Autor Wątek: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu  (Przeczytany 34413 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #100 dnia: Kwiecień 14, 2015, 08:13:15 am »
SRQ rozmawiałam ze Zgagą14  , zadzwoń do niej lub daj jej nr telefonu  swój .Jest mozliwość podjechania do ciebie i dziewczyny osobiście królika odbiorą od ciebie . Będzie ci latwiej .Odezwij sie

Offline srq

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Silesia
  • Moje króliki: Kicuś
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #101 dnia: Kwiecień 15, 2015, 05:13:21 am »
Niestety, wszystko na nic bo nie zgadzaja sie oni na adopcje... zrobila sie haja
>hurr durr nie oddam obcym ludzion
>ale jak przegniesz z tym krolikiem to wywalimy na smietnik

nie mam slow.

moze ktoregos dnia go 'przemycic' przed nimi po prostu w nocy bo ja juz nie wiem.. ps. rzeczywistosc nfz sie odezwala i mam czas do konca miesiaca.

Na razie staram sie jak tylko moge, wypuszczam na noc gdy wszyscy spia, od kiedy go dostal przytyl moze z pol kilo (nie wiem, dokladnie nie wazylem) a teraz klatke ma w kuchni pod kaloryferem jak jakis mebel... nawet chcialem wywalic te trociny i zastapic czymkolwiek tez nie.

zostawie dane kontaktowe na pw

I dziekuje wam za troske, na to tez nie mam slow :)

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #102 dnia: Kwiecień 15, 2015, 09:36:32 am »
Powiem otwarcie , pomysł oddania królika do SPK jest najlepszym pomysłem w twojej sytuacji.Raz ,że domniemam ,iż jesteś osobą niepełnoletnią . Wynika to stąd, iż nie masz nic do gadania w kwestii  chowu krołika. Po drugie krolik  byl krzywdzony wcześniej , piszesz ,ze raz był w takich rękach , raz w takich , teraz u ciebie w klatce , malutkiej jak widać na zdjęciu. To ,ze się starasz  jak możesz , puszczasz go , jak spią , świadczy ,ze masz dobre serce. Ale królikowi poniekąd dzieje się krzywda , bo siedzi w klateczce i tyje. Piszesz ,że  przytył już z pół kg..Nie chce krakać  ale jak zacznie chorować , kto go będzie leczył , kto pojedzie do weterynarza, kto mu poda leki . Wierz mi trzeba zrobić zastrzyk czasami , czasami podać do pysia lekarstwo itd . Kto to będzie robił , skoro nie dbacie o jego kondycje . A piszesz ,ze idziesz do szpitala wiec kto się nim będzie zajmował. Podanie mu jedzenia to nie jest dbanie o niego. Nikt go nie  wypuści , nie pogłaszcze , nie zauważy ,ze mu coś jest . Nie chce pisać pod co to podlega. Będzie siedział i tył. Okazałeś dobrą wolę bo napisałeś  na forum prośbę o radę , ale okaz dobrą wolę i zapewnij mu dobre życie . Uparłeś się i zabrałeś królika od siostry ,żeby mu było lepiej . Okaż dobrą wolę i zapewnij mu opiekę taką na jaką zasługuje.
Moze też być tak ,że nie sprzątana klatka śmierdzi, królik wyląduje gdzieś .... aż się boję myśleć . Może rysuje czarny scenariusz , ale lepiej o wszystkim napisać . Jesteś na forum króliczym , los królików jest nam bliski , każdego.   Jeśli i tobie   los twojego pupila niej  est obojętny , zadzwoń do Zgagi a najlepiej daj jej na pw nr telefonu ona zadzwoni , umówicie sie , ktoś podjedzie i oddasz królika  w naprawdę dobre ręce. Potem będziesz informowany o jego losie zachowaniu , o jego życiu. Zrób tak jak radzisz . Wiele rzeczy da sie zalatwić .

