Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom

Porady => Choroby => Wątek zaczęty przez: Xal w Lipiec 29, 2010, 11:30:18 am

Tytuł: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Lipiec 29, 2010, 11:30:18 am
Chciałbym przedstawić Wam ciekawą "przygodę" jaką miałem w ubiegłym roku z moim Mefistem. Mefisto jest raczej chorowitym ucholem, zwłaszcza jeżeli chodzi o brzuszek. Niemniej zachowywał się normalnie ale coś mnie zaniepokoiło. Przy sikaniu zgrzytał zębami.Poszedłem więc do weta. Wet na wstępie myślał, że to coś w postaci zatoru ale zalecił zrobienie RTG. Po RTG Mefisto wylądował na cito na stole operacyjnym. Co się okazało - cały pęcherz wypełniony był kamieniem i operacja była w zasadzie w ostatniej chwili.

(http://a.imageshack.us/img294/8190/img0390vw.jpg)

Ciekawe jak 1 roczny uchol takie coś sobie wyhodował u poprzednich właścicieli.

Po 2 miesiącach króliczek wrócił do zdrowia. Musi być jednak na diecie z małą ilością wapnia i pod kontrolą. Wniosek - ograniczajmy królikom pokarm bogato wapniowy i obserwujmy ich zachowanie.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: mysza w Lipiec 29, 2010, 13:03:27 pm
Takie kamienie identycznie wyglądaja u ludzi. Biedny Mefisto, dobrze, że w porę zareagowałeś.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Kitty27 w Lipiec 29, 2010, 14:51:55 pm
matko, jaki wielki kamień, jak on się zmieścił w malutkim króliczym brzuszku?

Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 11, 2010, 21:40:14 pm
Moja malutka Mierzwiak przed dwiema godzinami w poczekalni u doktora Krawczyka urodziła ogromny kamień moczowy...
Za chwilę wstawię zdjęcie. Doktor nie mógł w to uwierzyć.
(http://img827.imageshack.us/img827/8158/kamien.jpg) (http://img827.imageshack.us/i/kamien.jpg/)

Teraz siedzi i się wylizuje bidulka. Zjadła kawałek jabłka, trochę suszków. Mam nadzieję, że najgorsze za nami.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Październik 11, 2010, 21:53:49 pm
 :wow  ja nie wierzę w to co widzę , naprawdę , ale najważniejsze że najgorsze za nimi i oby wyzdrowiały i już to cholerstwo nie powracało  :przytul :bukiet
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: mysza w Październik 11, 2010, 21:58:42 pm
Katastrofa... no jestem w szoku, ale najważniejsze, że mała sobie jakoś poradziła. Nawet nie chcę myśleć, jak to musiało boleć :( :przytul:
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 11, 2010, 22:04:58 pm
Bardzo się napinała :( Widziałam, ze dzieje się z nią coś niedobrego, stąd od razu pojechaliśmy do doktora. Całość rodzenia kamienia trwała maks. godzinę. Całą cewkę moczową ma pokrwawioną :( Ale teraz już wiemy skąd sikanie po nogach, zapalenie pęcherza, napinanie się przy oddawaniu moczu. Wszystko jasne.
Teraz króliczka się wylizuje z żelu do usg. widziałam, że zrobiła obfite siku i bobków kilka. Zjadła jabłka kawałek i trochę suszków.
Mam nadzieję, ze teraz już będzie lepiej. Póki co antybiotyk, dieta i regularne badania moczu i usg.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: mysza w Październik 11, 2010, 22:08:24 pm
Katastrofa, pamietaj, aby teraz podawać mniej wapiennych rzeczy np. mniej natki pietruszki, uwarzać na wysokowapniowe warzywa, suszki. Dobrze, że teraz jest już wszystko ok. Popuściło maleńką i trzymam kciuki, żeby teraz było tylko lepiej :)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Misokyaa w Październik 11, 2010, 22:09:43 pm
Xal, Katastrofa po prostu szczena mi opadła jak to zobaczyłam  :wazuup:
Nie wiedziałam, że królik może sam z siebie "urodzić" kamień. Byłam pewna, że konieczna w takich przypadkach jest operacji.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Październik 11, 2010, 22:17:58 pm
Mój nie miał szans urodzić - to samczyk. Miał wyjęty operacyjnie z pęcherza. Od zabiegu minęło już 1.5 roku i na razie jest spokojnie. Staram się trzymać dietę nisko wapniową.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 11, 2010, 22:18:03 pm
Co ciekawe, Mierzwa od ok. pół roku dostawała minimum granulatu (kilka pałeczek 2 razy dziennie), dużo zieleniny i warzyw, w tym te wysokowapniowe (pietrucha, brokuł) maks. 2-3 razy w tygodniu. Miks suszków ok. miseczkę dziennie. Do tego nieco świeżych ziół - bazylia, mięta, tymianek. A to wszystko dlatego, że miała dużo kryształów w moczu. A i to ją od kamienia nie ustrzegło. A jeszcze pół roku temu doktor otwierał pęcherz, który był czyściutki. wciąż nie mogę w to wszystko uwierzyć...
Xal, zauważ, jak różne są te kamienie. Doktor pokazał też mi jeden psi, miał może 3 cm średnicy, też zupełnie inny, porowaty taki.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Październik 11, 2010, 22:36:34 pm
Masz rację. Mojego uchola był raczej gładki i kulisty a Twojego strasznie porowaty i mało kształtny. Może ma na to wpływ miejsce, w którym tworzy się kamień lub od rodzaju soli z jakich się wytrąca, chociaż myślę, że w jednym i drugim przypadku chodzi o zwykły kamień kotłowy (CaCO3)+inne sole.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 11, 2010, 22:45:23 pm
Myślę też, że w przypadku mojej króliczki kształt kamienia pozwolił na to, że przy odpowiednim ustawieniu udało się go jej urodzić. Mam takie przypuszczenie, ze musiał on zalegać gdzieś w pobliżu cewki. Taki kamień jak u Twojego króliczka, duży i kulisty, nie miałby szans przejść przez cewkę moczową nawet u samiczki, nie mówiąc już o samcu. Mnie też to wygląda raczej na kamienie wapniowe, szczawianowe są bardziej ostre, złożone z kryształków.
Tak czy siak, biedne te nasze cudaki.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 12, 2010, 08:40:03 am
Dziś mała ma się dobrze, je, biega, boczy. Wysikała przez noc jeszcze trochę żółtego piasku, ale sika już normalnie tzn. dużymi porcjami (przez ostatni tydzień cedziła mocz). Jednak nie bardzo chce pić, zaraza jedna. Po powrocie  z pracy ją dopoję na siłę, żeby szybciej pozbyła się złogów i bakterii.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: nuka w Październik 12, 2010, 09:03:34 am
Kata_strofa świetne wieści  :jupi :hura: :dookola:, oby tak dalej  :balet:

