Autor Wątek: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu  (Przeczytany 31053 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #140 dnia: Styczeń 03, 2016, 16:15:58 pm »
Nie ma czegoś takiego jak "za dobrze" w przypadku królika ;-) Ja mam zawsze wrażenie, że moje króliki mają niewystarczająco dobrze :diabelek
Myślę, że bez względu na to, jak ma Twoja samiczka, charakter i tak weźmie górę. Ale próbuj ją oswajać metodą małych kroczków. No i cierpliwości - już, jak mniemam, niedużo czasu do kastracji obu króliczków i będziesz miała z nimi lepiej - a one ze sobą :)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15286
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #141 dnia: Styczeń 03, 2016, 16:53:26 pm »
Niestety albo stety, ale charakter królika nie zależy od warunków w jakich mieszka. Są uszaki skrzywdzone, odebrane z fatalnych warunków, które wbrew zdrowemu rozsądkowi garną się do człowieka i są przylepami, a są też wychowane od "dziecka" tłumoki, które wykazują dużą dozę nieufności i wydawałby się niewdzięczności za stworzony dom. Nie wiem od czego to zależy, ale chyba od samego uszaka. W sumie gdy pojawia się delikwent w domu to nie wiemy czego się po nim spodziewać. U mnie jest jedna panna, która od 4 lat dalej jest nieufna i okazuje tylko sympatię gdy podsadza jej się smakołyk pod pyszczek. Próbowałam ją zjednać, ale gdy to ją tylko stresowało to odpuściłam, w końcu to ja jestem dla nich, a nie odwrotnie.
Nie chcę Cię zniechęcać, bo trudno podać receptę na miłość uszaka do człowieka. Może zmieni ją sterylka, może się w końcu opamięta i zacznie być milsza ;) Niemniej będzie miała króliczego kumpla i najważniejsze jest aby jego kochała/lubiła najbardziej.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2016, 16:57:47 pm wysłana przez Aguleks »
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline Judyta26

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Lokalizacja: Lublin
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #142 dnia: Marzec 07, 2016, 17:51:26 pm »
Cóż, królik jak człowiek - też ma swój charakter i upodobania ;) Jeden z moich królików, choć od początku był w domu, wśród ludzi i nikt go nie krzywdził, nienawidzi wszystkiego co żyje i go nie karmi. I co zrobić? ;)

Offline Mateuszek

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kraków
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #143 dnia: Marzec 08, 2016, 15:43:16 pm »
Cóż, królik jak człowiek - też ma swój charakter i upodobania ;) Jeden z moich królików, choć od początku był w domu, wśród ludzi i nikt go nie krzywdził, nienawidzi wszystkiego co żyje i go nie karmi. I co zrobić? ;)

Kochać go? ;) Nic innego chyba w tym temacie zrobić nie można, prawda? :P

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #144 dnia: Lipiec 04, 2016, 15:07:35 pm »
Mam podobny problem z Ibbie... Ma 6 miesięcy i jest mega dzikusem :( W klatce daje się pogłaskać, ale poza klatką jest jakaś masakra... Ucieka przede mną i mężem po wszystkich kątach, aż się pod nią pali. Chociaż w większości czasu w ogóle nie chce wychodzić, mimo że ciągle ma otwartą klatkę. W klatce natomiast jest dosyć aktywna. Jest zdrowa, jest pod opieką najlepszej lecznicy. Ma wszystko, czego potrzebuje, a mimo to nie ma z nią żadnego kontaktu... :( Nie wiemy, co mamy robić... Próbowaliśmy leżenia na podłodze, ale raczej nas omija :/ Jeśli podejdzie po smakołyk, to zabiera go i szybko ucieka... O braniu na ręce nie ma żadnej mowy... Straciłam nadzieję na polepszeni naszych kontaktów...

