Autor Wątek: Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania  (Przeczytany 104404 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #280 dnia: Styczeń 17, 2013, 22:05:02 pm »
tak białko w moczu, ale malutko i to podobno nie jest niepokojące
tu znalazłam jakieś wyniki moczu ponoć prawidłowe
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,6854.msg99991.html#msg99991
a o ph ma wypowiedź bośniaczka
http://forum.kroliki.net/index.php/topic,6112.0.html
i jeszcze mam o enzymach cosik
http://www.vetopedia.pl/odpowiedz23705-Wyniki_badan_krolika.html
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2013, 22:47:03 pm wysłana przez sowcia_masterka »
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline n-monika

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1175
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.miniaturkabeztajemnic.com
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #281 dnia: Styczeń 17, 2013, 22:36:03 pm »
Żwirek ten używamy od dawna i jest najlepszy jaki jest dostepny na rynku. Azi podala mi adres, i ja zlecałam wysyłkę. Była ona bezpośrednio od producenta do Ciebie, więc zapach moich króli odpada.
Królik nie zmienia się tak nagle bez powodu.Z królikami jest jak z dziecmi, każdy ma inny charakter i swoje humory.Kiedy zaprzyjaźniałam Gacusia ze starszymi, to siedziałam przy nich  ubrana w dwie pary zimowych rękawic aby w razie "W" móc Kostka powstrzymac, a wierz mi kiedy się zrywał to mój mąż nie mógł go sam utrzymac taka miał siłę i złośc w sobie.Kilkanaście wieczorów w rękawiczkach oraz karanie po ataku sprawiły, że Kosiek doszedł do wniosku, że mu się to nie opłaca.
Kara polegała na zamknięciu Kostka bezpośrednio po ataku do klatki na 3-4min. dodam, że nasze króliki żyją wolno...Teraz zyją w zgodzie, czasem mają jakieś zatargi i szczypną się w dupkę ale za dwie godziny śpią przytuleni...
Zmieniła świat na lepszy, i odeszła...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #282 dnia: Styczeń 17, 2013, 22:42:17 pm »
Żwirek ten używamy od dawna i jest najlepszy jaki jest dostepny na rynku. Azi podala mi adres, i ja zlecałam wysyłkę.
wiem, wiem przecież rozmawiałyśmy, tyle że inny niż używałam kiedyś, chwytam się każdego pomysłu na zwalczanie jej agresji

Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline n-monika

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1175
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.miniaturkabeztajemnic.com
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #283 dnia: Styczeń 17, 2013, 23:01:32 pm »
Masz przewagę , ponieważ jesteś w domu, wiec możesz poświęcic jej uwagę, głowa do góry :)
Zmieniła świat na lepszy, i odeszła...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #284 dnia: Styczeń 17, 2013, 23:03:10 pm »
Masz przewagę , ponieważ jesteś w domu, wiec możesz poświęcic jej uwagę, głowa do góry
dzięki za miłe słowa, spróbuje już nie popadać w skrajne myślenie :)
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline n-monika

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1175
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.miniaturkabeztajemnic.com
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #285 dnia: Styczeń 17, 2013, 23:36:34 pm »
Mała potrzebuje Twojej pomocy i wsparcia a nie  rozpatrywania jej śmierci. głowa do góry  zwróć uwagę czy dziecko nie maczało w tym palców  :> Przesyłamy dużo dużo głasków, nawet jeśli musiałabyś je przekazac uzbrojona w rekawice zimówki  :lol
Zmieniła świat na lepszy, i odeszła...

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #286 dnia: Styczeń 18, 2013, 12:52:52 pm »
Raz mi się zdarzyło królika resocjalizować bez poznania przyczyny agresji.

Otóż musiałam wybyć na leczenie na ponad 2 miesiące. Moja Miśka miała wtedy 4 miesiące. Została z dziadkiem, była królikiem bezklatkowym w moim pokoju. Dziadek do niej przychodził, przesiadywał z krzyżówkami, radyjkiem i książkami, karmił. Na pewno nie zrobił jej żadnej krzywdy (ma większe doświadczenie ze zwierzętami, niż ja), a mimo to, gdy wróciłam, zastałam królika "wściekniętego". Tak gryzące, rzucającej się i atakującej przy próbach złapania istoty, to nigdy nie widziałam. Dopiero przy mocnym przytuleniu na rękach mój królik "wracał". Trwało to dobre pół roku, gdy tylko przestępowałyśmy próg dziadka domu (zaraz po powrocie się przeprowadziłam z Miśką oczywiście).

