Autor Wątek: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu  (Przeczytany 32407 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #160 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:23:19 am »
Ehh... muszę chyba zatem przestawić się na myślenie, że przytulaka już z Ibbie raczej nie będzie ;) Ale a nuż mnie miło zaskoczy! Szkoda, że tak od razu zostałam rzucona na głęboką wodę, bo to mój pierwszy królik i miałam w głowie inny obraz tych zwierzaków. Chociaż zanim zdecydowałam się na Ibbie, to przeczytałam pół internetu i wiedziałam, że są różne charaktery. Ale miałam cichą nadzieję, że będzie chociaż trochę lepiej, niż jest teraz. Tym bardziej, że królinka pochodzi z zarejestrowanej hodowli, ma rodowód, itd. i hodowca zapewniał, że to cudne, ufne, spokojne królisie do miziania i noszenia na rękach - jak widać nic z tych rzeczy nie ma żadnego znaczenia w odniesieniu do ostatecznego charakteru ;) ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałam. Gdybym jeszcze raz miała się decydować, pewnie bym zaadoptowała jakiegoś malucha.
Co do kompana - niestety mam małe mieszkanie i miejsca na drugą klatkę brak...

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #161 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:30:55 am »
Ma rodowód? Z zarejestrowanej hodowli? W Polsce? niemożliwe, są takie? Daj namiary, ciekawa jestem.
Szkoda, że nie możesz sobie pozwolić na drugiego uszaka. Są stadne i prawie każdy króliś woli towarzystwo drugiego uszaka niż człowieka. Zastanów się - uszaki mogą mieszkać w jednej zagrodzie, która zajmuje tylko trochę więcej miejsca niż klatka, a "kłopot" z dwoma jest w zasadzie taki jak z jednym :)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #162 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:46:26 am »
Tak, ma rodowód, jest z zarejestrowanej hodowli ;) po rodzicach championach wygrywających wystawy w Czechach :D a hodowla to Teddy od Elizy.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #163 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:51:18 am »
Dzięki, czytam właśnie. Szkoda tylko, że u nas nie ma jeszcze tradycji kastrowania zwierząt przed ich sprzedażą przez hodowlę (w Niemczech tak jest) - zawsze się znajdzie jakiś żądny pieniędzy kretyn, który będzie zwierzaka rozmnażał, przyczyniając się tylko do króliczego nieszczęścia i bezdomności :/ Zresztą na samej stronce hodowli jest o tym wzmianka. Dobra, już nie offtopuję ;)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #164 dnia: Lipiec 15, 2016, 11:58:22 am »
A propos kastracji - Ibbie idzie na zabieg w przyszłym tygodniu. Czy myślicie, że zabieg wpłynie pozytywnie na jej zachowanie?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #165 dnia: Lipiec 15, 2016, 12:02:12 pm »
Hmm, trudno powiedzieć. A ona przejawia jakieś zachowania typowe dla samiczki w rujce? - skubie sierść, robi gniazdo, jest nakręcona?
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #166 dnia: Lipiec 15, 2016, 12:05:52 pm »
Nie. Czasem na nas fuknie w klatce i w sumie to tyle. Czasem rzuci się nam na dłoń i szczypnie ząbkami, jak włożymy rękę do klatki i jest na nas obrażona (np. po podaniu odrobaczenia). Ale u weta dostaliśmy info, że po 6 mies. sterylizujemy. Czy taka jest procedura?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #167 dnia: Lipiec 15, 2016, 12:08:25 pm »
Nie wiem, czy akurat po 6 miesiącach, większość wetów kastruje jak królik osiągnie 1 kg wagi. Może troszkę mniej fukać po kastracji, ale nie sądzę, by jej zachowanie mocno się zmieniło.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #168 dnia: Lipiec 15, 2016, 12:12:21 pm »
Czy możemy jej zatem nie sterylizować w ogóle? Powiem szczerze, że boję się zabiegu, bo wiem, że podaje się później w domu jakieś leki, a z jej charakterem i strachem panicznym przed braniem na ręce nie wiem, jak to zrobię... jeszcze szwy jej popękają :/

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #169 dnia: Lipiec 15, 2016, 12:29:38 pm »
Co to, to nie. Kastracja samicy jest zdecydowanie wskazana ze względów zdrowotnych - 80% samic kończy z ropomaciczem, nowotworami macicy, jeśli się ich w porę nie wykastruje. Możecie odczekać jak będzie całkiem dorosła - do okolic roku, ale sterylizować po prostu trzeba.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15409
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #170 dnia: Lipiec 15, 2016, 14:02:05 pm »
Też poczytałam o królikach z hodowli od Elizy. Słodkie puchacze. Niemniej mam mieszane uczucia czytając o miotach i sprzedaży maluchów. Wiem, że hodowle to hodowle - mają na celu rozmnażanie zwierząt, ale jakoś tak mi dziwnie ... gdy czytam o planowanych miotach i rezerwacjach króliczych dzieci.
Państwo hodowcy piszą, że kochają uszaki - chyba tak rzeczywiście jest, i traktują każdego urodzonego w hodowli  "jak własne dziecko" - hmmm no ok, ale owe "dzieci" zwyczajnie sprzedają... 
Ja bym nie umiała "żyć" ze zwierząt - może dlatego taka jestem uprzedzona.

