Autor Wątek: Agresywny królik: przyczyny, charakterystyczne zachowania  (Przeczytany 102928 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ko_meta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 939
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Truskawka, Grzybek i Ciastek vel Kudeł
  • Pozostałe zwierzaki: Kaja, Mika, Jinks
  • Za TM: Czaruś (03.10.2016)[*]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #200 dnia: Styczeń 13, 2013, 13:04:51 pm »
A czy jest wykastrowany? W jakim jest wieku? Możliwe, że hormony dają znać. Kastracja powinna pomóc.

sonia

  • Gość
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #201 dnia: Styczeń 13, 2013, 13:25:02 pm »
Niekoniecznie hormony,moj Bobby jest juz dawno wykastrowany i ciagle jest agresywny i warczy do mnie jak zmija :lanie:

Offline Domi38

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2382
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: M-ö
  • Moje króliki: Nemo
  • Za TM: Stampe 2013.08.15
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #202 dnia: Styczeń 13, 2013, 13:54:58 pm »
Tez to przerabialismy.
Maly byl tak agresywny ze po prostu juz nie dawalismy rady, do tego znaczenie terenu, sikanie z polobrotu, warczenie i rzucanie sie z zebiskami.
Po kastracji wszystkko sie uspokoilo, maly jest spokojny, potulny i po prostu szczesliwy.
Polecam kastracje!

Offline Jadwinia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3129
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #203 dnia: Styczeń 13, 2013, 14:09:21 pm »
A co z jego oczkiem? Nadal jest czerwone i łzawi?
"Przestań się oszukiwać, Ty też jesteś królikiem (...) Wszyscy tu jesteśmy królikami, w różnym wieku, w różnym stopniu, i kicamy sobie po świecie (...)"Lot nad kukułczym gniazdem, Ken Kesey

Offline anetkas

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2623
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Bazyl i Klementyna
  • Za TM: kot Kajtek, chomiczki Bruno i Muffinka
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #204 dnia: Styczeń 13, 2013, 20:47:42 pm »
A może coś go boli? Dołączam się też do pytania czy był kastrowany?

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #205 dnia: Styczeń 13, 2013, 20:57:08 pm »
Mój potulny baranek stał się cholernie agresywny. Gryzie, rzuca się z łapami na wszystkich... wcześniej taki nie był.
Niekoniecznie hormony,moj Bobby jest juz dawno wykastrowany i ciagle jest agresywny i warczy do mnie jak zmija

Soniu, ale kastracja nie zmienia charakteru - tu uszak taki nie był, a z tego co pamiętamy jest młodzieńcem, więc może to być objawiający się terytorializm związany z dojrzewaniem. Bywają króliki agresorzy i one są takie od małego, np. mój Jasiek.

Królik robi się agresywny jak dojrzewa, jak wyczuwa obcego (niesterylizowany wybitnie wtedy się robi agresywny) i czasem jak ma dolegliwości bólowe.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #206 dnia: Styczeń 16, 2013, 16:45:03 pm »
Dołączam się do tematu agresywnego królika, Burza sterylizowana dorosła baba, a ostatnimi tygodniami (ok. 4 tyg) dostaje szału. Nie można nic przy niej zrobić. Warczy, gryzie drapie. Pogryzła mnie i moje dziecko. Mam dość. Gdy zamykam ją w kojcu dostaje kociokwiku, chodziła by po ścianach... Weterynarz twierdzi iż jest okazem zdrowia. Może mnie ukamienujecie żywcem, ale zastanawiam się nad jej uśpieniem, jeżeli przez następny miesiąc mimo naszych starań nie wyniknie jakaś poprawa...
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #207 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:26:42 pm »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=rQBDYe5DBUc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=rQBDYe5DBUc</a>
oto zachowanie naszej panny, strach ją dotknąć ręką...
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

sonia

  • Gość
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #208 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:27:16 pm »
Dokladnie jest taki sam Bobby,ale nigdy bym nie pomyslala o uspieniu....po prostu go ignoruje,daje jesc,posprzatam mu i tak zycie nam leci.

Offline Graszka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4541
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Częstochowa
  • Moje króliki: Bambosia, Tuptuś, Kubuś, Stefanek, Izolda i Niuniek
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #209 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:34:39 pm »
Na tym filmie ona się broni i dlatego atakuje. Chyba boi się tej maskotki .

