Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom

Porady => Zachowania => Wątek zaczęty przez: Harribel w Sierpień 22, 2011, 21:18:41 pm

Tytuł: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Sierpień 22, 2011, 21:18:41 pm
Chciałam zapytać o wasze doświadczenia z całusami od króliczków. Mój Tof bardzo często nas liże szczególnie po nosie i policzkach i tak się zastanawiam że w sumie nie jest to w jakiś sposób... niechigieniczne? :nie_wiem Powinam się wymyć po 'całowaniu'? W sumie wiecie jak to króle lubią wszamać bobka, polizać siuśki, zjeść jakieś dziadostwo z ziemi itp Może pytanie wydaje się głupie jednak moja koleżanka dostała okropnych zmian na skórze od śliny swojego psa więc wole się zapytać ;)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: otka_a w Sierpień 22, 2011, 21:31:44 pm
Hmm... a to dobre pytanie. Jednak wydaje mi się, że króliki mają dość czyste pysie. Przynajmniej w porównaniu o psów kotów i ludzi. Jedzą w końcu tylko zieleninkę a ich bobki tez się z tego składają:]
Ja bym sie nie martwiła za bardzo :)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: _Maja_ w Sierpień 22, 2011, 21:40:01 pm
To ja powiem inaczej - a jeśli króliś złapie zarazka ludzkiego? To mnie zawsze bardziej martwiło :-) Nawet z lekkim przeziębieniem chodziłam w domu w masce jak chirurg :-)
Pozdro dla zakróliczonych!
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Sierpień 22, 2011, 21:42:23 pm
nie no nie chodzi mi o jakąś mega chorobę tylko o jakieś uczulenia itp koleżanka miała jakąś mega zmianę na brodzie, jakby nie gojącą się ranę wyglądającą na otarcie, ona ma istny zwierzyniec w domu więc nie wiadomo od czego ale myślałam że może ktoś zna odpowiedź z własnego doświadczenia :)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 22, 2011, 21:52:43 pm
Psia ślina jest dość groźna, zwłaszcza gdy zetknie się z żywą tkanką. W psim pysku jest cała masa potencjalnie groźnych bakterii. Dlatego ludziom po ugryzieniu przez psa podaje się antybiotyki. Jeśli chodzi o króliki, to tutaj raczej nie ma się czego obawiać. Tym bardziej jeśli jesteśmy pewni, ze królik nie ma np. nicieni, świerzbu czy grzybicy.
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Sierpień 22, 2011, 21:58:53 pm
Ja tam zwróciłam uwagę bardziej na to, że Hektor mnie liże po twarzy, a ja mam nałożony puder. Więc wtedy mu nie pozwalam, a nuż mu zaszkodzi? Nie sądzę, żeby pudry były jadalne dla królików. :D
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: sonia w Sierpień 22, 2011, 22:01:57 pm
Wedlug mnie to krole sa o wiele czysciejsze od bardzo wielu ludzi. i to od nich mozna sie zarazic chorobami.
Ja tam moge z krolikiem jesc z jednej miski.
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Sierpień 22, 2011, 22:03:25 pm
a wasze króle też was potrafią zalizać na śmierć? :)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: monik w Sierpień 22, 2011, 22:57:42 pm
Kiedy tylko kładę się na łóżku z książką albo żeby zwyczajnie poleżeć/posiedzieć, to Merlin w sekundę jest obok i liże mnie non stop i wszędzie! To jest niewiarygodne. Czasem aż go już proszę, żeby sobie pobiegał, bo przecież ruch nikomu jeszcze nie zaszkodził, ale nie dociera, on dalej swoje, musiałabym wyjść chyba z pokoju :P Często się zastanawiałam, co jest tego powodem. W każdym razie już mnie to wcale nie dziwi, przyzwyczaiłam się. Zresztą... no... to w końcu przyjemne bardzo :D
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Jltt w Sierpień 22, 2011, 23:53:36 pm
a wasze króle też was potrafią zalizać na śmierć? :)