Mam nadzieje, że Twoja puchata panna stanie na wysokości zadania i stanie się przyjacielem o jakim marzysz :D
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline nithia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Nowy Sącz
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #171 dnia: Kwiecień 10, 2018, 20:21:54 pm »
Hej wszystkim!
Szukałam na forum, ale nie znalazłam. Może jest gdzieś ta informacja, może mnie przekierujecie do niej jak coś.
Po jakim czasie mogę wypuścić moją Coco z klatki? Mam ją od wczoraj, ale mam też wrażenie, że energia ją roznosi. Daje się głaskać, je mi z ręki, daje się czesać poza klatką (ale ciągle ją trzymam, żeby nie uciekła). Chciałabym wiedzieć, czy jeśli ją wypuszczę, to pokój zacznie traktować jako swoje terytorium?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #172 dnia: Kwiecień 10, 2018, 21:12:03 pm »
Nithio, witaj. Wypuść od razu! Królik zaanektuje tak czy siak pokój, bo to będzie jej terytorium. Będzie bobczyć, może podsikiwać, będzie znaczyć bródką, ale to minie i po jakimś czasie, jak już uzna, że teren jest w całości jej, to da spokój :)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline nithia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 17
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Nowy Sącz
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #173 dnia: Kwiecień 10, 2018, 22:21:24 pm »
Super, dziękuję! <3

Offline Horacy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Horacy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #174 dnia: Czerwiec 10, 2018, 10:15:51 am »
Witam, od dwóch tygodni mieszka razem ze mną młody kawaler, baran francuski o imieniu Horacy. Obecnie ma 11 tygodni. I niestety, mimo mojej wielkiej miłości do niego, nie ogarniam tego gościa. Nie wiem czy to akurat odpowiedni wątek, ale potrzebuję porady.
Staram się jak mogę, żeby było mu dobrze. Codziennie, nawet dwa razy sprzątam mu klatkę, wymieniam sianko, którego ma pod dostatkiem, różne rodzaje, świeżą i czystą wodę, dodatkowo podaje mu zioła, czasem nawet suszoną marchewkę, za którą dałby się pociąć. W klatce przebywa tylko na czas mojej nieobecności, kiedy idę do pracy czyli ok 10 godzin, a potem całe mieszanie jest jego. Może nawet leżeć na łóżku. Ale... niestety od pewnego czasu zauważyłam,że nie chce do mnie podchodzić, żeby go głaskać, na początku lizał mnie po twarzy, rękach, moje ubrania, wręcz zalizałby na śmierć. Teraz już coraz rzadziej, w dodatku czasem widzę że "strzepuje" łapki, ucieka wtedy ode mnie, albo siedzi do mnie tyłem i się nie rusza, tylko czasem widzę jak na mnie ukradkiem spogląda. Nie wiem o co mu chodzi. Ostatnio nasikał na mnie. Czasem chrumka na mnie. W ogóle nie znam się na nim, nie wiem kiedy jest mu dobrze a kiedy nie. Czy ja coś źle robię? Czy go czymś uraziłam? Nawet nie wiem czym..A może dopiero teraz się zaczyna oswajać?
Prosiłabym o pomoc bardziej niż ja doświadczonych opiekunów, bo zaczynam się podłamywać.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #175 dnia: Czerwiec 10, 2018, 10:23:46 am »
Witaj! Po pierwsze, nie przejmuj się i sprzątaj mnie, raz dziennie w zupełności wystarcza. Uszak lubi mieć u siebie swój zapach, więc ciągłe usuwanie  go może frustrować. Czy klatka jest duża? I czy nie lepiej ją zmienić na kojec? Mówisz, że to baran francuski - na pewno? Taki siedmiokilowy docelowo? Czy po prostu baran "standardowy" miniaturowy (2,5 kg mniej więcej)? 10 h w klatce to dość długo na młodego uszaka, to go też może frustrować, tu już bez względu na wielkość. Dlatego wspominam o kojcu, bo tam można królikowi dać i więcej miejsca, i atrakcji (np. włożyć karton-domek).
Co do sikania i w ogóle zmiany zachowania, to podejrzewam początek dojrzewania. Małe króliki są zazwyczaj słodkie, tulą się, liżą, są łagodne. Pod wpływem hormonów to się może zmienić i najczęściej się zmienia ;), a Twój uszak jest w wieku, gdy dojrzewanie jest jak najbardziej na miejscu. Dlatego Cię obsikał (prawdopodobnie zaznaczył), może też na Ciebie burczeć (ze złości) albo bzyczeć (z ekscytacji, że jesteś jego samicą ;) ).  Pozostaje powoli zaczynać myśleć o kastracji uszaka, ale powinien do tego ważyć min. 1 kg.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Horacy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Horacy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #176 dnia: Czerwiec 10, 2018, 10:32:21 am »
Tak, to jest baran francuski, nie jest miniaturką :) Na razie ma klatkę 100 cm, ale myślałam żeby z czasem ją zmienić na większą, ale teraz się chyba zdecyduję na kojec. Jeśli chodzi o mnie to bym go nie zamykała w klatce na ten czas,ale to tez wynika z pewnej konieczności. Myślałam, że jeszcze trochę mu do dojrzewania,ale widać już jego czas :) Kastracja jak najbardziej, ale sądziłam że starsze króliki np 6 miesięczne dopiero można kastrować.
Dzięki za porady :)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33763
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #177 dnia: Czerwiec 10, 2018, 10:42:56 am »
O, to będziesz miała dużo królika do kochania :D One są takie piękne! W takim razie kojec jest koniecznością. Poobserwuj go jeszcze ze 2 tygodnie, zobacz pod omyk, czy zeszły już jąderka i jeśli tak, to królika można kastrować. Bo to na pewno samiec, tak? :D
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Horacy

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Horacy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #178 dnia: Czerwiec 10, 2018, 10:58:05 am »
W tej kwestii zaufałam hodowcy, więc myślę że się facet nie mylił  :&gt; Oj, tak to prawda, są piękne i kochaniutkie. Mój już zaczyna rozrabiać  :PP