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #210 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:38:42 pm »
a ja pomyślałam... najbliższe 10 lat ignorowania, skoro już się rzuca na nogi domowników, utwierdzanie jej w tym zachowaniu-nie przyniesie żadnych skutków pozytywnych... jest to dla mnie sytuacja stresująca, wypuszczanie jej staje się problematyczne, tak i jak samo dbanie o nią...
Na tym filmie ona się broni i dlatego atakuje. Chyba boi się tej maskotki .
nie, nie. maskotka jest z nimi już od dłuższego czasu (ok. 6 miesięcy), traktowana jako członek rodziny, do pieszczot, wyżyć seksualnych.
na rękę jest taka sama reakcja jak na tego pluszaka.
Nie wszystkie moje króliki są kontaktowe, bo np. Cichy nie lubi głaskania, kontakt ze mną traktuje jak konieczne zło, ale nie ma w nim agresji...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2013, 17:43:48 pm wysłana przez sowcia_masterka »
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

sonia

  • Gość
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #211 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:44:38 pm »
Oddaj ja do adopcji..na litosc Boska nie usypiaj zdrowego krolika!

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #212 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:50:33 pm »
Rozważam możliwość uśpienia, agresywny królik do adopcji... raczej wątpliwe. Na razie staram jej się pomóc jakoś wyeliminować agresje i postawić na pozytywy... ma ktoś jakieś pomysły na korygowanie zachowań???
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #213 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:51:53 pm »
Burza sterylizowana dorosła baba, a ostatnimi tygodniami (ok. 4 tyg) dostaje szału. Nie można nic przy niej zrobić. Warczy, gryzie drapie. Pogryzła mnie i moje dziecko.
A kiedy była sterylizowana Piratka? Wiesz, że królik mimo zabiegu może reagować na hormony innego osobnika i zmiany (dorastanie innego królika, wprowadzenie nowego osobnika do stada, każde nowe zwierzę)?
Zachowanie królika trzeba korygować - nie chcesz, żeby się rzucała, to daj jej tego sygnał - szturchnij palcem w szyję ze słowami "nie wolno" albo przytrzymaj przyciśniętą do parteru (głowa między palcem wskazującym a środkowym, trzyma się niczym w szelkach).

Zaparz mocną melisę z szałwią i daj jej do picia. Nie zaczepiaj jej, ale nie daj się gryźć. To prawdopodobnie zaniepokojenie czymś nowym - albo dojrzewaniem czy sterylką Piratki, albo jakimś innym zapachem (czasem nawet zmiana płynu do podług potrafi zwierzę przerazić).
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #214 dnia: Styczeń 16, 2013, 17:56:10 pm »
Piratka w połowie grudnia, ale Burza ją akceptuje od samego początku. Nie ma między nimi konfliktów, nawet teraz kiedy ma ataki złości.
Zastanawiam się też czy skoro była zakupiona w hodowli o wątpliwej reputacji (czego dowiedziałam się już po fakcie) to czy ma to jakiś wpływa na jej zachowanie???
Czy agresywność, może być wynikiem dziedziczenia genów??? Czy agresywność może być wrodzona, a ujawnić się później w wyniku osiągnięcia dorosłości ??? Zastanawiająca jest dla mnie też diametralna zmiana jej zachowania, skoro z naszej strony nie spotkała jej żadna krzywda ( ręka była kojarzona pozytywnie)<a href="http://www.youtube.com/watch?v=i_5cIA4drzE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=i_5cIA4drzE</a>
na filmie widać jej dawne zachowanie, teraz karmienie ręką jest całkowicie niemożliwe :icon_sad
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2013, 18:18:06 pm wysłana przez sowcia_masterka »
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #215 dnia: Styczeń 16, 2013, 18:34:28 pm »
Piratka w połowie grudnia, ale Burza ją akceptuje od samego początku. Nie ma między nimi konfliktów, nawet teraz kiedy ma ataki złości.

Od początku, to królik nie pachnie hormonami, zaczyna dopiero w okresie dojrzewania - tak samo psy (większosć akceptuje szczenięta, a na dorosłe może reagować już inaczej). I często to opiekun staje się obiektem odreagowania.

Wrodzona agresja objawiłaby się znacznie wcześniej.

To, co my uważamy za agresję, jest zazwyczaj reakcją na zagrożenie, jest objawem niepokoju u królika. I nie jest wielka nowością, że zwierzę (kot, pies czy królik) zmienia zachowanie, nagle zaczyna posikiwać poza kuwetą, bronić się czy atakować przechodzące obiekty - trzeba dojść, co się zmieniło. To mogą być hormony Piratki, może zapach przynoszony z pracy czy przedszkola, może środek czystości, dezodorant, żwirek. Królik nie przyjdzie i nie powie - pańciu, coś mnie niepokoi, porozmawiajmy o tym na spokojnie - zrobi się czujny, będzie okazywał zaniepokojenie i niechęć do kontaktu. Na pierwszym filmiku wyraźnie widać, że Burza nie życzy sobie kontaktu - pokazuje to ciałem, a pluszak mimo to na nią naciera - dla niej, to atak (jakby facet tak na Ciebie napierał bez Twojej zgody, to byłoby molestowanie, a nie Twoja agresja, nieprawdaż?).