ps. do zobaczenia dzisiaj w Waszej galerii  :bunny:
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: maro w Październik 12, 2010, 11:05:46 am
Tapek również jest po operacji wycięcia kamienia. Postaram się potem dać zdjęcie, nie był taki ładny jak waszych królików. Może opiszecie tutaj jak powinna wyglądać dieta króliczka z podejrzeniem tworzenia się kamieni i po operacji?
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: dori w Październik 12, 2010, 11:13:40 am
Katastrofa , leczylam piasek w pęcherzu u Kicusi. Jeździlam z tym do dr Wojtyś. Kazali zakwaszać picie wit C, podobno szybciej usuwane sa przez to złogi wapienne. Kicusia dostawala zresztą zastrzyki z witamina C oprócz antybiotyku. Uszak musi dużo pić. Żeby zachęcić  do picia dr Wojtyś mówila ,ze można dac soki warzywne lub nawert Kubusia lub herbatki owocowe. Moja nie chciala chociaz cuda parzylam , ale może twoja kroliczka sie skusi. Dobrze ,ze urodzila ten kamień, obylo się bez operacji . Życzymy z Kicusią zdrowia kolezance. Uważaj na suszki
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 12, 2010, 11:27:03 am
dori, o wit. C doktor Krawczyk też mówił. Mierzwa miała ciut za wysokie ph moczu, wiec tak czy siak starałam się podawać produkty z dużą jej ilością. Najgorsze jest to, że te, które mają dużo wit. C i Mierzwa je lubi (nać pietruszki, brokuły) mają jednoczesnie dużo wapnia. A np. papryki czy cytrusów nie je w ogóle. Lubi za to suszoną czarną porzeczkę i aronię.
Z tym żywieniem to dla mnie jest zagadka, bo kamień zrobił się mojej podopiecznej zaskakująco własnie wtedy, gdy zwiększyliśmy ilość zieleniny a ograniczyliśmy suche. Może to wina szczawianów (dostaje np. dużo cykorii, ale bez zewnętrznych liści), może tego, że jednocześnie ze zmianą diety przestała praktycznie pić wodę.
maro, sama przyznam, ze nie wiem, jak teraz karmić moją małą. Z przestudiowania miniaturki wynika, że to, co ma dużo wapnia jest szkodliwe i to co ma szczawiany jest szkodliwe, więc w zasadzie tak naprawdę niewiele produktów zostaje. Na pewno kupię teraz wodę  Jana i będę podawać na zmianę z przegotowaną.
Może Xal, który już jakiś czas taką dietę u swojego Mefista stosuje, będzie miał jakieś konkretne rady.

Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 12, 2010, 11:54:26 am
dziewczyny w dziale dieta zamieściłam kiedys sporządzona przeze mnie listę warzyw z wymienioną zawartością wapnia.
Poszukajcie to może wam się przyda, bo jest tam w zasadzie każdy rodzaj zieleniny i warzyw.
Ja tez mam królika ze skłonnością do złogów wapniowych który taż w wieku ok 1,5 roku miał operacje usunięcia kamienia z pęcherza i od tamtej pory teraz ma 3,5 roku staram się tak komponować dietę aby problem nie wrócił. 

Oczywiście najłatwiej jest stosowac się do niej latem kiedy możemy przebierac w zielenince w zimie zawsze jest problem i czasem jeżdzimy na mechaniczne płukanie pęcherze, bo niestety w suszkach jest dużo wapnia.
Mój Rudeczek jest dość rozpieszczony i łasy na słodkie i niestety przez to że je dużo zielonego nie pije prawie wcale wody, a wiadomo że to jest bardzo ważne żeby królik przy takim schorzeniu dużo pił. Więc aby go trochę przechytrzyć do miski z wodą dosypuje odrobinkę fruktozy przez co woda jest leciutko słodka i jest wypijane jej znacznie więcej, uwielbiam równiez sezon arbuzowy i mój Rudy tez.
Arbuz jest słodki w ma bardzo dużo w sobie wody no i Rudy go uwielbia i pochłania w dużej ilości no i sika sika i sika  Wiadomo nie są to nijzdrowsze rozwiązania bo jednak jest w diecie uszatka dużo cukru ale z dwojga złego wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem bo niestety po pierwszej operacji w pęcherzu biedulek ma spory zrost i w zasadzie druga operacja nie będzie wchodziła w grą bo pęcherz i tak juz jest zmniejszony więc tak się ratujemy przed kamieniami.
Jak ktoś ma doświadczenie w tym temacie to równierz bardzo chetnie poczytam, wiadomo im więcej rad i metod
 tym lepiej
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Październik 12, 2010, 11:59:09 am
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=7789.0  prosze bardzo  :) 
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Październik 12, 2010, 12:01:51 pm
a żurawinę próbowałyście dawać? ja kupiłam całkiem niedawno świeżą na bazarku i jest chętnie zjadana. w suszoną radzę się zaopatrywać w sklepie zielarskim, bo ta sprzedawana w marketach to w połowie cukier i olej.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Październik 12, 2010, 12:03:46 pm
Nie wiem , czy to też ma coś wspólnego , ale ja Makeimu podaję też do picia moją wodę nisko-sodową  ( ja piję taką ze względu na kamienie w prawej nerce )   wydaje mi się że też powinno się w diecie malców uważać na to co piją . 
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: maro w Październik 12, 2010, 12:05:01 pm
Ja miałam możliwość zbadania kamienia ale to jest u nas bardzo drogie. A jakie suszki polecacie? Które należy unikać?
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 12, 2010, 12:11:50 pm
Jadwinia, jeśli chodzi o żurawinę, słyszałam, ze ma dużo szczawianów, więc z jednej strony niby dobra, bo oczyszcza drogi moczowe z bakterii, z drugiej - może powodować odkładanie złogów. Mówił to mojej mamie lekarz, jak miała usuwane kamienie nerkowe.
Przeskanowałam wzrokiem listę pb - nieco różni się od tej z miniaturki, niemniej jednak bardzo pomocna  :przytul:
Jednocześnie mam takie wrażenie, że chyba lepiej już dawać tą świeżą nać pietruszki (oczywiście bez przesady), która jednocześnie działa moczopędnie i oczyszczająco niż suszone zioła, w których zawartość wapnia jest kilkakrotnie  większa ???
Co do wody, to doc mówi, ze lepsza przegotowana kranówa (jak jest w miarę miękka, a u nas akurat jest) niż butelkowana źródlana.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: dori w Październik 12, 2010, 12:24:00 pm
