Autor Wątek: Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik  (Przeczytany 81451 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23435
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #180 dnia: Październik 28, 2012, 20:57:42 pm »
kula smakula albo coś w czym można kopać :)
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #181 dnia: Październik 28, 2012, 21:01:41 pm »
ale to jakaś specjalna kula smakula????
jutro zniosę karton ze ścinkami jakich ciuchów, papierów zobaczymy jak terapia na górnika...
ręce cycki opadają :/
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23435
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #183 dnia: Październik 28, 2012, 21:08:57 pm »
 :blaga: Wypłato męża bądź już w tym tygodniu  :lol
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline miguelle

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 981
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #184 dnia: Październik 28, 2012, 21:42:06 pm »
Możesz jej też sama zorganizować zabawki ze smakołykami - np. w kopercie wyciąć dziury, wrzucić smakołyki i zalepić albo (co wg mnie lepsze) - obciąć część z klejem i normalnie nicią zaszyć (ja panicznie boje się taśmy i kleju u Truty więc Truta wszelkie zabawki typu domek kartonowy ma szyte nicią). Królik powinien tym rzucać, drzeć, gryźć... po prostu będzie chciał się dorwać do ukrytych w środku "słodkości".

Offline Aguleks

  • Moderator
  • **
  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 15475
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Tadek
  • Za TM: Najukochańszy Buńczek, Chrupek, Pola, Jimmy i Roksanka
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #185 dnia: Październik 29, 2012, 10:50:28 am »
Biedna malutka.... myślałam że już przeszło, a tu czytam, że niestety nieeee. Może sytuacja się zmieni jak malucha ktoś przygarnie i pójdzie do miejsca gdzie są zupełnie nowe zapachy, bo u Ciebie w domku ona ciągle czuje zapach braci. Może to ją wyzwoli z tego smutku i depresji.
Trzymam kciuki
Przygody moich uszaków możesz śledzić tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,12627.0.html

"Los zwierząt jest dla mnie ważniejszy niż strach przed ośmieszeniem" (E. Zola)

Offline PippiLotta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2917
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #186 dnia: Październik 29, 2012, 14:46:25 pm »
O kurteczka... Bidulencja :( A jak ta terapia na górnika?

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #187 dnia: Październik 30, 2012, 11:48:02 am »
żal mi jej bardzo:(
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #188 dnia: Październik 31, 2012, 19:23:10 pm »
Terapia na górnika słabo zadowalająca :/ Za to koperta jej bardzo smakowała, bardziej niż sam smakołyk  :glupek:
Najlepszym rozwiązaniem okazało się napadnie na inne pokoje w domu, a szczególnie na pokój mojego dziadka, w którym jest ogromna stara szafa na nóżkach... wskakuje pod nią, zbiera wąsami kurze :)
potem wraca na obczyszczenie wąsa i znów nur pod szafę :P
Perfekcyjna pani domu była by podwrażeniem Królicy sprzątaczki hahaha  :lol
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline joac

  • Moderator forum
  • ***
  • Wiadomości: 33909
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Pandora, Gacek, Szarunia, Trusia, Tosia, Baks, Baron
  • Za TM: Pandusia, Rubens, Kapibarek (11.04.2017)
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #189 dnia: Październik 31, 2012, 20:12:01 pm »
Widzisz, czyli jednak terapia zajęciowa :) ważne, żeby się czymś zainteresowała - a widać, ze sprzątanie pod szafą to jej pasja :D
Wirtualny opiekun:
SKOL I HERSE (TORUŃ) RUDZIA  (SOPOT)

Wątek Uszatej Bandy: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14703.0.html

Offline Dominique_90

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1090
  • Płeć: Kobieta
  • Trafił nam się największy skarb...
    • D&P blog
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Moje króliki: Semir
  • Za TM: Dżekuniu...tęsknimy za Tobą...pozostawiłeś okropną pustkę w naszych sercach ;(
Odp: Tęsknota młodego królika
« Odpowiedź #190 dnia: Listopad 02, 2012, 09:26:31 am »
Hmmm gdyby tak Semir wskoczył pod szafki...zawsze mam problem z dotarciem pod szafkę, aby zetrzeć kurz... hmmm  :niegrzeczny
https://dpblog.pl -> Fashion, Beauty & Vegan

