Autor Wątek: Opieka nad ciężarną samicą i maluchami  (Przeczytany 108604 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #80 dnia: Styczeń 31, 2011, 18:13:03 pm »
Opiekuj się uszakami, tak jak do tej pory. Jutro jedz do weta, albo zadzwoń i poproś o konsultacje. Oczywiście z króliczym wetem.

Tutaj o maluchach: http://www.miniaturkabeztajemnic.com/noworodki.html
http://www.miniaturkabeztajemnic.com/opiekanadsamiczka.html

Pamietaj żeby oddzielić samca i tą drugą samiczkę od matki. Po porodzie jest ona znowu gotowa do rozrodu.



Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4756
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 31, 2011, 18:17:31 pm »
PFK , myśle ,że króliczka nie ma co zabierac ze soba , ma tylko dwa tygodnie . Poza tym ,żapach lecznicy może spowodowac ,że krolica prestanie go karmic, po prostu go odrzuci. lepiej chyba pojechac samemu  porozmawiac na poczatek z wetem , co zrobic w takim przypadku. Jesli każe przywiźc to na termoforku. A może obejdzie sie bez zawożenia.

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 31, 2011, 18:19:50 pm »
Albo zadzwonic i poprosic o przyjazd do domu. Weci z Poznania: http://www.kroliki.net/pl/weterynarze/weterynarze/lekarze-weterynarii-wg-miejscowosci

:)

Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 31, 2011, 18:28:35 pm »
Dziękuję Wam.
za jakąś godzinę doładuje konto,moze jeszcze dziś się do któregoś z tych wetów dodzwonię,jeśli nie,to jutro z rana.
Wolę się upewnić,że nie zagrożę maluchowi taką zmianą miejsca :(
wydaje mi się taki delikatny...własnie dlatego mam obawy..

Offline Ciapusia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3526
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 31, 2011, 19:09:25 pm »
Nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli podczas porodu i tuż po, samiec był z samicą w klatce, to może ona znowu być w ciąży.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2011, 19:12:37 pm wysłana przez Ciapusia »
"Wy nie cofniecie życia fal.
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, próżny żal,
Świat pójdzie swoją drogą."

Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #85 dnia: Styczeń 31, 2011, 21:09:23 pm »
Minęło juz 15 dni...postaram się delikatnie wyczuć,czy czuć u samicy rozwijający się płód
dodzwoniłam się tylko do jednego z podanych wetów,która przekierowała mnie do innej osoby z podanej listy Myszy,a ona nie odbierała,a wiec zadzwonilam do Dąbrowskiego,rowniez polecanego na forum,pomogl mojemu kroliczkowi wczesniej,a wiec mu ufam.Dwutygodniowy krolik moze zostac przewieziony,ale mam zadzwonic wczesniej,aby dosc szybko wejsc,bez kolejek.Wsadze mu butelke z ciepla woda do kartonika i sie wybiore jutro,lub pojutrze.Musze zalatwic transport.

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4756
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #86 dnia: Styczeń 31, 2011, 21:18:38 pm »
To czekamy na wiesci . A może lepiej bedzie jak zawieziesz  małego z samicą w sporym pudle wyscielanym  miekkim kocem i z butelka cieplej wody  , tylko  ostrożnie  ,zeby go nie zadeptala. Tak sobie tylko myśle glosno. Male (reszta zostanie) i troszke poczeka na mame <. Tym bardziej ,ze  masz wejśc bez kolejki. Co inni na to.

Offline ppx

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1944
  • Płeć: Kobieta
    • KiG
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #87 dnia: Styczeń 31, 2011, 21:20:02 pm »
I jak tam u małego? U reszty wszystko ok?


Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #88 dnia: Styczeń 31, 2011, 23:07:15 pm »
Dori,szczerze mówiąc...troszkę się boje tak kombinować,tymbardziej,ze samiczka bedzie chyba zestresowana,jak nie bedzie miala mozliwosci chronienia reszty gniazda,do tego ja potem jej wyjme malego...samiczka jest duza,a a transporterze malemu moze byc zimno,bo z kazdej strony sa ,,otwory'',wiec nie jestem zbytnio za tym pomyslem :(
ppx - maly jest zywy,zaczyna podgryzac sianko :) oczka nie ropieją,ale nic sie nie zmienilo.Reszta malych zdrowa :)
dowiem sie niedlugo cos wiecej.