Offline asiek24

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 673
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: gdzieś koło Krk
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #145 dnia: Lipiec 04, 2016, 15:10:52 pm »
a ile jest u Was królas? czasem trzeba więcej cierpliwości :)

Offline kelpie

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 654
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Toffik, Trusia i Dżogurt
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #146 dnia: Lipiec 04, 2016, 15:47:44 pm »
Więcej cierpliwości, albo oswojenia się z myślą, że taki po prostu jego charakter :). U nas jest trójka z czego jeden jest mega pieszczochem, drugi średnim pieszczochem, a trzeci uszak toleruje głaskanie tylko i wyłącznie podczas polegiwania w jednym z trzech miejsc w domu w w których czuje się bezpiecznie. Nie przejmuj się więc, daj jej czas, leż na podłodze mimo wszystko i głaskaj tylko wtedy, gdy się daje pogłaskać, a zbudujecie na tym całkiem fajne relacje :)
"You're no bunny till some bunny loves you"

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #147 dnia: Lipiec 04, 2016, 16:20:54 pm »
Królcia jest u nas od początku marca, czyli 4 miesiące. Czasem sobie myślę, że może coś jej nie odpowiada w naszym mieszkaniu :/ dosyć nisko latają samoloty, w bloku zawsze gdzieś trwa jakiś remont, więc super cicho nie jest... mała jest jakaś wylękniona, ciągle ma oczy jak 5-złotówki :( drzwi do pokoju, w którym jest klatka są ciągle zamknięte, a wystarczy, że w kuchni spadnie widelec na podłogę, a Ibbie jest już przerażona...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2016, 16:51:12 pm wysłana przez angels_cry »

Offline asiek24

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 673
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: gdzieś koło Krk
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #148 dnia: Lipiec 04, 2016, 16:24:29 pm »
 O rany, to już trochę czasu... Może macie panele i się boi wyjść ze się będzie ślizgać. Można jeszcze spróbować smakołyki poza klatką poukładać, a jak wyjdzie to ja ignorować. Hmmm

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #149 dnia: Lipiec 04, 2016, 16:53:29 pm »
Tak, mamy panele, ale jest też spora mata, wyłożona specjalnie po to, aby mogła się po niej bez problemu poruszać. Myślałam nawet nad sprawieniem Ibbie jakiegoś towarzysza, ale nie mam miejsca na kolejną klatkę, a czytałam, że w jednej średnio mogą przebywać razem.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 04, 2016, 16:59:48 pm wysłana przez angels_cry »

Offline asiek24

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 673
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: gdzieś koło Krk
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #150 dnia: Lipiec 04, 2016, 17:00:42 pm »
kurcze... w takim razie pozostaje czekać aż się przełamie, w końcu to bardzo młody króliczek, może go za wcześnie od matki zabrali, nie wiem. na pewno się tu ktoś z większym doświadczeniem wypowie wkrótce :) trzymam kciuki, żeby uszak nabrał odwagi :)

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #151 dnia: Lipiec 04, 2016, 17:15:03 pm »
Nie sądzę, by była lękliwa przez hałasy typu remont czy samoloty - króliki się ich zazwyczaj nie boją. MOże być po prostu lękliwa z natury, zdarza się. Ale na pewno nie zaszkodzi długie przebywanie z nią na podłodze na jej warunkach, morze cierpliwości i wkradanie się w jej łaski smakołykami.
Króliczy towarzysz byłby idealny, ale królinkę trzeba najpierw wykastrować. Drugi królik, jeśli będzie esktrawertyczny, potrafi pięknie przełamać lęki drugiego i nauczyć np. zaufania do człowieka :)
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 719
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #152 dnia: Lipiec 04, 2016, 17:39:13 pm »
Joac ma rację. U nas Mefina to mega dzikus. Początki były bardzo trudne - zero dotyku, zbliżania się itp. Pojawił się Fredziu, kochany pieszczoch i nagle Mefka zauważyła, że nie chcemy Jej zrobić krzywdy a głaskanie może być fajne. Oczywiście pozwala się głaskać tylko wtedy, gdy ma na to ochotę ale to i tak wielki sukces :)

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #153 dnia: Lipiec 04, 2016, 18:58:14 pm »
Ibbie niestety boi się samolotów i wiercenia, bo jak leży rozłożona w klatce i coś usłyszyz to od razu się zrywa :/ A czy 2 króliki mogą mieszkać w jednej klatce?