no ja mam ostatnio pare nieprzespanych nocy, już sie robi miło, sennie, a tu włazi taka Kizia i zaczyna mnie lizać, oczywiście tam gdzie mnie najbardziej łaskocze, zaraz potem leci Fizia i robi sobie wybieg na moich plecach.. eh.. ruszyć się nie mogę, bo zaraz zaczynają się fochy i tupanie :P a zganianie nie pomaga.. czasami ot tak przyleci i liźnie po stopie, a innym razem siedzi dosłownie godzinami i mnie obślinia :P
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Sierpień 23, 2011, 00:30:56 am
mi też się podoba. :D ten języczek taki cieplutki :zakochany:
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: aga.s w Sierpień 23, 2011, 06:59:57 am
Taaaaa, moja Zuza tez tak ma. Ona chyba mysli, ze posiadanie czlowieka to lizanie bez przerwy gdzie sie da. Lize godzinami gdzie dopadnie a szczegolnie uwielbia stopy. I na dokladke bez roznicy czyje, a nawet chyba preferuje takie po kilkugodzinnym bieganiu po sklepach :oh:
Jak mam spodnie od pizamy lub dres to drapie lapkami i odsuwa zeby sie do smakolyku dostac wariatka. Tez raczej nie pozwalam sie oblizywac jak posmaruje sie balsamem albo kremem ale malej nie przeszkadza a wrecz chyba preferuje samoopalacz dove. Jak do tej pory nic nigdy mi nie "wylazlo" po robieniu za lizaka dla malej i raczej tez jestem zdania, ze szybciej moze jej zaszkodzic jakis kosmetyk na skorze mojej. Ciekawe, ze ta cholera sobie jezyka nie zwichnie albo nie dostanie zakwasow w pyszczku :nie_powiem Moze tak godzinami machac na mnie jezorem ale juz przesadza jak sie przymierza do nosa czy ucha i foch jak pogonie lobuza, wtedy potulnie tupta do stopek :wow
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: kata_strofa w Sierpień 23, 2011, 08:31:07 am
U mnie tylko jeden mój były tymczasowicz, Fredro, miał taką skłonność do lizania. Bosa stopa w jego zasięgu i już stawałeś się krowią, solną lizawką. Ale nie zawsze było tak różowo,  mały przewrotny skurczybyk raz mnie lizał po ręku, lizał i ciach, nagle mam piękny ślad siekaczy na paluchu plus krwotok :zonka:
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: monika.k w Sierpień 23, 2011, 14:29:20 pm
już nie porównujcie psa do królika, ja np mam alergie na ślinę zwierząt w tym najbardziej na psią dlatego nie daje się lizać po twarzy dlatego najczęściej właśnie ludzie mają uczulenie na ślinę po prostu także niech twoja koleżanka zrobi po prostu testy alergiczne bo ta rana którą opisujesz to jest zwykłe uczulenie to się jakoś tam nawet fachowo nazywa.
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: kagar w Sierpień 23, 2011, 18:18:05 pm
Ja powiem tak.

Pasztecik nas lizał na potęgę szczególnie męża.
Mój maż ma łuszczyce i Pasztecik lizał go tylko po śladach łuszczycy i najlepsze jest to, że ślady wygladały rewelacyjnie.
Aż trudno uwierzyć ale wyglądały lepiej niż po lekach.

Teraz dziewczynki (szczególnie Brandy) też nas już powoli liżą i znowu w przypadku męża liżą go po zmianach skórnych z łuszczycy. Tak jakby instynktownie czuły, że mu coś jest i to mu pomaga.

Zastanawiam się ile w tym jest prawdy.
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Sierpień 23, 2011, 20:24:22 pm
Taaaaa, moja Zuza tez tak ma. Ona chyba mysli, ze posiadanie czlowieka to lizanie bez przerwy gdzie sie da.