Ponieważ jestem zainteresowana  tematem , bo mnie dotyczy poniekąd, też zastanawiam sie ciągle co dawac do jedzenia , żeby bylo niskowapienne, zawierało wszystkie  niezbedne witaminy i minerały , no i było lubiane i chetnie zjadane przez krolika. Liczylam wapń, kalorie itp. Po  wielu konsultacjach z zainteresowanymi osobami i przemyśleniach , to tak naprawdę bezpiecznie krolik moze zjadać tylko siano i trawę. A i to nie jest bezpieczne bo Kicusia przestawiona na diete zieleninkową ( granulat dostaje tylko raz dziennie w ilości około 10 granulek i tylko dlatego ,że je uwielbia , a ja nie mam sumienia jej odmówić ) złapala nicienie , szczęście niegroźne takie z listków  chwastowych. Ale wracajac do tematu na samym sianku i trawce krolik przezyje co prawda , ale gdzie niezbędne  witaminy?. Przedyskutowalam temat z wetem  i nawet meilowalam do innych i jedno jest pewne. Nie da sie uniknąć pewnej  ilości wapnia w wydalanym moczu. Zawsze BĘDZIE.Polecam  wkladanie od czasu do czasu zamiast żwirku tektury na dno kuwety , poczekać trzeba aż krolik sie załatwi , odczekać aż wyschnie i stwierdzić  jak biala jest taka plama. Mój wet twierdzi ,że jeżeli plama po wyschnięciu jest tylko miejscem bialym to jest do przyjęcia , nie można dopuścić ,żeby to było takie białe blotko ,ktore się zeskrobuje , taki własnie  szlam. Wtedy trzeba dobrze pomyśleć co sie dało za dużo. Generalnie lepiej  dawać liście brokulowe niż różyczkę  brokula. Tego nie daje Kicy w ogóle. Zamiast natki marchewki ( ogromnie dużo wapnia ) dać mniej marchewki  korzeniowej , ma mniej wapnia oraz koperek lub fenkul jest moczopędny. Tak samo pietruszka. Daje buraczane liście , salatę rzymską . Zastanowilam sie katastrofa  bo  napisalaś o szczawianach w cykorii, bo o tym nie pomyślalam , a Kicusia zjada jedna dziennie . Przemyślę. Daję brukselkę , ktora niechętnie zjada ale troszkę uszczknie , to samo z pekinką. Ogólnie u mnie bialy osad pokazuje sie jak jej daję suszki. Przy zieleninie jest plama biala ( nie zawsze ) , ale zgodnie z radami wetów do przyjęcia . Natomiast po podaniu suszków ,ktore uwielbia jest intensywnie biala. Można podawać liście jablóni i gruszy, ale w sezonie. To jest  bezpieczne. Jeszcze teraz  daję gałęzie z dzikiej jabloni chociaz te liscie  teraz sa jakie są . Cały czas daję Kicusi wit C. W sezonie letnim  dwa razy na tydzień po dwie kropelki , ale rezygnuje  z pietruszki, dostaje wtedy  koperek , jest moczopędny. Teraz dwa razy na tydzień po trzy kropelki . Zakwaszam mocz i pracuje nad odpornością organizmu. Zgadzam sie z Katastrofą , że krolik generalnie jak je zielone to nie pije . I tu nic nie moge wymyśleć,ale na sile nie dopajam , bo kuweta Kicusi z racji ,że nie chce wskoczyć na  żwirek, a także obserwacji osadu, więc go nie ma , ale sa reczniki papierowe na które sika , są tak mokre codziennie ,że można je wyżąć.Zmieniam taki wystrój kuwety dwa , trzy razy dziennie. Jeśli ktoś ma jakieś obserwacje dotyczące tematu kamicy  i ogólnie rady dotyczące żywienia takich , sklonnych do ,,bialych moczów " królików to chętnie dowiem sie jeszcze czegoś. Faktycznie przydalaby sie taka opracowana wspólnie lista żywieniowa , co ile i kiedy dawac do jedzenia . To co napisalam to moje , wynikajace z obserwacji uwagi żywieniowe. To tyle trzymaj sie MIerzwiak i nie daj sie. Katastrofa tak mnie wystyraszylaś , ze jeszcze dzisiaj umawiam sie na USG , chociaz nic specjalnego nie widzę.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Październik 12, 2010, 12:29:22 pm
Co do diety mojego Mefista to nie jest tak różowo. W zasadzie staram się mu dawać świeżą marchewke, trawkę oraz jabłko. Innych jeść nie chce i nie ma sposobu aby go zmusić. Z suszków daje mu suszone liście brzozy, malin oraz mniszka - inne odpadają bo nie chce jeść.  No i niestety największy problem wcina tylko granulat Vitactaft Special - zawiera lucernę = sporo wapnia, na Grainless nawet nie spojrzy ostatnio przekonał się nieco do Cuni Nature Re-Balance i myślę, że go na to przestawię. Na szczęście dużo pije - prawie miska na dzień i na razie jest dobrze.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: dori w Październik 12, 2010, 12:41:05 pm
Xal lucerna ma dużo bialka .Pb skąd masz te listę ? Troszkę mi sie nie zgadza , np.  liście brokułowe no i ten głąb nie mają aż tak  duzo   wapnia . Dyskutowalam o tym z moim wetem i wetem z Rybnika . Polecją dawać . Duzo wapnia ma jarmuż ,  chyba w miniaturce pisze , albo gdzie indziej ....... P.S. Pb nie obraź sie ale strasznie duzo błędow ortograficznych jest w tej liście. Aż kłuje w oczy :niespodzianka
Przypomnialo mi sie ,ze raz na tydzień daję skrzyp polny teraz zielony a zimą suszony. Nuna pisze ,ze oczyszcza drogi moczowe.
Nawiązując do listy Pb powinno byc portulaka warzywna , jest portulanka. :lol
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 12, 2010, 12:42:48 pm
z granulatów mogę polecic Supreme Petfoods -science selective mature rabbit ma mało wapnia ok 0,6 %
Xal mniszek ma dużo wapnia a suszony niestety bardzo dużo ! szkoda że twój Mefisto nie gustuje np w babce bo tam wapnia jest znacznie mniej.
 Potwierdzam kontrole siusków jak pisze Dori ja tez w kuwetce kłade ręcznik papierowy na żwirek i sprawdzan czy nie na za dużo osadu jak jest a Rudy jakoś nie chętny do picia to dopajam go niestety na siłe bardzo tego nie lubie ale pomaga
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: dori w Październik 12, 2010, 12:54:02 pm
Pb taki granulat kupujesz w zoologu. Jakoś sie nie spotkalam . Czy jest chętnie zjadany i ile ma błonnika. ?
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 12, 2010, 12:57:35 pm
Dori nie obrażam sie ortogfafia interpunkcja i tp nie są moja mocną strona i przepraszam, że tyle tam błędów aż kłuje w oczy. ;)
listą tworzyłam na podstawie różnych źródeł, głównie tabel żywieniowych i angielskich stron Jak napisałam poniżej tabeli nie jestem tego pewna w 100% i jak są jakieś błędy i nieścisłości to proszę o korektę.
Wiadomo że powstała ona z myślą  i w trosce o króliki więc nie mam zamieru obraźać sie za uwagi krytykę i wytykanie błedów bo tylko możemy wszyscy na tym skorzystac, my i nasze króliki.
Zachęcam zatem dla dobra nasz wszystkich do stworzenia wiarygodnej i pewnej listy i porad dla opiekunów królików mających problemy z kamieniami.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 12, 2010, 13:00:15 pm
Dori białko 12% błonnik 22% jest łatwo dostępny np w animalii
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Kitty27 w Październik 12, 2010, 13:03:05 pm
Pb taki granulat kupujesz w zoologu. Jakoś sie nie spotkalam . Czy jest chętnie zjadany i ile ma błonnika. ?

