Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom

Porady => Kastracja/sterylizacja => Wątek zaczęty przez: berry scary w Lipiec 22, 2010, 15:37:44 pm

Tytuł: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia
Wiadomość wysłana przez: berry scary w Lipiec 22, 2010, 15:37:44 pm
Chcę wysterylizować moją królicę - wiek około 1,5 roku, dziewczyna jest duża (tzn "hodowlana"), silna i zdrowa. Nie buduje gniazd ale ma czasami męskie odruchy :icon_mrgreen. Jestem z Łodzi i chcę zrobić sterylkę w Warszawie. Akurat 07.08 jade do Wawy na ślub więc jest okazja, żeby zabrać Tusię. Zakładam nowy temat bo mam kilka pytań na które być może zostały już udzielone odpowiedzi ale w gąszczu postów tych odpowiedzi nie znalazłam.

Z Łodzi do Wawy jest kawałek i obawiam się , że ta 2-3 godzinna podróż w upale, po zabiegu będzie zbyt wyczerpująca . Jak myślicie ile dób po sterylizacji będą mogła z nią wrócić do domu? A może jeżeli jest taka możliwość u weta zostawić ją do zdjęcia szwów i przyjechać po nią później. Choć z drugiej strony zdjąć szwy mogę tu w Łodzi.

Następne pytanie to do kogo iść? Jpuasz polecałaś mi kogoś ale już nie pamiętam:( (strona spk nie działa)

Koszt to ok.200 zł?

Pooomooocyy!!  :bunny:
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: Misokyaa w Lipiec 22, 2010, 19:24:42 pm
Berry domyślam się, że jpuasz chodziło o doc. Anne Jałonicką-Rzepkę :)
Cena sterylizacji jest uzależniona od wagi królika również, więc ja bym na twoim miejscu do portfela włożyła 300zł, żeby nie mieć niespodzianki. Do zdjęcia szwów możesz pojechać już w Łodzi, nie musisz po raz kolejny do Warszawy, natomiast jeżeli chodzi o zostawianie królika po sterylizacji to ja mam mieszane uczucia - zostawiłam Karrambę, bo musiałam na 3 doby, jednak gdybym miała możliwość to wolałabym ją wziąć do domu. Najlepiej wybrać na zabieg dzień chłodniejszy.
Berry mam pytanie, czy mogłabyś przy okazji przewieźć króliczka w jego transporterku z Łodzi do Warszawy? Czeka tam na niego DT i szukamy transportu.
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: Celticgirl w Lipiec 22, 2010, 20:41:47 pm
Ja jestem w temacie bo 3 dni temu sterylizowałam samiczkę (i chłopaka też- za jednym zamachem). Zostawianie odradzam bo: szwy się zdejmuje po ok. 10 dniach więc zostawienie jej tak długo w klinice będzie Cię bardzo dużo kosztować (w krk to ok 50zł za dobę), poza tym zwirzak będzie bardzo wystraszony więc lepiej będzie jeżeli będzie wracał do zdrowia w domu- w miejscu gdzie czuję się bezpiecznie; jeszcze myślę że Ty możesz nerwowo nie wytrzymać rozłąki i martwienia się o nią  :icon_cry Długą podróż zaraz po zabiegu też odradzam, będzie to zbyt wyczerpujące i stresujące. Najwyżej zostaw ją w klinice na 1 dobę po zabiegu aby była pod profesjonalnym okiem a potem podróż. Nie wiem czy to i tak nie za krótko bo jednak dziewczyny potrzebują spokoju po operacji :)ale to niech się wypowiedzą osoby bardziej doświadczone
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Lipiec 23, 2010, 10:25:59 am
berry scary tak jak pisze Miso chodziło mi o dr Jałonicką-Rzepkę z przychodni Anima. Zostawiać w Warszawie Tusi nie ma sensu, bo faktycznie koszty Cię zjedzą. Ja jak sterylizowałam dziewczyny tymczasowe, to zabierałam je tego samego dnia do domu. Podróż nie jest taka bardzo długa, bo to w sumie niecałe 2h. tzn 1,5h pociągiem no i w Warszawie pół godziny się jedzie.

Ja do Warszawy będę jechała dopiero we wrześniu, gdybyś się chciała ze mną zabrać. No i jak coś jak będziesz chciała sterylizować konkretnego dnia, to pamiętaj, żeby zadzwonić i się umówić najlepiej tydzień wcześniej. Zabiegi są od godziny 15 no i prawdopodobnie mogłabyś odebrać Tusię jakoś po 18.
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: berry scary w Lipiec 23, 2010, 22:56:03 pm
Misokyaa - oczywiście, królik ma już u mnie miejsce zaklepane na przewóz :)

Pomysł z zostawieniem go w przychodni to wziął się z tego, że bardzo się boję tej sterylki i chce wszystko załatwić jak najlepiej:(

Dzięki Paulinko za propozycję ale pojadę teraz już bo we wrześniu jeszcze sesja poprawkowa nade mną wisi (brrrrr) więc nie będę taka dyspozycyjna jak teraz.
W każdym razie wiem już co i jak, dzięki za porady. Chciałam się upewnić , że nie ma jakichś kategorycznych zakazów co do przewozu itp. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, trzymajcie kciuki!
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: Misokyaa w Lipiec 23, 2010, 23:04:05 pm
kciuki zaciśnięte :)
Co do przewozu to odezwę się na dniach na PW :)
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: berry scary w Sierpień 10, 2010, 22:38:06 pm
W sobotę mieliśmy sterylkę. Tuśka rewelacyjnie to wszystko zniosła - od razu jadła, parę godzin później pierwsze siuśki a wieczorem cała sterta zdrowych bobków. Zachowuje się jakby nic się nie stało biega skacze normalnie. W nd i pn ograniczałam jej bieganie (może 3h łącznie była wypuszczona) ale dzisiaj już prawie cały dzień, tylko jak widziałam że jej odbija to ją zamknęłam. Ma kubraczek (podobno psi) bardzo dobrze się trzyma, czytałam, że powinno się sprawdzać szwy, ale boję się, że jak zdejmę ubranko to go później nie nałożę, jakby ją coś bolało to by się inaczej zachowywała więc nawet nie wiem czy jest sens ją męczyć?

Mam także do zrobienia zastrzyki podskórne, kiedyś już je robiłam ale człowiekowi, ona ma strasznie dużo futra. boję się, że za płytko lub za głęboko się wbiję. Czy może ktoś wie co się stanie jak się źle poda antybiotyk? Co jak np zamiast w skórę to w mięsień albo  w jakieś naczynie? Chodź nie wiem czy to jest możliwe bo przecież nie wbijam jej pionowo tylko w fałd skóry i chyba też inaczej się czuje takie wkłucie.
Tytuł: Odp: Przyszedł czas na Tusieńkę
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Sierpień 12, 2010, 10:17:33 am
berry scary szwów nie musisz chyba sprawdzać - ja nie sprawdzałam. Jeśli dobry wet, to z szwami nic się nie będzie działo. Co do zastrzyków, to najlepiej złapać za fałd skóry i igłę wbić w ten trójkącik co powstał. Ja zazwyczaj wbijałam niedużo, żeby tylko się przebić. Niektórzy piszą, że trzeba centymetr, czy ileś, ja nawet w lecznicy widziałam, że jak tylko igła przebiła skórę, to wstrzykiwali lek. Tylko upewnij się, że n pewno się wkłułaś :)
Tytuł: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia
Wiadomość wysłana przez: nausicaa w Lipiec 07, 2011, 09:43:33 am
przejrzałam wątki w dziale weterynarze i wynika z nich, że najlepsze byłyby dr Jałoniecka-Rzepka albo dr Wojtyś-Gajda. nie wiem, czemu, ale do dr Jałonieckiej mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o kwestie leczenia (czytałam i słyszałam różne opinie o leczeniu szczurów akurat). zależy mi w sumie, żeby wet był doświadczony i przeprowadził dość dużo takich zabiegów. cena nie gra roli.
a może sterylizował ktoś u dr Soszyńskiej z hematowetu? ona robi świetne operacje szczurów, nie wiem za to, jak z królikami.
proszę o radę, bo Xena jest u nas od tygodnia i już wszystko zasikuje, szczególnie, że mamy jeszcze drugą wysterylizowaną króliczke Lazi (tu zabieg był u dr Lewandowskiej w krakowie, ale nie chcę narażać na niepotrzebny stres związany z podróżą).
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: Anna39 w Lipiec 07, 2011, 10:19:55 am
Ja polecam dr A. Jałoniecką Rzepkę. Moim zdaniem najlepszy wet w Warszawie ale wiem, że również w Ogonku na Jelonkach (Bemowo) również są doskonali weterynarze (również leczą króliki).
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: kasiant w Lipiec 07, 2011, 13:17:04 pm
Ja również mogę polecić dr Rzepkę, w maju kastrowałam u pani doktor Bunieksa, ale widziałam również, jakie miała podejście do innych królików, także tych z SPK. Oby więcej takich wetów!
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Sierpień 20, 2011, 08:54:16 am
Jak wyżej moge sie tylko zgodzic ze najlepiej u dr Rzepki, aktualnie przyjmuje w MedicaVet na Bohdanowicza 9, u nas byl zabieg i sterylizacji i kastracji.
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: nausicaa w Sierpień 21, 2011, 10:26:50 am
ja w końcu sterylizowałam w oazie u dr Maluty. króliczka bardzo ładnie się wybudziła (mają tam opracowany schemat podawania narkozy i powiem, że Xena lepiej zniosła operację niż moja Lazi u dr Lewandowskiej, która też w Oazie przyjmowała kiedyś), w ogóle nawet szwów nie wygryzała, a dr Maluta ma bardzo dobre podejście do zwierząt. także mogę polecić:)
Tytuł: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia
Wiadomość wysłana przez: 2ska w Luty 29, 2012, 16:55:11 pm
Cześć

Przypadkiem trafiłam na informację, która może się przydać. Przychodnia weterynaryjna Hyrax na Drukarskiej (Ruczaj) bierze udział w Ogólnopolskiej Akcji Sterylizacji i w marcu w promocyjnych cenach można wykonać zabiegi króliczkom.

Nie jest to z mojej strony reklama. Nie znam nawet tej kliniki i jeśli ktoś ma z nią jakieś doświadczenia, proszę o opinie i weryfikację atrakcyjności tej oferty.

Napisano tutaj: http://www.hyrax.pl/index.php/aktualnosci/items/test-nowego-aparatu-hematologicznego-badanie-5-pln.html (http://www.hyrax.pl/index.php/aktualnosci/items/test-nowego-aparatu-hematologicznego-badanie-5-pln.html), że cena sterylizacji samiczki to 150zł, kastracja samca: 100zł (do 3kg). Jak na Kraków to chyba niedrogo?

Pozdrowienia :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: worrek w Luty 29, 2012, 20:48:36 pm
:) ta sama akcja w krakowskiej Oazie :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: SremoGirl w Marzec 26, 2012, 15:06:28 pm
A wie ktoś może czy w Arce też jest ta akcja?
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Marzec 26, 2012, 15:25:50 pm
Ja wiem. Nie ma.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Marzec 26, 2012, 15:26:16 pm
http://www.arkastrefa.fora.pl/akcja-sterylizacji-w-roku-2012,49/2012-spis-placowek-weterynaryjnych-woj-slaskie,471.html
w tym linku masz wszystkie wypisane przychodnie w woj. slaskim jakie biora udzial w akcji steryzalizacji, a ponizej wysylam link dla innych wojewodztw, akcja w niektorych lecznicach trwa do kwietnia :)

http://www.arkastrefa.fora.pl/akcja-sterylizacji-w-roku-2012,49/
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: SremoGirl w Marzec 26, 2012, 20:52:40 pm
Kurczę, szkoda, że a Arce nie ma tej akcji... No niestety- w takim razie się wstrzymamy z kastracją i ewentualnie później, bo i tak Marjan ma teraz ten dobry okres :P
Dziękuję za pomoc. :)
Tytuł: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Kwiecień 19, 2012, 19:15:20 pm
Czy możecie polecić jakiegoś dobrego króliczego weterynarza w trójmieście? jaka najlepsza narkoza? wziewna, tak? boję się dożylnej, bo boję się paraliżu łapek, o którym czytałam, że może wystąpić po tej narkozie :(

Semir zaczął bardzo śmierdząco sikać, zaznacza teren jak szalony, bo to że brudzi to chyba nie jest nic nienormalnego?(chociaż jeszcze tydzień temu tak nie śmiecił, a teraz bobki i siano walają się po całej klatce...)

Drugim powodem jest to, że nie chcę aby miał problemy na starość. Mam nauczkę po moim psiaku, który musiał być kastrowany w wieku 11 lat(nawet sobie nie wyobrażacie co to był za stres- w końcu to stary pies!!!)bo miał raka jądra. Nie chcę dopuścić do tego u Semira.

Obecnie chodzimy do dr Zbigniewa Kieza, któremu w pełni ufamy. Zastanawiam się czy można mu powierzyć królika na kastrację(ostatnio rozmawialiśmy na ten temat, mniej więcej powiedział nam co i jak i, że oczywiście podejmie się tego zabiegu). Mimo wszystko nie jestem pewna, czy to w pełni króliczy weterynarz. Co prawda ma specjalizację w małych zwierzętach, ale czy na pewno?

Boję się kastracji, szczególnie po przeczytaniu wątków na ten temat i przede wszystkim przeczytaniu możliwych powikłań(aż się włos jeży na głowie.... :protest: )

Semir ma obecnie ok.6-7 miesięcy. To chyba odpowiedni moment na kastrację, ponieważ jeszcze nie zaczął nas obsikiwać i kopulować z nami, jednak coraz mocniej gryzie i zaznacza teren bobkami(2 tyg. temu zdarzało mu się zostawić 1 bobka poza kuwetą. Dziś to kilkanaście bobków porozwalanych po całej klatce[codziennie odkurzamy, jak tak dalej pójdzie to pójdziemy z torbami :glupek: )
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Skittles w Kwiecień 19, 2012, 20:37:49 pm
Niestety,ale kastracja nie da Ci pewności że królik przestanie robić bobki poza kuwetą... Mój po kastracji robi ich jeszcze więcej niż przed(tzn.poza kuwetą) Także zachowanie nie zawsze się poprawia na lepsze ;)
Tak naprawdę przed kastracją też się mocno obawiałam czy dobry wet.itd. ale naprawdę poszło z górki :)
I nie ma się co martwić na zapas ;)
I skoro ufacie temu wetowi i ma on doświadczenie w kastracjach królików itd. to czemu nie ?
Niestety ale w pełni króliczego weta w trójmieście to jeszcze nie spotkałam ;/
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Kania w Kwiecień 19, 2012, 22:00:41 pm
A Panie Marcela Gursztyn i Anna Bielska? W Gdańsku na Feniska ? Są polecane przez spk a ja od siebie dodam że to na prawdę lekarze z pasją i miłością do zwierząt, leczyłam tam małego na E.cuniculi w krytycznym momencie mały nocował nawet w klnice a w weekend u jednej z lekarek mimo że normalnie nie robią takich rzeczy. także szczerze polecam.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Kwiecień 20, 2012, 17:01:57 pm
Mój Pixie wczoraj był kastrowany w Gdańsku Osowej na Feniksa. Zabieg zniósł dobrze, a co będzie dalej to się okaże. Ja czekam aż przestanie mnie obsikiwać bo to najbardziej uciążliwe.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Kwiecień 20, 2012, 17:53:18 pm
Dziękuję za info, zaraz poszukam numeru do tej kliniki i dowiem się co i jak.

Cały czas zastanawiam się czy nie zaufać p.Kieza, ponieważ sprawia wrażenie ogarniętego i dlatego zastanawiam się czy mu nie zaufać w pełni. Ale czy warto aż tak ryzykować?