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23441
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #103 dnia: Kwiecień 15, 2015, 09:46:35 am »
Sprawa jest prosta- królik cierpi, zaraz zacznie chorować. Fundujesz mu gehennę - nie wiem w jakim celu. A wystarczy, że go weźmiesz pod pachę i zaniesiesz do Zgagi - i koniec tematu. Rodzina przeciez cię za to nie powiesi- pobuczy, pojęczy i zapomni. A ty bedziesz miał czyste sumienie, ze zwierzaka nie skazałeś na śmierć z otyłości w mikro klatce.
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline dori

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4780
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #104 dnia: Kwiecień 15, 2015, 09:51:29 am »
Daj tylko znać , zadzwoń, umów sie i sami przyjadą w umówione miejsce  i przejmą królika. Rozmawialam ze Zgagą 14, telefon masz , a ona czeka  na twój odzew

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 34018
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #105 dnia: Kwiecień 15, 2015, 09:54:38 am »
SRQ, z Twojej sytuacji nie wszystko rozumiem, natomiast jedno wiem: królik, mimo Twoich najszczerszych chęci, nie ma u Ciebie dobrze. Z Twoich opisów ("pasza", mała klatka, nierozumiejąca niczego mama i Twój pobyt w szpitalu, a także perspektywa wywiezienia królika do innego samca, co jest fatalnym pomysłem) nasuwa się jeden prosty wniosek: oddaj królika pod opiekę SPK (pisaly o tym Dori i Solvieg). Widać,że Ci na nim zależy i jeśli nie masz warunków (a wygląda na to, że nie masz), by zapewnić mu dobry byt, oddanie go pod dobrą opiekę będzie w stosunku do niego pięknym gestem.
Proszę, przemyśl to.
Wirtualny opiekun:
MRÓWKA I TRISTAN (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline srq

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Silesia
  • Moje króliki: Kicuś
Odp: Królik nie chce wyjść spod biurka
« Odpowiedź #106 dnia: Kwiecień 16, 2015, 17:52:01 pm »
Rozmawialem z zgaga i twierdzi ze bez zgody rodzicow nic nie moze zrobic. Calkowicie ja rozumiem, nikt nie chce klopotow. Nie bede sie wdawal w szczegoly, ale probowalem juz wielokrotnie i prosze mi uwierzyc, tego NAPRAWDE nie mozna zalatwic w pokojowy sposob. A nie chcialbym by tracili na tym niewinne istoty ktorych wszak te sprawy nie powinny dotyczyc.

[ciach]

Nieaktualne. Zalatwione, pojedzie do synergii. Dziekuje wszystkim za rady, mam nadzieje ze trafi do (duzo) lepszego domu. Szkoda ze moja przygoda na forum sie zskonczyla...

http://imgur.comjXDkKQm
http://imgur.com/1QmUKWi
http://imgur.com/BznMtq8

zrobilem mu kilka zdjec.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 16, 2015, 20:22:28 pm wysłana przez srq »

Offline ulcix

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Kobieta
    • suwaczki
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Moje króliki: Triss i Auti
Półdziki królik
« Odpowiedź #107 dnia: Lipiec 05, 2015, 15:05:10 pm »
Od czerwca mam króliczka.Samiczka ma nie całe pół roku,jestem drugim jej właścicielem ( sprzedana ze względu na brak czasu dla króliczki;rodzina wracała dopiero po 22 i od rana była sama w domu). Przy wkładaniu rąk do klatki nie ma problemu: nie gryzie, nawet stoi i czeka aż się ją pogłaszcze. Na rękach początkowo się wyrywa po czym siedzi grzecznie najczęściej z głową schowaną pod brodą moją. Królik u pierwszego właściciela biegała na małym ogrodzie, teraz u mnie ma większy ogród lecz nie daje się wg złapać,dlatego biega z smyczą wolno aby było łatwo złapać. Podczas leżenia czy siedzenia na trawie podbiega a nawet wskakuje mi na plecy gdy leżę. Czy jest szansa na to aby mogła dawać się spokojnie złapać na ogrodzie?Od czego to może zależeć?Mój wcześniejszy królik nauczył się przybiegać do człowieka na określony dźwięk mimo że i tak biegał zawsze przy ludziach. Obecny króliczek podczas biegania  po pokoju wskakuje na łóżko gdzie ktoś siedzi i daje się głaskać,tylko na dworze staje się dziki...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2015, 15:39:27 pm wysłana przez ulcix »