w zoologu można spotkac taki granulat (przynajmniej u mnie w Kakadu jest), ogólnie jest lubiany przez królików. Widziałam ejszcze taki granulat w Cuniladzie i zooplusie, ale głowy nie dam
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: mysza w Październik 13, 2010, 00:28:10 am
Co do zawartości wapnia w warzywkach, podaję linki do angielskich stron (m.in HRS)

http://www.rabbit.org/journal/3-5/calcium.html

http://www.rabbit.org/health/urolith.html

Co do reszty z tego co wiem, to podczas kamieni czy piasku w nerkach należy wykluczyć z diety dkrólika granulat i lucernę. Witamina C pomaga w leczeniu uszkodzonych tkanek układu moczowego. Do diety nalezy podawać dużo warzyw liściastych- szczególnie ciemnozielone, ponieważ są bogatsze w składniki odżywcze, mimo tego, że czasem mają więcej wapnia, to jednak wydalane są prawie w całości z organizmu. No i nigdy nie nalezy wapnia do końca wykluczać z diety królika :) reszta w linkach pisze :)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 13, 2010, 08:36:17 am
Hmm, według tej listy cykoria ma ponad dwukrotnie więcej wapnia niż pietruszka (ale może tu chodzi o korzeń pietruszki). Nie wiem, czy zauważyłyście, ale każda lista dotycząca zawartości wapnia w roślinach jest diametralnie różna. Szczerze mówiąc już nie wiadomo, którą uważać za prawidłową.
W drugim tekście jest ciekawa uwaga co do diety wysokowapniowej, która według autorki tekstu sama w sobie nie nie jest decydującym czynnikiem powstawania kamieni. Poza tym, wapń oczywiście w diecie być musi, tak jak mysza napisałaś, m.in. dlatego żeby nie zrodziły się inne problemy (np. z kośćmi, zębami, układem krwionośnym itd.). Muszę przestudiować jeszcze oba teksty dokładnie.
Co do mojej Mierzwy, mamusi kamienia, to znów normalnie sika (5 plam na ręczniku po całej nocy, to nasz dawny standard), używa kuwety, osadu w moczu jest coraz mniej. Dziś urządziła sobie salon fryzjerski i wyrwała pozlepiane moczem futro (nie chcieliśmy jej już męczyć wczoraj ze strzyżeniem). Królik odżył  :bunny:
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 13, 2010, 09:39:37 am
cykoria wymieniona w tej liście to cykoria zielona inaczej zwana cykorią podróżnik,nie chodzi tu o tą powszechnie znana w polsce cykorie żółtą
dodam tylko że tą listę uwzględniłam podczas tworzenia swojej
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kkf w Październik 19, 2010, 20:59:14 pm
witam. postanowilam podlaczyc sie pod ten temat poniewaz zauwazylam cos niepokojacego u mojego kroliczka. od pewnego czasu znacznie mniej pije i siusia mocz jest koloru ciemnego wrecz brazowego.zostawia biale slady po wyschnieciu. poszlam do wet dostal antybiotyk ... jednak minelo juz ze 2 tygodnie a problem dalej jest ten sam. do tego jeszcze nie wiem czy to ma jakis zwiazek z tym ale zrobil sie tak jakby bardziej nerwowy :( ... zastanawiam sie czy to czasem nie jakis kamien albo cos z tych rzeczy... przewaznie podawalam im swieze ziola raz dziennie...(mieta koper od czasu do czasu pietruszka i bazylia) sucha karma no i siano. z drugim krolisiem wszystko jest ok...siusia i pije za trzech
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Październik 19, 2010, 21:13:02 pm
Dobrze by było zrobić RTG. U Mefista zaczynało się podobnie. Zaobserwuj, czy na kuwecie zgrzyta ząbkami lub czy wskakuje i wyskakuje często z kuwety.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kkf w Październik 19, 2010, 21:16:25 pm
dobrze...narazie niczego takiego nie zaobserwowalam... ale bedziemy uwazac...
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 19, 2010, 21:17:20 pm
Zrób rtg lub usg - to rzeczywiście może być kamień lub piasek. Warto też zrobić badanie moczu, w ludzkim laboratorium kosztuje grosze, a będziesz wiedziała, czy w moczu są krwinki czy kryształy w niepokojących ilościach. Wystarczy zebrać mocz strzykawką ze zdezynfekowanej kuwety i zawieźć w ciągu 2 godzin do  laboratorium (choć oczywiście jak królik siusia mało i często może być to trudne). Jeśli królik ma problemy z oddawaniem moczu warto podawać również urosept - 1/4 tabletki 2 lub 3 razy dziennie. To lek ziołowy, bez recepty, odkaża drogi moczowe i działa moczopędnie. I najważniejsze - musi pić. Spróbuj podać mu herbatkę owocową lub ziołową, cokolwiek co będzie chciał pić, byle nie było zbyt słodkie.
Moja króliczka też była nerwowa, jak dokuczał jej kamień, siedziała głównie pod stołem, nie dawała się dotykać.
Powodzenia z króliczkiem. Daj znać jakie są efekty. I trzymaj się  :przytul
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kkf w Październik 19, 2010, 21:27:04 pm
nie wiem zabiore go chyba do weterynarza bo jestem w anglii obecnie i ciezko w mojej miejscowosci o urosept i inne takie :) po prostu w klinice zrobia mu wszystkie badania...chcialam tylko sie upewnic czy dobrze rozpoznalam objawy
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kkf w Październik 19, 2010, 21:31:37 pm
zurawinke mu podaje trosze moze cos mu pomoze...cos jeszcze proponujecie koperek swiezy albo cos? :( sama juz nie wiem
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Październik 19, 2010, 22:12:04 pm
żurawina jest ok, ale nie za dużo, bo ma cukry (cukier= pożywka dla grzybów i bakterii, trudniejsze filtrowanie dla nerek) koperek też dawaj, w ogóle dużo zieleniny, mniej suszu i granulatu. Szkoda, że nie masz dostępu do uroseptu, to naprawdę dobry lek.
Mam nadzieję, że w klinice dobrze się zajmą króliczkiem i wykonają badanie moczu oraz go prześwietlą.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kkf w Październik 19, 2010, 22:40:09 pm
jeszcze sprawdze w polskim sklepie moze maja urosept... no zobaczymy, klinike mam raczej dobra jestem zadowolona takze maly bedzie pod dobra opieka. Dziekujemy za odpowiedzi :*
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Tusia13_89 w Październik 25, 2010, 15:57:08 pm
Hej, mam mały problem :)
muszę zrobić badanie moczu Polkowi, więc jak mam "złapać" ten mocz... Nie chce mi się wierzyć, że królik posiedzi u mnie na kolanach do czasu kiedy zachce mu się siku i ze spokojem się zleje w pojemniczek :P zresztą ma zapalenie pęcherza (leczone) i sika mało po kilka razy...

Proszę o pomoc
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 25, 2010, 18:00:20 pm
jak masz  możliwość pojechać do króliczego weta to najlepiej jak taki delikwent dostanie kroplówkę a potem wet meczanicznie oprózni pęcherz do pojemnika u nas sie to zawsze tak odbywa
albo drugi sposób wyszorować i zdezynfekować kuwetę i czekac aż sam siknie na plastikową kuwetkę i szybko strzykawka siki zebrac potem do laboratorium ważne żeby nie przetrzymywać moczu długo bo może wyjść fałszywy wynik
żeby ułatwić sobie sprawę jak królik mało a często sika proponuje najpierw dopioc go na siłe tj strzykawką ok 10 ml do pysia i pilnować żeby trafił do kuwety bo po pojeniu napewno siknie lub jak jest to niewykonalne dac ucholowi dużo zieleniny kopru, pietruchy naci, ogórka albo najlepiej arbuza choć to juz na nie nie pora
o to tyle mojego mundrzenia ;)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: thunderbird w Październik 25, 2010, 18:37:00 pm
Jak tak patrzę na tą listę, to już naprawdę nie wiem, co podawać królikom i ile, żeby im nie zaszkodzić... Moje nie miały problemów z kamicą, ale chciałabym uprzedzić fakty i przynajmniej do niej nie doprowadzić. A jak patrzę na listę, to musiałabym podawać owoce, które mają mało wapnia i marchewkę. A te mają znowu dużo cukru. Papryki nie ruszą, Fluffy nie je ogórka i tak dalej.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Październik 25, 2010, 19:08:17 pm
jak króliczek nie ma skłonności do tworzenia złogów wapniowych to moim zdaniem nie ma co przesadzać. Ja mam dwa króliki i mimo że od samego początku jadły to samo i taki sam tryb życia prowadziły tylko jeden ma problemy z wapniem. I już w wieku  ok 1,5 miał operacje usunięcia kamienia z pęcherza. Teraz oba maja 3,5 roku i z Rudym sa w dalszym ciągu problemy a drugi jest całkowicie zdrowy. Więc napewno jest tu duża rola osobnicza i jakieś uwarunkowanie genetyczne .
jak nic się nie dzieje to ja bym nie odbierwła stworkowi przyjemności z pałaszowania niektórych przysmaków tak dla zasady wkońcu to jeden z celu ich życia (przynajmniej moich bo za smaczne jedzenie to dały by się pokroić ;) )
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Listopad 10, 2010, 10:55:57 am
Od wydalenia kamienia przez moją królinkę minął już jakiś czas. W zasadzie wszelkie problemy pęcherzowe obecnie zniknęły tzn. Mierzwa sika kilka razy dziennie jak dawniej, zupełnie się nie napina, zaczęła znów korzystać z kuwety (choć czasem jej się jeszcze coś wymsknie na sianko albo na dywan). Znów wykłada się jak długa na boczku lub na brzuszku, jest radosna i ma ogromny apetyt. Odzyskaliśmy naszego dawnego, kochanego, zaczepnego królika.
Teraz uważnie obserwuję jej siuśki i z niepokojem stwierdzam, że prawdopodobnie będę musiała zrezygnować z suszonej babki i mlecza, bo po nich właśnie, a nie po granulacie czy pietruszce lub brokule, mocz jest najbardziej zawiesisty i pozostawia po sobie kredowy osad. Jak się Mierzwa opije wody lub kompotu (ciągle jej ten kompot gotuję, bo zaparzone ziółka i herbatki owocowe niestety nie smakują) to sika obficie i przejrzyście, podobnie jest jak się naje soczystych warzyw np. selera naciowego czy marchewki. Tylko jak tu przeżyć zimę jak suszone ziółka szkodzą, a granulatu trzeba podawać minimum  :?: Na cykorii, selerze, marchwi, pietrusze, brokułach i doniczkowej bazylii chyba się nie da. Na szczęście młoda ma ogromny apetyt na siano, worek zuzali schodzi w tydzień, co przy jej kieszonkowych gabarytach jest dla mnie niemałym zaskoczeniem. Sama nie wiem co jeszcze mogę dawać w obecnej zimowej porze, kiedy już nawet żebractwo bazarowe niewiele daje (latem było to dla mnie nieocenione źródło liści kalarepy, rzodkiewek, kalafiora i brokuła itd.)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Listopad 10, 2010, 11:31:02 am
polecam jeszcze cykorie czerwoną, sałate rzymską, kiełki słonecznika, jabłuszka, ogórki zielone, pomarańcze jak mała lubi pomidorki, ananasa, melony, kiełki lucerny, trawkę z pszenicy
Ja też spapugowałam twój pomysł z kompocikiem ale niestety mój Grubki nie chciał pić
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Listopad 10, 2010, 12:01:15 pm
jeszcze pekińska...w niektórych marketach (np Lidl) sprzedają zimą marchew z nacią - jak się utrafi, to można się załapać na samą nać :P