Posiadanie człowieka - ha dokładnie! lepiej tego określić nie mogłaś :D

Mój Tof dzis wskoczył mi na kolana jak wróciłam z pracy, dał buzi w nosek jakby wyczuł że miałam zły dzień. Kochany szkrab
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Wrzesień 04, 2011, 13:05:02 pm
Kata_strofa nie zgodzę się z Tobą, ze psia ślina jest groźna, fakt faktem, że po ugryzieniu szczepimy się przeciwko tężcowi, ale pies ma w ślinie lizozym, który jest bakteriobójczym enzymem, dlatego psy liżą swoje rany stąd tez powiedzenie "wyliże się". A poza tym mój zwierzak tez mnie czasem liże ale nigdy po twarzy w sumie to może lepiej jeszcze  by się zatruł pudrem hehe, tak w ogóle to Buńczek woli lizać poduszki, kołdrę, swojego "przyjaciela" pluszowego kwiatka. 
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: kasia72w w Wrzesień 04, 2011, 21:45:46 pm
Z tym lizaniem zmian skórnych to coś jest. Gdy Zuza miała małą rankę to Kulek ciągle jej to miejsce lizał. Goiło się pięknie :) Więc z ludźmi też tak może być :)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Wrzesień 04, 2011, 23:50:59 pm
to może Tof zacznie mi lizać miejsca które podrapał bezel jeden :P
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Wrzesień 05, 2011, 07:18:57 am
haha, tak dobrze to nie ma, widocznie zasłużyłaś. :D
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Wrzesień 05, 2011, 10:44:20 am
bo mu pazurki spilowac chcialam?
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Madzia7 w Wrzesień 05, 2011, 10:57:57 am
Harribel, co Ty nie wiesz że królicze pazurki to świętość? :)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Wrzesień 05, 2011, 11:04:25 am
hehehe racja w ogóle wszystkie 4 łapeczki to świętość, nie wolno dotykać !! bo w ruch pójdą pazurki, och przekonałam się nieraz
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Harribel w Wrzesień 05, 2011, 21:45:13 pm
pani Wet się przekonała w sobotę również :D ale nie offtopujmy:P
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Wrzesień 19, 2011, 19:59:21 pm
U mnie również zaczął się liżący problem, ale trochę od innej strony... Czy ktoś może miał kontakt z miłością na tle królik- pies? Mały, niegroźny kundelek ubzdurał sobie, że będzie mamą moich królików. Luna ucieka, nie lubi psiego jęzorka. Natomiast Hektor z wielkim uwielbieniem przyjmuje pieszczoty. Ostatnio wróciłam ze szkoły, a cała hektorowa sierść była pozlepiana od zaschniętej psiej śliny. To nieprzyjemne zarówno w dotyku, jak i wizualnie, ale w sumie bardziej mnie martwi to, czy to mu nie zaszkodzi? Psia ślina ma jakiś tam swój chemiczny skład, potem Hektor się myje, to mu się dostaje do pyszczka i w efekcie ślina Muszki jest połykana przez Hektora. Na razie Muszka nie ma dostępu do królików, ale oni się bardzo lubią, często we trójkę leżą na dywanie. Czy ktoś może coś poradzić w tej sprawie?
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Wrzesień 20, 2011, 18:00:55 pm
Jeśli dobrze zrozumiałam Muszka to pies w sensie "ona"?? Hmmmm może Muszka ma silny instynkt macierzyński i traktuje uszaki jak szczeniaki, w sumie to nieprzyjemne ale ja bym się śliną nie martwiła. Psia ślina zawiera enzym, który jest antybakteryjny (psy odkażają sobie jedzenie, rany czy "miejsca intymne"), więc wydaje mi się że nie stanowi jakiegoś szczególnego niebezpieczeństwa. jednak uważam, ze psiaka należy oduczyć owego zachowania. Tylko jak??  :glupek: Raczej niczym nie spryskasz futrzastego ucholca, bo sam tez się liże. Jak coś wykombinuje to dam znać
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Eni w Wrzesień 20, 2011, 18:31:42 pm
Ja bym się tam nie martwiła. Tak sobie okazują sympatię. Mój piec liże króliki sporadycznie, raczej woli się z nimi ganiać, ale Caruso jest wylizywany przez swojego kumpla, psa i odizolowany sam się tego domaga.
Jak regularnie odrobaczasz i szczepisz zwierzęta oraz dbasz o czystość ich i otoczenia to nie ma się co martwić. Ale jak Ci to przeszkadza, to trzeba psa "poinformować", że takie zachowanie jest nieakceptowane - jakąś komendą, a przy braku reakcji zakończeniem zabawy, szybko zakuma.