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #154 dnia: Lipiec 04, 2016, 19:00:17 pm »
Jako przeciwniczka klatek odpowiem: nie. Najlepsza byłaby zagroda. Zajmuje miejsca tylko trochę więcej niż klatka, a uszaki mają w niej wygodniej.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #155 dnia: Lipiec 04, 2016, 21:01:10 pm »
Dziękuję wszystkim za rady. Postaram się zastosować, mam nadzieję, że królinka w końcu się przełamie.

Offline angels_cry

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
  • Płeć: Kobieta
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #156 dnia: Lipiec 14, 2016, 23:10:22 pm »
Postanowiłam, że się odezwę i zamelduję o postępach, których niestety totalnie brak... :( Wiem, że to może zbyt krótki czas - będę próbować dalej, chociaż przyznam, że czasem brak mi już sił... Z królcią nie ma TOTALNIE żadnej interakcji, żadnego kontaktu... Dlaczego ona wszystkiego panicznie się boi? :/ Przecież nigdy nie stała jej się żadna krzywda. Nie została odebrana zbyt wcześnie od matki, nie mam już pojęcia. Ibbie boi się nawet bardzo cichych dźwięków - np. raz leżała sobie poza klatką (czywiście z dala od nas) i mąż zaczął pisać na klawiaturze, a ona nagle oczy jak 5 złotych i w popłochu zwiała do klatki. Ta sama sytuacja z dźwiękiem smsa... Staramy się już być w domu tak maksymalnie cicho, że wpływa to na nasze codzienne życie... Jeszcze nigdy nie miałam tak brudno w mieszkaniu, bo włączenie odkurzacza to dla niej trauma -.- Królinka była taka od samego początku. Nie mam już pomysłu... i sił... Poradźcie proszę!

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23400
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #157 dnia: Lipiec 15, 2016, 07:41:26 am »
Zyjcie normalnie, w końcu sie przyzwyczai. Zróbcie jej tylko kilka dodatkowych skrytek. Czas i smakołyki na pewno w końcu rozwiążą problem :)
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33576
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #158 dnia: Lipiec 15, 2016, 08:40:39 am »
Ibbie jest widać z tych lękliwych osobników, oswojenie jej zajmie po prostu dłużej - może miesiące, może nawet rok. Tak jak pisze Solvieg - żyjcie normalnie, jak się boi, nie zwracajcie uwagi - oczywiście z odkurzaczem nie ma co szaleć za często, bo może dostać zawału, jeśli się tak boi.
Uważam, że króliczy towarzysz bardzo by jej pomógł się wyluzować.
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15286
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy
Odp: Oswajanie - czyli nowy członek rodziny w domu
« Odpowiedź #159 dnia: Lipiec 15, 2016, 10:46:43 am »
Wypowiem się i ja :)
Jako, że w domu mam "królewnę"- w dosłownym tego słowa znaczeniu, która od niemal 6 lat jest wiecznie na nas obrażona, jest płochliwa, nieufna gdy chce się ją "tylko" pogłaskać. Za to na rodzynki leci i zarzuca łapeczki na moje kolana (karmie siedząc na podłodze - lubię jak mnie okupują ;)) z prędkością świtała. Nie umiem jej rozgryźć od tylu lat. Niczego jej nie brakuje, obchodzimy się z nią jak z jajkiem, a ona... olewka, warczy na nas, fuka, czasem tupnie z odrazą ... ;)
Podając przykład mojej podopiecznej chcę Ci uświadomić, że uszaki to multum charakterów i każdy jest inny. Nie wszystkie to przylepy, które dają się miętosić i śpią na kolanach. Zdarzają się zwierzęta, które są po prostu nieufne. Nie pisze tego aby Cie straszyć, ale zaznaczam tylko, żebyś nie poczuła się zawiedziona tym, że Twój uszak będzie odbiegał od wymarzonego typu królika. 
Oczywiście wszystko przed wami i gdy zapewnisz mu spokój, odpuścisz trochę, uszak sam ma wykonać krok w "lubieniu Cię" to całkiem możliwe, że stanie się przyjacielski. Natomiast, jeśli pozostanie outsiderem nie czuj się zwiedziona i pozwól mu być sobą. Kochaj go takim jaki jest :) Po prostu za to, że jest :)
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)