Autor Wątek: Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania  (Przeczytany 133305 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #340 dnia: Luty 16, 2013, 15:51:33 pm »
króliki sobie regulują ciepłotę ciała, ustawiając sobie uszy. anteny do góry - chłodniej, po sobie - cieplej.

Offline Kłykcik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 101
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #341 dnia: Luty 16, 2013, 16:33:40 pm »
dziękuję bardzo za odpowiedź :)

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #342 dnia: Marzec 09, 2013, 08:57:53 am »
To współczuje a mój maluch(8 miesięcy) zaczyna wieczorem warczeć i gryźć wszystko co popadnie i jak tu wyjąść miskę??? Najpierw warczała tylko na siano gdy jej wkładałam a teraz na wszystko

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #343 dnia: Marzec 09, 2013, 18:03:24 pm »
sterylizacja/kastracja, lub jest w tym głupim wieku w którym króliki robią totalny armagedon w chałupie.

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #344 dnia: Marzec 09, 2013, 18:11:29 pm »
no ale ona taka jest dopiero po 20 teraz lezy mi na kolanach do góry brzuchem :P

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #345 dnia: Marzec 10, 2013, 08:57:17 am »
Ten wiek to kwestia hormonow. Niemniej zeby ogarnac dzikuska trzeba uzyc 2rak: jedna chwytasz lebek agresora i przytrzymujesz przy ziemi a druga robisz co potrzebujesz. Pokazujesz maluchowi ze to ty dominujesz w stadzie
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Mefka
  • Za TM: Fred
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #346 dnia: Marzec 10, 2013, 10:30:54 am »
To i ja podpytam, bo mam problem. Nasza króliczyca jest z nami już rok. Później dołączył do niej Fredzik i wszystko było ok. Jakieś 3 miesiące  temu Mefi coś odbiło. Zaczęła uciekać przed nami i tak jest do dzisiaj. Jeśli siedzimy na podłodze to podchodzi do nas, włazi na nas jednak gdy tylko chcemy ją dotknąć to ucieka gdzie pieprz rośnie. Jeśli leży w pokoju i my do niego wejdziemy to też zaraz wstaje i ma się na baczności, a gdy podejdziemy to zwiewa. Króliki są pamiętliwe, ale nie przypominam sobie żebyśmy coś Jej zrobili.

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #347 dnia: Marzec 10, 2013, 17:27:40 pm »
Ten wiek to kwestia hormonow. Niemniej zeby ogarnac dzikuska trzeba uzyc 2rak: jedna chwytasz lebek agresora i przytrzymujesz przy ziemi a druga robisz co potrzebujesz. Pokazujesz maluchowi ze to ty dominujesz w stadzie
Właśnie tak robie ale i tak warczy i macha łapami ale jej to przejdzie no nie?

Offline klaudiapiwo

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4508
  • Płeć: Kobieta
  • Łatka Borsuk oraz Kokosio
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #348 dnia: Marzec 10, 2013, 17:37:00 pm »
to zalezy :) od "modelu" u mnie w domku pojawilo sie kilka modeli :D Łacioch to agresor przed sterylka i odkad sa tymczasow lokatorzy to jest mocno agresywna w zagrodzie; Kubek - przed i po kastracji super łagodny; Koralinka powarkująca i atakująca przed sterylką obecnie urwis ale grzeczniejszy;

sa uszaki u których pewne zachowania przechodza, ale sa modele, u ktorych niewiele sie zmienia. Faktem jest ze moja mała terminatorka [Łacia] juz az tak jak przed sterylka nie jest ale charakterek jej został i obawiam sie ze to sie u niej juz nie zmieni
Łata przykicała z Wawy 15.05.2012 majac ok 8 miesięcy,
Kokos z Krakowa 1.06.2013 jako 2,5 roczny prosiak,
Borsuk z Krakowa 20.11.2013 mając ponad 2 lata

Wątek mojego stada http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14105.0.html
Uszata Przystań http://forum.kroliki.net/index.php/topic,16284.0.html

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #349 dnia: Marzec 10, 2013, 18:32:25 pm »
No ale to możliwe by królik postanowił byćterytorialny po 20