PS. Kajtek woli lizać wysterylizowaną kotkę :D Co kotce się podoba, ale jej właścicielce już mniej i zwierzaki maja problem w okazywaniu sobie uczuć.
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: Kasieek23 w Wrzesień 20, 2011, 18:44:39 pm
Wydaje mi sie ze lizanie kroliczka przez psa nie jest szkodliwe! Napewno piesek jest odrobaczony i szczepiony. Kroliczek lubi takie pieszczoty to fajnie, wiec nie powinnas sie zbytnio martwic .Co innego jak by piesek podgryzal krolaska w czasie zabawy a tak poprostu krolas jest zasliniony i juz:)
Tytuł: Odp: Liżący problem
Wiadomość wysłana przez: gumijagodowysok w Wrzesień 20, 2011, 20:22:53 pm
Tak, piesek jest szczepiony i odrobaczany. :) Staram się ją oduczyć, przy mnie już tego nie robi, ale kiedy mnie nie ma, to sporadycznie jeszcze się to zdarza. Dlatego na razie króle niestety nie mogą biegać, kiedy nie ma mnie w domu, bo u Muszki wyszła grzybica, którą leczymy, nie chcę, żeby były bardziej narażone na zarażenie (ależ mi się powiedziało... :lol), niż to konieczne. Moje pytanie było raczej przyszłościowe, bo w tej chwili króliki biegają 8-9 godzin dziennie, moim zdaniem to za mało. Dlatego kiedy Muszka już wyzdrowieje chciałabym wypuszczać je i ze spokojem wychodzić do szkoły. :) Teraz już wiem, że mogę, dziękuję. :)
Tytuł: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: tristeza w Listopad 20, 2012, 16:48:56 pm
Hej
moja króliczyca miała sterylizację w czwartek i już w miarę doszła do formy sprzed zabiegu. Jedno mnie tylko zastanawia. Od przyniesienia jej do domu liże wszystko ściany szafki, ale i gryzie ściany mieszkania (wynajmowane :/) czego myślałam że już ją oduczyłam (ma wapono którego w sumie nie rusza). Czy może jej czegoś brakować? Fakt mało je no ale jest po zabiegu. Wapna jej brakuje soli?
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: szyszka w Listopad 20, 2012, 17:12:17 pm
Wapno powinnaś wywalić bo jest szkodliwe.
Szczerze mówiąc nie wiem czemu, ale pamiętam że gdzieś czytałam że może jej brakować jakichś witamin.
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: tristeza w Listopad 20, 2012, 17:13:42 pm
hmm to oby szybko je odzyskała bo ściany już źle wyglądają gorzej wyglądać nie muszą
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: anetkas w Listopad 20, 2012, 17:27:30 pm
Może kup jej Bio Lapis for Rabbits, moja dostawała po zabiegu sterylizacji, to zbiór witamin i minerałów, rozrabiałam saszetkę w wodzie, dolewałam do karmy i ona ze smakiem zajadała się to namoczoną karmą a resztę wypijała :)
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: tristeza w Listopad 20, 2012, 17:39:07 pm
ona probiotyk dostaje i antybiotyk, to nie będzie przeszkadzało?
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: anetkas w Listopad 20, 2012, 23:04:32 pm
Piszą, że Bio Lapis to też probiotyk, więc myślę że nie ma co dublować, bo zwierzakowi może zaszkodzić.... Hmmm, to nie mam pomysłu, może jest obolała jeszcze po zabiegu i tak reaguje.... spróbuj jeszcze to przeczekać  :przytul:
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: bosniak w Listopad 20, 2012, 23:42:15 pm
Daj jej wody w misce - jeśli ma ją w poidle, to może nie zaspokaja pragnienia. A teraz już sezon grzewczy się zaczął.
Na gryzienie to przynieś jej patyków wierzbowych albo z jabłonki, u nas jeszcze nie są przemarznięte.
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: tristeza w Listopad 21, 2012, 08:51:46 am
mam patyki i nie jest nimi zainteresowana, wode tez ma w misce.no mam nadzieje ze to jej przejdzie bo juz myslałam ze mam to za soba
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: Dominique_90 w Listopad 21, 2012, 12:53:59 pm
A próbowałaś z kawałkiem drewienka nie lakierowanego? Semir ostatnio też nie chce gryźć gałązek, a gryzie kawałek drewienka i czasami jak mu się zachce to podgryza tekturę:)