Offline frau magda

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • evil prevails when good men fail to act
  • Lokalizacja: za Odrą
  • Moje króliki: Doha i Olaf
  • Na DT: Edward
  • Za TM: Mysza
Odp: Dziki królik
« Odpowiedź #108 dnia: Lipiec 05, 2015, 15:24:41 pm »
Mnie to wygląda na całkiem oswojonego królika ;)
Nasz Olaf mimo, ze potrafi z nami spać i jest największym przytulakiem jakiego widziałam, dostaje totalnego świra jak go się próbuje wziąć na ręce. Czasem przecież nie ma wyjścia i trzeba, żeby chociażby obciąć pazury.
Taka natura królika ;) większość nie lubi być na rękach trzymana, ja bym odpuscila :)

Offline ulcix

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Kobieta
    • suwaczki
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Moje króliki: Triss i Auti
Odp: Dziki królik
« Odpowiedź #109 dnia: Lipiec 05, 2015, 15:36:12 pm »
No mój chłopak się lekko irytuje kiedy chce ją pogłaskać a ona ucieka. Podchodzi do ludzi wtedy kiedy się na nią nie zwraca uwagi.Jak biega i chce przejść obok to od razu ucieka na drugi koniec ogrodu..Gdy biega po pokoju to tak samo choć częściej da się pogłaskać.Mam nadzieję że potrzebuje jeszcze trochę czasu do przyzwyczajenia się do nowych właścicieli..Sterylizować nie chce jej bo nie widzę większego problemu by to zrobić

Offline frau magda

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • evil prevails when good men fail to act
  • Lokalizacja: za Odrą
  • Moje króliki: Doha i Olaf
  • Na DT: Edward
  • Za TM: Mysza
Odp: Dziki królik
« Odpowiedź #110 dnia: Lipiec 05, 2015, 15:41:37 pm »
Dajcie jej czas, to po pierwsze. Po drugie, przez hormony króliczka może mieć straszne zamieszanie w głowie i może mieć zmiany nastroju co 3 sekundy, nie wspominając o ryzyku różnych chorób jeśli się jej nie wysterylizuje.
Przemyslcie temat. Chcecie mieć spokojnego, zdrowego królika to rozwazcie kastracje. A skoro nie rzuca wam się non stop z zębami do rąk to dajcie jej trochę czasu, nie róbcie nic na sile. Skoro poprzedni właściciel się nią nie zajmował to nic dziwnego, ze krolinka jest nieprzyzwyczajona do ludzi. Biorąc ją na siłę na ręce będziecie jej niechęć do was tylko pogłębiać.

Offline ulcix

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Płeć: Kobieta
    • suwaczki
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Moje króliki: Triss i Auti
Odp: Półdziki królik
« Odpowiedź #111 dnia: Lipiec 05, 2015, 16:02:01 pm »
w jakim przedziale pieniężnym jest sterylizacja?

Offline frau magda

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • evil prevails when good men fail to act
  • Lokalizacja: za Odrą
  • Moje króliki: Doha i Olaf
  • Na DT: Edward
  • Za TM: Mysza
Odp: Półdziki królik
« Odpowiedź #112 dnia: Lipiec 05, 2015, 16:32:57 pm »
Nie wiem niestety dokładnie, bo nie mieszkam w Polsce, znalazłam za to cos takiego:

"Szacunkowe ceny zabiegów w zależności od lecznicy i miejscowości to 100 - 200 zł - kastracja samca i 150 - 300 zł - sterylizacja samiczki." http://www.kroliki.net/pl/akcje/kastracja-i-sterylizacja/o-akcji

Najważniejsze jest, żeby zabiegu dokonał porządny, sprawdzony, kroliczy weterynarz, inaczej zwierzakowi może zostać wyrządzona krzywda! Myśmy na kastracje wieźli Dohe 5h od miejsca zamieszkania i nie żałujemy, ważne, ze mamy teraz szczęśliwego, zdrowego zwierzaka (i o wiele spokojniejszego :p )

Offline MrCubica

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Slaskie, Bytom
  • Moje króliki: Bonifacy
Uciekanie
« Odpowiedź #113 dnia: Sierpień 17, 2015, 20:03:24 pm »
Mam pewien problem... Moja Miniaturka mi ucieka, nie chce jesc z mojej reki itd. Nie wiem co zrobic :icon_frown Macie jakies porady?