Dziękuję za odpowiedzi, chyba najbardziej potrzebowałam ,,kopa'', że warto go wykastrować ze względów przede wszystkim zdrowotnych. Nie chcę, aby się później okazało, że coś jest nie tak i na starość trzeba go kastrować. Przeżyłam to z psem i nie chcę kolejny raz!!:(
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Kwiecień 20, 2012, 23:28:56 pm
Jeśli masz weta pewnego, ktory wykonywal zabiegi i forumowicze moga go polecic to tam kastruj. Nie warto ryzykowac zabiegu u kogos gdzie nie wiesz jak kastruja. To jednak usypianie uszaka jest i tu maly blad moze się źle skonczyc.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: ManiekiBenek w Kwiecień 25, 2012, 12:37:02 pm
Mój Benuś dosłownie wczoraj wrócił z zabiegu. Z opieki na Osowej na Feniksa jestem bardzo zadowolona. Dziś malec biega i nie widzę , żeby były jakieś problemy.
Obie Panie bardzo chętnie udzielają porad i odpowiadają na wszelkie pytania.
Dodam, że zabieg miał umówiony na 9 rano a do odebrania był w pełni wybudzony jak już czasami kicał po transporterze o godz. 13-14. Dostał antybiotyk i leki przeciwbólowe. I na pewno z drugim królikiem pójdę do  tej samej lecznicy.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Kwiecień 25, 2012, 20:07:29 pm
Ile kosztował zabieg?
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: ManiekiBenek w Kwiecień 25, 2012, 20:16:34 pm
 kastracja 120 zł
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Kwiecień 25, 2012, 20:49:37 pm
To chyba sporo, nie? a za antybiotyk itd. dodatkowo się płaci?
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: ManiekiBenek w Kwiecień 25, 2012, 20:54:26 pm
Nie za nic dodatkowo nie płacisz, antybiotyki są w cenie zabiegu. Nie wiem czy to sporo w sumie nie orientuje się jak jest w innych lecznicach. Wydaje mi się jednak, że nawet jeśli w innych będzie taniej (choć nie sądzę żeby kastracja kosztowała mniej niż 100 zł) to lecznica na Osowej jest sprawdzona i polecana nie tylko przez SPK ale też przez właścicieli uszaków. Przynajmniej masz pewność, że Panie tam pracujące wiedzą co robią z Twoim ulubieńcem :)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Kwiecień 25, 2012, 21:58:30 pm
120 zł to normalna cena za kastrację :)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Kwiecień 28, 2012, 17:17:29 pm
Dzięki za info.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Catanzaro w Maj 27, 2012, 16:29:57 pm
hej :)
Czytam, że polecacie lecznicę na Feniksa. W tej chwili mieszkam jeszcze w innym mieście, ale już za tydzień wracam do Gdańska i szukam weta do sterylki. Boję się strasznie...
dziewczyny, ile zapłacę za sterylkę w tej przychodni? I ile wcześniej powinnam się umówić/czy iść na wizytę? (królica tydzień temu była na szczepieniu u tutejszego weta, wszystko było ok, ale chyba dostałą ruję i jest nie do zniesienia ;/ natrętna, wszędzie bobki, brak apetytu, gwałcenie pluszaków i potworny smród).
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: MAS w Maj 27, 2012, 16:47:37 pm
Trzeba wcześniej zadzwonić i umówić się na zabieg.Koszt to ok 240-250 zł.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Maj 27, 2012, 20:51:44 pm
My na razie czekamy. Niestety nie mam urlopu, a wolałabym być przy Semirze po kastracji chociaż kilka pierwszych dni. Może po lecie pójdę na L4(mam nadzieję, że uda się ubłagać lekarza...) i wtedy robimy kastrację u dr Zbigniewa Kieza.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Maj 27, 2012, 21:05:39 pm
Ja się umawiałam i 3 dni później był zabieg.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Maj 27, 2012, 21:46:28 pm
A byłaś przy króliku przez kilka pierwszych dni? czy tylko ja mam takie schizy, że wolałabym być...?
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Maj 28, 2012, 15:39:35 pm
Pixie już tego samego dnia całkowicie doszedł do siebie, po południu normalnie biegał, jadł, załatwiał się. Nie siedziałam przy nim 24h bo w piątek (zabieg był w czwartek) musiałam jechać na uczelnie, no ale fakt faktem, że moja mama w domu była. Wydaje mi się, że zależy jak Twój królas zniesie zabieg bo mój to na prawde po 3 godzinach żywioł już był.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Catanzaro w Maj 28, 2012, 22:48:35 pm
Trzeba wcześniej zadzwonić i umówić się na zabieg.Koszt to ok 240-250 zł.
kurcze, aż tyle?  przeciera_oczy
No to nie wiem czy mnie stać  :/
Znacie i polecacie jeszcze jakieś inne miejsca?
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: MAS w Maj 29, 2012, 07:20:54 am
Jest jeszcze klinika na Stryjskiej w Gdyni,tam kosztuje 150 zł,ale tylko dr.Debis(sterylizował niedawno z powodzeniem królicę z ropomaciczem,potrafi też prezeprowadzić zabieg u szczurzyc i świnek),ale tylko on,a nie asystentki,dlatego bezpieczniej jest zapisać się na zabieg,gdy przyjmuje sam tj. na Cechowej w Gdyni-Obłużu.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Maj 29, 2012, 21:18:25 pm
Dr Kieza bierze od 100-120 zł. rozmawiałam z nim to powiedział, że nie daje nie wybudzonego zwierzaka. Trzyma go na obserwacji. Ja mu ufam i powierzę mu Semira.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Eni w Czerwiec 16, 2012, 23:18:22 pm
Dr Kieza bierze od 100-120 zł. rozmawiałam z nim to powiedział, że nie daje nie wybudzonego zwierzaka. Trzyma go na obserwacji. Ja mu ufam i powierzę mu Semira.

Jak to ten sam, co leczył go z kichania, to ja gratuluję wyboru i współczuję królikowi. Jak nie masz kasy na zabieg u króliczego albo choć polecanego weta, to lepiej się wstrzymaj. Wygląd nie świadczy o kompetencjach, decyzje o tym świadczą - a jak to ten sam wet, to niestety nie świadczą o nim dobrze.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: marta1984 w Czerwiec 16, 2012, 23:22:05 pm
niestety sie zgodze- odłoczenie siana królikowi jest pomysłem dość kontrowersyjnym
poza tym w przypadku takiego zabiegu radziłabym nie kierować się ceną a doświadczeniem doktora
czasem nie warto oszczedzać
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Czerwiec 19, 2012, 16:14:33 pm
Nie kieruję się ceną. Jakby mnie nie było stać na zwierzaka to bym w ogóle nie brała go pod swoją opiekę.
Dr Kieza operował już kilkanaście królików(kastracja) i zawsze wszystko było ok.
Na pewno na Osowę nie będę go wiozła, bo nie mam warunków, żeby go wieźć, a później przywozić do domu, bo nie mam samochodu. A autobusem nie chcę go męczyć.
Po zabiegu planuję ok.tygodnia urlopu, żeby mieć na oku zwierzaka, no i żeby w razie czego szybko reagować.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Czerwiec 19, 2012, 21:02:30 pm
Dominique, zastanów się jeszcze. zrobiłam mały research i ten doktor nie ma najlepszych opinii. tzn. ma też pozytywne, ale więcej było tych negatywnych. ja bym się wstrzymała.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Skittles w Czerwiec 20, 2012, 16:21:03 pm
No fakt autobusem nie ma sensu jechać ale zawsze są taksówki ;)
Ja kiedyś w nagłym przypadku jechałam i trafił się spoko gościu, który wyłączył licznik, aby znaleźć jakiś parking i potem bez problemu poczekał aż wyjdę od weta.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Czerwiec 20, 2012, 20:43:23 pm
Każdy wet ma dobre i złe opinie. Zależy od osoby. Dla jednego może być super, dla innego może się nie sprawdzić.
Wszyscy chwalą weterynarza w Sopocie- Jacka Iżyłowskiego, a według mnie to zły weterynarz(już 3 razy chciał uśpić mojego psa, a ten jak na złość żyje 14 lat...).
Żaden weterynarz nie ma 100% super opinii. A o weterynarzu z Osowej też słyszałam nie najlepsze opinie, mimo że jest tutaj polecany i rzekomo typowo króliczy. A słyszałam opinie, że jedynie lubi króliki i tyle z całej króliczej wiedzy.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 03, 2012, 20:43:56 pm
W przyszłym tygodniu(środa)kastruję Semira.
Mam kilka pytań odnośnie przed i po kastracji.
1. Jak przygotować królika do zabiegu- czytałam o diecie siankowej i wodzie, czy jest coś jeszcze istotnego?
2. Będą mu zakładane szwy nie rozpuszczalne, czy do zdejmowania trzeba go będzie znowu usypiać?
3. Czy dieta królika po kastracji musi być inna? czego trzeba unikać?
4. Dostanę Semira wybudzonego, wet powiedział, że nie odda go nie wybudzonego, bo chce doglądać jego stan po operacji i podczas wybudzania.
5. Co włożyć do transportera- podkład i ręcznik, coś jeszcze? czy coś do jedzenia, skoro ma być dłużej u weta?
6. Semir ma kojec, rozumiem, że wszelkie zabawki mam wyjąć tylko zostawić kuwetę, paśnik i wodę.
7. Ile po operacji królik ma być w transporterze? kiedy mogę go przełożyć do kojca?
8. Jak upilnować królika żeby nie gryzł szwów, musi mieć wdzianko? gdzie je kupić?

To chyba wszystkie pytania...przepraszam, bo pewnie większość jest głupia, wiem jak zwykle panikuję, ale boję się o moje serduszko, ryczeć mi się chce jak pomyślę, że Semir będzie uśpiony, że jest ryzyko itd.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Sierpień 03, 2012, 21:37:44 pm
1. Istotne jest to aby królik był zdrowy w dniu zabiegu :)
2. Nie trzeba będzie, należy tylko skontrolować "Rankę" :)
3. Mój Pixie od razu normalnie jadł
4. Zgadza się. - tak robią :)
5. ja wzięłam tylko herbatkę rumiankową, zaś jeśli chodzi o wyściełanie transportera to włożyłam mu kocyk (ale wtedy chłodno było) i wygotowaną poszewkę
6. Zapewne po zabiegu i tak nie będzie miał ochoty na harce
7. Pixie jak tylko weszliśmy do domu ( a było to jakieś 1,5h po zabiegu) od razu wyszedł z transportera i wszedł do klatki załatwić się i poskubać sianko :P
8. Kubraczek można kupić u weterynarza jednakże u samców jest to kwestia jednego szwa więc " nie opłaca się". Pixie jeszcze tego samego dnia wyskubał sobie ten szew ;/ Zadzwoniłam do lekarza wet. i poradziła mi abym smarowała mu to miejsce maścią antybiotykową albo ryvanolem :)

Rozumiem, że się boisz. Też się bałam. Wszystko będzie okej :)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 04, 2012, 10:32:20 am
Dodam tylko zeby do transportera wsadzic jakis kocyk i na niego podklady higieniczne bo uszak moze popuscic siusiu.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Eni w Sierpień 04, 2012, 10:59:03 am
Przed zabiegiem ani po nie zmienia się diety - niektórzy weci (zalecają na 2-3 godziny przed zabiegiem tylko siano i wodę podawać). Po zabiegu ważne jest, żeby królik jadł, więc podsuwa się mu to, co lubi - jakoś zwykle zaczyna od bazylii, potem suszki, siano a na końcu granulat dopiero. Przez pierwsze 2-3 dni może mieć słabszy apetyt (choć samcom zwykle się to nie zdarza, bo od chwili całkowitego wybudzenia chcą biegać i jeść :P).

Po zabiegu najważniejsze jest, żeby królik zaczął jeść, nie zabrudził sobie ranki (nie powinien leżeć na sianku - jeśli ma taki zwyczaj, a na przynajmniej codziennie wymienianym ręczniku lub podkładzie; w kuwecie też warto dać ręcznik papierowy na żwirek - żeby nie wlazły trocinki w rankę). Do tego oczywiście pilnować, żeby miał wodę - ale nie wylaną na podłogę, bo zakazi ranę. Dogrzewać pewnie nie trzeba, ale warto mieć termometr i sprawdzać temp ciałka - nie uszu! bo nimi się królik wychładza. Z kojca można zabrać zabawki na pierwsze 2-3 dni (tyle się zarasta ranka na skórze), żeby nie naderwał sobie niczego przy zabawie (bo wbrew pozorom może się czuć dobrze i chcieć brykać).

Szwy nie rozpuszczlane zwykle królik sobie usuwa sam - wyskubuje, ale jakby je miał po 10 dniach dalej, to trzeba podejść do jakiegokolwiek weta i poprosić o ich zdjęcie (nie usypia się do tego).

Jako podłoże do transportera dobre są podkłady higieniczne albo ręcznik czy kocyk (najlepiej takie niekłaczące) - nie koniecznie podkład, ale warto wziąć drugi i u weta zmienić, gdyby królik zasiusiał w drodze do lekarza transporter (bo po operacji musi mieć sucho i czysto ze względu na rankę).

Powodzenia
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 04, 2012, 19:51:38 pm
Dziękuję za Wasze odpowiedzi, trochę mnie uspokoiłyście, jednak nadal jestem piekielnie spanikowana...
Czyli po kastracji normalnie może dalej jeść to co jadł dotychczas- warzywka, suszki itd. i takie same porcje? nie wiem jak jest u królików, ale moja mama ma psa kastrata i trzeba było mu ograniczyć jedzenie, bo kastraty mają tendencję do tycia. Rozumiem, że u królików tak nie ma po tym zabiegu?
Czyli jeśli nie uda mi się upilnować Semira to nie szkodzi jak wyrwie sobie szew? tak czy siak pewnie i tak będę go całe noce i dnie pilnować jak oka w głowie, żeby tego nie zrobił.
Bbutterfly wspomniałaś o smarowaniu ranki maścią antybiotykową lub rivanolem. Czy jeśli nie wyrwie szwów(oby!) to też mu trzeba smarować, czy zostawić rankę w spokoju?

Aha, czyli po tym jak go odbierzemy nie muszę go trzymać przez ileś w transporterze, tylko mogę go do jego kojca normalnie włożyć? Jak myślicie czy kojec wyścielić podkładami?(obecnie ma tylko dywanik, bo załatwia się do kuwety). Bo jeśli chodzi o kuwetę to wiem, że tylko podkład, bez żwirku, żeby nie podrażnić rany. A kiedy można mu dać żwirek do kuwety? po 2-3 dniach tak jak się zrasta rana?

Jeszcze apropo jedzenia po zabiegu, jak wspomniałam- nie dostaniemy go od razu- czy spakować mu jakieś jedzenie, żeby wet mu dał?

Eni- na sianku nie leży, bo ma paśnik podwieszany, tak samo poidło, więc tutaj ryzyka nie widzę, chociaż sianko lubi wyskubywać na podłogę, więc będę mu je od razu sprzątać.
A jeszcze takie troszkę głupie pytanie- jak mam mu zmierzyć temperaturę ciała? bo mówisz, że uszami nie mam się co sugerować. Słyszałam o termometrze elektronicznym kontaktowym, który jest podobno polecany dla królików ale nie mam pojęcia jak działa? do czynienia miała jedynie z termometrem rtęciowym oraz elektronicznym:P
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Sierpień 04, 2012, 19:58:03 pm
Może jeść normalnie, jeśli zauważysz że ma za dużo ciałka to jakaś dietka :P
Jeśli nie wyrwie ten szew to nie trzeba smarować, dostaniesz antybiotyk do podawania mu i tabl. przeciwbólową. Ja mu smarowałam bo tego samego dnia 3 godziny po zabiegu już szew został wygryziony:P
Do kojca normalnie może wejść jeśli będzie chciał - otwórz transporter i sam sobie wybierze co chce :) . Pixie miał normalnie żwirek w kuwecie ( oczywiście wszystko wcześniej solidnie wyczyszczone). Dodatkowo jako podłoże położyłam mu mięciutką poszewkę, na której chętnie leżał :)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Eni w Sierpień 04, 2012, 21:45:37 pm
Wszystkie kastrowane zwierzęta mają mniejsze zapotrzebowanie na jedzenie, ale to się tak samo reguluje, jak przed zabiegiem - jak zaczyna chudnąć, to się zwiększa porcje, jak tyć, to daje mniej.

A temperaturę się mierzy w odbycie - unosisz ogonek, wsadzasz końcówkę termometru elektronicznego na min. 1,5 cm i czekasz aż zapipczy :) Z kontaktowymi nie miałam do czynienia u królików - u dzieci miałam błędne odczyty.

Króliki mają różne upodobania - jedne wywalają sianko, inne wylewają wodę czy sikają i się w to kładą dla ochłody. Po prostu zwracam uwagę na możliwe problemy.

Jeśli nic się ze szwami czy ranką nie dzieje, to nie trzeba smarować, jak pojawia się zaczerwienienie czy obrzęk, to się konsultuje z wetem i zwykle przemywa oraz smaruje maścią (np. Sudocremem - żeby zlikwidować swędzenie i ściąganie się rany) albo chitopanem dla polepszenia gojenia - są różne środki.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Tuberoza w Sierpień 04, 2012, 21:59:08 pm
Ja też nie polecam termometrów kontaktowych-kupiłam Brauna i jest tak,jak napisała Eni,czyli bezsensowne odczyty.Poza tym te douszne piszczą,co u człowieka nie ma znaczenia,ale króle mają czulszy słuch i mój Leonek przeraził się tego,cichego dla człowieka, dźwięku.

Rany pooperacyjne też kilka razy dziennie przemywałam Riwanolem,na wszelki wypadek-takie było zalecenie wetki.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 05, 2012, 06:37:44 am
Dzięki za info.
Jezu nie wyobrażam sobie mierzenia Semirowi temperatury...owszem jest przytulaśny- przyjdzie i się położy do głaskania itd, ale raczej jest jak kot- jak mu się zachce. Nie jest taki, że mogę go wziąć i utrzymać. Najgorsze jest obcinanie pazurków u weta, bo wtedy też się wyrywa jak szalony. Teraz mu obetniemy jak będzie podczas operacji, bo nie sposób go utrzymać.
Słyszałam o jakiś kroplach na uspokojenie dla króli, ale jak mu to podać?!