Semir się chyba za to nauczył od mojego psa łazić po kuchni i niuchać. Martwi mnie, że zje jakieś okruchy czy co, więc latam z mopem co chwilę:P ale i tak się boję, że nie wiem zliże coś jak spadnie jakiś okruch, czy coś znajdzie. Sprzątam codziennie właściwie, ale wiadomo jak to jest, zawsze się coś znajdzie, ehs;/
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: tristeza w Listopad 21, 2012, 16:35:07 pm
Bunia gryzie wszystko papier gazety (ściąga ze stolika) rolki po papierze, ale fakt z kawałkiem drewienka nie próbowałam (a listwe drewnianą przy podłodze chętnie gryzie). WIadomo lubi najbardziej gryźć to czego jej nie wolno gryźć
Tytuł: Odp: lizanie wszystkiego po sterylizacji
Wiadomość wysłana przez: anetkas w Listopad 21, 2012, 23:27:39 pm
Haha, zawsze to co zakazane smakuje najlepiej ;)
Tytuł: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Endorfinkaax3 w Kwiecień 13, 2013, 22:39:49 pm
Mój króliczek ma problemy z oczkiem.. Dziś kolejny raz użyliśmy herbatki ze świetlika.. Mój uszaty jest strasznie mały i nie lubi kiedy robię mu te okłady.. Dziś w trakcie ich robienia zaczął lizać mnie po dłoniach i przedramieniu dodam iż nie miałam spoconych dłoni i naparu na nich też nie było. Niepokoi mnie to gdyż to mój pierwszy króliczek i nigdy mnie ani nikogo z domowników nie oblizywał..
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: magda24 w Kwiecień 13, 2013, 22:52:34 pm
Lizanie to oznaka czułości i miłości więc sie nie martw :).
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: Endorfinkaax3 w Kwiecień 14, 2013, 11:17:53 am
Trochę mnie uspokoiłaś strasznie martwiłam się czy wszystko w porządku tym bardziej że robi to tylko w trakcie tych okładów...
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: F4rba w Kwiecień 14, 2013, 11:23:58 am
U nas Mefina też tak robiła i właśnie tylko podczas przemywania oczka. Widocznie przynosiło Jej to ulgę i w taki sposób dziękowała.
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: Endorfinkaax3 w Kwiecień 14, 2013, 11:32:54 am
no właśnie wahałam się czy jej się to podoba czy po prostu szuka pretekstu żebym ją puściła heh;d
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: Bbutterfly w Kwiecień 14, 2013, 17:28:48 pm
Przez lizanie okazuje czułość, ale dodatkowo mój Pixie to się dosłownie podlizuje żeby coś dostać :P "Słodki Maciek" :P
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: magda24 w Kwiecień 14, 2013, 17:31:31 pm
no właśnie wahałam się czy jej się to podoba czy po prostu szuka pretekstu żebym ją puściła heh;d
Niejedna z nas tu na forum zazdrości Ci takich czułości :DD
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: Endorfinkaax3 w Kwiecień 14, 2013, 17:52:09 pm
hehehe no teraz zrobiło mi się strasznie miło;d Myślałam że mój Uszolek jest z tych bardziej powściągliwych:)
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: kagar w Kwiecień 14, 2013, 21:40:10 pm
To prawda lizanie to największa oznaka miłości.

Ja jestem lizana póki co tylko przez moją tymczasowiczkę, kiedy ostatnio moje to robiły już nie pamiętam ale wiem, że za każdym razem jest to rozczulające.
Tytuł: Odp: Lizanie w trakcie okładów!
Wiadomość wysłana przez: ziabak w Kwiecień 14, 2013, 22:03:25 pm
Takie lizanie w trakcie zabiegu to coś w rodzaju "zostawcie mnie już w spokoju, proszę", ewentualnie odreagowanie stresu. Króliki często liżą w trakcie badania, np. moja Ryśka lizała mnie po rękach niemal bez przerwy w trakcie badań USG i EKG, aż trudno było momentami badać, bo lekarka szumy odbierała ;)
Tytuł: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Yn w Sierpień 29, 2013, 12:24:23 pm
Nie znalazłam takiego wątku w dziale Zachowań, jeżeli był, to najmocniej przepraszam i proszę o wybaczenie :blaga:

Szyszka odkąd się pojawiła u nas w domu, całymi dniami za nami biega i poluje na stopy. Gdy tylko dopadnie bosą stopę, liże ją bez opamiętania. Jak jest skarpeta - obraża się i gryzie, często drapie. Jak są kapcie - gryzie kapcie. Nie interesują jej świeżo umyte stopy, a największa radość to stopa wyciągnięta z buta po spacerze :crazy:

To zachowanie jakoś nam szczególnie nie przeszkadza, ale martwię się, bo nie wiem, czy może jej czegoś w diecie brakuje? Soli może? Chyba że to tylko taka królicza fetyszystka nam się znalazła... :turla:
Tytuł: Odp: Lizanie po stopach - czegoś brakuje w diecie czy króliczy fetysz?
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Sierpień 29, 2013, 12:45:35 pm
Soli może
albo sera :P ;)
Po prostu kocha wasze stopy :D taki typ :D
Tytuł: Odp: Lizanie po stopach - czegoś brakuje w diecie czy króliczy fetysz?
Wiadomość wysłana przez: Yn w Sierpień 29, 2013, 13:19:22 pm
Ale cudze stopy też uwielbia! O to już można być zazdrosnym :D

Że po rękach i twarzy liże, to rozumiem... Ale ona czasami też namiętnie wylizuje kanapę :crazy:
Tytuł: Odp: Lizanie po stopach - czegoś brakuje w diecie czy króliczy fetysz?
Wiadomość wysłana przez: Donia w Sierpień 29, 2013, 13:36:50 pm
Ona po prostu Was kocha i po stopach całuje!  :zakochany: Moja mała liże moje (w sumie nasze ;)) łóżko, ciuchy, torebkę...
Na kanapie pewnie siedzicie często i ona czuje tam Waszą obecność i całuje (liże) miejsce, gdzie siedzą jej ukochani :)
Poważnie, króliki liżąc opiekuna jak i jego rzeczy, okazuje w ten sposób miłość wobec swojego człowieka ;) :)
A że akurat stópki przypadły jej najbardziej do gustu, to nic, tylko korzystać, póki się Szyszuni nie znudzi  :P
Wymiziać za uszkiem proszę małą fetyszystkę stóp! :D
Tytuł: Odp: Lizanie po stopach - czegoś brakuje w diecie czy króliczy fetysz?
Wiadomość wysłana przez: shanlee w Wrzesień 16, 2013, 20:36:52 pm
No właśnie z tym lizaniem też kiedyś tutaj czytałam, że to z "miłości". Pępek liże naszą pościel, nasze ubranie, łóżko. Gołej skóry nigdy nie lizał, ale właśnie te wszystkie rzeczy tak.
Tytuł: Odp: Lizanie po stopach - czegoś brakuje w diecie czy króliczy fetysz?
Wiadomość wysłana przez: Donia w Wrzesień 16, 2013, 20:39:29 pm
No właśnie z tym lizaniem też kiedyś tutaj czytałam, że to z "miłości". Pępek liże naszą pościel, nasze ubranie, łóżko. Gołej skóry nigdy nie lizał, ale właśnie te wszystkie rzeczy tak.

To nic, tylko się cieszyć, że Pępuś tak Was kocha! :)
Tytuł: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Uszatatosia w Listopad 26, 2014, 16:16:12 pm
Moja Tosia odkąd z nami jest - a jest już troszkę ponad miesiąc - non stop za nami chodzi i nas liże. Myslałam, ze nas polubiła... no ale ostatnio zauważyłam, ze liże nawet... klawiature komputera. Przy moim poprzednim króliczku nigdy taka sytuacja nie miała miesca, ale ogólnie to sa 2 różne charaktery.często moje życie prowadzę na podłodze by miec lepszy kontakt z króliczkiem wiec kompyuter też ląduje na podłodze. Tosia uwielbia na nim przebywać. Może dlatego ze się troszkę grzeje? No ale dlaczego go liże?  :icon_eek :icon_eek