Powiecie - dojrzewanie - ale ona nie została wysterylizowana, a ja na nowo oswoiłam. Ja się skłaniam przy teorii, że tęskniła i dziadka dom skojarzyła z porzuceniem. No, ale nie ważne.
Ja wtedy miałam miniaturę tylko 4 miesiące, miałam wynająć pokój, a tu mój pieszczoch zrobił się mordercą - na noc siedziała uwiązana na szelkach, nim przywiozłam klatkę, bo atakowała, jak spałam. Pracowałam z królikiem, tak jak pracuje się z psem (jak później pracowałam z Grafcią, która panikowała na dotyk człowieka, jak pracowałam z kotką po przejściach, jak teraz pracuję z psami w schronisku). Ogólne metody podałam - po pierwsze konsekwencja - nie ma, że królik mnie atakuje i ja nic nie robię -> atakuje, to daję mu sygnał, że tego nie akceptuję. Nie nagradzam złego zachowania (nie podaję smakołyków, jak atakuje, nie głaszczę, jak gryzie - za to przyciskam do parteru, a czasem nawet potrząsam). Ale szanuję strach, potrzebę ukrycia się, niechęć do kontaktu - zapewniam kryjówki, nie narzucam się (jak nie mam potrzeby, czy gdy nie pracujemy akurat), stosuję ułatwienia - szelki pomagają bezpieczniej złapać panikującego królika, zagroda oddziela od osób, które mogą nie potrafić zareagować na atak czy go uniknąć.

Taka praca ze zwierzęciem nie wyklucza diagnozy, dochodzenia do przyczyn czy wizyt u weta. Nie wykluczone, że działa kilka czynników - np. Piratka zaburzyła swoim dojrzewaniem harmonię już wytworzoną w stadzie, Burzy coś doskwiera, a dodatkowo coś w otoczeniu mogło się zmienić (warto pamiętać, że dzieci też "zmieniają" zapach w ciągu życia, zmieniają tonację głosu i zachowania).

Teorii jakoby królik pokazywał swój prawdziwy charakter dopiero około roku, nie znam i nie zauważyłam takiej prawidłowości - charakter króliczątek widać było już na początku ich życia, zmieniło się zachowanie w okresie dojrzewania, ale zabiegi przywróciły   stan pierwotny (Jasiek gryzł w akcie zemsty od początku i zawsze próbował rozwiązań siłowych - więc ja się nie łudziłam, że mu po kastracji przejdzie - tylko konsekwentnym doprowadzaniem go do porządku osiągamy stan, że dziadek może bezpiecznie chodzić po pokoju i dwuletnie dziecko mogło go bezkarnie głaskać).

Edycja:
Moje króliki reagują agresją na zapach innego królika i ja - za radą juty - stosuje mydło usuwające zapach, nim do nich podejdę (inaczej będzie krwawa jatka). Mama Piccolki, Jaśka i Bizu doprowadziła Miśkę do takiego stresu, że ta na każdy szelest reagowała atakiem na pełnych obrotach - jak w horrorze - dlatego Pusia z nami nie została :(
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2013, 13:01:20 pm wysłana przez Eni »
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #287 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:09:46 pm »
reakcja Burzki na głaski
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=41bzuiW3ZHg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=41bzuiW3ZHg</a>
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5047
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #288 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:23:08 pm »
Jedyne co mi się rzuca w oczy, to ta maskotka która nadal tam jest. Może to w niej tkwi problem? Ogólnie nie jest tak najgorzej, myślałam, że bardziej się rzuca z zębami na rękę, a tu kilka razy udało się ją pogłaskać. Mimo wszystko widać, że jakaś taka spięta siedzi :(
WO AMIGO