Offline i16

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 183
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #350 dnia: Marzec 10, 2013, 19:21:09 pm »
Poprawka: Koralinka (obecnie Wiedźma) już bardzo grzeczna, warczenia i tupania już nie pamiętam, terytorializm się wyłączył, jak wchodzę sprzątać zagrodę, to biega za zmiotką i cierpliwie wszystko rozsypuje :D Za to troszkę dzika jeśli chodzi o głaskanie i czesanie, podejrzewam, że to wynika z mrocznej przeszłości u pierwszych właścicieli.

edit: a co do "po 20" to chyba wszystko jest możliwe. Wiedźma ma dokładnie porozkładane zajęcia na cały dzień: spanie pod stołem, spanie na środku pokoju, spanie pod fotelem, świrowanie na łóżku - wszystko ma swoją odpowiednią porę ;)

Offline królikmanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 109
Odp: Dziwny, zdziczały królik
« Odpowiedź #351 dnia: Marzec 10, 2013, 19:35:34 pm »
 :pomidor:Uff to super bo właśnie zbliża siępora karmienia  :pomidor:

Offline _Marlena_

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania
« Odpowiedź #352 dnia: Maj 31, 2013, 12:16:55 pm »
Inspektorzy SPK pewnie kojarzą mnie i Karmelkę. Rok temu - kiedy jeszcze pracowałam, myślałam o oddaniu Karmelki do adopcji - dla jej dobra. Inspektorzy utwierdzali mnie w przekonaniu, że tak będzie najlepiej, ale ... akurat tak się złożyło, że straciłam pracę i praktycznie dopiero teraz ją dostałam. Przez ten rok starałam się poświęcać uszakowi swój czas, bardzo trudno mi było się z nią rozstać, dlatego wierzyłam, że pracując w domu wszystko się zmieni - mimo to mogłabym stwierdzić, że jest wręcz coraz gorzej  :/

Karmelka ma około 2 lat. Ma dużą klatkę w naszym pokoju + wybieg w ogrodzie. Nie niszczy, ale niestety załatwia się poza kuwetą, a z racji tego, że dom jest po remoncie - w domu puszczana jest tylko pod nadzorem, wtedy bawi się z psem , podczas pogody dużo czasu spędza na wybiegu zewnętrznym, lub zwyczajnie puszczam ją luzem pod nadzorem.


TERAZ TROSZKĘ NA TEMAT ZACHOWANIA:

Królisia nie da się dotknąć - staram się podchodzić do niej ze strony, z której widzi. Zawsze mówię do niej - nie biorę z zaskoczenia ( myślałam, że może frustruje się z powodu straconego oka i pewnej dysfunkcji, ale.. mówię do niej spokojnie, jak już uda mi się ją dotknąć głaszczę delikatnie, przy czym czasem wygląda wręcz na wniebowziętą).
Rzuca się na każdego człowieka jakby co najmniej obdzierano ją ze skóry - fuczy, warczy, drapie ..
Kiedy biorę ją na ręce (np przy przenoszeniu do transportera - gryzie przy każdym kontakcie z każdą częścią ciała, która przylegnie jej do noska - dobrze, że ma duże wole, gdyby nie one pewnie polałaby się krew wieele razy).
Przy sprzątaniu kuwety muszę być pewna, że biega daleko od klatki, a kiedy wciśnie się i wskoczy do klatki nie ma mowy o tknięciu czegokolwiek przed jej wyciągnięciem.  :swieca:
W kojcu zewnętrznym atakuje nawet moje nogi - kiedy wchodzę, żeby ją zabrać. Nauczyła się już, że warto samemu wejść do transportera, wtedy kontakt z ręką
nie jest konieczny - ale jak to uszak, potrafi pokazać swoje ja i wtedy zaczyna się 'zabawa' ..

Od jakiegoś czasu budzi nas w nocy szarpaniem drutów od kojca - robi to jak wściekła, mimo zabawek, wszelkich patyczków - przeczytałam, że warto posmarować druty gorzkim paluszkiem, ale to też nie pomogło  :icon_rolleyes

Ale chyba najgorsze jest to, że normalne karmienie odpada - młoda rzuca sie na miske, na rękę, która daje jedzenie - na wszystko. Albo musimy to robić szybko i rzucać żarło, albo jedną ręką przytrzymywać królika przylegającego do ziemi, a drugą wkładać/zabierać miseczkę  :oh:

Karmelka nie jest jednak królikiem z horroru, bo kocha inne zwierzątka - uwielbia nasze psy - szczególnie Carmenkę - z zazdrością patrzę na te ich czułości  :buu

Nie wiem, może rzeczywiście nie jesteśmy odpowiednimi ludźmi i nie zasługujemy na tego uszaka?

