "chrumkanie","bzyczenie"
« Odpowiedź #148 dnia: Maj 27, 2012, 16:52:04 pm »
Króliki to stworzenia nocne. W nocy nie śpią tylko im harce w głowie. Dzień jest dla nich stracony jeśli jego części nie prześpią :P
Ale jeśli ma się królika- trzeba zaakceptować jego naturę. Niestety one też nie lubią w ludziach tego, że gdy chcą się bawić ludź śpi.
I muszą bawić się same.
Kolejna sprawa- chrumkanie, smród, natręctwo przy tym- wszystko powinno przejść po sterylizacji. To typowe dla samiczek i samców niekastrowanych. Zabieg pomoże, albo chociaż ulży w egzystencji.
Samiczki również kopulują jak samce- czasami. Albo może masz samca, a o tym nie wiesz....
Ponadto na sterylkę warto spojrzeć pod aspektem zdrowotnym- prawie każda samiczka ma problemy z drogami rodnymi (ropomacicza, nowotwory itd).
Jeśli Pani wet jest przeciwko sterylce to wierz mi, na królikach się nie zna.
Napisz nam skąd jesteś i dokąd się przeprowadzasz, dobry wet się znajdzie.

No i rujki nie złagodzisz. Jak mówiłam pomoże tylko zabieg. Przejdzie jej być może w ciągu kilku dni.

Jak je trawe- to siana nie potrzebuje. Albo sobie może je jeść w małych ilościach. W świeżej zielonce ma to czego jej potrzeba.
A może karmy dostaje za dużo, że nie chce jeść nic innego?
Bobki też mogą być od zbyt kalorycznej diety (patrz: granulat, owoce)


Offline Catanzaro

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Bieganie koło mnie i "chrumkanie","bzyczenie"
« Odpowiedź #149 dnia: Maj 28, 2012, 23:06:48 pm »
a broń Boże! Z owoców dostaje teraz tylko jabłko (ponieważ np. ja bananów nie jem, na pomarańcze jestem uczulona więc też nie, a królik sam tego nie zje, natomiast reszta owoców dopiero się "zaczyna" i będę powoli jej dawać)  i to rzadko. Przyjęłam taki system, że albo daję jej same warzywa (jakiś kawałek marchewki, selera, pietruszki, czasami ogórek, trochę pomidora, brokułu, papryki + jak mam to daję nać pietruszki/koperek też trochę) - rano więcej niż wieczorem plus siano ma non stop, a raz na parę dni rano granulat (jest bardzo polecany, zawiera dużo włókna) ilościowo wedle wskazań weta, a wieczorem warzywa. Raz na jakiś czas do rano dostaje też kawałek jabłka.
Pisałam,że siano teraz dostaje od 2 dni, ponieważ skosili nam trawę.Logiczne, że nie je siana kiedy ma trawę pod nosem. Jednakże wróciłam uwagę na to, iż mimo, że trawy już nie ma, to siana nadal nie jadła (dziś już zjadła).
O aspektach zdrowotnych dot. zaleceń sterylki wiem od dawna ;) Moja wet. także doskonale zdaje sobie z tego sprawę, jednakże jest zdania, że objawy ww chorób są na tyle widoczne, że dobry właściciel zauważy je w porę i wówczas będzie można taki zabieg przeprowadzić. Ja jednak nie mówię temu całkowite "nie", tyle, że jak pisałam - muszę mieć zaufane go weta i KASĘ. A niestety pani wet,która polecano mi na tym forum bierze ok. 240-250zł, więc (jak dla mnie) bardzo dużo. W cwili obecnej - nie ma moją kieszeń. Poprzednie leczenie świerzbu itd. wystarczająco ją nadszarpnęło.
Kolejna sprawa - królik ABSOLUTNIE nie jest otłuszczony, ma wagę prawidłową (1,8kg, baran). Bobki pogorszyły jej się, kiedy zaczęła się ruja, a jednocześnie wtedy, gdy dostała zastrzyk (mykso). Dziś jest trochę lepiej pod tym względem, ale także jej zachowanie jest lepsze, więc możliwe, że ruja się kończy.
Tak, jest to samiczka. Sprawdzałam ja, wet, studenci wet. oraz babki w zoologu.
Rozumiem, że taka jej natura, jednakże dziwi mnie to, gdyż moja poprzednia samiczka cały czas zachowywała się tak samo, nigdy nie brzęczała, nie była natrętna. Nie wiedziałam nawet, że ma ruje. Czasami zachowywała się bardziej agresywnie, ale to akurat było wtedy, gdy ktoś grzebał jej w klatce, gdy spała.

Obecnie jestem w Olsztynie, w czw się wynoszę do domu, tj. do Gdańska.
« Ostatnia zmiana: Maj 28, 2012, 23:11:04 pm wysłana przez Catanzaro »

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Bieganie koło mnie i "chrumkanie","bzyczenie"
« Odpowiedź #150 dnia: Maj 28, 2012, 23:14:37 pm »
Moim zdaniem dostaje za duzo warzyw korzeniowych, za malo innych, tj cykoria, salata rzymska itd. Kopru mozesz dawac duzo, jest bardzo zdrowy i dobry.
Jak ma wage dobra to super.
Moze bobki wroca do normy na dniach.