Offline shashinka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
    • Stefan, Bunia
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Stefan
Odp: Uciekanie
« Odpowiedź #114 dnia: Sierpień 17, 2015, 20:41:14 pm »
A długo jest u Ciebie?  U nas Stefan jest od kilku dni i codziennie widać jakieś malutkie postępy. Nie podnosimy go, nie robimy nic na siłę,  trochę czekamy na jego ruch. Jak sam podejdzie to trochę głaskamy i tak ze wszystkim.

Offline bialobrzesia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 242
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Ziomuś i Misia
  • Za TM: Króliś (12/12/2013); Glutek (08/05/2017); Klusia (10/05/2018).
Odp: Uciekanie
« Odpowiedź #115 dnia: Sierpień 18, 2015, 00:37:27 am »
Moja Klusia jest ze mną od 1,5 roku i jest królikiem, który nienawidzi brania na ręce, głaskania, pochylania się nad nią. Na początku uciekała na sam widok człowieka zbliżającego się do niej; jak leżała to zawsze zwinięta w kulkę i czujna, gotowa do ucieczki zawsze i wszędzie. Nie było mowy o żadnym głaskaniu nawet.  Ja jej do niczego nie zmuszałam, jak królik nie chce to nie. I dzięki temu teraz jak przychodzi pora jedzenia to potrafi podejść, robić słupki i jeść z ręki. Daje się nawet pomiziać kilka razy po łebku ale to wszystkie czułości na jakie mi pozwala. Jak muszę ją wyczesać to najpierw muszę ją złapać, potem wygrać walkę na szarpanie i drapanie i dopiero w wannie jestem w stanie coś z nią zrobić.

Nie wszystkie królisie to przytulanki. Bywają charakterne. Nie zmuszaj jej do niczego - musi nabrać zaufania do Ciebie.
Wirtualny opiekun: CHILI? (SPK - Lublin);
STRAUSS (Azyl dla Królików - Toruń);
SNOWY (SPK - Sopot);
? (SPK - Śląsk);
GACEK (SPK - Warszawa).

Offline aniusiablondyna

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Brzeg
  • Moje króliki: Bugs [Baks]
  • Za TM: Bugs
Odp: Uciekanie
« Odpowiedź #116 dnia: Sierpień 25, 2015, 21:26:31 pm »
Mój królik je mi z ręki ale tylko gdy jest w klatce, nigdy poza nią. Wtedy korzystam i go głaskam i mi nie ucieka, widać że tam czuje się najbezpieczniej.

Offline MrCubica

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Slaskie, Bytom
  • Moje króliki: Bonifacy
Odp: Uciekanie
« Odpowiedź #117 dnia: Sierpień 30, 2015, 12:06:36 pm »
Jest już 2 tygodnie. Teraz daje sie glaskac tylko w klatce i troche je z ręki. :pomidor:

Offline MrCubica

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Slaskie, Bytom
  • Moje króliki: Bonifacy
Miesiąc
« Odpowiedź #118 dnia: Wrzesień 10, 2015, 14:53:43 pm »
Mam mojego Bonifacego miesiąc. Liże mnie, czasami podchodzi, ale jak się go głaszcze to po chwili ucieka. Daje się tylko w klatce i jak daje mu coś z ręki do jedzenia  :icon_cry Jak mam go wypuścić to nie mogę bo wyjście z klatki mam od góry. Mam pytania:
Jest już oswojony? Jak się z nim obchodzić? Ile może się oswajać taki królik? Czy może być tak już ciągle?

P.S: Przepraszam, że pisze tyle tematów, ale jest to mój pierwszy królik a nie mam nikogo kto mógłby mi coś poradzić a podobnego tematu do tego nie znalazłem :icon_confused

Z góry dziękuje.

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15533
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Odp: Miesiąc
« Odpowiedź #119 dnia: Wrzesień 10, 2015, 14:59:22 pm »
Tutaj masz podane w "pigułce" bardzo liczne porady o uszaku, począwszy od żywienia skończywszy na chorobach. Jest też zakładka dotycząca zachowania królika, jest "coś" o oswajaniu. Może tak będzie Ci wygodniej poczytać o tym co Cie akurat interesuje.
http://www.miniaturkabeztajemnic.com/index.html
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)