https://www.instagram.com/dpblogpl/ -> Paris minimalism inspirations

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik
« Odpowiedź #191 dnia: Marzec 01, 2013, 13:57:12 pm »
Po dłuższym czasie postanowiłam założyć ten wątek. Nie znalazłam takiego w którym mogłam się dopisać.
Jak niektórzy wiedzą mam problem z moją Salsą. Stała się ona płochliwa i zlękniona. Kiedyś było inaczej, gdy była tylko Shila i Salsa. Dziewczyny się nie lubiły i obydwie były bardzo bitne, przez kraty jednak się przytulały, w między czasie dziewczynki przeszły kiłę króliczą, po chorobie dziewczyny zostały wysterylizowane i o dziwo zaczęły walczyć przez kraty. Przez ok rok było bez zmian, na wybiegach się dość mocno tłukły, ale bez krwi. Stosunkowo niedawno dziewczyny się zmieniły, Shila już tylko chciała podporządkować sobie Salsę i przestała ją atakować, chciała ją tylko zdominować, Salsa za to zaczęła się chować po wszelkich kątach przez co jakakolwiek konfrontacja stała się niemożliwa. Doszedł do dziewczyn Benek, bardzo szybko zaprzyjaźnił się z obiema dziewczynkami, jest to spokojny, bezstresowy samiec. Wybiegi miał z Salsą, natomiast gdy wypuszczałam Shilę Salsa się chowała i tyle. Po jakimś czasie gdy zamykałam Benka z Salsą na noc (robiłam to zawsze) ona nagle zaczęła się bać i jego, wystarczyło, że odwrócił łeb w jej stronę, a ta już zaczynała szaleć po klatce i szukać ucieczki... Wyprowadził się więc Benio do Shili, a Salsa została sama. Jednak wystarczy, że Benek z Shilą biegają luzem to Salsa chowa się w domku i nic nie zje, ani się nie napije...
Co ja mam z nią zrobić? Nie chce ich cały dzień trzymać w zamknięciu, a nie może być tak, że ona nie chce jeść kiedy oni biegają. Postanowiłam, że na siłę ich zaprzyjaźnię, wypuściłam Shilę z Benkiem, Salsę zaś wpuściłam do ich kojca, po jakimś czasie wpuściłam Benka, a potem jeszcze Shilę. Oni NIC jej nie robią, leżą sobie, jedzą, czasem chcą do niej podejść, a ona dostaje ataku paniki, już mi ktoś powiedział na forum, że oni mogą jej wysyłać znaki, których ja nie widzę, ale oni jej naprawdę nie robią nic złego, a Benek jeszcze czasem zasłoni Salsę przed Shilą kiedy ta jest zbyt napastliwa (kiedy chce ją "bzyknąć" mówiąc wprost i nieładnie) . Co ja mam z nią zrobić? Jakby ona się po prostu dała zdminować to nie byłoby problemu żadnego :(
Pomocy...

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #192 dnia: Marzec 01, 2013, 13:59:28 pm »
Nie mogę edytować, dodam tylko, że Salsa to skoczna bestia i wyskoczenie z kojca o wysokości 80 cm to nie problem więc oczywiście wyskoczyła i siedzi teraz między klatką swoją a świnek i ciężko oddycha...
Nie chcę jej dawać dodatkowych stresów, ale już nie wiem co robić.

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23435
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #193 dnia: Marzec 01, 2013, 14:05:37 pm »
a gdyby tak jak są razem w kojcu karmić ich z ręki rodzynkami i głaskać przy tym, może by Salsa wyluzowała ?
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

sonia

  • Gość
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #194 dnia: Marzec 01, 2013, 14:22:26 pm »
ja bym ja od nich rozdzielila..do innego pokoju,zeby sie nie widzieli.
Dziewczyna widac meczy sie w ich towarzystwie,moze dobre by bylo wyjscie -
-w jednym pokoju swiniaczki z Salsa
-w drugim Shila z Beniem.