Wiem, wiem Eni, napisałam tylko, że tego akurat się nie boję, bo ma wszystko podwieszane, ale jak tylko zobaczę sianko to od razu ruszam z odsieczą:)
Dobrze, że nie mam królinki-kobietki, oj wtedy to chyba bym sfiksowała z przerażenia! a skoro mówicie, że u Pana łatwiej i w ogóle to nie jest aż tak źle...chociaż im bliżej, tym więcej myśli mam czy na pewno go kastrować...ale to chyba normalne,prawda? :co_jest
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 07, 2012, 19:23:23 pm
Już jutro jest ten dzień i moje nerwy sięgają nieba...
Kolejne pytanie z mojej strony- skoro królik będzie wybudzał się+na obserwacji u weterynarza, to czy mam zabrać jakieś jedzenie+poidełko dla Semira?
Zaraz zwymiotuję chyba z nerwów;(
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Sierpień 08, 2012, 14:17:14 pm
Ja zostawiłam tylko mu poidełko z herbatą rumiankową. Jadł dopiero w domu.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 08, 2012, 20:27:56 pm
Jesteśmy już po zabiegu. Semir się rozbudził i zaczął jeść, nawet dziobie sianko. Napił się również z poidełka.
Jest troszeczkę hmm smutny, bo to zapewne nic wesołego dla niego...mamy jednak problem(?) Semir chce się wylizywać tam gdzie jest ranka. Nie pozwalam mu, ale nie wykazuje zamiarów wygryzania, ale lizanie to też chyba niebyt genialny pomysł, prawda?

Proszę o odpowiedź, właśnie mam pierwszą nockę do tyłu. Semir cały czas kombinuje jak się tam lizać.
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 09, 2012, 06:34:32 am
Pojawiły się bobki oraz siuśki. Pół nocy nie przespanej, bo pilnowałam królika. Ok.3 nad ranem poszłam spać, bo i on i ja byliśmy zmęczeni swoim towarzystwem:P

martwi mnie jedynie kolor siuśków, bo jest trochę jakby z krwią. Czy to normalne? nie możliwe, aby przez wodę, bo woda jak zwykle taka sama jest podawana i nigdy nie miał takiego koloru(chyba, że zjadł buraczki, a ja panikowałam, że coś się dzieje:D)

Semirek właśnie rzucił się na plecy, chyba jest ok:)

Siuśki są  już normalnego koloru:)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Sierpień 09, 2012, 12:58:32 pm
Więc wszystko idzie ku dobremu :)
Teraz to będzie strzelać fochy jak bedziesz za nim biegać z antybiotykiem :P
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 09, 2012, 16:37:08 pm
Mam nadzieję, że nie będę:D jeździmy do weta na zastrzyki(dzisiaj pierwszy). Na razie nic wet nie mówił o antybiotyku, jutro ostatni zastrzyk, więc pewnie jutro powie:P

Dzisiaj cwaniak z klatki uciekł jak otworzyłam, żeby mu zmienić kuwetę. Chyba ma się dobrze:P

Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Sierpień 09, 2012, 18:36:21 pm
skoro jeździsz na zastrzyki to może obyć się bez antybiotyku :)
Ja niestety miałam 40km do króliczego weta dlatego też dostałam antybiotyk do podawania w domu :)
Tytuł: Odp: Kastracja trójmiasto
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Sierpień 09, 2012, 19:44:54 pm
Dziś byliśmy na zastrzyku,następny pojutrze i chyba koniec zastrzyków. 10 dni i zdjęcie szwów.
To dobrze, że nie będę musiała latać za nim, i tak mam problem z zagonieniem go do kontenerka:P
Tytuł: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 09, 2012, 14:21:40 pm
Witajcie,

Zdecydowałam się wykastrować mojego malucha... ale mam problem organizacyjny. Otóż nie posiadam prawo jazdy (jestem w trakcie robienia), a więc musiałabym z JG do Wrocławia przyjachać. Jedzie pociąg i autobus (ok.2-2,5h). Z racji tego że pociągi wydają okropne dźwięki zdecyduje się pewnie na autobus.
I teraz pytanie takie... czy po zabiegu powinnam go odrazu zapakować do autobusu i jechać do domu czy może przenocować z nim gdzieś?
W weekendy studiuje zaocznie, nie wiem czy uda mi się w tyg. wyrwać z pracy, żeby pojechać z nim.

Może ktoś z Was mógłby mi pomóc i np. gdyby w sobote była robiona kastracja to go odebrał (wszystko co trzeba będzie przygotuje - tylko klatki nie mam jak wziąść :/) i przenocował z małym??

Jak myślicie - to dobry sposób czy lepiej coś wykombinować... już sama nie wiem, także proszę o szczerość ;) Jak byście to załatwili???
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: marciula w Wrzesień 09, 2012, 14:52:22 pm
Moim zdaniem bez problemu możesz jechać pociągiem, i odrazu po zabiegu wrócić z królikiem. Druga opcja jest taka, że np. przyjeżdżasz jednego dnia, zostawiasz go we Wro, wracasz do JG i na następny dzień przyjeżdżasz po niego? To będzie bardzo drogo...
Jeśli bardzo Ci zależy to mogłabym Cię przenocować na kanapie, a małego obok, ale moim zdaniem spokojnie możecie zaraz po zabiegu wrócić do domu :)
Jeszcze muszę to z TŻtem obgadać, nie mówię, że ma 100% będziesz mogła zostać.
Poza tym kastracja nie jest aż tak inwazyjnym zabiegiem.... Z niejednym królikiem i kotem pociągiem jechałam po 300km, każdy dobrze znosił podróż :) nie ma się co stresować :) sterylizujesz u Piaseckiego?
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 09, 2012, 15:28:11 pm
Tak u Piaseckiego - co prawda jeszcze się z nim nie kontaktowałam, wole najpierw to jakoś zorganizować. A jeśli chodzi o pociąg to mój malec jest strasznie bojaźliwy, tzn boi się różnych dźwięków np. stukania, łamania orzechów i źle to znosi, dlatego się obawiam :(

To lepiej byłoby jednego dnia załatwić??
A nie przeciąże go tymi podróżami?? Boje się że nie wytrzyma tego.

Może jestem zbyt wrażliwa, ale ma złe doświadczenia. Kicajek w pierwszym miesiącu bycia ze mną tak się wystraszył odkurzacza że prawie "stracił przytomność". Nie wiem dokładnie co mu się stało ale wyglądało to jak paraliż, zawał, zapaść itp. Tzn. wystraszył się pobieg (i tu nie wiem czy się nie uderzył) i wylądował na boku, przebierał jeszcze łapkami po czym coraz wolniej i wolnie. Jak go wzięłam i masowałam to był lekko sztywny... łzawił :(

Boje się że to odbije się na nim przy zabiegu. A wydaje mi się że kastracja jest konieczna... Sika z pół obrotu, podryza mnie, bzyczy i drapie... ehhh
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Eni w Wrzesień 09, 2012, 15:35:42 pm
Poza tym kastracja nie jest aż tak inwazyjnym zabiegiem.... Z niejednym królikiem i kotem pociągiem jechałam po 300km, każdy dobrze znosił podróż  nie ma się co stresować  sterylizujesz u Piaseckiego?

Inwazyjny, czy nieinwazyjny zabieg jest pod narkozą, a ta wpływa na organizm i królik może się łatwo wyziębić w podróży - na to trzeba zwrócić uwagę. Poza tym Piasecki daje niewybudzone do końca zwierzęta, więc taki "cyknięty" królik jest dla właściciela strasznie stresującym widokiem no i zawsze (odpukać) może się coś zadziać.

Ja bym się umówiła na zabieg rano, powiedziała, że chcę wybudzonego odebrać (bo nie będę umiała go poratować, gdyby zasłabł) i w zabezpieczonym transporterze, z termoforkiem i metoclopramidem (żeby ew. podać gdyby nie zaczął bobczyć) w łapce wróciła do domu autobusem.

Nocowanie ma swoje plusy i minusy - minusem jest to, że dla królisia to obcy dom, obce zapachy i zwierzęta, a wiec stres, który może spowolnić dochodzenie do siebie. Po zabiegu samczyk dochodzi do siebie zwykle parę godzin i po południu już je i chce brykać, więc przy osłonięciu go w transporterze powinien dobrze znieść podróż, a w domu zacząć jeść.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 09, 2012, 18:02:23 pm
ok w takim razie tak zrobie... wezme malucha z samego rana i odbiore po poludniu, tylko pytanie jak naleje do termofora gorącej wody żeby miał ciepło jak będę poza domem? Eh... ciężka sprawa... W sumie masz racje, że nowy dom, zapachy no i noc w transporterku wcale by mu nie pomogły... wkońcu to niezbyt komfortowe.

A dr Piasecki jest dobry??

No i kiedy najlepiej to zrobić? Chyba teraz póki zimno nie jest?
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Wrzesień 09, 2012, 18:46:50 pm
Mozesz isc do jakiejs kawiarenki czy restauracji poprosic o wode ciepla do termoforka. Albo jak bedzie gdzies budowa, to do robotnikow :)
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Eni w Wrzesień 09, 2012, 18:57:26 pm
Mozesz isc do jakiejs kawiarenki czy restauracji poprosic o wode ciepla do termoforka. Albo jak bedzie gdzies budowa, to do robotnikow
A po co? Wchodzisz do lecznicy, odbierasz królika i prosisz o ciepłą wodę do termoforka, bo macie przed sobą dłuższą podróż.

Piasecki jest świetnym chirurgiem, nie specjalnie interesują go pacjenci, więc na diagnozę nie ma co liczyć, ale w zabiegach jest biegły.

Najlepiej nim zaczną się mrozy. No i oczywiście króliś musi być zdrowy, min. 21 dni od jakiejś choroby, odrobaczania czy szczepienia.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 09, 2012, 19:09:39 pm
zdrowy, min. 21 dni

ok ... hmm tylko ja nie wiem czy on jest do końca zdrowy... Bo ciągle harczy tym noskiem, szczególnie jak śpi. W dzień mu si to nie zdarza, ale jak przysypia to tak. ;(

A wet u mnie nie potrafi zdiagnozować czy zdrowy czy nie...

Niechcialabym go taszczyć w tą i spowrotem :/
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Eni w Wrzesień 09, 2012, 19:19:02 pm
A wet u mnie nie potrafi zdiagnozować czy zdrowy czy nie...

Niechcialabym go taszczyć w tą i spowrotem

Jak to nie potrafi zdiagnozować? To co to za lekarz? Królik może mieć infekcję, może być uczulony na kurz w sianku, ale może zwyczajnie chrapać.

W takim wypadku, jak ma dziwne objawy, to tym bardziej powinnaś się wybrać do dobrego weterynarza - dobra diagnoza i ocena stanu zdrowia to podstawa przed zabiegiem czy szczepieniem. Inaczej może się źle skończyć.

Najprościej byłoby zrobić badanie krwi - morfologia to koszt koło 10-15 zł. Wtedy będzie wiadomo, czy walczy z infekcją czy nie. No, ale to kolejne pieniążki i nie każdy wet ma normy dla króliczków (co nie jest wielkim kłopotem, bo mogą se sprawdzić w książce czy necie, ale zawsze to dodatkowa "praca" a nie się samo wydrukuje z maszyny :P)
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 09, 2012, 21:08:32 pm
Jak to nie potrafi zdiagnozować? To co to za lekarz? Królik może mieć infekcję, może być uczulony na kurz w sianku, ale może zwyczajnie chrapać.

Tak... nie potrafi i sam się do tego przyznaje że nie zna się na królikach - odsyła do Piaseckiego. Posłuchał jego płuca i oskrzela, mówi że w oskrzelach jest jakiś świst ale nie wiem czy to przez to że ma jakieś zapalenie czy poprostu ma zwężone kanaliki i dlatego chrapie...

W takim razie podejde do niego w pt i zapytam o badanie krwi... Lepiej żeby miał tu zrobione i wtedy nie będę musiała dwa razy go ciągać... Szkoda mi go poprostu...
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Eni w Wrzesień 09, 2012, 21:27:08 pm
Tak... nie potrafi i sam się do tego przyznaje że nie zna się na królikach - odsyła do Piaseckiego.

Akurat układ oddechowy, to ssaki mają podobny... Ale tak czy siak, gdyby był chory, to narkoza może mu zaszkodzić. I trzeba to zbadać. Jak Twój wet się nie podejmie, to trzeba się będzie wybrać do Piaseckiego czy innego wrocławskiego, ew. masz blisko Wałbrzych, tam też z powodzeniem wet wykonuje zabiegi i ma serce do zwierząt.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 10, 2012, 12:37:26 pm
Twój wet się nie podejmie


Już dawno mi powiedział że on się za to nie weźmie, bo nie chciał by eksperymentować na moim maluchu. Nie wiem jak z pobieraniem krwi, no bo pobieranie krwi chyba jest podobne ;)

Mam nadzieje, że mu inchalacje pomogą :D
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: polnaróza w Wrzesień 10, 2012, 14:54:06 pm
Jakby co to mam do polecenia wetke z Wrocławia, lecznica jest blisko dworca (a to duży plus bo do piaseckiego jest z dworca kawałek). Leczyłam tak swojego uszatka, babka ma taakie serce do królików  :heart . Mój maluch też miał zabieg i odbieraliśmy go już zupełnie wybudzonego. Jakby coś to mogę dać namiary, chociaż żeby dopytać ją o podróż czy coś.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 11, 2012, 16:00:25 pm
a zabieg miał u tej Pani?? Ona jest od królików?? To poproszę jakieś namiary.

ps. Zrobiłam kicajkowi tak jak ktoś polecił inhalacje z soli bocheńskiej i wydaje mi się że już tak nie charczy .. chyba mu pomaga. Oby!
pozdrowionka!
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Tuberoza w Wrzesień 11, 2012, 16:20:26 pm
Jeśli chodzi o lecznicę na Komandorskiej i konkretnie o dr Pieczabę,to nasza świetna doktor Kasia wyjechała na dłużej do USA.Zabiegi wykonuje dr Niedzielski,to dobry chirurg.Teraz chyba asystuje mu dr Pasikowska.Zabiegi u Leona i Chili robił właśnie dr Niedzielski,przy asyście dr Pieczaby.

Spokojnie możesz też kastrować królika u Piaseckiego.Ja go jako diagnosty nie polecam,ale jeśli chodzi o zabiegi sterylizacji/kastracji,to jak najbardziej-ma największe doświadczenie w naszym regionie w wykonywaniu tych zabiegów.
Poza tym,na Głogowskiej mogą też zrobić rtg z kontrastem i sprawdzić kanaliki,te badania zrobią lepiej,niż na Komandorskiej.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: polnaróza w Wrzesień 11, 2012, 21:47:22 pm
Tak właśnie leczyliśmy sie u dr Pasikowskiej, a zabieg robił dr Niedzielski. To jest lecznica niedzielskich z ul Komandorskiej. Dr Pieczaba i Pasikowska są od królików i maja o nich dużą wiedzę. Ja tam nie mam porównania z Piaseckim bo byłam chyba tylko raz, wtedy przyjmował chyba 12-14 2-3 razy w tyg, a ja wolałam lecznice gdzie ktoś od królików będzie dłużej i częściej i żeby uchol miał jednego weta.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 13, 2012, 21:34:22 pm
Cześć.

Kurcze te chrapania małego nie przestają więc chyba muszę wybrać się do dobrego weta.... Tylko teraz już nie wiem kogo bardziej polecacie. Czytałam że dr Dziwak jest całkiem ok? Czy jednak Piasecki? Do czego który z nich się lepiej nada? Już nie wiem którego wybrać... nie chce żeby kicaj był nie wybudzony po kastracji...
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: marciula w Wrzesień 13, 2012, 21:59:46 pm
Na doktora Piaseckiego ciężko trafić w gabinecie, mnie zbył mimo, że byłam z bardzo potrzebującym królikiem, olał sprawę. Doktor Dziwak jest dobrym lekarzem, polecam :) jak nie znajdziesz nr tel do niego to napisz pw do: klara703 w sprawie kontaktu do niego. Z dworca łatwo dojechać na kliniki, tylko on przyjmuje do 15 lub 16, nigdy po południu.
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 14, 2012, 16:46:59 pm
Doktor Dziwak jest dobrym lekarzem, polecam

A kastracje też robić u niego?
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Olachi w Wrzesień 21, 2012, 13:36:06 pm
Cześć.

Kurcze te chrapania małego nie przestają więc chyba muszę wybrać się do dobrego weta.... Tylko teraz już nie wiem kogo bardziej polecacie. Czytałam że dr Dziwak jest całkiem ok? Czy jednak Piasecki? Do czego który z nich się lepiej nada? Już nie wiem którego wybrać... nie chce żeby kicaj był nie wybudzony po kastracji...


Hej miałam taki sam problem z moim królikiem a mimo tego go wykastrowałam... piasecki leczył go od grudcnia i nie wiedział co mu jest...szpikował tabletkami i bardzo bolącymi strzykawkami :(

Poszłam miesiac temu do dr Dziwaka i co? diagnoza była już na 2 wizycie...a wystarczyło tylko pobrać wymaz z nosa( o co prosiłam piaseckiego ale "to nie było potrzebne bo nie ma żadnej wydzieliny")

Okazało się że Nynuś ma drożdżyce w nosku...dostaje lekarstwa i po 1 dniu brania lekarstw przestał charczeć!


Ps. Też robiłam kastracje u Piaseckiego i zawiodłam się bardzo. Tzn zabieg jak najbardziej przebiegł pomyślnie ale nie powiedział mi NIC o termoforze(a wiedział że czekała nas podróż). Biedny NYnuś dochodził do siebie z 3 dni(przez pierwsze 2 leżał w klatce i się trząsł przestał gdy dałam mu tabletki przeciwbólowe) eh nie wspominam tego wszystkiego najlepiej...