A oto zdjęcie:
(http://i60.tinypic.com/wtuejb.jpg)
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Listopad 26, 2014, 16:57:02 pm
Kocha go :D
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Uszatatosia w Listopad 26, 2014, 17:13:24 pm
Na pewno nic jej nie jest? Po śmierci mojego poprzedniego króliczka jestem przewrażliwiona. smutny_krolik
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Listopad 26, 2014, 17:17:42 pm
Na pewno nic jej nie jest? Po śmierci mojego poprzedniego króliczka jestem przewrażliwiona. smutny_krolik
Nie, króliki uwielbiają lizać i gryźć różne przedmioty. To takie lizajce są, jedne bardziej inne mniej. Według mnie nic złego sie nie dzieje.
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: monika2415 w Listopad 26, 2014, 17:18:08 pm
Moim zdaniem wszystko jest ok.Niusia lizała nas oraz grzejniki,nogi od stołu i wszystko co dotknęła również bródkowała.Krispie wczoraj np.lizał żelazne pręty od łóżka a nic nie wskazuje na to że coś mu dolega bo skacze jak koziołek na łące i wymachuje łepkiem  :lol
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Solvieg w Listopad 26, 2014, 17:18:35 pm
Nie no raczej nie :) Zdarzają się takie królicze lizaki :) Np forumowa Pyza :) Jak wszystko inne jest w porządku to bym się tym lizaniem nie martwiła :)
o Aguleks i Monika już napisały to samo :D
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Uszatatosia w Listopad 26, 2014, 17:25:11 pm
To dobrze... Po prostu moj poprzedni króliczek Maksio był WSZĘDZIE! Biegał, skakał, po prostu nie dał o sobie zapomnieć - nawet w wieku 12lat  :icon_eek Natomiast Tosia od początku się tuliła, lizała (nawet potrafi się mi wgramolić do łóżka i spać koło mnie) i troche sobie przysypia. Natomiast Maksio nie spał praktycznie w ogóle. Non stop coś kombinował.
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Aguleks w Listopad 26, 2014, 17:27:44 pm
To dobrze... Po prostu moj poprzedni króliczek Maksio był WSZĘDZIE! Biegał, skakał, po prostu nie dał o sobie zapomnieć - nawet w wieku 12lat  :icon_eek Natomiast Tosia od początku się tuliła, lizała (nawet potrafi się mi wgramolić do łóżka i spać koło mnie) i troche sobie przysypia. Natomiast Maksio nie spał praktycznie w ogóle. Non stop coś kombinował.
Hahahahah i to jest właśnie fajne w uszatych. Są niepowtarzalne :)
Cudny wiek osiągnął Maksio.
Tosia to taki pieszczoch - marzę o takim uszaku, takim króliczym kocie ;)
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: isfolket w Listopad 26, 2014, 19:42:52 pm
Marzę o takim tulącym się uszaku, nie martw się tylko korzystaj ile wlezie! :D
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Solaris w Listopad 26, 2014, 22:27:26 pm
Mój jeden wczoraj namiętnie lizał podkładkę, a dziś mi łebek wsadził za biurko, wygiął się dość imponująco, żeby sięgnąć jak najwyżej i najdalej, po czym natychmiast zacisnął zęby na kablu między monitorem i komputerem :niegrzeczny
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Uszatatosia w Listopad 26, 2014, 22:54:53 pm
Tosia naprawdę przybiera różne pozy na komputerze :)
(http://i61.tinypic.com/10hu0w0.jpg)
Tytuł: Odp: Lizanie
Wiadomość wysłana przez: Kyrtap w Listopad 27, 2014, 01:03:08 am
Tosia naprawdę przybiera różne pozy na komputerze :)
(http://i61.tinypic.com/10hu0w0.jpg)

Królik informatyk :D

A tak na poważnie - króliki poznają otoczenie przy pomocy swoich pyszczków. Króliki mają 17 tys. kubków smakowych, czyli niemal dwa razy tyle co my, ludzie. Gryzienie, lizanie przedmiotów to coś w stylu "ooo, co to, ciekawe jak smakuje". Nie martwiłbym się tym na Twoim miejscu. Jeden króliczek poznaje otaczający go świat poprzez samo bródkowanie i obwąchiwanie, inny potrzebuje poznać przedmioty przy pomocy innych bodźców. Tak samo jak ludzie - jedni oglądają, inni muszą pomacać, a co niektórzy jeszcze powąchać :D I to jest właśnie w uszakach piękne, każdy ma unikalny charakter i inaczej podchodzi do tych samych kwestii. Zachowanie królików rzadko da się zaszufladkować, jeśli miałabyś jednocześnie np. 3 uszaczki to w tej samej sytuacji prawdopodobnie każdy zachowałby się inaczej :)

A co do tulaśnego charakteru to ciesz się i korzystaj! Dużo osób ma przeciwny problem - ich uszy są niezależnymi indywidualistami. Twój zapowiada się na puchatka - pluszaczka  - i bardzo dobrze! Całować, tulić, kochać i cieszyć się wzajemnością, a nie się zamartwiać! :D
Tytuł: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: iunavkey w Luty 04, 2015, 13:45:03 pm
Mam taki problem z Bobim , kiedy puszczam go po domu coraz częściej jego zabawą jest lizanie drewnianej deski , podłogi a nawet poduszki.Nie mam pojęcia czemu się tak zachowuje, czy to normalne u królików  ??:icon_mrgreen :icon_mrgreen
Tytuł: Odp: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: Aida w Luty 20, 2015, 23:22:55 pm
Mam podobne pytanie. Otóż moja Bombelek, ostatnio liże kaloryfer. Wiem ze króliki liżą rzeczy przesiąknięte zapachem właściciela by pokazać 'miłość' ale ja nigdy nie dotykałam w tym miejscu kaloryfera, zwlaszcza tak nisko.. co to znaczy? brakuje jej czegoś? Chciałabym wspomnieć, że głównym pokarmem dla niej jest siano, różne suszone ziółka i ostatnimi czasy warzywa. Ostatnio powoli odstawiam jej granulat tzn. daję go mniej i rzadziej.
Tytuł: Odp: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: Agnless w Sierpień 20, 2015, 03:11:23 am
Może ma mało żelaza :D
Tytuł: Odp: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: asiek24 w Listopad 15, 2015, 21:00:02 pm
jak ja miałam króliczka u siebie latem to ona potrafiła bite 10 minut siedzieć i lizać poduszkę od kanapy. albo łóżko, albo sofę  :lol w pewnym momencie już się wystraszyłam, przekopałam pół internetu ale nic niepokojącego nie znalazłam. ma być to oznaka sympatii podobno  :icon_mrgreen moja mam sugerowała, że może na tej poduszce jest słony pot, temu tak "smakuje", ale nie wiem jak do tego podejść  :co_jest wiem tyle, że króliś do dziś ma się dobrze :)
Tytuł: Odp: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: Kyrtap w Listopad 15, 2015, 21:08:14 pm
Króliki poznają otoczenie poprzez węch i smak, toteż podgryzają, podlizują itd różne rzeczy... ot tak :D moja Tysia uwielbia materiał taki hmm... pluszowo-polarkowy. Namiętnie liże pluszaki ale też np.... mój szlafrok :D jak się do niego dorwie to nie ma opcji żeby ją oderwać. Nic w tym złego, trzeba tylko dbać żeby było czysto i niech liże do woli :)
Tytuł: Odp: Lizania podłogi, deski, poduszek
Wiadomość wysłana przez: Bonnie w Listopad 19, 2015, 19:55:09 pm
Wlasnie moja Bonnie robi to samo, lize drewniane deski, kanapy, a nawet dywan :)
Tez mnie to zastanawia, czemu tak jest :) Myslalam nawet, ze to tez jej sposob zostawiania po sobie zapachu :D Aczkolwiek niektore rzeczy (nowe) oznacza broda :)
Tytuł: Odp: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Malykrolik w Styczeń 05, 2016, 19:01:04 pm
Jeśli chodzi o lizanie po skórze- mam tak samo. Moja Pysia dobiera się do każdego miejsca, gdzie mam skórę, a wiadomo że skórę ma się wszędzie, Twarz, ręce, nogi. Głównie tam liże. A jak nie dam jej ręki kopie mi w spodniach i kapciach  :icon_confused
Zawsze zastanawiałam się dlaczego to robi, ale to chyba nie do odkrycia, ostatnio zaczęła też lizać po ubraniach, robi to jeśli nie dam jej ręki.
Tytuł: Odp: Lizanie :)
Wiadomość wysłana przez: Marcin Tomasz w Maj 19, 2017, 21:11:47 pm
Mój królik ostatnio załapał jakąś manię lizanie mnie po nosie. Jest to masakrycznie męczące. O co chodzi? Nadstawiam policzek, rękę i nic, chce nochala i już. Nie wiem czy mu to przejdzie, mam nadzieję, że tak bo akurat lizania po nosie nie lubię.