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2822
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #289 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:25:24 pm »
Na filmie widzę wystraszonego, spiętego królika.
Moje doświadczenia azylowe mówią mi, że agresywne króliki zachowują się inaczej - atakują zanim je się dotknie, gdy wbijają się zębami to trzymają i nie puszczają. Aczkolwiek i te, które były własnie takie, wyszły na prostą.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline kasiagio

  • Global Moderator
  • ****
  • Wiadomości: 1861
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Maki
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #290 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:26:57 pm »
No i ?? Jaka to agresywna reakcja ?? A napisz mi czemu  jak ją głaskasz wymawiasz jej imię ?? A przy głaskaniu pierwszego nic ??  A może rzeczywiście twój głos jej przeszkadza a Ty tym wymawianiem jej imienia ją irytujesz ?? Usiądź na podłodze spokojnie  i w cichy i spokoju ją głaskaj , jak przestałaś ją wołać to podkładała przecież łepek ,  widać to po niej . Ona nie jest agresywna , ona jest zestresowana , uspokój się TY a i ona powróci  taka jaką była :)



Nie ma Zwycięzców ani Wygranych są tylko cierpiące  potrzebujące pomocy zwierzęta !!

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 14961
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Roksanka, Jimmy i Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #291 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:28:52 pm »
Może dobrym pomysłem jest pozbyć się starych zapachów - na tyle ile jest to możliwe. Wyrzucić maskotkę, może zmienić dywanik, kocyk - czy co one tam w zagrodzie mają (a szybko łapie zapach) Wyszorować podłogę wodą z octem lub innym kwasem, zmienić miseczki itp.
Ona jest faktycznie zdenerwowana, ale jakoś tak "inaczej". Mam wrażenie, że to agresja spowodowana strachem, a nie chęcią dominacji.
Sowcia próbuj wszystkiego po kolei, może znajdziesz powód. Być może on jest błahy, ze nawet nie bierzesz go pod uwagę.
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #292 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:31:33 pm »
ja do wszystkich królików gadam, jak głaskam :) nagram wam jeszcze zachowanie Burzy jak głaskam Piratkę i ona jest blisko.
ps. do Piratki też gadałam wcześniej, tyle że tego nie nagrałam
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline kata_strofa

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2822
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #293 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:34:04 pm »
sowcia, ja Ci mówię, że przyczyną takiego stanu Burzy może być Piratka - samice królicze mimo pozornego neutralnego nastawienia do siebie, mają naprawdę silną potrzebę konkurencji/dominacji.


Dignity. Dignity is an important quality everyone should have.

Offline kasiagio

  • Global Moderator
  • ****
  • Wiadomości: 1861
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Maki
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #294 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:34:24 pm »
Ja tak przepraszam ,że na forum zapytam . Czy ty może nie jesteś w ciąży ?? Zachowanie mojej tigi jak była w ciąży synem strasznie się zmieniło, unikała mnie i w ogóle . Może wyczuwa coś ??  



Nie ma Zwycięzców ani Wygranych są tylko cierpiące  potrzebujące pomocy zwierzęta !!

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #295 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:37:56 pm »
nie w ciąży nie, mam trochę stresu od grudnia z powodu obrony w ten weekend, może to to??? albo może jak psy wyczuwa choroby???
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline kasiagio

  • Global Moderator
  • ****
  • Wiadomości: 1861
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Maki
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #296 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:42:56 pm »
Musisz zrozumieć ,że cokolwiek się zmienia w domu , w zdrowiu czy nawet stosunkach między domownikami zwierzęta potrafią to odczuć i pokazać , widocznie Burza to zwierzę bardzo delikatne i wyczuwa więcej niż inne i te sytuacje je stresują , pomyśl o 10 minutami tylko dla WAS , weź ją , pogłaskaj uspokój , mów cichym i spokojnym glosem , nie pozwalaj przy niej krzyczeć słuchać musyki czy czegokolwiek co może ją zestresować .



Nie ma Zwycięzców ani Wygranych są tylko cierpiące  potrzebujące pomocy zwierzęta !!