edit: i brukselka!
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Listopad 10, 2010, 13:32:31 pm
Grubki nie chce kompociku? Pańcia gotuje a panicz gardzi  :mhihi Mam nadzieję, że Tobie pb kompot przynajmniej smakował ;) Mierzwie się jeszcze nie znudził, ale zauważyłam, ze musi być calkowicie wystudzony, wręcz chłodny, bo ciepłego nie tknie.
Pekińskiej, brukselki, pomidora, ogórków, cukinii, papryki, cytrusów czy ananasa mój zwierz niestety nie je - podsuwałam wszystko, leżało w misce dopóki nie zmieniło stanu na zwiędły/wysuszony/rozmemłany. Za to czerwoną cykorię i sałatę rzymską uwielbia i jak tylko jest w Piotrze i Pawle to zawsze kupuję. Z kiełkami nie próbowałam, ale ciągle się kręcę wokół kiełkownicy z zamiarem nabycia i kiełkowania do oporu. Tylko u mnie to nawet rzeżucha nie rośnie, przejawiam całkowity brak talentu ogrodniczego  :nie_wiem Trawkę wysieję, jak się przeprowadzę do własnego M (już za miesiąc :PP ). Poproszę rodziców, żeby mi teraz przywieźli trochę pszenicy, owsa i jęczmienia ze wsi.
Młoda siedzi mi właśnie w nogach i wsadza wąsaty pysk w nogawkę, chyba wie, że o jej jadłospisie piszę ;)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: pb w Listopad 10, 2010, 13:49:26 pm
tak tak ja wychłeptałam cały kompot i przyznam że bardzo mi smakował  :P
ojj ja też nie mam talentu ogrodnika i tak dbam o roślinki tak je podlewam i koło nich chodzę że zawsze więdną zgniją albo co tam jeszcze może się z nimi stać  :DD
dlatego kiełki kupuje, tylko tą trawę z ziaren czasem uda mi się wychodować  :icon_mrgreen
U mnie jest tak z królikami w zasadzie nie jedzą dużo takich dziwnych warzyw i owoców ale czasem się skuszą i np przez tydzień się zajadają a potem przez miesiąć nic, ja kupuje bo myśle że może się jednak skuszą i ja niestety zjadam na siłe choć nie zawsze mam chęć zjadć resztki ze stołu króliczków  placzek
Ale nawet w lato tak mają jak kupuje koper i zieleninę to zawsze na bazarku z kilku żródeł bo czasem było tak że królewiczą kupiłam 10 pęczków kopru na 2 -3 dni a one nawet jednej gałązki nie pożarły. Coś im nie pasuje zapach, kolor albo jeszcze co inne i nie jedzą a już z innej budy teoretycznie że to to samo warzywo jedzą aż im się uszy trzęsą.
takie rozpieszczone stwory  :diabelek
prosze wygłaskać Mierzwiaczka jak tak zaczepia  :D
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: dori w Listopad 10, 2010, 14:01:57 pm
Ja mam podobny problem z Kicusią  jak ty katastrofa  z Mierzwiakiem, bardziej przyglądam się jej siuśkom , osadom są czy nie, niż  mężowi . Wobec czego przeoczylam u męża katarek co nieomieszkal mi wytknąć,że bardziej dbam o królika
 niż o niego. Żeby się nie wdawać w dyskusję przyznałam rację  .Moja tez nie chce  papryki ,  brokula . Zjada liście brokulowe ale samego brokula nie. Teraz wprowadzam brukiew , bulwy tego warzywa zdobylam z trudem bo z racji wycofywania  sie  na wsi z hodowli zwierząt , brukwi prawie nikt nie sadzi. Mala na razie podchodzi z rezerwą ale mam nadzieje ,że  sie skusi. Jeszcze można żebrać za liśćmi  brokulowymi , pasternakiem , kalarepowymi , rzodkiewkowymi z tunela . Możęsz nasadzić male pietruszeczki i wyrośnie natka. Możesz posiać owies, zrezygnuj z pszenicy i żyta, długo wschodzi , owies kielkuje błyskawicznie . Jak chcesz to zrob tak jak ja , Siedem pojemników  wyścielić nalezy watą i połóż  ziarno owsa co dzień jeden. W ten sposob mam dośc dużą trawkę w jednym , w drugim mniejszą  aż do końcowego dopiero posianego . Trawke świeżą będzie krołik mial co dzień. Przez ostatnią zime poszló mi okolo 2-3 kg owsa . Jeden mleczyk lub babka suszona rano i wieczorem nie zaszkodzą . Daję też topinambur i pasternak suszony ładnie
  chrupie. Jadwinia nie dawalabym natki marchwi z lidla jest z Holandii i mega dużo pestycydów zawiera. Nowalijki , powiedzial mój wet lepiej nie dawać. Teraz robie doświadczenie , posadzilam babke szerokolistna oraz koniczyne wyrwaną  przypadkowo z korzeniami . Nie powiem ladnie  zaczyna rosnąć. Po listku od święta będzie. W pojemniku 50x25 zasialam do ziemi trawkę , zobacze czy mi wyrośnie . Można zresztą jeszcze trawki zielonej gdzieś poza miastem urwać , tak ,że  Kica dostaje jej codzień ile zechce. Pói co pogoda piękna , oby jak najdłużej. Piszcie w tym wątku , wielu krołików to dotyczy , chociaż nie każdy patrzy do kuwety. Nowe spostrzeżenia mile widziane. Zmodyfikowalam bo nie napisalam ,że wata ma być wilgotna i woda dolewana
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Justynaaaaaaaa w Maj 24, 2011, 23:10:30 pm
Hej. Właśnie zauważyłam u mojego króliczka podobne objawy do powyższych. Bardzo się o niego martwię... Czy ktoś z Was wie ile kosztuje zabieg usunięcia kamieni i wszelkich potrzebnych badań?
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: ewer w Maj 25, 2011, 00:25:23 am
Gdzieś czytałam,że trawa owsa zawiera sporo wapnia ;) także nie wiem czy to jest dobry pomysł przy kamieniach moczowych.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Xal w Maj 25, 2011, 11:37:19 am
Gdzieś czytałam,że trawa owsa zawiera sporo wapnia ;) także nie wiem czy to jest dobry pomysł przy kamieniach moczowych.

Badania, operacja oraz późniejsza rekonwalescencja kosztowała mnie w Łodzi ok.350zł. Ale ostatnio z racji innych dolegliwości Gapcio miał robione RTG i na szczęście po 2latach nic nowego się nie buduje i i sam uchol sika jak straż pożarna.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Maj 25, 2011, 12:29:41 pm
U nas kamień sam wyszedł, koszta to było badanie USG już po fakcie (50 zł) plus antybiotyki (ok. 30 zł za serię), urosept i furagin (łącznie może 15-20 zł).
Justynaaaaaaaa najpierw wykonaj USG i RTG, a także ogólne badanie moczu, żeby sprawdzić czy to co dolega Twojemu krolikowi, to nie jest po prostu zapalenie pęcherza. Dopiero jeśli w diagnostyce wyjdzie, że kamienie jednak są, decydujcie o ewentualnym krojeniu.
Edit: Najważniejsze i najprostsze jest badanie moczu - kosztuje niewiele, a będziesz wiedziała, czy jest stan zapalny, białko, krew, zbyt dużo kryształów itd.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Justynaaaaaaaa w Maj 25, 2011, 16:27:29 pm
Mój Michaś nie chce pić ani jeść...Napina się i popiskuje gdy chce się załatwić....Załatwia się po kropelce, wczoraj widziałam tam ślady krwi...Bardzo mi go szkoda...zamierzam z nim zaraz iść do weterynarza...
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Maj 25, 2011, 16:30:05 pm
Tak wizyta u weterynarza jaknajbardziej wskazana.Napisz co i jak.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: SremoGirl w Maj 25, 2011, 17:06:20 pm
Dokładnie, wizyta jak najbardziej.
Czekam na wieści.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: n-monika w Sierpień 07, 2011, 16:19:34 pm
Dziewczyny jaki macie na myśli kompot?
Tytuł: KAMIEŃ U KRÓLIKA POMOCY!
Wiadomość wysłana przez: Patrycja121997 w Kwiecień 10, 2012, 09:31:32 am
Witam ! Pilnie proszę o pomoc. Widziałam , że z moim Tuptusiem jest coś nie tak. Miał problem z oddawaniem moczu. I dzisiaj rano w kuwecie zauważyłam kulkę, i podejrzewam, a wręcz jestem pewna , że jest to kamień. Co mam zrobić? Wiecie coś o kamieniach u królika? Czy może mieć jeszcze jeden lub więcej kamieni? PROSZĘ O POMOC.