Ale wiem jedno... do Piaseckiego już nie wrócę
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: Olachi w Wrzesień 21, 2012, 13:38:07 pm
ps. pełne namiary i nawet mapke dojazu mam do dr dziwaka.

Polecam go z całego serca!
Tytuł: Odp: Kastracja Wrocław :) - szukam pomocy :P
Wiadomość wysłana przez: fokusa w Wrzesień 24, 2012, 22:34:41 pm
To ja bym bardzo prosiła :D Napewno się przydadzą :)
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Styczeń 11, 2013, 16:02:12 pm
Podbijam, czy ktoś jeszcze mógł by sie wypowiedzieć na temat kastracji i sterylizacji w Warszawie?
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Styczeń 12, 2013, 10:31:29 am
Moja była sterylizowana u dr.Rzepkii  jestem zadowolona. Chociaż szew się zaplątał i w Ogonku musieli się nagimnastykować źeby go zdjąć, ale to już dzieło przypadku.
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Styczeń 12, 2013, 14:01:54 pm
Chociaż szew się zaplątał i w Ogonku musieli się nagimnastykować źeby go zdjąć, ale to już dzieło przypadku.
A czy dr Rzepka robi też z rozpuszczalnym szwem szycie?
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: Pan_Krolik w Styczeń 12, 2013, 14:56:27 pm
co krolik to historia, kazdy ma taka lecznice na jaka go stac  :diabelek
i tak np. Michalina byla sterylizowana w zupelnie nieznanej na forum lecznicy i ma sie lepiej niz dobrze za co dokotorowi dziekujemy bardzo  :brawo:

nie sztuka brac duzo za operacje a sztuka dobrze leczyc i operowac ....
zaplatanie sie nici jest dziwne co nie do konca swiadczy o przypadku, rodzaj uzytych nici moze tez znaczaco wplynac na komplikacje pooperacyjne
Tytuł: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Marzec 19, 2013, 23:40:53 pm
Witam,

Zwracam się do wszystkich którzy mają doświadczenie z Ogonkiem i nowo otwartej klinice Pulsvet.

Ogonek stracił świetnych lekarzy do których mieliśmy zaufanie, i teraz z narzeczoną nie jesteśmy pewni co do tych nowych młodych lekarek. Czy ktoś poleca jakiegoś nowego lekarza w Ogonku ?

Wszyscy też piszą o Pulsvecie tej nowo otwartej klinice, głównie o dr. Rzepka, ze jest wspaniała.

Więc bardzo bym prosił o podzielenie się swoim doświadczeniem, i postarać się nas jakoś przekonać do Ogonka lub Pulsvetu, bardzo się martwimy o nasze maleństwa a zabiegi chcemy wykonać w najbliższym czasie dlatego musimy się zdecydować na lecznice i lekarza :(.

Bardzo dziękujemy z góry,
Pozdrawiamy razem z Tuńkiem i Sabinką :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: ais w Marzec 20, 2013, 00:13:36 am
Jesli chodzi o Ogonek, to na pewno w kwestii sterylizacji/kastracji polecam doktor Milenę Wojtyś-Gajda i doktor Magdalenę Procyszyn, pozostalych lekarzy znam mało i nie mogę się wypowiedzieć.

Jesli chodzi o Pulsvet - polecam doktor Annę Rzepkę, jesli chodzi o sterylizacje i kastracje, pozostałych lekarzy znam mało i nie mielismy z nimi doświadczeń odnośnie akurat tego typu operacji.

Ważne jest, jakich środków do narkozy używają lecznice, jakich nici, jakiej techniki operacji/szycia/kubraczek czy brak kubraczka i generalnie większe znaczenie ma operacja sterylizacji niż kastracji. Kastracja trwa 5 minut. Znieczulenie o wiele dlużej, no chyba, że byłaby to narkoza wziewna lub propofol.

Rozne są techniki oraz ceny, generalnie wszystko zależy od zasobności portfela.

Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 20, 2013, 10:18:05 am
Do sterylizacji samicy polecam Ogonka, tam robi ten zabieg tylko dr Procyszyn, dr Gajda miała za dużą przerwę i ja jej nie ufam, nie tylko z tego powodu. Dziś sterylizuje tam u dr Procyszyn Pippi i Lottę. Dr Procyszyn pracuje też w Wetlandii i tam tez robi sterylki i kastracje. Ogonek jest bardzo drogi. Sterylizacjia 330-360 zł. Pobranie krwi przed zabiegiem jest obowiązkowe i ważne tyko tydzień cena 70 zł. Ja zrobiłam je przy okazji wizyty mojej trójki w Pulsvecie. Z lekarzy, którzy tam zostali, to słyszałam co nieco dobrego o dr Denuszek, więc kontrolę będziemy robili tylko u niej.

Do kastracji polecam Pulsvet, tam robi ten zabieg tylko dr Rzepka, inni lekarze nie są chirurgami. Jest taniej niż w Ogonie, a tak samo dobrze. Można trzymać uszaczka cały czas przed podaniem narkozy i całe wybudzanie. Można być przy nim przy wkładaniu welfronu. Zabierają go tyko na 15 minut zabiegu. Z zasłyszanych przeze mnie opinii doświadczonych osób, dr Rzepka nie jest tak dobrym chirurgiem, jak dr Procyszyn. Dopiero się uczy, ale kastrację robi dobrze. Z resztą to prosty zabieg. Ja u niej robiłam kastrację Pirata i wszystko było ok. Badanie krwi nieobowiązkowe i cena chyba 45zł, ja robiłam rozszerzone dziewczynom, wiec zapłaciłam 70 zł. No a lekarzy do kontroli do wyboru du koloru :) Prócz dr Rzepki, bo ma duże braki z interny.

I kastrację i sterylizację robi dr Okapa w Dogerii. Dr Kliszcz ufa mu całkowicie i mówi, że to wspaniały chirurg (wysyłał mnie do niego z podejrzeniem złamania łapinki u Pirata). Niektórzy nawet mówią, że dr Kliszcz jest dobrym lekarzem, ale dr Okapa jest świetnym i dr Kliszcz powinien się od niego uczyć. Ja nigdy u tego lekarza z uszami nie byłam, ale osoby, które robiły tam zabiegi są bardzo zadowolone i polecają. Kilka dni temu dwa królisie z SPK z Wawy miały u niego kastracje. Dr pomaga SPK i Wawa ma tam bezpłatny hotel dla królasów. Klinika na pierwszy rzut oka nie obudziła we mnie zaufania (byłam tam, gdy przyjmował u nich krótko dr Kliszcz), ale według opinii innych osób, dr jest wspaniały. Z upływem czasu i ja się do niego przekonałam i zrobiłabym u niego operację, gdyby zaszła taka potrzeba. Dogeria jest tańsza niż Ogonek.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Marzec 20, 2013, 10:32:59 am
Z ciekawości - co to za badania krwi za 70 zł? Morfologia z biochemią czy coś jeszcze?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 20, 2013, 10:43:44 am
Z ciekawości - co to za badania krwi za 70 zł? Morfologia z biochemią czy coś jeszcze?
A takie cuś dostałam:
(http://imageshack.us/a/img404/3818/wynikipirat.png)

Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Marzec 20, 2013, 11:05:17 am
dzięki PippiLotta, moja ciekawość została zaspokojona  ;-)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Marzec 20, 2013, 12:24:50 pm
Do sterylizacji samicy polecam Ogonka, tam robi ten zabieg tylko dr Procyszyn, dr Gajda miała za dużą przerwę i ja jej nie ufam, nie tylko z tego powodu. Dziś sterylizuje tam u dr Procyszyn Pippi i Lottę. Dr Procyszyn pracuje też w Wetlandii i tam tez robi sterylki i kastracje. Ogonek jest bardzo drogi. Sterylizacjia 330-360 zł. Pobranie krwi przed zabiegiem jest obowiązkowe i ważne tyko tydzień cena 70 zł. Ja zrobiłam je przy okazji wizyty mojej trójki w Pulsvecie. Z lekarzy, którzy tam zostali, to słyszałam co nieco dobrego o dr Denuszek, więc kontrolę będziemy robili tylko u niej.

Do kastracji polecam Pulsvet, tam robi ten zabieg tylko dr Rzepka, inni lekarze nie są chirurgami. Jest taniej niż w Ogonie, a tak samo dobrze. Można trzymać uszaczka cały czas przed podaniem narkozy i całe wybudzanie. Można być przy nim przy wkładaniu welfronu. Zabierają go tyko na 15 minut zabiegu. Z zasłyszanych przeze mnie opinii doświadczonych osób, dr Rzepka nie jest tak dobrym chirurgiem, jak dr Procyszyn. Dopiero się uczy, ale kastrację robi dobrze. Z resztą to prosty zabieg. Ja u niej robiłam kastrację Pirata i wszystko było ok. Badanie krwi nieobowiązkowe i cena chyba 45zł, ja robiłam rozszerzone dziewczynom, wiec zapłaciłam 70 zł. No a lekarzy do kontroli do wyboru du koloru :) Prócz dr Rzepki, bo ma duże braki z interny.

I kastrację i sterylizację robi dr Okapa w Dogerii. Dr Kliszcz ufa mu całkowicie i mówi, że to wspaniały chirurg (wysyłał mnie do niego z podejrzeniem złamania łapinki u Pirata). Niektórzy nawet mówią, że dr Kliszcz jest dobrym lekarzem, ale dr Okapa jest świetnym i dr Kliszcz powinien się od niego uczyć. Ja nigdy u tego lekarza z uszami nie byłam, ale osoby, które robiły tam zabiegi są bardzo zadowolone i polecają. Kilka dni temu dwa królisie z SPK z Wawy miały u niego kastracje. Dr pomaga SPK i Wawa ma tam bezpłatny hotel dla królasów. Klinika na pierwszy rzut oka nie obudziła we mnie zaufania (byłam tam, gdy przyjmował u nich krótko dr Kliszcz), ale według opinii innych osób, dr jest wspaniały. Z upływem czasu i ja się do niego przekonałam i zrobiłabym u niego operację, gdyby zaszła taka potrzeba. Dogeria jest tańsza niż Ogonek.

A jak uszaki twoje ? Już po zabiegu :), jeśli możesz to opowiedz jak było z tym lekarzem Dr. Procyszyn. Być może tak zrobimy i kastracje u Pulsvet a sterylka w Ogonku... oj.... nie lubię tego stresu :(.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: ziabak w Marzec 21, 2013, 08:32:44 am
Cytrynka była sterylizowana w Dogerii, Cwaniak i Kubuś kastrowani też tam - bardzo dobrze wszystko było po zabiegach, żadnych problemów. Dr Wojtyś - Gajda sterylizowała moją Ryśkę ale to było 11 lat temu :) i to była pierwsza sterylka królicy jaką wykonała pod okiem dr. Bieleckiego - również wszystko było OK a Ryśka dożyła 12 lat i gdyby nie choroba zwyrodnieniowa serca to pewnie jeszcze by żyła...
Uważam, że dużym plusem jest to, czy królik po zabiegu może przynajmniej dobę spędzić w lecznicy pod okiem lekarza, bo zabranie go zaraz po zabiegu nie jest wg mnie dobrym pomysłem. Nie zawsze da się w domu trafnie zdiagnozować stan królika po zabiegu, a w przypadku gdyby coś się działo - mozna nie zareagować w porę. W lecznicy ta pierwsza doba jest pod kontrolą.
Tytuł: Sterylizacja. Łódź.
Wiadomość wysłana przez: Inkaa93 w Marzec 23, 2013, 17:48:29 pm
Zakładam nowy wątek, bo nigdzie nie znalazłam aktualnych informacji. Czy ktoś sterylizował swoją uszatkę w Łodzi i jest zadowolony z zabiegu jak i opieki ?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 25, 2013, 12:17:14 pm
Miałam z moją opinią na temat sterylizacji w Ogonku poczekać do zdjęcia Pippi i Lottcie szwów, ale dzisiaj rano miarka się przebrała i nie będę już z tym dłużej zwlekała. NIE POLECAM WYKONYWANIA STERYLIZACJI W OGONKU, ZA TO JAK NAJBARDZIEJ POLECAM DR PROCYSZYN JAKO WSPANIAŁEGO CHIRURGA RÓWNIEŻ DO STERYLIZACJI. Moje małe czują się dobrze i wygląda na to, że może być już tylko lepiej :)

Nie mam siły już pisać tego wszystkiego od nowa, bo nie minęło jeszcze nawet pięć dni, od sterylizacji moich dziewczynek i cała jestem w nerwach, więc wrzucam tutaj treść maila do dr Wojtyś-Gajdy wyrażającego moje niezadowolenie ze świadczonych przez Ogonek usług i wyjaśniającego moje powyższe słowa.

Cytuj
Pani doktor, pisze do Pani, aby wyrazić moje niezadowolenie ze świadczonych w Pani lecznicy usług.

Moje dwie królinki Pippi i Lotta były sterylizowane w Pani lecznicy przez wspaniałą doktor Procyszyn w środę w ubiegłym tygodniu. Nie ukrywam, że gdyby nie fakt, iż zabieg ten w Państwa lecznicy wykonuje darzona zaufaniem wielu osób dr Procyszyn, wybralibyśmy inna lecznice. Przed zabiegiem zrobiłam rozszerzone badanie krwi (lekarze z pani leczniczy nie widzieli w nich żadnych nie prawidłowości) i dostałam zgodę od ich lekarza prowadzącego (dr Kliszcza) na sterylizację samiczek.

Zacznę od tego, że dwukrotnie dzwoniłam do Państwa lecznicy przed zabiegiem, aby powiedzieć, że chce, aby moje samiczki miały po operacji założone kaftaniki i upewniałam się, czy są one dostępne i czy nie trzeba ich zamówić lub zarezerwować, po czym po operacji odebrałam jedną z królinek w za dużym na nią kaftaniku, który nie dawał jej możliwości należytego wypróżniania. Kaftaniki są dostępne na allegro i mogłam je zakupić we właściwym rozmiarze wcześniej i przywieźć je do lecznicy razem z
moimi królikami. Dopiero dziś kurier przyniósł mi kaftanik w odpowiednim rozmiarze dla mojej Lottki, a powinna go mieć od początku.

Będąc świadomą, że w hurtowniach brakuje leku Bio-Lapis podczas tych samych rozmów upewniałam się również, że lek ten jest u Państwa dostępny i dostałam informację, że jest jeszcze 25 saszetek i nie ma z nim problemu i nie trzeba rezerwować. W momencie odbierania samiczek okazało się, że leku wcale nie ma u Państwa, że jest wpisany w stan, ale nie można go zakupić, bo go po prostu nie ma. Lek ten dostępny jest od reki w sklepie internetowym Świat Czterech Łap i mogłam go również zamówić
wcześniej. Samiczki moje dostały ten lek z opóźnieniem, bo dostawa leku, nawet kurierem, trwa dwa dni. Zaproponowali mi Państwo Lakcid, ale on nie jest tak dobry, jak Bio-Lapis, więc dlaczego miałabym chcieć go nim zastąpić?

Jedna z moich samiczek była ułożona niedbale w transporterku, w którym ją odbierałam. Transporterek ma zamknięcie od góry i od boku, tak więc niemożliwością było przeoczenie tego. W transporterku był kocyk, a na nim podkład ułożone tak, aby zabezpieczać zwierzę również po bokach na czas transportu. Mała została położona bez jakiegokolwiek zastanowienia na złożonych do środka transporterka bokach kocyka i pościąganym podkładzie (pewnie zwichrowała go przy wyciąganiu do zabiegu). Sama musiałam
małej poprawić ułożenie i to, na czym leżała. Dodam jeszcze, że przy oddawaniu królika do zabiegu dałam również zapasowe podkłady i ręczniki do przykrycia dziewczynek, które to nie zostały wykorzystane. Nawet zapomniano by mi je oddać, gdybym o tym nie przypomniała.

Następnie nie zapytano się mnie, czy chcę leki przeciwbólowe i antybiotyki dla królinek w formie tabletki, czy iniekcji. Dostałam tabletki, a dla moich królinek i mnie jest to wielce uciążliwy sposób podawania leku. Leki co prawda zostały zmienione, na podawane podskórnie, i wszystko było by dobrze, gdyby nie fakt, że przygotowano je dla mnie w zbyt małej dawce (wszystkie strzykawki z antybiotykiem). Okazało się to zupełnie przypadkiem podczas mojej dzisiejszej wizyty w Ogonku będącej
konsekwencja nieprawidłowego nałożenia przez Państwa igieł na strzykawki (przy robieniu czwartego zastrzyku lek poleciał na zewnątrz strzykawki w przeciwną stronę, niż miał, a dodatkowo przy wyciąganiu strzykawki igła została w ciele króliki). Po prostu brakowało mi jednej dawki i przyszłam dokupić ją u Państwa w leczniczy. W gabinecie dr powiedziała mi, że dawka, jaką samiczki dostały, była za mała i powinny dostawać od początku połowę większą dawkę antybiotyku. Dodam jeszcze, że po
sprawdzeniu wszystkie igły były nie do końca wciśnięte na przygotowanie przez państwa strzykawki z lekiem.

Na koniec dodam jeszcze, że Panie recepcjonistki z Pani lecznicy udzielają telefonicznie lub przy biurku recepcyjnym informacji sprzecznych z prawdą narażając tym właściciela i jego zwierzaka na negatywne konsekwencje zdrowotne. Przykładowo według jednej z Pań recepcjonistek nie stosuje się u królików przed sterylizacją żadnej diety.

Reasumując, jestem bardzo niezadowolona ze sposobu obchodzenia się z pacjentami i ich właścicielami w Pani klinice. Niekompetencja jej niektórych pracowników jest ogromna i może grozić pupilom i ich opiekunom ogromnymi negatywnymi konsekwencjami szczególnie zdrowotnymi, ale również finansowymi. Dodając do tego brak możliwości umówienia się na konkretną godzinę chociażby u jednego lekarza pracującego w lecznicy danego dnia, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że sytuacja nigdy nie zmusi mnie do
tego, abym z czymkolwiek innym, poza operacją u dr Porocyszyn (choć mam nadzieje, że mojej małe nigdy już ie będę musiały być operowane), musiała przychodzić do Państwa z moimi trzema królikami.

Pytała się mnie Pani dlaczego napisałam na fanpage'u Ogonka na FB, że źle się w nim dzieje, oto moja odpowiedź.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: MartaB w Marzec 25, 2013, 17:31:58 pm
Ojoj. Czy Pani doktor ustosunkowała się do Twojego listu? Królewiczówny czują się dobrze?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 25, 2013, 18:08:59 pm
Ojoj. Czy Pani doktor ustosunkowała się do Twojego listu? Królewiczówny czują się dobrze?
Jeszcze nic nie odpisała. Jeśli chodzi o Niuniolinki, to czują się lepiej. Nie są jeszcze w pełni sił i za każdym razem, jak dłużej leżą albo śpią, to się denerwuję, ale wydaje mi się, że jest coraz lepiej. Z cała niepewnością od pierwszej doby po operacji obserwuję poprawę :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Marzec 25, 2013, 20:21:36 pm
O matko... to faktycznie, to chyba jednak zastanowimy się nad Pulsvetem.

Byliśmy tam ostatnio z Tunkiem na szczepienie i odrobaczenie, i jesteśmy pozytywnie nastawieni do ich lecznicy. Być może że tam wykonamy i kastracje i sterylizacje naszych króliczków.

PippiLotta... jest mi przykro że przeszłaś taki koszmar :(, ale maleństwa na pewno są już w drodze do 100 % zdrowia :). I jeszcze raz osobiście dziękuje za twoją szczerą opinię.... bo już sami nie wiedzieliśmy co mamy zrobić, ale twoja opinią potwierdziła nasze myśli i zrobimy te zabiegi w Pulsvecie :).

Pozdrawiam i przesyłamy głaski dla króliczków
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 26, 2013, 08:28:34 am
A ja się śmiem wtrącić, że z tymi zastrzykami, to niesłusznie masz pretensje - zgodnie z prawem lekarz nie powinien wydawać żadnych zastrzyków do wykonania w domu. To, że tak robi, to tylko jego dobra wola względem pacjenta i narażanie swojej pracy. Bo klient powinien dostać tabletki albo nakaz stawiania się w lecznicy na zastrzyki.

Gdybyś przychodziła na zastrzyk, to wet by docisnął igłę, skontrolował dawkę, prawidłowo zrobił zastrzyk i nie byłoby problemu, a jak to robi osoba nieobeznana, to mogą właśnie wyjść pomyłki w dawce, problemy z krwiakami czy niedociśnięte igły (co się przed wbiciem w zwierzę sprawdza).

Kaftanik nie jest niezbędny, a wręcz utrudnia gojenie i często denerwuje królika - jak już ktoś się martwi, że zwierzę się będzie szwami interesować, to kołnierz bym polecała - ale rozumiem irytację, bo skoro Ci zależało na nim, to zachowanie pracowników lecznicy jest niepoważne.

Tak samo Bio Lapis można swobodnie zastąpić ludzkim probiotykiem, nie ubogim Lakcidem - ale też zrozumiałym jest, że skoro Ty chciałaś akurat ten i się dopytywałaś, to mieli zas...ny obowiązek podać stan faktyczny, a nie zwodzić.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Katka w Marzec 26, 2013, 08:49:33 am
W sumie dla mnie największym problemem byłby sposób potraktowania mnie przez lecznicę, skoro PippiLotta dopytywała o konkretny priobiotyk i kaftanik i uzyskała jasną odpowiedź to miała prawo tego wymagać, a nie zostać postawiona przed faktem, że ani jednego ani drugiego tak naprawdę nie ma.

Co do mojego ulubionego tematu zastrzyków, napisałam do Głównego Inspektoratu Weterynarii, z prośbą o pomoc w interpretacji. Nie mogłam sama znaleźć uregulowań, choć przekopałam masę dokumentów, w wiadomym wątku również nie dostałam odpowiedzi, więc GUW odpisał tak:

"Szanowna Pani,

W odpowiedzi na pytanie przesłane drogą elektroniczną w dniu 25 lutego 2013 r. dotyczące możliwości podawania produktów leczniczych przez właściciela zwierzęcia, informuję co następuje.

Ustawa z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne  (Dz. U. 2008 r. Nr 45 poz. 271 z późn. zm.) określa w art. 23a następujące kategorie dostępności produktów leczniczych:

1) wydawane bez przepisu lekarza - OTC;

2) wydawane z przepisu lekarza - Rp;

3) wydawane z przepisu lekarza do zastrzeżonego stosowania - Rpz;

4) wydawane z przepisu lekarza, zawierające środki odurzające lub substancje psychotropowe, określone w odrębnych przepisach - Rpw;

5) stosowane wyłącznie w lecznictwie zamkniętym - Lz.

 

Dodatkowo,  w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 4 czerwca 2008 r. w sprawie kategorii stosowania produktu leczniczego weterynaryjnego oraz kryteriów zaliczania produktu leczniczego weterynaryjnego do poszczególnych kategorii stosowania i dostępności (Dz.U.2008.107.683) określono kategorie stosowania produktu, ze względu na ryzyko związane z jego użyciem:

1) do podawania wyłącznie przez lekarza weterynarii;

2) do podawania pod nadzorem lekarza weterynarii;

3) do podawania przez właściciela lub opiekuna zwierzęcia.

 

Zgodnie z § 6 ww. rozporządzenia produkt zalicza się do kategorii stosowania „do podawania przez właściciela lub opiekuna zwierzęcia”,  tylko w przypadku, gdy jest to produkt wydawany bez przepisu lekarza weterynarii.

Produkty lecznicze zaliczające się do kategorii stosowania „do podawania pod nadzorem lekarza weterynarii”, są to takie produkty, których dawkowanie oraz sposób podawania powinien zostać określony przez lekarza weterynarii. W tym przypadku, lekarz weterynarii nadzoruje sposób podawania leków i w zależności od okoliczności podejmuje decyzję kto powinien aplikować lek.
Dodatkowo, w celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji może Pani zwrócić się do Krajowej Izby Lekarsko – Weterynaryjnej."


W całej odpowiedzi nie znalazłam ani jednego słowa, że podawanie leków w zastrzyku w domu przez właściciela zwierzęcia jest niezgodne z prawem, zakazane, itd., choć oczywiście zdanie: "W tym przypadku, lekarz weterynarii nadzoruje sposób podawania leków i w zależności od okoliczności podejmuje decyzję kto powinien aplikować lek." wyraźnie pokazuje, że jest dobra wola lekarza weterynarii. Niektórzy mają szczęście mieć takich lekarzy, a niektórzy nie...
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: ziabak w Marzec 26, 2013, 09:05:32 am
Ale przecież fakt, że jest mozliwość podawania leku w zastrzyku czy nie przez opiekuna zwierzęcia to jest na korzyść dla opiekuna a nie na niekorzyść. Nie każdy może np. 3 razy dziennie jeździć do lecznicy to po pierwsze, a po drugie to jest za każdym razem dodatkowy stres dla zwierzęcia. Jesli ktoś nie życzy sobie podawać sam leku nie przypuszczam, że jakikolwiek weterynarz odmówiłby jego podawania... przecież ustalając takie kwestie w lecznicy sami tak naprawde wybieramy wyjście - albo zwierz jeździ na zastrzyki, albo sami je robimy, albo wręcz zostaje w szpitalu.
Nie włączam się w żadne sympatie ani antypatie do lecznic, ale fakt, że igła była niedociśnięta do strzykawki jest przecież banalny... jak można nie docisnąc igły przez zrobieniem zastrzyku?
Coś mi się wydaje, że czasem górę w takich ocenach robią emocje chwili, bo coś nas czasem irytuje, ale nie zawsze są to naprawdę poważne przewinienia czy niedociągnięcia. Rozmiar kaftanika, błędy w sprawdzeniu zasobów realnych w lecznicy itp to naprawdę drobiazgi. Ja bym sięnimi nie przejęła, no zdaża się... bywają dużo poważniejsze w konsekwencjach przypadki, jak chociażby to nieszczęsne złamanie kręgosłupa :/ tego sobie wyobrazić nie mogę, jak profesjonalista, lekarz weterynarii, doświadczony i polecany mógł do czegoś takiego dopuścić. W głowie się nie mieści... Ja rozumiem, że są wypadki, każdemu mogą się przytrafić - no ale i tak trudno to po prostu przyjąć do wiadomości - ups... wypadek. Dla mnie to karygodne zaniedbanie, brak wyobraźni, brak wyczucia i kompletnie błędne podejście - to są problemy poważne, nie rozmiar kaftanika czy tp.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 26, 2013, 09:20:44 am
jak można nie docisnąc igły przez zrobieniem zastrzyku?
Jak się nie ma doświadczenia, to widać można. Tak samo, jak można wbić igłę w złym miejscu, zrobić zastrzyk śródskórnie czy właśnie spowodować uraz podając zastrzyk, a nie przytrzymując zwierzaka. I kto wtedy odpowiada za uraz zwierzęcia? Chyba weterynarz, który leki przepisał.

A co do złamania kręgosłupa - nie ten watek, ale gdyby opiekunka doczytała, to wiedziałaby że nie pani Piasecka, a Pan Piasecki jest polecanym wetem od królików...
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 26, 2013, 09:21:49 am
jak można nie docisnąc igły przez zrobieniem zastrzyku?
Opowiadasz bzdury. Strzykawka powinna być sprawdzona przez osobę wydającą ją opiekunowi. W strzykawkach od innych lekarzy (choć tą przygotowała technik z Ogonka) nie zdarzało mi się, że igła była niedociśnięta i nie wiedziałam, że należy to sprawdzać. A może mam też sprawdzać, czy dobrze przeliczyła ilość leku albo czy dobrą ilość naciągnęła do strzykawki? A jak niby mam sprawdzić, czy w strzykawce jest w ogóle dobry lek? Albo jak skontrolować czy te tabletki, które dostałam od weterynarza, to są naprawdę te, o których lekarz mówił wcześniej, przecież dostaje się pojedyncze nieopakowane sztuki? Jeśli lekarz wydaje leki na receptę, to ma obowiązek upewnić się, że daje dobre leki w dobrej dawce, a zastrzyki gotowe do wykonania.
to są problemy poważne, nie rozmiar kaftanika czy tp.
Dla mnie, jak płacę ponad 400 zł za zabieg i leki, to rozmiar kaftanika ma pasować idealnie. Z resztą Pippka musi mieć kaftanik, bo po zdjęciu go od razu zaczęła wyrywać sobie szwy i musiałyśmy jechać do weterynarza.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 26, 2013, 09:26:39 am
jak można nie docisnąc igły przez zrobieniem zastrzyku?
Opowiadasz bzdury. Strzykawka powinna być sprawdzona przez osobę wydającą ją opiekunowi.
Strzykawka powinna być sprawdzona przed podaniem zastrzyku, odpowietrzona, z dociśniętą igłą - w transporcie wszystko się może obluzować, powietrze dostać czy nawet wylecieć część leku.

Albo się chce samemu wykonywać zastrzyki, albo mieć wszystko gotowe i na tacy - nie da się wszystkiego na raz, bo weterynarz musiałby stać przy Tobie i podać Ci gotową strzykawkę do ręki tuż przed zrobieniem zastrzyku.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Marzec 26, 2013, 09:29:19 am
za 400zł to faktycznie kaftanik powinien pasować idealnie itd.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Marzec 26, 2013, 09:30:40 am
odpowietrzona
Strzykawka do leków podskórnych nie musi być odpowietrzona. W przypadku niektórych leków, nawet powinno zostać powietrze, bo lek się lepiej wtedy rozchodzi.
w transporcie wszystko się może obluzować, powietrze dostać czy nawet wylecieć część leku.
Ja nie wiem, jak Ty Eni leki transportujesz, ale ja niosę strzykawki dla moich Niunili w ręku i nic tam się nie obluzowuje i nie wycieka.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Marzec 26, 2013, 09:36:34 am
Wiecie w sumie to czy zastrzyki powinno sie robić czy nie i czy rozmiar kaftanika to drobiazg jest nieistotne. Istotnym jest czy klient jest zadowolony z usługi i ze stosunku jakości usługi do ceny. :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: ziabak w Marzec 26, 2013, 10:12:45 am
Opowiadasz bzdury. Strzykawka powinna być sprawdzona przez osobę wydającą ją opiekunowi.
W momencie wydawania :) W momencie podawania, jesli się na to decydujesz - Ty powinnaś sprawdzić stan strzykawki. Jeśli nie chcesz, lub nie umiesz go sprawdzić - nie podawaj zastrzyków. Jeśli boisz się podawać, nie masz doświadczenia itp - nie podawaj ich. Przecież to Twój wybór, chyba wet Cię nie zmusił. Dla mnie to oczywiste. Odpowiednie leki w odpowiednich dawkach ma Ci wydać lekarz, nie Ty masz to sprawdzać i przeliczać - to też oczywiste.

Jesteś nakręcona emocjami, dlatego zarzucasz mi bzdury - rozumiem to, ale patrząc na to z dystansem moja ocena jest taka a nie inna. Są rzeczy mniej istotne i bardzo istotne - dla każdego inne są priorytety, ważne żeby króliki po zabiegu miały się dobrze i nie było komplikacji.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: MartaB w Marzec 26, 2013, 10:15:14 am
Dla mnie, jak płacę ponad 400 zł za zabieg i leki, to rozmiar kaftanika ma pasować idealnie.
I o to właśnie chodzi. Zgadzam się w 100%.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Marzec 26, 2013, 10:39:47 am
Proszę się nie kłócić na moim wątku :P

A co do tego co przeżyła PippiLotta to ja osobiście uważam że trochę racji ma...... owszem są to drobiazgi jakby nie patrzeć ALE, zapłaciła 400 ponad złotych. Każdy klient ma prawo wymagać najlepszej opieki i żeby wszystko było zgodnie z jego planem po operacji (chodzi o kaftanik itd.). To nie jest mała suma, więc PippiLotta ma prawo być trochę zdenerwowana ponieważ nie wszystko poszło tak jak powinno.

Ale najważniejsze że króliczki są całe i zdrowe :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 26, 2013, 13:11:19 pm
Proszę się nie kłócić na moim wątku :P

A co do tego co przeżyła PippiLotta to ja osobiście uważam że trochę racji ma...... owszem są to drobiazgi jakby nie patrzeć ALE, zapłaciła 400 ponad złotych. Każdy klient ma prawo wymagać najlepszej opieki i żeby wszystko było zgodnie z jego planem po operacji (chodzi o kaftanik itd.). To nie jest mała suma, więc PippiLotta ma prawo być trochę zdenerwowana ponieważ nie wszystko poszło tak jak powinno.

Ale najważniejsze że króliczki są całe i zdrowe :)
Dla mnie, jak płacę ponad 400 zł za zabieg i leki, to rozmiar kaftanika ma pasować idealnie.

Z tego, co czytam jest to standard w Warszawie - raczej niższe kwoty to wyjątek.

A poza tym, jeśli nie chciała generować kosztów, to po co kupowała kaftanik i chciała probiotyk u weta - marża lecznicy to min. 40% ceny. Znacznie taniej by miała, gdyby akcesoria załatwiła sama.

Dla mnie pracownicy lecznicy wykazali się wyjątkowym brakiem szacunku dla wymagań klientki, z którymi mogli się nie zgadzać, podobnie jak ja, ale to nadal brak szacunku, podejścia do klienta i działanie na własną niekorzyść. Ale to tyle - nie stworzyli zagrożenia dla zwierzaka. A co do wykonywania zastrzyków, to już się wypowiedziałam.

Ja nie wiem, jak Ty Eni leki transportujesz, ale ja niosę strzykawki dla moich Niunili w ręku i nic tam się nie obluzowuje i nie wycieka.

45 km w jedną stronę samochodem transportuję i mam inne rzeczy na głowie, jak trzymanie w ręku strzykawki. Za to w razie wątpliwości co do dawki czy leku mogę zadzwonić do weterynarza i się dopytać (za darmo).
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Marzec 26, 2013, 14:06:37 pm
No , dziewczyny , rozmowa konstrukcyjna jak najbardziej , proszę jednak się trochę uspokoi i nie z zapominać o szacunku do drugiej osoby  .
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Pan_Krolik w Marzec 26, 2013, 14:14:04 pm
imho pln400 za zabieg jw To jest, jak na warunki warszawskie, zdecydowanie za duzo
w lecznicy na korotynskiego mozna to zrobic w cenie niewiele wiekszej niz polowa tej kwoty (dla samicy) w opcji all-included, i kaftaniki sa na miejscu, i pobyt w hotelu w zestawie przed i po .... wiec pytam sie po co placic takie krocie ?!
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Marzec 26, 2013, 14:19:23 pm
Eni, z tego co wiem to sterylizacje w Ogonku są nawet kilkukrotnie droższe niż w innych lecznicach.
Jak człowiek płaci 400zł ( więcej niż w innych lecznicach) to wiadomo, że więcej wymaga.
Co do strzykawek, to zdarza się najlepszym weterynarzom niedocisnąć igły...a każdy wykonujący zastrzyk powinien wiedzieć, że trzeba to sprawdzić. Mi się zdarzyło to kilka razy...i igła po prostu wystrzeliła w powietrze. Oczywiście byłam wściekła...ale było w tym chyba więcej mojej winy niż weterynarza :P
Wiadomo, że ważniejsze jest to czy sterylizacja została poprawnie przeprowadzona, niż takie szczegóły, chociaż uważam że zostałaś źle potraktowana w Ogonku i masz prawo być zła ( chodzi o kaftanik i Bio Lapis)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Marzec 26, 2013, 15:42:14 pm
To ja tak wrócę na temat,

Jaką lecznicę polecanie na wykonanie sterylizacji ? Jeśli to możliwe to poproszę o jakieś dobre argumenty aby nas przekonać, musimy z narzeczoną podjąć szybko decyzję ponieważ badanie krwi mamy w ten piątek a w przyszłym tygodniu już będzie zabieg.

Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Marzec 26, 2013, 18:00:08 pm
imho pln400 za zabieg jw To jest, jak na warunki warszawskie, zdecydowanie za duzo
w lecznicy na korotynskiego mozna to zrobic w cenie niewiele wiekszej niz polowa tej kwoty (dla samicy) w opcji all-included, i kaftaniki sa na miejscu, i pobyt w hotelu w zestawie przed i po .... wiec pytam sie po co placic takie krocie ?!

W tych polecanych przez SPK to chyba kwota 360 zł się przewijała. I wcale nie uważam, że to dobra kwota, tylko, że tak się cenią i było to wiadome, co niestety nie oznacza wcale szacunku do klienta i właśnie Andy wielokrotnie o tym pisałeś. Ale to, że są chamscy czy że lekceważą opiekuna nie oznacza, że zwierzę narazili czy że zabieg był wykonany źle.
Są miejsca, gdzie do zabiegu poleca się jakiegoś weta, jako chirurga i tylko i wyłącznie na zabieg powierza mu się zwierzę - a opiekę po nim prowadzi już lekarz prowadzący, on decyduje czy konieczny kaftan czy probiotyk, on dawkuje leki.

Błędem jest uznawać całe lecznice za polecane, bo to zwykle jeden wet się króliczkami przejmuje, a reszta się nie zna.

Tak, opiekun ma prawo wymagać - czy płaci krocie czy też nie, ale nie powinien podważać kompetencji lecznicy za bzdury  - bo czym innym chamstwo i głupota technika czy recepcjonistki, a czym innym kompetencje chirurga.

Tuniesław, Andy podał nazwę i argumenty, jak dla mnie dobre.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: izaf w Marzec 26, 2013, 19:03:28 pm
Ja również polecam Lecznicę na Korotyńskiego...Tylko dzięki Doktorowi Piotrowi moja Kleo żyje....I opieka jest tam dobra i ceny jak na Warszawę spoko...
I znam parę królików ,które miały tam zabiegi kastracji i sterylizacji i wszystko jest dobrze....
Co do innych na razie dyplomatycznie się nie wypowiem.....
P.S I nie wydają oszołomionego królika .... po zabiegu...tylko zostaje na obserwacji....na wszelki wypadek....
Tytuł: Odp: Sterylizacja. Łódź.
Wiadomość wysłana przez: Ksymi w Marzec 29, 2013, 16:45:49 pm
Hej!
Jestem z Łodzi i moje Uszaki powierzam pod opiekę dr wet. Małgosi Folusiak.
Przyjmuje w przychodni "Na Stokach" na ul.Janosika 143A.
Sterylizowała moją Nutkę oraz kastrowała mojego nowo adoptowanego Boba.
Jak bym miała polecać to tylko ona, pod względem zabiegu jak i opieki :D

Oba moje uszaki zniosły zabieg bez żadnych skutków ubocznych.

Polecam całym sercem ^^
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Prym w Kwiecień 03, 2013, 21:26:42 pm
Pulsvet - dr. Anna Rzepka! i strylizacja i kastracja

Opiekowałam się ponad 100 królików, woziłam je do różnych lekarzy na zabiegi i jeszcze nigdy nie zawiodłam się tylko na dr. Rzepce!
Robi tego typu zabiegi już od ponad 8 lat więc "rękę ma wprawną". Królik przy odbiorze jest zawsze wybudzony i "sprawdzony" czy aby nic mu nie dolega
Zakłada REWELACYJNE szwy, których nie trzeba zdejmować, nie trzeba również zakładać kaftanika ani kołnierza bo królik i tak ich nie jest w stanie zdjąć.
A ceny ma na prawdę rozsądne.

Zresztą z tego co wiem to Pulsvecie leczą lekarze którzy odeszli z Ogonka więc może znajdziecie swoich ulubionych...
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Pan_Krolik w Kwiecień 03, 2013, 23:24:15 pm
a wiesz jaka jest skala.poprawek.ze tak beznamietnie polecasz lecznice i lekarza? ! to jest wlasnie jedna z tych reczy o jakich na.forum....nie przeczytasz bo co tam jeszcze z okresu 2010-2011 to bo co tam Kuba Mis bo co tam Michalina, ja.powiem wprost....akurat tej lecznicy i lekarzy reklamowac nie.nalezy, co.wiecej jest to.wiecej.niz niestosowne, pomijam fakt zenady jaka jest organizowanie spotkan w centrach handlowych i na jarmakrach i zapraszanie lekarzy pod.auspicjami spk
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: adrienne w Kwiecień 03, 2013, 23:59:31 pm
Zakłada REWELACYJNE szwy, których nie trzeba zdejmować
Każdy jakkolwiek obeznany chirurg założy szwy wchłanialne, których zdejmować nie trzeba... Jest to wskazane dla zdrowia zwierzaka, mniejsze prawdopodobieństwo, wystąpienia infekcji i szybsze zabliźnianie się ran pooperacyjnych.
Tytuł: Odp: warszawa- gdzie sterylizować
Wiadomość wysłana przez: MartaB w Kwiecień 04, 2013, 12:33:47 pm
A czy może ktoś sterylizował króliczkę u dr Wójcik w Animie na Podleśnej? Byłam u niej kilka razy na wizycie internistycznej i wzbudziła moje zaufanie, ale zupełnie nie słyszałam żadnych opinii na temat jej chirurgicznych umiejętności. Czy ktoś może się wypowiedzieć w tej kwestii? Będę wdzięczna.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Prym w Kwiecień 04, 2013, 17:31:45 pm
padło pytanie - wydałam swoją opinię...

O Twoją opinię andy_wawa nie prosiłam

adrienne - nie mówię tylko o tym, że szwy są rozpuszczalne...

Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 05, 2013, 13:43:04 pm
Wszystkich proszę o spokój :), po to padło pytanie aby się wypowiedzieć... każdy ma do tego prawo ! Nie ma co się tutaj kłócić ;)

Tak w ogóle to już wybrane zostały lecznicy, sterylizacja Sabinki odbędzie się w Ogonku dzisiaj 5 kwietnia o godzinie 16.

A Tuniek zostanie wykastrowany w PulsVecie w późniejszym terminie, pewnie w maju jakoś.

Po zabiegu opowiem jak było w Ogonku i jak my to przeżyliśmy. A zdjęcia to już na wątku naszych uszaków "Tuniek i Sabina" coś takiego o ile dobrze pamiętam haha :D.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu !
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Kwiecień 05, 2013, 14:22:33 pm
No i bardzo dobra decyzja :) Trzymam kciuki :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Kwiecień 05, 2013, 14:23:57 pm
A dziwne, bo Truskawka była sterylizowana przez dr. Rzepke, i adoptowałam ją tydzień po zabiegu. Po dwóch tygodniach, byliśmy akurat w Ogonku i okazało się, że te szwy nadal tam są i z tego co widziałam wet miał problem, żeby je zdjąć...
Do dziś nie rozumiem tej sytuacji, bo nic mi nie było wiadomo o rodzaju szwów, czy też konieczności zdejmowania...
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 06, 2013, 18:43:10 pm
Witam, Sabina jest juz po zabiegu jeśli chodzi o Ogonek to nie mam żadnych pretensji ani nic, zabieg został wykonany prawidłowo. Ale nasza Sabina to niż inna historia, na spróbowanie wzięliśmy ja bez kubraka ale nic z tego.... Gryzla szwy ! Więc wrocilismy po kaftanik i na razie jest OK ale i tak gryzie kaftanik menda jedna haha :D ale
Przynajmniej nie szwy co nie ? Fotki wrzucę jutro i rozwine temat co do leków i Ogonka itd.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Kwiecień 06, 2013, 19:03:29 pm
zabieg został wykonany prawidłowo.

No tego to tak od razu niewiadomo, ale trzymam kciuki, żeby szybko doszła do siebie.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 06, 2013, 20:02:08 pm
Króliczek żyje, rana wygląda dobrze zaszyta więc na razie żadnych zastrzeżeń nie mamy !

Narzeczona jest Technikiem Wet. więc jak na jej oko wygląda wszystko ok. Trzeba myśleć pozytywnie a nie negatywnie po za tym ;).

Mówię że jedynie co jej przeszkadza to kubraczek... :P ale nic na to już nie poradzimy.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: adrienne w Kwiecień 06, 2013, 20:41:18 pm
Ja dowiedzialam sie dopiero po smierci mojego krolika, ze zle przeprowadzony zabieg kastracji spowodowal powstanie dwoch wielkich ropni na jego nasieniowodach. Meczyl sie z tym 2 lata, mial przezuty do serducha.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Kwiecień 06, 2013, 20:58:48 pm
Ja osobiście też znam kilka podobnych sytuacji do tych opisywanych przez adrienne.
Dobrze zrobić usg jakiś czas po zabiegu, nawet jeśli zwierz dobrze sie czuje...
Tytuł: Odp: Sterylizacja. Łódź.
Wiadomość wysłana przez: Inkaa93 w Kwiecień 07, 2013, 19:57:09 pm
Dziękuję bardzo za odpowiedź! :)  Na pewno skorzystam :D
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 07, 2013, 22:13:37 pm
To bardzo dobry pomysł i pewnie tak zrobimy po jakimś czasie.


A teraz zwrócę się do was z takim pytaniem, ponieważ bardzo to możliwe że będziemy kastrować w PulsVecie naszego Tuńka dlatego chciałbym uzyskać informacje o tym zabiegu w tej lecznicy, czyli jak to u nich wygląda... czy zakładają szwy, z tego to słyszałem to nie, więc bardzo proszę o wyjaśnienie.

Bardzo proszę o opisanie swoich doświadczeń w PulsVecie, a tak dokładniej to kastracji samca u Dr. Rzepki.

Dziękuję i pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: adrienne w Kwiecień 08, 2013, 00:50:12 am
Szwów się nie zakłada przy kastracji, są nie potrzebne, zakładając szwy można doprowadzić do tego, że rana się będzie babrać i długo goić, a że nie jest duża zarośnie się spokojnie sama. Dobrze jest po takim zabiegu wypełnić worki mosznowe antybiotykiem aby uniknąć infekcji.

Opis swoich doświadczeń jeśli chodzi o kastracje napisałam w swoim ostatnim poście.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Kwiecień 08, 2013, 01:17:41 am
 :zwial:Adrienne, Twojego królika kastrowała dr Rzepka?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: milka37 w Kwiecień 10, 2013, 11:25:12 am
Ja osobiście w Warszawie chyba nie poszłabym na zabieg sterylizacji i kastracji nigdzie indziej niż do dr Rzepki. Podobnie jak Prym, miałam u siebie w domu bardzo dużo królików po tych zabiegach wykonywanych przez dr Rzepkę i niemalże zawsze jak miałam uszaka do kastarcji/ sterylizacji wysyłałam go do niej (Kilkoro z moich podopiecznych zostało też wykastrowanych przez dr Wójcik z Animy i tutaj też nie było nigdy problemu).
Sama mam uszaka, który lada moment będzie wymagał kastracji i na pewno zabieg ten wykona dr Rzepka :)

Co do dr Procyszyn, nie miałam z nią osobiście kontaktu, ale wiem, że kilkoro z moich podopiecznych przeszło u niej zabiegi, nie tylko kastracje i sterylizacje, i nigdy nie było powikłań.

Powikłania występują też u królików, które były sterylizowane w innych lecznicach niż Pulsvet, czy Medicavet. Popieram Ko_metę, warto po sterylizacji zrobić usg, jeżeli martwicie się, że nie wszystko zagoiło się jak trzeba.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Kwiecień 10, 2013, 11:39:43 am
 Ja kastrowałam Makiego u weta zupełnie niepolecanego , znającego się chyba dość niewiele na królikach , ale chętnego do współpracy  szczególnie jeżeli chodzi o narkozę wziewną , wiadomo ,że mimo wszystko jest to zabieg i ingerencja w naturę i ciało zwierzaka i każdy reaguje na takie coś inaczej , gdyby coś się stało małemu to pluła bym sobie w twarz , ale miałam świadomośc wszystkiego , ale  własnie jest to ale , że błędy może popełnić każdy wet , nawet super hiper polecany ,  bo przecież nie są bóstwami i czasami zaniedbania czy uchybienia mogą się im zdarzyć , ale najważniejsze jest to aby było ich najmniej ale jeżeli się zdarzają a na pewno się zdarzają , stawić na wysokości zadania i powiedzieć ,że się zrobiło coś źle , przeprosić i zaoferować pomoc właścicielowi i zwierzakowi GRATIS  żeby zrekompensować pomyłkę  , takie jest moje osobiste zdanie tak bym zrobiła , no ale chyba nie każdy jest na wysokości zadania ,żeby powiedzieć ,że to przez źle wykonany zabieg zwierzak choruje . 
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Kwiecień 10, 2013, 11:52:33 am
Dobrze zrobić usg jakiś czas po zabiegu, nawet jeśli zwierz dobrze sie czuje...
Ile czasu po zabiegu?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Kwiecień 10, 2013, 12:02:54 pm
Dobrze zrobić usg jakiś czas po zabiegu, nawet jeśli zwierz dobrze sie czuje...
A po co?
Że zapodam przykład - dobrze się czuję po usnięciu wyrostka, ale pójdę sobie zrobić na wszelki wypadek tomografię, bo a nuż coś jest źle.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: izaf w Kwiecień 10, 2013, 15:02:21 pm
Ja miałam nie pisać nic... ale skoro sprawy przyjęły taki obrót.....
Oto historia mojej Kleo.
Odebrałam królika po sterylizacji.....dostałam info.,że wszystko poszło dobrze....
Dostała zastrzyki,potem była kontrola....wszystko O.K.
Królinka jadła ,bobczyła,poznawała nowy domek....
Jednak po jakimś czasie....zastanowiła mnie Jej dziwna agresja....
I to ,ze staje się mniej aktywna....nie biega ,jest mniej skora do zabawy....
Ale ponieważ się dopiero poznawałyśmy....nie wiedziałam czy to normalne ...
Po 2,5 miesiąca od zabiegu Kleo nagle przestała jeść....i siedziała pod stołem cztery godziny....
Ponieważ zaczął się okres linienia,po konsultacjach telefonicznych ....doszłam do wniosku ,że może się zatkała....
Tego samego dnia pojechałam wieczorem do swojej Pani weterynarz....nie jest specjalistka od królików....
Ale jej wiedza jest dosyć rozległa i sama wiele lat miała Króliczka....
Po zbadaniu i konsultacji telefonicznej z Ogonkiem,mała dostała leki na zatkanie....
Troszkę się poprawiło.....ale tylko na parę godzin....rano powtórka....
Na kolejnej wizycie....Pani Ola powiedziała,że trzeba Ją jednak skonsultować....ze  specjalistą i zrobić USG....
Umówiłam się i pojechałam do Dogerii....W tym czasie królik już sam nic nie jadł i nie pił...
Dokarmiałam i poiłam co 4 godziny....I tak w trzeciego dnia Kleo ,była już u Doktora....
Potem sprawy potoczyły się szybko....po USG okazało się,że jest problem z kikutem macicy....
Kleo była słaba i dostawała leki.... Potem operacja....i tu po otwarciu okazało się ,że w środku są wielkie ropnie....
Sytuacja była na tyle poważna,że początkowo nie było wiadomo ,czy przeżyje.....
Po kilku dniach walki o jej życie udało się ustabilizować Jej stan na tyle,że wróciła do domu pod moją opiekę...
Oczywiście dostała zastrzyki i co półtora tygodnia jeżdziłam z Nią na USG....
I tak przez ponad miesiąc.....W między czasie miała również korekty ząbków...
Bo słabo je ścierała,nie mając apetytu. Teraz jest już dobrze....przynajmniej na razie,bo nie wiadomo ,czy ropnie się nie odnowią...
Było tak żle ,że nie do końca można było wszystko usunąć....
Napisałam do Doktor Rzepki ....o tym przypadku.....I dostałam bardzo grzeczną odpowiedż....
Cytuję....co do powstania ropni....

> przesłała wnioskuję że opisane ropnie w miejscu kikutów -
jajników i
> macicy powstały na skutek drażniącego działania nitek i reakcji
obronnej
> na ciało obce (czyli nitkę) w organizmie królika (powstają
wówczas
> ropnie otaczające ciała obce)

Nie wiem czy tak jest czy nie....fakt pozostaje faktem.....taka sytuacja sie zdarzyła....
Ja nie wiem jak jest z innymi lekarzami.....mogę opisać tylko swój przypadek....
I uważam ,że ludzie powinni o tym wiedzieć i sami ocenić....
Ja jak każdy podejmuję decyzję samodzielnie i dotyczy to również wyboru Weterynarza...
Mam nadzieję,że to co przeżyła Kleo nie pójdzie na marne....
Bo Pani Doktor Rzepka napisała.....że wprowadzi kontrolę pokastracyjną po miesiącu od zabiegu....

Ja osobiście jestem wdzięczna za uratowanie życia Kleo Doktorowi Piotrowi Okapie....



Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Kwiecień 10, 2013, 15:25:56 pm
izaf, dziękuję, w takim razie skontroluję moje dziewczynki, tylko nie wiem, ile czasu mam odczekać od sterylki. Po jakim czasie taka nieprawidłowość byłaby już widoczna?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: izaf w Kwiecień 10, 2013, 15:29:49 pm
Po miesiącu......
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Kwiecień 10, 2013, 15:35:54 pm
Każdy zabieg chirurgiczny niesie ze sobą możliwość powikłań.
Oczywiście to zależy od was, ale moim zdaniem wykonywanie usg po standardowym zabiegu jakim jest sterylizacja, to niepotrzebne narażanie królika na stres. I równie niepotrzebny wydatek.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Ko_meta w Kwiecień 10, 2013, 20:43:14 pm
A ja się trzymam co do mojego zdania na temat usg.
Gdybym dobrze się czuła po operacji wyrostka, pewnie nie robiłabym dodatkowych badań. Ale królik nam nie powie, że go coś boli...a jak sami zauważymy często jest już tragicznie...lub nawet za późno. Tak jak w sytuacji Kleo czy królika adrienne.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: adrienne w Kwiecień 10, 2013, 21:48:23 pm
Każdy zabieg chirurgiczny niesie ze sobą możliwość powikłań.
Oczywiście to zależy od was, ale moim zdaniem wykonywanie usg po standardowym zabiegu jakim jest sterylizacja, to niepotrzebne narażanie królika na stres. I równie niepotrzebny wydatek.

Nie zgodzę się z tym zupełnie, podyktowana historią Kleo, zrobiłam USG mojej Karolinie. Na szczęście kikut macicy jest w porządku nic się tam nie dzieję, ale przy okazji okazało się, że mała ma kamień w pęcherzu. A, że dodatkowo jest to badanie nieinwazyjne ja nie widzę przeciwwskazań wykonania takiego badania przy rutynowej kontroli.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 10, 2013, 22:44:58 pm
Przemyślimy tą kwestię, być może też zrobimy badania USG po miesiącu aby mieć 100% pewność że wszystko jest ok.

A co do kastracji samca u Dr. Rzepki, to chyba na 100% tam zrobię.

A teraz pytanie, bo z tego co słyszałem to po 3 dniach jest kontrola, to już po kontroli można zdjąć kołnierz ?

Czy w ogóle nie będzie on potrzebny skoro ma nie być szwów ?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Kwiecień 11, 2013, 09:31:20 am
A teraz pytanie, bo z tego co słyszałem to po 3 dniach jest kontrola, to już po kontroli można zdjąć kołnierz ?
Kołniez dr Rzepka zaklada na 1 dzien. Kontrola jest następnego dnia po zabiegu i wtedy kołniez jest zdejmowany i szwy też.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Kwiecień 11, 2013, 12:26:06 pm
Aha, no to super :), to bardzo krótko bym powiedział.

Dziękuje PippiLotta :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: drosera w Maj 06, 2013, 10:40:24 am
Miszek zapisany jest na kastrację w Ogonku w najbliższą środę. Jadę tam z bardzo daleka, bo sądziłam, ze to taka najbardziej 'królicza' lecznica w Warszawie. Po przeczytaniu tergo wątku zaczynam się zastanawiać. Pocieszcie mnie, czy to dobra decyzja?
Czy muszę o czymś wiedzieć koniecznie przed zabiegiem? Co dawać Miszy jeść w dniu kastracji? Samo sianko, czy normalne jedzenie?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Maj 06, 2013, 11:24:25 am
W Ogonku operuje dr Procyszyn i ona jest super chirugiem, więc się nie martw. U nich badania krwi ważne są tylko tydzień, więc weź to pod uwgę przy pobieraniu krwi. 6 godzin przed zabiegiem zostaw małego tylko na sianku i wodzie (żadnej karmy i świerzych warzyw i przekąsek). Zaopatrz się w Bio-Lapis, bo to najlepszy probiotyk króliczy. Jeśli nie będzie, to Lakcid kupisz w każdej aptece. Kup strzykawki insulinówki lub 2ml, jeśli będziesz dawała antybiotyk i przeciwbólowe w tabletkach. Potrzebny będzie kocyk i podkład do transportera, wktórym kroliczek powinien pozostać do wybudzenia. Butelka z ciepła wodą/termofor do transporterka, żeby mu było ciepło. Przeczytej wątek o kastracji i sterylizacji. Powodzenia!
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: drosera w Maj 06, 2013, 11:44:06 am
PippiLotta, bardzo dziękuję za odpowiedź :) Wątek o kastracji przestudiowałam, chciałam się jeszcze upewnić czy na pewno czegoś nie przeoczyłam.Pani w rejestracji powiedziała, że żadna dieta przed zabiegiem nie jest wymagana, co mnie zdziwiło, dlatego się pytam. Zostawię go na samym sianku i suszkach w dniu kastracji.

Mam BioLapis. Co do środków przeciwbólowych i antybiotyków, to mam nadzieję, że o wszystkim mnie poinformują po zabiegu i zapewnią mi odpowiednie leki. Antybiotyk zawsze jest potrzebny?

Jeszcze mam pytanie dotyczące ogrzewania po zabiegu. Rozumiem, że zostawiając malucha, w transporterze zostawię kocyk i ciepły termofor. Ale co później, jak już go odbiorę? Czy on ma dalej leżeć z tym termoforem, a jeśli tak to jak długo? Nie chciałabym go przegrzać, bo pogoda jest raczej ciepła.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Maj 06, 2013, 12:03:28 pm
Pani w rejestracji powiedziała, że żadna dieta przed zabiegiem nie jest wymagana, co mnie zdziwiło, dlatego się pytam
Czyli nadal jest to, co pisałam w moim liście... Tępaki za ladą...
Antybiotyk zawsze jest potrzebny?
Zależy od lekarza. Dr Procyszyn daje i antybiotyk i leki przeciwbólowe.
Ale co później, jak już go odbiorę? Czy on ma dalej leżeć z tym termoforem, a jeśli tak to jak długo?
Ja w ogóle nie dawałam termofora, tylko sam kocyk do środka do transportera i przykryłam małe podwójnym ręcznikiem. Tak tez zostawiłam je w domu do wybudzenia, tyle że na transporter na górę dałam jeszcze jeden koc. Kręciły się, więc im ten ręcznik poprawiałam. Daj tez koniecznie podkład, bo niemal pewnym jest, że się zsikają pod siębie w trakcie wybudzania. Jeśli chodzi o transport, to ja założyłam ocieplacz na transportery i dwa koce na każdy, ale to było zimą.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: drosera w Maj 07, 2013, 17:43:48 pm
Dzwoniłam dziś do Ogonka i dowiedziałam się, że to może trwać kilka godzin... Że doktor zbiera wszystkie króliki, a pozniej je 'taśmowo' operuje. Bardzo mi się to nie spodobało. Dla Miszy to będzie ogromny stres, na pewno nic nie zje ani nie wypije przez ten czas i średnio mi się uśmiecha czekać z nim kilka godzin. Czy wszędzie tak jest? PippiLotta, ile czasu Ty czekałaś ze swoimi dziewcyznkami?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Tuniesław w Maj 07, 2013, 18:11:27 pm
Nasza Sabina była kastrowana w Ogonku i nic złego się takiego nie działo.

Też czekaliśmy parę godzin, i W większości lecznicach będzie tak samo... że mają poszczególnych pacjentów umówionych na poszczególne godziny.

A to że się czeka parę godzin to rzecz dobra :), biorą króla pod narkozę, golą, i operują, sama operacja sterylizacji trwa ok. 20-30 minut GÓRA. A reszta czasu czekają aż króliczek się całkowicie wybudzi, i będzie w 100% przytomny zanim go zwrócą właścicielowi :).

Więc nie martw się, będzie dobrze :).
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: drosera w Maj 07, 2013, 18:29:40 pm
Ale tu właśnie nie jest tak, że poszczególni pacjenci są na poszczególne godziny, tylko najpierw wszyscy się zbierają, a dopiero później ustalana jest kolejność w jakiej będą mieli zabieg... To trochę bez sensu, bo króliś przed zabiegiem się będzie długo musiał nadenerwowac zanim przyjdzie jego kolej... Może jestem przewrażliwiona, ale bardzo mi żal Miszy; dla niego każda wizyta u weta, to straszne przeżycie :( Nie rozumiem dlaczego nie mozna umawiać każdego na inną godzinę i operowac od razu?
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Maj 07, 2013, 18:45:13 pm
Wydaje mi się, że nie ma co przesadzać - każdy sobie po swojemu pracę organizuje i jednym jest wygodniej na godziny, a innym w kolejności. Nie raz zostawiałam królika na sterylkę kilka godzin wcześniej niż była zaplanowana, zdarzało się zostawiać dzień wcześniej i odbierać po kilku dniach i nie było żadnych problemów wynikających ze stresu. Życie jest stresujące - nie da się wyeliminować stresu z życia, choćby nie wiem co. Czasami królik się bardziej zdenerwuje trzaśnięciem drzwi niż tym, że posiedzi w szpitalu parę godzin. Wsadzisz mu siano czy jakieś jedzenie do transportera, to na pewno przez czas oczekiwania coś poskubie.
Termofor niepotrzebny, jeśli król nie jest wychłodzony i odbierasz go wybudzonego.

PippiLotta, czemu tępaki za ladą? Przecież do sterylizacji królika niepotrzebna jest dieta...
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Maj 08, 2013, 13:35:42 pm
PippiLotta, czemu tępaki za ladą? Przecież do sterylizacji królika niepotrzebna jest dieta...
Z tego co wiem generalnie każdy zabieg w narkozie wymaga głodowania tak u ludzi jak i większości zwierząt, bo jest wtedy bezpeczniej w razie powikłań lub jak jakaś "niespodzianka" sie pojawi i mniejsze kłopoty przy i po wybudzeniu (nie ma np. czym wymiotować, a wymioty niemal zawsze towarzyszą wybudzeni z narkozy). U królikow nie można nie podawać nic do jedzienia przez pół doby lub dobę przed zabiegiem ze względu na ich specyficzny układ pokarmowy i konsekwencje głodówki (np. zator lub wrzody), więc powinno się ograniczyć ich posiłki do siana i wody najlepiej 6 godzin przed zabiegiem. Wiem, że niektórzy tak nie robia, ale to nie znaczy, że tak nie jest bezpieczniej i że takie działanie nie jest pożądane. A że uważam że w Ogonku na recepcji panie są nie miłe i niekompetentne i nieprzygotowane do pracy, to już pisałam w tym i w innych tematach i uzasadniałam dlaczego.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Maj 08, 2013, 14:04:02 pm
Króliki nie wymiotują - przy kastracji/sterylizacji sianowanie nie jest konieczne. Można, oczywicie, ale nie uznałabym tego za jedynie słuszne i obowiązkowe zalecenie.

A od bycia niegrzecznym czy nawet niekompetentnym do bycia tępakiem droga jeszcze daleka - ale to taki wtręcik całkiem, całkiem na marginesie :)

W każdym razie dziękuję za odpowiedź.
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Maj 08, 2013, 15:09:51 pm
Króliki nie wymiotują
Wiem Bosniaczku, dlatego też nie mogą usunąć kłaków, tak jak koty i dlatego się zatykają. Przykład dotyczył innych zwierząt i ludzi.
A co do nie trzymania na diecie przed operacją jakąkolwiek (kastracja to mała operacja, ale zawsze), to się nie zgadzam, bo jak przy okazji sterylizacji okarze się, że jest coś jeszcze nie tak, to wypełnione karmą treściwą jelita i rzołądek mogą utrudniać wykonanie tej neizaplanowanej wcześniej cześci operacji. W publikacjach na temat kastracji i sterylizacji zawsze do tej pory spotykałam się z informacją o diecie królika przed tymi operacjami. Z tego co pamiętam w swoim słynnym wywiadzie dla SPK dr Wojtyś-Gajda też mówiła, aby nie dawać karmy treściwej królikowi przed kastracją/sterylizacją przez 6 godzin.

Czy wszędzie tak jest? PippiLotta, ile czasu Ty czekałaś ze swoimi dziewcyznkami?
Nie wszędzie tak jest. W Pulsvecie umawiałam się na konkretną godzinę. Nie wiem ile czasu czekałam na dziewczyny w Ogonie, ale z tego co wiem, to one się przed operacją chyba jakoś specjalnie długo nie denerwują, bo w Ogonku od razu mają podawanego tzw. głupiego jasia a potem idą do namiociku z narkozą wziewną, ale tak do końca, to nie wiem. Możesz się doptyać przez telefon dr Procyszyn. Zadzwoń w godzinach jej dużuru na samamym początku albo na samym końcu.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 03, 2013, 15:06:33 pm
Witam,

Zamierzam swoją Pysię poddać sterylizacji w Krakowie, proszę napiszcie gdzie sterylizowaliście swoje królice i jaka była cena zabiegu??

Pozdrawiam,
dodus
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 03, 2013, 23:42:45 pm
ja sterylizowałam Papaję w Parotce, za 180 zł, na narkozie wziewnej. wszystko poszło ok, dziewczynka się ładnie wybudziła, szwy dostała wewnętrzne, te rozpuszczalne, właściwie po trzech dniach zapomniała o zabiegu i była w pełni w dobrej formie :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 03, 2013, 23:46:26 pm
A w tej lecznicy znalazłem takie coś:  http://www.hyrax.pl/index.php/aktualnosci/items/akcja-strerylizacji-marzec-2013.html
W ogóle ktoś się już na forum wypowiadał coś na temat tej lecznicy, może coś słyszeliście??
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 03, 2013, 23:50:06 pm
no tak... ale marzec już minął ;)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 03, 2013, 23:50:44 pm
Ale dzwoniłem i cena ta sama!!
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 04, 2013, 00:15:19 am
Hm :hmmm to nie wiem,szczerze nie znam tej lecznicy ani opini o niej. Może poszukaj w wątku 'weterynarze'.

A! I jeszcze jedno! Dowiedz się czy robią zabieg pod narkoza wziewna czy iniekcyjna. Wziewna jest lepsza,dużo bezpieczniejsza,a króliki są ogólnie trudne do znieczulania,różnie reagują.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 04, 2013, 00:18:01 am
Dzwoniłem tam, tam jest narkoza dożylna, nie mają wziewnej. Jednak Pani uspokajała mówiąc, że wszystko jest kontrolowane cały czas. Jednak każdy tak ingerencyjny zabieg łączy się z jakimś ryzykiem. Już wiele króliczków wysterylizowano w tej lecznicy.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 04, 2013, 00:29:56 am
Wydaje mi się że lepiej zapłacić troszkę więcej a ryzyko zminimalizować. Przy narkozie wziewnej zwierzak cały czas dostaje tlen,co usprawnia pracę układu oddechowego chyba najbardziej narażonego podczas znieczulenia. Przy iniekcyjnej oczywiście też można podawać tlen,ale nie wiem czy wszyscy weci to robią. Nie jest moja intencją podważać kompetencje pani doktor z hyraxa,bo tak jak pisałam nigdy nie miałam z nią kontaktu.
No nie wiem,musisz sam podjąć decyzję. Może rano jeszcze ktoś się wypowie ;) bo teraz już pewnie wszystkie mądre głowy śpią... :P
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: worrek w Czerwiec 04, 2013, 05:35:51 am
w krakowie mamy 2 "kroliczych" wetow :)
w Arce dr Barana, w Oazie dr. Lewandowską
w tych lecznicach robią narkozy wziewne które mniej obciążają kroliczka, ale co za tym idzie są też droższe (jeśli jest to miniaturowy kroliczek, to najlepiej przedzwon do w/w lecznic i zapytaj o koszt zabiegu bo z tego co pamiętam w Oazie cena była uzależniona też od wagi uszatego) :) jest też lecznica Parotka i w niej chyba też mają wziewna narkoze...
ją osobiście leczę i sterylizowalam krolice w Oazie i polecam dr Lewandowska :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Czerwiec 04, 2013, 13:10:14 pm
Parotka i w niej chyba też mają wziewna narkoze
Mają.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 04, 2013, 14:32:43 pm
Czyli polecacie tylko i wyłącznie narkozę wziewną?? JEśli zaś chodzi o tradycyjną to czy robiono na którymś króliczku? Prosze o wypowiedzi Forumowicze:)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 04, 2013, 14:35:29 pm
Czyli polecacie tylko i wyłącznie narkozę wziewną?? JEśli zaś chodzi o tradycyjną to czy robiono na którymś króliczku? Prosze o wypowiedzi Forumowicze:)
[/quot
Parotka i w niej chyba też mają wziewna narkoze
Mają.
e]

Ale jakie opinie Kochani.... popatrzcie:  http://www.znanylekarz.pl/agnieszka-drohobycka/weterynarz/krakow
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 06, 2013, 15:00:19 pm
Kochani,

Chciałbym króliczka wysterylizować u Pani weterynarz Grażyny Duda-Adamczyk, otrzymałem od Pani odpowiedź w sprawie narkozy " wziewnie podaje się leki wywołujące sen ale właściwa narkozę czyli efekt p/bólowy i tak trzeba podać w zastrzyku.". Co o tym sądzicie??

W ogóle boję się tej sterylizacji, że później małą się będzie źle czuła itd itp;(:(
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: worrek w Czerwiec 06, 2013, 15:45:41 pm
dodus polecam lekturę http://lecznica-oaza.pl/artykuly/wodomacicze-u-krolicy/
http://www.uszata.com/eksplorer/zdrowie/sterylizacja.html
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=10148.0
http://www.medirabbit.com/PL/Surgery/Surgery_main_pl.htm
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 06, 2013, 15:48:03 pm
dodus polecam lekturę http://lecznica-oaza.pl/artykuly/wodomacicze-u-krolicy/
http://www.uszata.com/eksplorer/zdrowie/sterylizacja.html
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=10148.0
http://www.medirabbit.com/PL/Surgery/Surgery_main_pl.htm

MAm już to za sobą;)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: worrek w Czerwiec 06, 2013, 16:04:47 pm
W ogóle boję się tej sterylizacji, że później małą się będzie źle czuła itd itp;(mutny

też kilka lat temu baliśmy się sterylizacji naszej pierwszej królicy, i pewnie gdyby nie to że miała ropnia okołozębowego i zaczęłam czytać i poszukiwać informacji na temat królików, narkoz jednocześnie poszukując weterynarza który ma doświadczenie w leczeniu króliczków, przez co trafiłam do Oazy do dr Lewandowskiej. Doświadczenie i podejście do pacjenta (Zuzi) oraz liczne rozmowy z panią doktor na temat króliczków i opieki nad nimi, skłoniły nas do sterylizacji (oczywiście po kilkumiesięcznym leczeniu ropnia).
Wcześniej chodziliśmy do różnych weterynarzy i wiem że bardzo ważne jest znalezienie specjalisty od króliczków, osoby która ma doświadczenie przy ich leczeniu.
dlatego jeśli i tak będziesz w krakowie masz do wyboru 2 specjalistów cieszących się bardzo dobra opinią, jeśli masz wątpliwości i obawy wybierz kogoś polecanego przez forumowiczów po prostu :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 06, 2013, 16:06:34 pm
W ogóle boję się tej sterylizacji, że później małą się będzie źle czuła itd itp;(mutny

też kilka lat temu baliśmy się sterylizacji naszej pierwszej królicy, i pewnie gdyby nie to że miała ropnia okołozębowego i zaczęłam czytać i poszukiwać informacji na temat królików, narkoz jednocześnie poszukując weterynarza który ma doświadczenie w leczeniu króliczków, przez co trafiłam do Oazy do dr Lewandowskiej. Doświadczenie i podejście do pacjenta (Zuzi) oraz liczne rozmowy z panią doktor na temat króliczków i opieki nad nimi, skłoniły nas do sterylizacji (oczywiście po kilkumiesięcznym leczeniu ropnia).
Wcześniej chodziliśmy do różnych weterynarzy i wiem że bardzo ważne jest znalezienie specjalisty od króliczków, osoby która ma doświadczenie przy ich leczeniu.
dlatego jeśli i tak będziesz w krakowie masz do wyboru 2 specjalistów cieszących się bardzo dobra opinią, jeśli masz wątpliwości i obawy wybierz kogoś polecanego przez forumowiczów po prostu :)


Ja mieszkam w KRakowie i właśnie tam gdzie piszę robiono już sterylizacje u królic z powodzeniem właśnie i w dodatku mam kilka kroków:)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: worrek w Czerwiec 06, 2013, 16:12:11 pm
Ja mieszkam w KRakowie i właśnie tam gdzie piszę robiono już sterylizacje u królic z powodzeniem właśnie i w dodatku mam kilka kroków:)
no to skoro decyzja już podjęta to nie ma nad czym dyskutowac :)
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Czerwiec 06, 2013, 16:19:02 pm
Jak będziecie po, to napisz (w odpowiednim wątku), jakie masz wrażenia. Może komuś się przyda.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 12, 2013, 17:31:11 pm
Kochani,

Byłem dziś na krótkiej rozmowie w sprawie sterylizacji Pysi i Pani dr Duda-Adamczyk poinformowała mnie, że wpierw muszę króliczka odrobaczyć, czy też tak robiliście?

W takim przypadku odrobaczanie 14.06 i sterylizacja dopiero po 24.06:(
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 12, 2013, 19:29:06 pm
Nie... A badała jej bobki? Skąd przypuszczenie że Pysia ma robaki :hmmm ?
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 12, 2013, 23:32:06 pm
W ogóle jej nie badała, powiedziała, że to ważne, by przed operacją było wiadome, iż nie ma robaków.... hmmm sam nie wiem już o co to chodzi....
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 12, 2013, 23:50:41 pm
No tak,przed każdym zabiegiem musi być pewność,że królik jest zdrowy,ale o tych robakach pierwsze słyszę. Może ktoś inny się wypowie kto miał taka sytuację. Jeszcze rozumiem gdyby Pyśka biegała ciągle po ogrodzie i wcinala nie myte warzywa i rośliny,ale rozumiem,że tak nie jest?
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 12, 2013, 23:52:49 pm
No Pyśka je wszystko wymyte, czyściutkie......  a na dwór wypuszczana jest od 3 tygodni, na taras, odkąd mieszka w Krakowie.
Poprzednio tylko w domu żyła i biegała...........
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: Zajęcowa w Czerwiec 13, 2013, 00:19:03 am
hm, no to wg mnie odrobaczanie jest bezcelowe.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 28, 2013, 13:49:58 pm
Kochani,

Pysia jest po sterylizacji, zaraz zostanie wybudzona, leży na macie grzewczej. Dzwoniono do mnie.
Okazało się, iż na jajniku był "nieciekawy, spory guz i chcą go wysłać gdzieś do Wrocławia na badanie histopatologiczne, żeby więcej się o guzie dowiedzieć, jest to kosztowne.
Napiszcie mi czy wg. was warto? Czy coś to da jak już został usunięty??

Pozdrawiam!!!
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Czerwiec 28, 2013, 16:24:41 pm
W/g mnie szkoda kasy.
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 28, 2013, 17:05:04 pm
Racja, samo dowiedzenie się co to za guz niczego nam nie da....
Mam tylko nadzieję, że nie był złośliwy, czy za jakiś czas mogę wykonać badanie, czy tam nigdzie nic się już nie dzieje??

Przed 19tą odbieram Małą... dowiedziałem się, że już Gerbera troszkę zjadła i czuję się dobrze, na tyle ile może się czuć po takim zabiegu..
Tytuł: Odp: Ogólnopolska Akcja Sterylizacji - Kraków
Wiadomość wysłana przez: dodus w Czerwiec 28, 2013, 20:55:02 pm
Pysia już w domku, zrobiła siku o standardowym kolorze, jest aktywna, weszła do kuwety, a tak to potrafi się przebiec, pokicać po klatce. Poza tym bardzo często się myje.
Na uszku ma opatrunek, gdyż tam dożylnie miała wstrzyknięty środek, jutro wizyta kontrolna.... Rana wygląda bardzo dobrze.

Leży, naciąga się, ale gdy próbuje wysunąć nogi to nie może, wówczas widać, że ją boli.
Tytuł: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Pulsvet w Lipiec 10, 2013, 14:07:10 pm
Akcja kastracja w przychodni Pulsvet (https://www.facebook.com/events/171757893002733/?ref=22)

Serdecznie zapraszamy na lipcową akcję kastracji królików, świnek morskich, szczurów i innych gryzoni oraz kotów :)

W lipcu obniżamy ceny zabiegów u nas; natomiast ze względu na obowiązujące nas prawo nie możemy podawać cen tutaj - stąd prośba o kontakt z lecznicą.

Zabiegi kastracji Państwa pupili wykonywać będzie lek. wet. Anna Rzepka.

Mamy możliwość znieczulenia zarówno iniekcyjnego jak i wziewnego.

Wszelkie informacje, na temat zapisów oraz promocyjnych cen, udzielane są telefonicznie 793 442204, mailowo vet@pulsvet.pl oraz osobiście w przychodni.
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Lipiec 10, 2013, 14:16:16 pm
Nie ma informacji jaką korzyść można odnieść uczestnicząc w Akcji w stosunku do standardowego umówienia się na zabieg.
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Lipiec 10, 2013, 14:37:16 pm
Są wyżej wspomniane promocyjne ceny. Lecznice nie mogą się reklamować, podając informacje o cenach, pewnie stąd prośba o kontakt telefoniczny w celu uzyskania szczegółów.
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Lipiec 10, 2013, 14:39:45 pm
Nie dojrzałam informacji o promocyjnych cenach. Niemniej jednak moim zdaniem powinno być to jaśniej zaznaczone, jeśli promujemy konkretną akcję. Nawet jeśli cen podać nie wolno.
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Lipiec 10, 2013, 14:48:28 pm
Pulsvet na pewno tu zajrzy i uwzględni propozycję zmian :)
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: Pulsvet w Lipiec 10, 2013, 15:09:23 pm
dopisałam, czy teraz jest wystarczająco czytelnie? :)
Tytuł: Odp: Akcja kastracja w przychodni Pulsvet w Warszawie
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Lipiec 10, 2013, 15:20:43 pm
Jest lepiej :)
Tytuł: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: dodus w Lipiec 17, 2013, 22:52:58 pm
Kochani,

Przy ul. Drukarskiej 9/9 w Krakowie prawie 3 tygodnie temu sterylizowałem Pysię.
Przyjmują tam Pani dr Duda-Adamczyk oraz Pani dr Pilecka.

Najpierw zacznę od tego, iż kontakt telefoniczny, jak i e-mailowy z Paniami to czysta przyjemność- wiele przydatnych rad, miła atmosfera...
Zawiozłem króliczka na godzinę 18. 30, została dokładnie zbadana, następnie ją zostawiłem. Ok. , godziny później otrzymałem telefon, iż operacja przebiegła pomyślnie, jednak razem z macicą i jajnikami wycięto zmiany guzowate, jeden guz wyglądał nieciekawie i zaproponowano mi badanie histopatologiczne.
Wieczorem odebrałem królicę, otrzymała antybiotyk oraz lek przeciwbólowy.
Kolejnego dnia znów udaliśmy się do lecznicy, otrzymała również antybiotyk i lek przeciwbólowy.
Juz następnego dnia po operacji królica jadła, mało, ale jadła- co najwazniejsze.


Tydzień później udaliśmy się na ściągnie pozostałości szwów, tych, które wystawały.
Zalecono mi smarowanie ranki mascią na rany, ze wzgledu na to, że ranka tego wymagała (wprawdzie była sucha, ale mogłaby goić sie ładniej:) )

Za antybiotyk, lek przeciwbólowy i ściąganie szwów nie zapłaciłem dodatkowo nic.

Wczoraj byliśmy w lecznicy ponownie - na szczepieniu.
Pani dr dokładnie ponownie obejrzała królice - jej ząbki, sierść, obcięła pazurki (jednak u przednich łapek były za długie).
Reasumując:
Jestem bardzo usatysfakcjonowany z usług Pani z lecznicy Hyrax. Panuje tam miła atmosfera, Panie są bardzo kompetentne i profesjonalne pod każdym względem.
Cieszę się, iż odkryłem tą przychodnię i że Pysia trafiła właśnie tam.
W dodatku ceny usług, z których korzystałem są bardzo atrakcyjne.

Polecam! Polecam! i raz jeszcze polecam!

Teraz nadal smarujemy rankę, ale jest coraz to lepiej, z dnia na dzień....
Ogólnie Pysia jest mniej nerwowa, chociaż lubi "pokopać", a wcześniej tego nie robiła prawie w ogóle.
Apetyt ma nasilony, ale uważamy na to co je i ile przede wszystkim:)
Nadal jest tym samym- kochanym króliczkiem:);)
W dodatku ta ulga, że wycięto jej zmiany guzowate....

Pozdrawiam Wam serdecznie!!
G.
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: Donia w Lipiec 17, 2013, 23:16:12 pm
Oby ta ranka się ładnie i szybko zagoiła :) czy mogłabym dowiedzieć się, w jakim wieku jest Twoja królisia?
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: dodus w Lipiec 17, 2013, 23:21:24 pm
Oby ta ranka się ładnie i szybko zagoiła :) czy mogłabym dowiedzieć się, w jakim wieku jest Twoja królisia?

Pewnie, że mogłabyś- Pysia ma 4 lata i ok. 4 miesiące:)

Chcę dodać zdjęcia, właśnie szukam jak...
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: Donia w Lipiec 17, 2013, 23:24:34 pm
Ooo to już dorosła Panienka :) Pytam o wiek, bo zastanawiałam się, co mogło być przyczyną zmian guzowatych u Pysi
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: dodus w Lipiec 17, 2013, 23:38:15 pm
Zapraszam serdecznie!!

http://www.tinypic.pl/r9591oi35lej Pysi otoczenie:)
http://www.tinypic.pl/enqp4tk7yd78 wcinamy, wcinamy:)
http://www.tinypic.pl/oosvp62oqrps :)
http://www.tinypic.pl/fw4yurxtj8w8
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: dodus w Lipiec 17, 2013, 23:44:53 pm
Zapraszam serdecznie!!

http://www.tinypic.pl/r9591oi35lej Pysi otoczenie:)
http://www.tinypic.pl/enqp4tk7yd78 wcinamy, wcinamy:)
http://www.tinypic.pl/oosvp62oqrps :)
http://www.tinypic.pl/fw4yurxtj8w8

Przy okazji.... Ona wcina to ogrodzenie z wikliny, chyba może sobie to podjadać??:)
Tytuł: Odp: AKCJA STERYLIZACJA W LECZNICY HYRAX W KRAKOWIE
Wiadomość wysłana przez: klaudiapiwo w Lipiec 18, 2013, 07:13:53 am
Jesli z wikliny nielakierowanej to ok :)
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: Uszatatosia w Czerwiec 14, 2015, 23:33:21 pm
Moja Tosia miała wykonywaną sterylizację w Pulsvecie. Nie czekałam w ogóle - byłam umówiona na godzinę. Fakt, było jakieś opóźnienie ale niewielkie. Tosia była mi oddana we wspaniałym nastroju, po prostu sobie wybiegła z gabinetu :) I wszytsko znią była w porządku. Już następnego dnia chciała skakac i musiałam jej pilnować. :bunny: :bunny:
Tytuł: Odp: Ogonek czy Pulsvet - Gdzie Kastrować/Sterylizować ?
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Sierpień 01, 2015, 09:13:14 am
Wczoraj kastrowałam mojego 3 królika u dr. Rzepki w Pulsvecie i kolejny raz z czystym sumieniem moge polecic tam zabiegi kastracji i sterylizacji. Oddałam Kuniego na zabieg przed 11, około godziny 14 dostałam telefon z przychodni, że wszystko z maluchem w porzadku, zabieg przeszedl prawidłowo i zapytanie od pani doktor w jakiej formie chce leki do domu zastrzyki czy tabletki. Kuniego odebralam przed 19, gdzie doktor wytłumaczyła jak postepowac z krolikiem przez 3 dni, jak podawac leki + dostałam karte informacyjną po zabiegu. Po godzinie powrotu do domu maluch juz bobczyl, jadł wszystko co podalismy i wogole chciał wyjść z klatki. Wizyta kontrolna po 2 dniach. Jestem bardzo zadowolona a Kuni zachowuje sie tak jakby sie nic nie zdarzyło :)
Tytuł: Odp: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia
Wiadomość wysłana przez: Olive w Styczeń 05, 2016, 16:49:33 pm
Halo halo!

 Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad sterylizacja mojej Buly. Na razie za wczesnie ale zanim podejme jakakolwiek decyzje, wole bc pewna na 1500%. Syszalam duzo dobrych opinii o ALTERVECIE w Gdansku na Kartuskiej i zastanawia mnie, czy jest tu ktos, kto sterylizowal tam swoja krolinke i moglby podzielic sie swoja opinia, badz polecic mi inne mmiejsce? :)
Tytuł: Odp: Gdzie sterylizować/kastrować, czyli przychodnie/kliniki warte polecenia
Wiadomość wysłana przez: KiA w Lipiec 07, 2018, 20:23:29 pm
Hej.
Czy w Lublinie lepiej sterylizować/kastrować króliki w Klinice na Szmaragdowej u dr Wazelin, czy w Klinice REX u dr Różańskiej? Czy może jeszcze gdzieś indziej?