Autor Wątek: Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik  (Przeczytany 71380 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sowcia_masterka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 442
  • Płeć: Kobieta
Odp: problem z samcem odludkiem
« Odpowiedź #100 dnia: Kwiecień 11, 2012, 19:11:26 pm »
miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży:*
Zniewo­liliśmy resztę zwierzęce­go stworze­nia oraz pot­rakto­waliśmy naszych da­lekich ku­zynów w fut­rach i piórach tak ok­rutnie, że po­za wszelką wątpli­wość, gdy­by mieli oni stworzyć re­ligię, sza­tanem byłby dla nich człowiek.
William Ralph Inge

Offline konopniczanka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 180
  • Płeć: Kobieta
    • HerstoriA
Odp: problem z samcem odludkiem
« Odpowiedź #101 dnia: Kwiecień 13, 2012, 13:48:27 pm »
Ja mam wrażenie, że króliczki w ogóle są takie hop do przodu a chłopaki bardziej samotnikami. Mamy teraz od 3 tygodni Pana Fionka i on daje się głaskać tylko wtedy jak sam się położy i odpoczywa. Nasza Salusia była bardziej głaskowa, w każdej chwili można było ją pogłaskać, przytulić, nawet na ręce na moment wziąć. Fionka ani razu nie wzięłam na ręce, a włożenie go do transporterka graniczyło z cudem. Ponad kontakt z człowiekiem przedkłada bieganie po całym domu. Może spróbuj usiąść na podłodze i zająć się czymś, np. czytaniem, a Twój odludek się przełamie i z ciekawości sam podejdzie powąchać. Nie będziesz się ruszać to może pomyśli, że go w ogóle nie widzisz :D

Offline SiM:)

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1840
  • Płeć: Kobieta
Odp: problem z samcem odludkiem
« Odpowiedź #102 dnia: Kwiecień 13, 2012, 13:54:51 pm »
Ja mam wrażenie, że króliczki w ogóle są takie hop do przodu a chłopaki bardziej samotnikami. Mamy teraz od 3 tygodni Pana Fionka i on daje się głaskać tylko wtedy jak sam się położy i odpoczywa. Nasza Salusia była bardziej głaskowa, w każdej chwili można było ją pogłaskać, przytulić, nawet na ręce na moment wziąć. Fionka ani razu nie wzięłam na ręce, a włożenie go do transporterka graniczyło z cudem. Ponad kontakt z człowiekiem przedkłada bieganie po całym domu. Może spróbuj usiąść na podłodze i zająć się czymś, np. czytaniem, a Twój odludek się przełamie i z ciekawości sam podejdzie powąchać. Nie będziesz się ruszać to może pomyśli, że go w ogóle nie widzisz :D
Tez tak mysle u mnie chlopak daje sie tylko poglaskac jak lezy i to tez przezsekunde bo pozniej gdzies ucieka i bawi sie we wlasnym zakresie zas dziewczyna sama wskakuje na kolana by ja wymiziac albo zaczyna gryzc jak nie widzisz zainteresowania :D....Konopniczanka dalej nie widze watku o Panu Fionku...czekam na zdjecia i relacje :D

Offline magii0

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3001
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Gród Kraka
  • Moje króliki: Balbina 8lat
  • Za TM: Olek 13 lat
Odp: problem z samcem odludkiem
« Odpowiedź #103 dnia: Kwiecień 14, 2012, 11:43:09 am »
Ja mam wrażenie, że króliczki w ogóle są takie hop do przodu a chłopaki bardziej samotnikami.
A u nas jest odwrotnie. Więc powiedziałabym, że takie zachowanie raczej wynika z charakteru i dotychczasowych doświadczeń/przeżyć uszaka.
Z moich obserwacji wynika również, że króliki generalnie potrzebują więcej czasu na poznanie, oswojenie się i nabranie zaufania do opiekuna niż inne zwierzaki. Więc nie masz się co na razie przejmować - daj mu czas :)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 14, 2012, 11:46:24 am wysłana przez magii0 »