Co do stwierdzenia wetki- ja nadal się nie zgadzam.
Często wlasciciele (przede wszystkim) i weci przegapiaja problemy z drogami rodnymi i często jest za pozno. A kroliczki też nie pokazuja, że cos jest nie tak.

Co do plci- babek z zoologicznego się nie sluchaj.
Na ogol jest tak że w zoologach nie wiedza nic. Ani jak karmic, opiekowac się ani o plci tym bardziej.
Studenci też nie sa zbyt dokladni- brak doswiadczenia. U bardzo mlodych kroliczkow ciezko plec rozroznic.

No ale nic, czekamy aż bobki wroca do normy :)

Offline nes80

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #151 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:17:26 pm »
Witam.
Mam pewien problem otóż sąsiadka pozostawiła mi na 2tyg królika, którego znalazła na klatce z rok wcześniej. Uprzedziła, że w ogóle nie wychodzi z klatki przy jej ściąganiu bądź otwieraniu, że w ogóle nie reaguje. W pierwszych 2 dniach tak było normalnie pozwalał wkładać sobie ręce do klatki w celu posprzątania w kątach i wymiany jedzenia a  teraz… od razu staje na tylnich łapach gdy jestem blisko i rusza nosem lub gdy otwieram klatkę. Zachowuje się tak jakby chciał wyskoczyć, zaatakować?  Dwa razy prawie dał radę wyskoczyć na mnie. Ciężko mi odczytać jego zachowanie może ktoś pomoże? To przejaw agresji? Raz chcący bądź niechcący musknął mnie zębem…  :icon_confused

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #152 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:22:34 pm »
Królik broni swego terytorium, to zupełnie normalne. Lepiej, żeby na czas sprzątania królika w klatce nie było.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #153 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:26:08 pm »
Królik jak atakuje to warczy i "kopie" przednimi łapkami. Do tego czasami złapie ząbkami. A że staje na łapkach i noskiem rusza? Przecież to żadna agresja, tylko ciekawość jest...
Jak sam nie wyskakuje to może zrobić mu jakiś podest z ksiązki np? Bo dziwne, ze królik sam nie chce wychodzić, bo króliki to zwierzątka które by najchętniej całe życie poza klatką spędziły...

Bez paniki. Jak królik nie jest stale agresywny to nie ma co się bać. Daj mu np kawałeczek jabłuszka z ręki , czy koperek, może reki nie kojarzy z czymś przyjemnym.

Ciężko dokładnie określić "to" zachowanie, jak się tego nie widzi.

Offline nes80

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #154 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:39:22 pm »
Zawsze lepiej zapytać niż zrobić krzywdę sobie i jemu :) przepraszam za głupie pytania ale pierwszy raz mam styczność z królikiem. Co do jedzenia to też jest problem bo praktycznie nic nie je o tym też było mi mówione. To strasznie dziwne że nie rusza marchwi, jabłka, innych dozwolonych pokarmów i swojego jedzenia tylko bardzo wybiórczo coś weźmie.

Kopać nie kopie chyba, że gdy przebiera jedzenie :p wygląda na to, że muszę poeksperymentować.

Offline Króla

  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 616
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Wroclaw
  • Moje króliki: Monti
  • Za TM: Rovisia,Dziubek,Kiciuś,Nedzuś
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #155 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:41:51 pm »
Może Ci się przydać strona www.miniaturkabeztajemnic.com Wiele ważnych informacji jest tam umieszczonych.
A co w ogóle ten królik je?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:42:06 pm »
To co on je? Siano? granulat? Jakieś suszki?
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline nes80

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:46:10 pm »
Jedyne co udało mi się zaobserwować to czasem je siano, i niektóre elementy swojej miaszanej karmy. Bywa zainteresowany jedzeniem gdy je trzymam jak puszczam jak sam jakby je zabiera to koniec z posiłkiem.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 12, 2012, 15:54:30 pm »
Musisz faktycznie popodtykać mu pod nosek różne warzywa/owoce. W linku podesłanym przez Królę znajdziesz info, co można mu dawać. Być może jest nienawykły do marchwi, jabłka itd. Spróbuj natkę pietruszki, koperek, cykorię, natkę marchewki. Powodzenia!
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Problem z zachowaniem
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 13, 2012, 10:37:26 am »
Na początek proponuje zmienić mieszanke. Wybiera co lepsze i reszte zostawia a więc trzeba zmienić. Np na Cuni Complete Versele Laga.
Jest też ona zbyt kaloryczna dlatego idzie mało siana. Dodatkowo wprowadzić koniecznie trawe, mlecze np (jak masz dostęp do czystych, z dala od zwierząt i spalin, domów) i warzywa. Ogóreczki, kapustke pekińską, koperek, marcheweczki troszkę, nać marchwi i pietruszki.
Może nie zna tego jedzenia dlatego też za chętnie do niego nie podchodzi.