PS. Tuptuś po wydaleniu tego kamienia zaczął się normalniej zachowywać i przestał się prężyć. Poprawił mu się apetyt.
Tytuł: Odp: KAMIEŃ U KRÓLIKA POMOCY!
Wiadomość wysłana przez: Patrycja121997 w Kwiecień 10, 2012, 09:43:28 am
I dodam jeszcze , że kamień był kulistego kształtu.
Tytuł: Odp: KAMIEŃ U KRÓLIKA POMOCY!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Kwiecień 10, 2012, 09:46:22 am
O kamicy moczowej możesz poczytać tutaj: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=9296.0 (http://forum.kroliki.net/index.php?topic=9296.0)
Jesli królik wydalił kamień, najgorsze za wami. Są jednak pewne rzeczy które można jeszcze zrobić.
Kamieni zawsze mogło być więcej niż jeden, warto więc udać się do weterynarza (znającego się na królikach) i wykonać RTG lub USG i sprawdzić czy w nerkach/pęcherzu nie ma nic więcej. Warto też po wydaleniu kamienia podać antybiotyk, żeby nie doszło do infekcji - to dla królika ogromny ból, drogi moczowe na pewno ma poranione.
Możesz kupić w aptece Urosept i podawać 1/4 tabletki 3 x dziennie przez ok. tydzień - odkazi drogi moczowe i podziała moczopędnie.
Kamień warto zatrzymać - można go oddać do badania by sprawdzić z czego się składa.
U królika z kamicą trzeba przestrzegać diety niskowapniowej (więcej na ten temat w temacie, który podałam).
Tytuł: Odp: KAMIEŃ U KRÓLIKA POMOCY!
Wiadomość wysłana przez: Patrycja121997 w Kwiecień 10, 2012, 09:48:54 am
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Podawałam furaginum i nospę i właśnie po podawaniu tych leków Tuptusi udało się wydalić ten kamień. A kamień oczywiście zostawiłam.
Tytuł: Odp: KAMIEŃ U KRÓLIKA POMOCY!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Kwiecień 10, 2012, 09:54:14 am
Furaginum możesz jeszcze w takim razie podać przez kilka dni w małych dawkach - pomoże zaleczyć stan zapalny.
Króliczek musi też dużo pić. Mój królik po wydaleniu kamienia jeszcze przez jakiś czas wysikiwał resztki piasku które się nazbierały w pęcherzu. To ważne, żeby nie zaczął budowac się nowy kamień.
U królików z kamicą oprócz wypijania większych ilości wody ważny też jest ruch i właściwa waga - im więcej biegają i są szczuplejsze, tym mniejsze są szanse na kolejne kamienie.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: kami1808 w Maj 16, 2012, 19:28:27 pm
Witam wszystkich. Mój króliczek dzisiaj rano zmarł....:( nie mogę znaleźć słów żeby opisać jak bardzo mi przykro, że już go nie ma... Wszystko zaczęło się miesiąc temu. Tofik zaczął siusiać poza kuwetę, początkowo myślałam, że jest to jakaś mała złośliwość z jego strony bo nie miałam dla niego zbyt wiele czasu wtedy...
Oczywiście od razu poszłam z nim do weterynarza, dostał zastrzyki, miałam mu też podawać tabletki na układ moczowy. W badaniu wyszło dość duże stężenie mocznika, jednak w usg weterynarz nie zauważył kamieni. Po kilku tygodniach wydawało się, że zapalenie przeszło. Tofuś biegał, jadł i pił normalnie. 3 dni temu nagle przestał się ruszać, pił mało wody i prawie nic nie zjadł. Sprzątając klatkę zauważyłam że ogonek i nogi ma znowu całe mokre i co mnie przeraziło, miał problem z kicaniem. Wtedy od razu pomyślałam, że to musi być kamień. Znowu do weterynarza i usg od razu. To był kamień! Dostał 5 zastrzyków, kupiłam też leki. Wieczorem podałam mu lekarstwa, kuweta i klatka nadal były czyste... Budzę się dzisiaj, podchodzę do klatki a on leży na boku.... nic już nie mogłam zrobić... On po prostu już nie żył :((( Zróbcie wszystko co możecie aby nie stało się to, co z moim Toficzkiem... pozdrawiam
Tytuł: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Lipiec 30, 2012, 22:44:16 pm
Witam!Mam pytanie do forumowiczów,czy ktoś miał taki przypadek już ze swoim królikiem?Byłem na usg pęcherza moczowego i nerek bo królik posikuje krwią,na usg wyszło że na nerce ma 4mm kamień oraz w pęcherzu moczowym zbiera się spływająca krew która tworzy gródki i go characze.Weterynarz stwierdził ze pęcherz trzeba operować bo królik będzie się męczył itd.i zdechnie!Mój królik ma 7-8lat.Gwarancji wet. zpowodu na wiek nie daje czy wytrzyma na stole operacyjnym,o kamieniach na nerce powiedział że on nie jest w stanie takiej operacji przeprowadzić że pewno jakas lepsza klinika w Polsce itd!i raczej w moim miescie tez taki wet.sie nie znajdzie,mieszkam w Tarnowie!Z tym kamyczkiem na nerce wet.powiedział ze mozliwe ze do starosci dozyje królik jak juz ma 7-8lat że króliki przecietnie zyja do 9lat,ale pęcherz trzeba operować nie ma wyjscia!Pytanie moje brzmi czy ktos juz miał takie coś ze swoim króliczkiem,i którego weterynarza by polecał,co juz może taką operację robił(operacja pęcherza no i kamyczek z nerki )?Myslałem o którymś lekarzu z Krakowa z listy wet.którą tu macie co znaja sie typowo na królikach!Bo boje się ze pójde do weta który podejmie się operacji bo kasa a królik i tak zdechnie!Bo przed tym też przestrzegał mnie wet.u którego byłem!Proszę jak najszybciej o odpowiedzi i pomoc bo czas nagli!!!!!
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Lipiec 31, 2012, 02:47:08 am
Z Krakowa dr Przemysław Baran lub dr Lewandowska. Oboje to spece od królików. Nie ma czasu do stracenia, umawiaj malucha na zabieg. Powodzenia i dużo zdrowia dla uszatego, statystyki mówią swoje, a tymczasem są króliki żyjące nawet i 13 lat :) Czego Wam życzę  :bukiet Witamy na forum  :bukiet

Melduj jak się sprawa rozwija  :>
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Lipiec 31, 2012, 15:39:57 pm
Nie ma czasu do stracenia, umawiaj malucha na zabieg. Powodzenia i dużo zdrowia dla uszatego, statystyki mówią swoje, a tymczasem są króliki żyjące nawet i 13 lat :)

ostatnio czytałam o króliku, który dożył 15 lat, w szczęściu i zdrowiu. także warto próbować.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Lipiec 31, 2012, 16:15:33 pm
Ooo, Szprotko, podziel się linkiem  :blaga:

Clint, jak sytuacja?
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Xal w Lipiec 31, 2012, 19:01:27 pm
Mój Gapcio miał dokładnie to samo. Kamień miał 10mm średnicy i zajmował prawie cały pęcherz. Również mnie ostrzegano, że to bardzo poważna operacja i króliś może nie przeżyć. Na szczęście wszystko się udało i uszy żyją już ponad 4 lata od tego czasu. Ja bym spróbował, niezależnie od tego ile miałbym za to zapłacić.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 01, 2012, 09:02:31 am
Kamień w drogach moczowych to dla królika wielki ból i cierpienie (wystarczy porównać jak się męczą ludzie podczas ataku kolki nawet z małymi kamieniami). U samicy byłaby szansa, że wydali kamień sama przy odpowiednim nawodnieniu, u samców niestety to praktycznie niemożliwe, dlatego na operację zdecydować się trzeba, ale tylko u polecanego specjalisty króliczego (w Twojej sytuacji celowałabym w Kraków tak jak pisze Jadwinia).
Pamiętaj tylko aby przypilnować, żeby przed zabiegiem królik był porządnie zbadany - jest już starszy, więc trzeba by mu zrobić badania krwi i osłuchać serce.
Trzymam kciuki.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 04, 2012, 19:14:21 pm
Witam,nasz królik to samiczka,nic zastanawiamy sie,podejdziemy do naszego weterynarza w poniedziałek moze cos ustali(ustalimy czy jest w stanie zrobic ta operację tylko naprawde dobrze a nie zeby zrobić,bo jeszcze nie mielismy okazji z nim rozmawiac od wizyty u weta co usg robił!),bo usg robiłem u innego weta,on by sie podjoł bo robi róznym zwierzaka takie zabieg,i w tarnowie też to wety robią tzn.operacje pęcherza,bo z nerki nie!ale jak robią czy dobrze tego nie wiemy,dlatego szukamy alternatywy w krakowie,choć dla naszego króliczka to bedzie koszmar bo jest strasznie strachliwy i boimy się żeby nie zdechł jeszcze podczas podróży autem itd.bo to jednak troche czasu!i dlatego mamy dylemat!Choc to dziwne bo nasz wet badał mocz,stwierdził że nie ma kamienia ani pisaku,a wet co usg robił przez długi czas nic nie widział a potem że jest kamień na nerce 4mm,i dalej szukał szukał i stwierdził ze w pecherzu moczowym też jest kamień!że ta krew co schodzi to sie robia takie złogi sklejone i charata pęcherz!Takrze taki mamy dylemat,czy robic mu operacje w tarnowie i oszczedzic mu stresu,a zaryzykować jak zrobią,czy ryzykować podróz itd i w krakowie oddac go specjalistą od królików?Po niedzieli dam znać co ustalilismy,dzieki za rady ;-)Pozdrawiamy.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: IzaK w Sierpień 04, 2012, 19:34:03 pm
http://www.lecznica-oaza.strefa.pl/biblioteka/przypadki/kroliki/krolik-kamien-pecherz.htm
Warto powalczyć o małego przyjaciela.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Sierpień 04, 2012, 20:52:48 pm
" Kamica pęcherza jest stanem zagrażającym życiu. Chroniczny stan zapalny pęcherza i związany z tym ból powodują posmutnienie zwierzęcia, zmniejszenie apetytu. Infekcja pęcherza może drogą wstępującą prowadzić do zapalenia nerek i trwałego ich uszkodzenia. Kamień może przesunąć się do części miednicznej pęcherza i spowodować jego częściową lub całkowitą niedrożność. Gdy wystąpi niedrożność całkowita śmierć królika następuje w ciągu 2-5 dni. "

Cytuj
szukamy alternatywy w krakowie,choć dla naszego króliczka to bedzie koszmar bo jest strasznie strachliwy i boimy się żeby nie zdechł jeszcze podczas podróży autem itd.bo to jednak troche czasu!

Bez przesady z Tarnowa do Krakowa jest rzut beretem. Taka podróż i związany z nią stres to nic w porównaniu z tym, jak zwierzak cierpi... ratujcie go  :icon_frown Tak poważne operacje powinien wykonywać specjalista, dlatego doradzam Kraków. Przynajmniej zadzwoń i opisz sytuację. Myślałam, że od razu to zrobisz...
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 04, 2012, 21:09:10 pm
JADWINIA,wiem ze do krk jest rzut beretem ,jezdze tam czesto,ale znam chyba swojego krolika i wiem jak sie zachowuje i co przechodzi po wizycie u weta w tarnowie,nie bede w siadał na hura i jechał do krk bez zastanowienia i na spokojnie przekalkulowania ryzyka ze mi padnie po drodze!,spokojnie królik nie umiera wiec spokojnie z tym ''ratujcie go''nie jest w stanie agonalnym,nie rób z nas nie wiem jakiś rzezników :icon_confused !jest pod kontrolą,wet kazał nam sie na spokojnie zastanowic z operacją która trzeba zrobić,więc nie jestem w goracej wodzie kompany,wolę zastanowić gdzie co i jak i działac niz potem załowac głupich decyzji.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Sierpień 04, 2012, 21:20:18 pm
(...)królik posikuje krwią,na usg wyszło że na nerce ma 4mm kamień oraz w pęcherzu moczowym zbiera się spływająca krew która tworzy gródki i go characze(...)
Proszę jak najszybciej o odpowiedzi i pomoc bo czas nagli!!!!!

No cóż, po przeczytaniu pierwszego posta odniosłam wrażenie, że sytuacja jest poważna. Sugerowałam konsultację telefoniczną ze specjalistą, to nie jest ani głupia ani pochopna rada. Przejęłam się losem zwierzaka i tyle.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 04, 2012, 21:34:07 pm
Jesli kamien zejdzie do moczowodu, pogorszenie moze wystapic nagle. Moj krolik urodzil 1,5 cm kamien. Cierpial strasznie. Gdybym wiedziala wczesniej, ze ma kamien ani chwili niie zwlekalabym z operacja u specjalisty.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 04, 2012, 22:49:07 pm
Oki,doceniamy troskę forumowiczów ;-)trochę nas choroba królika dobiła ale działamy!
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 05, 2012, 10:51:32 am
Ryzykiem zabiegu w tarnowie gdzie nie ma specjalisty od krolikow jest smierc uszaka. Wiekszosc wetow przecenia swoje mozliwosci i niestety konczy sie to zle. Wiec jak masz opcje to jedz z uszakien do krakowa. Tam specjalista odpowiednio sie zajmie uszatym. Jak sie pojawia krew i kamienie rania pecherz to nie ma tu nad czym sie zastanawiac. Nawet jesli uszak nie jest w stanie agonalnym to jednak to go boli, bardzo. Uwierz kamienie w pecherzu to bardzo powazna sprawa,  tym powazniejsza u was bo jest krew i urazy pecherza. Nie pozwol cierpiec zwierzakowi i wybierz sie z nim jak najpredzej do krakowa.To ze wet w tarnowie robil podobne zabiegi na psach czy kotach to nic, malo ktory wet zna sie na krolikach. Uszak sie postresuje i przejdzie mu. Ja tez mam bardzo stresujacego sie krolika, ale jak trzeba to trzeba. My jechalismy ponad 100km na samo rtg. Wiec zwierzak latwo nie mial ale chociaz wiedzialam ze jest w rekach kompetentnej osoby ktorej moge zaufac i ktora wie co robic bo ma duze doswiadczenie z krolikami.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 07, 2012, 23:22:46 pm
Króliczek jest już w przychodni w Krakowie,jutro ma mieć badania i ewentualnie operację,jak wszystko pójdzie ok.to w czwartek go odbierzemy!
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: szyszka w Sierpień 08, 2012, 00:01:07 am
To super, a do jakiej kliniki go oddaliście? :)

P.S Proszę, nie pisz w każdym zdaniu wykrzyknika na końcu bo trudno się czyta.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 08, 2012, 09:44:26 am
P.S Proszę, nie pisz w każdym zdaniu wykrzyknika na końcu bo trudno się czyta.

