Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom
Porady => Choroby => Wątek zaczęty przez: Wojtek F w Grudzień 15, 2011, 21:52:28 pm
-
Witam,
W Poniedziałek kupiłem malutkiego królika. We wtorek wszystko było ok, był żywym wesołym, aczkolwiek trochę nieśmiałym króliczkiem. Ale już w środę popołudniu stał się smutny, nie jadł i nie pił całą noc, zgrzytał zębami i bardzo mało się ruszał. Nie wydalał też nic, nie miał biegunki. W czwartek trafił do weterynarza, który stwierdził że nie wie co mu jest bo ma bardzo niską jak na królika temperaturę ciała - 34 stopnie Celsjusza, a przy zakażeniu czy czymś podobnym powinien mieć gorączkę.
Dał mu zastrzyki witaminowe i poradził żeby podawać mu strzykawką wodę i zagotowane siemię lniane.
Ale puki co króliczek nic nie chce jeść i bardzo mało pije. Podniósł trochę uszka ale dalej jest chory - to widać.
Czy ktoś miał taki przypadek? Wie jak pomóc mojemu króliczkowi?
-
Witam,
Proponuje wybrać się do króliczego weta, bo zwykły psio-koci może nie dać rady.
Króliczek mógłbyć za wcześnie odebrany matce. Najważniejsze by miał ciepło i był dokarmiany i nawadniany. Możesz podawać doustnie rozmoczony granulat dla króliczków.
Jaki ma brzuszek maluszek twardy/wzdety/miękki?
-
myślę, że z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że Twój królik ma problemy z układem pokarmowym - czy robi bobki?
mogło dojść do zapalenia jelit/niedrożności/wzdęcia - temp. jego ciała to granica...- to najczęstsze problemy u takich maluchów,
już w tej chwili podawałabym espumisan, nawadniałabym go herbatą miętową/koperkową/ do tego lacidar, nie mówiąc o tym, że powinien być na antybiotykach, bo w takim przypadku nie ma opcji wet. nie wie
jeśli Twój uszak natychmiast nie trafi do króliczego wet., który w I kolejności podłączy go pod kroplówkę (dożylną!), nie ma szansy...prawidłowa temp. u królika waha się między 38-39,5 st...
skąd jesteś?
bezwzględnie termofor, a co do granulatu to wstrzymałabym się z tym - jeśli mamy do czynienia ze wzdęciem, granulat mu nie pomoże, bo bardzo szybko fermentuje
-
Mieszkamy w Zatorze pomiędzy Krakowem, a Oświęcimiem.
Dziękuję Wam za odpowiedzi
-
W Krakowie jest dwóch świetnych weterynarzy króliczych - dr. Baran i dr. Lidia Lewandowska. W Bielsku polecana jest dr. Izabela Całus. Nigdzie bliżej raczej nikogo nie znajdziesz. Jedź jutro koniecznie do któregoś z tych weterynarzy. Trzymam kciuki za malucha.
-
co z maluchem
-
Przepraszam Was,
Ciapek niestety niedoczekał wizyty u dr Barana, zdechł rano następnego dnia.
Dziękuję Wam wszystkim za zainteresowanie. Przepraszam że nie pisałem od razu ale nie chciałem wracać myślami do Króliczka.
-
króliki umierają, nie zdychają- żadne zwierzę nie "zdycha". Przykro mi