Mojej samicy bije, gdy przynoszę do domu inne zwierzę - ta kochana przylepa rzuca się niczym pitt bul. Tak samo kastrowany samiec potrafi do mnie dopaść i szarpać zębami na obcy zapach (nawet samicy w rui).

Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #216 dnia: Styczeń 16, 2013, 19:49:21 pm »
mam nowy żwirek w kuwecie od połowy grudnia od jednej z dziewczyn z forum, ale zapachem jest taki sam jak Carrefour'owy, nigdy wcześniej go nie używałam,  może on ją rzeczywiście drażni...
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2919
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #217 dnia: Styczeń 16, 2013, 20:16:00 pm »
Niedawno przekazywałam jakieś zakupy znajomej i jej uszak dziwnie się zachowywał, latał wokół reklamówki, niuchał, był niespokojny - czasem nawet nie wiemy, że na czymś może zostać zapach.

Podobnie nie wszystko słyszymy - mój pies słyszy telefony i domofon sąsiadów pod nami i się denerwuje (dziadek na niego krzyczy, a ja sama słyszę to tylko leżąc na łóżku, bo mi skrzynia rezonuje) - pies niewinny, nauczony szczekać na dzwonki, to szczeka...

Jednym znajomym króliczka odmówiła wychodzenia z klatki na pokój po tym, jak zmienili płyn do podłóg  :nie_wiem

Czasem takie zachowanie świadczy też o złym samopoczuciu - nie robi się badania krwi czy rezonansu, jak nie ma objawów, ale królik może czuć dyskomfort czy rozwijającą się chorobę i tak dawać znać.

Zwierzęta, jak małe dzieci - cenią sobie rutynę, znane zapachy, miejsca i osoby. A my tak czasem mało rozumiemy, co one próbują nam powiedzieć...
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline barbieri

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 272
  • Płeć: Kobieta
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #218 dnia: Styczeń 16, 2013, 20:32:24 pm »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=rQBDYe5DBUc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=rQBDYe5DBUc</a>
oto zachowanie naszej panny, strach ją dotknąć ręką...

bez przesady, to jest tylko królik, a nie 150kg pies, który może spowodować śmiertelne rany! a pomysł z uśpieniem to najpierw potraktowałam jako czarny humor, ale z tego co czytam, to chyba myślisz o tym na poważnie?
mój królik płci pięknej reaguje agresją na każdą sytuację, w której jest coś nie po jej myśli- warczy i atakuje gdy zganiam ją z łóżka, czy gdy zabieram przedmiot niedopuszczony do gryzienia. tzn opanowałam już trochę jej temperament, wystarczy być stanowczym i nie dawać królikowi rządzić sobą. u mnie tak było chociażby ze zganianiem z łóżka- na początku królisia się rzucała, później tylko warczała, a dzięki temu że jej nie ustępowałam, teraz wystarczy stanowcze "SIO" i sama schodzi.
poza tym moja samiczka jest terytorialna, jej terytorium to oczywiście zagroda plus teren pod kaloryferem. traktuję to jako jej prawo, więc sprzątam zagrodę gdy królika w niej nie ma (jak wejdzie do zagrody po mnie, to wtedy nie atakuje), tak samo nie narzucam jej swojego towarzystwa, gdy leży w ulubionym miejscu pod kaloryferkiem.
mój królik niezbyt wylewnie okazuje uczucia (biega za mną, podchodzi i zaczepia ciągnąc za nogawkę lub trącając noskiem), głaskać też nie zawsze się pozwala (można spróbować gdy leży wyciągnięta, wtedy może łaskawie zgodzi się na dotykanie jej mięciutkiego futerka), o podnoszeniu na ręce nie ma mowy (więc nawet tego nie próbuję)- jednak to jest jej charakter i nie będę z tego powodu rozpaczać! szanuję to, oczywiście nie zapominając o wychowywaniu.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23282
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Agresywny król. -,-
« Odpowiedź #219 dnia: Styczeń 16, 2013, 20:51:38 pm »
Sowicia nie wierzę, że naprawdę chcesz ją uśpić :( Królica nie jest dla nikogo realnym zagrożeniem a jeśli agresja objawiła się niedawno to może faktycznie warto ją przebadać ? Agresja nie bierze się z nikąd  i z reguły jest wynikiem choroby lub oddziaływaniem otoczenia. Nie chcę na ciebie naskakiwać ale jak bierzemy w opieką istotę słabszą i od nas zależną to robimy to na dobre i na złe (chyba, że nasze życie lub zdrowie jest realnie zagrożone). Mam nadzieję, że znajdziesz przyczynę agresji królasa, postaraj się pomyśleć trochę jak ona - może coś ci wpadnie do głowy ?  :przytul
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa