Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom

Porady => Zachowania => Wątek zaczęty przez: Marley w Luty 25, 2009, 18:58:55 pm

Tytuł: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Marley w Luty 25, 2009, 18:58:55 pm
Mam pytanko: jak nauczyc króliczka korzystania z kuwety? Zaobserwowałam, że mój króliś robi siku tylko w jednym rogu klatki, ale bobki rozrzuca po całej. Mam zamiar kupic kuwetę, tylko wcześniej chciałam zebrac trochę informacji. A może macie jakieś stronki? Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Luty 25, 2009, 19:02:49 pm
Na tej stronie jest już wiele tematów odnośnie nauki czystości, skorzystaj z opcji szukaj i na pewno dotrzesz do informacji, które Cię interesują. :lol
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Luty 25, 2009, 19:24:28 pm
moje malenstwo jak zauwazylam ze sika w jeden kat to kupilam mu kuwete i dalam ja w te miejsce a ze czul tam swoj zapach to sam zaczal sie tam zalatwiac :rotfl2
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Marley w Luty 25, 2009, 20:49:42 pm
Dziękuję. Na pewno w wolnej chwili poszukam :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: madziallena w Luty 26, 2009, 10:14:43 am
Ja mam taki problem ze zmienilam ostatnio Czeskowi klatke na 100,i wczesniej robił spokojnie w jeden róg non stop,a teraz obsikana cała kuweta klatki. :oh:  :oh:
Sika do siana,na srodek klatki zamiast do rogu z odpowiednia kuweta... :(
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Luty 26, 2009, 16:47:55 pm
Jezeli to nowa klatka, to królik znaczy nowy teren, poczekaj troche (nawet dwa tygodnie) jak terytorium juz nim przesiąknie to powinien wrócić do swoich zwyczajów. Zachęcaj go jednak do załatwiania sięd o jednego rogu. Poczytaj o nauce czystości... Po prostu zacznij od początku. To zupełnie normalne przy zmianie klatki....niestety...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Marzec 01, 2009, 11:25:17 am
ja mam problem z mlodszym kroliczkiem Lucusiem on juz nawet po scianie sika miska od zewnatrz cala w siuskach i kuweta z klatki tez mam go juz niecaly rok i nie wiem jak mam go tego oduczyc ;(  :bejzbol
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nuna w Marzec 01, 2009, 11:29:45 am
Andzia Twoj jest niewykastrowany, sika po scianach bo znaczy swoj teren.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Marzec 01, 2009, 11:33:31 am
Mój też sika i to nie tylko po ścianach, meblach, zdarza mu sie mnie zaznaczyć.... A nie może zostać wykastrowany ze względu na swój stan zdrowia. Jest jakiś sposób, żeby go oduczyć znaczenia terenu?
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 01, 2009, 11:44:28 am
Nie oduczysz ;) Albo mu przejdzie albo nie. Skoro nie może byc wykastrowany to sie módl, zeby mu przeszło :>
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Marzec 01, 2009, 11:47:10 am
dzięki Ciapusia. A mialam nadzieję...
Cóż pozostanie mi pomalować ściany zmywalnymi farbami
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: madziallena w Marzec 01, 2009, 11:49:11 am
Moj Czesiek nie jest kastrowny,a oduczył sie wszelkiego sikania po łózkach,dywanach itd.nie wiem jak on to zrobił,ale moze stwierdził ze juz wszystko obsikał. :oh:  W klatce tez nauczyl sie od nowa korzystać z kuwet. :jupi
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 01, 2009, 11:54:22 am
No, ale moja Ciapula jest po sterylizacji, ma juz 4 lata i... niedawno znowu zaczęła obsikiwac wszystko dookoła :oh: Oczywiscie najlepszym miejscem na kuwete jest moje łóżko... Nie wiem skąd nagle ta zmiana, zawsze robiła siku do kuwetki, a bobki zostawiała, teraz zostawia i siku i bobki :oh: Cos jej znowu do tego pysia strzeliło...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nuna w Marzec 01, 2009, 12:00:19 pm
Ciapusia teraz wszystkie uszaki szaleja te kastrowane i te niekastrowane. Wiosna, hormony szaleja, moje sie obsikuja nawzajem, a bobki  :wow chodze, zamiatam, wycieram, zamiatam, wycieram, zamiatam....
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 01, 2009, 12:03:31 pm
Ale moja to tak juz chyba od 2 miesięcy... Albo troche krócej... Szaleństwo :oh:
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Marzec 01, 2009, 18:58:06 pm
Moj Frot, który zawsze do załatwienia potrzeby wraca do klatki, tez mi dzisiaj obsikał łózko...
Dostał 3h areszt klatkowy, obrócił się do nas tyłem, walnął focha i nawet jak żeśmy go otworzyli, to wyszedł dopiero jak żeśmy wyszli z domu. Humorzasty uszak, a ze mi łózko obsikał, to w tym nie widzi nic złego, ze musiałam w niedziele pościel i kołdrę prac.... :diabelek
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 17, 2009, 15:37:00 pm
Czym wyścielacie swoje kuwety??? ja mam żwirek drewniany, ale mój królik w ogóle na niego nie wchodzi... Ci mam zrobisz, i czym mam zastąpi żwirek na coś taniego ale dobrego.... proszę o pomoc...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Marzec 17, 2009, 15:58:40 pm
mi w sklepie polecili Benka moj krolik sika do niego w kuwecie ale tylko klopsik bo Lucek i Dianka nie potrafia jeszcze zalatwiac sie do kuwety :DD
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 17, 2009, 16:35:05 pm
a drogi jest???
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Marzec 17, 2009, 16:54:12 pm
ja placilam za 5 litrow 11zl
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mika2680 w Marzec 17, 2009, 16:59:14 pm
Ja kupiłam nowość GRANKOL (firma koliber) się nazywa ten żwirek. Mimo tego ze ma drobna strykturę to nie pyli w ogóle (kulek o wiele mniej kicha) i nie roznosi się na łapkach prawie wcale a do tego jest bardzo tani ;) za 5 kg dałam 8 zł :D
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Marzec 17, 2009, 17:17:15 pm
jutro spytam w slkepie czy maja ten zwirek
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 17, 2009, 17:21:33 pm
tylko że mój królik nie lubi chodzić po żwirku. Czy mogę czymś zastąpić czymś żwirek, na coś co jest dobre...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: film_lady w Marzec 17, 2009, 18:06:15 pm
Moja Matysia też nie lubiła, i do kuwety od 5 lat wsypuje jej trociny, tylko te ekologiczne :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tamcia w Marzec 17, 2009, 20:22:09 pm
Cytat: "Andzia;)"
mi w sklepie polecili Benka moj krolik sika do niego w kuwecie

Hmmm,z tego co ja wyczytałam,to Benek to zły wybór...to żwirek zbrylający,który pod wpływem wilgoci(siuśków) zbryla się(pęcznieje tworząc grudkę)Nie trudno sobie wyobrazić co stałoby się z ucholkiem gdyby go zjadł  :(  Sama mam ten żwirek w domu,ale stoi nienaruszony-pewnie oddam komuś,kto ma kotka :)
Ja stosuję  granulat drewniany Pinio lub Pigwa w zależności od tego co w sklepie akurat dostępne.Wiem,że Benek byłby znacznie wygodniejszy,ale cóż skoro może być niebezpieczny to nie ryzykuję życiem uszatej.Natomiast patrząc z innej perspektywy,to żwirek jest znacznie lepszy niż trociny,które szybciej "pachną" i są rozrzucane wszędzie.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 18, 2009, 07:58:45 am
Cytat: "film_lady"
Moja Matysia też nie lubiła, i do kuwety od 5 lat wsypuje jej trociny, tylko te ekologiczne :)

 :hmmm Ekologiczne trociny?
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Marzec 18, 2009, 09:53:49 am
Mój Frotek też nie przepada za chodzeniem po żwirku, dlatego na wierzch kładę troche sianka (nie tego co je, tylko takiego marki carrefour, w którym jest więcej słomy niż czegokolwiek innego) i nie ma problemu. Żwirki drewniane kupuje bardzo różne, ważne żeby było napisane: ekologiczny żwirek drewniany i był niezbrylający. Ostatnio w Kauflandzie była promocja i kupiłam 10l za 10zł.

Z innych tematów zrozumiałam, ze niektóre osoby wysypują całą klatkę i czekają, aż zwierzak wybierze sobie jeden róg w którym będzie się załatwiał. Jeżeli wysypiecie całą klatkę, to on się tym nie będzie przejmował gdzie sika. Postawcie w klatkach kuwety i tylko tam dajcie żwirek (jak delikatne łapki to na to troche sianka, albo podkład), królik sie wtedy nauczy, bo jak nasika dwa razy na gołe dno klatki, to wcale mu się nie będzie podobać, że ma mokro i jest cały brudny, natomiast dając  żwirek na całość, królik nie ma potrzeby uczyc się załatwiać w jedno miejsce.

Mówie to z doświadczenia, sama wysypywałąm żwirkiem całą klatkę,a  do tego jeszcze w rogu stła kuweta, i królik załatwiał się i do kuwety i nie do kuwety. W końcu się wkurzyłam, ze on taki niepojęty, a ja wydaje 50 zł w tygodniu na żwirek, i stwierdziłam, że jak tak, to niech sobie żyje w tych swoich siuśkach, w końcu się nauczy. Zostawiłam gołe dno klatki, wstawiłam jedynie kuwete ze żwirkiem - KRÓLIK, ANI RAZU SIE POZA NIĄ NIE ZAŁATWIŁ
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Andzia;) w Marzec 18, 2009, 09:56:30 am
wykorzystam twoj pomysl na moim Lucku :diabelek
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Marzec 18, 2009, 10:34:01 am
U nas z kuwetą też jest śmiesznie ;) Króliki mają wielką kuwetę - 120 cm i tam (z reguły - teraz albo wiosna idzie, albo reguły zmieniły się za moimi plecami :P ) chadzają na posiedzenia :diabelek Pewnego pięknego dnia postanowiłam zamiast tej wielkiej kuwety postawić im dwie kocie, bo byłoby mi łatwiej je myć. Zlikwidowałam dużą, dałam dwie mniejsze... Króliki lały na dywan idealnie między jedną a drugą - do kuwet nawet nogą nie weszły :oh: Więc się poddałam :) Lubią mieć przestrzeń dla bobków, to co ja, biedna, poradzę? :diabelek
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Marzec 18, 2009, 10:44:29 am
Matko, dwa króliki, a robią do takiej kuwety, do której i słoń by trafił..... :DD
Mój na szczęście jest minimalistą, ale....lubi mieć wybór bo w mieszkaniu kuwet mam 4.... I każda w innym kolorze ;) (tak, zeby pasowały do wystroju wnętrza)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 18, 2009, 16:24:29 pm
Ja teraz używam żwirku który się nazywa "Super cat's uni natura", A oto zdjęcie:
http://pabemia.pl/admin/moduly/edytor/plugins/imanager/scripts/popup.php?url=/upload/136_sc_uni.jpg&clTxt=Kliknij%20obrazek%20aby%20zamkn%C4%85%C4%87%20okno
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mika2680 w Marzec 18, 2009, 16:29:59 pm
Asica, ile kosztuje??
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 19, 2009, 15:16:05 pm
Za 7l płacę 14zł

A czy ktoś się orientuje, czy ten żwirek jest dobry??? Czy zmienić na inny???
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 20, 2009, 22:35:18 pm
Asica - to b. drogo. Ja za 7l płacę 9zł.
Ale najlepszy według mnie jest eko-żwirek, który jest oczyszczony z pyłu. U mnie w zoologicznym 9l kosztuje 12zł.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Marzec 21, 2009, 09:42:58 am
ja za eko żwirek za 9l płacę 13zł. A ostatnio za 10l w promocji zapłaciłam 10zł, więc wzięłam dwa opakowania. w sumie jak sie daje tylko do kuwety to nie idzie tego tak dużo
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Asica w Marzec 21, 2009, 15:20:00 pm
U mnie w sklepie jest tylko ten, ale się zapytam... A jak nazywa się ten eko-żwirek? Poproszę o kompletną nazwę...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Ciapusia w Marzec 21, 2009, 16:24:09 pm
No właśnie eko-żwirek :P

To ten zielony (a wydawało mi sie, że kupowalam niebieski :hmmm): http://www.virgopet.pl/nowosci.html
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Marzec 21, 2009, 16:41:30 pm
Ja też taki zielony kupowałam jak się okazuje za grubą kasę bo sklep koło mnie liczy sobie za wszystko dwukrotnie... np. CC w nim kosztuje 16,5 a ja teraz w innym sklepie płace 10.6... ale teraz mam Pino i też jest ok :) http://www.krakvet.pl/certech-zwirek-super-pinio-p-2869.html
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Aneczka w Marzec 22, 2009, 09:51:16 am
Ja też cos w tym stylu, troche inne opakowanie, ale też się nazywa eko-żwirek i z 10% rabatem płace cos koło 13zł za 9l
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Maj 25, 2009, 02:28:12 am
Witam i mam pytanie. Co zrobić aby królicek zaczął bobkować głownie do kuwety, a nie wszędzie tylko nie w kuwecie?? :] Z siusianiem nie było problemu - od pierwsego dnia załatwiał się tylko w kuwecie, ale po każdej nocy widzę w klatce pole minowe a kuweta własciwie pusta. Próbowałam wszystko wrzucać do kuwety ale to nie skutkuje. Pusiek bobkuje gdzie popadnie i już nie wiem co robić :(
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Maj 25, 2009, 07:51:18 am
Witaj :)
Wiele króliczków gubi bobki wraz z każdym krokiem. Często nie ma na to rady. Bobczenie gdzie popadnie jest również formą znaczenie terenu. Moje często wchodzą do kuwety na "dłuższe posiedzenie". Ale poza kuwetą też im się zdarza.
Taki już urok króliczków  :diabelek Trzeba zbierać bobki i cieszyć się, że jest ich jak najwięcej :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: hugok w Wrzesień 24, 2009, 11:04:27 am
Edek siusia do kuwety i robi też tam cześć bobków, ale niestety poza kuwetą robi resztę. Jakoś same mu z tyłka wypadają - całe szczęście ogranicza sie to do klatki, bo poza nia moze 1 dziennie znajdę i zrobi go tylko wtedy jak sie stresuje czymś.
Próbowałam go uczyć żeby bobkował do kuwety tylko, ale nie dałam rady, na szczęście taki małe kuleczki szybko sie sprząta ;)
Ja myślicie, uda mi sie kiedyś wyszkolić uparciucha?
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: TUSIA555555 w Wrzesień 24, 2009, 11:15:07 am
mojej Tusi te bobki też jakoś same z tyłeczka wypadają..i to gdzie popadnie, nie tylko w klatce, ale na łóżku, dywanie, nawet na moich kolanach...ale tak jak piszesz...- dobrze ze łatwo je posprzątać, gorzej jak sie zsika :/
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: hugok w Wrzesień 24, 2009, 12:31:03 pm
całe szczęście Edzio nie sika mi poza klatka, nawet jak wskoczy na łuzko to też nie zauważyłam, żeby sie zsikał. Tylko skoro potrafi tyle wytrzymać i iść sie wysikać do klatki to dlaczego bobki zostawia na dnie klatki? Współczuje ci TUSIA55555, ale walcz, możne sie uda.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: rockeen w Październik 05, 2009, 13:56:50 pm
Eh... ja nie mam za dużej klatki ale myślę żeby usunąć domek i wstawić tam kuwetę...
nie wiem co zrobić bo mój królik robi po całej klatce nie ma wybranego miejsca.
Ostatnio zaczoł sikać w miejsce gdzie jest poidełko...
Klatka nie jest za duża (kupiłam najWIĘKSZĄ w sklepie) i tania też nie była, a królik wyrósł jak na drożdzach, nawet więcej  (baranek) Jak  był mniejszy to uczyłam go robienia do kuwety, niby coś tam robił ale potem jakoś się tak zrobiło że kuweta znikła z klatki... (znaczy się nie do końca kuweta tylko plastikowe pudełko) Zależy mi żeby robił do kuwety bo chciałabym wziąść go do mojego pokoju (co prawda jestem alergiczką...) Bo rodzice chcą go oddać, a mianowicie wymienili go na lepszy model - kota. Nie dam go oddać, mam 2 siostry - tylko ja się nim zajmuje...(umowa była zupełnie inna...) poradzcie mi..
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: miaa w Październik 07, 2009, 00:10:22 am
Słuchajcie, mam poważny problem. Na początku jak Kika do mnie trafiła, sikała jedynie do kuwety, nawet kropelki poza. Teraz sika WSZĘDZIE. Co 20 min myję podłogę w klatce. zbieram mokre, pozlepiane bobki razem z narozwalanym sianem. Nalała na swoje zabawki drewniane, pluszowe. Tekturowe już dawno wyrzuciłam. Leje do swojej miski na jedzenie. Sama chodzi cała w sikach, trafia mnie szlag. Ani wypuścić z obsikanymi łapami na biały dywan, ani trzymać w klatce. Co chwilę myję jej w środku, ale ona brudnymi mokrymi łapami dalej brudzi i dalej sika. Pomóżcie, bo mi ręce już opadły i moja cierpliwość jest na samym skraju wytrzymałości. Dodam, że to raczej nie dojrzewanie bo ma dopiero 10 tygodni.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Październik 07, 2009, 00:29:13 am
Może znaczy teren po prostu, bo a duo nowych zapachów i z czasem jej przejdzie? Jesli już teraz brak cieprliwości to co będzie później? Do królików niezbędna jest wręcz anielska cierpliwość :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: miaa w Październik 07, 2009, 00:42:08 am
nei znaczy terenu, bo jest na tym terenie od 2 tygodni! i wcześniej jakoś nie chciała znaczyć. nie można dna klatki czymś wysmarować? myję ją wodą, ale to nic nie daje.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Październik 07, 2009, 01:08:07 am
Tak jak napisalam przy królikach trzeba mieć anielska cierpliwość, której chyba niestety nie posiadasz... A szkoda, bo najgorzej na tym wyjdzie Kika.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Październik 07, 2009, 08:48:30 am
miaa, maleńka dwa tygodnie rozpoznawała teren, teraz uznała, że mieszkanie jest jej a żeby wysłac wszystkim wyraźnie sygnały - osikuje co swoje. To normalne zachowanie uszolków. Bądź cierpliwa i wyrozumiała, jak Kika oznaczy już wszystko to trochę się uspokoi z sikaniem byle gdzie.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: miaa w Październik 07, 2009, 09:31:50 am
hu, hu, dzisiaj po nocy już nie było takiej tragedii  :jupi  nie wiem co ją tak naszło, ale rano było zdecydowanie lepiej niż wczoraj i przedwczoraj. może już się trochę uspokoiła i przestała znaczyć teren ;)
jpuasz, mam nadzieje że Kika na mieszkaniu ze mną nie wyjdzie NAJGORZEJ, jestem bardzo ciekawa czy Ty byłabyś szczęśliwa na moim miejscu wczoraj widząc to co ja :-] a pisząc o tej sprawie na forum oczekiwałam rady, a nie stwierdzenia że Kika będzie miała u mnie najgorzej, bo zapytałam dlaczego nagle zaczęła sikać w takich ilościach  :/ co do cierpliwości, to chyba posiadam więcej niż anielską, bo na to co ona wyprawiała, nie zrobiłam jej nic (nie podniosłam głosu, ani w żaden sposób jej nie karałam) tylko na okrągło sprzątałam jej klatkę i wycierałam łapy, to jest Twoim zdaniem brak cierpliwości? to jaka jest Twoja cierpliwość do swoich królasów? stoisz i patrzysz jak się zasikują, nic z tym nie robiąc czy co?
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Październik 07, 2009, 17:27:17 pm
miaa, fajnie, że jest lepiej :)
Czemu się złościsz na jpuasz, przecież w pierwszym poście napisałaś
Cytat: "miaa"
Sama chodzi cała w sikach, trafia mnie szlag. Ani wypuścić z obsikanymi łapami na biały dywan, ani trzymać w klatce. Co chwilę myję jej w środku, ale ona brudnymi mokrymi łapami dalej brudzi i dalej sika. Pomóżcie, bo mi ręce już opadły i moja cierpliwość jest na samym skraju wytrzymałości.


Mój Maluch miał odchyłki z sikaniem poza kuwetą i kładzeniem się w kałuży, przez chwilę nawet mówiłam do niego brudas albo śmierdziel albo brzydal.  :>
Wystarczyła jedna kąpiel w szamponie dla szczeniaków i kilkakrotne spłukiwanie piany z futerka. Teraz mały robi kałużę na podłodze (obok kuwety) i kładzie się kilka kroczków dalej - tak wygląda początek sukcesu :icon_curve
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: pulineczkaaa w Październik 09, 2009, 11:14:23 am
Może ja też się doczepię do tematu. Nunka mam niecały miesiąc. Jak jest zamknięty w klatce(co się zdarza tylko w nocy) to do kuwetki się załatwia, ale jak już biega po pokoju to jego toaletą robi się łóżko, poduszki (właściwie wszystko gdzie jego dupka poczuje miękko  :oh: )położyłam mu drugą kuwetę i ani myśli do niej wejść.

Macie może jakiś pomysł??:D

Help me!! jeszcze trochę i mnie tutaj zaleje :P
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Październik 09, 2009, 11:48:49 am
pytanie może głupie ale nurtuje mnie od jakiegoś czasu... czy samiczki też potrafią strzelać moczem?? bo chłopaki to wiem że nawet z wyskoku :D ale grzeczne dziewczynki??
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Październik 09, 2009, 11:53:20 am
Cytat: "kasiek"
czy samiczki też potrafią strzelać moczem??


Ho, ho! Jeszcze jak  :diabelek Mamy równouprawnienie - strzelają nie gorzej od chłopów :D
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Październik 09, 2009, 12:10:40 pm
No to moje podejrzenia się sprawdziły... już wiem dlaczego Ukryj czasami chodzi mokry :/ zaznaczyć trzeba co swoje :oh:
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Październik 09, 2009, 14:47:53 pm
Cytat: "miaa"
hu, hu, dzisiaj po nocy już nie było takiej tragedii  :jupi  nie wiem co ją tak naszło, ale rano było zdecydowanie lepiej niż wczoraj i przedwczoraj. może już się trochę uspokoiła i przestała znaczyć teren ;)


miaa widzisz i właśnie o to mi chodziło, że zaznaczy co ma zaznaczyć i potem jej przejdzie.

I chodziło mi tylko i wyłącznie o to, że w tej sytuacji Kika będzie miała najgorzej, bo przypuszczalnie nie będzie wychodziła z klatki. Tak wywnioskowałam z Twojej wypowiedzi:
Cytat: "miaa"
Ani wypuścić z obsikanymi łapami na biały dywan, ani trzymać w klatce.


Ale dalej nie będę tłumaczyć i chcę przeprosić. Przeczytałam od początku Twoje i moje wypowiedzi i przyznaję, że przesadziłam i nie powinnam w ten sposób pisać. Widać było, że chcesz coś zmienić, mimo, że napisałaś, że Twoja cieprliwość się kończy. Nie iałam podstaw, żeby tak napisać. Wiem, że to mogło Cię urazić i dlatego przepraszam. Na usprawiedliwienie mam jedynie to, że jestem w dosyć trudnej sytuacji i czasem się denerwuję zbyt szybko i piszę/mówię zanim pomyślę. Wybaczysz?? :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: miaa w Październik 09, 2009, 15:21:42 pm
nie ma sprawy ;) tylko przykro mi się zrobiło jak przeczytałam, że Kika będzie miała ze mną źle, bo wręcz staję na uszach żeby było jej dobrze. CO do biegania, to biega cały czas, jak jestem w domu. Zamykana jest tylko jak nikogo nie ma w domu i na noc.
Wczoraj byłyśmy u weta na szczepieniu, zasikała pięknie calusieńki transpotrer, po powrocie chciałam ją wypuścić i wyskoczyła z takim zamachem, że wszystko dookoła (meble, podłoga, klatka i ja) zostało obryzgane siuśkami. No cóż, wzięłam wilgotną chusteczkę, wytarłam całą Kikę i umieściłam w czyściutkiej klatce. Obecnie najchętniej robi w dwa kąty klatki, chyba kupię jakąś wielką kocią kuwetę i jej wstawię, bo w mojej klatce (setka) nie mieszczą się jedna obok drugiej zwykłe narożne kuwety. No i ulżyło mi, pani doktor powiedziała, że nie jest za gruba  :jupi
tak btw, wiecie ile kosztuje sterylizacja samiczki w oazie?? 350 zł  :oh:  byłam w ciężkim szoku i w zasadzie wciąż jestem.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Październik 09, 2009, 15:31:41 pm
Cytat: "miaa"
wiecie ile kosztuje sterylizacja samiczki w oazie?? 350 zł  byłam w ciężkim szoku i w zasadzie wciąż jestem.
kosmiczna suma, za sterylkę Nuki, kubraczek dla niej, korekcję trzonowców Dżekiego, badanie Malucha i leki dla wszystkich na całe 7 dni (zastrzyki już przygotowane strzykawki wraz z igłami)  zapłaciłam u polecanego króliczego weta 200 zł (łączna wartość wynosiła 220 zł, dostaliśmy upust)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Październik 09, 2009, 15:32:09 pm
Zdaję sobie zprawę z tego, że zrobiło Ci się przykro, dlatego przepraszam.

Do transporterka proponuję wkłądać jakiś ręcznik. Ja zawsze kładę i zawsze jest mokry po powrocie :P Zarowno Pusiek jak i Liska sobie w nim kopią, ale sikają wtedy tylko na niego, nawet jak będą mieli połowę transportera gołą, bez ręcznika. Hmmm a może to by poskutkowało w klatce? Tzn położyć ręcznik na całej powierzchni? Już sama nie wiem... U Liski mamy ten sam problem. Już się wydaje, ze jest lepiej, że nie sika poza kuwetę a tu nastepnego dnia wszystko pływa. Zauważyłam, że jak w kuwecie jest całkowicie czysty żwirek bez jej zapachu, to leje poza. Także teraz bierzemy nowy i do tego zawsze dodajemy trochę "zużytego" i mieszamy. I póki co chyba działa. Acha no i jeszcze zauważyłam, ze jak przestawimy/przesuniemy klatke Liski choćby o 10-20 cm, to w klatce wszyztsko pływa. Jak klatka wróci na miejsce, to Liska siusia do kuwety. A czeka nas wyprowadzka i aż się boję jak ona się będzie tam załatwiała... Ale życzę powiodzenia z Kiką :)

Co do sterylki, to ponoć dr Kryspin jest polecana. Dane znajdziesz na stronie SPK w polecanych wetach.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: czexia w Październik 18, 2009, 20:01:41 pm
ehh.... proszę o pomoc ponieważ mam króliczka od 2 tygodni dopiero i uczymy się razem egzystować:)
wszystko było super załatwiał się od początku do kuwety, a bobki tylko nieraz zostawiał poza klatka.
ale tak było do puki nie kupiłam nowego dywanu... teraz bobki są wszędzie to jeszcze mi nie przeszkadza najgorsze jest kiedy na niego siusia i robi to z premedytacją nawet z klatki wyskakuje kiedy mu się chce...
czy muszę przeczekać kiedy go zaakceptuje, czy robić małe kary w postaci chowania go do klatki kiedy nasika.
napiszcie będę bardzo wdzięczna:)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 18, 2009, 21:02:43 pm
Znaczy "swoją własność".Można spróbować,gdy się widzi jak się zabiera do nasiusiania na dywan wkładać go do jego toalety i nagradzać smakołykiem albo skropić dywan octem,moje uszy nie lubią tego zapachu.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: asia4_27 w Październik 18, 2009, 23:02:15 pm
Mysle ze jak puszczasz uszolka to mozesz zwijac nowy dywan wtedy unikniesz niemilych sytuacji
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: czexia w Październik 18, 2009, 23:22:13 pm
będę próbowała go wkładać do kuwety, bo z tym zwijaniem dywanu to nie da rady, ponieważ króliczek nie chce chodzić po gołej podłodze, nie wiem czemu ale nie będę go zmuszała. powoli wchodzi na nią przednimi łapkami ale tylne asekurują na dywanie:)
strasznie mu się on poza tym podoba śpi na nim a dziś nawet zaczął się po nim turlać:)

muszę być cierpliwa może się nauczy:)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: TUSIA555555 w Październik 19, 2009, 08:30:31 am
albo poprostu na czas kiedy króliczek sobie biega, kłaść jakiś stary kocyk na ten dywan....? Coś, czego nie będzie tak szkoda jak zasika :DD
Tytuł: Ratunku!!!
Wiadomość wysłana przez: Moniczka w Październik 22, 2009, 18:57:21 pm
Czy ktoś doświadczony w wychowywaniu króliczków jest w stanie nam pomóc? Mam maleństwo, ma troszkę ponad dwa miesiące (tak mi powiedziano w sklepie) z którym się oswajamy od soboty. I muszę przyznać że kacperek jest bardzo odważny towarzyski i co najgorsze...uparty...Nie mogę go nauczyć żeby załatwiał swoje potrzeby w kuwecie którą ma w klatce...susiu robi oczywiście w miejscu przeznaczonym na kuwetę, ale za to bobki rozrzuca po całej klatce..poza klatką...robi wszystko dosłownie wszędzie...nic sobie nie robi z tego że mu placem pokazuję co zrobił po czym zabieram go do klatki...wszystkie jego bobki pakuję mu do tej kuwetki żeby cokolwiek zrozumiał a on dalej to samo...zatrzymuje się, robi słodkie oczka, patrzy się mi prosto z oczy (ja już wiem co to znaczy) ale za nim dobiegnę to TA DA!!! oto jest kałuża...czy ze względu na to że jest taki malutki może mieć problemy ze zrozumieniem? Ile czasu zazwyczaj króliczek potrzebuje zeby się nauczyć? Czy to jest jego charakterek czy to ja jestem do niczego??? A wiem że jest uparty bo pare razy było tak że wkładam go do klatki a on wyskakuje zanim zdążę ja zamknąć...wtedy ja próbuję go spowrotem a on znowu i tak może z 5 razy...nie da się udobruchać...Nie chcę żeby był agresywny albo rozdrażniony więć staram się dać mu tyle ciepła ile potrafie...I to jakoś tam owocuje bo maleństwo lata za moimi kapciami jak szalone nie mogę go zaostawić na chwile samego co raz się tuli i zasypia na mnie zgrzytając ząbkami więc może troszkę mnie pokochał...no ale co z tym kupcianiem i siusianiem? jakie mieliście metody które się sprawdzały??
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Październik 22, 2009, 20:32:17 pm
Podobno małe króliki uczą się dłużej niż dużo... Piszę podobno bo Ukryj jako maluch dość szybko załapał o co chodzi z kuwetą... ale spróbuj wkładać chusteczkę która wytrzesz siuski do kuwety... niech czuje tam swój zapach... po drugie może być jeszcze trochę za wcześnie na to żeby zaczął się załatwiać tylko tam bo jeszcze może znaczyć teren... tzn. zostawiać swoje zapachy w miejscu w którym mieszka... bobki zbieraj cierpliwie i wrzucaj do kuwety, ale są takie króle nigdy nie zakumaja o co chodzi z tymi bobkami i będą je zostawiać gdzie popadnie ciągle...  u mnie tak jest... jak idzie duża seria to ląduje w kuwecie ale takie pojedyncze są gubione po całym pokoju...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 22, 2009, 20:36:41 pm
Być może znaczy teren (albo dojrzewa choć z Twojego opisu wieku byłoby to za wcześnie).W pierwszym przypadku,gdy już uzna,że wszystko jest jego zacznie korzystać z kuwety,a z bobkami to..różnie bywa.Spróbuj go nagradzać za załatwianie się w toalecie.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Moniczka w Październik 22, 2009, 23:17:28 pm
Staram się właśnie wynagradzać mu np suszonym jabłuszkiem jego wielkie postępy (siusianie w kuwecie..niestety robi to  tylko kiedy jest w niej zamkniety) patent z chusteczką też już wykorzystałam (  dużo wczęsniej czytałam zanim do nas przybył) i tak się składa że on siusia...na tą chusteczkę którą mu włożę do kuwetki ;) jeśli siusia poza klatką to zostawia raczej małe kałuże ( takie ok 1 cm średnica) i nie wiem czy mam myśleć że to właśnei znaczenie terenu skoro jest tak pewny siebie i to on próbuje nas wychować ;) I już naprawdę z tym królisiem to sama nie wiem, nauczył się reagować na nie wolno (!) i na chodź tu (czyżby to przypadek? ale mam wrażenie że on naprawdę to rozumie)  więc może nie jest taki głupiutki. Boję się właśnei też że bobki będzie gubił tak czy siak bo zostawia i pojedyncze i takie w gromadzce...tym w gromadzce często towarzyszą siusie...
proszę jeszcze parę osób o opinie MAS i kasiek, dziękuję za wsparcie. To jest niesamowite uczucie widzieć takiego małego szaleńca z rozwainymi uszami, który biega mi po pokoju, z drugiego kąta i hamuje mi w nogach :) Jestem zakochana po moje i jego uszy jest niesamowity, już pierwszego dnia pod wieczór były romanse bo lizał mnei po nosku jak zeszłam do jego parteru :) marzę o tym żeby wszystko się między nami tak układało :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Październik 22, 2009, 23:55:31 pm
Moniczka, 2 tygodnie u Ciebie to jeszcze nie za długo... to może być znaczenie terenu zwłaszcza jak plamki nie są zbyt duże. Pomyśl też o kuwecie zewnętrznej i postaw ją tam gdzie najchętniej sika :D i życzę cierpliwości...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Kitty27 w Październik 23, 2009, 07:56:09 am
Moniczka, cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości.

Zorruś jak był mały to też sikał gdzie popadnie, ale potem mu przeszło i do końca życia załatwiał się tylko do kuwety.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 23, 2009, 10:07:09 am
No ja mam inny problem.Otóż dwóch panów załatwia się do kuwety pod warunkiem,że jest ona pusta tzn.nie ma w niej żadnego żwirku,ręczników,itp.Wypróbowałam też kuwetę z separatorem moczu i ..pusta.Kałuże obok.Jest to kłopotliwe,bo nocna produkcja siuśków to prawie 1l i zapach,cóż..Kolega ich siusia grzecznie do kuwety ze żwirkiem,ci to widzą i ..sikają obok.Dwóch ogonów nie jestem w stanie upilnować i na czas wpakować do w.c(zresztą wtedy im się..odechciewa)- panowie są oczywiście ulepszeni.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Październik 23, 2009, 10:13:45 am
MAS, może to jakiś bunt... moje tez tak miały... kuweta czysta, wcześniej brak problemów z sikaniem do kuwety aż w pewnym momencie  :oh: owszem do kuwety coś tam lądowało ale w koło po nocy było jezioro... teraz im w miarę przeszło i jest ok ale bunt Ukryja trwał od czerwca  :oh: a przez prawie daw miesiące było sikanie Bisi i Ukryja
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 23, 2009, 12:12:05 pm
To mnie trochę pocieszyło :bilans nocy - 6 jeziorek+ 1,0kg bobków. :DD
PS.Woni nie da się zwarzyć.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: marcia18 w Grudzień 23, 2009, 22:34:59 pm
a ja musze swojego pochwalic :D dzisiaj 1wszy raz wskoczyl sam do kuwety i sie tam załatwił !! tak szybko pojął do czego ona służy...  jestem taka szczęśliwa...  maluszek a już takie postępy robi :D
Tytuł: nauka czystości
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 27, 2009, 12:25:08 pm
A co powiecie na taki widok , jaki zastałam dziś  rano?
(http://img163.imageshack.us/img163/1551/p1060022y.jpg)
Wypróbowałam juz wszystkie znane sposoby ,żeby zachęcić  Kicusię do siusiania   w ,,Kuwetę" ( tekturowe pudła. ) Dodam,że  nawet nie ma mowy o wejściu do kociej kuwety z plastiku,króliczek boi sie tego jak diabeł święconej wody. Do pudeł  przynajmniej nabobi(powiedzmy).
Nie ma ulubionych miejsc gdzie siusia , żwirku żadnego nie toleruje , wtedy nie wejdzie choćby leżały tam same ulubione smakołyki. Nagradzanie nie pomaga , przesuwanie  kuwety w te miejsca , gdzie siusia nic nie daje  , bo z figlarnym błyskiem w oku ( złóśliwiec)nasiusia obok. W klatce sie nie załatwia, próbowalam , bo klatka aczkolwiek nie zamykana  była raz zastwiona ,żeby nie wyszła , wytrzymała kilka godzin i nic . Za to ja nie wytrzymałam  , było mi jej szkoda ,że tak siedzi  sama . Wykicała radośnie .... i nie uwierzycie ile sie mieści  w króliczym pęcherzu.Można to było zobaczyć na dywaniku obok kuwety . Nie wiem dlaczego też , kiedy chcę złapać mocz do badania to Kicusia zrobi kropelkę albo dwie  i wet zawsze narzeka ,że jest tego za mało. Specjalnie podłożylam biały  podkład i dałam ociupinke marcheweczki ,żeby można było zauważyć,, problem'. Nie daję jej dużo marcheweczki ze względu na cukier i wapń. Dwa  milimetrowe plastereczki  raz w tygodniu.
Kiedy moglabym wybierać  to wolalabym ,żeby bobiła obok , a siusiala do kuwety.Może ktoś ma jakiś pomysł ,jak poskutkuje  wystąpię o nagrode Nobla.
Czekam z utęsknieniem na wszelkie informacje. :wow
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nuna w Grudzień 27, 2009, 12:37:12 pm
Moim zdaniem nie wyglada to zle  :P  jestem przyzwyczajona do gorszych widokow :)

Marchew nie ma duzo wapnia 40 mg na 100 g warzywa. Zrobilam dokladna liste z iloscia wit. C i wapnia, moze sie komus przyda, pierwsza wartosc to wit. C druga wapn mg/ 100g
http://www.krolikiigryzonie.fora.pl/swinki-morskie,2/lista-warzyw-i-owocow,4071.html
i ziola juz nie tak dokladne, pierwsza liczba wit C, druga swieze ziola, trzecia: suszone ziola: http://www.krolikiigryzonie.fora.pl/swinki-morskie,2/lista-ziol,4054.html
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 27, 2009, 12:46:04 pm
Z nieba spadłas dziewczyno z tym spisem.Mam dawać to co ma malo wapnia , bo Kicusia ma biale siuski,  a dokladniej osad, co przy leczeniu jej pęcherza trzeba wyeliminować.
A właśnie po marchewce ma taki biały szlam.
Przystąpiłam do sporządzania listy warzyw  .... a tu taka niespodzianka, wszystko podane jak na tacy .Dzięki  :bukiet  :bukiet  :bukiet
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Grudzień 27, 2009, 13:01:40 pm
Spróbuj może z nakryciem żwirku w kuwecie wycieraczką gumową z otworami (moja wersja kuwety z separatorem moczu,teraz 50% siuśków braci ląduje w kuwecie(nocą nawet 100%),reszta niestety przy wejściu do pokoju,czyli jak zwykle. :/
PS.Taka wycieraczka(ja mam dość grubą z Obi,10zł-wyszły 2 szt)jest niewygodna (przynajmniej dla moich specjalistów do rzucania).
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 27, 2009, 13:09:06 pm
Jutro coś takiego kupię i zobaczy sie.Dzięki.
Jedyna obawa że będzie to wyrzucać . Kicusiek mój uwielbia rzucać pojemniczkiem na suszki , pojemniczkiem na warzywka , rolkami , piłeczkami i wszystkim co da sie wziąć w zęby.Ale muszę spróbować.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Griffe w Grudzień 27, 2009, 15:22:04 pm
A probowałaś to czym wycierasz siuśki wrzucać do kuwety? Jakieś chusteczki np
U mnie dalo rade niby, ale jest beznadzieja bo mała co prwda siedzi w kuwecie jak sika, ale kuper często wystawia poza  :oh:  wiec ponalewane jest w 50% dokoła kuwety :oh:
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 27, 2009, 15:36:44 pm
Jasne i dawalam jej do wąchania, potem na jej oczach wrzucałam do kuwety. Mówiłam jej ( i mówie dalej ) ,że jest pięknym , mądrym , dobrze wychowanym króliczkiem , siusiającym tylko do kuwety.... i siusia  obok. :/  :>
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: sylwiaG w Grudzień 27, 2009, 16:53:44 pm
dori,  a czy Kicusia  ma nadal złę wyniki badania moczu ? Jeśli tak to to moze byc tegio wynikiem. Susek tez ma mocz -osad biało pomaranczowo gęsty. Okazało się lekkie zapalenie pęcherza, Susek leje obok kuwety. też nic na nią nie działa. Co dziennie musze wycieraz 2 razy wielkie kałuże, bo 70%siuskow jest pod kuwetami.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 27, 2009, 18:40:32 pm
Sylwia G. napisała:

Cytuj
Susek tez ma mocz -osad biało pomaranczowo gęsty.

 
Osad z moczu Kicusi wygląda tak:
(http://img148.imageshack.us/img148/9606/p1060024b.jpg)

To jest biała plamka ,która zostaje  po wsiąknięciu moczu w tekturę.
Ta sfotografowana  jest blada , ale wcześniej  czasami było tego osadu dużo. Po wyschnięciu  można było z wapnia budować dom.Wydedukowałam ,że popełniam błedy żywieniowe. Teraz daję sianko z czym nie mam problemów , bo Kicusia  uwielbia sianko ale daję dwa  rodzaje suszków . Dzisiaj jest skrzyp i babka  oraz dwa rodzaje warzywa , dzisiaj jest cykoria ( po której jej wczoraj nic jej nie było , mam na myśli osadu) oraz  fenkuł i dwie gałązki marchewki przeze mnie hodowanej na parapecie. Skrzyp dostawała  wcześniej i osadu nie było, a babka mieszana była z innymi suszkami. W ten oto sposób  Kicusia stała się  królikiem doświadczalnym. Wyniki zapisuję , co daję  , w jakich ilościach , co barwi mocz i na jaki kolor i osad czy jest. Zdjęcie zrobione przed godzina  i osad jest minimalny. Wniosek jest jeden  , albo od marchewki ( dostała  korzeń około 1 ,5 cm ) albo ktoś z rodziny  jej coś dał , ale nikt się nie przyznaje.
Wracając  do istoty sprawy czyli jej wyników moczu , to nie sa dobre. Ma znowu jakieś bakterie  i śluz i coś tam , co świadczy o stanie zapalnym pęcherza. Posiew był robiony i nie urosło nic.
 Jesteśmy po trzech dniach ponownego płukania   Kicusi tzn, dostawała kroplówkę  podskórną oraz środek moczopędny , antybiotyk i wit. C w zastrzyku , po czym przeszliśmy na tabletki  1,5 tabletki  antybiotyku raz dziennie  , wieczorem. Po nowym roku badanie moczu i sie zobaczy. Kicusia  wstrętny ,gorzki antybiotyk  dostaje w soku Kubusiu -marchew+banan+jabłko. Wypija chętnie i już nie musze z nia walczyć.
Sylwia G
Kicusi z wyników wychodzi  to co napisałam wyżej, tzn  zapalenie pęcherza, chociać  objawów jako takich nie widzę. Jak siknie to zdrowo i lekko , nie napina się. Jest żywym króliczkiem ( na reszcie ) brojącym , skaczącym itp. Czy Susek przy zapaleniu też nie wykazywała  żadnych objawow ?Bo ja czasami mam  wątpliwości czy jest to stan zapalny . Zadaję sobie też pytanie , czy czasami nie jest to związane z drogami rodnymi ( bakterie) . Jak pójdę do wet po nowym roku to zapytam.
Chcialam jeszcze dodać ,że praktycznie Kicusia odkąd jest u mnie  , a jest chowana bezklatkowo  , to  nie zauważylam ,żeby z własnej nieprzymuszonej woli wskoczyla do kuwety  w celu załatwiania się. Jak widać ma tam jedzonko i dlatego tam wchodzi  i zalatwia się  (bobczy bo sikanie rzadko  jest do kuwety)Gorzej było z plastikiem , bo wcale nie chciala tam wchodzić . Ale pudełka tekturowe mi nie przeszkadzają, jej też.Wniosek jeden  wyciągam , mam brudaska i już.
Ale się rozpisalam  i zanudzam. Ale o Kicusi mogę gadac dzień i noc , wczoraj rodzina   gdzie byliśmy kręciła kółka  wiadomo gdzie  za moimi plecami . A niech tam robia co chcą.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nakiti w Grudzień 28, 2009, 03:13:15 am
Ja mam za każdym razem po sprzątaniu taki widok:

http://img199.imageshack.us/i/dsc03780z.jpg/

Nulka tuż po sprzątaniu, albo w środku nocy siada przed kuwetą, zaczyna gryźć i wypluwać żwirek, a potem łapkami go wykopywać...:(
Kto wie co z tym można zrobić??
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mysza w Grudzień 28, 2009, 03:34:05 am
Mam to samo i pomoglo mi odciagniecie uwagi krolika. Moze poprostu a takie widzi-misie? Rozwizaniem moze byc piasek do kopania, albo wylozenie spodu klatki recznikiem- kroliki maja wrodzona chec kopania :)

ps. czy to kolo miski nie leza czasem paluszki?!
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Grudzień 28, 2009, 08:03:01 am
Z ostatniej chwili. Wczoraj koło tej ..pseudokuwety rozłożyłam gazetę wyborczą i fakt. Olana zostala wyborcza.Nie wiem  czy gazeta jej nie leży czy to przypadek. W każdym bądź razie miała prawie czysto(poza jedną plamką koło kosza gdzie śpi :jupi . Nadmianiam ,że gazety nie były poszarpane pazurkami.

[ Dodano: Pon Gru 28, 2009 8:04 am ]
Postanowilam olane gazety polożyć w kuwecie i zobaczymy później efekt. :DD
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: jpuasz w Grudzień 28, 2009, 11:12:10 am
U mnie gazyty by się nie sprawdziły - zostałyby zjedzone :]

[ Dodano: Pon Gru 28, 2009 11:12 am ]
U mnie gazety by się nie sprawdziły - zostałyby zjedzone :]
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Grudzień 28, 2009, 12:23:28 pm
http://img199.imageshack.us/i/dsc03780z.jpg/ zdjęcie nadaje się w 100% do tematu BOBKI ZOSTAŁY RZUCONE :D
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nakiti w Grudzień 28, 2009, 15:35:45 pm
mysza nigdy w życiu bym nie dała królikowi paluszków!! Wiem co królik może, a co nie... to jest bardzo ładnie obgryziona gałązka od jabłoni.

Nic nie pomaga, jak zaczyna kopać staram się zwrócić jej uwagę na czymś innym, ale potem wraca do kuwety...;/ musiałabym jej sprzątać 2 razy dziennie.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 28, 2009, 17:35:11 pm
Z moją Kleo to jest dziwnie,bo ona ma najulubieńsze miejsce w łazience (tej dla ludzi) !!
bobkuje ją ile popadnie i robi siusiu  gdy się tam tylko dostanie.W klatce taż robi ale mniej
czsami w kuwecie. Nie wiecie przypadkiem jak można ją nauczyć tylko w kuwecie?  :bukiet
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Grudzień 28, 2009, 17:37:44 pm
Ustaw kuwetę w ludzkiej łazience w ulubionym miejscu Cleo. Szepnij jej do ucha, że porządne królewny mają takie magiczne miejsce gdzie chodzą piechotą i bądź cierpliwa i wyrozumiała jak nie załapie o co chodzi  :przytul
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Nuna w Grudzień 28, 2009, 17:38:59 pm
Jesli Ci to nie przeszkadza to postaw jedna kuwete w lazience :) moje tez chetnie biegna do lazienki. Maja swoje kuwety, ale kocia lepsza :)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 28, 2009, 17:48:00 pm
Z moją uszatom to jest dziwnie bo ona ma ulubione miejsce w łazience (tej dla ludzi)  :wow bobkuje i zasikuje
ją gdy się tylko tam dostanie !! Nie wiecie co można z tym zrobić ??  :bukiet
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Grudzień 28, 2009, 17:48:53 pm
nat149, masz odpowiedzi powyżej swojego pytania  :diabelek
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 30, 2009, 18:42:35 pm
Cytuj
nat149, masz odpowiedzi powyżej swojego pytania

dzienki jak ja mogłam tego nie zauwarzyć :oh: nno no i przepraszam jakoś mi się 2
posty napisały.Jak to się mogło stać? :hmmm
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Grudzień 30, 2009, 18:46:19 pm
Cytat: "nat149"
dzienki jak ja mogłam tego nie zauwarzyć  

drobne tłumaczenie - tekst cytowany winien zostać napisany tak "dzięki, jak ja mogłam tego nie zauważyć"
nat149, posiadasz słownik ortograficzny? Sorki za zwrócenie uwagi, ale źle się czyta posty z takimi rażącymi błędami. Znaczenia niektórych słów wręcz trzeba sie domyślać
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 30, 2009, 18:50:35 pm
O przepraszam. Nie jestem zbyt dobra z ortografij od zawsze miałam z tym kłopot.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Grudzień 30, 2009, 18:59:12 pm
Cytat: "nat149"
Nie jestem zbyt dobra z ortografij
ortografii
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 30, 2009, 19:05:21 pm
No widzisz :oh:
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: sylwiaG w Grudzień 30, 2009, 19:28:40 pm
hehe, niektórzy mają kłopoty i tyle. Trudno jest siedziec przy forum ze słownikiem :P Też czasem palnę błąd.
 DORI  Przepraszam,nie widziałam,że napisalaś do mnie.
 Susek nie ma objawów - jest tylko sikanie obok kuwety, mokry ogonek(on łażenia po siuśkach) i piaskowy mocz. Okazało się podczas 2 badania -mocz jest gorszy niz przed antybiotykoterapią. Raz na jakiś czas żurawinkę zamiast jakichś rodzynek itp. Po nowym roku znów zbadamy mocz.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Grudzień 30, 2009, 20:25:28 pm
Cytat: "sylwiaG"
Trudno jest siedzieć przy forum ze słownikiem
jeśli jakiś wyraz jest napisany z błędem to podkreśla się na czerwono wystarczy kliknąć prawym klawiszem myszy i już jest wyświetlona lista propozycji z poprawną pisownią ;) szybkie i bezbolesne a czyta się posty z przyjemnością  :rotfl2
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: sylwiaG w Grudzień 30, 2009, 20:26:59 pm
Tyle,że jeśli ktoś ma kłopoty z tym , to nawet linii podkreślającej pewnie nie zauważa :P:P
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nat149 w Grudzień 30, 2009, 21:18:13 pm
Ooo.. nie wiedziałam o tej opcji .Dzięki Kasiek!
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tuśka w Kwiecień 18, 2010, 20:58:21 pm
Dziewczyny powiedzcie mi po jakim czasie wasze uszole załapały całą tą sprawę z kuwetą? Moja Andzia ma ok. 6-7 miesięcy a sama mam ją od grudnia. Od tych pięciu miesięcy codziennie zbieram te jej boby , chusteczke mocze w jej siuśkach i wkładam do kuwety a dywan czyszczę. Na początku to wiadomo znaczyła teren itd. Ostatnio zaczynało być coraz lepiej nie zauważyłam żeby dywan był gdzieś obsikany , wchodziła do swojej toalety , co prawda nieraz wolała po prostu do niej wejść i obsikać całą klatke tylko się w niej nie załatwić. Już porzuciłam wszystkie plany tortur jakie miałam jej zaserwować jak się w końcu nie nauczy xD No i niedawno przyjechała do mnie kuzynka, no i jak na małego bachora przystało nie mogliśmy jej oderwać od Andzi. I tego samego wieczoru po jej wyjeździe znów ta moja mała wstręciucha obsikała dywan w kompletnie nowym miejscu. Pomyślałam , że może sie po prostu Andzia przestraszyła or sth. Mineły już 2 tyg. a jej nie przeszło. Zastawiłam kąt gdzie się załatwiała pudełkiem to ona zaczeło pudełko obsikiwać, a kuwete zaczeła olewać. Srsly,nie wiem co się jej stało. Jakbym wróciła z nią do punktu wyjścia,zaczynała wszystko od nowa.(z zachowania nic się nie zmieniła, tylko to załatwianie sie  :icon_confused ) A po tych 5 miesiącach już normalnie sił nie mam. uff musiałam to z siebie wyrzucić..bo już nie wiem co mam robić.
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Domi38 w Kwiecień 18, 2010, 22:06:36 pm
Coz nie jestes sama z tym problemem, ja tez probuje mojego gada czystosci nauczyc, efekty sa mierne (zadne wlasciwie)  ;(
Chusteczki moczylam w tych siuskach i do kuwety tez wrzucalam, teraz juz nie podtykam juz mu tego pod nos po tym jak mnie uchlal, a wogole to szalu dostaje jak widzi chusteczki higieniczne, rozrywa je na strzepy i warczy jak maly psiak.
Dywan jest prany raz w tygodniu ale chyba dam sobie spokoj bo on potem strasznie nadrabia zaleglosci. Noszenie do kuwety nie pomaga, zamykanie w klatce tez.

Do tego zaczal strzelac moczem, ok rozumiem ze po tapetach ale dlaczego do diaska po mnie!!?
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: nuka w Kwiecień 18, 2010, 22:20:33 pm
Cytat: "Domi38"
zaczal strzelac moczem, ok rozumiem ze po tapetach ale dlaczego do diaska po mnie!!?

To z miłości, pokazuje, że jeteś jego  :>
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: editgrey w Kwiecień 20, 2010, 17:18:42 pm
Cytat: "Tuśka"
Dziewczyny powiedzcie mi po jakim czasie wasze uszole załapały całą tą sprawę z kuwetą? Moja Andzia ma ok. 6-7 miesięcy a sama mam ją od grudnia. Od tych pięciu miesięcy codziennie zbieram te jej boby , chusteczke mocze w jej siuśkach i wkładam do kuwety a dywan czyszczę. A po tych 5 miesiącach już normalnie sił nie mam. uff musiałam to z siebie wyrzucić..bo już nie wiem co mam robić.


Kiedyś ktoś na forum zaproponował by powiesić paśnik nad kuwetą. I ten sposób ze wszystkich zadziałał u mnie. Nie pomagały chusteczki, bobki w kuwecie..owszem podchodziła i wąchala,ale szła sobie dalej jakby nigdy nic...ale kiedy paśnik pojawił się nad kuwetą to zaczeła kumać o co chodzi. Ostatnio w końcu odsunełam paśnik a i tak wchodzi do kuwety i załatwia swoje potrzeby (swoją drogą jakby sama dala mi do zrozumienia, że już go tam nie chce :P ).

życzę jeszcze odrobiny cierpliwości...3mam kciuki by się udało :*
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: poulain w Maj 03, 2010, 09:53:15 am
To może teraz ja opiszę swój problem... Zaznaczam, że przeczytałam cały ten temat, kilka innych, uszatą i miniaturkę bez tajemnic, a odpowiedzi znaleźć nie mogłam...

Mam Mamiykę równo od siedmiu miesięcy. Początkowo załatwiała się głównie do kuwety, ale zdarzało jej się też zaznaczyć trochę terenu w okolicach klatki. Spoko, nowy teren etc, nie było problemu. Wtedy pozwalałam jej jeszcze wchodzić na łóżko. Po jakimś miesiącu niestety zaczęła jednak na nim i sikać więc od tamtej pory nie ma ona tam wstępu. Co prawda wskakuje tam kiedy tylko się odwrócę, bo uwielbia to miejsce, ale zawsze szybko ją zdejmuję żeby uniknąć katastrofy. Nie załatwia się teraz na łóżko, bo nie ma po prostu takiej możliwości. Jednak ze względu na to, że, jak już wspominałam, kocha je i pragnie je zaznaczyć, sika na podłogę tuż obok niego. Jestem załamana, bo w żaden sposób nie mogę jej tego oduczyć, a mam już zniszczoną podłogę w tamtym miejscu. Czasami mam wrażenie, że jej się wcale nie chce siusiać, a robi to z przymusu żeby tylko oznaczyć swoje łóżko, bo dosyć często zdarza jej się zostawić tam malutką kałużkę, ale bywają też takie ogromne. Kiedy tylko zobaczę mokrą plamę na podłodze biorę Mamiyę, pokazuję jej miejsce zbrodni, wycieram suśki papierem toaletowym, wkładam królicę do kuwety, daję jej do powąchania mokry papier, a następnie zostawiam go tam. W kuwecie jest też paśnik z siankiem, który ma zachęcać do załatwiania się tam, ale jak widać średnio to skutkuje. Czytałam, że najlepiej jest postawić zewnętrzną kuwetę w miejscu gdzie królik najczęściej się załatwia, ale tutaj nie zdałoby to raczej egzaminu, bo po pierwsze pokój jest bardzo mały i nie mam gdzie jej umieścić, a po drugie Mamiya sika wzdłuż całego łóżka więc kuwety musiałyby stać na całej długości.
W wakacje królica ma iść pod nóż, ale nie jestem przekonana czy to coś pomoże na takie sikanie.

Wiecie może co poradzić w takiej sytuacji? Czy robię coś źle? Może znacie jakieś środki odstraszające króliki od załatwiania się w danym miejscu, a neutralne dla ludzi? Czytałam o occie, ale on okropnie pachnie i trochę mnie przeraża konieczność przebywania w takim zapachu. Dodam tylko, że bobki poza kuwetą znajduję sporadycznie, tylko sikanie jest problemem.

Z góry dzięki. ;]

EDIT: Przed chwilą Mamiya przeszła samą siebie. Zaczęła się załatwiać na podłodze więc szybko podniosłam ją i włożyłam do kuwety. Posiedziała tam jakieś 10sek, byłam pewna, że się wysikała więc w nagrodę dałam jej kilka buraczków (kocha je). Wyskoczyła z klatki. I co zrobiła? Dokończyła sikanie na podłogę... :oh:
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: akasha w Maj 03, 2010, 13:11:53 pm
w przypadku mojego Dipa kastracja to była jedyna metoda, wcześniej sikał i bobkał gdzie popadło, miałam zasikane ściany, podłogi, dywany, łóżko, no i czasem siebie, a bobki mogłam szufelką zbierać :) nie wspominając już o tym, że mój drugi królik był wiecznie mokry od siuśków :( po jakimś miesiącu od zabiegu wszystko ustało, uszaty korzysta z kuwety, sporadycznie znajduję pojedyncze bobki :)

aaaaa, nie pomagał ocet, cytryna, ani intensywnie pachnące dezodoranty...
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: juta w Maj 03, 2010, 13:15:08 pm
takie luźne skojarzenie:
a gdyby tak do kuwetki na siuśki włożyć chusteczkę (ligninę, granulat lub podobne) obsiurane przez innego króla?
Może chęć i potrzeba "zniweczenia" cudzego zapachu zmobilizują do załatwiania potrzeb w kuwecie?
Nie wiem czy to pomoże, nie próbowałam, ale jeśli nic innego nie pomaga.... :/
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: dori w Maj 03, 2010, 13:50:55 pm
Tez mialam  taki problem , a właściwie jest jeszcze częściowo . Kicusia adoptowana przeze mnie jako dorosła  obsikiwala wszystko co się da i nawet sterylizacja nie pomogla.Napisalam częsciowo bo co prawda jest bezklatkowa to tam  gdzie uważa za swoje  miejsce sika i bobczy do kuwety. Za kuwete służy jej plastikowa podkladka na niej położone reczniki papierowe i jeszcze na to taka siateczka uzywana ,żeby nie przesuwal sie dywan. A to dlatego ,że Kicusia czasami uważa za konieczne połóżyć sie w tych bobach i sikach. Taka siateczka  oddziela ja od mokrych ręczników. Zauważylam ,że panicznie bala sie wysokich brzegów plastikowych kuwet. Takie rozwiązanie pomoglo. Sporadycznie znajde bobek jakiś , ale to tylko jak sie rozbryka albo broni  swej posesji. Napisalam na początku ,że prawie mam ten problem z głowy a to dlatego ,że w salonie bobczy gdzie popadnie. Sika też , chociaż mniej , bo jak Kicusia jest na pokojach to jej niska kuweta wędruje za nia . Wiec tam moja królewna  raczy robic siusiu. Problem z bobami rozwiązalam tak ,że na dywanie klade  taki kocyk i laskawie na niego bobczy. Nigdzie indziej. Może spróbuj na początek tak zrobić . Teraz uczę ja  bobczyć w pokoju do kuwety. Jak zauważę  ,że omyk idzie w góre to smyram ja lekko i kica do kuwety . Czasami jest lepiej , czasami gorzej. Ale poste widzę. No cóż uczymy sie cale życie , króliki też , więc najbliższe kilkanaście lat mamy przeznaczamy na nauke dobrego zachowania. :lol Dołaczylam fotke takiej kuwety.


(http://img179.imageshack.us/img179/8148/p1060344.jpg)
Tytuł: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: poulain w Maj 03, 2010, 21:18:01 pm
Dzięki wielkie za odpowiedzi, postaram się zastosować. Ciekawy pomysł z tym żwirkiem zasikanym przez innego królika - popytam znajomych czy pożyczą trochę. :P
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kata97 w Lipiec 08, 2010, 00:18:13 am
mam pewien problem.. Dżafa potrafi korzystać z kuwety, niestety tylko siku, bobki pozostawia wszędzie, ale od kilku dni załatwia się wszędzie. ;/ gdzie siedzi tam sika ! do kuwety też zdarzy jej się zajrzeć, ale większość siuśków ląduje na podłodze w mieszkaniu. nie wiem co z tym zrobić... czy od nowa zacząć naukę korzystania z kuwety? i wrzucać jej tam chusteczkę namoczoną siuśkami? już sama nie wiem...
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: thunderbird w Lipiec 08, 2010, 12:44:07 pm
Mojego mam od prawie 3 miesięcy (ma około 4 miesięcy), na początku bobkował gdzie popadnie, potem przez dwa miesiące nauczył się tylko w klatce (jeszcze nie miał kuwety), w jednym rogu. Od 3 tygodni ma upatrzoną kanapę i bywa tak, że jak wracam z pracy, to prawie nic nie ma w kuwecie, a tylko czeka, żeby wskoczyć na kanapę i się tam załatwić (nie tylko te tysiąc bobków).

Kupiłam mu tydzień temu kuwetę i prawie prawie załapał o co chodzi. W pierwszy dzień posikał ręczniczek, który ma na dnie klatki i oczywiście też narobił bobków. Na drugi dzień i od tej pory już z sikaniem trafia do kuwety, z bobkami różnie, ale przeważnie robi w kuwecie, kilka czasem puszcza w klatce.

Ale za to kanapa... Choć kanapa ciut mniej ostatnio, teraz zostawia bobki na dywanie. Widać nawet gdzie chodzi, bo jest taka ścieżka bobków, które dosłownie jakby gubił za sobą. A przedtem naprawdę był czyściutki i rzadko mu się zdarzało na robić poza klatką.

Czy on przypadkiem nie zaczyna dojrzewać i stąd to zachowanie? Niby wcześnie, ale to przecież dłuższy proces.

Tak w ogóle, to nie lubi mojego męża. Mnie bardzo lubi, ale od niego ucieka, a nawet raz wyglądało, jakby go chciał zaatakować.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: konopniczanka w Sierpień 20, 2010, 11:39:26 am
Moja króliczka początkowo siusiała i kupkała tylko do kuwet w swojej klatce. Potem zaczęła załatwiać się w łazience, więc kupiłam jej drugą kuwetę, żeby mogła się do nie załatwiać jak biega luzem po domu. Siusia zawsze, kupka też, ale i bobkuje po całej łazience. Stała się jednak taką czyścioszką, że przestała załatwiać się do kuwety w klatce. Cały dzień jak jesteśmy w pracy i jest zamknięta nie załatwia się tylko czeka aż ktoś ją wypuści z klatki. Przez jakiś czas nocowała poza klatką ale od jakiegoś czasu znów jest zamykana, bo po delegacji mojego męża była wobec niego agresywna. Czy takie całodniowe trzymanie kupki i siku nie jest dla niej niezdrowe?? Wkładanie bobków nic nie dało :(
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: chlup w Sierpień 21, 2010, 10:05:31 am
poulain, mam taki sam problem. Królik jak jest w kuchni to załatwia się do kuwety (siku zawsze, bobki większość-reszte gubi po kuchni). Niestety w pokoju gdzie śpię jak tylko się obrócę wskakuje na łóżko i sika. Też więc go zwalam od razu jak tylko to zauważe. Czasem kończy się to niestety obsikaniem mnie przy tym zwalaniu  :/ No i jak nie da rady wskoczyć to sika przy łóżku... Przeważnie w tym samym miejscu. Niby proste rozwiązanie - postawić tam kuwete. Ale nie. Jak postawię kuwetę ( z jego zapachem już) to robi gdzieś na dywan. Jakby jej nie zauważał.
Spróbuję jeszcze z tym paśnikiem choć na razie nie mam pojęcia jak go tam zaczepić. Próbowałam octu i nic to nie dało. Sika obok i tyle.
Czasem widzę jak się nadstawia do sikania, wypina tam ten tyłek pod tapczan i chcę go przegonić. Często się to kończy siknięciem z wyskoku w moją stronę  :bejzbol
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kasiek w Sierpień 21, 2010, 12:05:38 pm
chlup a czy twój królik jest kastrowany?? u mnie też był taki problem ale zaraz po kastracji problem zniknął... pojawił się znowu gdy pojawiła się królinka ale sterylka załatwiła sprawę... królik nie kastrowany walczy o teren i w ten sposób znaczy teren...
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 25, 2011, 10:27:35 am
Hej kochani... odświeżam temat bo mam taki problem... chcę Karmen zmienić klatkę na zagródkę, a jak zagródka to i umiejętność korzystania z kuwety... próbowałam ją nauczyć w klatce, jedyny efekt jest taki, że sika po jednej stronie klatki (więc wysypuję tylko połowę klatki żwirkiem) ale bobczy wszędzie... a najgorsze jest to, że jak wstawię do klatki kuwetę, to przenosi się z sikaniem na drugi koniec klatki :( Zastanawiam się, że może wstawię do zagrody dno po klatce ze żwirkiem świeżym zmieszanym z nowym, żeby ją tam przyciągnęło do sikania? I co z bobkami? :(
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: anula__95 w Styczeń 25, 2011, 12:15:47 pm
Hej Inga.
Ja na początku robiłam to samo co ty. (też jestem w trakcie nauki mojej królisi korzystania z kuwety) . Wstawiłam w rogu gdzie się zawsze załatwia kuwetę i od razu do niej siusiała, co mnie bardzo ucieszyło. Jednak reszta klatki jest zaznaczona przez bobki : )..
Chociaż.. teraz patrze .. ma tam nawet czysto (ale to pwenie chwilowe).
Nie mam pojęcia dlaczego twoja Karmen nie chce siusiać do kuwety. Może potrzebuje jeszcze troche czasu. Rób to co do tej pory (czyli bobki i ręczniki papierowe po siuśkach dawaj jej do kuwety)
Nie wiem.. Może ktoś inny Ci coś doradzi : ) Papa  :przytul:
 
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 25, 2011, 17:31:25 pm
Mozna jeszcze zrobic tak, zeby wpuscic mala do zagrody i czekac gdzie zrobi siku. I tam kuwete ustawic (normalna, badz dno od klatki). W zagrodce moze tez byc tak, ze np. dwa miejsca beda wybrane na siku i wtedy najlepiej wstawic dwie kuwetki np. jedna moze byc narozna, zeby zajmowala mniej miejsca.
Ja tez walcze z takim lejkiem. Jozka juz sika dookola kuwet i ma w nosie. Jeden dzien dobrze, a potem podtapia wszystko. Zawsze miala problemy z sikaniem do kuwety, dlugo sie uczyla, ale teraz to sie juz chyba przed Ignasiem popisuje ;) Dobrze, ze on nie idzie w jej slady.
Z bobkami to sie raczej pogodz, ze trzeba je bedzie zamiatac. Mozna jeszcze przy kuwecie zawiesic pasnik z sianem. One podczas jedzenia najwiecej bobcza chyba. Wtedy jest szansa, ze wiekszosc trafi do kuwety. No i moze zacheci ja to do przesiadywania tam i korzystania?
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 25, 2011, 19:44:26 pm
Dzięki Tocha :przytul:
A co kłaść na podłogę?
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 25, 2011, 21:01:23 pm
Do zagrodki to ja bym ci radzila kupila kawalek linoleum (moze np. na resztkach upolujesz cos taniego), tak zeby na nim postawic scianki, zeby krolik nie mial mozliwosci obgryzania brzegow. I na to linoleum jakies dywaniki. Latwiej je prac, a wiadomo, ze nawet jak krol nie sika na podloge, to trzeba co jakis czas odswiezyc. U mnie paprusy brudza np. burakiem. Male chodniczki latwiej wrzucic do pralki. Ja linoleum nie mam,bo mam kafle na podlodze, ale gdyby kroliki byly w pokoju, to wolalabym uchronic dywan ;)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 26, 2011, 07:54:19 am
A może być cerata i na to jakiś dywanik? Bo u mnie to nawet nie wiem gdzie szukać linoleum :) i mam jeszcze taki problem... Karmen uwielbia sikać na miękie rzeczy, obojętnie czy to ręcznik, koc, pościel. Podejrzewam że chodnik byłby w dwie minuty obsiusiany z góry do dołu.

informuję, że właśnie zakupiłam kuwetę i czekam, kiedy Karmen pójdzie do klatki
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 26, 2011, 16:07:21 pm
Karmen uwielbia sikać na miękie rzeczy, obojętnie czy to ręcznik, koc, pościel. Podejrzewam że chodnik byłby w dwie minuty obsiusiany z góry do dołu.
Dlatego dobra bylaby 'podloga' z linoleum. Ja bym szukala w sklepach typu castorama.
Nie wiem czy ceraty nie podrze zabkami. Jak gruba cerata, to moze bedzie ok. Ja na czas nauki kuwetkowania usunelabym wszystkie 'miekkosci'. Ewentualnie daj jej maly dywaniczek jakis, zeby miala na czym siedziec. U mnie diablica dzisiaj nasikala na talerz
 :icon_evil Nie wiem co jej odbija. Kuwety wysprzatane, a ona leje gdzie popadnie. Albo siada na dywaniku, a dupsko wystawia za krawedz i leje na podloge. No i co z taka zrobic? Chodze  i wycieram tylko ;)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Styczeń 26, 2011, 16:27:55 pm
U mnie diablica dzisiaj nasikala na talerz
  Nie wiem co jej odbija. Kuwety wysprzatane, a ona leje gdzie popadnie. Albo siada na dywaniku, a dupsko wystawia za krawedz i leje na podloge. No i co z taka zrobic? Chodze  i wycieram tylko
No to się cieszę,że nie jestem czarną owcą.U mnie cerata z "tych grubszych"wystarczyła na tydzień-Kacperkowi udało się wbić w nią ząbki,a dalej darcie poszło jak z płatka.Linoleum służy zaś już ponad rok.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 26, 2011, 16:50:41 pm
MAS, no wlasnie tak mi sie wydaje, ze wykladzina PCV bedzie dobra jak podstawa do zagrody. Latwo to umyc, zamiesc. Latem uszak ma chlodno.

Co do zostawiania kaluz przez Jozke, to ja juz sie przyzwyczailam. Ona sie wychowala w klatce na trocinach, wiec w sumie i tak dobrze, ze nie leje po pokoju gdzie popadnie, tylko w kuchni niedaleko kuwet, tam gdzie mozna zmyc ;) Ale z tym talerzem to przegiela... Malo tego, byly tam jeszcze kawalki warzyw. Jak jestem w kuchni, to ona wchodzi do kuwety. Jak tylko wyjde, to pozniej zastaje gdzies kaluze. Wiem, ze ona wie do czego sluzy kuweta. Dobrze, ze Ignas jest grzeczny, bo inaczej bysmy plywali :diabelek Podejrzewam, ze ona caly czas rywalizuje z Ignacem o pozycje w 'stadzie' i tak zaznacza caly czas. Nawet jak wejdzie do patio, to bobki gubi, chociaz jak byla sama to nigdy tego nie robila. No taka ladna wasata dziewczyna, a taka niedobra :lol
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 26, 2011, 17:43:08 pm
Tak tak Tocha, usunęłam wszystkie miękkości :) Ale mamy nasz mały sukces - Karmenia siusia do kuwety ! :jupi:
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 26, 2011, 18:18:52 pm
Gratulacje :lol
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Stachu w Styczeń 26, 2011, 23:18:33 pm
POMOCYYY!! :buu :buu Królewna robi bobki tylko na łóżku! Dziś bedac w klatce 4h nie zrobila zadnych bobkow a gdy ja wypuscilam to od razu cale lozko bylo w bobach!!! Teraz skacze i szaleje po lozku i gubi bobki. Co mam zrobić? :(  :buu :buu
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 26, 2011, 23:50:45 pm
Pewnie jelita ruszyly, bo mala sie rozbiegala. No i znaczy teren pewnie tez i kroliki ogolnie gubia bobki podczas biegania ;) Same bobki to radosc :lol
A nie biega po podlodze? Z podlogi latwiej pozamiatac :diabelek
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Stachu w Styczeń 27, 2011, 02:00:58 am
no na podlodze nie robi  :buu TYLKO :buu na łóżkach .. w każdym pokoju.... na KAZDYM ŁOZKU na ktore wskoczy...   :krolik :krolik
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 27, 2011, 05:54:12 am
Wiele krolikow puszcza bobki na lozko. Nie wiem jak to wytlumaczyc, ale one lubia 'na miekkim' ;) Powiem ci jedno-ciesz sie, ze nie sika. Bobki mozna pozbierac. Ogolnie to staraj sie, zeby nie wlazila na lozko, bo nauczy sie, ze tam ma 'kuwete'.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Apogeum w Styczeń 27, 2011, 07:47:45 am
To prawda nie pozwalaj na lozko wchodzic,moj Jimi zrobil sobie kuwete z lozka :oh: leje w biegu byleby na lozko :balet:
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 27, 2011, 11:56:34 am
Po prostu nie można wpuszczać na łóżko, Karmen też uwielbia bobczyć i sikać, po prostu nie wpuszczam jej.

Tocha, dziękuję ci za rady :przytul: Karmen dzięki ustawieniu kuwety pod paśnikiem większość bobów zostawia w kuwecie :przytul:
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: panimama w Styczeń 27, 2011, 22:53:53 pm
dziewczyny pomocy moja króliczka jak dotąd sikała do kuwety ale nagle coś jej odbiło i sika tylko i wyłącznie przy kuwecie co robic ?próbowałam wszystkiego ma zostawione trochę swoich bobków i sików ale uparła się że nasika obok i teraz z nią walczę
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 28, 2011, 10:10:21 am
Może ona po prostu nie trafia? Karmen też siknęła dwa razy obok. Trzeba zebrać papierem i do kuwety i może kuwetkę przesunąć? Czy króliczka sterylizowana?
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: magda=) w Styczeń 28, 2011, 20:06:01 pm
dziewczyny pomocy moja króliczka jak dotąd sikała do kuwety ale nagle coś jej odbiło i sika tylko i wyłącznie przy kuwecie co robic ?próbowałam wszystkiego ma zostawione trochę swoich bobków i sików ale uparła się że nasika obok i teraz z nią walczę

może kuweta jest za niska? Mój Lukier tak kiedyś robił, że siedział w kuwecie, a tyłek wystawiał poza :oh:.... Kupiłam wyższą kuwetę i problem znikł ;D.

Ogolnie to staraj sie, zeby nie wlazila na lozko, bo nauczy sie, ze tam ma 'kuwete'.

Mój Lukier od pierwszych dni u mnie właził na moje łóżko i jeszcze nigdy się nie zsikał owszem bobki zostawiał, ale już tego nie robi ;). Zastanawiam się tylko czemu u mnie na łóżku zero bobków, zero sików, a jak tylko wejdzie na łóżko mojego taty to całe jest czarne od bobków i nawet sika z półobrotu.

p.s  dodam tylko, że mój królik jet jeszcze niewykastrowany.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Styczeń 28, 2011, 20:33:59 pm
Mój Lukier od pierwszych dni u mnie właził na moje łóżko i jeszcze nigdy się nie zsikał owszem bobki zostawiał, ale już tego nie robi . Zastanawiam się tylko czemu u mnie na łóżku zero bobków, zero sików, a jak tylko wejdzie na łóżko mojego taty to całe jest czarne od bobków i nawet sika z półobrotu.

p.s  dodam tylko, że mój królik jet jeszcze niewykastrowany.

Czuje samca :lol i z nim rywalizuje.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: magda=) w Styczeń 28, 2011, 20:46:50 pm
 pewnie tak ;)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mysza w Styczeń 29, 2011, 11:14:47 am
Słuchajcie, a macie jakies pomysły na grzebanie w kuwecie? Od paru ładnych dni, Rascal namietnie wysypuje żwirek zamieniając pokój w pobojowisko :/ Próbowaliśmy już ze szmatkami, z upominaniem, klaskaniem. Może ma ktoś wysoką przesiewową kuwetę? Najwazniejsze żeby była wysoka, bo bedą lać poza nią.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Styczeń 29, 2011, 11:32:11 am
http://animalia.pl/produkt,15774,Trixie_Berto_kuweta_przesiewowa.html
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mysza w Styczeń 29, 2011, 11:38:06 am
Dzięki MAS :)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 29, 2011, 14:57:06 pm
A ja od wczoraj mam zagródkę, w niej linoleum, i Karmen na początku nie chciała bardzo siusiać do kuwety, dwa razy siknęła na linoleum, ale jest lepiej. Tylko wszędzie bobczy :/ O ile wcześniej większość była w kuwecie, teraz są wszędzie. Ale mam nadzieję że to proces znaczenia zagródki, bo jest nowe podłoże, nowe pręty :)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: panimama w Styczeń 29, 2011, 15:31:53 pm
króliczka ma dopiero 2 miesiące kuweta jest niska więc spróbuję z wyższą zobaczymy co z tego wyjdzie bo jak tak dalej pójdzie to w tym mniejscu panele będę musiała wymienic.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: magda=) w Styczeń 29, 2011, 16:14:47 pm
może by chronić panele na dno zagródki połóż płytę HDF lub po prostu jakąś ceratę :)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Styczeń 29, 2011, 18:29:20 pm
mysza, a moze je przejdzie to kopanie? W sumie troche sie ociepla i moze dziewczyna wiosne poczula? U mnie tez czasem ktores zaczyna kopac. Zima to Ignas drapal w rogu kuwety. Przeszlo mu. Pewnie Rascalce tez przejdzie.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: mysza w Styczeń 29, 2011, 20:08:57 pm
Tocha, tez tak myślę :D wiosna idzie i uszakowi odbiło :mhihi:
Co się sprzątnie, to znowu za chwile, szuuur, szuuuur i wszystko wysypane :oh:
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Jagusia w Styczeń 30, 2011, 18:57:01 pm
A ja się podepnę pod temat - bo muszę się pochwalić. Od kąt przedwczoraj zmieniłam wystrój klatki wykładając ją wykładzinką i wstawiłam kuwetę - zmiana w uszakach wprost przerasta moje wyobrażenie. Przedtem miałam cały pokój usiany bobkami. Gdzie uszy - tam bobki. Było to niezwykle uciążliwe, bo mam roczne dziecko, które raczkuje i wszytko pcha do buzi więc sami rozumiecie. Latałam jak głupia z papierem i zbierałam to i owo z podłogi. Wczoraj liczba bobków zmniejszyła się diametralnie - powiedzmy o połowę (a może i więcej), dziś przez cały dzień zero bobków na podłodze - tylko w kuwecie. Nie wiem czym jest podyktowana ta zmiana, ale mi się podoba - i to bardzo. Oby tak dalej. Mam nadzieję, że jak znów zaczną biegać razem to ta tendencja się utrzyma.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 31, 2011, 10:52:05 am
wiecie co, czasem to śmieję się sama z siebie kiedy przyłapię się na radości z tego, że wszystkie bobki w kuwecie :hahaha: Bobki a cieszą :)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: panimama w Styczeń 31, 2011, 14:12:10 pm
a u mojej nic nie pomaga nadal sika gdzie jej się podoba zaczęła kopac tam gdzie siedzi to kopie a może ona dojrzewa? :hmmm
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Styczeń 31, 2011, 14:32:13 pm
wiecie co, czasem to śmieję się sama z siebie kiedy przyłapię się na radości z tego, że wszystkie bobki w kuwecie :hahaha: Bobki a cieszą :)

I jeszcze cieszy walka z nie jedzeniem siana a jak się uda to  :jupi ja aż robiłam zdjęcia hehehe

a u mojej nic nie pomaga nadal sika gdzie jej się podoba zaczęła kopac tam gdzie siedzi to kopie a może ona dojrzewa? :hmmm

Tam gdzie mała naleje to przepierz te miejsca zimna wodą z solą,u nas pomogło a tak to cały czas lały pod ścianą.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: panimama w Styczeń 31, 2011, 14:34:21 pm
ok będę próbowac
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Inga w Styczeń 31, 2011, 22:06:29 pm
Poradźcie mi, co robić jak król przesuwa tron? :/ a najgorsze to, ze jak przesunie to już tam nie nasika :(
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: MAS w Luty 01, 2011, 09:18:29 am
zrobić dziurkę w ścianie tronu,przeciągnąć przez nią drut i przyczepić go do zagrody :lol
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kkf w Luty 07, 2011, 20:45:03 pm
moje dwa uszaki jak byly osobno to bylo super pod tym wzgledem...kazdy zalatwial sie do kuwety... od ok 2miesiecy sa razem i kazdy bobczy gdzie chce...i siusiaja raz do kuwety a raz obok...doslownie zaraz przy kuwecie i o co z tym chodzi? i czy to im minie?hmm
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: misia01 w Luty 08, 2011, 20:43:20 pm
Moja Misia o dziwo zaczęła sikać do kuwetki jak jej kupiłam klatkę 120cm,wcześniej nie chciała  :lizaczka
Bobki nadal robi w klatce,macie jakiś sposób,żeby bobki też były w kuwecie?  :nie_wiem
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Jagusia w Luty 13, 2011, 20:35:49 pm
,macie jakiś sposób,żeby bobki też były w kuwecie?  :nie_wiem

Dokładnie. Mam to samo pytanie.

Przez tydzień, może trochę więcej od wprowadzania kuwety było super. Królisie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki załapały o co chodzi. Mąż przestal się czepiać i mnie i ich, bo pokoje w których mieszkają zaczęly świecić czystością, mimo, że klatek w ogóle nie zamykałam. Niestety sielanka trwala krótko. Dziś znowu mam dywan usiany bobkami. Rano po całonocnych harcach nie da się na niego wejść. Myślałam, że to może wina diety. Poczytałam zmienilam sklad diety, zmniejszylam ilość jedzonka i nic... Bobki są wszędzie - zwlaszcza w pokoju gdzie biega Koniczyna. Pieszczoch brudzi znacznie mniej, ale on zawsze byl czystym króliczkiem.

Pomocy - co robić? Jak tak dalej pójdzie moje króle będą musiały wrócić do klatek - a tego nie chcę.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Darek Zając w Marzec 05, 2011, 11:07:35 am
Moj Frot, który zawsze do załatwienia potrzeby wraca do klatki, tez mi dzisiaj obsikał łózko...
Dostał 3h areszt klatkowy, obrócił się do nas tyłem, walnął focha i nawet jak żeśmy go otworzyli, to wyszedł dopiero jak żeśmy wyszli z domu. Humorzasty uszak, a ze mi łózko obsikał, to w tym nie widzi nic złego, ze musiałam w niedziele pościel i kołdrę prac....

witam w klubie, ja dzis mialam podobna przygode i wlasnie piore posciel i koldre ;)
karny areszt klatkowy tez wlasnie troche pouskuteczniam, chociaz uszak buntuje sie jak moze, ale az tak dobrze byc nie moze! ;)
Tytuł: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Aga803 w Marzec 08, 2011, 18:03:40 pm
moi drodzy!

moja królisia jakies dziwne nawyki sobie wyrobiła! jak ją wypuszczam z klatki i biega swobodnie po mieszkaniu od jakiegoś czasu upatrzyła sobie kąt w moim pokoju [ podłoga drewniana polakieorwana bez dywanu] i robi tam..bobki. nieraz całą górę!nie wiem czamu akurat tam a nie w klatce! tzn w klatce tez robi ale nie chchiałabym kuwety ustawiać w pokoju..poradźcie coś, jak się zachować , co robić by to się nei powtarzało  i jak jej zakomunikowc ze nie wolno jej tam brudzic... pomocy

pozdrawiam ciepło..
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Tynuta w Marzec 08, 2011, 18:11:44 pm
Mój też miał taki kąt przez pewien czas. Wrzucaj tamte bobki cierpliwie do kuwety, w końcu powinien zrozumieć. Mojemu przeszło
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Aga803 w Marzec 08, 2011, 18:14:58 pm
masz na mysli ze wrzucac je do klatki?>? bo ja mam tylko klatke w pokoju i mała tam sie załatwia. czy moze na szufelke i do kosza je wywalac?sprecyzuj proszę..
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Tynuta w Marzec 08, 2011, 18:20:19 pm
Do klatki. Tam gdzie chcesz, żeby bobki lądowały wszystkie:)
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: mysza w Marzec 08, 2011, 23:34:08 pm
Aga, poczytaj: http://www.miniaturkabeztajemnic.com/korzystania.html :) oraz: http://www.miniaturkabeztajemnic.com/kuweta.html

Cała strona jest godna przeglądnięcia jako kompedium króliczego posiadacza :) Polecam :)
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Aga803 w Marzec 09, 2011, 19:23:54 pm
wielkie dzięki@!!
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Marzec 09, 2011, 22:31:21 pm
Nie wiem jak to działa u mnie. Uszak sika normalnie do kuwety. Czasem jeszcze zdarza mu się poza, ale nadal uczymy się manier, więc jest to coraz rzadsze. Jedno co zauważyłam- po zmianie ściółki w kuwecie nie chce się tam załatwiać. Za twardo mu chyba. Więc na wierzch kładę jeszcze trochę siana, które przez uszy zostało sklasyfikowane jako te do odrzutu (wala się gdzieś po klatce i trzeba ciągle sprzątać). I jak już ma mięciutko, to normalnie wchodzi do kuwety i nie ma problemu. Bobków większość trafia do kuwety, ale nie wszystkie. Ale widać, że się stara. Za to prawie nigdy nie ma ich poza klatką. Czasem jest tak, że nie chce mu się z legowiska (mojej ulubionej, teraz już przywłaszczonej przez Leona poduszki) biec do klatki, więc znajdę kilka bobków. Ale naprawdę sporadycznie.
Może nie jest to jakiś super sposób, ale myślę, że warto spróbować- może uszakowi jest po prostu za twardo w łapki. :) I ważne zastrzeżenie- nie można dawać świeżego sianka. Raz tak zrobiłam, okazało się, że zasikane sianko też jest fajne w smaku (a wiemy, że tak być nie może). Więc daję mu to, którego nie chciał zjeść i porozciągał po klatce. Wtedy może jedno-dwa źdźbła skubnie, ale raczej zostawia w spokoju i zabiera się za to w paśniku. :)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Stachu w Marzec 09, 2011, 22:38:38 pm
A Staszek już od miesiąca ( gdy pojawiła się kuweta) tylko sika do niej. Bobki robi na łóżku! Wskakuje specjalnie i zostawia pełno bobków TYLKO na łóżku. Jednak gdy jest zamknięty w klatce(w nocy) to bobki robi na ręcznik a  nie do kuwety! Dziś gdy wróciłam do domu znowu 1000000000000 bobów było na łóżku a na podłodze i w klatce ani jednego ! jak nauczyć żeby robił bobki w kuwecie?! Proszę o pomoc... :buu
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Darek Zając w Marzec 10, 2011, 11:27:34 am
sprobuj ja troche poobserwowac i wybadac moment w ktorym wyglada tak, jakby zaraz miala bobkowac. wtedy przenies ja do kuwety.
Darek robil bobki 20 cm od kuwety ktora stala 20 cm od niego ale raz czy dwa delikatnie go przenioslam gdy widzialam ze sie przymierza do bobczenia i teraz dywan jest wolny od bobkow ;)
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: Darek Zając w Marzec 10, 2011, 11:28:53 am
przepraszam - jego a nie ja ;)
Tytuł: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: Falka w Kwiecień 07, 2011, 22:03:54 pm
Witam wszystkich,
to mój pierwszy post na tym forum.
Kicke mam od około 5 miesiecy. W wyniku dość zagmatwanej historii udało mi się ją uratować z choroby jaką jest myxomatoza oraz z dawnych warunków swojego bytu(jest to królik szynszylowy...).
Na poczatku załatwiała sie gdzie popadnie, jednak po nauce załatwiania się do kuwety zaczeła zarówno do niej sikać jak i oddawac bobki.Nigdy nie zsikała sie na dywan,na kogoś z domowników,na podłoge itp.Zawsze biegła do kuwety. Teraz po paru miesiacach wszystko sie zmieniło. Jest w okresie pobudzenia płciowego gdyż biega naokoło wszystkich domowników,zwłaszcza mnie i cichutko sobie bzyczy. Nie podgryza,nie wskakuje na mnie ale biega naokoło. Zachowuje sie tak od 3 tygodni.Oczywiscie to mi nie przeszkadza. Problem jest w załatwianiu się. Sika wszędzie, rozrzuca bobki. Czasem wskoczy do kuwety,ale przewaznie nie. Nawet w swoim kojcu potrafi sikac po podłodze(po domu biega ok.6-8 h dziennie). Nie musze mówic chyba ile razy dziennie trzeba po niej sprzatac oraz jakie zapachy unosza sie w domu,a biorac pod uwage ze Kicka jest całkiem spora(wazy 5,5kg) to jej wydalin jest też niemało.Zamierzam ja w najbliższym czasie wysterylizowac gdyż wiem że jest to lepsze dla jej zdrowia,mam jednak pytanie. czy sikanie i rozrzucanie bobków też minie? bo jeśli nie to prosze o rady jak na nowo nauczyć ją załatwiania sie tam gdzie trzeba,zwłaszcza że z tego co widze to ona dokladnie wie ze jej toaletą jest kuweta a chce po prostu zaznaczyc teren.
Z góry dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: MAS w Kwiecień 07, 2011, 22:59:37 pm
Zwykle sterylizacja pomaga.Moja tymczasowiczka po zabiegu wszystkie siuśki i 99% bobków zostawia w kuwecie, nawet podczas biegania na wybiegu,wskakuje do klatki i tam załatwia swoją potrzebę.Przedtem było nieciekawie,zdarzały się kałuże na wybiegu,a w klatce siusiała w 5 miejscach.Natomiast Duduś,szynszyl wielki,rok po kastracji z kuwety korzysta,gdy akurat wyjada z paśnika wiszącego nad nim.W przeciwnym wypadku nie chce mu się do niej dokicać.Tak,że reguły nie ma(może szynszyle wielkie już tak mają :diabelek)
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: nellciaa w Kwiecień 10, 2011, 18:46:39 pm
Podlaczam sie do tematu - tez mam problem bobkowy ;) mam trojke uszakow - nie zaprzyjaznionych. Raz biega dwojka a raz jeden po pokoju. Wiem ze brak zaprzyjaznienia powoduje znaczenie terenu. Ale - zrobilam test. Jednego dnia biegal Karol - rano 4 godziny - nigdzie nie sikal ani nie zrobil bobka poza kuweta. Wieczorem znowu wyszedl ( bo musialam wyjsc na chwile) i zaczela sie gehenna - sikanie i smierdzace bobki dzienne z zapachem znaczacym. W inny dzien zrobilam to samo z parka - rano wypuscilam je - zero siuskow ani bobkow poza kuweta - bobki nie smierdzace. Wieczorem - smierdzace boby dzienne, wszedzie. Ma ktos jakis pomysl co jest powodem?
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Kwiecień 26, 2011, 00:32:57 am
A jeśli jest po sterylce i sika gdzie popadnie (od 3 tygodni) ??
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: poulain w Maj 09, 2011, 12:54:53 pm
Moja Mamiya jest już pół roku po sterylizacji... A nadal sika w swojej zagrodzie. Na szczęście tylko tam. Ogólnie umie załatwiać się do kuwety, bo kiedy jestem przy niej, to zawsze ładnie to robi. Siki lądują na podłodze tylko wtedy gdy mnie nie ma obok, zwłaszcza w nocy. Nie wiem już co mam robić. Codziennie muszę myć całe podłoże w zagrodzie i wietrzyć mieszkanie. Dodam, że z bobkami problemu nie ma.
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Szyna1322 w Maj 13, 2011, 17:12:03 pm
Ja też mam taki problem bo mój również upatrzył sobie jeden kat. Postawiłam tam kuwete bo jak jest wypuszczony to ani myśli załatwiać się w klatce, i na szczęscie sika do tej kuwety ale bobki robi tuż przed kuwetą  :bejzbol A ja oczywiście muszę chodzić i zbierać
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: stasiek6663 w Maj 14, 2011, 11:06:23 am
szyna1322 mam dokładnie ten sam problem  ???
Tytuł: Odp: problem bobkowy
Wiadomość wysłana przez: Szyna1322 w Maj 14, 2011, 15:41:50 pm
tak? to nie jestem jedyna, bo myślałam ze tylko ja mam taki probolem ;)
Tytuł: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Aga803 w Maj 15, 2011, 13:33:28 pm
moja królisia standardowo załatwia sie w klatce ale upatrzyła sobie miejsce na parkiecie za drzwiami gdzie robi czasami bobki i  tam sika. długi czas zamiatałąm i sprzatałąm aż w koncu zdecydowałam sie ustawic tam kuwete/tacke/ . zazwyczaj trafia ale zdaza jej sie zsiusiac obok.. czy jest jakis preparat/zapach, który odstraszam króliki ?myslałąm zeby jakas szmatke wziasc i psa zpach przeniesc,moze sie wystraszy..ale spryskac ten kat w pokoju..co myslicie?co moge zrobic zeby sikała w klatce. usunac ta kuwete?nie mam pomsłu..czy rólik, któryu ma jakies 1,5roku da sie jeszcze zmienic czy takie nawyki juz zostaja?pomóżcie prosze...
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Maj 15, 2011, 13:37:09 pm
Czy Twoja królisia jest sterylizowana?
Tą kuwetkę zostaw, jak sika obok, tzn że owa kuwetka może być za mała lub za płytka.
Zapach psa nic nie da, bo królik oznaczy to miejsce jako swoje, aby zatrzeć zapach innego zwierzęcia. Zrobi to pewnie siusiając.
Jakieś tam odstraszacze są, ale ja bym z tym nie praktykowała, bo nie wiadomo jak królik na to zareaguje.
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Tynuta w Maj 15, 2011, 13:39:27 pm
Mój też robił w kącie za drzwiami. Cierpliwie sprzątała i przerzucałam wszystko do kuwetki. W końcu dał sobie spokój. Teraz mam za to problem z łóżkiem
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Aga803 w Maj 15, 2011, 14:05:52 pm
hej, nie była sterylizowana. miała te uje ale jej jakoś minęło, w każdym razie nei są one aż tak uciążliwe, wet powiedział zeby poki sie  nei pogarsza nie trzeba sterylizowac, zawsze w razie w moze jej zapiac zastrzyki z hormonów i jak bede zmuszona to wole te zastrzyki niz zabieg, który jak wiadomo niesie ryzyko.
co do tej kuwety to wydaje sie rozmairowo ok bo czasem w niej lezy. chodzi o to ze sika obok..:(
z tym zapachem psa..w takim razie odpuszcze. .  musze za nia biegac i pilnowac bo jak jest cieplej to wiecej pije a co za tym idzie wiecej sika:(
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Maj 15, 2011, 14:42:05 pm
zawsze w razie w moze jej zapiac zastrzyki z hormonów
Odradzam te zastrzyki. Moze dobrze dzialaja u innych zwierzat, ale u krolikow jesli pomagaja to na krotko. Bo krolik nie ma regularnych rujek. Moze je wywolac cokolwiek, np. nowy zapach. Po co truc krolika hormonami. Na forum te zatrzyki nie mialy dobrych opinii.

Na sikanie obok kuwety raczej nie ma rady. Mozna tam podlozyc jakas gumowa wycieraczke, zeby podloga sie nie niszczyla. Ewentualnie zaganiac ja do kuwety, jak widzimy, ze jest gdzies w poblizu ;)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Fallen w Maj 15, 2011, 16:13:19 pm
Po pierwsze uzbrój się w cierpliwość :) jeżeli chcesz, żeby królik załatwiał się w klatce w kuwecie włoż do klatki kuwetę. I wszystkie bobki wkładaj do kuwetki która będzie już w klatce, siuśki wycieraj w chusteczkę . w końcu powinien zrozumieć :) albo może kup drugą kuwetkę ? jedna będzie w klatce a druga w tym kącie . :)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Tocha w Maj 15, 2011, 16:40:31 pm
Fallen, ale druga kuweta jest w tym kacie, z tego co zrozumialam. Problem w tym, ze krolinka podsikuje dodatkowo obok tej kuwety. Ja nie umialam zaradzic. Wycieralam i juz... i ciagle pralam dywaniki ;)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Fallen w Maj 15, 2011, 17:35:15 pm
to przesuń troszkę bardziej w bok :)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Maj 15, 2011, 22:39:06 pm
hej, nie była sterylizowana. miała te uje ale jej jakoś minęło, w każdym razie nei są one aż tak uciążliwe, wet powiedział zeby poki sie  nei pogarsza nie trzeba sterylizowac, zawsze w razie w moze jej zapiac zastrzyki z hormonów i jak bede zmuszona to wole te zastrzyki niz zabieg, który jak wiadomo niesie ryzyko.
co do tej kuwety to wydaje sie rozmairowo ok bo czasem w niej lezy. chodzi o to ze sika obok..:(
z tym zapachem psa..w takim razie odpuszcze. .  musze za nia biegac i pilnowac bo jak jest cieplej to wiecej pije a co za tym idzie wiecej sika:(

Ja również odradzam zastrzyki.
A sterylka nie jest tylko na zachowanie królicze (oznaczanie terenu, ruje itd) ale właściciele decydują się na taki zabieg ze względów zdrowotnych króliczków. Samiczki bardzo często zapadają na choroby dróg rodnych: narośle, rak itd.
Same zastrzyki też niosą za sobą ryzyko, m.in uczulenia.

Może faktycznie położyć pod kuwetkę jakąś gumową wycieraczkę, linoleum czy coś? Wtedy podłoga nie będzie niszczała.
A co do kuwetki... Rozmiarowo jest ok- a wysokość? Może faktycznie za niska i króliczek wystawia dupcię za nią.
Ja swojemu królikowi jak dawałam kuwetę niską to również siusiał obok bo nie czuł dupcią brzegu kuwetki.
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: Zara w Maj 16, 2011, 20:44:27 pm
Mój królas też ma w pokoju kuwetę, bo upatrzył sobie sikanie koło szafy. Na początku bardzo często zdarzało mu się sikanie totalnie obok (nawet nie wchodził do kuwety tylko sikał obok). Po jakimś czasie się nauczył, zastosowałam metodę rodzynkową w zachęcaniu do siusiania w kuwetce, wycierałam papierem miejsca gdzie nasikał i wsadzałam to do kuwety. Chociaż nie powiem, czasami mu się jeszcze zdarzy nasiusiać obok, ale są to sporadyczne wypadki.
Tytuł: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Marilyna1979 w Maj 18, 2011, 14:46:38 pm
Witam! Mam baranka 12 tygodniowego od czterech dni. Staram sie nauczyc go czystoci (narazie bezskutecznie). Czytalam, zeby nie wypuszczac go z klatki dopóki nie nauczy sie czystoci... Ale Jak mam wyczyscic klatke kiedy on w niej siedzi? Czy to nie narusza jego prywatnosci w domku kiedy co chwile musze wkladac tam rece zeby przekladac kupki i siuski do kuwety i myc dno klatki? Nadmienie ze dno klatki mojego królika jest "gole" plastkowe bo idac za porada jednej ze stron wlozylam wysciólke tylko do kuwety, zeby dac mu wyrazny sygnal gdzie ma sie zalatwiac. Nie wiem czy robie dobrze. On zalatwia sie gdzie popadnie, powiedzialabym, ze wszedzie tylko nie w kuwecie... ;) Jak dlugo moze trwac nauka czystosci? Jak nauczyc go najszybciej? Czy dobrze zrobilam dajac wysciólke jedynie do kuwety w rogu a sam królik spi, biega i zalatwia sie na po plastiku?
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Fallen w Maj 18, 2011, 15:08:16 pm
Królik wcale nie musi ciągle siedzieć w klatce. Wręcz przeciwnie! Powinien się ruszać :) Nie myj ciągle dna klatki. czyć u niego co dwa dni . w ten sposób nigdy się nie przyzwyczai , że to jego dom i może się tam czuć bezpiecznie. jest jeszcze mały i musi zaznaczyć swój teren. siuski na chusteczkę i do kuwety. bobki wkładaj tam np. wieczorem chyba, że lubisz siedzieć przy klatce i wkładać każdego bobka do kuwetki :) Powinien się nauczyć. Na dno klatki włóż jakiś kocyk lub coś podobnego :) A no i tą ściółką powinnien być żwirek nie zbrylający np. pinio :) To, ze załatwia się gdzie popadnie jest normalne. w końcu się nauczy, a teraz jest bardzo malutki :)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Marilyna1979 w Maj 18, 2011, 15:41:46 pm
:))) Dziekuje za odpowiedz. Rozumiem, ze moge go wypuszczac juz teraz pomimo, ze nie nauczyl sie jeszcze korzystac z kuwety? Ale  odnosnie tego mycia klatki co 2 dni to jakos mam watpliwosci... ;) Wczoraj wieczorem umylam klatke porzadnie, a dzis rano byla juz cala zabrudzona (ale STRASZNIE zabrudzona ;)) Bobki, siuski i takie inne kupki miekkie i podluzne...A on w nich siedzial caly ubrudzony... Ciezko mi wyobrazic sobie, ze moglabym myc klatke co 2 dni... A co z tymi kupkami i siuskami na calym kocyku, przeciez bedzie caly mokry i brudny...?
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Kamulka84 w Maj 18, 2011, 18:58:16 pm
Marilyna, siuśki możesz wytrzeć - nie musisz od razu myć całego dna. Ale zaniepokoiły mnie te miękkie kupki o których piszesz. Królik nie powinien takich robic, a jeśli to ceko, to powinien całe zjadać. Jak go karmisz?
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Maj 18, 2011, 22:44:01 pm
To może ja się wypowiem również :)

Co do podłoża w klatce- kocyk, mały dywanik czy ręcznik możesz dać, ale samo dno możesz zostać również gołe. Uszakowi to nie zaszkodzi.
Jeśli chodzi o naukę kuwetkowania: uszak nasiusia gdzieś, bierzesz husteczkę, wycierasz i wrzucasz ją do kuwety (tej gdzie królik ma się załatwiać). Bobki wrzucasz do kuwetki również. Dodam tylko, że nie każdy królik chce się załatwiać od razu do żwirku. Może spróbuj kuwetkę wyłożyć ręcznikami papierowymi, podkładami higienicznymi czy czymś.
klatkę jak i kuwetę myj kiedy chcesz i jak często chcesz.
Ja sobie również nie wyobrażam nie sprzątania codziennie w zagrodzie (i nie wyobrażałam sobie niecodziennego sprzątania w klatce).
Z tym że jeśli uszak dopiero uczy się załatwiać to kuwetkę do potrzeb sprzątałabym rzadziej, aby czuł zapach swojego moczu i bobków i załapał szybciej o co chodzi (wiem że zapach może być wyczuwalny dla ludzi, ale dobry żwirek załagodzi sprawę).

Co do kupek miękkich- odpowiedz na Kamulki pytanie (czym karmisz, jak często, jak dużo) :)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: emme w Maj 22, 2011, 01:13:04 am
mój będąc w klatce mokre potrzeby załatwia w kuwecie, ale bobki są już wszędzie.
na zewnątrz z kolei wszędzie są i bobki i siuśki.  :icon_mrgreen robiłam wszystko jak trzeba. przesuwałam kuwety, wkładałam do nich wytarte chusteczką siuśki, przerzucałam bobki.
może niektórych nie da się nauczyć.  :oh:
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Polkens w Maj 22, 2011, 12:44:46 pm
Hej, co myślicie o tej kuwecie - nie będzie za duża dla królika (miniaturka) http://www.krakvet.pl/ferplast-kuweta-kitty-p-6356.html ???

Jestem początkująca, dopiero zdobywam cały osprzęt, potrzebuję rad kogoś bardziej ode mnie doświadczonego :)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: SremoGirl w Maj 22, 2011, 15:03:23 pm
A gdzie chcesz ją dać?
Kuweta jest dobra, tylko jak dasz ją do klatki to może dużo miejsca zająć.
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Maj 22, 2011, 15:18:05 pm
Tak jak SremoGirl napisała. Jak do klatki dasz to będzie za dużo miejsca zajmować. Chyba że królik będzie miał stale otwartą klatkę bądź spory kojec- wtedy jak najbardziej może być :)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Polkens w Maj 22, 2011, 17:19:22 pm
No właśnie raczej do klatki (100x50x40)... nie mam kojca, a królik nie będzie też 24h/d poza klatką, a coś w środku musi mieć do załatwiania potrzeb ;)
Chciałam złożyć duże zamówienie na krakvet (żeby nie płacić dodatkowo za przesyłkę), stąd pytanie o tę, konkretnie, kuwetę. Widziałam w dziale "gryzonie" ;p inne kuwety - narożne, ale nie wiem, czy nie będą zbyt małe i niewygodne (gdzieś ktoś o tym na forum pisał, nie pamiętam w którym wątku)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: MAS w Maj 22, 2011, 18:22:04 pm
Lepiej kupić taką prostokątną,bo przy trójkątnej zdarza się(tak jak u mnie),że uszak wchodzi do kuwety a pupę wystawia poza.Mam taką w setce i jeszcze sporo miejsca zostaje(2/3 klatki),no i można się wygodnie w niej rozłożyć,co niektóre uszaki bardzo lubią :lol
Tytuł: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: kraju19 w Maj 30, 2011, 21:03:25 pm
Witam.
A więc mam królika miniaturkę, nazywa się Miśka i ma 2 lata.
Od małego sama nauczyła się chodzić do kuchni i tam się załatwiać zamiast w swojej klatce. Kupiłem jej kuwetę ale żadko do niej wchodzi. (Z reguły wchodzi, sika, wychodzi, robi bobki za kuwetą albo cały proces na odwrót)
Chciałbym jej kupić kuwetę taką z drzwiczkami http://i2.pinger.pl/pgr428/629af53800076a474a48f9eb/iMac+Kuweta.jpg
Chcę jej taką sprawić bo prawdopodobnie szykuje się do wzięcia psa ze schroniska a szczeniaki ponoć jedzą fekalia innych zwierząt. (Dowiedziałem się o tym na forum o psach)
Tylko jak jej tego nauczyć żeby ona chciała tam wchodzić?
Tytuł: Odp: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: mysza w Maj 30, 2011, 22:36:05 pm
http://miniaturkabeztajemnic.com/korzystania.html - nauka korzystania.
http://miniaturkabeztajemnic.com/kuweta.html - rodzaj kuwety.

Podobne tematy już istnieją:
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=7688.0
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=4305.0
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11804.0
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=11496.0
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=8186.0

...i wiele, wiele innych.
Tytuł: Odp: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Maj 30, 2011, 22:39:50 pm
kuweta z linku z pewnością się nie sprawdzi.
Bobki bierz i wrzucaj do kuwetki, czy jak nasiusia gdzieś obok, to papierem zetrzyj i również do kuwety wrzuć.
A czym ma tą kuwetę wypełnioną?
Czy Miśka była sterylizowana?
Tytuł: Odp: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Maj 30, 2011, 22:51:44 pm
Ale to chodzi o to, żeby królik załatwiał się do kuwety zamykanej, a nie że nie umie się załatwiać do kuwety  :diabelek

kraju- moje korzystają z takiej kuwety, z tym, że jak drzwiczki wiszą, to boją się przejść  :(
Tytuł: Odp: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: kraju19 w Maj 30, 2011, 23:22:56 pm
A czym ma tą kuwetę wypełnioną?
Czy Miśka była sterylizowana?

Granulatem takim samym jak w klatce.
Nie nie była.

PS dzięki za wszystkie odp. i sory że powtórzyłem ten temat.
Tytuł: Odp: Sikanie
Wiadomość wysłana przez: mysza w Maj 30, 2011, 23:30:18 pm
Postaraj się zorganizować sterylizację królinki u dobrego, króliczego weta (http://www.kroliki.net/pl/weterynarze/weterynarze/lekarze-weterynarii-wg-miejscowosci ). Problem powinien zniknąć, hormony się uspokoją. Wyeliminuj z całej klatki żwirek drewniany, zostaw tylko w kuciecie- żeby uszak wiedział, że to jego miejscie do zalatwiania potrzeb :) Na spokojnie przeanalizuj tematy i linki podane wyżej. Do nauki czystości trzeba cierpliwości i poświęcenia trochę czasu. Jak z dzieckiem i nocnikiem ;)

Powodzenia!
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: kathiana w Lipiec 19, 2011, 19:37:57 pm
podbijam temat. Co prawda moja Lili sika i bobczy jedynie w klatce, ale w całej klatce. Nie potrafię jej nauczyć by robiła chociaż siku tylko w jednym rogu, w kuwecie. Wysypuje teraz całą klatkę żwirem i cała robi za toaleto-jadalnie, ale idealnie byłoby nauczyć ją robić siku w jedne miejsce, ułatwiłoby to wiele. Macie jakiś pomysł? przenoszenie tego co zrobi w to miejsce nie pomaga za bardzo... ;)
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: jolcia w Lipiec 19, 2011, 19:59:29 pm
Moze to dlatego wlasnie, ze cala klatke wysypujesz zwirkiem? Ja tez mialam z tym problem , kupilam mala kuwete taka dla kota, wlozylam do klatki i tylko w tej kuwecie zwirek. jak nasiusialy w klatce to scieralam i ta husteczke do kuwety.  U mnie zdalo to egzamin i krolisie zaczely zalatwiac sie tylko w tej kuwecie. Juz od dawna zrezygnowalam z klatki a krolisie zalatwiaja sie grzecznie w kuwecie.
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Lipiec 19, 2011, 22:28:13 pm
Moze to dlatego wlasnie, ze cala klatke wysypujesz zwirkiem? Ja tez mialam z tym problem , kupilam mala kuwete taka dla kota, wlozylam do klatki i tylko w tej kuwecie zwirek. jak nasiusialy w klatce to scieralam i ta husteczke do kuwety.  U mnie zdalo to egzamin i krolisie zaczely zalatwiac sie tylko w tej kuwecie. Juz od dawna zrezygnowalam z klatki a krolisie zalatwiaja sie grzecznie w kuwecie.

kathiana zrób tak jak jolcia pisze :) Powinno pomóc :)
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Lipiec 19, 2011, 22:39:13 pm
jak nasiusialy w klatce to scieralam i ta husteczke do kuwety.  U mnie zdalo to egzamin i krolisie zaczely zalatwiac sie tylko w tej kuwecie

Ja tak robiłam ...
Papier rozerwany na strzępy ... siki gdzie pasuje tam zrobi ...
Juz sie poddałam i poprostu codziennie po kilka razy przepieram te miejsca ...
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: kathiana w Lipiec 24, 2011, 16:56:12 pm
no właśnie, kiedyś miałam żwirek jedynie w kuwecie w jednym rogu klatki a resztę wyłożoną papierem albo gazetą.. ale i tak siku robiła i do kuwety i na gazety ;) Może znów spróbuję za jakiś czas. Może trzeba trochę więcej czasu :P
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: MsDzikiWschood w Sierpień 03, 2011, 12:41:42 pm
Witam. Też jestem nowa na forum i też mam problem z moją królisią. Mam ją od dwóch miesięcy, poprzedni właściciel nie potrafi określić w jakim wieku jest Mariol. Tydzień temu przeprowadziłam się na stancję i oczywiście dalej wypuszczałam ją żeby sobie kicała po pokoju. A dwa dni temu dałam jej kawałek jabłka nie w klatce gdzie zwykle je tylko na podłodze, raz ugryzła i od razu nasikała na podłogę co wcześniej jej się nigdy nie zdarzyło (co prawda nie umie załatwiać się do kuwetki ale do klatki, co mi nie przeszkadza tak bardzo, sprzątam ją raz/dwa dziennie). Wracając do problemu, od tamtego momentu Mariol zaczęła sikać w całym pokoju. Niestety zawsze widzę to po fakcie i jedyne co mi pozostaje to stanowcze nie i włożenie do klatki na jakieś 15 minut 'za karę'. Nie wiem czy jej dobrze u mnie ale u poprzedniego właściciela mieszkała w małym budyneczku na dworze do tego cały czas w klatce i cały czas w ciemności, więc może zmiana zamieszkania jej się nie podoba. Nie za bardzo wiem co mam teraz robić żeby ją oduczyć. Z góry dziękuję za wszystkie porady.
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Sierpień 03, 2011, 12:49:38 pm
Wydaje mi się, że malutka znaczy teren. Obserwuj ją. Jeśli przy siusianiu się napina i sika po kilka kropelek (dosłownie) to leć z nią do weta. Jeśli natomiast sika normalnie, to może to być znaczenie właśnie tego nowego lokum.
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: MsDzikiWschood w Sierpień 03, 2011, 13:07:29 pm
Dzięki za odpowiedź. Mariol sika normalnie. Może jednak znowu zacznę ją uczyć sikać do kuwetki będzie jej przyjemniej w klatce jak będzie zostawała dłużej w klatce ;)
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: kathiana w Sierpień 15, 2011, 02:42:17 am
pisze by się pochwalić że moja królinka chwyta o co chodzi ;P klatke zostawiłam czystą, nie wysypaną niczym. W kuwecie jedynie jest żwir. Lili robi siusiu tylko do kuwety już, bobki jeszcze czasem robi gdzieś indziej w klatce, ale i tak uważam to za ogromny sukces ;) dzięki wszystkim za rady, czasem warto spóbować chyba jak króliś troche podrośnie może... :)
Tytuł: Odp: kuweta w pokoju a sikanie
Wiadomość wysłana przez: kakon79 w Sierpień 16, 2011, 20:08:57 pm
Witajcie,
mam dwie króliczki w zagrodzie dużej, ustawiłam kuwetę i jedna z nich się tam ładnie załatwia, natomiast druga sika co prawda w zagrodzie ale nie w kuwecie tylko na podłodze. Czy to dlatego, że dwie króliczki nie będą sikały do jednego wc? postawić drugą?
poza kuweta nie sikają nigdzie, są to młode zwierzątka, 4 miesięczne.
Tytuł: Odp: Sikanie gdzie popadnie jako nawracajacy problem
Wiadomość wysłana przez: kakon79 w Sierpień 16, 2011, 20:17:06 pm
Witajcie,
mam dwie króliczki w zagrodzie dużej, ustawiłam kuwetę i jedna z nich się tam ładnie załatwia, natomiast druga sika co prawda w zagrodzie ale nie w kuwecie tylko na podłodze. Czy to dlatego, że dwie króliczki nie będą sikały do jednego wc? postawić drugą?
poza kuweta nie sikają nigdzie, są to młode zwierzątka, 4 miesięczne.
Tytuł: Odp: Kuweta i nauka
Wiadomość wysłana przez: kakon79 w Sierpień 22, 2011, 16:09:38 pm
Temat jakby trochę stary, ale ten problem jest dla mnie aktualny. Mam dwie króliczki i jedna załatwia się do kuwety zewnetrznej a druga już nie chce do niej sikać. Jak postawiłam im dwie oddzielne, to ta pierwsza znów do niej nasikała, a ta druga juz znów nie wejdzie tam. Jak rozwiązać ten problem? Ta druga jest aż tak wrażliwa??
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Alexis w Wrzesień 25, 2011, 19:22:13 pm
Hej :)
Moja Zuzia, która ma 2 latka i 3 miesiące zawsze od samego początku załatwiała się tylko w klatce, dno było wypełnione żwirkiem hm...Pino chyba.(nie liczę kilku incydentów gdy latała podniecona i specjalnie zostawiała na wykładzinie "aromatyczne"  bobki, raz nawet siknęła z półobrotu),  W każdym razie chciałabym Ją nauczyć korzystania z kuwety którą postanowiłam ustawić w jednym miejscu w klatce. Raz próbowałam i dałam jej szmatkę a w rogu postawiłam kuwetkę to ją zignorowała a następnego dnia szmatka była obsikana równo a bobki latały po całej klatce.Dodatkowo była wystraszona i miała mycie kuperka...Mam kawałek wykładziny taki jak w pokoju w którym biega i mogłabym wyłożyć nim jej klatkę, ale boję się, że może zrozumieć to na dwa sposoby:
1. W klatce zawsze mogła sikać wszędzie to teraz i na wykładzinę na jej dnie. Po pokoju biega po tej samej wykładzinie co w klatce to będzie sikać po całym pokoju...(Nawet jak została na tydzień u dziadków i biegała non stop, oprócz nocy to zawsze załatwiała się do klatki)
I wyjdzie gorzej niż jest :oh:
2. Powstrzyma się i nauczy
Boje się, że jak dam jej ta wykładzinę i zrobię kuwetkę, to będzie sikać potem po całym pokoju...
Bardzo proszę o rady i konkretne wskazówki jak to zrobić i CZY robić
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Wrzesień 25, 2011, 20:55:24 pm
Ja zanim swojego malucha nauczylam sikac do kuwety to podzielilam klatke na pol. tam gdzie pasnik wysypywalam zwirek po jednej stronie i oddzielalam malutkim i cieniutkim recznikiem (ktory zachaczalam poza klatke bo inaczej by latal po calej klatce :P) a druga strone mial czysta bez niczego. i moj sie nauczyl robic po tej jednej stronie a pozniej dopiero kuwete dostal w tym rogu w ktorym sikal.Tak nauczylam tez adopcyjna samiczke jak byla po sterylce i musiala 2 tygodnie spedzic w klatce (bo normalnie byla w kojcu 2 m2) i wydaje mi sie ze to dobry sposob :)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Alexis w Wrzesień 29, 2011, 20:28:10 pm
SiM dziękuję bardzo za radę. Dziś próbuję to zrobić mojej Zuzi, nie wiem czy dobrze założyłam ten ręczniczek :/ Zuzia cały czas siedzi tylko tam gdzie jest żwirek, a tam gdzie pusto boi się wchodzić. Ponadto próbuje rozsypać żwirek po całej klatce i jest smutna...Czy możesz mi wytłumaczyć jak Ty zahaczałaś ten ręcznik żeby żwirek był na jednej połówce i nie przesypywał się. Szkoda mi, że Zuzia nie czuje się teraz komfortowo w klatce.

Sorki, ale dziś jestem zaziębiona i chyba słabo zrozumiałam jak to zrobić... :oops:
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Wrzesień 29, 2011, 20:59:19 pm
Ja na poczatku mialam to samo, Sysek rozsypywal zwirek po calej klatce :) ale chyba pozniej sie nauczyl ze po jednej stronie jest kuweta i jedzenie po drugiej spanie. Ja czytalam gdzies ze grunt to cierpliwosc, wiec codziennie sprzatalam klatke bo wszedzie byl zwirek az w koncu sie nauczyl.
Recznik zawieszalam prostopadle i ukladalam tak by 2 konce wisialy poza klatka, wtedy nakladalam gore i zamykalam. Niestety sysek znalazl sobie zabawe wciaganie tych dwoch koncow recznika do srodka. Znalazlam jakies stare zdjecia sprzed paru miesiecy, niestety koncowki recznika sa wciagniete ale moze jakos zdjecia pomoga wizualnie bardziej zrozumiec. To byl moj sposob na to by zwirek i recznik nie latal po calej klatce :) Jak cos sluze rada wiec pytaj moge jeszcze raz tlumaczyc :)

(http://img832.imageshack.us/img832/5497/dsc01350c.jpg)
(http://img845.imageshack.us/img845/2377/dsc01362o.jpg)


Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Alexis w Wrzesień 29, 2011, 21:36:27 pm
Mam identyczną klatkę (zieloną), a co do rozmieszczenia wszystkiego w klateczce to zrobiłam tak jak na zdjęciu. Baardzo dziękuję. :bukiet Zuzia już się bawiła w gryzienie ręczniczka i wciąganie końców do klatki. Mam nadzieje że to pomoże.Jak na razie przebywa tylko w części ze żwirkiem i właśnie się położyła na nim. A jak obsika ręcznik to wymienić na inny a tamten wyprać, czy nie ruszać na razie? Bobki będę zbierać i wrzucać tam gdzie ma żwirek a jak nasika  tam gdzie nie ma nic to zetrę chusteczką i też włożę do żwirku, jak dziewczyny pisały wcześniej. Ślicznego masz króliczka :bunny:
Jak się nauczy to wtedy dam jej wykładzinkę do klateczki żeby jej milej było leżeć:)
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Wrzesień 29, 2011, 22:40:47 pm
Jak nasika na ręcznik to najlepiej wymienić na nowy. Bo uszak wtedy będzie wiedział z czasem, że to miejsce moczem nie pachnie i nie sika się tam.
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: Alexis w Wrzesień 30, 2011, 08:54:42 am
Rano wstałam i zauważyłam, że Zuzia na razie nie obsikała ręcznika. :hura: Bobki - prawie wszystkie są na żwirku. Nasikała do żwirku (w dwóch różnych miejscach) i  rozkopała go tak, że nie jest w rogu jednej połówki, ale zajmuje całą wydzieloną część. Zobaczymy co będzie dalej bo minęła dopiero jedna noc..Przeważnie leży tak, że kuperek jest na żwirku, brzuszek na ręczniku a pyszczek tam gdzie pusto...W przyszłym tygodniu kupię kuwetke rogową, bo jak byłam wczoraj w zoologicznym to wszystkie wykupione były. :niespodzianka
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Wrzesień 30, 2011, 16:43:10 pm
no to super, bardzo sie ciesze ze dziala :):) moj Sysek tez zawsze kladl kuperek na czesc zwirkowa. ja po miesiacu zaczelam zmniejszac ilosc zwirku tak aby w koncu byl tylko w rogu a pozniej kupilam kuwete jak juz sie nauczyl :) dziekujemy za komplementy oczywiscie przekazane :P 3mamy kciuki za nauke czystosci
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: ewa2610 w Październik 02, 2011, 12:13:24 pm
Ratunku!! Mam nadzieję, że coś mi poradzicie zanim podłoga będzie do rwania.
Pierwszy typ - Fuzel. Nie kuwetkuje poza klatką. Zupełnie nie. Ścieranie moczu i wrzucanie papieru do kuwety nie skutkuje, nacieranie podłogi octem, sodą, kwaskiem cytrynowym, nic, nic. Kastracja Fuzla była w maju, zresztą on w ten sposób nie znaczy terenu, on najzwyczajniej w świecie siusia na podłogę.
I druga sprawa, jeszcze dziwniejsza - zachowanie Coli. Kastrowany w grudniu 2010. Od kwietnia 2011 sam, bez Cokusia. Ma swój teren, połowę pokoju do dyspozycji. Od tygodnia po prostu przestał kuwetkować (co dotąd obił ślicznie). Nie pomaga ścieranie moczu i wrzucanie papieru do kuwety, nie pomaga myci podłogi octem - co poskutkowało podczas nauki kuwetkowania. Nie wiem, nie chcę trzymać go w klatce i wypuszczać na kilka godzin tylko, ale on niszczy podłogę. Jaki może być powód tego, że przestał kuwetkować? Jakieś rady? Sugestie?
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Październik 02, 2011, 13:17:17 pm
U mnie maluchy po zabiegach jak doszly do siebie to okazalo sie ze zapomnialy do czego sluzy kuweta. wiec sikaly wszedzie na podloge. porostawialam kuwety tak gdzie sikaly bo zazwyczal to byly 3 miejsca i jak zrobily siku do kuwety(kociej) to dawalam im przysmaki. czasami im sie zdaza gdzies nasikac ale to moze raz na miesiac. Jesli nie poskutkuje  to niewiem. a w klatce wogole sikaja do kuwety czy tez wszedzie gdzie popadnie???
Tytuł: Odp: Nauka czystosci 2
Wiadomość wysłana przez: ewa2610 w Październik 02, 2011, 13:54:24 pm
Obaj - i Fuzle, i Cola sikają po całej podłodze, a nie w określone miejsca, z tym, że Fuzel nigdy nie kuwetkował poza klatką, a Cola od stycznie kuwetkował ślicznie i nagle przestał; jak Cola kuwetkuje w klatce nie wiem, gdyż moje uszka są bezklatkowe, zamykane bywają jedynie na czas remontu albo kwarantanny w wypadku choroby
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Kamulka84 w Październik 03, 2011, 14:06:28 pm
Nasz adopcyjny Niuch w wyniku przeprowadzki trochę się zestresował i zapomniał biedak do czego służy kuweta. Zasikał podkład, zasikał parkiet i w klatce tez najpierw robił pod siebie. Zaczynamy nauke od podstaw, od klatki i żwirkiem w rogu - liczę, że mu się przypomni :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Październik 08, 2011, 09:06:33 am
Mam to samo, moja Roxy w ogóle nie widziała chyba kuwety na oczy, bobczy po całym pokoju, i sika a to gorsze. :lanie: Na noc rozkładam na całym dywanie folie malarską - masakra!! bo nie dopiorę dywanu.  Rox wcześniej nie ruszała się ze swojego kącika i lała na podkład, w klatce nie czuła się dobrze gryzła ją i rzucała wyposażeniem, teraz rozbestwiła się i lata jak fryga, więc zakupiłam kuwetę.  No i co? No i nic, zamiast w nią sikać i bobczyć to w niej leży. Jak wyjdzie wtedy potrafi tuż obok podnieść ogonek i się zlać. Heheheheh szczochy jedne. Dodam, ze moja króliczka jest niesterylizowana, więc to utrudnia cały proces. Wrzucanie bobków i ręczników nasączonych jej moczem nie pomaga, dalej w tym leży - świniak jeden ;) Mam nadzieję że sterylka pomoże. Dobrym objawem moim zdaniem jest to, że w nocy bobczy co prawda w rożnych miejscach, ale zawsze tych samych, a najbardziej obok drzwi do pokoju gdzie mieszka Buńczek. Sterylka jest jedynym wybawieniem - mam nadzieję bo zwariuje !!!!! Pozdrowionka
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Kamulka84 w Październik 08, 2011, 12:31:59 pm
A Niuch już się ładnie nauczył robi do kuwety :) Zaczęliśmy naukę powoli od początku - od klatki ze żwirkiem w jednym rogu, po kilku dniach wstawiłam w to miejsce kuwetę a teraz została sama kuweta - Niuch się ladnie nauczył  :brawo:
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Październik 08, 2011, 13:54:45 pm
A Niuch już się ładnie nauczył robi do kuwety :) Zaczęliśmy naukę powoli od początku - od klatki ze żwirkiem w jednym rogu, po kilku dniach wstawiłam w to miejsce kuwetę a teraz została sama kuweta - Niuch się ladnie nauczył  :brawo:
Gratulacje, mądry chłopak !
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Październik 14, 2011, 15:00:54 pm
Uczę moją Roxy korzystania z kuwety, ale mała zupełnie nie pojmuje do czego służy to urządzenie. Zamiast załatwiać się to leży w niej, natomiast sika na dywan ale zawsze w jednym miejscu. Gdy stawiam w tym miejscu kuwetę to robi obok. Próbowałam wszystkich znanych mi sposobów ale ręce mi opadają. Mam dosyć folii leżącej na dywanie - ciągle jest drapana, na podkłady już nie wyrabiam. Dodam, że Rox ma około roku i chyba nigdy przedtem nie miała kontaktu z kuwetą (jest adoptowana) i nie jest wysterylizowana. Może to jej sikańsko wynika ze znaczenia terenu, bo robi to na przeciwko drzwi do pokoju gdzie "urzęduje" Buńczek. Mała nie ma klatki, bo źle się w niej czuła, ale myślę, ze gdyby była zamykana to musiałaby sikać w jedno miejsce i wtedy by pojęła. Może sterylka to zmieni ale na razie musieliśmy na jakiś czas odwlec zabieg, a dywan już stanowi zagrożenie radioaktywne ;)  Pomocy! Może jakieś sugestie ?!
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: zaba zielona w Październik 14, 2011, 16:19:44 pm
sterylka zawsze wskazana, o ile nie ma zadnych przeciwskazan
a mozesz chwilowo zrezygnowac z dywanu?
moje chlopaki zaczely podsikiwac pod drzwiami z lazienki - kastracja i trening czystosci - czyli zakaz wchodzenia na obsikiwany teren - zdzialaly cuda
Moze jak zlikwidujesz dywan i nie bedzie tego zapachu, to pomoze.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Eni w Październik 14, 2011, 16:47:58 pm
Pomocy! Może jakieś sugestie ?!

Moje, jak podrosły i zaczęły się traktować jak odrębne króliki to też lały wszędzie i bobczyły na potęgę, to znaczenie terenu, jak się trochę poznały, to jest o niebo lepiej, ale na wersalce mam narzutę podszyta ceratą - może to jest pomysł? podszyj jakiś koc, narzutę czy nawet prześcieradło ceratą/folią i rozłóż, żeby nie niszczyła domu. A do kuwety dawaałś siuśków samczyka - nie siusiała tedy do niej?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Październik 16, 2011, 16:44:35 pm
A do kuwety dawaałś siuśków samczyka - nie siusiała tedy do niej?
Niestety nie, jak wrzuciłam szmatkę obsiusianą przez Buńczka plus bonus w postaci bobków, to na tym leżała, a jak tylko wylazła z kuwety to luuuuu obok niej, aaaaaa i weź zrozum uszy?!
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Kamulka84 w Październik 18, 2011, 10:16:25 am
Ja już Niucha zupełnie nie rozumiem. Najpierw robił do kuwety, potem zapomniał co to kuweta i robił wszędzie dookoła. A teraz częsc siuśków trafia do kuwety a częsc nie  :hmmm
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Alexis w Październik 19, 2011, 21:40:00 pm
Zuzia nauczyła się robić do swojej rogowej kuwetki :brawo: W sumie zaryzykowałam wczoraj bo już jej dobrze szło i wyłożyłam jej podłoże w klatce kawałkiem wykładziny (miałam idealny wymiar :icon_biggrin) i robi tylko w żwirek. Dziękuje Wam za porady a głównie SiM:). To Twoja rada odniosła pożądany skutek. Mała wczoraj jak dostała wykładzinę to tak się cieszyła, wciąż się rzucała na plecyki "na zdechlaczka" :oh:
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: SiM:) w Październik 21, 2011, 07:08:25 am
Bardzo sie ciesze Alexis ze moglam sluzyc rada :) wymiziaj Zuzie od nas :brawo:
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: bubu1984 w Grudzień 03, 2011, 12:48:53 pm
a ja mam taki problem: mam od 2 tygodni króliczke, jest dorosła i niewysterylizowana ale w klatce załatwia się do kuwety albo w kącie na siano, bobki trochę gubi ale większość ląduje w kuwecie, problem w tym że jak ją wypuszczę to robi bobki wszędzie i wszędzie sika, pod łóżko, na łóżko do wszystkich kątów i do kuwety kota a czasami nawet na środku pokoju, czy mogę ją jakoś nauczyć żeby wracała do klatki albo robiła w jednym kącie?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Grudzień 03, 2011, 13:01:56 pm
sama mówisz, że umie robić do kuwety. możesz ewentualnie spróbować postawić jej w którymś rogu pokoju drugą kuwetę, bo zdarzają się uszaki leniwe, którym nie chce się iść do kuwety w klatce. ale jak dla mnie to jest znaczenie terenu, którego najłatwiejszym i jedynym rozwiązaniem jest sterylizacja.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sniezek w Grudzień 06, 2011, 10:04:09 am
Witam.
Mam króliczka snieżka, który ma 9 tygodni. Uczymy się właśnie robić do kuwety, ale tak jak wiele waszych króliczków mój sika do kuwety ale bobki lądują wszędzie (chociaż poza klatką tylko na dywanie,musze zwinąć dywan, może pomoże). Jednak kilkakrotnie zauważyłam, że wchodzi na swoją klatkę, która stoi przy ścianie i sika tak, że wszystko leci po ścianie, po szczebelkach,po sianku itd. a nawet dwa razy zsikał się we własne legowisko. Nie mówiąc już ile on ma w legowisku bobków po całym dniu, śpi w tych bobkach a potem godzinę się myje :) Czy to znaczenie terenu?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Grudzień 06, 2011, 10:46:03 am
oj taki maluszek to przy mamie powinien jeszcze byc.
jesli chodzi o znaczenie terenu w kwestii dojrzewania to raczej na to za wczesnie.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sniezek w Grudzień 06, 2011, 10:57:15 am
To może po prostu jest trochę wredniacki, bo ciekawski na pewno :), jak mu zamieniłam miejscami kuwete z legowiskiem to mi nasikał na dywan.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: bubu1984 w Grudzień 06, 2011, 12:00:19 pm
sama mówisz, że umie robić do kuwety. możesz ewentualnie spróbować postawić jej w którymś rogu pokoju drugą kuwetę, bo zdarzają się uszaki leniwe, którym nie chce się iść do kuwety w klatce. ale jak dla mnie to jest znaczenie terenu, którego najłatwiejszym i jedynym rozwiązaniem jest sterylizacja.
to chyba jednak znaczenie terenu bo poza klatką są 2 kuwety a ona i tak robi gdzie chce plus do kuwet też
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Grudzień 06, 2011, 12:30:00 pm
to chyba jednak znaczenie terenu bo poza klatką są 2 kuwety a ona i tak robi gdzie chce plus do kuwet też
czyli na 100% znaczenie terenu. tego możesz się pozbyć jedynie przez sterylkę.

oj taki maluszek to przy mamie powinien jeszcze byc.
ma 9 tygodni, przy matce powinien być 8. jak dla mnie wszystko się zgadza.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sniezek w Grudzień 06, 2011, 13:32:28 pm
Mój uwielbia robić bobki we własne legowisko, ile on tam tego ma!! Może to z lenistwa bo obok jest paśnik :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Nathre99 w Grudzień 18, 2011, 20:16:28 pm
A mój królik nagle zaczął robić na mnie bobki i sika jak go głaszczę jeszcze się na siłę wpycha na kolana, żeby go głaskać i rzadko się zdarza, że po 5 min. czegoś nie odstawi. Nawet jeżeli nie jest na kolanach to sika na podłodze w kuchni. Jak na razie zaczynamy wszystko od nowa - znowu jest wypuszczany tylko w kuchni i jak tam nauczy się korzystać z kuwety to będę otwierać mu tez przedpokój, potem drugi przedpokój, potem może mój pokój. Stopniowo :) A bobki chusteczką wkładam do jego klatki i siku wycieram chusteczką i też wkładam do klatki, a miejsca w których się załatwił DOKŁADNIE myję, bo jak będzie tam czuł swój zapach to znowu nasika w tym samym miejscu. Ponoć ta metoda pomaga, ale ja nie widzę efektu ;p
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: truskawka w Styczeń 03, 2012, 14:00:30 pm
Hej , przygarnęłam dorosłego królika i chcę go nauczyć korzystać z kuwety. Przeczytałam powyższe posty i również przedzieliłam klatkę. w jednej części dałam sam żwirek (bez kuwetki), na środku granica-ręcznik, z drugiej strony ma półeczkę (gdzie lubi przesiadywać), miskę i norkę. Jeszcze jakieś rady? Ile czekaliście na efekty? Mojemu raz się udalo trafić z bobkami na żwirek ale nie jestem pewna czy to nie zwykły cud:)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: WAGA w Styczeń 15, 2012, 09:03:38 am
witam, Tośka mamy od wczoraj, z karmieniem królika radzę sobie, bo 3 dni już Was czytam, ale to załatwianie.....ech....Tosiek to królik, który mieszkał w stodole w klatce, u nas jego domek wstawiliśmy do garażu, ale wiadomo, że nie wie, co to kuweta i trocinowe pałeczki. Czy jest ktoś wśród Was, który "wiejskiego" królicza przyuczał do higieny. Kuwetę wstawiłam po prawej stronie klatki, to już drugie miejsce, bo tam siknął, to przestawiłam, bobki robi wszędzie, ale to mi na razie nie przeszkadza, bo całe dno i górę ma wyłożone siankiem. Czy jest jakiś sposób ? Ile dać mu czas ?
Mój mąż oczywiście mówi, że ja się nie nauczy, to będziemy musieli go jednak dać na dwór  :icon_rolleyes
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Styczeń 15, 2012, 11:18:10 am
Wiejskiego kroliczka, w sensie hodowlanca? Pewnie że sa na forum hodowlane krolisie ktore pieknie robia do kuwetki.
Pierwsze co to sianko tylko do pasnika zewnetrznego lub kartonika. Najlepiej przy kuwecie bo kroliki lubia posiedzenia w kuwecie i podjadanie w tym czasie. Bobki wszystkie zbierac i skrupulatnie wrzucac do kuwetki. Tak samo z siuskami. Wycierac i papierek wrzucac do kuwetki. Nauczy się z czasem. Kastracja moze ku tmu dopomoc.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: WAGA w Styczeń 15, 2012, 13:42:40 pm
Madzia no na razie sianko jest wszędzie, nie mam nic, co mogłoby być paśnikiem, ale nie będzie królikowi "smutno" że ma gołą podłogę ? ;) może kartonik z siankiem - to jest pomysł !
Na kastrację chyba za wcześnie, bo Tosiek ma 2,5 miesiąca, jest to królik kalifornijski - hodowlaniec

p.s. kiedyś na mnie wołali Groszek hihi

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
dopisuję,
porządki w domku zrobiłam, położyłam ręcznik na dno, sianko tylko w misce (obdzwoniłam 6 sklepów zoologicznych - nie ma paśników  :wow, zamówiłam więc na allegro)
ale teraz leży w kuwecie, ale sobie zrobił relaksik, no i troszkę kpoie w tych trocinach - co to może znaczyć ? zabawa ?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: WAGA w Styczeń 16, 2012, 16:29:16 pm
uff jest postęp, od wczoraj tylko raz na ręcznik zrobił, trzymacjie kciuki za Tośkowe nauki kuwetowe :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Styczeń 16, 2012, 17:30:30 pm
Króliki z natury kopią. Dla nich to zabawa i zabicie czasu także. MAsz trocinki w kuwecie? Lepiej zainwestować w żwirek drewniany- pinio. Zdrowsze to będzie dla uszaka.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: WAGA w Styczeń 16, 2012, 18:17:05 pm
Madzia7 mam Benka-pinio, źle się wyraziłam pisząc trociny, właściwie nie wiedziałam, że to drewno...teraz już wiem  :DD
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Styczeń 16, 2012, 18:57:38 pm
A ja byłam pewna, ze pellet to sprasowane trociny :P i w zasadzie nadal jestem tego prawie pewna.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: kasieek99 w Styczeń 21, 2012, 13:26:21 pm
Kochani, potrzebujemy pomocy. Bazyl ma 2 lata, od zawsze jest bezklatkowy, nigdy nie było żadnych problemów z sikaniem czy bobami. Zawsze tylko do kuwety. Od ok tygodnia , zaczął lać jak opętany na łózko. Od wczoraj pościel zmieniana była 4 razy ! Nie wiemy o co mu chodzi. Zachowuje się normalnie, biega, skacze, mizia się, przytula. Jest taki jak zawsze. Nie chcemy zabierać mu wolności, ale długo tak nie pociągniemy. Aha Bazyl jest kastratem. Jakieś pomysły ?   
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Styczeń 21, 2012, 14:11:34 pm
Może wiosne już czuje :) Mój jak czuje wiosne to szaleje strasznie
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Melodyjka w Styczeń 25, 2012, 18:22:43 pm
Witam, moj kroliczek ogolnie potrafi korzystac z kuwety tyle, ze ..
Toffik 24h na dobe kica sobie wolno, w dzien korzysta wzorowo z kuwety, w nocy tez, ale nie zawsze :(
W pewnym momencie w nocy zaczal zalatwiac sie na Nasze na lozko :( co robic??
Musialam na noc zaczac zamykac go w klatce. Po jednej czy dwoch nocach w klatce znowu zaufalam mu i zostawilam go na noc wolno. Przez pierwsze 3/4 noce wszystko ok, czysciutko  wszystkie kupki i siuski w kuwecie, ale po tych 3/4 nocach znowu na lozko i tak juz probowalam z dwa razy i co kilka dni spokoju zaczyna zalatwiac sie na lozko. O co chodzi, dlaczego to robi, jak go oduczyc?? Prosze o pomoc.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: oliwja w Styczeń 25, 2012, 18:34:47 pm
szczerze mówiąc to nie wiem, a mam podobny problem, jak tylko Viva poczuje pod dupskiem pościel od razu puszczają jej zawory  :crazy: w nocy po prostu nie ma dostępu do łóżka, bo nie mogłam jej tego za nic oduczyć..
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Melodyjka w Styczeń 25, 2012, 18:38:48 pm
Hm z tym ze moj Toffik robi to po 3 nocach dopiero, a jak juz zrobi to potem nie przestaje tak dlugo az nie posiedzi  zamkniety w klatce czego bardzo nie lubie robic ;/ tak jakby zapominal ze nie tam trzeba to robic ??
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: truskawka w Styczeń 25, 2012, 20:30:32 pm
Z tym łóżkiem faktycznie coś jest. Ja nauczyłam swojego królika szybko robić do kuwety, mam jedną na całe mieszkanie (malutkie) i bez problemu do niej wraca. Jest tylko jeden wyjątek - łóżko. Jak tylko znajdzie się na kocyku to zapomina o dobrych manierach, dlatego muszę mu odmawiać wchodzenia na nie. To jest do wyuczenia czy króliki tak już mają, że -jak to ktoś napisał- "na miękkim puszczają im zaworki"?:)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: heaven-way w Styczeń 25, 2012, 21:27:10 pm
Z tym łóżkiem faktycznie coś jest. Ja nauczyłam swojego królika szybko robić do kuwety, mam jedną na całe mieszkanie (malutkie) i bez problemu do niej wraca. Jest tylko jeden wyjątek - łóżko. Jak tylko znajdzie się na kocyku to zapomina o dobrych manierach, dlatego muszę mu odmawiać wchodzenia na nie. To jest do wyuczenia czy króliki tak już mają, że -jak to ktoś napisał- "na miękkim puszczają im zaworki"?:)

Chyba coś w tym jest... mój królasek nauczył się robić do kuwetki błyskawicznie. Ale jak dorwie się do łóżka do zawsze narobi wredziol mały.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Melodyjka w Styczeń 25, 2012, 21:46:30 pm
Pomimo wszystko moj Toffic w dzien zalatwia sie do kuwety , tylko noca, kiedy w nim spimy jest cale zabobione :( i jakis siusie .. Czy moze to byc zlosliwosc, ze go nie glaszczemy (bo spimy) lub zazdrosc o koty ktore rowniez z nami spia??
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: kasieek99 w Luty 04, 2012, 17:45:07 pm
my juz tez tak zaczelismy myśleć, ze moze jest zły ze go nie głaszczemy bo spimy, albo zazdrosny :) sama nie wiem, poki co jest spokoj bo bazyl ma kategoryczny zakaz wchodzenia na łóżko, jak tylko wskoczy jedno nasze spojżenie i sam schodzi, jakby kminił, ze nie można. rano zawsze mnie budzi, zawsze. to taki nasz mozna powiedzieć rytuał poranny. miziamy się i drzemiemy parę minut. i wtedy o dziwo sie nie załatwia :) dziwne to stworzonko jest......
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: martoszka w Luty 15, 2012, 17:19:06 pm
mam problem mój uszak zawsze załatwiał się do kuwety po przeprowadzce zaczęła  załatwiać sie poza nią :/ sika na łóżko mojej siostry i zostawia bobki a dokładnie piramidki zrobione z kupek :/ wyjeżdżam za granic i moja mama będzie  sie przez ten okres nią zajmować ale jeżeli nie uporam się z tym problemem do mojego wylotu czeka ją areszt klatkowy do września ;/ dodam że mam psa z którym żyją w zgodzie :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: marta1984 w Luty 15, 2012, 23:14:54 pm
a w jakim wieku jest mała? moze zaczela dojrzewac moja tez byla kuwetkowa a tu bach 3 ,5 mies dojrzala i leje wszedzie o bobach nawet nie powiem teraz jest 2 tyg przerwy odpukac- tzn leje wszedzie w kuchni ale to juz lepiej niz na kanapy
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: martoszka w Luty 15, 2012, 23:43:34 pm
uuu koło 3lat po sterylce ma za sobą kilka przeprowadzek nigdy nie robiła poza kuwetą po za bardzo króciutkim okresem przed sterylkom i nigdy nie było problemu :/ wiec jest to dla mnie szok bo nawet jak jeździliśmy na wieś na wakacie nigdy nie było z tym problemu podkreślam nigdy. A teraz po przeprowadzce do mojego domku siusia na łóżko mojej siostry co mnie zastanawia i martwi :/  wiec proszę o rade pomoc jeszcze spróbóje poprać wszystko bo może chodzi o zapach psa chociaż sa bardzo zakochani w sobie  :heart
Tytuł: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 09:39:12 am
Witam serdecznie, było już kilka tematów o sikaniu, ale problemy tam opisane są odmienne od mojego, więc postanowiłam założyć nowy wątek  :(

Problem wygląda następująco. Królik z adopcji, około 3-4 letni prawdopodobnie, jest u mnie ponad rok, zawsze załatwiała się wyłącznie do kuwety, bobów też praktycznie nie robiła poza nią (sporadycznie w innych miejscach klatki). Około tydzień temu to się zmieniło- zaczęła lać w klatce + zostawia dużo więcej bobów poza kuweta.
Miała w tamtym czasie zmieniony paśnik, z którego wyciągała do klatki dużo więcej siana i na nie sikała- paśnik został zmieniony, siana w klatce tyle co przed zmianą, jednak problem nie ustąpił. Dodam, że królica nie sika pod siebie, nie ma mokrego tyłka ani nic z tych rzeczy. Zwyczajnie zrobiła sobie kuwetę z całej klatki oczywiście po czasie wdeptuje w to co nasikała  :zonka: Choroby nie podejrzewam, gdyż poza klatką spokojnie może przebywać kilka godzin, bez wracania do klatki i nic nie popuszcza ani nie gubi bobów. Czy możliwe, że zmiana jest spowodowana dietą?- na trochę przed tym jak problem się zaczął, przeszłam z nią całkowicie na warzywa  (wycofałam granulat- do tej pory dostawała go na jeden z posiłków). Mycie klatki płynem neutralizującym zapach moczu też nie pomaga. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kasiagio w Marzec 26, 2012, 09:50:47 am
A dlaczego wykluczasz chorobę ?? Może właśnie coś jest z pęcherzem i dlatego ta zmiana , wysterylizuj kuwetę klatkę niech mała nasika zbierz w strzykawkę i do weta na badanie moczu , wtedy będziesz pewna ,że to nie żadna choroba a może takie zachowanie , przynajmniej wykluczysz poważniejszy powód ;) 
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 10:00:14 am
oki masz rację, zrobię badanie, w sumie warto mieć pewność.

A choroba wydaje mi się mało prawdopodobna, gdyż królik poza klatką zachowuje się wzorcowo- wczoraj przez 4 i poł godziny nie wracała do klatki, a posikiwanie/nietrzymanie nie nastąpiło. Zapalenia zarówno bakteryjne jak i nie bakteryjne, a także kamica objawiają się parciem na mocz ciężkim do opanowania, a napewno nie do przetrzymania przez 4,5h (przynajmiej u ludzi- chyba że u zwierząt jest inaczej  :hm: )

Do tego to nagłe bobienie poza kuwetą..
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: otka_a w Marzec 26, 2012, 10:02:41 am
Może być choroba, a może być Wiosna...
Moja Fruzia upodobała sobie kilka dni temu wykopywanie całej zawartości kuwety i tej w klatce, i tej zewnętrznej  :oh:
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Marzec 26, 2012, 11:01:55 am
Oj tak, to może być wiosna. Mój Groch tak samo jak sikał w jedno miejsce w kuwecie tak teraz w niej sika gdzie mu wygodnie.
Ale badania zrobić nie zaszkodzi...

A samiczka sterylizowana?
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: IzaK w Marzec 26, 2012, 11:13:32 am
to chyba wiosna, bo moja Tosieńka zawsze była kuwetowa, a teraz sika na kocyk w klatce  :nie_powiem
Jednak jeśli sika tylko w klatce, to nie jest taki kłopot. Trzeba sprzątać i tyle. Ja codziennie piorę kocyk i daję na wymianę czysty i da się żyć.
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 11:27:46 am
 ojej na to, że przyczyną może być wiosna bym nie wpadła... chociaż brzmi przekonująco. Tylko dlaczego rok temu było idealnie, a w tym coś by się jej nagle odmieniło ??  :lanie: czy Wasze króliczki mają tak po raz pierwszy, czy taka akcja powtarza się co roku? Po jakim czasie mija?

Klucha jest wysterylizowana i nie przejawiała nigdy zachowań, które można by powiązać z szeroko pojętą burzą hormonów  ???

IzaK to prawda, że to tylko klatka- jednak tak nie może być, że królik cały wymazany w sikach (zanim zauważę, że coś jest nie tak często zdąży to roznieść po całej klatce i po sobie), w domu śmierdzi niemożliwie gdy wracamy.

Wogóle zapomniałam dodać, że robi to około 2x na dobę- reszta do kuwety, zawsze gdy nie ma nas w pobliżu (gdy wychodzimy/nocą ).
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: IzaK w Marzec 26, 2012, 11:45:13 am
To jednak zrobiłabym badania. Moje zyją bezklatkowo - w klatce maja jedzenie i czasem lubia tam odpoczywać. Raczej same nie wchodzą w zasikane miejsca. Powiem szczerze, że u mnie nie czuć. Jeśli jest tak silny zapach i króliczka jest wysterylizowana, to zrobiłabym badania, bo może jej coś dolega. Mój pierwszy króliczek jak nie trafiał do kuwety, to zawsze było to początkiem jakiejś dolegliwości.
Może też zabezpiecz siano - mocz w połączeniu z sianem tak brzydko pachnie.... Nie mam innych pomysłów.
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: Alice w Marzec 26, 2012, 11:55:03 am
Wogóle zapomniałam dodać, że robi to około 2x na dobę- reszta do kuwety, zawsze gdy nie ma nas w pobliżu (gdy wychodzimy/nocą )
Króliki są cwane. Może wie, że rozrabia i dlatego robi to tylko, jak Was nie ma w pobliżu?
Szanta sikała miała kiedyś taki okres, że sikała w klatce obok kuwety. Ponieważ było to przy samej kuwecie, a przy nas zawsze do niej wskakiwała i tam sikała, byłam przekonana, że po prostu źle się ustawia i część wylatuje poza kuwetę, aż pewnego razu udało mi się ją przyłapać na gorącym uczynku  :lanie:.
W każdym razie, ja również radziłabym Ci zrobić najpierw badanie moczu - nawet królika nie musisz stresować, po prostu ściągniesz mocz do strzykawki z kuwety/klatki i zawieziesz do badania. Na pewno nie zaszkodzi, a będziesz mieć pewność, że wszystko ok :).
No a potem chyba od nowa czeka Was nauka kuwetkowania.
Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok i żeby Kluseczka przypomniała sobie, do czego służy kuweta !!
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 11:56:32 am
Dzięki za odpowiedź  :bukiet

Badania zrobię  (tylko jeszcze nie wiem jak wyłapać moment jej nasikania).

Ona generalnie chyba tez stara się nie wchodzić w to - jak w miarę szybko zauważę akcję, to jest równiutka kałuża w jednym rogu + suchy zadowolony królik w drugim. Jednak jak nie ma mnie kilka godzin w domu to siłą rzeczy w końcu w to włazi podczas swoich harców i jest masakra.

Co do połączenia z sianem - to jest prawda, właśnie to połączenie jest głównym źródłem smrodku. Najgorzej, że nie jestem w stanie całkowicie zabezpieczyć siana- ona zjada tylko najsmaczniejsze kąski a resztę wyrzuca na dno klatki. Musiałaby chyba wcale nie dostać siana aby było zupełnie czysto :(
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Marzec 26, 2012, 12:04:17 pm
A co macie w kuwecie?
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: IzaK w Marzec 26, 2012, 12:05:52 pm
Nie, sianko mieć musi. Łobuziara mała  ;-)
Przydałby Ci się zewnętrzny paśnik. Zresztą może coś wykombinujesz.
Pozdrawiam  :przytul
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 12:13:04 pm
W kuwecie żwirek naturalny typu pigwa.

A z paśnikiem zewnętrznym właśnie było jeszcze gorzej bo wydrapywała z niego pazurami i nawet tego co upadło nie próbowała zjadać  :placze i wtedy zaczęło się to sikanie. Teraz wróciłam do pojemnika w klatce, bo mimo wszystko sprawdza się najlepiej.

Czy ktoś ma jakiś pomysł jak zachęcić ponownie królika do kuwety ? Może bym jej zamontowała jakąś naturalną kolbę nad nią   ??? chociaż znając życie zje ją za jednym posiedzeniem..
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: IzaK w Marzec 26, 2012, 12:16:53 pm
Moja znajoma kupiła dużą kuwetę i tam wkłada siano. U niej się sprawdziło, ale czy zawsze działa - nie wiem  ;-)
Może za mało biega Twoja królisia? Ale to tylko gdybanie. Musisz sama spróbować  :przytul
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Marzec 26, 2012, 12:21:03 pm
spróbuję z tą większą kuwetą + pasnik obok + jakieś smakołyki pozawieszane i zobaczymy . Dzięki za pomysł  :przytul:

A biega od 12h do 3 minimum (ale to sporadycznie), najczęściej 5-6 a potem sama wraca do klatki i już nie wychodzi. Spróbuję ją pozachęcać trochę do ruchu kulą smakulą.
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: Paullina555 w Kwiecień 02, 2012, 20:08:55 pm
Witam, ja również mam podobny problem, piszę tutaj ponieważ nie chcę  zakładać nowego wątku. Mój królik od paru tygodni również zaczął "lać" w każdym koncie klatki, a potrafi biegać kilka godzin i nie załatwi się poza nią. Teraz po wyjściu z klatki jest tylko bieganie wokół nóg domowników i wydawanie z siebie jakiegoś bzykania. Tłumaczyłam to sobie tym,że może na wiosnę jest jakiś okres godowy królików czy coś w tym stylu ale to już nasza 2 wspólna wiosna razem i poprzednia była normalna. Prykś zawsze ładnie się załatwiał do kuwety (co prawda bobki wszędzie gubił ale to nam nie przeszkadza), problem jest wtedy gdy przychodzę po szkole do domu a tu wszystko w klatce "pływa". Dodam, że weterynarz oszacował wiek mojego królika na jakieś 4-5 lat, więc raczej dojrzewanie odpada, królik nie jest kastrowany ponieważ wcześniej nie miałam z nim żadnych kłopotów.
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: kociol w Kwiecień 02, 2012, 20:34:39 pm
To ja dodam, że u mnie pomogło umieszczenie siana nad kuwetą. Od tamtej pory nie nastąpiła ani jedna wpadka  :doping:  (nie zapeszyć  :icon_twisted ) . Tak więc polecam ten sposób do wypróbowania.
Tytuł: Odp: Sikanie po raz kolejny :(
Wiadomość wysłana przez: Paullina555 w Kwiecień 02, 2012, 22:02:42 pm
Dzięki za I radę idę spróbować,  :) trzymajcie kciuki żeby się udało
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Tuptuś w Kwiecień 05, 2012, 20:20:35 pm
Wiktor jest u mnie od kilku dni. Ma klatkę ale jeszcze nie ma kuwetki, bo niestety nie było w sklepie. Ale w rogu ma usypaną kupkę żwirku i grzecznie zostawia tam bobki. Niestety z sikaniem jest dziwny problem. Nie sika w klatce. Tzn sikał raz jak w związku z prawie całodniową nieobecnością rodziny w domu nie wychodził z klatki przez kilkanaście godzin. Wtedy po całej nocy i części dnia musiał nasikać siła rzeczy i nasikał do żwirku. Natomiast dziś jak jechaliśmy na odrobaczenie to zasikał transporterek, a przez cała noc i do godziny 13tej nie sikał w klatce. Pomimo że pije normalnie, to tak jakby trzymał siku do czasu opuszczenia klatki.

Ma ktoś pomysł o co może chodzić?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: zaharka w Kwiecień 06, 2012, 14:30:20 pm
Ja bym na Twoim miejscu wypuszczała malucha dopiero wtedy jak zobaczę plamę w rogu klatki - nawet jeżeli będzie się to wiązało z długą niewolą. Po kilku razach Maluch powinien "załapać" po co ma żwirek :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Tuptuś w Kwiecień 06, 2012, 14:40:16 pm
Wczoraj z nim się bawiłem tak do ok 20 i nie zrobił nigdzie siku. Siedział w klatce całą noc i dziś ok 13 jak zaglądałem do niego to miał nasikane w rogu. Chyba faktycznie metoda dłuższego posiedzenia w klatce się tu będzie sprawdzać :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: truskawka w Kwiecień 24, 2012, 22:54:37 pm
Tak, ja też robiłam podobnie, trzeba czasem wziąć królika na przetrzymanie i mieć silne nerwy jak trzaska klatką bo chce wreszcie wyjść na wolność:) Swoją drogą ja miałam na odwrót - Kuba robił zawsze i chętnie do kuwety, gorzej z bobkami:)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Meg w Czerwiec 29, 2012, 14:26:55 pm
Kochani królikoznawcy  :krzywy2 , piszę do Was z prośbą o porady.

Mam królasa, samca, mniej- więcej półrocznego.
Gość niezwykle mądry i sprytny :lol , kiziak niesamowity.
Mieliśmy małe spięcia (bronił przedmiotów w klatce gryząc człowieka po dłoniach), ale nauczyłam go, że warto jednak zaufać karmicielce. :) Zrobił się z niego grzeczny i ułożony facet, właśnie leży obok mnie na łóżku kopytami do góry.

Od małego usiłowałam wytłumaczyć mu, gdzie powinien załatwiać swoje potrzeby. Młody sika pięknie w 2 miejscach- kuwecie ... i na moje łóżko. Doskonale wie, że nie powinien tego robić, ale wystarczy, że na chwilę wyjdę z pokoju i niespodzianka na narzucie gwarantowana.

Drugi problem to bobki. Niestety, te trafiają dosłownie wszędzie. Kuweta, klatka, parkiet, dywan, łóżko... Nie ma znaczenia.
Dodam, że nigdy nie zdarzyło mu się "pryskać" moczem, żeby znaczyć teren. Zawsze po cichutku przykuca i... leje.


Czy takie zachowanie można jakoś poprawić? Jak nauczyć królika, że miejcem bobków jest kuwetka? Help!
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Eni w Czerwiec 29, 2012, 15:34:51 pm
Dodam, że nigdy nie zdarzyło mu się "pryskać" moczem, żeby znaczyć teren. Zawsze po cichutku przykuca i... leje.

Zostawianie bobków i siusianie to też znaczenie terenu. A kastrowany jest?

Łóżko to punkt strategiczny - tak bardzo przesiąka naszym zapachem, że większość uszaków po prostu musi zostawić na nim swój ślad - inaczej czują się obco :P Na tę potrzebę pomaga - usunięcie pościeli, kastracja i (w ostateczności) cerata pod narzutą. A dodatkowo półroczny samczyk, jak nie ma dostępu do innych króliczków może jeszcze nie być specjalnie pobudzony - niestety taki stan rzeczy może się gwałtownie zmienić i zacznie się siuranie po ścinach, gwałty itd. (bo np. maluch wyczuje gdzieś w powietrzu feromony, wiosnę czy zostanie pobudzony w zabawie).
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Meg w Czerwiec 29, 2012, 15:41:49 pm
Nie jest kastrowany, do tej pory traktowałam go jak króliczego maluszka. :krolik
Kiedy powinno się przeprowadzić taki zabieg i czy wiadomo, że będzie skuteczny?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Czerwiec 29, 2012, 18:29:34 pm
Do zabiegu jest już gotowy, a im wcześniej, tym lepiej - im młodszy królik, tym silniejszy organizm. ;) Oczywiście tylko u doświadczonego weta.
Gwarancji nikt Ci nie da, bo co królik, to charakter. Ale najczęściej jest tak, że znaczenie terenu zmniejsza się znacznie, o ile nie znika całkowicie. :) Moje gubią gdzieniegdzie pojedyncze bobki, oba są po operacji. A przynajmniej gubiły - wczoraj dostały nową klatkę - używaną - i mimo zabiegów leją na potęgę. Ale podejrzewam, że będzie to parę dni i wrócimy do normy. ;)
Więc zabieg jak najbardziej polecam - nawet ze względu na uszaka, żeby nie męczył się i Was ze swoim popędem. :)
Tytuł: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 12:43:36 pm
czy ktos moze mnie uswiadomic ,dlaczego moj Chrupek wczesniej, robil kupki do kuwety a na chwle obecna to gdy polozy sie na fotelu a pozniej idzie z niego zostawia kupy,lezy pod szawka-kupy !!!nie mam juz sil chodzic z szufelka calymi dniami!!!
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Lipiec 05, 2012, 12:47:25 pm
Wrzucaj mu te boby z poza kuwety do kuwety,cały czas.3-4 tygodnie powinien załapać o co chodzi.
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Olinka w Lipiec 05, 2012, 12:48:18 pm
A Twoje maleństwo czasem nie dojrzewa? Ile ma Neluś?
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 12:56:06 pm
ale on juz robil do kuwety wszystko,a tu nagle kupy wszedzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!8 miesiecy ma
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: asiol w Lipiec 05, 2012, 12:57:21 pm
Wykastrowany?
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 13:00:00 pm
do tego tak m futerko wypada ze masakra,garsciami!!!czesze go non stop praktycznie!!!najbardziej z pyszczkow,nad oczkami i z uszek
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: marta1984 w Lipiec 05, 2012, 13:01:42 pm
to nie ma znaczenia ze robil
moja robila tylko do kuwety w momencie adopcji po 2 tyg zaczela lac wszedzie- na kapy, posciel, podloge
Nelus dojrzewa kastracja tu pomoze
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 13:08:09 pm
byl kastrowany i nic to nie dalo,zero zmian,a teraz doszly te kupy
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Branwen w Lipiec 05, 2012, 13:09:26 pm
pisząc "kupy" masz na myśli zwykłe bobki czy może np. rozwolnienie?
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 14:02:13 pm
bobki
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: rice_cookie w Lipiec 05, 2012, 14:19:31 pm
Na linienie dawaj mu regularnie niewielkie ilości np słonecznika.
Jeżeli załawia się w strategicznych miiejscach, typu fotel, czy wyznaczony kąt podłogi, wyczyść te miejsca bardzo dokładnie, podłogę octem a fotel najlepiej wyprać. Jeżeli załatwia się na całą podłogę, usuwaj od razu bobki do kuwety a podłogę codziennie szoruj zdolewką octu. Raz oznaczone miejce lubi być znaczone regularnie, dlatego często same usuwanie z tamtąd bobków nie wystarcza.
Twój królik albo poźno dojrzewa, albo robi Ci na złość, może coś się ostatnio zmieniło w jego życiu i zmiany mu się nie podobają?
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 05, 2012, 22:30:38 pm
jedyne co moglo sie zmienic to przemeblowanie w pokoju...tak sobie mysle ze on zaczal tak robic odkad wypralam dywan......
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Lipiec 05, 2012, 22:32:06 pm
Jak to się zaczelo od kiedy wypralas dywan tzn że znaczy teren bo nie czuje swojego zapaszku.
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: furia w Lipiec 05, 2012, 23:09:03 pm
hmm.. ja mam dosyć oryginalny pogląd na temat króliczych kupek :D uwaga...

Dla mnie jest nieistotne, gdzie królica robi bobki. Moze je robic gdzie chce, całymi garściami, ja posprzatam. Nie jest to dla mnie wazne - dla mnei jest najwazniejsze, że je robi - jestem jej wdzięczna za każdy kolejny świezy stosik (TAK jestem nienormalna) bo wiem, że wielkie zdrowe boby oznaczają brak problemów z przytykaniem przewodu pokarmowego i tak dalej :) Mam juz tak zryty mózg moim uwielbieniem do tych bobków, ze cieżko mi nawet pojąć że moga byc dla kogoś problemem :D ale rozsądek mówi, że mogą, więc okej - moim zdaniem tez jest możliwe że mały bobkuje gdzie popadnie, bo dywan został wyprany. tak mi sie to logicznie ze sobą wiąże ;) mimoo że może się to okazać zajeciem syzyfowym to ja i tak bym je zbierała i wrzucała do kuwety, a nuż załapie czego od niego oczekujesz ;)

mam nadzieję że problemik się rozwiąże :) a póki co wyposaż się w szufelkę i cierpliwość, trzymam kciuki ;)
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Eni w Lipiec 05, 2012, 23:39:17 pm
Poza zbieraniem bobów dawaj mu jeść tylko i wyłącznie w pobliżu kuwety - większość bobów robi przy okazji jedzenia. A załatwienie się do kuwetki nagradzaj - ale tylko takie złapane na gorącym uczynku, po fakcie to nie załapie.

A swoja drogą to ciekawe, że nie przestał po kastracji mieć takiej potrzeby.

Na futro zaś polecam siemie lniane, nie słonecznik - w ilości około łyżeczki na dobę - w ziarnach. Ale sprawdziłabym też skórę - a nóż coś go gryzie :/ oraz zwiększyła wilgotność w pomieszczeniu - nawilżacz, mokry ręcznik, sposobów jest wiele.
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 05, 2012, 23:57:48 pm
Dla mnie jest nieistotne, gdzie królica robi bobki. Moze je robic gdzie chce, całymi garściami, ja posprzatam. Nie jest to dla mnie wazne - dla mnei jest najwazniejsze, że je robi - jestem jej wdzięczna za każdy kolejny świezy stosik (TAK jestem nienormalna) bo wiem, że wielkie zdrowe boby oznaczają brak problemów z przytykaniem przewodu pokarmowego i tak dalej usmiech2 Mam juz tak zryty mózg moim uwielbieniem do tych bobków, ze cieżko mi nawet pojąć że moga byc dla
kogoś problemem icon_zeby
Dokladnie ,nic dodac nic ujac :brawo: :brawo: :brawo:
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 06, 2012, 00:56:06 am
no tak ale fotela nie pralam,do tej pory zawsze jak wskakiwal na fotel siedzial i czekal az przyjde i chcac nie chcac szlam go glaskac,bo jak widzialam jego buzke slodziutka to musialam,i tak godzinami lezal na foteliku ja na dywanie:)i go glaskalam,czesalam a teraz??dzis przeganialam go z fotela,bo fotel caly w kupkach:(
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: rice_cookie w Lipiec 06, 2012, 10:11:40 am
Taka dola właściciela że musi znosić co się tam królikowi umani.
Moje też kiedyś nie robiły na fotel. Ale pewnego razu któreś nasikało i zaczęło się robienie i sikanie na fotel. I chodziłam, zbierałam kupy, krzyczałam że nie wolno, odwracałam uwagę ciekawszymi rzeczami, zasłaniałam fotel...i nic.
Dopiero jak go uprałam, wysuszyłam i przez parę dni go nie było w pokoju, to im odeszło. Biegają po fotelu ale niespodzianek nie zostawiają.
W każdym razie o fotel należy walczyć :)
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Lipiec 06, 2012, 10:35:11 am
Z bobkow owszem, nalezy się cieszyc że w ogole sa i że sa w obfitych ilosciach.
Ale z drugiej strony- wszedzie bobki to problem, tym bardziej jak przychodza goscie, ktorzy nie rozumieja iż z tych pieknych okraglych kuleczek nalezy się cieszyc.
Bo również swoja droga bobki nie sa bezzapachowe.... :)
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: furia w Lipiec 06, 2012, 14:56:26 pm
oj tam... ja się niczym nie przejmuję, generalnie to jestem czyściochem a niektórzy twierdzą że pedantką, ale boby mi nie przeszkadzają, mam specjalny odkurzacz :P jego "specjalność" polega na tym że służy mi do wciagania bobków, sierści, siana i innych Chmurkowych śmieci :D

aczkolwiek zgadzam się z tym co napisała rice cooki, że nalezy walczyc, jezeli chodzi o jakieś konkretne miejsce czy przedmiot to przeciez da się królika wychować, w koncu zrozumie, tylko trzeba byc konsekwentnym.

Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 06, 2012, 15:50:07 pm
to jak mam go karac?
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: sonia w Lipiec 06, 2012, 16:10:43 pm
to jak mam go karac?

Zwierzat sie nie kara :/
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Lipiec 06, 2012, 16:18:13 pm
Nie można karać.Trzeba cierpliwie wrzucać bobki do kuwety.Ja mam teraz taki problem z Krispim bo świnka mała kupka sobie do sianka i wokoło kuwety.Zawsze do niego mówię "Ty mały brudasku i ty z tego jesz ?? " Po czym wrzucam bobki z siana do kuwety.Myślicie że nie rozumie ?? Rozumie i na kilka godzin jest spokój.Potem znowu jest brudaskiem i tak w kółko.Niestety króle potrafią doprowadzić czasem do depresji człowieka ale trzeba nad tym pracować.
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Lipiec 06, 2012, 16:30:29 pm
Niestety, nie poradzę, jak nauczyć królika, bo mam trzy sikające i bobkujące w momencie opuszczenia klatki. Zapominają, co to jest kuweta. :/
Ja tam się musiałam przyzwyczaić do tego, że po "spacerniaku" moich uszu, mój dom wygląda jak po przejściu tornada. Pożegnałam dywany i chodniczki, pożegnałam książki leżące na podłodze. Pożegnałam też jedno łóżko, ale to tak na amen- i tutaj już rtadości zbyt wielkiej mojej nie było  :icon_neutral

Króliki uczą zupełnie innego podejścia do tematu "czysto"  :icon_mrgreen
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 06, 2012, 20:18:05 pm
wiem ze nie w temacie ale mam jeszcze jedno pytanie dotyczace jedzenia,jakiego buraka mam mu dac?gotowanego czy surowego?niestety w goglach pisza roznie a nie chce zatruc mojego brudaska:)
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Lipiec 06, 2012, 20:20:39 pm
Surowego ale nie za dużo tego buraczka bo może zaszkodzić na nerki i co najważniejsze - nie przestrasz sie bo burak barwi mocz na czerwono.
Tytuł: Odp: pomocy,nie mam juz sily...
Wiadomość wysłana przez: chrupcio w Lipiec 06, 2012, 20:25:56 pm
ok,dzieki:)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: CrazyKredka w Lipiec 17, 2012, 15:32:04 pm
mój króliś siusia tam gdzie opada sianko z paśnika..  i nie wiem co z tym zrobić ;/ może paśnik na środku zaczepić ? zamiast na tej krótszej części ?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Lipiec 17, 2012, 16:24:21 pm
Spróbuj dać paśnik nad kuwetką.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Billie_Jean w Lipiec 26, 2012, 11:43:00 am
Fiona jest niekastrowanym samcem, ale to chyba w tym przypadku nie ma znaczenia. Zawsze siusia w kuwecie, ale od ok. miesiąca uparcie załatwia się obok kuwety. Przez pewien czas wkładałam jej do kuwety ręczniki papierowe i wtedy ZA KAŻDYM RAZEM grzecznie siusiała w kuwecie. Problem pojawia się gdy włożę jej żwirek, nawet gdy przykryję go 2-3 ręcznikami papierowymi  to i tak problem dalej jest. Królik nie choruje i nie chorował na zapalenie skóry podeszw. Pomóżcie mi rozwiązać jakoś ten problem, bo już mam dosyć ciągłego ścierania "jeziorek" z siuśków... :glupek:
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sowcia_masterka w Lipiec 26, 2012, 11:55:00 am
znaczy terytorium:) jak wytrzesz, to nasika obok znowu:) KASTRACJA
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sowcia_masterka w Lipiec 26, 2012, 11:57:12 am
może spróbuj też najpierw nałożyć papieru, niech nasiusia, a potem wymieszaj ze żwirkiem te mokre ręczniki...
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Lipiec 26, 2012, 12:26:08 pm
A ja mam inny problem- króliki załatwiające się w 100% do kuwety gdy są w klatce.
A w momencie opuszczenia klatki zapominają o kuwecie- nie wracają do klatki, nie korzystają z innych kuwet, nic.
Sikają- na podłogę, na meble lub cokolwiek leży na podłodze. W myśl zasady- gdzie się wypnę, tam zrobię.
Coraz bardziej mnie to drażni- mam już mocno zniszczone deski, a moje króliki są duże, więc ich "plamy" po sikach są odpowiednio też duże  :wisielec:
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Lipiec 26, 2012, 14:19:26 pm
mój zaczął załatwiać się do kuwety, jak ustrzeliłam żwirek, który mu odpowiada. pinio nie lubił, był za twardy. chipsi ultra już był bardziej do zaakceptowania, ale to też nie było to. teraz używam chipsi mais i siuśki zawsze trafiają do kuwety. jak mam inny żwirek, to zawsze jest bunt i foch na kuwetę.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: klaudiapiwo w Lipiec 26, 2012, 15:02:18 pm
mnie kolega  podpowiedzial pomysl, bardzo skuteczny, ale srednio humanitarny.
mialam z moja niesterylizowaną panną ten sam problem.
Kolega podpowiedział, żeby na 2 dni zamknąć ją w klatce i nie wypuszczać. oczywiscie jedzonko dostarczać, ale nie wypuszczać. Jak zrobi sobie sajgon to w tym bedzie musiał/musiała posiedziec.
Moja panna gryzla kraty i sie bardzo awanturowala - nawet mnnie otupala. Sajgon w klatce trzeciego dnia rano miala dramatyczny - w zasadzie wszystko bylo do mycia bo sie bardzo denerwowała, ale poskutkowało - Łatka sika tylko do kuwety :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Lipiec 26, 2012, 15:45:11 pm
W ogóle wg mnie nie jest humanitarny pomysł... Bo kto by chciał we własnych sikach siedziec.... A potem królik albo zaziębiony (od mokrego), albo ma coś z drogami oddechowymi (od amoniaku), albo cierpi na rany na skokach.... zły pomysł :/
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: xxxastarothxxx w Lipiec 26, 2012, 16:16:50 pm
To wygląda na to, że nie tylko ja mam problem... Odkąd kupiłam narożną kuwetę Mizuki robi do niej tylko siku. Nie trafił do niej ani jeden bobek.
Przed tą kuwetą miałam zwykłą plastikową miskę, i lądował tam każdy bobek. Chciałam zaoszczędzić miejsca no i Mizu się zbuntował.
Nie wiem czy to przez chorobę, czy jest dla niego za mała  :?:
Przed chwilą kupiłam tą http://moda.allegro.pl/savic-praktyczna-kuweta-z-krata-przesiewowa-i2497234780.html
Mam zamiar nasypać żwirku, a na to kłaść kratkę, żeby już ten zbrylony żwir nie przylepiał się do pupy.
Poza tym jest większa. Mizuki potrafi zrobić siku na gołe dno, gdy klatka jest sprzątana a kuweta myta, więc nie powinien mieć problemu z siusianiem na kratkę.
Gorzej z Tomcią, która pewnie będzie chciała kuwetę "rozkręcić" na części  :diabelek
Teraz zostaje mi czekać na paczkę i zobaczę czy Mizulcowi przypasuje czy nie.
Tytuł: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Vesta945 w Lipiec 26, 2012, 17:36:16 pm
witam was serdecznie ;). Jestem "Panią" adoptowanej kuleczki i wszystko jest wspaniałe oprócz korzystania z kuwety. Dodam że wcześniej była nauczona. Od pierwszego dnia nie chce z niej korzystać dodam że mieszka w zagrodzie i jest to trochę uciążliwe ale ok. Pierw myślałam że znaczy teren miała wcześniej króliczka Baksia. więc ok ale jest u mnie od 19 i dalej nic więc postanowiłam kupić jej nową kuwetę bo myślałam że pachnie jej Baksiem ale on na jak za złość siuski obok kuwety a bobki po całej podłodze(jednak gorsze są siuski bo mam panele w pokoju drewniane. więc przeniosłam kuwetę a ona dalej obok :P. więc postawiłam dwie kuwety tam gdzie siusia a ona znalazła sobie inne miejsce obok kuwety :( Co zrobić z taką małą złośnicą i cwaniarą :P?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: oscarez w Lipiec 26, 2012, 17:37:13 pm
u nas Lottie jest średnia jeśli chodzi o kuwete (zdarza się często poza choć raczej nie siku) za to Krusio żeby się załatwić biegnie z tarasu przy sypialni (gdzie siedzę najcześciej z gitarą lub na kompie) przez dłuugii przedpokój aż do kuchni gdzie mają kuwete i klatke. Nie popuści raczej ani bobka. Czasem śmiesznie to wygląda jak biegiem leci do kibelka tylko uszy fruwają. A ma dystans duzy bo mieszkanie to taka kiszka długa więc musi minąć wszystkie pokoje, łazienki itd.az do przeciwleglego rogu gdzie stoi kuweta (najdalej teoretycznie wysunięty punkt w mieszkaniu)  :bunny:

ps. właśnie kilka minut temu biegł (czym mnie sprowokował do posta) i napotkał kartony z krzeslami nowymi w przedpokoju...dzielnie ominął choć się głowa odkręcała z ciakowości i pobiegł dalej. dopiero później wrócił :D
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: CrazyKredka w Lipiec 26, 2012, 18:08:38 pm
zazdroszcze wam.. albo po prostu mam za małe kuwetki.. to mozliwe?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: sowcia_masterka w Lipiec 26, 2012, 18:10:37 pm
ja mam kocia kuwetę :P coś w stylu dużego transportera
i moje maluchy już do niej sikają :)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: oscarez w Lipiec 26, 2012, 18:37:57 pm
moja kuweta to dno klatki '80...jak maja wysprzatane i naloze siana to leza w niej wywalone oboje.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: kasika-k w Lipiec 29, 2012, 11:27:42 am
a ja mam niesamowity problem z moja krolica, wczesniej była nauczona korzystania z kuwety, o bobki nigdy sie nie denerwowałam zawsze było tak ze czesc lądowała w kuwecie czesc w klatce, na mieszkaniu raczej się nie zdarza, ale odkąd się przeprowadziłam urządza mi istny sajgon w klatce, nie nadążam wymieniać przescieradeł kuwety i myc desek...;/ mam 2 króliki i tylko z jednym zrobił sie taki problem, kuwete przestawiałam juz kilka razy w te miejsca gdzie sika, jak kuwete przestawie sika w inne i tak wkołko, zwirek zmieniałam myslałam ze moze tam jej cos nie pasuje, ale nie sadze zeby o to chodziło;/ jak jestem w pokoju i mnie widzi leci z siuskami do kuwety po nocy albo jak wroce z pracy cała klatka jest zasikana, łacznie z sianem ze wszytskim;/ myje to wkółko piore i mam juz pomału dosyc, nie "kłóce" się z nia, nie krzycze nie karce, mają wszystko czego trzeba i sama z nimi tez każdą wolną chwile spędzam, nie mam pojęcia o co jej chodzi;(((((((
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: kagar w Lipiec 29, 2012, 20:35:21 pm
A czy mała jest sterylizowana???
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: kasika-k w Lipiec 29, 2012, 22:36:55 pm
jasne, miałam z nia takie problemy własnie tez przed sterylką, ale jest już po zabiegu prawie rok,  potem było bez problemów, dwie pary uszu czyste, nawet bobków nie zostawiają nigdy poza klatką :) ale co z tym sikaniem ona ma to nie wiem, rece idzie załamać, zdrowa jest bo byłam z nia u weta, nie robi tez wiecej tego siku niz normalnie ale jakoś tyłkiem nie może pocelować do kuwety :bejzbol chyba ze widzi moj wzrok wtedy pędem leci do kibelka... mam wrazenie ze ona mi na złosc robi troche ale z drugiej strony ciagle przyłazi sie miziac glaskac zgrzytac zebami i wystawiac nos do głaskania, czesto tez spi ze mna wiec nie wyglada na obrażoną... chyba sie musze zaopatrzyc w sterte octu i gąbki do czyszczenia i tak już będzie mi się żyło z moją basienka..
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Kic w Sierpień 04, 2012, 00:26:10 am
i jak tam kuwetowanie kuleczki? u mnie wszystko trafiało dokładnie tam gdzie trzeba, a miała wolność cały dzień.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: dori w Październik 13, 2012, 22:49:14 pm
Dla zainteresowanych kuwetami , taką kupi\łam ostatnio w Aldi ( koszt 12,99 zł)

(http://imageshack.us/a/img580/3052/dsc02651x.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/580/dsc02651x.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Ma około 40 cmx50 cm, wystają łagodnie zaokrąglone wyrostki wys 7 mm . Kładę na nich reczniki kuchenne i kawałek dywanika łazienkowego
(http://imageshack.us/a/img853/4748/dsc02656ci.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/853/dsc02656ci.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Wupustek nic nie czuć królik w tempie rekordowym zaczął korzystać z tej kuwety , nic nie laduje poza nią . Plusem jest to ,że siki opadają na dno  pomiędzy wypustki . Polecam
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Październik 14, 2012, 16:14:34 pm
A jakie trociny/żwirek/ściółkę do tej kuwety sypiesz? Może to jej nie odpowiada? Może spróbuj zmienić?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Październik 26, 2012, 21:15:37 pm
jak długo wasze króliki uczyły się korzystania z kuwety? czy jak już załapały gdzie jest toaleta, to tylko i wyłącznie się do niej załatwiają, czy zdarza im się bobkować i siusiać w inne miejsca? mój królik w zagrodzie załatwia się głównie w jedno miejsce, tam też postawiłam kuwetę, jednak on woli załatwiać się obok. dopiero drugi dzień dzielnie walczę z kupkami i moczem, zbieram je i wrzucam do kuwety, mam nadzieję, że królik kiedyś załapie o co w tym wszystkim chodzi. o ile w zagrodzie widzę jakąś nadzieję na jego przyszłe kuwetkowanie, tak jeśli chodzi o cały pokój, mam wątpliwości co do sukcesu : D. jego wybieg to jakieś 20m2, a bobki gubi wszędzie. z sikaniem to też gdzie mu tam wyjdzie.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Snoopy w Październik 26, 2012, 21:22:18 pm
Może jest leniuszkiem i dla niego wskakiwanie do kuwety to problem, bo może jest dla niego za wysoko. U mnie tak było, kuweta musiała być prawie, że plaska, żeby Pan Król zechciał się w niej załatwić. Jeśli musiał już skakać to się nie wysilał i urządzał sobie toaletę przed kuwetą :D
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Październik 26, 2012, 21:39:54 pm
to jest najśmieszniejsze, że mój królik ma dwie kuwety (jedna w zagrodzie, druga poza nią) i wskakuje do nich ot tak, obwąchać, ale się w nie nie załatwia. wyściółka kuwet to pinio przykryty papierem, coś w stylu ręcznika papierowego (by go nic nie gniotło w łapy).
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Październik 26, 2012, 22:09:09 pm
jak długo wasze króliki uczyły się korzystania z kuwety? czy jak już załapały gdzie jest toaleta, to tylko i wyłącznie się do niej załatwiają, czy zdarza im się bobkować i siusiać w inne miejsca? mój królik w zagrodzie załatwia się głównie w jedno miejsce, tam też postawiłam kuwetę, jednak on woli załatwiać się obok. dopiero drugi dzień dzielnie walczę z kupkami i moczem, zbieram je i wrzucam do kuwety, mam nadzieję, że królik kiedyś załapie o co w tym wszystkim chodzi. o ile w zagrodzie widzę jakąś nadzieję na jego przyszłe kuwetkowanie, tak jeśli chodzi o cały pokój, mam wątpliwości co do sukcesu : D. jego wybieg to jakieś 20m2, a bobki gubi wszędzie. z sikaniem to też gdzie mu tam wyjdzie.

Moja samiczka za młodu uczyła się przez kilka tygodni zanim całkowicie załapała, o co mi chodzi. Łatwiej jest przyuczać królikw w klatce, bo sam wybiera sobie kącik czystości i będzie się tam załatwiał. Ważne jest też, czy królik jest kastrowany oraz czy miał wcześniej do czynienia ze żwirkiem. Z tego, co pamiętam, to Twój jest hodowlańcem, więc pewnie żwirku nie miał - musi się przyuczyć, może popróbuj czegoś innego jako podściółki (jak znam warunki, to on siedział na słomie - może jakieś maty na żwirek - tak jak dają świnkom?, może trociny?).

Zabieg też znacznie ułatwia naukę czystości, bo królik nie odczuwa potrzeby znaczenia terenu - a nowy teren, czy też świeżo umyty to pokusa. Z reguły kastrowane i sterylizowane zwierzaki nie mają większych kłopotów z zachowaniem czystości.

Ja mam 3 miniatury. Ta niesterylizowana, choć umie do kuwety, to często sika w miejscach strategicznych ;) Dwa po zabiegu załatwiają się do kuwety, o ile nie trafią na kałużę po tamtej - bo wtedy trzeba swoje 3 grosze dorzucić. Bobki w większości trafiają do kuwety, głównie dzięki umieszczeniu nad nią paśnika - królik niczym maszynka do nesqiuków z jednej strony przyjmuje, z drugiej oddaje :P

Jak uczyłam moją samiczkę, to dosłownie nasadzałam ją na kuwetę, niczym na nocniczek - jak tylko widziałam, że się szykuje na siusiu, to wsadzałam ją do kuwetki, po nasiusianiu nagradzałam. Pewnego dnia obudziła mnie lizaniem po twarzy, otwieram oczy a ona leci do kuwety, siusia i... czeka na smakołyk :D Potrafiła całe mieszkanie przebiec, żeby do kuwetki polecieć. Bardzo, bardzo żałuję, że nie trafiłam na dobrego weta i się nie dowiedziałam, że mogła być wysterylizowana :(
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Październik 26, 2012, 22:16:46 pm
też myślałam o tym by wsadzać królika do kuwety kiedy szykuje się do załatwiania, ale on nie jest jeszcze oswojony, na razie nie chce być dotykany. jak się do mnie przyzwyczai to spróbuje tej metody, a teraz pozostaje mi bieganie z szufelką i rolką ręcznika papierowego : D.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Październik 26, 2012, 23:07:52 pm
a teraz pozostaje mi bieganie z szufelką i rolką ręcznika papierowego

Jeszcze zmiana podłoża w kuwecie i kastracja.
A do kompletu z ręcznikiem polecam UrineOff lub Biodor Animal - usunie plamy z moczu i zapach, żeby nie zaczął się załatwiać w tym miejscu.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Październik 27, 2012, 12:40:45 pm
mój nie akceptował pinio, z ręcznikami czy bez. po prostu mu nie leżało. wolał żwirki z chipsi. po zabiegu to mu wszystko jedno, byle kuweta była czysta wg. jego standardów (jak stwierdzi, że brudna to jeździ z kuwetą po klatce, albo ją wywraca)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: miguelle w Październik 27, 2012, 13:39:05 pm
Mój Trut dosyć długo uczył się korzystania z kuwety, do dzisiaj zostawia ok 30% bobów poza nią i potrafi w złości nasikać na środku pokoju -.-
Uczyłam ją metodą nagradzania - królik przyłapany na sikaniu w kuwecie dostawał np. rodzynka, początkowo było tak, że wyrobiło sie w niej coś w rodzaju odruchu Pawłowa - słysząc szelest torebki z suszkami wskakiwała automatycznie do kuwety :P

Obecnie mamy pewien problem z załatwieniem się Trusi do kuwety łazienkowej (Trut ma dostęp do 4 w całym domu), myślę że to wynika z tego, że ma ona najwyższy brzeg (to spód po starej 60-ce) i królikowi się chyba zwyczajnie nie chce za każdym razem tam wskakiwać, może dlatego że już nie jest najmłodsza?
Szukałam kuwet z obniżonym brzegiem ale wszystkie tego typu były za duże na kącik, w którym się ta kuweta znajduje. Wycinać otworka w tamtej kuwecie nie chcę bo nie jest ona tak do końca moja. Ma ktoś inny pomysł? Myślałam o kładce, ale nie wiem czy Trut zechce po takowej chodzić...
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 27, 2012, 13:46:12 pm
a coś takiego :
http://www.wist.pl/1411,pojemnik-profi-nr-2l-czerwony-deugi-102x215x75mm.html
Są w Obi,Auchanie itp. w różnych rozmiarach i kolorach.Mój Tymek bardzo sobie je chwali.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: miguelle w Październik 27, 2012, 14:07:40 pm
Nie wiem czy Trut by tam smieścił zad jak to ma długość jeno 21 cm, ale poszukam może czegoś podobnego :P Dobra myśl ;)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: MAS w Październik 27, 2012, 14:50:08 pm
Nie wiem czy Trut by tam smieścił zad jak to ma długość jeno 21 cm,
Tymek tym bardziej by nie zmieścił,jest przecież 5 razy większy od przeciętnej miniaturki :P,chodziło mi tylko o wygląd,wzięłam pierwsze lepsze zdjęcie z sieci :),a wejście jest dla niego wygodne,bo nie chce mu się już wskakiwać do kuwety zrobionej z dołu od klatki.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: miguelle w Październik 27, 2012, 15:24:28 pm
To poszukam czegoś takiego, nawet nie pomyślałam  :oh: dzięki :D bo ja już kombinowałam nad jakimiś kładkami czy czymś :P
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Październik 27, 2012, 22:09:06 pm
mój nie akceptował pinio, z ręcznikami czy bez. po prostu mu nie leżało. wolał żwirki z chipsi. po zabiegu to mu wszystko jedno, byle kuweta była czysta wg. jego standardów (jak stwierdzi, że brudna to jeździ z kuwetą po klatce, albo ją wywraca)

możliwe, że mojemu też pinio nie pasuję, bo gdy wysypałam podściółkę i zostawiłam sam ręcznik to królik wreszcie załatwił się do kuwety. mam nadzieję, że to nie zbieg okoliczności, a oznaka postępu w nauce kuwetkowania.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Listopad 03, 2012, 23:06:37 pm
mojemu królikowi zdarza się wytarzać w kuwecie ^^. czy wasze zwierzaki też tak mają?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kolena w Listopad 04, 2012, 21:32:22 pm
Witam wszystkich,
mam podobny problem z moim królikiem. Otóż mam ją dopiero od 2 dni i już zdążyła uprzykrzyć mi życie niespodziankami. Jest nauczona od poprzedniego właściciela załatwiania się w kuwecie, ma starą kuwetę i pinio identyczne jak wcześniej, ale mimo to załatwia się zarówno do kuwety jak i obok niej. Dodam, że to samiczka, ma 2 lata i nie była sterylizowana. Czy ktoś już się z tym spotkał? Jak ukrócić takie zachowanie skoro wcześniej już to potrafiła?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Listopad 04, 2012, 21:46:29 pm
daj jej się oswoić z nowym miejscem. Benio, w domu, załatwia się do kuwety jak należy. u mojego chłopaka musi swoje nabobczyć, obsikać i obrudkować. przejdzie jej jak poczuje, że nowy dom to jej śmiecie i krzywda się jej nie stanie. cierpliwości :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kolena w Listopad 04, 2012, 21:49:06 pm
Myślisz, że tak samo będzie z warczeniem ? Że trzeba to po prostu przeczekać?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 04, 2012, 23:03:48 pm
Kolena, królik to zwierzę terytorialne, a więc takie, które przykłada wagę do terenu - znalazła się w nowym miejscu, musi więc je oznaczyć, żeby czuć się jak u siebie (bezpieczna). Prawdopodobnie jej przejdzie po pewnym czasie, ale każdy obcy zapach, stworzenie, może powodować potrzebę znaczenia - na takie zachowania pomaga sterylizacja.

Ona się załatwia do kuwety - to, co Ty uważasz za załatwianie się, to tabliczki "mój teren" :D

Warczenie to także przejaw terytorializmu.

Proponuję poczytać stronkę http://www.miniaturkabeztajemnic.com/ (http://www.miniaturkabeztajemnic.com/) szczególnie o zachowaniach i żywieniu - żeby lepiej rozumieć potrzeby i język zwierzaka.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 04, 2012, 23:09:12 pm
mojemu królikowi zdarza się wytarzać w kuwecie ^^. czy wasze zwierzaki też tak mają?
W jakim sensie wytarzać?

Kładzie się tam i przewraca na boczek? Czy jakoś celowo się "macza" w moczu?

Obie rzeczy się zdarzają, tylko mają różne przyczyny. Pierwsze, to zabawa połączona z szukaniem wygodnego legowiska - niektóre króliki lubią mieć możliwość "wykopania" sobie norki, lubią czuć oparcie. Druga to coś w stylu znaczenia - nie tyle terenu, co siebie. Część niesterylizowanych zwierząt kładzie się we własne siuśki czy na bobki, żeby czuć się bezpiecznie - coś w stylu "tam dom twój, gdzie bobki twoje" :D.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: barbieri w Listopad 05, 2012, 17:44:13 pm
leży w kuwecie, ewentualnie kładzie się na plecy : D.
Tytuł: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: annawanna w Styczeń 06, 2013, 16:06:30 pm
Bobek od kiedy u nas jest od razu zaczął ładnie korzystać z kuwetki, która była w cały czas otwartej klatce. Trafiały tam siuśki i bobki, czasem trochę bobków było poza kuwetą ale w klatce, nie w pokoju, więc jeszcze było ok. Od około 2-3tygodni coś mu się odwidziało.  Miał przed klatką dywanik by łatwiej mu się tam wskakiwało, jednak zaczął na niego i sikać i bobczyć. Po prostu wybrał jeden róg w którym się załatwiał, o kuwetce w klatce jakby zapomniał:/ Dywanik w końcu do niczego się nie nadawał po kolejnym praniu i moczeniu w occie. Kupiłam podkłady żeby w razie czego siuśki nie leciały na panele (panele już zaczynają odstawać, obawiam się reakcji rodziców jak to zobaczą:/) i przeganiałam jak widziałam że chce się tam załatwić. Kuwetka cały czas stoi w klatce jak zwykle ze żwirkiem niezbrylającym. Nic to nie dało, Bobek nadal załatwiał się na podkłady, ja już bankrutuję, kupiłam drugą kuwetę, by jedną miał w klatce-wskakuje tam może raz na dwa dni i ew.się załatwi- a drugą przed klatką w miejscu gdzie sikał na dywanik. Nic to nie dało.Sika po prostu obok kuwetki. NIC w pokoju się nie zmieniło, Bobek zachowuje się jak zwykle, skacze, je, kica,  poza właśnie tym załatwianiem się nagle przed klatką na podłogę zamiast do kuwetki:/ Panele są w opłakanym stanie..Bobek nie znaczy nic innego w pokoju, nie sika nawet z pół obrotu, nie przechodzi okresu dojrzewania, nie ma nic na łapkach, żadnych odgnieceń.. a ja nie nadążam tego myć, wycierać, przecierać octem..Nic nie działa. Miał ktoś z Was podobny problem? Że króliś zawsze ładnie kuwetkował a nagle coś mu się zmieniło i sika w jedno inne miejsce? Co mam zrobić by znów załatwiał się do kuwetki? On jakby nie chce wskakiwać do kuwetki..Wczoraj na żwirek położyłam mu podkłady w razie jakby go w łapki uwierało i nic, dziś znów siuśki obok kuwetki..:/
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: Elzbieta1950 w Styczeń 06, 2013, 17:08:19 pm
czy on jest kastrowany?
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: annawanna w Styczeń 06, 2013, 18:12:21 pm
Nie, ale ma już jakieś 6lat, i na pewno nie jest to znaczenie terenu. Kiedyś faktycznie sikał czasem na kanapę, na kapcie, czy na siostrę, ale to już się w ogóle nie zdarza. Burza hormonów też odpada. Nie jest agresywny, nie warczy, nie bobczy po całym pokoju, nie bzyczy, nigdy nie gwałcił ani nic.. Wygląda to tak, jakby nagle się zorientował (?), że łatwiej jest siknąć i nabobczyć na podłogę w jednym miejscu, niż wskakiwać do klatki, potem do kuwetki i tam się załatwić.... :/
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: Elzbieta1950 w Styczeń 06, 2013, 18:23:45 pm
Franula,  ten co teraz mnie opuścił przez calutkie swoje życie sikał tam, gdzie mu pasowało:na szmatę, brzeg dywanu.Czasami bardzo się fatygował aby nasikać tam, gdzie nie trzeba i nie było na niego mocnych.Zniszczył mi podłogi w pokojach nie mówiąc o dywanie.Kuweta była dla ozdoby.Jak przyszła Goga na tymczas, Jego pierwsza i jedyna samiczka, to ją podpatrzył, że robi do kuwety i o cudzie sam zaczął z niej korzystać.
Może drażni go ocet, spróbuj kwasku cytrynowego a siki wycieraj ligniną i wrzucaj do kuwety to może się kapnie o co biega.
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: annawanna w Styczeń 06, 2013, 18:39:50 pm
Ok, póki co zmienię ocet na kwasek, może coś pomoże, no i będę wrzucać wytarte siuśki do kuwety.
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: PUSZKIN w Styczeń 06, 2013, 19:19:03 pm
Witam, mój królik tez czasem siknał poza klatka ,jak przed wejsciem do klatki połorzyłam gazete lub kocyk , zeby było czysto przed klatka jak wyskakuje ,to mysle ,ze tak na złosc zdarzało mu sie rwac ta gazete lub ją obsikac a o kocyku to nie wspomne ,nie cierpi kocyków i innych szmatek ,tak długo walczy az je usunie z pola . ja do czyszczenia klatki z osadu siuskowego  urzywam odrobine soku z cytryny i zmywakiem ,ta bardziej chropowata strona czyszcze i ładnie schodzi . Ale mam pytanie ,co moze znaczyc drapanie i kopanie w klatce i przesuwanie pyszczkiem żwirku z miejsca na miejsce , królik to samiczka , ma 2 lata, jak była mała to tez cos podobnego robiła ,ale teraz czemu to nie wiem co znaczy? ostatnio była chora na zatorek i zapalenie pecherza ,wyzdrowiała i ma taki humorek ,ze robi takie rózne rzeczy ,np. drapanie i lizanie dywanu, lizanie nóg, obgryzanie mebli , czy jej czegos brakuje w pozywieniu ,czy po prostu dokazuje i psoci ? pozdrawiam :bunny:
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Styczeń 06, 2013, 19:28:21 pm
Na ślady po siuśkach polecam środek Biodor Animal albo Urine Off - usunie zapach moczu i plamy, to może sobie daruje. To takie biologiczne środki - bakterie rozkładają mocz, więc nic nie będzie mu już pachnieć.

A na sikanie - może potrzebna mu niższa kuweta albo bez klatki - tego skakania. Poza tym, jak nie jest kastrowany, to zawsze może zacząć znaczyć teren. Do tego nie potrzeba wiele - zapach innego zwierzęcia, feromon w perfumach, proszek czy płyn do prania inny i królik musi zaznaczyć, żebyście się czuli w pokoju bezpieczni.

Zamiast podkładu można położyć ceratę i prześcieradło czy ręcznik z lumpeksu przed klatkę - wyjdzie taniej. No i poza odciskami może mu coś dolegać w brzuszku, ząbki albo układ moczowy - zwierzęta często tak pokazują, że coś je boli/ doskwiera.

Kastracje wykonuje się zwykle przez zachowania niepożądane, ale ona też służy zdrowiu - rak prostaty czy jąder u królików też występuje i tylko tak można zwierzę uchronić.
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: ewa2610 w Styczeń 07, 2013, 16:01:55 pm
Mamy podobny problem z Fuzelkiem - to niemal dwuletni samczyk, ponad półtora roku po kastracji. W Polsce przebywa z Kubą w klatce i kuwetkuje grzecznie, ale jak tylko wracamy do "na swoje śmieci", sika gdzie popadnie - i w kojcu, i w pokoju. ścieramy siuski po 4 razy dziennie, myjemy podłogi octem, zasypujemy sodą, kwaskiem cytrynowym i nic jeszcze nie pomogło. W kojcu są dwie kuwety, w pokoju jedna dodatkowo poza kojcem.
Może ktoś potrafi nam doradzić, co zrobić??
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: Elzbieta1950 w Styczeń 07, 2013, 16:17:47 pm
W Twoim przypadku, to masz króla patriotę. Polska to jest jego dom i szanuje jego obyczaje. :DD
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: ewa2610 w Styczeń 07, 2013, 16:48:37 pm
Elżbieto, pudło:) Fuzio nie jest Polakiem:D
Ręce mi już opadają, znów nasikał około 20 cm przed kuwetą zaraz po tym, jak został wypuszczony z kojca.
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: martusia89 w Styczeń 07, 2013, 16:49:19 pm
Witam!Mam podobny problem. Mój Murzynek ma 8 miesięcy, jest już po kastracji. Jak tylko go kupiłam grzecznie załatwiał sie do kuwetki ze żwirkiem w klatce. Gdy biegał po mieszkaniu i poczuł potrzebe grzecznie szedł do kuwety zrobic swoje. Niestety, cos mu sie odmieniło. Gdy zaczął sie mu okres dojrzewania zaczął sikać gdzie popadnie, obsikiwiał ściany z półobrotu, znaczył moczem nawet psa, o kanapie nie wspomnę. Wykastrowałam go 1,5 miesiąca temu ale nadal zdarzy sie mu znaczyc ściane z wyskoku, tańczyc zalotnie wokół psa i znaczyc go moczem. Do robienia siku i bobków upodobał sobie 2 kąty w mieszkaniu i tam zawsze załatwia swoje. W mieszkaniu stoją 2 kuwety ale on z żadnej nie chce korzystac. Jestem u kresu wytrzymałości, ściany pomimo tego, że miesiąc temu były malowane znowu wymagają czyszczenia i malowania, panele się nisczą, w domu smierdzi i jest pełno bobków, nie nadążam sprzątac. Pilnowanie go też nic nie pomaga, on nic sobie z tego nie robi. Od 3 tygodni w domu jest drugi królik, adoptowana samiczka, ona jest super z higiena, załatwia sie do kuwet. Mysłałam, że on sie od  niej nauczy ale nic z tego. Naprawdę nie weim, co mam robić, próbowałam wrzucania bobków i chusteczki z sikami do kuwety, zachęcania smakołykiem do wejścia i "zaprzyjaźnienia" sie z kuwetą ale nic :( nic już nie pomaga, jestem załamana, mieszkanie wymaga remontu, a ja boję sie kosztów, jesli odnawianie będzie trzeba co miesiąc powtarzac, to bez sensu. Jesli mój królik nie zroumie, że ma korzystac z kuwety będe musiała go oddać, a nie chcę tego robić. Pomocy!
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: annawanna w Styczeń 08, 2013, 21:33:39 pm
Nie chcę zapeszać, ale chyba Bobcio wrócił po rozum do głowy i wskakuje do kuwetki!:) Siuśki z podłogi wycierałam bawełnianymi szmatkami i wrzucałam do kuwetki. Dziś rano Bobek je wreszcie obwąchał, i od rana żadne siuśki nie wylądowały na podłodze tylko w kuwetce:) Bobki za to pół na pół, trochę tu trochę tam:P Ale i tak jest lepiej. Muszę kupić ten kwasek i w weekend likwidujemy mu klatkę(w końcu i tak z niej nie korzysta) i wszystko powycieram kwaskiem, a zasiusiane szmatki będą w kuwecie (lub dwóch) by tam czuł zapach:)
Doszliśmy też do wniosku, że chyba jednak był konkretny powód czemu zaczął nagle załatwiać się poza kuwetką. Dzieje się tak od kilku tygodni, od kiedy koty przypomniały sobie o moim pokoju i przychodzą tu codziennie spać. Generalnie Bobcio lubi koty (one go nie bardzo :( ) ale widocznie postanowił pokazać kto tu jest królem i zwrócić na siebie uwagę..:)
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: Eni w Styczeń 08, 2013, 21:47:28 pm
Do martusia89: po kastracji trochę trwa, nim opadną hormony. A przy drugim króliku nie ma się co dziwić, że on znaczy teren, skoro już się tego nauczył.

kwasek, ocet i środki czyszczące usuwają tylko część zabrudzeń. To, o czym ja piszę, rozkłada mocz, usuwając go całkowicie-więc zwierzak nie będzie czuł siuśków w danym miejscu.
Tytuł: Odp: Korzystał z kuwetki, po czym mu się odwidziało...co robić?
Wiadomość wysłana przez: annawanna w Styczeń 08, 2013, 22:46:50 pm
Aha, czyli klatkę wymyjemy kwaskiem- jest tam sporo osadu, a na umycie okolic kuwetki kupimy ten Biodor lub Urin off. Dzięki Eni!:)
Tytuł: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: bella4232 w Styczeń 13, 2013, 12:29:32 pm
Witam
Mam pewien problem i liczę na odpowiedzi osób ,które mają większe doświadczenie z króliczkami. Otóż króliczka mam w domku od świąt , taki prezencik :)
Jest samiczką rasy baranek i podobno ma ok 4 miesięcy .
Mój problem polega na tym ,że kiedy wypuszczę ją żeby sobie pobiegała ,chwilę polata i kiedy chce załatwić swoją potrzebę nie idzie do klatki lecz załatwia ją na podłodze ( chodzi tu zarówno o bobki jak i sikanie ) . Bobki potrafi zrobić nawet 20 na raz .. nie wiem czy to normalne??Może dostaje za dużo jedzonka?

Największy problem leży w siusianiu .. bobki szybko się pozbiera a wiadomo siusianie jest lekko uciążliwe..
Czytałam już na forach ,że trzeba postawić kuwetę ,w którym miejscu się załatwia . Zrobiłam tak poszła załatwić się w inne miejsce . Wycieram szmatką i wsadzam zarówno króliczka jak i szmatke do klatki ale chyba nie za bardzo rozumie o co chodzi . Wycieram to miejsce żeby nie czuła zapachu też nic nie daje .
Tytuł: Odp: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Styczeń 13, 2013, 12:39:47 pm
poczytaj sobie wątki o nauce czystości tzw.kuwetkowania :) Maluch musi się dopiero nauczyc załatwiania w jednym miejscu - tak jak dziecko uczy się korzystać z nocnika :)
Tytuł: Odp: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: rainbow w Styczeń 14, 2013, 22:20:47 pm
To normalne u królika. Po prostu jeszcze sie nie zadomowił i musi sam do wszystkiego dojść. Jak minie jakiś czas to pojmie że w kuwecie najlepiej się robi :) A póki co będzie tu i tam się załatwiać.
To jest żywe zwierze i tak jak dla każdego innego trzeba poświecić swój czas i cierpliwość. Króliki mogą przeżyć ponad 10 lat także masz czas żeby go poznać , a swoją drogą nie najlepszy prezent niestety .... Prezentów ze zwierząt nie powinno się robić , bo takie zwierzątka mogą źle skończyć  :icon_frown
Tytuł: Odp: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: Dzidulek w Styczeń 27, 2013, 18:27:28 pm
Ja mojego Dzidusia dostałam na walentynki, ale to był zaplanowany prezent, sama go sobie wybrałam.
Na początku też siusiał gdzie popadnie, teraz załatwia swoje potrzeby tylko w klatce.
Tak jak napisała rainbow, to tylko kwestia czasu :)
Tytuł: Odp: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Styczeń 28, 2013, 10:37:13 am
Wycieram to miejsce żeby nie czuła zapachu też nic nie daje .
Zapach zostaje. Żeby nie było zapachu proponuję psikać tym: http://www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/odswiezacz_kuwety/189885 albo
http://zooart.com.pl/product-pol-6569-Mr-Smell-Fretka-i-Gryzon-preparat-do-usuwania-zapachu-moczu-500ml.html
Jeste jeszcze coś takiego, ale tego nie testowałam: http://www.psiaki.pl/sklep/product_info.php/cPath/46_70/products_id/1745
Do walki zplamami na dywanie itp. polecam to: http://www.psiaki.pl/sklep/product_info.php/cPath/46_70/products_id/1744

Jeśli chodzi o naukę załatwiania w kuwecie, to dobrze robisz, że zcierasz mocz i wrzucasz tą chustkę czy ręczniczek do kuwety. Rób tak dalej. Bobki tak samo zberaj od razu po ich "wyprodukowaniu" ;) i wrzucaj tez do kuwetki. Po jakimś czasie króliczek powinien zakumać, do czego ten plastikowy element krajobrazu służy ;) Pamiętaj rownież, że bobkami i siuskami królisie zaznaczają swój teren, więc jeśli Twój futrzaczek jest bardzo terytorialny albo akurat ma, jesli to samiczka, ruję, to i tak będzie znaczył/ła swój teren. Może tez tak być, że króliczek nigdy się nie nauczy załatwiania sowich potrzeb do kuwety.

W kwesti kuwety jeszcze wskazówka, kuweta musi być dość duża, żeby króliś mógł tam się swobodnie załatwiać i powinna być wypełnona drewnianym NIEZBRYLAJĄCYM żwirkiem. Możesz tez kupić taką kuwetę z kratką, że bobki zostają na kratce, a mocz przecieka pod niż i wsiąka w żwirek jak ta: http://animalia.pl/produkt,5914,40,savic-kuweta-z-dnem-przesiewowym-42-x-30-x-10-cm.html

Możesz też używać czegoś, co u mnie się super sprawdza, mianowicie neutralizator zapachu do kuwety.
Najlepszy i najtańszy jest ten: http://zooart.com.pl/product-pol-5298-NATURAL-VIT-Cosmetics-Line-Neutralizator-zapachow-dla-gryzoni-250g-Cytrusowy-.html,
najgorszy ten: http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/preparat_pielegnacja_gryzoni/odswiezacz_do_klatek/30517
najdroższy i dobrze diała ten: http://www.emusklep.pl/versele-laga-oropharma-deodo-230g-odswiezacz-sciolki-zapach-jablkowy-1.html
Ten jest drogi, ale wydajny: http://www.zooplus.pl/shop/gryzonie/preparat_pielegnacja_gryzoni/odswiezacz_do_klatek/213006
Tytuł: Odp: siusiający króliczek
Wiadomość wysłana przez: dysianna20 w Kwiecień 14, 2013, 10:14:18 am
Cześć:)
u mnie ponad tydzień temu za pośrednictwem adopcji pojawił się samczyk- ma ok 2 lat i jest wykastrowany, przez pierwszy dzień nie sikał  do kuwety ale później o dziwo załatwiał się do kuwety. Teraz nagle po paru dniach znów zaczyna sikać wszędzie tam gdzie mu się podoba w klatce, a jak przestawiam mu kuwetę w to miejsce gdzie nasikał to tak jakby robił mi na złość i robi znów w innym miejscu. Czasami zdarzy mu się też zlizywać siuśki.:-( Mógłby ktoś coś poradzić?   
Z góry dzięki!
Tytuł: Krolik WSZEDZIE sika i robi kupy
Wiadomość wysłana przez: katarinen w Maj 08, 2013, 00:33:12 am
Mam Baku od 2 miesięcy - miesięcy ogółem ma pięć. Mam jedyny problem z nim - WSZEDZIE SIKA! wszedzie. na łózku - to jest najbardziej uciążliwe - nie mogę go oduczyć wskakiwać na nie, na kanapie, na ubraniach, na pudło, kupy zostawia rowniez wszedzie, cały pokój jest usłany w bobkach. Do kuwety robi siku jak mu się podoba, jak siedzi w klatce zamkniety potrafi zesikać się obok niej, o kupach nie wspomnę - nasra do miski, do wody, na ręczniczek. Piorę pościel, czyszczę wszystko, a on dalej robi swoje. Nie mam już siły, poscieli mi nie starcza :c czy jedynym wyjsciem jest kastracja? On nie obsiukuje z półobrotu, jak niektórzy piszą, tylko sika normalnie. Codziennie  musze sprzatac w pokoju, bo tak brudzi tymi swoimi kupami, co krok kuleczka. Na nic słowa NIE WOLNO! Jestem bezradna! pomozcie proszę!
Tytuł: Odp: Krolik WSZEDZIE sika i robi kupy
Wiadomość wysłana przez: sonia w Maj 08, 2013, 00:41:06 am
Ciesz sie ze sa te kuleczki,bo jak ich brak to TRAGEDIA! bobki latwo sie zmiata,gorzej z siuskami...no niestety kroliczki lubia na lozka miekkie siurac.
Tytuł: Odp: Krolik WSZEDZIE sika i robi kupy
Wiadomość wysłana przez: i16 w Maj 08, 2013, 01:25:58 am
Słowami "nie wolno" niewiele zdziałasz, 5-cio miesięczne dziecko nie reaguje, a co dopiero królik ;) Na szczęście są też inne metody - moczenie w siuśkach chusteczki i wsadzanie do kuwety, przenoszenie królika do kuwety, gdy widzisz, że napina się do sikania, zamykanie w klatce gdy nasika nie tam, gdzie trzeba... no i wrzucanie bobków do kuwety (u mnie działa ŚREDNIO  :/). Przeszukaj forum, wiele tu było o tym napisane (m.in. tu: http://forum.kroliki.net/index.php/topic,5116.100.html ), więc na pewno znajdziesz masę porad :). Najważniejsze to działać systematycznie i cierpliwie, w końcu załapie.
Tytuł: Odp: Krolik WSZEDZIE sika i robi kupy
Wiadomość wysłana przez: szprotka w Maj 08, 2013, 12:18:41 pm
najprościej to jest go wykastrować i po tym się jeszcze z jakiś miesiąc przemęczyć, żeby hormony opadły.
Tytuł: Odp: Krolik WSZEDZIE sika i robi kupy
Wiadomość wysłana przez: miniaturowaem w Maj 08, 2013, 20:14:15 pm
Jasne.. moje to kastraty które i tak lubią obsikać sobie podłogę.. od czasu do czasu..a o bobkach nie bd nawet się rozpisywać bo to jest pogrom , tylko Promyk wie co to porządek . Podkreślę że przed kastracją uszaków każde załatwiało się do kuwety.... także kastracja czy też sterylizacja u mnie mm nadzieje że wyjdzie im na zdrowie bo innego pożytku nie dostrzegam. Nie zawsze kastr. Czy steryl, załatwia problem..
Tytuł: bobki wszędzie... ale nie w kuwecie
Wiadomość wysłana przez: Stopaa7 w Czerwiec 09, 2013, 19:16:19 pm
Witam wszystkich,

Od jakiś dwóch miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką baranka. Stefan od początku nauczył się sikać do kuwety, ale znacznie gorzej idzie z bobkowaniem... Na początku robił i w kuwecie i poza nią, ale od jakiegoś czasu robi po całej klatce, TYLKO NIE w kuwecie! Po prostu tam gdzie stoi, tam robi. Staram się wkładać je wszystkie do kuwety (a jest ich naprawdę sporo), ale to nic nie daje. Podczas biegania poza klatką nie bobkuje na pokój tylko po tej klatce... Nie wiecie co może być przyczyną i jak sobie z tym poradzić? On naprawdę sporo tego produkuje i zajmuje mi dużo czasu pozbieranie wszystkich bobów.
Aha dodam, ze przez pewien czas był też problem z sikaniem, bo sikał do kuwety, ale też w drugi róg z kompletnie innej strony klatki albo wręcz pod samą kuwetą (jakby zapomniał włożyć tyłka do kuwety:p), ale teraz nie ma już tego problemu. Myślę że to była kwestia zmiany klatki i kuwety na nowe.
Tytuł: Odp: bobki wszędzie... ale nie w kuwecie
Wiadomość wysłana przez: klaudiapiwo w Czerwiec 09, 2013, 23:08:38 pm
przyczyny mogą być 2:
1.chłopiec Ci dorasta i hormoniki zaczynają się odzywać [poczekaj az zacznie strzelać moczem na prawo i lewo :mhihi do tego jeszcze boby będzie perfumowac]
2. masz jakieś inne zwierzątka, które wchodzą chłopcu do klatki i chłopiec potrzebuje się czuć bezpiecznie i dlatego znaczy klatke [to ze nie czujesz zapachu bobków nie oznacza, że nie sa wyperfumowane jego feromonkami ;)] alternatywnie - nowa klatka była kupiona od kogoś kto miał inne zwerze/królika i dlatego chłopiec leje i bobczy.

to, że chłopak nie trafil do kuwety było celowe :) moje uchole również wystawialy dupki poza kuwete i laly gdzie popadnie jak czuły moich tymczasowiczów :) odkąd są same- jest spokój i nawet dupkami sobie trafiają gdzie trzeba ;)
Tytuł: Odp: bobki wszędzie... ale nie w kuwecie
Wiadomość wysłana przez: drosera w Czerwiec 09, 2013, 23:12:07 pm
Mój Ignaś zawsze tak miał. Jeszcze zanim dojrzał, robił bobki po prostu podczas jedzenia. Mam wrażenie, że on nie do końca to kontroluje- po prostu to co zjada, przepycha mu treść pokarmową w jelitach i natychmiast powstają bobki ;) Ja po 6 miesiącach prób zrezygnowałam i pogodziłam się z zabobczoną klatką. dobrze, że przynajmniej do klatki się ogranicza, a nie do całego mieszkania ;)
Tytuł: Odp: bobki wszędzie... ale nie w kuwecie
Wiadomość wysłana przez: Stopaa7 w Czerwiec 10, 2013, 13:26:20 pm
Klatka była nowa a zwierzątek innych nie mam. I mam takie same odczucia co Drosera - on po prostu tego nie kontroluje i tam gdzie stoi/siedzi/je robi bobki :p Najdziwniejsze jest to, ze poza klatką tego nie robi, chcoiaż raz za czas, ale naprawdę bardzo rzadko znajduję gdzieś małego odosobnionego bobka na mieszkaniu. Mam nadzieję, ze mu to kiedyś przejdzie, może faktycznie po kastracji ;) mam nadzieję, ze wytrzymam do tego czasu ;P
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Listopad 21, 2013, 16:25:08 pm
Od wczoraj mam Emi, ale była w transporterze na noc, a tak cały dzień kicała po pokoju i załatwiała się gdzie chciała. Dzisiaj przyszła mi klatka, zamawiałam ze sklepy zoologicznego, włożyłam kuwetę do klatki, a do niej żwirek drewniany Pinio, niestety w ogóle się w niej nie załatwia, tylko na koc w klatce i oczywiście poza nią. Jak zrobi w innym miejscu to wkładam bobki do kuwety. Myślicie, że to się zmieni? Może są jakieś sposoby, aby pokazać maluchowi gdzie ma się załatwiać?

Bardzo proszę o odpowiedź 
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 21, 2013, 19:55:31 pm
Myślicie, że to się zmieni?
Raczej zmieni, ale żadne stworzenie nie przechozdi treningu czystości w jeden dzień.
Sposoby na pewno są opisane, pewnie nawet w tym wątku,  http://www.miniaturkabeztajemnic.com/korzystania.html (http://www.miniaturkabeztajemnic.com/korzystania.html) ale potrzeba czasu i cierpliwości, a nie panikować po jednym dniu - człowiek uczy się nocnikowania do 3 lat, króliki i tak są szybsze :P

A jak krolik sika na koc, to zabierz mu koc. ew. daj papierowy ręcznik na żwirek, bo może się dziwnie czuć na sypkim i twardym podlożu.

Jak się bierze małe zwierzatko z hodowli, to się trzeba liczyć z pełną nauką czystości - adopcyjne króliki są zwykle nauczone zalatwiana do kuwety i wysterylizowane (to jak ze szczeniakiem, chce się szczeniaka, to trzeba się liczyć ze zniszczeniami i nauką siusiania we wlaściwe wiejsca- coś za coś).

Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Listopad 21, 2013, 20:07:36 pm
Wiem, wiem że w jeden dzień się nie nauczy, pytam o inne metody, może ktoś próbował czegoś innego i poskutkowało. Czekam cierpliwie w takim razie :)
Ręcznik papierowy zjada, a u Pani z hodowli miała siano.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Listopad 21, 2013, 20:14:24 pm
a u Pani z hodowli miała siano.
To może spróbuj na część kuwety ze żwirkiem kłaść sianko, tylko obserwuj i często zmieniaj aby mała nie jadła obsikanego.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Listopad 21, 2013, 20:29:28 pm
To może spróbuj na część kuwety ze żwirkiem kłaść sianko, tylko obserwuj i często zmieniaj aby mała nie jadła obsikanego.
Ok, jutro tak zrobię, mam nadzieję, że się uda. Dziękuję :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 21, 2013, 21:22:50 pm
Obserwuj krolika, jak już zauważysz, jak się zachowuje przed siusianiem (zwykle zaczyna się kręcić, robi kilka kroczków do tyłu i zadziera ogonek), będziesz mogła powiedzieć NIE WOLNO i wsadzić go do kuwetki, jak nasiusia w kuwecie, chwalisz i nagradzasz smakołykiem. Poza tym królik najpierw musi poczuć się bezpieczny, a do tego potrzebny mu jest własny zapach na terenie, stąd znaczenie terenu, siuśki i czasem nawet przesiadywanie na odchodach.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Listopad 21, 2013, 21:34:28 pm
Ok, będą ją bacznie obserwować, zobaczymy jak malutka sobie poradzi :) ale spokojnie ja poczekam, mam czas, hehe :) I tak się bardzo cieszę, że już jest taka milusińska i nie boi się psiaka tylko go sama zaczepia.
O, słyszę jak drapie w żwirek, ciekawe czy coś zrobiła? :D ogólnie przestawiłam jej kuwetę, bo zauważyłam, że przypodobała sobie inny kąt i tam siusiała, ale później poszła w stare miejsce kuwety się załatwić, niezdecydowana kobitka :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Serika w Listopad 24, 2013, 00:06:36 am
Pytanie z trochę innej beczki.

Mam wykastrowanego samczyka, który załatwiał się mniej-więcej do kuwetki. Był generalnie bezklatkowy, ale miał swój teren w postaci otwartej na pokój zagrody.
Dołączyła do niego sterylizowana uszata ślicznotka; zamieszkała w zagrodzie rozstawionej obok zagrody kawalera (kuwetkowanie szło jej raczej średnio, ale trudno, przeżyłam). Króliczki szybko się zaprzyjaźniły, przez jakiś czas mieszkały w podwójnej, połączonej zagrodzie. Duża zagroda to fajna sprawa, ale u mnie blokowała dostęp do balkonu i połowy mebli - nadszedł więc czas na wprowadzenie modelu docelowego, czyli zagrody mini (takiej, jak miał wyjściowo Teo), za to zawsze otwartej.

I teraz mam problem. Kuwetkowanie w zagrodzie idzie już prawie dobrze (wymagało to trochę kombinowania, ale dwie duże kuwety pod paśnikiem dają radę). Niestety państwo uszaci doskonale pamiętają, że tam obok przecież też była zagroda! W związku z tym nie tylko bobkują, ale i leją na podłogę. To lanie mnie niestety mocno boli, bo podłoga drewniana, a w dodatku bezbłędnie celują pod meble, które nie mają nóżek, a są zbyt ciężkie, żebym była w stanie je sama odsunąć (więc pozostaje mozolne wsuwanie pod spód rogów ręczników...).

Czy macie jakiś pomysł, jak je oduczyć od sikania w tamto miejsce? Myję podłogę octem, próbowałam dodatkowo pryskać perfumami - nie działa (perfumy trochę działają, ale tylko tymczasowo). W tej chwili cały róg pokoju jest odgrodzony przęsłem od zagrody, ale jeśli uda im się je odsunąć, to jest masakra :/ W dodatku po takiej akcji w ramach zemsty za ponowne odebranie fajnego kibelka narobiły przed nim, w miejscu zupełnie niestandardowym.

Odgrodzić i przeczekać? Czy macie może jakiś lepszy pomysł?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 24, 2013, 01:08:56 am
przez jakiś czas mieszkały w podwójnej, połączonej zagrodzie
Czy macie jakiś pomysł, jak je oduczyć od sikania w tamto miejsce?

Jak długo króliki mieszkają już razem po zaprzyjaźnieniu?
Czy w problematycznym miejscu była kuweta?

Królik, szczególnie sterylizowany, jest czystym zwierzątkiem. Raczej nie ma upodobania syfić dla samego syfienia, za to może zaznaczać strategiczny rejon lub miejsce pachnące innym zwierzęciem.
Na dany problem może pomóc umieszczenie tam kuwety, o ile to akurat wybrane miejsce na załatwianie swoich potrzeb lub wyczyszczenie obszaru środkiem usuwającym mocz (znam dwa takie środki: Biodor animal i Urine Off).

(http://biodor-animal.pl/images/slider/slider002.jpg)

Po zaprzyjaźnianiu czasem zostają plamy po zaznaczaniu terenu i zwierzaki na zmianę starają się pozostawić tam swój zapach, nie koniecznie się wysiusiać.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Serika w Listopad 24, 2013, 01:59:16 am
Diana przyjechała do mnie niecały miesiąc temu, od trzech tygodni mieszkają razem (i ani jeden kłaczek nie poleciał!). Od dwóch nie ma tam zagrody.
Wcześniej przez niecały miesiąc (jeśli dobrze liczę0 w tym samym miejscu mieszkał Pysiek (zaprzyjaźnianie z nim wyglądało tak paskudnie, że odpuściłam).

To nie jest jedno miejsce, to jest cały teren metr na metr. Preferują brzegi (pod meblami, pod balkonem), ale na środku też się zdarzało. I to nie są małe plamki, to są wielkie kałuże (Teo jest spory i jak siknie...). Kuweta wcześniej stała w rogu i to bynajmniej nie jest teraz ulubione miejsce - ale jak zagroda była podwójna, to kuwety jeszcze były zupełnie ignorowane. Teo wtedy załatwiał sie po całej zagrodzie, głownie w tamtej części właśnie. Jak była zagroda, to była wykładzina, więc na podłogę nie lały, a potem było ileś razy solidnie myte, w tym octem. Z tego co czytałam opinie o środkach usuwających zapach, nie są od octu dużo bardziej skuteczne :/ (a wiele osób zdaje się twierdzi, że nawet mniej).

 Może spróbuję jeśli będę już mocno zdesperowana, ale zdecydowanie obstawiam strategiczny region, a nie zapach. Zwłaszcza, że Teo miał już wcześniej takie miejsca. Swego czasu namiętnie brudził na wersalce i pod szafą w sypialni (pod szafą trochę pomogła kuweta, chociaż i tak pole rażenia było sporo szersze; wersalkę zabezpieczałam). Kiedy pojawił się drugi królik (nie Diana, był wcześniej inny tymczasowicz) miejsca te przestały być atrakcyjne i jak dotąd nadal nie są. A niczym specjalnym ich nie traktowałam, po prostu Teo z dnia na dzień przestał się tam załatwiać (bo się przerzucił na teren pod zagrodą rywala :)). A teraz też raczej z Teo, nie z Dianą jest problem - sądząc po wielkości tego, co tam znajdowałam...

W sumie niewykluczone, że ten teren kojarzy mu się nie z Dianą, tylko z Pyśkiem.

Kuweta być może by pomogła (razem ze znacznie większym kawałem folii, jak znam życie), ale zdecydowanie nie chciałabym, żeby tam stała, zwłaszcza na stałe.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Listopad 24, 2013, 14:28:10 pm
Z tego co czytałam opinie o środkach usuwających zapach, nie są od octu dużo bardziej skuteczne  (a wiele osób zdaje się twierdzi, że nawet mniej).

To nie są środki usuwające zapach, a mocz - to, czym myjemy zwykle, biologiczne czy nie, nie usuwa całości moczu, dezynfekuje, maskuje zapach, ale nie usuwa (najbardziej usuwają mocz i inne biologiczne plamy środki z aktywnym tlenem działając jak woda utleniona i unosząc zanieczyszczenie powyżej plamy, co pozwala na wchłonięcie moczu/krwi ręcznikiem papierowym czy szmatką). Ale te wymienione przeze mnie środki usuwają mocz inaczej - to są bakterie rozkładające biologiczne wydzieliny, dzięki temu usuwają zarówno zapach, plamę i są zupełnie bezpieczne dla zwierzaka. Ja miałam na tymczasie niesterylizowaną kotkę, która znaczyła teren (smród straszny), po niej poprawiały króliki, "no bo jak to, ktoś nalał, a my mamy zostawić?", nie pomagało nic, wszyscy szczali na wykładzinę namiętnie, aż kupiłam Biodor i wymyłam. Nie powiem, musiałam myć kilka razy, ale się odkróliczkowali od tego miejsca, a wcześniej, po myciu, to czym prędzej lecieli, "kto pierwszy zaznaczy".

Ocet trochę dezynfekuje i usuwa osad z kamienia, ale cudownych właściwości to bym mu nie przypisywała - już prędzej wodą utlenioną sobie pomożesz.

I to normalne, że zaminowują brzegi zagrody i rejony graniczne, nawet jak już się lubią, to muszą jeszcze pozostawiać swój zapaszek, trochę im powinno przejść za jakiś czas.

Jak nie chcesz tam kuwety, a nie jesteś na tyle zdeterminowana, by kupić coś neutralizującego składniki moczu (Urine Off stosowałam w schronisku i chyba łatwiej go dostać w sklepach stacjonarnych - pomagał na plamy moczu po szczeniakach i skutecznie stopował zaznaczanie oszcznego miejsca przez pozostałych kilkunastu mieszkańców biura), to może spróbuj z wodą utlenioną i na jakiś czas postaw na tym miejscu coś blokującego skutecznie! dostęp.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Grudzień 09, 2013, 23:52:19 pm
Emi jest u mnie już około miesiąca, siku przeważnie trafia do kuwety, jednak z bobkami jest większy problem, są wszędzie. Za każdym razem jak zrobi bobka wkładam do kuwety, oczywiście czasem jej się zdarzy też dam narobić, jednak i tak większość ląduję na kocyku i poza klatką. Można coś w takiej sytuacji poradzić?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Eni w Grudzień 10, 2013, 00:21:46 am
Można coś w takiej sytuacji poradzić?

Tak umieścić paśnik, żeby króliczek jadł siedząc w kuwecie. Nad bobkami trudniej zapanować - jak z jednej strony przewodu pokarmowego coś się "wpycha", to z drugiej automatycznie wychodzi - nie ma mocnych :)

Wsadzaj bobki do kuwety, zmywaj miejsce ich zrobienia jakimś środkiem (woda z octem lub sodą), paśnik przy kuwecie, jedzonko tylko w klatce i spacerki nie zaraz po posiłku, wtedy zdąży się załatwić i powoli zrozumie, gdzie kupki zostawiać.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Serika w Grudzień 10, 2013, 00:26:38 am
U mnie takie rozwiązanie sprawdzało się połowicznie - bobki rzeczywiście trafiały do kuwety, o ile kuweta była pod paśnikiem. A kuweta bywała w różnych miejscach, czasem nawet do góry dnem, bo w paśniku było siedzieć niewygodnie, więc przedsiębiorcze uszaki urządzały przemeblowania :D. Próbowałam przywiązywać, ale nie bardzo pomagało.

Dobra wiadomość jest taka, że jak paśnik zmienił po jakimś czasie miejsce, to siuśki i bobki nadal w większości lądują w kuwecie!
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Grudzień 10, 2013, 00:35:24 am
Tak umieścić paśnik, żeby króliczek jadł siedząc w kuwecie.
Ok, to jutro, a właściwie to już dziś zrobię przemeblowanie w klatce, przeniosę paśnik. I zobaczymy co z tego wyjdzie, męczące jest już codzienne sprzątanie całej klatki, ale jak trzeba, to trzeba :)
 
Dobra wiadomość jest taka, że jak paśnik zmienił po jakimś czasie miejsce, to siuśki i bobki nadal w większości lądują w kuwecie!
Uff, to mnie pocieszyłaś trochę, może i moja Emi się też nauczy, w każdym razie wierzę, że się uda :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: magda=) w Grudzień 21, 2013, 12:32:24 pm
a mojemu Lukierkowi przeszkadza chyba kuweta pod paśnikiem, więc ją przesówa i leje pod paśnik :oh:
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Serika w Grudzień 21, 2013, 21:37:57 pm
Uff, to mnie pocieszyłaś trochę, może i moja Emi się też nauczy, w każdym razie wierzę, że się uda
Działało.. przez pierwsze kilka dni, a potem znowu zaczęły celować pod paśnik... :/ Chyba znowu przestawię, ale wtedy...

a mojemu Lukierkowi przeszkadza chyba kuweta pod paśnikiem, więc ją przesówa i leje pod paśnik
No właśnie. Ja mam dwie kocie kuwety z takimi białymi ramkami. Te ramki wiązałam razem i jeszcze przywiązywałam do krat zagrody. czasem pomagało. Czasem ramki zostawały, a kuweta gdzieś wędrowała...

I tak źle, i tak niedobrze. Poza tym u mnie siano jest rozwlekane na pół pokoju... Zastanawiam się, czy może są jakieś lepsze modele paśników, z których nie da się tak łatwo wszystkiego wywalić? mam taki metalowy zawieszany na kratach (i oczywiście przywiązany, bo bez tego natychmiast ląduje na ziemi).
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Grudzień 21, 2013, 21:50:13 pm
U nas siku już zawsze trafia do kuwety, biega po całym domu i jak ma potrzebę to szybciutko do kuwety, dumna jestem z mojej małej :D
A jeśli chodzi o bobki to przeniosłam paśnik nad kuwetę i poskutkowało, tzn w większości bobki trafiają do kuwety, także jestem zadowolona :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: magda=) w Grudzień 23, 2013, 11:00:29 am
Hehehe poczekaj aż mała Ci zacznie dojrzewać  :rotfl2
Pamiętam jak Lukierkowi hormonki buzowały... skubaniec uwielbiał budzić mnie w nocy tylko po to by oddać mocz na środek mojego czoła... ot.. taka zabawa w sikaniu do celu. Szkoda, że teraz się w to nie pobawi z kuwetą  :zonka:
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: kasia005 w Grudzień 23, 2013, 11:13:50 am
O nie, nawet nie strasz :D
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: PippiLotta w Grudzień 23, 2013, 15:18:18 pm
U nas siku już zawsze trafia do kuwety, biega po całym domu i jak ma potrzebę to szybciutko do kuwety, dumna jestem z mojej małej
U mojej czwórki to marzenie zciętej głowy...
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: emilia w Grudzień 23, 2013, 16:29:57 pm
Hehehe poczekaj aż mała Ci zacznie dojrzewać  rotfl

prawda ;)
może być różnie na wszystko trzeba być gotowym w okresie króliczego dojrzewania  :mhihi
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Aga 1982 w Marzec 02, 2014, 11:25:48 am
Witam serdecznie.
I ja mam problem z kuwetkowaniem:(
Od tygodnia jesteśmy właścicielami adoptowanej, rocznej Baranki.Jest wysterylizowana i w SPK nie miała problemu z załatwianiem się do kuwety.Ponieważ wyszło zamieszanie z przesyłką z allegro, przez 5 dni Królinka była bez kuwety,ale w rogu, tym samym co podczas pobytu w SPK miała usypany trojkąt z żwirku drewnianego i tam sie załatwiała. Pojedyńcze bobki trafiły się gdzieś po klatce, ale każde siuśki i większość kupek była w usypanej "kuwetce". Wczoraj szczęśliwie zakupiliśmy kuwetę i nasza Gwiazda sika obok..a kuwetę ciągnie po klatce. Oczywiście zbieram bobki,ręczniki ,którymi scieram siuśki wkąłdam do kuwet..ale ona ją obwącha a leje obok...
Jak nauczyć ją tego samego, co już umiała???

 
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Marzec 02, 2014, 16:26:56 pm
daj większą kuwetę, prostokątną, kocią. Narozne sa często małe dla laranków. I zadzwoń do pośrednika, doradzi coś na bazie wiedzy o króliku.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Aga 1982 w Marzec 02, 2014, 19:13:31 pm
no własnie w SPK była kuweta narożna...wiec tu ma taką samą. Jutro zadzwonię
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Anuszka957 w Kwiecień 17, 2014, 16:01:22 pm
moja Tosia jest z nami ponad rok, wysterylizowana, nauczona czystości ale...
no włąśnie chodzi o to ale, ma dużą kuwetę ale niedawno zaczęła sikać wszędzie tylko nie tam. po nocy cała klatka jest zasikana.
biega sporą część dnia niestety nie mogę sobie pozwolic na chów bezklatkowy. proszenie, grożenie nic nie daje dwa dni spokoju, czysto i później znowu mokry kocyk, pojemniczek z jedzeniem albo siano (niepotrzebne skreślić). podejrzewam że robi na złosć, jak ją tego oduczyć???
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Iskra w Kwiecień 17, 2014, 16:05:25 pm
A nie ma np. zapalenia pęcherza/kamieni/innego schorzenia układu moczowego?
Część zwierząt przestaje wtedy załatwiać się do kuwety, bo źle im ona się kojarzy- załatwiają się tam-> boli je-> kuweta powoduje, ze boli-> sikają wszędzie, tylko nie w kuwecie.
Pokazała bym ją weterynarzowi.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Kwiecień 17, 2014, 17:05:53 pm
Zgadzam sie z Iskrą - sama miałam taki przypadek z moją Malusią.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: emilia w Kwiecień 17, 2014, 17:35:39 pm
dokładnie jak piszą dziewczyny ,mała może mieć problemy z pęcherzem,kamicą moczową.
Jak najszybciej powinna być zbadana przez króliczego weta (USG )
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Anuszka957 w Kwiecień 18, 2014, 15:27:35 pm
powiem tak teraz przez dwa dni znowu sikała grzecznie do kuwety a przed chwilą nasikała do miski z jedzeniem...
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Kwiecień 19, 2014, 19:55:26 pm
U mnie też był taki problem - wynikał z tego, że wszelkie umycie podłogi/misek kończyło się siurnięciem obok - mój wniosek - podłoga nie może 'śmierdzieć kwiatkami'. Kupiłam bezzapachowy płyn do podłogi (są takie punkty gdzie można kupić płyn + zapach, ja kupiłam bez zapachu) i problemu nie ma. Spróbuj tak, a jeśli nie pomoże to biegiem do weta.
Co robisz jak królik nasika poza kuwetę?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Trufel w Maj 26, 2014, 16:12:23 pm
Witajcie,

mam takie pytanie, być może ktoś miał podobną sytuację lub będzie wiedział co zrobić. Mam od jakiegoś czasu problem ze swoim uszatym, bo przestało mu sie podobać korzystanie z kuwety ;)
Nigdy wcześniej nie było takiego problemu i nie wiem co mogło to spowodować. Od  początku ma ten sam żwirek, nic się nie zmieniło, z klatki korzystał tylko żeby się załatwić i napić, a teraz w klatce załatwia się wszędzie tam, gdzie nie ma żwirk i na balkonie lub w łazience na kafelki :/ Na początku gdy zaczęły się te problemy to najpierw z niewiadomych przyczyn kładł się w klatce i tam odpoczywał, a nigdy tego nie robił, potem zaczęły się problemy z załatwianiem.

Ma może ktoś jakieś pomysły co to może być i dlaczego on tak się zaczął zachowywać?

Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Maj 26, 2014, 16:14:22 pm
W jakim wieku jest królik? Był kastrowany/sterylizowany?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Trufel w Maj 26, 2014, 16:27:35 pm
Królik ma 3 lata, nie był kastrowany ponieważ nie przeszkadzają mi jego "męskie" zachowania ;) i nigdy do tej pory z kuwetą nie było problemu. Nie kastrowałam go dlatego żeby nie obciążać  narkozą i podobno mogą po kastracji pojawić się jakieś komplikację.

Ma czasem takie okresy, że potrafi nasikać na koc czy pościel, ale to jest naprawdę kilka razy w roku i nigdy nie stanowiło takiego problemu. Po prostu pranie się robiło i było po kłopocie.

Teraz właśnie nie załatwia się na pościeli tylko znajduje dziwne miejsca typu parapet na balkonie :/ To mnie właśnie zastanawia, czasami myślę, że może coś chce zasygnalizować, ale nie mam pojęcia co, bo wszystko jest tak jak zawsze.

Nie pisz posta pod postem, używaj opcji modyfikuj w prawym, górnym rogu. Posty scaliłam - ellessa
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Maj 26, 2014, 16:44:24 pm
Załatwianie się w dziwnych miejscach może być sygnałem problemów z pęcherzem. Skąd jesteś? Do jakiego chodzisz weta?
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Trufel w Maj 26, 2014, 17:02:43 pm
Dałam radę ;) Musiałam stronę przeładować ;)

Teraz już będę normalnie umieszczała posty.
Tytuł: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Chodź w Czerwiec 30, 2014, 10:49:44 am
Witam

Mój króliś po 2 latach mieszkania z nami postanowił, że nie będzie się załatwiał  tam gdzie wcześniej. Zawsze kicał do klatki, która była jego kuwetą i nawet jak się przeprowadzaliśmy w nowe miejsce od razu znajdował klatkę. Odkąd przyjechaliśy do Krakowa w kwietniu pojawiły się małe problemy, początkowo jeszcze kicał do klatki ale od kilku tygodni zaczął regularnie załawiać się w...wc. Kica tam, bobczy i siusia. Grzecznie w tym samym miejscu. Zdarzyło mu się też "zaznaczyć" sobie teren na moim łóżku. Nie wiem co mam zrobić, nigdy nie musiałam go uczyć załatwiania do klatki, po prostu to robił, od malutkiego, a teraz totalnie mu się coś pozmieniało.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Czerwiec 30, 2014, 10:50:22 am
Postaw mu kuwetę w miejscu, które sobie upatrzył :)
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Chodź w Czerwiec 30, 2014, 10:54:42 am
Hehe pomysł niezły aczkolwiek znając mojego psotnika to będzie bobczył obok :-)
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Czerwiec 30, 2014, 10:55:28 am
Nie spróbujesz, to się nie dowiesz ;)
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Chodź w Czerwiec 30, 2014, 11:00:16 am
Jasne, jasne, spróbuję nie mam wyjścia. O ile jeszcze teraz w tym mieszkaniu nie będzie dużego problemu, o tyle jak za jakiś czas znowu wyjedziemy wolałabym żeby wrócił do starych nawyków.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Czerwiec 30, 2014, 11:09:52 am
Takie zachowanie uszaków to niestety częstość. Warto eksperymentować i wybierać mniejsze zło np. kuweta w niezbyt fajnym miejscu - z naszego punktu widzenia. Ja z jednym z moich uszu przerabiałam nawet kuwetę na fotelu - bo tak sobie upatrzył.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Chodź w Czerwiec 30, 2014, 11:32:16 am
Ojej na fotelu? a to dopiero miejscówa, chyba powinnam się cieszyć że mój sobie wybrałam wc :-)
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: monia3103 w Lipiec 30, 2014, 16:48:55 pm
Witam,
mam podobne problemy z moim uszakiem. Od początku jak ją mam Trusia załatwiała swoje potrzeby w klatce, która po moim powrocie z pracy była non stop otwarta. Zdarzyło się jej zaznaczyć teren na łóżku czy dywanie. I Ok, to mogę przeżyć, bo wiem że trzeba. Jednakże od dobrego miesiąca moja zwierzyna czeka tylko na mój powrót z pracy i otwarcie klatki by wyskoczyć z niej i załatwić swoje potrzeby na skraju dywanu (dzięki temu zaznacza nie tylko dywan ale i panele oraz meble). Starałam się wyuczyć w niej inny nawyk - kuweta w klatce i w pokoju, tam gdzie zawsze się załatwiała, ale nie zdało to egzaminu. Mówienie stanowczego "NIE" także nie pomaga.  Niespodzianką dla mnie było jej zachowanie w tym temacie, gdy pojechałyśmy w odwiedziny do teściów z królikiem. Tam Trusia była mega grzeczna, nie było żadnego bobka czy oznak siusiania na dywanie, podlodze itp.
Jakiś ratunek się znajdzie?
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: miniaturowaem w Lipiec 30, 2014, 17:04:43 pm
kuweta tam gdzie się załatwia .?
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Lipiec 30, 2014, 17:14:18 pm
A sterylizowana jest ? Ile ma lat ?
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: monia3103 w Lipiec 30, 2014, 17:21:29 pm
Tak, jedna kuweta jest w klatce a druga w miejscu, które sobie upatrzyła (czyli ten kawałek dywanu, panele i meble). Nie myślałam nad zabiegiem sterylizacji, a Trusia ma 5,5 miesiąca.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Lipiec 30, 2014, 17:24:42 pm
Tak, jedna kuweta jest w klatce a druga w miejscu, które sobie upatrzyła (czyli ten kawałek dywanu, panele i meble). Nie myślałam nad zabiegiem sterylizacji, a Trusia ma 5,5 miesiąca.
To chyba jednak będziesz musiała niebawem pomyśleć :D To najprawdopodobniej dojrzewanie i mała znaczy teren. Ja wiem, ze sterylizacja to stres głównie dla opiekunów ;) ale na prawdę warto o niej pomyśleć, nie tylko aby wyeliminowywać zachowanie terytorialne ale też uchronić samiczkę przed chorobami układu rodnego.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Lipiec 30, 2014, 17:48:45 pm
Dokładnie to samo chciałam napisać co Aguleks :)
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: monia3103 w Lipiec 30, 2014, 18:27:12 pm
Owszem stres jest, bo boje się, iż zabieg zostanie źle przeprowadzony albo że nie będę umiała się zająć moim zwierzakiem po operacji.
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Chodź w Lipiec 31, 2014, 09:46:43 am
U nas trwa walka z kuwetą ale póki co  :dobani Początkowo kuweta była w ogóle totalnie ignorowana, teraz już jest zauważona ale tylko dlatego że wkładałam do niej na zachętę trochę sianka, kawałek tekturki albo smakołyk. Króliś podkrada to co najlepsze i siusia 2 cm od kuwety :crazy:
Dziś jedziemy do weta na sprawdzenie ząbków i przy okazji umówimy się na kastrację  :>
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: monia3103 w Sierpień 02, 2014, 12:23:09 pm
A takie zapytanie jeszcze z mojej strony. Znacie może sposób/produkt w jaki mogę usunąć przykry zapach moczu na dywanie? Czytałam gdzieś o sposobach mieszkania wody z octem, wodą utlenioną a nawet o preparatach zakupionych w zoologicznych sklepach, które odstraszają uszaki i które powodują, że króliki zapominają o miejscu, gdzie zazwyczaj siusiały. Może Wy mi coś dogodnego polecicie?
Tytuł: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: Nekocia w Sierpień 15, 2014, 02:23:49 am
Od miesiąca mam w domu baranka (samca), obecnie ma on około czterech miesięcy.

Nauczony został korzystania z kuwety ale jeśli kicek jest zamknięty w klatce (zamykam go tylko na noc lub jeśli muszę wyjść na dłużej) i usłyszy w pokoju jakiś hałas, rozmowę etc. zapomina o istnieniu kuwety i sika (i robi bobki) w klatce gdzie popadnie nawet w miseczce na jedzenie (początku siusiał nawet na swój drewniany domek). Jest to dosyć problematyczne bo często później wchodzi w te siuśki i roznosi je po klatce lub nawet się w nich przypadkowo kładzie, a o zapachu już nie wspomnę. placzek
Przez to wszystko staram się go zamykać na kilka sekund przed położeniem się do łóżka/wyjściem z domu bo wtedy kuwety nie oszczędza.
Czy można królika oduczyć takiego zachowania? Pytam bo czasami po prostu muszę zamknąć tego małego terrorystę (mimo tego, że krzątam się po pokoju) na jakiś czas ale nie mam szans chyba, że chcę mieć klatkę do sprzątania i królika do wytarcia. :wisielec:

Potworek ma jeszcze jeden problem - jeśli wcina sianko w klatce (bez znaczenia czy jest ona otwarta czy zamknięta) to robi bobki tam gdzie akurat stoi (jeśli sianka nie je to oczywiście korzysta z kuwety). Ma też karton z sianem poza klatką i tam czegoś takiego nie robi (zawsze(!) w okolicy tego kartonu jest czysto).
Jeśli je w klatce z miseczki granulat albo suszki to czegoś takiego nie robi, sianko w klatce źle na niego wpływa ._.

Będę wdzięczna za jakiekolwiek rady dotyczące radzenia sobie z powyższymi "kłopotkami". :zakochany:
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: Sylwia w Sierpień 15, 2014, 07:35:51 am
Spróbuj pod paśnik dać kuwetę, wtedy będzie wcinał siano i bobkował. I pomyśl o wykastrowaniu małego u króliczego weta. Listę polecanych weterynarzy z danego terenu znajdziesz na forum lub napisz z którego regionu, miasta jesteś to ludzie Ci pomogą.
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: Nekocia w Sierpień 15, 2014, 10:06:13 am
Już próbowałam i zakończyło się to tak że cwaniak tyłeczek wystawił za kuwetę i wcinał w najlepsze. Nawet perfidnie w tej pozycji się wysikał. :oh:
Kastracja w planach ale dopiero w październiku.
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Sierpień 15, 2014, 11:07:38 am
Nekociu - Twój królik po prostu znaczy swój teren, po kastracji powinno przejść. Jeśli chodzi o to:
Już próbowałam i zakończyło się to tak że cwaniak tyłeczek wystawił za kuwetę i wcinał w najlepsze. Nawet perfidnie w tej pozycji się wysikał. :oh:

to moim zdaniem znaczy, że źle zawiesiłaś paśnik/masz za małą kuwetę. Możesz zrobić zdjęcie jak to wygląda?
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: miniaturowaem w Sierpień 15, 2014, 11:11:01 am
Kup wieksza kuwete i problem z glowy najlepiej kwadratowa kocia.
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: Nekocia w Sierpień 15, 2014, 11:28:23 am
Nekociu - Twój królik po prostu znaczy swój teren, po kastracji powinno przejść. Jeśli chodzi o to:
Już próbowałam i zakończyło się to tak że cwaniak tyłeczek wystawił za kuwetę i wcinał w najlepsze. Nawet perfidnie w tej pozycji się wysikał. :oh:

to moim zdaniem znaczy, że źle zawiesiłaś paśnik/masz za małą kuwetę. Możesz zrobić zdjęcie jak to wygląda?

Niestety nie mam obecnie możliwości zrobienia zdjęcia (już lepsze wyszłoby kalkulatorem).
Kuwetka, którą uszak ma w klatce to "Trixie kuweta narożna" o wymiarach 36x21x30cm. Raczej mało prawdopodobne by jej wielkość była problemem - zawsze tyłeczek mu się mieści i nawet okręca się wokół własnej osi przygotowując się do siusiania.
A paśnik zamontowany był możliwie jak najbliżej rogu klatki.
Tytuł: Odp: Problem z kuwetą, gdy klatka jest zamknięta
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Sierpień 15, 2014, 11:42:20 am
W takim razie możesz spróbować tak jak pisała Miniaturowaem - z kuwetą prostokątną, kocią. Ja swoją kupiłam za jakieś grosze (około 10-15 zł) w Kauflandzie ;)
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Beata89 w Marzec 09, 2015, 14:26:52 pm
Witam! Odświeżam wątek w związku z problematycznym królikiem.
Mam dwa króle (parka), adoptowany Magnus za nic nie chce korzystać z kuwety. Sika na podłogę w kojcu, gdzie mu się akurat spodoba. W DT sikał do kuwety, u mnie przez chwilę też, gdy był sam, bez Kicałki. Odkąd są razem (ponad miesiąc) zapomniał jak się korzysta z toalety :(. Próbowała już chyba wszystkiego: chusteczki z siuśkami w kuwecie, wsadzanie go do kuwety, gdy zaczyna siusiać, nie mycie podłogi, mycie podłogi, wsadzenie do kuwety dywanika, na który lubił sikać, przemywanie obsikanych miejsc wodą z octem, osobne kuwety (efekt był taki, że Kicałka sikała do dwóch, a Magnus do żadnej  :lanie:), zmiana kuwety z narożnej na prostokątną. Nie chodzi też o żwirek, bo czasami Magnus zasypia w kuwecie  :crazy:. Obecnie w kojcu są wycieraczki gumowe, bo nie wyrabiałam z praniem dywaników i ręczników, a Magnus boi się śliskich powierzchni. Nadal wsadzam chusteczki do kuwety, przerywam mu, kiedy widzę, że przymierza się do sikania, ale to nie przynosi żadnych rezultatów  smutny_krolik.
Nie wiem już, co robić. Może ktoś mi poradzi, może robię coś źle?
Dodam jeszcze, że Magnus jest wykastrowany i ma ok. 2 lat.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: miniaturowaem w Marzec 09, 2015, 14:38:42 pm
Pewnie sika bo znaczy teren , stosunkowo krótko ma u boku partnerkę , więc myślę , że w tym tkwi problem.  może lepiej na podłogę połóż podkłady higieniczne i przeczekaj jakoś , az mu przejdzie
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Beata89 w Marzec 11, 2015, 10:52:52 am
Myślałam, że po miesiącu zasikiwania kojca wzdłuż i wszerz wszystko ma już jego zapach :P Stosowałam podkłady, ale drugi królik uwielbia je targać  :icon_rolleyes więc zrezygnowałam. Dziękuję za radę, będę czekać aż mu się odwidzi i znowu zacznie korzystać z  kuwety
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Marzec 11, 2015, 11:48:49 am
Magnus też podkłady przekopywał i targał na strzępy..
 
Ja bym u Magnusa sprawdziła nerki i pęcherz - po EC mogą być uszkodzone, sikanie poza kuwetą też może być objawem chorobowym (mój samiec zaczął sikać wszędzie - okazało się, że ma zapalenie pęcherza..).
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: dagon_666 w Marzec 31, 2015, 20:52:10 pm
Witam wszystkich,

To moj pierwszy post na tym forum. Mam dosc specyficzna sytuacje ze swoim zwierzakiem i szczerze mowiac to nie wiem jak mam z nim postepowac. Zwierzak ma 5 lat. Niedawno przeprowadzilem sie w nowe miejsce. Zwierzak jest tutaj juz prawie 2 miesiace. Przez cale zycie byl nauczony zalatwiac sie do kuwety i bardzo rzadko zdarzalo mu sie zesikac gdziekolwiek indziej. Bobki, normalka w wiekszej lub mniejszej ilosci zdarzaly sie poza kuweta.

Przez pierwsze 2 tygodnie mial problem z zalatwianiem sie do kuwety ale pewnie wynikalo to ze stresu i zmiany otoczenia. Szybko sie nauczyl i wszystko bylo ok. Niedawno jednak, nie wiem co sie stalo, kompletnie nie chce zalatwiac sie w kuwecie. Sika po calej klatce. Czasami wyglada to tak, ze ledwie zdarze wyczyscic klatke a 3 minuty pozniej znajduje nowe kaluze moczu. Tak, jakby robil to specjalnie. Rano, kuweta jest kompletnie czysta a na pozostalej powierzchni klatki... armageddon :D.

Wsadzalem go do kuwety za kazdym razem gdy zalatwil sie na zewnatrz ale z tego co widze to wydaje sie jeszcze bardziej zrazony i tym bardziej nie chce sie w niej zalatwiac. Przyjalem tez inna strategie. Ograniczylem mu pokarm, zawsze gdy sie zalatwil na zewnatrz wsadzalem do kuwety i nagradzalem jedzeniem ale to dalej nie skutkuje.

Nie wiem o co chodzi ? Wydaje sie caly czas zdenerwowany, niezadowolony. Wypuszczam go z klatki, biega po calym pokoju i caly czas stuka lapami oscentacyjnie okazujac niezadowolenie niczym nie sprowokowany, nie wiadomo z jakiego powodu.

Troche trace cierpliwosc do zwierzaka. Jest wykastrowany. Jak go na nowo nauczyc korzystac z kuwety ?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: ellessa w Marzec 31, 2015, 21:08:21 pm
Mocz do sprawdzenia u weta, to mogą być objawy zapalenia pęcherza.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: paulinka w Lipiec 03, 2015, 10:46:22 am
Mam podobny problem. Królik mieszka ze mną od około 3 miesięcy, z kuwety nauczył się korzystać w zasadzie w 2 dni, nigdy nie zsikał się poza nią po tym czasie. Kilka dni temu zmieniliśmy chwilowo miejsce zamieszkania (jestem studentką i na wakacje przyjechałam do rodziców) i wtedy pojawił się problem. Królik zupełnie nie korzysta z kuwety. Za każdym razem sika w swoje sianko. Zastanawiam się czy może to być kwestia podłoża w kuwecie. Wsypuję tam żwirek drewniany, ale u rodziców kupiłam żwirek innej firmy (jest on  drobnijszy i ma jaśniejszy kolor). Myślicie, że może to mieć znaczenie?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: rainbow w Marzec 12, 2016, 22:15:14 pm
U mnie był podobny problem , Pysia przez jakiś czas załatwiała się w kuwecie ale po pewnym czasie przestała i wręcz atakowała kuwetę , chciala ją "wywalić" z klatki , łomotała , przesuwała - oczywiście siuśki były wszedzie tylko nie w kuwecie. Jak zabrałam tę kuwetę to właśnie w tym samym rogu ma swoją toaletę i zawsze w tym rogu klatki się załatwia , od 5 lat nie siknęła nigdzie indziej . Nie wiem od czego to zależy ale niektóre króliki poprostu nie robią w kuwecie a nie które tak. Dla moich kuweta się nie podoba ale róg klatki oczywiście ten sam owszem.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Cukrowy_konik w Maj 13, 2016, 07:48:16 am
Cześć! Ja mam taki problem: od 2 tygodni mam w domu drugiego królika (niekastrowany samiec około roku). I tak jak do tej pory kiedy Lemonka była sama to pięknie robiła do kuwetki ,do tak od kiedy jest Popuś to jedno i drugie robi kupke dosłownie gdzie popadnie...
Czy kastracja chłopca pomoże (dziewczynka juz jest po sterylce), czy to kwestia znaczenia swojego terenu?
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: Rondel102 w Maj 13, 2016, 09:03:34 am
Wyłącznie kastracja.
Nawet sterylizowana samica potrafi znaczyć teren, w tym wypadku próbują ustalić hierarchię, tylko że niekastrowany samiec raczej sobie nie odpuści.
On jako nowy robi gdzie popadnie  > ona poczuje i chce przykryć swoim zapachem > on się wkurza i robi w kolejnym miejscu.

Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: dagon_666 w Grudzień 17, 2016, 22:48:38 pm
W kwestii mojego zwierzaka nie wiele się zmieniło. Prawdę mówiąc jest jeszcze gorzej. Królik w ogóle nie załatwia się do kuwety. Z premedytacją sika do klatki zawsze gdy go zamykamy albo dzieje się cokolwiek nie po jego myśli. Próbowaliśmy nie wypuszczać go przez cały tydzień z klatki za takie zachowanie - w ogóle nie podziałało. Przez całą noc potrafi zasikać doszczętnie całą podłogę klatki - stojąc we własnym moczu. Jedynym czystym i suchym miejscem jest... kuweta. Nie pomagają krzyki, pilnowanie, nic. Tracimy do niego cierpliwość. Ponawiam prośbę o pomoc, gdyż naprawdę skończyły się nam pomysły a jestem pewien, że zachowanie zwierzaka nie wynika ze stanu zdrowia a z charakteru. Na dzień dzisiejszy królik ma prawie 8 lat. Jego "bunt" trwa już z dobry rok z różnym stopniem nasilenia.
Tytuł: Odp: Wszystko o kuwecie i nauce czystości
Wiadomość wysłana przez: BasiaP. w Grudzień 18, 2016, 10:06:13 am
To ja zasugerowałabym zakupić podkłady i stosować na dno klatki - łatwo zmienić, nie są drogie i u mnie się sprawdzają - codziennie rano zwijam rozkładam nowy, czysty i po kłopocie - klatka zawsze sterylna :) Ale trzeba sprawdzić, czy nie będzie próbował kopać w tym podkładzie - bo w tedy nie ma to sensu. Tanie podkłady kupuje tu:http://allegro.pl/podklady-higieniczne-chlonne-na-lozko-60x90-120szt-i6276959651.html , to wychodzi jakieś 75 gr za sztukę, ale najpierw sugerowałabym kupić jedną sztukę w aptece i zobaczyć, czy nie kopie w niej - moja Frania cały czas sika na całość kuwety 80/50 i taki podkład jest super rozwiązaniem , no i nie jest aż tak drogo.
Tytuł: Odp: Króliczek nie chce korzystać z kuwety.
Wiadomość wysłana przez: Wafel w Grudzień 26, 2017, 09:15:35 am
Tak umieścić paśnik, żeby króliczek jadł siedząc w kuwecie.
Ok, to jutro, a właściwie to już dziś zrobię przemeblowanie w klatce, przeniosę paśnik. I zobaczymy co z tego wyjdzie, męczące jest już codzienne sprzątanie całej klatki, ale jak trzeba, to trzeba :)
 
Dobra wiadomość jest taka, że jak paśnik zmienił po jakimś czasie miejsce, to siuśki i bobki nadal w większości lądują w kuwecie!
Uff, to mnie pocieszyłaś trochę, może i moja Emi się też nauczy, w każdym razie wierzę, że się uda :)

Ja tak zrobiłam. Rezultat był taki, że króliczek wiecznie siedział w kuwecie, a że jest biały, to cóż ogonek i łapki były żółte. Jakoś to przecierpieliśmy. Króliczek miał systematyczne czyszczenie łapek i ogonka i po jakimś czasie przestawiłam paśnik, żeby nie był nad kuweta. Teraz króliczek już nie sika na sianko (pewnie przez to czyszczenie :icon_razz). Przeszło mu, natomiast walczę z obsikiwaniem podłogi poza klatką
Tytuł: Odp: zmiana "toaletowych" przyzwyczajeń
Wiadomość wysłana przez: Wafel w Grudzień 26, 2017, 09:30:11 am
U nas trwa walka z kuwetą ale póki co  :dobani Początkowo kuweta była w ogóle totalnie ignorowana, teraz już jest zauważona ale tylko dlatego że wkładałam do niej na zachętę trochę sianka, kawałek tekturki albo smakołyk. Króliś podkrada to co najlepsze i siusia 2 cm od kuwety :crazy:
Dziś jedziemy do weta na sprawdzenie ząbków i przy okazji umówimy się na kastrację  :>
Ja zrobiłam nieco inaczej. Zanim zainstalowalam kuwetę, to wszędzie w klatce po kątach rozłożyłam tekturki. Jak na nie sikał, to umieściłam w klatce kuwetę i do kuwety wkładałam zasikana tekturkę i czystą. Resztę tekturek zabrałam. Jak załapał, to stopniowo zmniejszałam powierzchnię tekturki (na początku nie chciał wchodzić do kuwety bez tekturki). Potem kuweta zmieniała miejsce 3 razy, bo po każdym razie co załapał i zaczynał sikać do kuwety, to przestawał i wybierał inny kąt, więc tam przedstawiałam kuwetę.