Autor Wątek: Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik  (Przeczytany 94925 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline izaf

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8675
  • Płeć: Kobieta
  • A ser­ca - tak ich mało, a us­ta - ty­le ich.
  • Lokalizacja: Kobyłka
  • Moje króliki: Kleo, Herbi, Puszkin, Sami
  • Pozostałe zwierzaki: Gilbert, Izma, Mysz Stanisław
  • Za TM: Ala, Gabi, Maciek, Unkas, Nala , Franki, Lusia , Bukfa, Kropcia ...
Odp: bardzo smutny królik
« Odpowiedź #260 dnia: Czerwiec 07, 2013, 20:19:57 pm »
Widzisz i po strachu,niech się zdrowo chowa  :bunny:

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Królicza depresja.
« Odpowiedź #261 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:12:45 pm »
Mam problem, i to duży. Benia musiałam wywieźć do partnera, bo przyjechała do mnie bratowa, która jest uczulona na zwierzaki i jest w 7 miesiącu ciąży. i pomimo starań mojego chłopaka, czyli drapania, głaskania, podtykania pod nos suszków i innych ulubionych rzeczy, plus ciągłej atencji, zwierz się stał apatyczny. wizualnie wygląda dobrze. ma normalne futerko, wyciąga się, itd., ale ewidentnie ma coś pokroju depresji. nie wiemy co robić, a musi jeszcze tydzień posiedzieć u partnera.

w sumie, to byłam tego świadoma, że Benio tak ma, że się robi apatyczny jak mnie z dwa dni nie ma w domu. ale myślałam, że to od tego, że z nim nikt w pokoju nie siedzi. on zna to miejsce, zna ludzi, którzy się nim zajmują (oprócz partnera, to jeszcze jego brat się królikiem zajmuje), także zainteresowania ma więcej, niż w domu. sposób z koszulką z moim zapachem też nie pomaga.

staram się Benia odwiedzać, ale też nie zawsze mogę. :/

Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1421
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #262 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:20:52 pm »
Pewnie musi się zaaklimatyzować:(  a ma swoje ulubione zabawki, podusie, czyli zapaszki?

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #263 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:26:36 pm »
ja z nim dwa tygodnie siedziałam u partnera. w piątek partner został z Beniem sam. także, Benio tam wszystkie kąty zna.

ma swoją kuwetę, zabawki, namiot i kocyk z domu (poduszek nie uznaje, także nie ma czegoś takiego).

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #264 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:30:31 pm »
może daj mu coś co pachnie tobą
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1421
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #265 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:32:59 pm »

  Kurcze, nie wem, co można jeszcze. Może czasu trzeba.

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #266 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:38:04 pm »
może daj mu coś co pachnie tobą

dostał moją koszulkę do spania. ale to też nie to. że też ja mam dar przyciągania króliczych przylep. mój poprzedni królik, jak wyjeżdżałam, to mnie po całym mieszkaniu szukał, ale nie był apatyczny. no był nieszczęśliwy, ale dostawał moją koszulkę do spania i jakoś to działało. a na Benia nie działa. o tyle dobrze, że coś tam je, także jeszcze tragedii totalnej nie ma.

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #267 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:41:52 pm »
Może to głupie co powiem ale próbowałaś może nagrać swój głos na płytce ze zdaniami, które do niego mówisz.

Króliki to zwierzaki, które w większości reagują poprzez zmysł słuchu - może on nie wie, że u Ciebie wszystko dobrze i się zamartwia.

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #268 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:46:32 pm »
Kagar, dzięki za pomysł. tego jeszcze nie próbowałam :)

Offline kagar

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1430
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY FPK
    • Tu znajdziesz temat księżniczek ;)
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #269 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:47:47 pm »
No to trzymam kciuki by się udało ;)

Daj znać jak poszło

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #270 dnia: Czerwiec 30, 2013, 21:50:38 pm »
jutro jadę go wytarmosić, także sprawdzian tej metody będzie z poniedziałku na wtorek. mam nadzieję, że pomoże :)

Offline Kejt

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3330
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Kraków
  • Moje króliki: Tofcia
  • Pozostałe zwierzaki: kot Milka
  • Za TM: Tuptuś, Aboszek i Amorek
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #271 dnia: Czerwiec 30, 2013, 22:08:28 pm »
Ja jak wyjeżdżam, to zawsze dzwonię do mamy z 2 razy dziennie i gadam na głośnomówiącym do zwierzaków, to podobno oba się "ożywiają" chociaż u nas nic złego się nie dzieje, ja dzwonie tak tylko dla przyjemności :D ale może zadzwoń do swojego faceta i niech da na głośnik i pogadaj z Beniem :)
Wątek mojej najwspanialszej księżniczki Tosławy - http://forum.kroliki.net/index.php/topic,15125.0.html

Offline Scampi

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1421
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #272 dnia: Czerwiec 30, 2013, 22:11:38 pm »
Ja jak wyjeżdżam, to zawsze dzwonię do mamy z 2 razy dziennie i gadam na głośnomówiącym do zwierzaków, to podobno oba się "ożywiają" chociaż u nas nic złego się nie dzieje, ja dzwonie tak tylko dla przyjemności :D ale może zadzwoń do swojego faceta i niech da na głośnik i pogadaj z Beniem :)
Ja też tak robię !! :)