Offline Ko_meta

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 939
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Truskawka, Grzybek i Ciastek vel Kudeł
  • Pozostałe zwierzaki: Kaja, Mika, Jinks
  • Za TM: Czaruś (03.10.2016)[*]
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #195 dnia: Marzec 01, 2013, 14:57:59 pm »
U mnie jest bardzo podobna sytuacja. Czaruś zachowuje się jak Salsa, za to Truskawka jest agresywna...
Z tego co zauważyłam on zaczął się tak zachowywać odkąd pierwszy raz dostał. Króliki są bardzo pamiętliwe.
U nas najbardziej poskutkowało położenie królików na przeciwko siebie, tak, że dotykały się głowami i przyciśnięcie głów do ziemi, żeby się nie gryzły. Po pól godzinie trzymania ich tak, Czaruś się rozluźniał.
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2013, 15:37:10 pm wysłana przez Ko_meta »

Offline shoti1910

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1099
  • Płeć: Kobieta
    • SPŚM
  • Lokalizacja: Łódź
  • Moje króliki: Shila i Siggy
  • Pozostałe zwierzaki: średniej wielkości zoo ;)
  • Za TM: Benio
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #196 dnia: Marzec 01, 2013, 18:26:50 pm »
Nie mam możliwości przeniesienia jej do innego pokoju.
Próbowałam już i karmienia wspólnego i kładzenia ich razem jak mówisz Kometa.

Offline Marty

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 331
  • Płeć: Kobieta
  • Just hate people,love bunnies...
  • Lokalizacja: Katowice
  • Moje króliki: Psotka&Kajtek i Chrumcia
  • Za TM: Filipek(6.6.2011),Krówcio (24.1.2015)...
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #197 dnia: Marzec 01, 2013, 21:01:45 pm »
wszystkie w jednym transporterze i wirująca pralka..ponoć stres zbliża króliki czy jazda autem?
Just hate people,love bunnies...

Offline Eni

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2918
  • Płeć: Kobieta
  • moje posty są prywatnymi opiniam, NIE jestem z SPK
  • Lokalizacja: Głogów/Bardo
  • Moje króliki: Bizu
  • Pozostałe zwierzaki: Kajtek, Stella, Benio
  • Za TM: Amie [10.06.2013] Agneau [13.06.2014], Jasiu [13.02.2017]
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #198 dnia: Marzec 01, 2013, 21:22:14 pm »
Niestety ja nie mam dobrych wieści. Króliki faktycznie są pamiętliwe. Są też bardzo nerwowe i ze stresu mogą się pochorować. Nawet jak Shila nie atakuje już Salsy, to wysyła jej sygnały typu: "tylko piśnij, a zginiesz", przez co Salsa się panicznie jej boi.

Jeśli masz już do czynienia z takim zalęknieniem, to ja nie widzę szans na zgodne, wspólne życie. Salsa się w końcu zatka albo nabawi jakiejś nerwowej choroby - nadwrażliwość jelita, spowolnienie perystaltyki, serducho.

A tak na marginesie, to że uszaki leżą koło siebie przez kraty nie oznacza, że się lubią - nie mogąc się skonfrontować, pilnują granic. Dopiero jak są skonfliktowane, to przez kraty atakują - obce sobie zwykle ograniczają się do znaczenia miejsc strategicznych i pilnowania rywala.

Niestety uważam, że Wasza sytuacja to jedynie dowód na to, że babska przyjaźń jest nietrwała i trudna. Salsa jest zaszczuta.
Wsadź wrażliwego na przeciągi króliczka w koszyk na rowerze, prowadzaj z natury panikującego królika na automatycznej smyczy, wyprowadzaj zwierzaka niczym psa do lasu czy na trawnik w mieście i... dziw się, że królik choruje...

Offline izaf

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8664
  • Płeć: Kobieta
  • A ser­ca - tak ich mało, a us­ta - ty­le ich.
  • Lokalizacja: Kobyłka
  • Moje króliki: Kleo, Herbi, Puszkin, Sami
  • Pozostałe zwierzaki: Gilbert, Izma, Mysz Stanisław
  • Za TM: Ala, Gabi, Maciek, Unkas, Nala , Franki, Lusia , Bukfa, Kropcia ...
Odp: Ciągle zalękniony królik
« Odpowiedź #199 dnia: Marzec 01, 2013, 23:13:43 pm »
Tak ...wydaje mi się ,że króliki są pamiętliwe i to bardzo...
Moja teraz na mnie warczy i nie chce nic...a od innych bierze..
Kojarzę się jej z bólem,zastrzykami,karmieniem na siłę...
Ach...rozumiem...i czekam...jak choroba minie...może...
nie wiem...mam nadzieję...i schodzę z drogi.............