Offline sayaha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 425
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Moje króliki: Choco, Lilo
  • Pozostałe zwierzaki: Bazyl
  • Za TM: Kula
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #104 dnia: Lipiec 06, 2012, 23:36:35 pm »
Ja mam problem z dziwnym lękiem u Lilo. Nie wiem już co mam robić. W domu nikogo oprócz mnie nie ma, jest cicho i żadne głośne dźwięki nie miały miejsca, nawet ciche dźwięki. Wyciągnęłam Choco na chwilkę z kojca, żeby ją poczesać i wtedy Lilo zaczął tupać, myślałam, że to kwestia zniecierpliwienia i swego rodzaju zazdrości. Ale jak wsadziłam Choco do kojca po czesaniu on zaczął biegać jak oszalały taranując wszystko i wszystkich. Wyjęłam go i położyłam na łóżku, żeby sobie albo Choce krzywdy nie zrobił. Teraz siedzi z głową wysoko, szybko oddycha i jakby nasłuchuje. Przeraża mnie trochę, słyszałam, że zwierzęta mają lepszy wgląd do zjawisk paranormalnych ;) i szczerze mnie to przeraża kiedy tak gapi się w ścianę przerażony. Wie ktoś o co może mu chodzić?

sonia

  • Gość
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #105 dnia: Lipiec 07, 2012, 10:42:40 am »
U mnie Bobby dosc czesto tak sie zachowuje.....a ja wtedy strasznego mam stracha,panicznie boje sie duchow a to tak wyglada jakby kogos zobaczyl.

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5047
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #106 dnia: Lipiec 07, 2012, 11:51:43 am »
A to ciekawe.. U mnie Vox ma podobnie, najpierw robi się baardzo wysoki i uszy ma na baczność, a potem zwiewa nie patrząc na co wpada (np. na ścianę...). Co śmieszniejsze, Tigga leży obok i albo ucieka razem z nim, albo nic sobie z tego nie robi :)
WO AMIGO

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #107 dnia: Lipiec 07, 2012, 12:15:57 pm »
Mój Groszek też mial kiedys taka faze przez jakies 2 dni. Byl w tym czasie ostrozny i uwazny, do tego nadsluchiwal i często tupal jakby się bal czegos.
Też się zastanawialam czy nie ma w pokoju jakichs paranormalnych zjawisk, czy to moze byly dzwieki z dworu ktorych my ludzie nie moglismy uslyszec.

Offline SremoGirl

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1298
  • Płeć: Kobieta
  • Moje króliki: Królisia
  • Pozostałe zwierzaki: Oscar
  • Za TM: Marjanek, Puszek
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #108 dnia: Lipiec 07, 2012, 12:20:32 pm »
Mi też się raz tak zdarzyło, że w pewnym momencie Marjan zaczął tupać w klatce. Siostra go wypuściła i latał tupiąc co chwilę, aż wleciał za łóżko. Po kilku minutach mu przeszło.
Wydaję mi się, że mógł coś usłyszeć, czego ja ani siostra nie usłyszałyśmy. Lub był to dla nas normalny odgłos. Pamiętajmy, że króliki mają bardzo dobry słuch.


Zapraszamy do naszej galerii :)

Offline Solvieg

  • Administrator
  • *****
  • Członek SPK
  • ****
  • Wiadomości: 23282
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Ustka
  • Moje króliki: Gusto, Frania
  • Za TM: Maniuś,Maluś,Hopi,Holly
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #109 dnia: Lipiec 07, 2012, 13:01:03 pm »
Ja maiłam taką syt. z Maluchem - stawała w jednym miejscu pokoju, patrzyła się zawsze w tę samą stronę i tupała. Aż się zaczęłam zastanawiać czy ducha nie mamy ;)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 07, 2012, 13:04:04 pm wysłana przez Solvieg »
Nasz wątek :) http://forum.kroliki.net/index.php/topic,13511.0.html :)

Wirtualny opiekun Florka z Sopockiego Uszakowa

sonia

  • Gość
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #110 dnia: Lipiec 07, 2012, 13:02:51 pm »
Też się zastanawialam czy nie ma w pokoju jakichs paranormalnych zjawisk,
Jest to wogole mozliwe??  :D :zwial:

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #111 dnia: Lipiec 07, 2012, 13:10:22 pm »
Soniu kochana, mozliwe :) ale zalezy czy ktos w to wierzy hehe :P

Offline sayaha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 425
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Moje króliki: Choco, Lilo
  • Pozostałe zwierzaki: Bazyl
  • Za TM: Kula
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #112 dnia: Lipiec 07, 2012, 14:10:47 pm »
Lilo już jest spokojny ale przez całą noc jeszcze tupał i nastroszony był. Też myślałam, że to może coś z dworu, ale to się około 23 zaczęło, więc raczej spokój o tej porze na osiedlu mam.