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #273 dnia: Czerwiec 30, 2013, 23:02:44 pm »
w sumie, to byłam tego świadoma, że Benio tak ma, że się robi apatyczny jak mnie z dwa dni nie ma w domu. ale myślałam, że to od tego, że z nim nikt w pokoju nie siedzi. on zna to miejsce, zna ludzi, którzy się nim zajmują

Moja królisia została kiedyś z Dziadkiem sama na 11-cie tygodni. W mieszkaniu, które znała, ze znanym sobie człowiekiem i strasznie to przeżyła. Królik był prawie zdziczały, choć dziadek poświęcał jej więcej czasu niż ja, przesiadywał z nią, dokarmiał smakołykami, a królik mimo to przeżył traumę. Zapach dziadkowego domu jeszcze przez kilka miesięcy wywoływał u niej później ataki furii i lęku.
Także ja wiem, że króliki choć nie pokazują, to się bardzo przywiązują do swojego człowieka.
Dlatego zachodzę w głowę, jak ludzie mogą nie mieć serca oddawać zwierzątko po latach, bo im czasu nie starcza albo się wręcz znudziło :( A dla takiego stworka to tragedia...
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline szprotka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 215
  • Płeć: Kobieta
Odp: Królicza depresja.
« Odpowiedź #274 dnia: Lipiec 02, 2013, 11:13:38 am »
wiadomości z frontu: dzwonienie i gadanie z uszakiem nie zdało egzaminu. niestety, uszak do pełni szczęścia potrzebuje mojej obecności. także postanowiliśmy, że będę przejeżdżać na noc. w tej chwili, nie mamy innego pomysłu.

Offline Nyantalia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
królik nie chce wyjść z klatki
« Odpowiedź #275 dnia: Styczeń 11, 2014, 00:39:26 am »
W maju kupilam jednego krolika, samiczke - Choki. Po jakichs 2 tygodniach kupilam samca, Pompon. Ona szybko sie oswoila. Daje sie glaskac i wgl. Nie boi sie, jest odwazna. On jest inny, bardziej nieufny, boi sie.. tzn. Jak np. siedze na podlodze przy scianie, to kica do mnie i wgl, ostatnio wymyslil sobie zabawe i w ta i spowrotem przechodzil przez szpare pomiedzy moimi plecami a sciana.. Jak za bardzo przysunelam sie do sciany tracal mnie nocem, zebym sie odsunela.. W lokiec tez mnie traca, ale gdy zobaczy, ze przysuwam do niego dlon, ucieka... O co chodzi? Czy moge go jakos przyzwyczaic?
Od maja duzo pracowalam, wiec nie mialam czasu codziennie sie z nimi bawic i wgl. Na poczatku tez trzymalam je luzem  w pokoju, klatka zawsze otwarta, ale, ze moi wspolokatorzy u ktorych wynajmuje pokoj zaczeli sie skarzyc, ze kroliki obsikuja i robia bobki po calym pokoju musialam trzymac je w klatce. Teraz oba kroliki przeszly juz kastracje i klatke maja otwarta.  Czy jest jakis sposob, zeby przekonac go, zeby sie mnie nie bal???

Offline chomik

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 346
  • Płeć: Kobieta
    • Zajonc <3
  • Lokalizacja: Lbn
  • Moje króliki: ZAJONC
  • Pozostałe zwierzaki: chomś KRECIK vel MURZYN
  • Za TM: chomisie - CHOMIK i PIKACZU, pies KLUSEK
Odp: Moj krolik chyba dalej sie mnie boi.
« Odpowiedź #276 dnia: Styczeń 11, 2014, 01:48:44 am »
Moja jest ze mną rok i nadal sie mnie boi, taki typ. Przekupowanie przysmakami jest dobrym pomysłem. Ale najlepiej chyba pomożyc sie na podłodze na brzuchu, cos poczytac czy cos, i miec pod ręką ulubione smakołyki. Może sam podejdzie, jak tak to nie reaguj, nie ruszaj sie gwałtownie, niech Cie obwącha, pokica po Tobie, mozesz trzymac smaczka w ręku, moze sie zainteresuje.  :)

Offline F4rba

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 724
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Mefka
  • Za TM: Fred
Odp: Moj krolik chyba dalej sie mnie boi.
« Odpowiedź #277 dnia: Styczeń 11, 2014, 09:06:50 am »
U mnie Mefina tez tak ma-Ona po prostu nie lubi głaskania, czasem coś Jej odbije i da się pogłaskać, ale zazwyczaj po góra 5 minutach ucieka. Nawet smakołyki nie pomagają oporna jest ;) i nie wydaje mi się, żeby to był strach, bo wtedy by w ogóle król nie podszedł, a jednak lata za Tobą, trąca. Króle też mają swój charakterek Mefi to typ dzikusa i indywidualistka, a Fred miziak-można Go głaskać godzinami

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23458
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Moj krolik chyba dalej sie mnie boi.
« Odpowiedź #278 dnia: Styczeń 11, 2014, 10:16:43 am »
czy oni sa wysterylizowani i wykastrowani ?
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline Nyantalia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
  • Płeć: Kobieta
Odp: Moj krolik chyba dalej sie mnie boi.
« Odpowiedź #279 dnia: Styczeń 11, 2014, 10:18:57 am »
 Tak, juz sa oba wykastrowani/wysterylizowani