Bez przesady, nie daje tysiaca wykrzyknikow co slowo tylko jeden na koncu zdania. Wiec w czym ty masz problem? Mi sie czyta normalnie.... A skoro wykrzyknik sprawia ci takie trudnosci w przeczytaniu zdania to kropki jak mniemam rowniez.


Jakies nowe wiesci o uszatku sa? Trzymamy kciuki za niego.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: szyszka w Sierpień 08, 2012, 10:06:52 am

Bez przesady, nie daje tysiaca wykrzyknikow co slowo tylko jeden na koncu zdania. Wiec w czym ty masz problem? Mi sie czyta normalnie.... A skoro wykrzyknik sprawia ci takie trudnosci w przeczytaniu zdania to kropki jak mniemam rowniez.

Nie, wyobraź sobie że z kropką się czyta  normalnie. Stawianie wykrzykników we wszystkich zdaniach pod rząd to błąd interpunkcyjny, a ja zostałam wychowana tak, że każdy błąd mi przeszkadza. Więc clint, jakbyś mógł, to zwróć na to uwagę. Dziękuję, do widzenia, koniec tematu.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 08, 2012, 11:07:39 am
Stawia w jednym zdaniu a nie we wszystkich pod rzad :) jak nie pasuje to nie czytaj- proste :)
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 09, 2012, 17:55:07 pm
Witam,nasza królisia już po operacji która wykonana była wczoraj.Wcześniej miała dokładne badania i okazało się że niema żadnego kamienia na nerce ani w pęcherzu moczowym(jak twierdził weterynarz w Tarnowie co robił usg,Szokkkk :icon_eek). Wycięta została cała macica ponieważ były tam guzy i inne dziadostwa.Odbieramy ją w sobotę, została jeszcze dla bezpieczeństwa pod fachową opieką,dają jej jeszcze lekarstwa ,witaminki.Także super,dochodzi ładnie do siebie mówiła pani doktor,ładnie je zaczyna chodzić itd.:).
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 09, 2012, 22:06:13 pm
Dzieki bogu ze zostalo to wyciete. Czy wetka podczas operacji ogladala tez inne narzady?
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: clint w Sierpień 10, 2012, 15:35:58 pm
Tak,tak,wszystko sprawdziła ,jutro już jedziemy po nasza królisie,także wszystko w porządku.
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 10, 2012, 15:43:19 pm
Czyli kolejny dowód na to że: 1. należy ufać tylko tym wetom, którzy naprawdę znają się na królikach, 2. warto sterylizować samice w młodym wieku.
Dobrze, że nie ma kamieni - to chyba gorsza opcja niż guzy w macicy (o ile, miejmy nadzieję, nie było przerzutów).
Życzę rekonwalescentce szybkiego powrotu do zdrowia!
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Sierpień 10, 2012, 16:39:17 pm
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=455871134444756&set=a.337186572979880.82957.337109032987634&type=1

 :icon_eek
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 10, 2012, 17:05:35 pm
Z linku do Oazy wynika, ze sprawa była bardzo poważna  :/
Krwawienie z macicy bardzo łatwo jest odróżnić od krwawienia z dróg moczowych. Wstyd weterynarze lokalni!
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: Jadwinia w Sierpień 10, 2012, 17:26:50 pm
warto sterylizować samice w młodym wieku.

Amen! Zając w wieku 2,5 roku miała sterylizację i w czasie zabiegu wetka znalazła w macicy spore zmiany, które w niedługim czasie (kilka miesięcy) mogły spowodować krwawienie i zagrożenie życia...
Tytuł: Odp: Kamień na nerce + operacja pęcherza moczowego!
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Październik 04, 2012, 14:39:47 pm
Ooo, Szprotko, podziel się linkiem  :blaga:

Clint, jak sytuacja?

przepraszam, że tak długo ale odkopanie tego mi tyle zajęło: http://www.youtube.com/watch?v=pzSRFpa5CPc&feature=relmfu jeszcze kiedyś czytałam o takim 15letnim króliku, ale tego to już nie znajdę.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Marzec 28, 2013, 22:55:23 pm
jestem z królikiem na wyjeździe. co mnie zaniepokoiło, to fakt, że dzisiaj nie pojawił się w kuwecie mocz : (. królik chodzi do kuwety, jednak zostawia w niej tylko bobki. mam nadzieję, że wysikała się po prostu gdzieś poza kuwetą, jednak jeśli tak nie było, jak mogę jej pomóc? zachowanie królika nie zmieniło się, jest nawet bardziej ożywiony niż zwykle (co zapewne spowodowane jest mnóstwem przestrzeni i nieznanych zakamarków). co działającego moczopędnie można podać królikowi?
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 28, 2013, 23:11:51 pm
A pił?
Królik jak nie pije, to nie siusia. Może po prostu ma dużo na głowie i nie pił dość dużo, by siusiać albo faktycznie zaznaczył gdzieś nowy teren i na siusianie nie starcza.

Nie ma co leczyć na siłę. Przy dłużej utrzymujących się objawach warto królika zbadać, a nie samodzielnie leczyć. Problemem jest jak królik pije, a nie siusia albo siusia dużo a nie pije więcej, no i wszelkie bólowe objawy przy siusianiu.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Marzec 28, 2013, 23:16:01 pm
możliwe, że nie pił, bo na jedzenie też nie za wiele miał czasu, za "śniadanie" zabrał się dopiero pod wieczór. stoi miska z wodą, a mimo to jak dałam mu wodę ze strzykawki to pił łapczywie. trochę mnie uspokoiłaś, mam nadzieję, że to tylko nadmiar wrażeń.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 28, 2013, 23:32:12 pm
możliwe, że nie pił, bo na jedzenie też nie za wiele miał czasu,
Mój króliczek, jak ze mną podróżował pociągiem, to nie pił w drodze i cały dzień potrafił nie siusiać.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: triss.k w Marzec 29, 2013, 16:33:02 pm
Moja bestia ma tak samo, po jakiejkolwiek zmianie -wizyta u weta, przestawienie klatki do innego pokoju, przeprowadzka itp. - potrafi nie pić i nie sikać przez cały dzień. Później wszystko wraca do normy:)
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Beatka51 w Grudzień 04, 2014, 12:43:18 pm
Nalewając wodę do poidełka, lepiej nie nalewać bezpośrednio z kranu, ale przegotowaną lub przefiltrowaną. W wodzie kranowej, jest mnóstwo zanieczyszczeń, z resztą wystarczy spojrzeć w nasze czajniki. Na pewno woda ma wpływ na problemy/brak problemów z nerkami. Sądzę, że warto zwrócić na to uwagę.
Tytuł: Odp: Kamica pęcherza
Wiadomość wysłana przez: Biszkopcik w Lipiec 04, 2015, 01:09:40 am
Mam pytanie do osób, których króliki miały kamień w pęcherzu moczowym. Czy da się rozpuścić ten kamień jakimiś lekami, czy też pozostaje tylko operacja?

Mój królik zaczął zachowywać się "podejrzanie" 2 miesiące temu. Był osowiały, apatyczny, siedział skulony w klatce, a jego mocz był barwy brunatnej. Szybko zawieźliśmy go do weterynarza, który podejrzewał zapalenie pęcherza moczowego. Później zrobiliśmy królikowi USG, które wykazało w pęcherzu obecność kamienia wielkości pestki czereśni. Tuptuś dostał całą serię zastrzyków i obecnie zachowuje się normalnie - nie wygląda na chorego. Niestety ma bardzo złe wyniki moczu, który nadal zawiera sporo krwinek czerwonych.
Boję się operacji, bo nie wiem jak jego organizm poradzi sobie z narkozą (ma już prawie 6 lat), stresem i bólem pooperacyjnym. Na razie od około miesiąca daję mu Fitolizynę i liczę na to, że to troszeczkę rozkruszy kamień - ale nie wiem czy to realne.

Napiszcie jak wygląda operacja królika i jak długo królik dochodzi do siebie. Nie wiem czego się spodziewać po operacji, a boję się, że to może się okazać jedyne wyjście.