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4756
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #89 dnia: Styczeń 31, 2011, 23:25:12 pm »
Ja też  tak tylko myśle , ale pewności nie mam.

Offline la_nouvelle_vie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 311
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #90 dnia: Styczeń 31, 2011, 23:28:03 pm »
Gratuluję zostania króliczą babcią :*
Mam nadzieję, że maluch ma oczka i niedługo je otworzy...

Kciukam mocno i czekam na pozytywne wieści i... może jakieś zdjęcia maleństw? ;>

Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #91 dnia: Luty 01, 2011, 00:08:19 am »
Postaram sie jutro wrzucic jakies fotki ;)
samiczka nie przytyla,plodow nie wykrylam,mam nadzieje,ze nastepnej ciazy nie bedzie :(
pociesza mnie fakt,ze maly zachowuje sie jak reszta...mam nadzieje,ze z oczkami wszystko bedzie w porzadku. :)
samica zrobila mi maly zart,rodzac w kuwecie...  :crazy:
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2011, 00:13:00 am wysłana przez PFK »

Offline la_nouvelle_vie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 311
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #92 dnia: Luty 01, 2011, 00:39:55 am »
Skoro zachowuje się tak jak reszta to znaczy, że zamknięte oczka mu nie przeszkadzają. Nawet gdyby maluszek nie miał oczek to przecież może normalnie żyć. Nie pozna wtedy innego życia, dla niego będzie to normalne.
Ja jednak głęboko wierzę, że wszystko będzie w porządku :) Na pewno tak będzie.

Czekamy na wieści :)

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #93 dnia: Luty 01, 2011, 10:30:38 am »
PFK, mi się zdaje, że on za parę dni otworzy jednak oczka :)

Offline andźka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 171
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #94 dnia: Luty 01, 2011, 13:55:42 pm »
mi się zdaje, że on za parę dni otworzy jednak oczka
Ja jestem tego pewna. Obstawiam że oczka ma piękniutkie ale specjalnie nie otwiera żeby zyskać większą sławe niz Aleksander :)


Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #95 dnia: Luty 01, 2011, 15:33:42 pm »
Mam taką nadzieję  :bunny:

Obiecane fotki :) tu jeden czarnuszek sie obudzil i postanowił pozować  :brawo: a ten najjaśniejszy ma problem z oczkami.. ogólnie małe już podgryzają sianko,gdy wyjdą z gniazdka to skaczą,szukają czegoś do jedzenia,biegną za mamusią,która ucieka ;) a potem z powrotem to gniazdka,bo tam najcieplej..



a tu wszystkie cztery. :)



Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #96 dnia: Luty 01, 2011, 15:35:04 pm »
PFK, dasz radę zrobić zdjęcie tego małego co oczka ma zamknięte? Takie dokładniejsze?

Nie chcę nic mówić złego, ale tutaj widać, że chyba będzie potrzebna jednak interwencja weta :(


Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #97 dnia: Luty 01, 2011, 15:39:08 pm »

Oglądałam oczko z bliska. Jest tam strasznie duzo siersci wokół,a wiec musialam dobrze sie przyjrzec..jest ta ,,szparka'' jednak na niej nadal jest blonka.
co do weta - nie wątpię,dlatego postaram sie juz dzisiaj tam znalezc,normalnie jechalabym autobusem,ale malutki ten kroliczek,i do tego tak zimno :(

Offline mysza

  • Użytkownik
  • *
  • Członek SPK wspierający/honorowy
  • ***
  • Wiadomości: 6041
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #98 dnia: Luty 01, 2011, 15:42:43 pm »
PFK, czy jest jakaś ropa dookoła? Masz świetlik do oczu w płynie? Jeśli tak, nałóż na wacik, delikatnie przetrzyj oczko maluchowi, wytrzyj dokładnie. Możliwe, że oko zostało zlepione, może mazią, albo ropą. Możliwe, że jest to tak jak czasem przy kociętach- nie mogą sabie poradzić z otworzeniem oka ponieważ jest zalepione. Poproś weta, żeby przyjechał. 

Offline PFK

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 260
  • Płeć: Kobieta
Odp: Stało się...małe króliczki,niespodziewanie.
« Odpowiedź #99 dnia: Luty 01, 2011, 15:47:36 pm »
Świetlik mam,postaram sie przemyc maluchowi oczka,moze to cos da.
Musze podzwonić,i dowiem sie co i jak,w najgorszym wypadku pojadę jutro,jak dzisiaj nie dam rady,lub zamowie weta do domu.