Offline MartaP

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5047
  • Płeć: Kobieta
  • POŚREDNIK ADOPCYJNY AZYLU
    • TIVO
  • Lokalizacja: Poznań
  • Moje króliki: Tigga, Vox, Boniek
  • Za TM: Tola, Wafel, Lora, Lolo
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #113 dnia: Lipiec 07, 2012, 15:55:53 pm »
Hmm.. No tak, jeśli nawet to by był dźwięk dla człowieka niesłyszalny, to Tigga też by go słyszała, nie? :P A ona sobie najczęściej leży i nic z tego nie robi.. to Vox leci jak głupi przed siebie :)

edit:
teoria mojej rodziny - jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa wpłynęły na jego psychikę i ma czasami takie "odskoki"
WO AMIGO

Offline sayaha

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 425
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Moje króliki: Choco, Lilo
  • Pozostałe zwierzaki: Bazyl
  • Za TM: Kula
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #114 dnia: Lipiec 07, 2012, 18:35:08 pm »
teoria mojej rodziny - jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa wpłynęły na jego psychikę i ma czasami takie "odskoki"
W sumie wszystkie moje uszaki miały trudne "dzieciństwo"

sonia

  • Gość
Odp: Dziwne lęki
« Odpowiedź #115 dnia: Lipiec 07, 2012, 19:25:33 pm »
teoria mojej rodziny - jakieś traumatyczne przeżycia z dzieciństwa wpłynęły na jego psychikę i ma czasami takie "odskoki"
to moze rzeczywiscie tak byc....moja jedna z niezyjacych kroliczek,bardzo tupala ....jak czesalam swoje wlosy.
Jak juz to zauwazylam,wtedy oszczedzilam jej tego widoku i dzwieku.

Offline furia

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 71
Królicza "depresja"czyli smutny i zalękniony królik
« Odpowiedź #116 dnia: Lipiec 16, 2012, 12:07:19 pm »
mam od zawsze straszny problem z chodzeniem do lekarzy, byłam już u różnych i to nic nie daje. chmurka ledwo uchodzi z życiem bo zwykłej wizycie u weta ( to opinie weterynarzy) i nawet już słyszłam że pierwszy raz się spotykają z tak nerwowym zwierzęciem.

Teraz pierwszy raz trafiła się choroba w ktorej trzeba chodzić na kilka wizyt pod rząd, codziennie i mam ogromny problem. Boję się, że dostanie zawału. Sinieją jej cale wargi jak zaczyna się tak stresować. Czy jest na to jakas rada? Czy mozna jej coś podac przed taką wizytą? może ktoś miał porobny problem i jakoś sobie z nim poradził? Bo ja sie załamuję powoli.

dodam, że mała nie jest terytorialna, w domu nigdy nie jest agresywna. nie boi sie odkurzacza czy wiertarki. Chyba tylko burzy sie boi. Natomiast weterynarz wzbydza śmiertelny lęk (każdy). Jest jeden pan w Lublinie, u którego było trochę lepiej, ale on jest tylko diagnostą i zabiegów nie wykonuje niestety.

Co ja mam z nią zrobić? Co mogę jej podać?

Offline Madzia7

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4021
  • Płeć: Kobieta
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #117 dnia: Lipiec 16, 2012, 12:14:16 pm »
Uspokoić ją mogą troszkę krople Bacha Rescue. Na miniaturce pisze, poczytaj:

http://www.miniaturkabeztajemnic.com/apteczka.html

Offline szyszka

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2640
  • Płeć: Kobieta
  • Lokalizacja: Lublin
  • Moje króliki: Skalar
  • Pozostałe zwierzaki: piesek Miki
  • Za TM: Tola, Lola
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #118 dnia: Lipiec 16, 2012, 12:21:28 pm »
Zgadzam się z Magdą7. A ja kiedyś przed sylwestrem podawałam tabletki na uspokojenie- może coś takiego?

(twój nick idealnie pasuje do tytułu wątku :D )
Szyszka Szyje - akcesoria dla zwierząt, ludzi, spódnice tiulowe, posłania, plecaki, wkłady do transporterów.


http://forum.kroliki.net/index.php/topic,14139.0.html
 Tolcia - 14.10.11-06.03.14 (*)

Offline bosniak

  • Członek SPK
  • ****
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
  • **
  • Wiadomości: 9471
  • GRUPA ADOPCYJNA SPK
    • Uszate serduszka czekają...
  • Moje króliki: Antosia, Masza i House
  • Za TM: Klusia, Venus, Nala, Diego, Jaskierek, Rusałka, Azjutek, Moonia, Astra, moja jedyna Helenka i Miś :(
Odp: poważny problem psychiczny, nerwy, stres, zagrożenie zycia
« Odpowiedź #119 dnia: Lipiec 16, 2012, 12:37:19 pm »
A czy ona nie ma problemów z sercem? Stres stresem, ale sinienie jest niepokojące.
Zapraszam do Uszatej Przystani: www.facebook.com/uszataprzystan