Autor Wątek: Alergia, a królik.  (Przeczytany 27417 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline realia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1677
  • Płeć: Kobieta
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 19, 2012, 21:08:03 pm »
Tak, nie powinno być kontaktu z alergenem, ale sa tez takie, których nie wyeliminujemy całkowicie z życia codziennego. Ale możemy pilnować sie w kontakcie z nimi.
Tak jak dziewczyny pisały, mycie rąk, wietrzenie pomieszczeń, itp itd.

U mnie rozwinięcie alergii wynikło z niewiedzy. Nikt mi nie powiedział o możliwości i testach, ani nie wpadlam na pomysł, że mogę mieć alergię na króliki. W domu od zawsze były zwierzęta. A tu ciach... Powiedziałam, że nie pozbędę się króli.
Ostro wzięłam się za leczenie i myślę pozytywnie. Najwazniejsze, ze wiem, na co choruję i robie cos w tyk kierunku :)

Koszt odczulania to tylko koszt szczepionki ok 150 zł na rok? Już nie pamiętam dokładnej kwoty.
Kasiula86 - Dziękujemy z całego serca :*
Nasza Galeria: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=6604.0 :)

Amantek, Diabliczko - Kocham Was i zawsze będę <3 <3


Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4020
  • Płeć: Kobieta
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 19, 2012, 21:27:13 pm »
Niestety ludziom bardziej sie kalkuluje oddac zwierza, niestety.
Z tymi uczuleniami tez roznie jest bo wiele osob na cos jest uczulona i przy kontaktcie z tym alergenem nic sie nie dzieje. Tak jak u mojej szwagierki uczulenie na pieczywo. Niekiedy tez idzie sie przyzwyczaic do alergenu jak w przypadku mojego narzeczonego ktory z czasem przestal sie dusic bedac wsrod mojego zwierzynca.

Offline Maluszka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Moje króliki: Karol i Karolina
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 13, 2013, 12:55:27 pm »
co do alergii...  Gdzieś od czasu gdy pojawił się Karo (biały z dłuższą sierścią) zaczęłam się uczulać... Uczulenie występuje tylko na twarzy w postaci czerwony krostek, które swędzą, oprócz tego żadne inne objawy uczulenia jak katar, psikanie mi nie doskwierają.

Pojawia się tylko wtedy jak sprzątam uszakom kojec i w koło lata pełno sierści, jak się z nimi bawię, bądź jak pogłaskam a później dotke twarzy. Mogę przebywać z nimi w jednym pokoju i nic się nie dzieje...
 Miał ktoś taki dziwny przypadek? jakieś pomysły jak się odczulić albo szybko łagodzić?

Offline rokiowca

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Kobieta
    • Mój blog
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 13, 2013, 13:25:47 pm »
Ja się dowiedziałam wczoraj, że niby mam alergię na króliki. Tylko to badanie było robione 5 lat temu. o_O Wtedy mi mówili, ze śmiało mogę mieć królika. Mam alergię też na pyłki traw i na to się odczulałam.  Jakieś 3 lata chodziłam na zastrzyki. W tym roku praktycznie nie miałam kataru. Brałam jakieś tabletki na alergię i jest dobrze. zrobię jeszcze raz ten test na królika, bo nie czuję się gorzej przy zwierzętach.
W Katowicach mogę polecić panią doktor Martę Kulis. Można iść prywatnie lub z kasy chorych.
Afrusia
  • 26.07.2013r. Przeżyła 6 lat. Ze mną tylko 4.Tęsknie kochanie.
kliknij


Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2756
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 13, 2013, 17:35:44 pm »
Powiem tak gdybym miała być taka  wrażliwa i panikować to tez mogłabym powiedzieć że mam alergie pomimo że nie robiłam testów( na królika i siano),bo przytulając sie do królika często kichałam a do dziś kiedy nakładam im siano nie moge przestać kichać,dosłownie leje mi sie z nosa,nie powiem że nie jest to uciążliwe ale nie przesadzajmy....
Kiedyś brałam tabletki ,teraz juz nie musze.... żyje i mam sie bardzo dobrze a mamy 8 królików :)
 jak sie coś kocha to można wszystko przezwyciężyć nawet alergie :)

Czytałam o alergiach na zwierzęta i jeśli na bierząco pomimo alergii przebywa się  ze zwierzakiem które uczula to alergia z czasem się minimalizuje bo organizm zwyczajnie się przyzwyczaja.... no chyba że na prawde ktoś sie dusi i nie może wytrzymać....
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 17:43:29 pm wysłana przez emilia »
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !

Offline emilia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2756
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: woj.Wielkopolskie
  • Moje króliki: Tamisia,Mika,Kikuś, Chica,Leoś , Niusiek,Lusia,Laidy
  • Za TM: Tosia,Daisy
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 13, 2013, 17:39:25 pm »
zrobię jeszcze raz ten test na królika, bo nie czuję się gorzej przy zwierzętach.

tym bardziej nie wydaje się to być alergia na królika...albo tak jak wspomniałam organizm sie uodpornił...
troszke mniej paniki :)

Maluszka na swędzące krostki są różne maści odczulające ,tylko żeby królik nie miał styczności z posmarowanym miejscem bo może wtedy jemu zaszkodzić  :/

realia niżej opisała trafnie i podobnie problem alergii :)
co tu dużo mówić alergia nie zabija :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 13, 2013, 17:50:22 pm wysłana przez emilia »
Najgorszym grzechem wobec naszych bratnich istot nie jest nienawiść, ale OBOJĘTNOŚĆ KTÓRA STANOWI KWINTESENCJE NIELUDZKOŚCI.

AS !

Offline Blacky

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3342
  • Płeć: Kobieta
    • Pomyślna Blog
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #46 dnia: Wrzesień 21, 2013, 21:38:28 pm »
Technicznie rzecz biorąc może zabić. Nieleczona może prowadzić do astmy, a to jak wiadomo poważna choroba. Mój brat prawie się udusił w nocy, kiedy włożyliśmy do jego pokoju zwinięty dywan zabrany z pokoju, w którym przebywały zwierzęta.

Sama mam alergie (w tym na zwierzęta) i AZS na tle alergicznym - potrafi to być bardzo uciążliwe. Oczywiście zwierząt nie oddałam, ale nie radzę bagatelizować sprawy, bo może się pogłębiać. Uważajcie też z maściami sterydowymi - mają przykre skutki uboczne. Do tego organizm przyzwyczaja się dosyć szybko, a jak już uodpornicie się na sterydy, to nie ma żadnego ratunku na świąd/pieczenie/wysypkę. Z własnego doświadczenia polecam raczej doustne środki.
Save The Earth - it's The Only Planet With Chocolate! ;>
Pomyślna blog

Offline luksus007

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 10, 2015, 11:24:22 am »
Chcę trochę odświeżyć temat, bo okazało się, iż moja narzeczona ma uczulenie na króliki :(
Wcześniej mieliśmy jednego przez 5 lat (rak kości zębowej).
A teraz parkę i dwa maluchy się jeszcze wykluły. Chwilę spóźniona kastracja...
No i od kiedy są dwa króliki, zatykało jej nos i tego typu alergiczne objawy. Karma i siano to samo co przy poprzednik króliku.
Ostatnio miała badania tylko pod króliki i okazało się, że to to...

Jak wyglądają zastrzyki odczulające? Czy to jest raz na zawsze? Czy trzeba na ten czas pozbyć się królików z mieszkania?
Nie chciałbym się ich pozbywać, ale jeśli ma dostać astmę przez kontakt z alergenem to nie będzie wyjścia :(

Pozdrawiam
Łukasz

Offline shashinka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
    • Stefan, Bunia
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Stefan
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 10, 2015, 11:51:44 am »
Z tego co wiem takie zastrzyki wykonuje się kilka razy w roku przez okres nawet kilku lat. Jeśli chodzi o wyleczenie, to nie jest to zawsze pełne, często po prostu objawy się znaczenie zmniejszają. Czasem taką kilkuletnią kurację trzeba powtórzyć po pewnym czasie.  Nie wiem czy można przebywać w pobliżu alergenu  :icon_curve Ale moi znajomi, którzy odczulali się na pyłki, odczulali się też w czasie ich pylenia, więc możliwe, że można. Najlepiej zapytać lekarza :)

Offline luksus007

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 10, 2015, 12:17:20 pm »
A czy wiesz może jaki jest koszt zastrzyku odczulającego?

Offline shashinka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
  • Płeć: Kobieta
    • Stefan, Bunia
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Stefan
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 10, 2015, 12:29:09 pm »
Kolega za odczulanie na pyłki płacił coś ok. 80zł. Chodził na nie co tydzień przez jakiś czas co roku. Nie wiem czy te ceny mogę się różnić w zależności od alergii. 

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Mefka
  • Za TM: Fred
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 10, 2015, 21:26:54 pm »
Najlepiej wybrać się do dobrego alergologa, który wszystko powie i wyjaśni. Mój synek miał podejrzenie alergii i dostał tylko kropelki, po których było lepiej aż przestał je brać.Musieliśmy niestety ograniczyć Mu kontakt z królami.  Moja siostrzenica natomiast przyjmowała tabletki, teraz też już nic się nie dzieje podczas kontaktu z królikami.

Offline Geoffrey

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Blog jeździecki
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Alergia, a królik.
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 08, 2015, 09:32:47 am »
Wiem, że alergia potrafi również sama ustąpić z wiekiem. Ja byłem kiedyś uczulony na sierść kota a teraz już nic mi się nie dzieje. Jestem przeciwnikiem odczulania, po co ingerować w system immunologiczny. Brać leki i powoli przyzwyczajać organizm do tolerancji na alergeny.