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #353 dnia: Maj 31, 2013, 12:20:44 pm »
czy królica jest wysterylizowana ?
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline magda24

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 4418
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Marysia i Frugo, Cynio
  • Na DT: Dzidzia Maczek
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #354 dnia: Maj 31, 2013, 12:26:21 pm »
może ją coś boleć po prostu, króliki często stają się agresywne jak je coś boli

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #355 dnia: Maj 31, 2013, 12:39:47 pm »
Ja kojarzę, natomiast nie pamiętam, bym namawiała do oddawania :) Do sterylizacji tak, włącznie z propozycją zorganizowania konsultacji i zabiegu.

A odnośnie do zachowania - są takie króliki, które bardzo bronią swojego terenu - czasami tak walecznie bronią tylko klatki, czasami klatki i kojca, czasami anektują nawet jakieś pomieszczenie. Sterylizacja w większości wypadków pomaga, ale też ja np. agresywnych zachowań w klatce nie traktuję jako agresji, tylko raczej normalną chęć odstraszenia intruza od króliczego zacisza. Jeśli oczywiście gryzienie nie wynika z bólu - jak pisze magda24, albo dotychczasowych złych doświadczeń.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline _Marlena_

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #356 dnia: Maj 31, 2013, 12:56:04 pm »
Bosniak - tu nie chodzi o to, że namawiano mnie do oddania, bo nic takiego nie napisałam  :icon_smile a raczej 'utwierdzanie w przekonaniu', że rzeczywiście poświęcam jej za mało czasu i oddanie może być najlepszym wyjściem  :icon_smile

Sterylizować będziemy dopiero za miesiąc, bo czekaliśmy na otwarcie kliniki naszego znajomego lekarza wet z narkozą wziewną - tu na miejscu, a i po szczepieniach chcemy odczekać. Apropo propozycji konsultacji i zabiegu - totalnie bez sensu wydało mi się ciąganie królisia kilkaset km z Warszawy do Krakowa i spowrotem, tym bardziej, że ona strasznie nie lubi podróżować, także dlatego też zrezygnowałam  :icon_redface 
Karmelka trafiła do nas jako mały króliczek z Kakadu, wiec chyba nie powinna pamiętać przeszłości - no chyba, że mówisz o złych doświadczeniach z nami? ;)

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #357 dnia: Maj 31, 2013, 12:57:31 pm »
myślę, ze warto poczekać do sterylki i dopiero jak po zabiegu przez kilka miesięcy nadal bedzie agresywna zastanawiać się nad przyczyną złości :)
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9532
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia i Masza
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskier, Rusałka, Azja, Moona, Astra, moja jedyna Helenka, Miś , House
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #358 dnia: Maj 31, 2013, 13:01:03 pm »
Nie, nie z Wami :) Niektóre króliki poschroniskowe / bite / tarmoszone przez dzieci / niemające kontaktów z ludźmi reagują na wszystko agresją, ale też nie przesądza to o tym, że tak już będzie :) Też proponuję wysterylizować i zobaczyć, co będzie. Z tym że sterylka pewnie nie sprawi, że uszata będzie witała Twoje ręce w klatce z radością ;)
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2819
Odp: Agresywna króliczka - czyli jak jej pomóc?
« Odpowiedź #359 dnia: Maj 31, 2013, 13:13:03 pm »
Oprócz królików terytorialnych zdarzają sie też dominanci. Ja mam taką jedną w domu. Jagoda jest miła, nie jest agresywna ani terytorialna, ale nami rządzi. Traktuje nas jak inne "podległe" króliki - podgryza, przestawia, stuka nosem, żeby jej się usunąć z drogi. Jak jej się coś nie podoba, potrafi ugryźć. Czasem kąsa/szczypie z zaskoczenia. Jest wysterylizowana.
Na każde jej dominujące zachowanie odpowiadamy uszczypnięciem w zadek lub przyciśnięciem jej łepka do podłogi. To naprawdę pomaga hamować jej zapędy. 
Odnoszę wrażenie po opisie, że Twoja króliczka jest terytorialno-dominująca. Miejmy nadzieję, że streylizacja trochę pomoże, a jeśli nie (być może zachowania utrwaliły się na dobre), spróbuj potraktować ją "króliczo".


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.