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #297 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:44:16 pm »
mam trochę stresu od grudnia z powodu
Ja to uważam, ze jak pańcia się stresuje, to i zwierzak jest zestresowany, bo myśli, że idzie coś złego. Czasem przeciez jest tak, że jak wchodzimy, do pokoju od tak sobie, bo króliś podbiega i chce głaski, a jak wchodzimy z zamiarem zaaplikowania mu leków, to ucieka w trymiga albo się chowa. My się denerwujemy, że znowu te leki i uszak znowu się będzie denerwował i wyrywał, a on to wyczuwa i się już z góry zaczyna denerwować na zapas. To może być kochana sowciu ta sesja :) Ja myślę że tak. Po prostu jak Ty się wyluzujesz, to i ona się wyluzuje.
Abstrachując już od królików, bo nie wiem, czy tak samo mają, ale przecież dla psów zapach wydzielany przez osobę bojącą sie psa jest taki sam, jak przez osoba agresywną wobec niego, dlatego pszy często atakują przestraszone osoby i mowi się, żeby psa sie nie bać. To samo może być u królinki Twojej. Im bardiej się denerwujesz, tym może więcej jakiegoś agresywnego zapachu nieświadomie wydzielają Twoje gruczoły i tym bardiej ona się boi i zaczyna sie bornić.

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #298 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:55:23 pm »
nagrałam teraz bez gadania, zaraz dodam tzn. z 30 minut to potrwa

ps.poprawka 45minut komunikuje youtube
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2013, 16:12:24 pm wysłana przez sowcia_masterka »
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline Aisejam

  • Administrator
  • *****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 2237
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Mała, Dorian, Odyn
  • Pozostałe zwierzaki: Quorthi, Szymek
  • Za TM: Stellek 25.10.2011, Staś 20.09.2013, Skarb 6.08.2014, Czarna Mamba 11.04.2015, Świntuch 16.05.2015
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #299 dnia: Styczeń 18, 2013, 16:20:56 pm »
Tak na głaski czasem  reaguje moja Mała jak głaszcze ją mój mąż. A ona go za bardzo nie lubi. Podobnie jest ze Skarbem, który jest u nas. Dla wszystkich jest królikiem aniołem, a jak mój mąż wyciąga do niego ręce Skarb potrafi go zaatakować boksując łapkami. Ale ja doskonale wiem z czego to wynika. Mój mąż czasem krzyczy na króliki. Np. jak urządzają sobie wędrówki to czasem je gania, bo wiadomo zostawiają bobki, a czasem coś więcej i jak czasem w takiego boba wdepnie na dywanie a akurat coś mu między nogami lata to reaguje tak, a nie inaczej. Ja wykazuję się większa tolerancję (co nie znaczy, że wolno im robić co chcą, wyznaczam granice) i nawet jak przeganiam króle z jakiegoś powodu raczej nie podnoszę głosu, w ogóle staram się eliminować podnoszenie głosu w ich obecności, bo moja Mała na przykład na krzyk reaguje od razu tupaniem. Nasz kot też wykazywał wzmożoną agresję przez krzyki. Ogólnie nasz kot jest dziwny :P ale od kiedy stosujemy zasadę, że nie krzyczymy na kota, tylko grozimy palcem i ewentualnie też tym palcem wskazujemy na przewinienie, jest poprawa.
Czytałam już rano kilka postów w Twojej sprawie, ale nie wszystko od deski do deski, więc nie wiem czy była poruszana kwestia, że może Ty własnie nadmiernie Burzę ustawiasz i stąd taka reakcja?
No i piszesz, że króliki sa przyzwyczajone do hałasu. To że przebywają w tym hałasie, nie oznacza, że się do niego przyzwyczaiły. Może w nim funkcjonują, ale nie oznacza to, że hałas nie ma wpływu na ich nerwowość. Tak jak z ludźmi. To że ktoś funkcjonuje w jakimś środowisku i w jakiś sposób sobie z tym radzi, nie oznacza, że na dłuższą metę nie wpłynie to na jego zachowanie. Bardzo często właśnie dopiero po długotrwałym wystawieniu na pewne czynniki ludzie zaczynają reagować coraz bardziej nerwowo. Może króle mają tak samo.